5 znaków, że najwyższa pora ruszyć ze skrzyżowania
  • Emanuela UrticaAutor:Emanuela Urtica

5 znaków, że najwyższa pora ruszyć ze skrzyżowania

Dodano: 22

Czasem stoisz na skrzyżowaniu, ale poklepujesz się mentalnie po ramieniu i mówisz sobie, że e tam, jest nieźle, mam swoje tempo i kulam się w miarę sensownie po życiowych rozdrożach. Z jednej strony wiesz, że czasem potrzeba żeby na skrzyżowaniu ostro huknęło, bo inaczej nie ruszysz. Nie ma lepszego motywatora do ruszenia się z miejsca niż życiowa kraksa, mandat za emocjonalne przejeżdżanie na czerwonym i gość, który wali pięścią po wysłużonej karoserii kiedy Ty stoisz na środeczku pasów mówiąc „sory, jestem na skrzyżowaniu i nie mogę ruszyć dalej”. Z drugiej strony czasem potrzeba wielu lat, a czasem wielu żyć, żeby na serio huknęło. Czasem znaki, że najwyższa pora ruszyć, są łatwe do racjonalizowania i przymykania na nie oka. Tymczasem…

1. Nudzisz się lub brakuje Ci wyzwań

Czasem robisz rzeczy, które nie mają nic wspólnego z tym kim jesteś i czego chcesz, czy to zawodowo czy prywatnie. Łatwo o nudę i niezdrową rutynę kiedy nie masz niczego co Cię motywuje, a każdy dzień przypomina poprzedni, nawet kiedy zaczyna się terapią 4 szklanek i kończy treningiem. Może pora znaleźć coś co Cię wciąga, motywuje, rozwija i pochłania Twoją uwagę w tu i teraz?

2. Nie wiesz co dalej

No stoisz w miejscu jak wół. I niby przydałaby Ci się zmiana, ale nie bardzo wiesz jaka. Bo jaki masz wybór? Zostawisz męża, z którym już chyba nie rezonujesz i wyprowadzisz się do Meksyku? Rzucisz z dnia na dzień pracę? I co dalej? Matriksowa rzeczywistość sprawia, że zawsze wydaje Ci się, że musisz mieć dokładny plan, zabezpieczenie i iść w określonym kierunku. A jeśli nie masz planu to jesteś bezbronna. Ale nie jesteś bezbronna! Otwórz się na energię z Kosmosu i daj obfitości do Ciebie przyjść. Zacznij kreować. Przypomnij sobie co zwykło sprawiać Ci przyjemność. Zrób wreszcie coś co sobie obiecujesz, choćby najmniejszą rzecz. Wróć do czegoś co porzuciłaś przez swój słomiany zapał. Przestań przejmować się tym co myślą inni. Skup się na swojej drodze.

3. Nie czujesz się bezpiecznie

Czasem trudno jest przyznać się przed sobą, że ma się potrzeby. Jako partner w związku, jako rodzic, czasem jako dorosłe dziecko, często stawia się potrzeby innych przed swoimi. Wiesz o co chodzi, no nie? Zanim usiądziesz i zajmiesz się sobą, o ile w ogóle Ci się to uda, musisz zrobić zakupy, ugotować obiad, zetrzeć kurze, wyprasować stertę ubrań i sama nie wiesz co jeszcze. Zapominasz o tym, że potrzebujesz zająć się sobą, że potrzebujesz wsparcia, motywacji i miłości do siebie. I tracisz poczucie bezpieczeństwa, które masz w sobie. Ignorowanie własnych pragnień i potrzeb jest wmawianiem sobie, że one się nie liczą. Musisz poczuć się komfortowo ze sobą i z innymi aby czuć się bezpiecznie.

4. Twoje jelita wiedzą, że coś jest nie tak

Niepokój i złe samopoczucie odbijają się na Twoim stanie zdrowia. Z nerwów miewasz zaparcia albo biegunki, kiedy masz gorszy dzień pobolewa Cię brzuch albo Twoje wnętrzności się zaciskają. Kiepsko trawisz jedzenie i masz problemy zdrowotne. Zazwyczaj kiedy czujesz, że coś jest nie tak, to w rzeczywistości jest nie tak i nie ma sensu tłamsić tego w sobie. Słuchaj swojego ciała.

5. Odczuwasz irracjonalny niepokój

W pracy siedzisz jak na szpilkach nawet jeśli doskonale wykonujesz swoje obowiązki. Wciąż za wszystko przepraszasz. Stresujesz się każdą pierdołą, chociaż sama właściwie nie wiesz dlaczego. Czasem może wydawać Ci się, że tracisz kontrolę nad ciałem i nie potrafisz się uspokoić. Wydaje Ci się, że ludzie na ulicy na Ciebie patrzą i wkurza Cię każdy kto przypadkiem zajdzie Ci drogę. Twoje ciało reaguje na Twój tryb życia. Twój układ nerwowy się degeneruje. Jesteś psychicznie, być może także fizycznie, przemęczona. Brakuje Ci witaminy D3. Znajdź swój sposób na okiełznanie niepokoju. Ćwicz, oddychaj, resetuj się po swojemu. W tu i teraz, w kreacji i w kroku to uczucie znika. I jak tam? Ruszysz się, czy dalej czekasz na swoje obuchem w głowę?

uściski:)

-
 22

Czytaj także