logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
75 553 319
186 online
30 299 VIPy
Reklama

MACA 100% ORGANIC This is BIO
POMOŻE ZLIKWIDOWAĆ 
RÓWNIEŻ TĘ SYTUACJĘ

TWOJA
ENERGIA I RÓWNOWAGA
HORMONALNA

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Gdy nie chcesz zmarnować sobie życia czekając na kiedyś w przyszłości

    Dopóki Ci włosy nie odrosną nie spojrzysz w lustro, więc nie żyjesz, nie żyjesz, bo czekasz. Wystarczy, że na listonosza, obojętnie, gdy czekasz, to chyba faktycznie nie ma Cię teraz, tylko przeczekujesz życie.

    I taki komć:

    Ostatnio mnie olśniło i zauważyłam, że jestem w ciągłym napięciu i stresie. Smutna, niespełniona. Jestem martwa. Nie żyję, nie ma mnie teraz. 
    Pojawiam się za to w dalekiej przyszłości, wtedy to, a jakże, jestem, żyję. Jestem bezpieczna, zakochana, spokojna i spełniona.
    Tymczasem, żeby tam dojść muszę przeczytać jeszcze tylko 73 książki, odpocząć, zrelaksować się, oraz zrobić tylko jeszcze jeden kurs. Jeden jedyny kurs, po którym będę wystarczająca. Wtedy to już na pewno będę na tyle kompetentna, doskonała, że będę mogła wreszcie zarabiać dobre pieniądze. Wtedy będę bezpieczna, szczęśliwa i właśnie sobie uświadamiam, że … przestanę się bać. No właśnie! W przyszłosci nie bedę się bać. Będę mogła odpuścić i się zrelaksować. Aż mi szkoda samej siebie.
    Tak sie nie da żyć, nie chcę zmarnować sobie życia czekając na kiedyś, a jednocześnie nie wiem jak to zmienić. Pepsi powiedz jak żyć?

    Reklama

    IDEALNA KURACJA UODPORNIAJĄCA I SILNE ODŻYWIANIE GREENS & FRUITS TIB minerałowo-witaminowy , też bogate źródło B COMPLEX, w tym WITAMINY B12 plus 50 warzyw, owoców, ziół, enzymów i probiotyków


    Zgrabnie to ujęłaś, ale być może rozczaruję Cię, bo tak żyją prawie wszyscy uśpieni ludzie.

    Życie zaczyna się od świąt, od ślubu, albo po tym egzaminie, gdy przywiozą Ci kanapę z Udine do salonu, innym razem, gdy już przeprowadzisz się do nowego domu, gdy dzieci podrosną, po magisterce, doktoracie, od 1 stycznia, gdy zacznie się odchudzanie, albo najlepiej, gdy już schudniesz, od własnych urodzin, bo rzucisz wtedy faje i wtedy dopiero będzie to prawdziwe życie.

    Zastanówmy się więc, czy jest w tym coś złego?

    Obiektywnie nie ma ani złego życia, ani dobrego, życie jest jakie jest, masz takie jakie masz. Skoro wybierasz czekanie, to żyjesz czekając. Nie mogę Ci powiedzieć, że gdy skończysz z czekaniem Twoje życie zacznie być fajne. Nic pewnego, bo można się uzależnić od tego czekania, od snucia marzeń na przyszłość, od bycia wciąż w innym miejscu niż jest się teraz. Gdy jesteś w nałogu czekania, nieczekanie na nic staje się mało zabawne. Stres jest nadal, nie ustępuje. To tak jak z rzuceniem darcia faj, nie jest zbyt różowo.

    Dlaczego czekasz na życie?

    To jest Twoje ego, które nigdy nie jest zadowolone, a jak już, to nawet w raju mówi, „tak, ale …”. Ego zawsze ostatecznie powie coś na „nie”. Ego każe Ci czekać na prawdziwe życie, bo temu co jest mówi „nie”.

    Napisałaś komentarz skarżąc się na swoje ego.

    Naskarżyłaś do mnie na swoje ego. No to co ja Ci mogę rezolutnego powiedzieć? Skumaj, że to właśnie Twoje ego wciąż poszukuje kwadratowych jaj, ponieważ nie umie być zadowolone. Jest to mu obce. Jest lękiem i przekonaniem, czyli ma coś z syfilisa. Żeby nie było, każde ego podchodzi pod te kryteria, nie tylko Twoje.

    Jedynym rozwiązaniem sytuacji będzie Twoja zmiana, a zacząć się powinna od tego, że zaakceptujesz to co jest, czyli to uczucie odkładania życia na później zaakceptujesz. Że zgodzisz się na to życie opętane przez wieczne czekanie, przez wiecznie niezadowolone ego. Że to zobaczysz i wyjdziesz temu na przeciw, bez żadnej walki.

    Im usilniej będziesz się z tym zmagać i bardziej będziesz się chciała zakotwiczyć w „teraz”, tym więcej pojawi się natrętnych myśli związanych z oczekiwaniem. I Wszechświat Ci to da, wieczne czekanie, bo to Ty tworzysz tę rzeczywistość.

    Marzenia, to nie są cele. Marzenia się nie spełniają, a cele zawsze się realizują, o ile masz zamiar cel osiągnąć. Nie, że zwykły zamiar, tylko ten zgodny dla duszy i ego. Gdy razem będą zamierzać to samo.

    Czy są jakieś dobre strony takiego przeczekiwania życia?

    Jasne, że są i na zadanie domowe powinnaś je odszukać. Nie, że konfabulując, bo wtedy się nie liczy, ale szczerze zobaczyć w takim życiu jakieś plusy. A więc, że się wciąż rozwijasz zawodowo, że chce Ci się stale coś robić, że owszem widzisz ten nałóg, ale to nie jest ostateczna destrukcja, że owszem, nie chcesz już tak żyć, ale to życie jest dla Ciebie oswojone, wciąż jeszcze czujesz się tutaj jako tako.

    Twoje natrętne myśli, to program nałożony przez matrix na Twój umysł.

    Matrix nie lubi, gdy stajesz się taka inna niż wszyscy, że nie rozpaczasz, nie wściekasz się, nie drżysz, że życie przemyka Ci na wiecznym oczekiwaniu, a więc matrix bardzo tego nie lubi. Bo takie Twoje myślenie, taka Twoja zgoda nie piętrzy potencjałów, nie nawarstwia się energia, on (matrix) nie ma po prostu co żreć. Oooo, wyprasza to sobie! Wahadło destrukcji huśta Ci się przy nosie, a Ty nic? Nie jesteś wściekła, zrozpaczona? Jakim cudem przestałaś się zadręczać, że nie żyjesz teraz?

    To proste, bo akceptując to, co jest, nawet tkwienie nieustające w przyszłości, czy przeszłości (inni kochają nie żyć, tylko wspominać podobno lepsze życie), a więc, gdy godzisz się na to, co jest, nie z obojętności do siebie, tylko troski, szacunku, miłości (bez ekscytacji mi tutaj), a więc, gdy mówisz sobie „tak”, paradoksalnie rzeczywistość pokaże Ci obraz całkiem inny.

    Każdego dnia jakby z mniejszym nałogiem życia w przyszłości.

    Zasada naczelna, to więcej luzu, mniej rozkminiania. Gdy wybierzesz sobie cel, natychmiast o nim zapomnij. Wyrusz w drogę ze skrzyżowania i ciesz się najmniejszym krokiem. Gdy nie umiesz się jeszcze tym cieszyć, po prostu patrz na siebie i obserwuj co Ty takiego robisz, tyle, że teraz?

    Życie bez czekania najpierw zacznie Ci się przydarzać sporadycznie, ale z czasem coraz częściej i na dłużej ego będzie się od Ciebie odwalać. Bo to Ty wymyślasz tę grę.

    z miłością

    (Visited 5 494 times, 4 visits today)
    44 - kim jest? Trudniej jest ocenić, niż to kim ona nie jest. Z pewnością nie jest już PepsOsho, ani też żadną inną koniunkcją. Po prostu, jakbyś chciała, jest sobie nawadnianiem Twojego późnowiosennego ogrodu.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. plum 6 listopada 2018 o 19:27

    2. J_Go 6 listopada 2018 o 19:32

      Super tekst! Pomocny baaaardzo! 😀
      Kocham <3

    3. smerfetka 6 listopada 2018 o 19:53

      Pepsi dziękuje Ci <3

    4. In4 6 listopada 2018 o 20:54

      👏👏👏

    5. lida 6 listopada 2018 o 21:31

      Właśnie teraz tego potrzebowałam.. Dziękuję Pepsi.:)

    6. Papi 6 listopada 2018 o 21:43

      Kocham

    7. Adziam 6 listopada 2018 o 21:43

      <3 brawo Peps

    8. Kasia 6 listopada 2018 o 23:53

      owocek 🙂

    9. Efff 7 listopada 2018 o 06:07

      Droga Pepsi
      Od przedwczoraj syn ma opuchnięte oko , dziś zeszło na czoło i się zestresowałam . To zatoki . Niewyleczony długi katar. Lekarz przepisał jakieś doraźne pierdoly , ja natomiast stosowałam chyba wszystko co naturalne oprócz WU i nebulizatora z nią ( zanim zamówię z neta to wiesz ) co mam robić na już ? Duzzo wit c , sok z malin , dk podaje smaruje olejkami z kokosem itp , strasznie się martwię choć pewnie niepotrzebnie , nie chce już z nim jeździć po lekarzach innych nie wiem czy ro ma sens, zastanawiam się nad laryngologiem , może tutaj tylko antybiotyk ? Dziś dochtore powiedziała ze jak jeszcze raz będzie gorączkował to wtedy przyjść po antybiotyk

      1. Pepsi Eliot 7 listopada 2018 o 08:42

        Obrzęk i stan zapalny zatok może być wywołany alergią i przeziębieniem. To sprzyja rozwojowi bakterii i może prowadzić do przewlekłego zapalenia zatok.

        Wilgoć leczy zatoki

        Błony śluzowe są przeznaczone do pracy w środowisku wilgotnym. Suche powietrze uszkadza je i upośledza ich zdolność do zwalczania zakażeń. Szczególnie teraz, gdy grzeją kaloryfery stosuj jakiś nawilżacz do powietrza. Ale tak naprawdę potrzebna tutaj jest intensywna terapia parowa, niech dziecko bierze gorący prysznic 2 do 4 razy dziennie.

        Aby zmniejszyć zatory doradzam stosowanie przemywanie twarzy dziecka, przyjemnie ciepłą (nie gorącą) wilgotną myjką, co złagodzi dyskomfort, a także pomoże w drenażu śluzu.

        Dziecko powinno pić dużo wody i świeżo wyciśniętych soków, w tym warzywnych (szczególnie bio marchew) przez cały dzień, to pomaga rozluźnić śluz.

        Powinno się też zastosować płukanie nosa roztworem soli fizjologicznych, aby pomóc w drenażu zainfekowanych zatok przynosowych. Płucze się za pomocą specjalnie wyprofilowanej plastikowej strzykawki. Tu masz film jak się to robi https://www.facebook.com/anedia.amazing/videos/vl.233466637239002/1850556458305100/?type=1

        Witamina C

        Zaczynasz od kalibracji witaminą C, doś stary ale jary przepis na blogu, https://www.pepsieliot.com/co-mozemy-zrobic-zeby-dochtore-nie-wycielo-migdalkow/
        masz też tam wzmiankę o inhalacji/pryskanie wodą utlenioną, dla dziecka 0,5%
        tu też pomocny wpis
        https://www.pepsieliot.com/dziecko-w-tym-male-kaszle-co-ma-robic-skolowana-matka/

        Dieta powinna zawierać dużo witaminy C, mamy Camu camu, Owoce róży, Acerolę, Baobab wszystko This is BIO, jest tam bardzo dużo witaminy C w postaci sproszkowanego naturalnego pokarmu. Niech je brokuły.

        Witamina A
        To jest witamina z którą należy postępować ostrożnie, gdyż przedawkowanie jest bardzo niewskazane.

        Dzienne RDA dla dzieci 1 do 3 lat wynosi 1000 IU;
        1320 IU dla dzieci od 4 do 8 lat; i 2000 IU dla dzieci od 9 do 13 lat.

        Produkty mleczne, świeże masło bio dostarczają witaminy A, a także marchew, morele, szpinak i melon kantalupa.

        Betakaroten jest bezpieczną formą dostarczania witaminy A, bo jest to prowitamina tej witaminy i ciało zrobi sobie tyle A ile będzie potrzebować, dlatego sok z marchwi jest bardzo wskazany.

        Dobrze byłoby zacząć od poszukania przyczyn takiego stanu rzeczy, bardzo często winne są pasożyty. Taką prostą kurację za pomocą pestek dyni podałam we wczorajszym wpisie https://www.pepsieliot.com/jesli-myslisz-ze-jestes-zakazona-jakiegos-rodzaju-drobnoustrojstwem/

        1. klusk 14 listopada 2018 o 08:58

          witaj, dziękuję Ci peps że się szarpnęłaś na taką długą poradę.
          wylądowalismy z tym w szpitalu bo nie mógł otworzyć oka, antybiotyk dozylnie sic, jestesmy w domu jako tako zdrowi 😉 natomiast posiew wykazał że przyczyną było pneumoccocus streptococcus, dochtorka zaleciła na to szczepienia ( ja sie jej pytam, że skoro jest jak mówi nosicielem to co to znaczy, jakie są konsekwencje bo antybiotyk niekoniecznie mógl to zabić do końca) a ona na to, że są ciężko chore dzieci które nie mogą przyjąć tej szczepionki i szymon jest dla nich wtedy zagrożeniem (wtf?)
          chyba wszyscy zdaje się jesteśmy nosicielami róznych gówien,
          syn ogólnie zdrowy super sie rozwija (4 lata) nie szczepiony od urodzenia, kupuje mu wit z Towjego welness sklpeu, chlorelle wcina jak landrynki, to jest pierdolone przedszkole, w zeszlym roku sie poddałam i w litopadzie go zabralam jak dostał różyczki, teraz nie chcę sie poddać bo się spełniam zawodowo ale japierdole Pepsi od wrzesnia katar kaszel, zapalenie spojowek a teraz to ostre zapalenie zatok i gardla jak na wypisie napisali.
          i łapie mnie troszke frustracja nie powiem, bo jestem matka wariatka i wszystkie kurwa metody od Ciebie i inne zajebiste ( WU, imbir, cynamon, dk, aromaterapia, kokosowy, zupa mocy, kurkuma plus piperz, miód ,kiszonki, algi, eko jaja, eko wszystko, ) stosuje, ale to może za mało ( dziś zamawiam inhalator ) no więc trudno, działać bedę dalej.
          mam się przejmować tym głupim pneumokokiem ?

          1. Pepsi Eliot 14 listopada 2018 o 09:22

            ja bym postawiła na miód manuka BIO, naturalna witamina E, możesz mu podawać Multi Kids G&G, 2 Omega 3 G&G dla dzieci, czosnek, jednak trochę ksylitolu, kurkumina – mała dawka 1/3 Liposomalu Kurkuminy TiB, jaki ma poziom 25(OH)D? bierze D3+K2? nie jestem lekarzem.

    10. Kate 7 listopada 2018 o 07:14

      Dziękuje Pepsi ❤
      Masz racje 🙁
      ciagle nie akceptuje swojego życia 🙁
      I nie akceptuje siebie takiej jaką jestem.
      Bardzo często mówiłam tak jak napisałaś: „tak ale..” wiecznie niezadowolona z tego co ma i z tego co jest!
      A jak niezadowolona to trzeba to zmienić!
      I pozamiatane! I wieczna walka z tym co jest, żeby mieć w końcu to czego nie mam,zwłaszcza to co uznałam,że da mi szczęscie.Właśnie pojęłam sens słów „kiedy z czymś walczysz zwiazujesz sie z tym na zawsze”
      Trafiłaś do sedna mojej istoty,teraz zrozumiałam wszystko,chyba zwymiotuję.

      1. Niki 7 listopada 2018 o 23:59

        <3 i to jest właśnie doświadczanie, twoja droga. wzbudzaj w sobie ciekawość każdą chwilą – ciekawość to brak strachu, jasność i pewność działania – każdą sytuacją, każdą spotkaną osobą, one nie pojawiają się na tej drodze przypadkiem, są po coś, towarzyszą, są drogowskazem, aktorami, nastawiaj się na dobre doświadczenie, stań się taką reporterką życia i turystką, poznawaj tych ludzi, kim są, dokąd zmierzają, rozmawiaj z nimi o tym czym żyją, co radosnego wydarzyło się w ich życiu, bądź tylko dla nich w tym momencie i ciesz się razem z nimi ich szczęściem, rozjaśni się też dzięki temu twoja droga, w ich życiorysach zapisane są też twoje myślokształty, projekty, które skrystalizują się kiedy przyjdzie czas, czyli kiedy sobie na to pozwolisz, z własnej potrzeby wydając dyspozycję gotowości i realizacji "teraz!"

    11. Menix 7 listopada 2018 o 07:41

      Kochana Pepsi.. wiecznie czekam, wiecznie płaczę nad straconym czasem, a on jak na złość biegnie jeszcze szybciej. I zloszczę się na siebie że nie jestem w teraz. Przed chwilą dostałam w pysk, ale tak pozytywnie. Dziekuje:)

      1. Pepsi Eliot 7 listopada 2018 o 07:57

        <33

    12. Agniecha0107 7 listopada 2018 o 07:50

      Ale pięknie❤️❤️❤️

    13. Kate 7 listopada 2018 o 07:55

      Z drugiej strony przeraza mnie to, że zycie jest tak dziwne.O co w tym wszystkim chodzi? Przeciez to nie ma sensu?
      Jak pomyslałam wejdz w ten lęk sprobuj puscic to czekanie, ten „sukces „który tam czeka, to wtedy pojawiła sie myśl:to co ja bede teraz robic?Co mam robić?
      Miałam coś a teraz mam NIC? Poczułam przerażającą pustkę aż do uczucia zwariowania!

      1. Kats 7 listopada 2018 o 11:53

        No ego świruje 😀 Właśnie myk jest taki i możesz robić wszystko. Możesz też robić nic jak masz taką wizję i też będzie super 🙂 Takie odpuszczenie pozwoli na zejście tej spiny, że MUSISZ MUSISZ MUSISZ. <3

        1. Kate 7 listopada 2018 o 16:07

          Dzięki
          Jednak jestem jeszcze w lesie 😉

      2. Vetala 9 listopada 2018 o 00:54

        Myślę, że najważniejszym jest to, żeby nauczyć się relaksować. Kiedy jesteś zrelaksowana, jesteś zadowolona z życia właśnie tu i teraz. Świat się nie zawali jak sobie trochę odpuścisz i przestaniesz zamartwiać, ciągle za czymś gonić. Im więcej czasu będziesz zrelaksowana, tym chętniej będziesz przebywać w teraźniejszości i tym łatwiejsza będzie ta droga, aż w końcu nauczysz się doprowadzać umysł do porządku nawet w największym stresie 🙂

        1. Kate 9 listopada 2018 o 11:56

          Oczywiście,że tak!Też doszlam do tego po analizie co mam być na samym końcu.IOkazalo sie ,że nie pieniądze,sukces tylko relaks 🙂
          A to moge sobie dawać juź teraz 🙂
          Pozdrawiam

    14. Joanna 7 listopada 2018 o 09:26

      W punkt! – jak zawsze, konkretnie na temat! Dziękuję. Z miłością!

    15. Urszula 7 listopada 2018 o 15:22

      Witaj Pepsi. czytam i analizuję Twój drogocenny blog, ale chyba się pogubiłam co do swoich działań. Stan wiedzy i niskiej świadomości sprawił ze trochę choróbsk mnie dopadło w ostatnich latach (usunięta tarczyca, oponiak i obecnie problemy ze stawami i ciśnieniem). Mimo ze przez ostanie 2 lata wdrażam różne można powiedzieć „programy” to i tak jest coś nie tak. Wg ostatnich badań leukocyty mam 3,1, hemoglobina 11,7, RF 20, TSH 3,5, Wit D 29. Proszę o radę w jakim kierunku powinnam pójść (wiem ,że na blogu jest dużo ifo, ale każdy przypadek jest inny). Stała czytelniczka

      1. Pepsi Eliot 7 listopada 2018 o 21:09

        jak trawisz? czyli co mówi domoey test na zakwaszenie żołądka? Jakie pH moczu? kolor moczu?

    16. Manuela 7 listopada 2018 o 18:28

      Piszesz, że
      „Nie, że zwykły zamiar, tylko ten zgodny dla duszy i ego. Gdy razem będą zamierzać to samo.”

      No i teraz jak to rozpoznać ?

      1. Pepsi Eliot 7 listopada 2018 o 21:03

        ego wybiera, po czym patrzysz, czy duszy to nie uwiera jakoś, dusza, to intuicja, czasami myli się ze strachem

    17. Urszula 8 listopada 2018 o 15:08

      Test sodą – słabe odbicie po kilku minutach. Rano pH 7, Ale ostatnio nie robiłam. Odkąd (ok. 2 m-cy)stosuję terapie 4 szkl. jest o niebo lepiej. Post przerywany też z coraz rzetelniej. Ale generalnie wcześniej miałam duże problemy z żołądkiem – wzdęcia, bóle.

    Dodaj komentarz