Które zagrywki ego oddalają Cię od samej siebie okradając Cię ze szczęścia?
  • 44Autor:44

Które zagrywki ego oddalają Cię od samej siebie okradając Cię ze szczęścia?

Dodano: 60
lajfstajl
lajfstajl

Zagrywki, które oddalają od samej siebie.

Szczęście to coś, czego wszyscy pragną, oprócz tych, którzy się boją nawet szczęśliwości. Z czystej asekuracji śpiącego, który woli już siedzieć w dole niż spadać. Jakby można było kupić szczęście, to byłby to bardzo pożądany towar, jak świeży bio jarmuż w Polsce i do tego w styczniu. Żartuję, ludzie nie pragną jarmużu, jest twardy, okropnie zielony i zbyt zdrowy, żeby go pożądać. Szczęścia nie da się zdefiniować na poziomie umysłu, ponieważ ego, które nawet w raju miałoby jakieś wolty, na to nie pozwala. Szczęście to stan miłości i stan teraz, gdy ego jak pies z podwiniętym ogonem zajmuje należne mu miejsce w dupie. Czy aby na pewno szczęście to stan miłości? Dopóki śpisz, Twój świat jest dualny, podzielony. Ten jest debil, z tym mogę się podciągnąć intelektualnie, tego lubię, ten tylko umie pierdzieć w stołek, nie rokuje, ten ma same piątki, będzie z niego Harwardczyk, a ta zadziera nosa, bo zrobiła sobie silikony, czy inne botoksy, a wiadomo, że ma sieczkę z glifosatem w głowie, czysta niesprawiedliwość. Ty masz dobry tył, ale mąż nie umie robić kasy, tyle co Kowalski rozbija się audi, pewnie okrada ludzi, a ta miała czelność odłożyć widelec, a była Ci winna 50 zeta pod pretekstem. No i witaj franku od rana, jak stoisz?, od tego dzień się zaczyna kijowo. Nagle pyk. Wydarza się coś na stacji metra, w autobusie człowiek z liściem na głowie, w pijalni wody zdrojowej Krynica, czyli gdziekolwiek, przebłysk świadomości. Jeszcze nie kumasz co to było, musisz wpisać do klawiatury, pomyszkować i masz odpowiedź. To się budzi. Zaczynasz się wybudzać z głębokiego. Stawiasz krok chwiejny, jak u wilka morskiego pierwszy raz na lądzie po kilku miesiącach Kon-Tiki prosto z wysp Puka Puka oraz Angatau. Ale czy aby na pewno szczęście to stan miłości? Z lekka rozbudzona nie możesz się zgodzić z tym bezsensem. Kochać wszystkich? Kochanicę Francuza, ups, to mężuś, oprawcę, kata kochać? Kiepskiego w autobusie w upalnym lipcu? Pytasz, bo myślisz, że gadasz z kimś, musisz zaistnieć, musisz stale o coś pytać. Żeby cały czas liniowy (kurna to on nie istnieje?, a ta zmarcha?) bawić ego i rozwiązywać jego zagadki. Tyle, że Ty już masz jasność co to jest ego. Oprogramowanie zabierające Ci naturalną radość życia i istnienia, ale i tak go włączasz i z nim ciągle gadasz. Od czasu do czasu zła na samą siebie, że to Cię tak wkręca. Jakie kurde flaczek tu i teraz? Małe dziecko jest w stanie relaksu, jego mózg pracuje na falach alfa i gamma, o czym absolutnie zapomniałaś. Nie jesteś dzieckiem? Jesteś wszystkim, więc dzieckiem też, tyle, że budzącym się. Dzieckiem w stanie relaksu ze świadomością dorosłej osoby przebudzonej (mega rzadkość), czy budzącej się (każdego dnia jest nas coraz więcej). Śpiący muszą zabiegać o jakieś cele w życiu, gdyż mówi się w matrixie, że  poczucie celu w życiu daje szczęście. Niewątpliwie robienie czegoś ze szczerą pasją jest szczęściotwórcze nawet na poziomie egotycznym, jednak ludzi rozwalają poszczególne etapy, a raczej problemy z tym związane, dochodzenia do celu. Co przesłania im właśnie dziecinną radość życia. Tymczasem bycie w etapie jest o wiele istotniejsze niż cel, a bycie w każdym kolejnym kroku jeszcze ważniejsze niż osiągnięcie etapu. Czyli życie teraz, w tej nanosekundzie jest dokładnie tym o co Ci chodzi, jest zawsze idealnie, dokładnie takie jakie ma być. Każdy problem to stopień do wzrastania, problemy nie dotyczą Ciebie. To tylko nauka czeladnika na mistrza. Mistrz siedzi z półuśmiechem Foresta Gumpa, ujmującego idioty, czy Giocondy i jest szczęśliwy. Codziennie wyciąga to szczęście z siebie. Nigdzie nie łazi, nie szuka go w korpo, w lodówce w nocy, w banku też nie, ani w salonie z furami, dosłownie nigdzie, bo nie jest jednak idiotą, wie, że szczęście jest w nim. Nie goni za myślami jak wpieniający wszystkich ratler na klatce schodowej, ale zachowuje się jak wyluzowany bernardyn z flaszeczką na szyi. A więc kumasz już, że program w głowie należałoby wyłączyć, jakoś wyciszyć tę gonitwę zajaw. Ale które myśli są te najgorsze?

Które zagrywki ego oddalają Cię od samej siebie okradając Cię ze szczęścia?

1. Nie wszystko jest proste

Na pierwszym miejscu kradzieży osobistego szczęścia jest wiara w bzdurę, że życie jest skomplikowane. Tymczasem to najprostsza z rzeczy do zrobienia. Umie ją nawet jednokomórkowiec pantofelek. Po prostu bądź, ciesz się z tego i nie kombinuj. Bądź w każdym kroku i zostań tego obserwatorem. To nie jest takie nudne na jakie wygląda.

2. Byleby tylko inni byli zadowoleni

To już kompletnie nie działa. Nigdy nie podzielisz się miłością, gdy nie będziesz jej miała. Kochanie siebie jest warunkiem kochania wszystkich ludzi. Krótko zastanów się co lubisz robić, a następnie to właśnie rób. Rusz ze skrzyżowania. Jakbym musiała już przytoczyć jakieś matrixowe działo, to Herberta Bayarda Swope, który powiedział coś w tym guście: Nie wiem jak wygląda ostatecznie klucz do sukcesu, ale na pewno kluczem do porażki będą starania, aby zadowolić wszystkich.

3. Szczęście (raczej substytut) w matrixie powinno trwać stale

Tymczasem na poziomie matrixowym newer. W szkole mówiło się, że jest fajna, gdyby nie te przerwy między pauzami. W rzeczywistości pauzy były tak wyczekiwane i szalone, tylko z powodu 45 minut lekcji. Im trudniejsza, tym bardziej człowiek cieszył się z dzwonka. Szczęście to miał być produkt uboczny podejmowania właściwych decyzji, ale jednak zawsze chodziło o te decyzje. Poczucie szczęścia mogłoby z czasem wzrastać, dziwne więc, że w związkach małżeńskich (i nie tylko) najczęściej maleje. Jednak na poziomie duchowym jesteś cały czas w poczuciu szczęścia, spełnienia, spokojnej radości. Ponieważ nie jesteś do niczego przywiązana. Jesteś wolna, kochasz. Nie identyfikujesz się ani ze smutkiem, ani depresją, ani niżem barycznym, ani też z wygraną na loterii (to hipoteza, bo już w nic nie grasz).

4. Niewdzięczność

Ludzie ciągle gonią własną piętę w kołowrotku i są zawiedzeni. Ale Ty każdego dnia ciesz się, że się chwila przydarza właśnie. Doceń wszystko co się dzieje wokół Ciebie. To zaczarowany świat z bajki. Bądź wszystkim wdzięczna za wszystko. Ale to nastąpi samoistnie, gdy wszystkich pokochasz, i gdy wszystkim wybaczysz. Zawsze zacznij od siebie.

5. Czekam na spełnienie wszystkich warunków, żeby zacząć działać

W każdej chwili są dokładnie takie warunki jakie są teraz najlepsze. Idealne do ruszenia ze skrzyżowania. Wszystko co doświadczasz jest Ci potrzebne. Gdy spotykasz zmulanta, to właśnie takiego człowieka miałaś spotkać. To Twoje schody. Jest idealnie, bo tak ma teraz być. Jednak nie jest tak po to, żebyś utknęła na tym skrzyżowaniu, a wręcz przeciwnie, bądź w drodze. I tego Ci życzę w 2018 roku, szczęścia w drodze.

lovciam:)

   
 60
  • Teresa   IP
    I tak mój umysł zaparł się. I im więcej zrozumiem i uwalniam, tym on sprytniej mnie dopada i ciągnie w dół. Normalnie hegemonia jakaś i history Spartakus w jednym. Aż ściska w żołądku, że odlatuję. A potem trafiam na ten tekst i jasność jakaś nastaje. Jak w Seksmisji: patrz bocian, jesteśmy uratowani. Tylko coś ze mną nie tak, bo już się stresuję, ze mój awatar długo na poboczu z tej wysiadki nie wytrzyma. I dogoni. I jak to rozkminić, by zawsze pamiętać? Jak człowiek taki jak ja, troszkę jakiś czas temu sponiewierany przez inne awatary, i tak się stara i stara. I chyba zmiernym skutkiem mi to wychodzi? Jak czuję, że mi nie wychodzi. I że jakaś taka jestem chyba nieudalna. O widzicie, długo nie wytrzymałam z tym szczęściem objawionym.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • J   IP
      ruszyłam ze skrzyżowania, chodził mi po głowie małe przedsięwzięcie, musiałam zatrudnić, bo sama pracuje w korpo - miałam to od długiego czasu w głowie - ZRÓB TO - JEST - i co? okazuje się ze kiszka, wiadomo nie wszystko robi się dla forsy, ale dla idei? mam ćwieka, bo teraz Pani pracuje na siebie - potrzebowała kasy, a dla mnie zero.
      Pepsi poddac się, kupić "jak zarabiać?"" , czy dopłacać i ciągnąć?? kurde ruszyłam, i byłam tak pozytywnie nastwiona że hej, a teraz gdy dopłacam jak być pozytywnie nastawionym?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Gabi Orchita   IP
        Dzisiaj drę flaszkę bom rozemocjonowana ale zawsze...ZAWSZE jak drę alko to czytam Cię Pepsi i wiem że nie wszystko stracone. Dziękuję, xxxxx
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Mare Nubium   IP
          Aaaaa, love Peps!!! <3 Dziękuję.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • AnnaO   IP
            "Po prostu bądź, ciesz się z tego i nie kombinuj."
            hyhy
            ja? nie kombinuj? to strasznie trudne, całe życie przecież kombinuję, a tu nagle mam przestać?
            ale bardzo chcę cieszyć się z tego, że jestem! nawet chwilami mi się to udaje!

            Dziś przechodziłam koło miejsca, które przypomina mi dawne, przykre wydarzenie. Pytam więc moją podświadomość, czemu u licha mi to przypomina, to było W LICEUM, sto lat temu, więc? ona oczywiście nic na to nie mówi...
            Spróbowałam tak: posłuchaj, to było kiedyś, teraz nie ma już znaczenia. Owszem, trzeba było inaczej się wtedy zachować, gdyby czas się zapętlił i wróciłabym do tamtej chwili, to dobrze byłoby powiedzieć tak: (i tu tekst, który byłby ok).
            Powiedziałam ten tekst tak, jakbym stała naprzeciwko tamtej osoby, wtedy-kiedyś. I pomogło.

            Czy to jest kombinowanie?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także