Cholera, czy żyjąc teraz możemy sobie jakoś pomóc i przedostać na wyższe wymiary?
  • 44Autor:44

Cholera, czy żyjąc teraz możemy sobie jakoś pomóc i przedostać na wyższe wymiary?

Dodano: 82
Jestem wręcz pewna, że nie.

Najczęściej odpowiadam Ci jako gracz w grze, jako ego, jak elf ze sceny teatru, ale dzisiaj zrobię wyjątek i odpowiem jako osoba rozumna, budząca się, skomunikowana ze swoją świadomością. I nigdy nie dałabym sobie obciąć małego palca, że to Ci się spodoba.

Ludzie listy piszą:

Obejrzałam właśnie wywiad z Peggy Kanee. Czytałam posty o reptalianach jednak brakuje mi w nich pewnych ważnych informacji. Prosze naświetl mi Twoje poglądy i trochę uspokój. Reptalianie stworzyli z nas rasę niewolniczą, mają na nas wpływ większy niż mogłam sobie wyobrazić w najgorszym horrorze, od wysysania energii, gwałty na dzieciach, po jedzenie duszy. To jest taki hardcore,że biorę dwa wdechy pisząc to. Peggy wspominała o siatce dusz przez którą trudno sie przebić. Ludzie w świecie astralnym, z którymi rozmawiała żyją w małej świadomości, wydaje im się, że są w niebie, a są uwięzieni i zagłuszeni, ślepi. Cholera, czy żyjąc teraz możemy sobie jakoś pomóc i przedostać na wyższe wymiary? Czy gdy umrzemy możemy ominąć ich programy? Wiem że w każdym z nas istnieje cząstka Boga(MY) i wszyscy jesteśmy jakoś połączeni. Wiem, że żyję jeszcze w wielu polach na nieświadomce. Pragnę jedak walczyć z tymi gadami. Uważam że powinniśmy coś zrobić. Miałam o nich sen. Skoro mamy w sobie siłę i moc ukrytą pod zmysłami to jak możemy ją wykorzystać? Jak chronić siebie i innych, oraz jak im dopiec? Czy możemy ich zniszczyć?
Nie wiem, czy wiesz, ale napisał do mnie list Twój awatar, nie Ty. Naskrobało list wystraszone ego. Awatar jest w grze, boi się, niewiele rozumie, ma za to wiele przekonań, w tym sto nieuświadomionych. Twój awatar ma dzisiaj przechlapane, bowiem jego entropia poszła w górę, chaos się nasilił, brak danych do skumania, został nierozumny strach. I przekonanie, że walka jest dobrym rozwiązaniem. Podczas gdy jedynym słusznym jest rozwiązanie wybitnie nieegotyczne, czyli przestać się bać. Strach to chaos, strach to brak danych, strach to brak zrozumienia, to przeciwieństwo miłości. Strach to diabeł, to ego. Wszystko się zgadza jak widzisz. Gramy w grze, w której rządzi strach. Im ktoś więcej wie o strachu i jest w stanie więcej graczy nastraszyć, tym ma więcej władzy. Do tego intencja strachu jest energią, ma moc sprawczą. Zaczyna to coś żyć. Mówisz: nie chcę "tego", nie chcę, ale intencją jest "to". Mówisz: nie chcę cynicznej farmacji, nie chcę Reptosów, nie chcę raka, nie chcę hospitalizacji, nie chcę się bać, nie chcę brać udziału w grze, ale intencją jest "to wszystko". Trzeba przestać o tym myśleć, przestać się tym jarać negatywnie, czy pozytywnie bez znaczenia, trzeba skończyć z ego i strachem, po prostu skumać, wówczas to wszystko zniknie. To Twoja gra, ale nie jesteś w niej sama. Gdy nie podobają Ci się czyjeś rządy, po prostu nie zasilaj ich uwagą, nie karm własną energią. Nie manifestuj, nie zabijaj, nie miej żadnych intencji, ani dobrych, ani złych. Takie rządy znikają, bo nie mają co żreć. Gdyby nikt nie poszedł na wybory, gdyby ludzie przestali oglądać wiadomości, kropki nad i, i przecinków pod ęą. Wówczas ten teatr by zniknął, jak w lustrze, na które nikt nie patrzy, nie ma odbicia.

Jednak do tego, żeby zaprzestać wchodzenia na barykady, przestać walczyć, odstawić własne przekonania, trzeba mieć chociaż minimum świadomości, że nie jesteś własnym awatarem. Przy czym olewanie, czyli negacja też jest formą walki, tylko, że z drugiej strony tego samego medalu, podobnie jak wiara i niewiara. Ma być akceptacja, ale to inna para kaloszy. A więc nie jesteś własnym awatarem, jesteś nieśmiertelną świadomością, która gra na tym planie kolejnymi elfami, czyli wcielaniami, inkarnacjami, aby się uczyć i rozwijać. Wchodzić na kolejne etapy własnej ewolucji. Ewolucji świadomości. Gdy żyjesz w chaosie, jesteś chaosem, nie możesz wyciągać wniosków, uczyć się, Twoja entropia jest bardzo wysoka. Świrujesz, głupiejesz, postępujesz jak wszyscy obok Ciebie, śpiący, nieświadomi, bez pojęcia, że są graczami w grze. Chcesz walczyć, bić po mordzie i umierając ze strachu przed wyimaginowanym rakiem szyjki macicy szczepisz nastolatkę gardasilem, czy innym gównem. A inni idą za Twoim awatarem w ślepym strachu. Przywiązani do swojego awatara, przekonani, że to są oni. Jeśli obok Ciebie stanie nieświadomy człowiek, Twoja nieświadomość się pogłębia, kumuluje. Nie masz żadnych informacji, stajesz się nierozumnym graczem w grze, który nie ma nawet pojęcia, że jest gra. To jest stan egotyczny, lękowy, bezinformacyjny, pełen przekonań. Stan bez kontaktu ze swoją świadomością. Wtedy wali się w mordę ludzi obok na meczu piłki nożnej, co ciekawe, kijem bejsbolowym, chociaż solo nigdy by się czegoś podobnego nie zrobiło. Są wyjątki.

Na tej samej zasadzie działa świadomy człowiek w tłumie. Nagle obok niego jest jakby mniej chaosu, niższa entropia, idzie informacja. Ludzie wokół nawet z lekka oświeconego zaczynają więcej rozumieć, kij bejsbolowy idzie w odstawkę, pojawia się przedziwne uczucie, bardzo subtelne, czyżby to miłość do bliźniego? A kysz. Przecież to mnie pogrąży, wystawię się, zostanę wykorzystana. Jednak w tym momencie strach znika, bowiem, gdy zjawia się miłość, znika strach. To są przeciwstawne energie. Miłość to porządek, ład, świadomość, niska entropia, dużo informacji, radość. Strach to chaos, wysoka entropia, zanik danych, bezsens, smutek i cierpienie. Rządy o tym wiedzą, manipulują strachem. Za wrogie przejęcie mienia kolegi z powództwa cywilnego coś tam może poszkodowany wyszarpie, ale nie zapłać podatku na czas, wyśrubowanego, chorego, manipulacyjnego, żeby Cię pogrążyć, a pieniądze wydać na egotyczne cele akurat rządzących, wówczas jesteś przestępcą ekonomicznym, wrogiem państwa. Boisz się, drżysz i bulisz. Reklamy przemysłu  farmaceutycznego, puste łóżeczko, pluszowy miś porzucony na dywaniku, i już zlana potem lecisz z rana szczepić dziecko. Ksiądz na ambonie, bój się grzeszniku, wrzuć kasę na tacę, może ci się coś odpuści. A teorie spiskowe? Teorie spiskowe rozsiewane w Internecie służą do wzbudzania strachu i temu mają służyć. Wystarczy intencja strachu, żeby wywołać kryzys gospodarczy, bowiem gracze w tej grze intencjami zmieniają rzeczywistość. Teorie spiskowe są rozsiewane przez wszystkie strony. Im bardziej absurdalne, tym bardziej prawda ginie w bajorze nonsensu. Jedno jest pewne, strach pozostaje. Idziesz na chemioterapię, bo się totalnie boisz w matrixie. Zrobili z Tobą co chcieli.

Swego czasu zrobiłam wpis o etapach ewolucji świadomości. To się dzieje zawsze w pionie, nie ma mowy, żeby rozwijać się w poziomie, stąd porównanie do pokonywania stopni. Wracając do rzeczonego wpisu, zatrzymałam się na trzecim stopniu ewolucji świadomości, tym, który tak naprawdę jest pierwszym do skontaktowania się ze swoją świadomością. Pierwszym, że się coś kuma. Czytelnicy koniecznie chcieli ciągu dalszego. Celowo oddalałam sprawę wiedząc, że ciekawy serial (dla ego) tu się kończy, że teraz nadejdzie czas na zrozumienie. Albo nieskumanie. Niedawno pozostałe stopnie zaczęłam dzień po dniu ujawniać na Instagramie, podałam siedem, ale nikt już nie zapytał o ósmy. Wszystkim entropia skoczyła do góry. Dlaczego tak jest? Bo kolejne etapy rozwoju świadomości już kompletnie nie są zabawne dla ego. Serial Kiepskich się skończył. A w każdym kolejnym etapie jest go coraz mniej. W ostatnim zdaje się, że nie ma już strachu, jest tylko miłość i jedność. Ale to dla ego jest już totalną kiłą. Żeby to mogło się zmienić, aby chaos zaczął się zmniejszać, żebyś mogła wreszcie zobaczyć info, pobrać dane z tego co się dzieje, czyli po prostu zacząć coś kumać należy zacząć wprowadzać energię, która obniży Twoją entropię. Trzeba się uczyć, rozwijać, zacząć kumać, czyli ruszyć ze skrzyżowania. Czyli im niższa entropia, tym więcej danych, tym mniej chaosu. To jest przeciwległa strona lęku, to jest strona miłości.

No i jeszcze pytanie za czapkę bio gruszek: co z reinkarnacją? Jak długo mogę się uczyć? Ile mam na to czasu? Czy nie byłoby debilne, gdybyś miała tylko jedno życie elfa w grze? Czy nie byłoby nielogiczne i nieżyciowe, gdybyś nie mogła się uczyć, podnosić wibracji, obniżać entropii, sczytywać danych, bo już byś straciła swoje życie? Czy to nie byłaby kretyńska gra? Czy ktoś oprócz religii, wciskałby Ci taki kit? Na szczęście tak się nie dzieje, masz przed sobą nieskończenie wiele żyć, aby zrozumieć o co chodzi w tej grze. Aby podwyższać swoje umiejętności gracza, aby Twój awatar szedł przez życie coraz bardziej radosny, spokojny, szczęśliwy, pełen miłości i zrozumienia. I pozbawiony przekonań. Bez strachu. Z najniższą na dany moment entropią. To jest akceptacja i miłość. Wszystko jest tak skonstruowane, że gdy pozbawiać coś energii, wkrótce zamienia się w chaos. Z definicji entropii wiesz, że jest miarą uporządkowania chaosu. Im więcej lęku, tym mniej świadomości, miłości, szczęścia, zrozumienia, tym mniej danych. Ludzie grają w grę nie mając pojęcia, że są w grze. Grają przez sen. Traktują swojego awatara jak siebie samego, nie mają kontaktu ze swoją świadomością. Ale Ty już możesz zacząć się budzić. Rusz ze skrzyżowania, niechże ten Twój elf skomunikuje się z Tobą, czyli swoją świadomością. Niech zrozumie, że jest w grze i może wszystko i jedynie za pomocą własnej intencji. To Twoja gra.

Na razie śpisz głęboko, a Twój elf pisze do mnie listy przez sen. Dzyń, dzyń.

Z miłością

 
 82
  • Zofia   IP
    Hemoroidow nie mam. Moze cos ruszy po  swiezym chlorku ?
    Dziekuje ❤️
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Zofia   IP
      Czubatą łyżeczkę na szklankę wody. To nie tak, że się nie wypróżniam. Dostanę np. lekkie rozwolnienie, ale i tak czuję że nie do końca jestem wypróżniona. Ile w moim przypadku mogę wziąć max na raz i ile razy dziennie? Może powinnam na początku brać końskie dawki, żeby to jakoś ruszyć.. Akurat chlorek magnezu nie mam z TiB (mam taki kilogramowy..., resztę mam prawie wszystko z TiB). Przy następnym zamówieniu, wezmę świeży z TiB ;)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Viola   IP
        Moja siostra miała udar niedokrwienny lat 47 młoda osoba. Straszna sprawa. Udar jest dość rozległy. Na razie nie połknie żadnej tabletki. Wszystko w kroplówkach. Czy macie jakieś rady w tej sytuacji. Jak podawać witaminy czy poczekać aż będzie bardziej sprawna? Boże na lekarzy to tak za bardzo nie ma co liczyć. Położyli i czekają.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • Zofia   IP
          Rok temu po śmierci Taty na krótki czas przebudziłam się. Czułam jedność z całym światem, z każdym człowiekem, który przechodził obok, widziałam energię jaka płynie z wody, piasku, każdego człowieka (stałam wtedy na plaży). Okazało się, że wszystko „faluje” tą energią i to dosłownie. Wyglądało to trochę jak unoszące się rozgrzane powietrze nad gorącym asfaltem, tylko że dodatkowo miało kolory. Najpiękniejszy widok jaki miałam okazję doświadczyć. I najpiękniejsze uczucie na świecie. Spokój i miłość. Nie, nie brałam wtedy narkotyków, ani podejrzanych substancji ? Było to chwilę przed tym jak otrzymałam informację o śmierci Taty. Wiem, że to było przebudzenie, i to był najpiękniejszy moment w moim życiu, choć sekundę po tym otrzymałam najgorszą informację w swoim życiu. Wiele razy potem miałam nawroty tych przebłysków świadomości kim jestem, i tego niesamowitego spokoju, choć już bez widzenia energii która jest wookoło nas. Za tydzień minie rok od tego wydarzenia, i czuję że tracę z tym kontakt. Możliwe, że można się cofać w etapach swojej świadomości?
          Pepsi, dziękuję że jesteś ❤️
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Ochm   IP
            Hej Pepsi! A ja pozwoliłam sobie podać dalej Twoje instawpisy wśród najbliższych przyjaciół ii... pytali, oj pytali, a ja tylko, że jak Pepsi napisze to na pewno im przekażę. A widzisz... Nie chciałam Ciebie pospieszać, wszak czasu mamy nieskończoność. Ale też każdy ma przecież moc i "powinność" (ale słowo! uuups :D), by rozwiązać samemu te supełki. Więc jeśli by się/mnie znalazł ten kolejny etap [czy też wpis o nim], to po prostu podałabym go dalej :)

            Parę cytatów:
            W odp na Twoje: "Jesteś pewna, że chcesz poznać jeszcze 7 i 8 etap ewolucji świadomości? ?"
            Mąż mój: "tak tak! jestem pewna :) bring it on Pepsi!"
            I dalej:
            "A ja czekam na kolejny etap :) ciekaw jestem jak to Pepsi widzi."
            "no czekam, czekam, co ta Pepsi nam powie."
            "kiedy bedzie etap 8 ewolucji swiadomosci? ?"

            Często polecałam Twojego bloga tak na sucho, ale dopiero, gdy podjęłam się tej zabawy (jeden wpis Pepsi/dzień) to osoby zaczęły naturalnie tu zaglądać <3

            "Fajne rzeczy pisze. Jak ją znalazłaś? dopóki mi się bateria i internet nie skończy to blog będzie czytany. Właśnie czytam genialny post o stytuacji w której jestem: „Siedzenie na skrzyżowaniu z paczka czipsów”."

            Cudnie, że jesteś.
            Loffki ślę <3 !!!
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także