Jak poradzić sobie z uczuciem rozpaczy, bezradności, „związanych rąk”?
  • 44Autor:44

Jak poradzić sobie z uczuciem rozpaczy, bezradności, „związanych rąk”?

Dodano: 12

Jestem singielką już ponad trzy lata.

Komć: Nie mogę powiedzieć, że to był – a raczej jest – zły czas. Bardzo się rozwinęłam, spełniłam wiele marzeń, zaczęłam w końcu dobrze zarabiać, mam wrażenie że bardziej w siebie wierzę. Na wszystko zapracowałam sama i mam tego świadomość. Jednak gdzieś w środku mnie jest ta wielka, pochłaniająca wszystko „czarna dziura”. Ujawnia się coraz częściej. Czuję się przegrana nie mając nikogo prawdziwie bliskiego. Ani rodzina, ani przyjaciele nie zastąpią takiej unikatowej, intymnej relacji między dwojgiem ludzi. No i właśnie, tu pojawia się problem. Obdarzyłam uczuciem kogoś bardzo mi bliskiego, osobę z którą spędzam masę czasu, bardzo dobrze się dogadujemy i może sobie to wmawiam: mam wrażenie, że On czuje podobnie (mimo jego skomplikowanej sytuacji osobistej). Kilka dni temu doszło do czegoś więcej i jest mi z tym bardzo ciężko, bo widzę że jest niezdecydowany – w przeciwieństwie do mnie, albo zwyczajnie boi się szczerze porozmawiać. Jak poradzić sobie z uczuciem rozpaczy, bezradności, „związanych rąk”? Widzimy się codziennie i jest to sytuacja niezależna ode mnie… Proszę o poradę, kompletnie nie wiem jak dojść do siebie.

DOWIEDZ SIĘ JAK POZYSKAĆ ENERGIĘ PIENIĄDZA POTRZEBNĄ W MATRIXIE …

Yyy ... przebudzić się? Dziękówka za komentarz. Matrix jest tworem nieorganicznym, jest to oprogramowanie. Najlepiej dla matrixu, żebyś zaczęła podbierać mężów (chociaż małżeństwo ukośnik zaobrączkowanie, dajmy na to w sobotę, jest równie potężnym programem matrixu religijnego), a następnie powinnaś wydatkować jak największą energię na miłosne cierpienia (samo w sobie antylogia) własne, a przy okazji rykoszetem innych. Po czym szukać nadziei w innych niskowibracyjnych ofertach, oczywiście również żywiących się Twoim ego. Taki ma być program Twojego umysłu, a matrix go zeżre, gdyż żywi się Twoim strachem, rozżaleniem, zamartwianiem się i każdą emocją. W tym ekscytacją seksualną. "Czuję się przegrana nie mając nikogo prawdziwie bliskiego". Dżizas Kochana, jesteś pogrążona w głębokim śnie. Poczucie niedoborowości jest oznaką niezrozumienia, snu zamiast rzeczywistości. Ktoś nam odebrał rzeczywistość i napchał do głów pakułów, oraz sieczki. Co Twoje szczęście ma wspólnego z obecnością innych ludzi? Jak możesz uzależniać swoje dobre samopoczucie od ego innych. Kolega ma skomplikowaną sytuację rodzinną? To w ogóle nie jest istotne dla Ciebie. To nie są Twoje małpy, to nie jest Twój cyrk. Dla Ciebie radością jest miłość do niego, a nie oczekiwania na deklaracje, które wymagają od niego zmiany. Tymczasem jedyną osobą, która może zmienić wszystko,  jesteś Ty. To Twój film. Twoje szczęście jest nierozerwalnie związane tylko z Tobą i zależy od jednego człowieka na tym planie: tylko od Ciebie. Tylko Ty możesz sobie pozwolić na szczęście i tylko Ty możesz go sobie zabrać z powodu totalnego niezrozumienia o co kaman. Wszystko co jest Ci potrzebne do szczęścia masz już przy sobie. Sens istnienia jest w Tobie. Żadna istota z zewnątrz nie jest w stanie ostatecznie Ci pomóc, ani zaszkodzić. Tylko Ty sama. Tylko Ty możesz wypełnić się energią. Wyobraź sobie co się faktycznie dzieje? Tracisz energię, ponieważ wciąż siedzisz we własnej głowie. Gonisz za myślami. To są ogromne straty energii, bo prawie każda myśl, której się poddasz wywołuje niskowibracyjne emocje, które karmią matrix. Z tymi niespełnionymi oczekiwaniami, z tymi roszczeniami do drugiego człowieka zamieniasz się w karmiciela zbiorowego pasożyta energoinformacyjnego. Jesteś taka jak prawie wszyscy, masz poczucie niedoborowości, że musi być ktoś jeszcze, żebyś poczuła się szczęśliwa. Ale uwierz, że nigdy nie poczujesz się naprawdę szczęśliwa, gdy Twoje szczęście będzie zależało od innych ludzi i okoliczności. Prawdziwa radość istnienia płynie tylko z jednego źródła, czyli z Ciebie. Im więcej pragnień, przywiązania i oczekiwań tym mniejsza szansa na przebudzenie. Wszystko czego potrzebujesz do nakarmienia się, masz już w sobie. W tym momencie Twoje wibracje są niskie, dlatego wyłapujesz tylko takie fale, czyli niskowibrujące. Jesteśmy nadajnikami i jednocześnie odbiornikami. Gdy nie wiesz na jakich falach nadaje policja, nie możesz odebrać informacji, które sobie nawzajem przekazuje.

Jesteś energią i nigdy nie byłaś i nie jesteś uzależniona od jakichkolwiek zewnętrznych czynników.

Niewielki procent Ciebie, to materia. Naprawdę niewielki, jak nas wszystkich i całego Wszechświata. Dlatego energia jest dla nas tak ważna. Dopóki pieniądz jest energią, falą, może być bardzo pozytywną wartością. Z kolei: zamknięty, nieruchomy, zamienia się w skąpca. Tak samo z Tobą: Twoja energia została zamknięta na koncie w Szwajcarii, a to prawie to samo co bankructwo. Twoja energia poszła za Twoją uwagą i siedzi w cudzym domu, przy cudzym stole, jakiejś kobiety, czyli osoby "komplikującej życie rodzinne" obiektu Twoich westchnień? Przebudź się w końcu. To nie jest żaden przymus z mojej strony, wszystko zależy przecież od Ciebie. Mówię Ci tak, ponieważ jestem w tańcu. Taki jest mój taniec teraz, rozkminka Twoich spraw, ale tylko Ty sama możesz sobie pomóc, lub sobie zaszkodzić. Nikt z zewnątrz tego nie może zrobić, nawet najbardziej skomplikowana sytuacja rodzinna Twojej miłości. Zaakceptuj sytuację w której się znalazłaś. To podstawa. Aby dokonać zmiany, należy zaakceptować życie takie jakie jest. A więc siebie taką jaka jesteś teraz. Następnie należy ruszyć ze skrzyżowania. Absolutnie należy Ci się szczęście i absolutnie łatwo jest być szczęśliwym, gdy tylko skuma się, że tylko Ty możesz go sobie dać. I nikt nie może Ci odebrać szczęścia.

A co do "czarnej dziury" w środku Ciebie, to bardzo mylisz się w interpretacji rzeczywistości, "czarna dziura", to program ego, fałszywa Ty. W środku Ciebie siedzi ideał, doskonałość. Najlepszy z najlepszych awatar Źródła, czy jak tam wolisz Absolutu, albo nazywaj to Bogiem. Jednak nie nazywaj siebie singielką, bo wszyscy jesteśmy singlami jeśli chodzi o nasze egotyczne umysły. Nie wkładaj na siebie koszulek z napisami, kim jesteś. Tylko buty zimowe chowasz do pudła na pawlaczu z podpisem co w pudle siedzi. Skończ z oceną, z etykietkami. Ty nie jesteś ani singielką, ani niedoborową istotą, ani kobietą, ani samodzielną bizneswomen, to wszystko sztuczki oprogramowania ego. Ty jesteś doskonałością, niezmienną, nieśmiertelną, która tutaj sobie doświadcza. No i wszyscy jesteśmy jednością, ale to już inna rozkmina. Obejrzyj Awatara. Nowy stosunek do problemów, które oczywiście są przez Ciebie wymyślone, bo to iluzja, ale taki właśnie stosunek do tej iluzji ego sprawi, że zaczynasz wibrować wyżej i Wszechświat w końcu skuma, że do Ciebie idą fale o wysokich wibracjach i takie same wysyłasz. Wszechświat to uwielbia i daje to odczuć. Nie możesz osiągnąć szczęścia śpiąc, gdyż ego Ci na to nigdy nie pozwoli. Moja propozycja w tańcu jest następująca: zacznij się budzić i zostań uzdrowicielką Wszechświata.

lovciam:)

 
 12

Czytaj także