Co robić, gdy mąż chce rozwodu udając, że to przeze mnie ...
  • 44Autor:44

Co robić, gdy mąż chce rozwodu udając, że to przeze mnie...

Dodano: 25
Entropia to miara chaosu, im mniejsza tym mniej bałaganu wokół Ciebie, a więcej zrozumienia.

Ktoś pytał, co to ta entropia w jednym zdaniu Pepsi powiedz. I zaszumiała odpowiedź, jak woda w sicie.

I taki komć

Pepsi co robić, gdy mąż chce rozwodu, bo nie robię tego, co on chce, bo mam inne zdanie … , a czuję tak naprawdę, że ma kogoś innego i szuka tylko pretekstu. Mamy 7 letnie dziecko, które jest z nami mocno związane, ale od paru miesięcy non stop się o wszystko kłócimy, mąż zawsze chce mnie obarczyć winą za wszystko i tak np. jak ja jestem chora to mam się wyprowadzać, bo go zarażę, a jak on jest chory, to pewnie ja go zaraziłam. Ciągle mnie krytykuje przy dziecku i widzę, że córka tez zaczyna mnie nie szanować. Teraz ta wiadomość o rozwodzie … boję się, bo wprowadziłam się do jego domu, dałam wszystkie swoje pieniądze na urządzenie, umeblowanie, a teraz on mi mówi, że to jego, że mogę córkę zabrać, ale mam sobie sama radzić. Co robić? Nie mam wsparcia w rodzinie, mąż mnie odseparował od koleżanek, dalszej rodziny, nigdy nie lubił gości, a jak ja jechałam do kogoś z córką, to robił awantury , że jest praca, a nie rozrywki. Sam jest totalnym leniem, ale ma wysokie mniemanie o sobie. Co robić|? Córka płacze, że nie chce wybierać rodziców, że woli kłótnie niż rozdzielenie …
Koment z serii trudnych, że grabie opadają, ale jak zachwyca, kiedy nie zachwyca? Dżizas, czytając serce mi się łamie, jak mogłabym podzielić się własną siłą, przelać w Ciebie dobre myśli, że to nic takiego, wszyscy żyją, nikt nie umarł, a nawet jakby, na poziomie świadomości da się to jakoś zaakceptować. Bo wszystko da się zaakceptować. Powiem Ci szczerze i nie z pozycji laski, która kuma zaświaty i transendentnie rozkminia wszystko lewą stopą do lustertka, powiem Ci szczerze, że ten gościu być może jest na odstrzał. Zeszła sobie tutaj do tej wirtualnej gry dusza młoda, głupia, nieopierzona, może wczoraj był jeszcze knurem i wodził absolutny rej w zagrodzie, a teraz zalogowawszy do ludzkiego awatara wciąż jeszcze chce zachowywać się, jak bożyszcze stada macior, pożądnych macior, ale jakże nudnych i spolegliwych, chętnych na rzeź. Dobra, może pojechałam za daleko, nie wiem co Ty robisz, jak wyglądają Twoje teksty i ciary mi lecą po grzbiecie, że to może Ty nawijasz dziecku historię o wybieraniu ludzi. Oby nie, sorencje. Ale jak tak, to Twoja gra, też sorencje.
Możesz rozkminić tę przestrzeń następująco, że rzeczywistość Cię wyręcza. Że owszem, trudno oderwać się od knura, gdyż jest macho, nie lubi jak ośmielić się od niego odejść, to on robi za silnego, i takiego gościa trudno rzucić. Jest coś w tej jego bezczelnej arogancji, co przyciąga do niego. Śpimy, idziemy przez życie chrapiąc, nie słuchamy naszej duszy, oddajemy faciowi wszystko tylko dlatego, że odnalazł punkt G, albo jest na tyle zarozumiały, że nie pyta o to, a niczego takiego nie odnalazł. Za to wie, gdzie jest Twój czerwony przycisk, córka, strach, niesamodzielność, i naciska wtedy, gdy chce. I otrzymuje to, czego chce. A więc co można zobaczyć dobrego w tej dekoracji? Jak myśleć, o czym, żeby lustro Twojej rzeczywistości odbiło coś pozytywnego, wyraźne światło w tym tunelu? Widzę parę drobiazgów jak to, że będziesz się mogła od knura odczepić po najmniejszej energetycznej linii oporu z Twojej strony. Gdyż to knur już Cię nie chce, nie jesteś mu na rękę, a ziemniaczki prawdopodobnie już gdzieś indziej bulgoczą, wkrótce dojdą. To na Ciebie ma przejść pałeczka sztafety nie zwycięzców, decyzja o  rozstaniu. To na Ciebie spadnie skutek podjęcia ostatecznej rezolucji. Na poziomie matrixu wszystko pięknie rozegrane, ale to się dzieje jednak na poziomie knurzym. On myśli, że Ty nie wiesz o co kaman, że jesteś panią Wieprzową. On zresztą jest przekonany o swojej racji, postępuje po uczciwości samozwańczego władcy w domu, bo Ty nie jesteś już taka fajna, za to jesteś niewygodna.

husbend/ pepsieliot.com

A Ty skonfundowana, bo jest przecież transerfing rzeczywistości i pewnie powiem Ci: lofciaj go, poczekaj w pokorze co zrobi, i że może teraz masz zacząć wspierać jego zamiary, to wszystko się zmieni we Wszechświecie, kalejdoskop tęczy otworzy się w końcu, bo Ty zejdziesz ze swojej ważności ku dopieszczaniu jego zamiarów. I może zrób mu koszyczek z pierogami i jagodami, niech zaniesie swojej babci, albo nowej pannie, łotewer. Więc zaskoczę Ciebie, gdyż nauka gry w tę grę polega też na tym, że doświadczasz przeróżnych cudaczności, często niewygodnych, gdyż Ty się na błędach i kłodach pod nogami uczysz. Ale jest haczyk, że każde przekonanie, strach i ego, to formy tej samej kiły. A więc nie powinno się również mieć przekonań: że ja zawsze ustąpię, wycofam się, zamienię się w szwedzki chodniczek sznurowany z gałganków, niech sobie po mnie łażą, jak lubią, przejdę na  spełnianie zamiarów cudzych, oleję siebie, bo tak nie spiętrzę potencjałów, i otrzymam upragnione. No i tak możesz zrobić dziewczyno, ale pod jednym warunkiem, gdy to nie jest Twoje przekonanie, że tak trzeba. Po prostu taka jesteś, kochasz tak bezwarunkowo, że zamieszkacie wszyscy razem, a Ty będziesz robiła małe kanapeczki na podwieczorek i zieloną herbatkę na fajfoklok i otulała pledem smutne kończyny kochanki, jakże wychłodzone tej chimerycznej wiosny. Yyy ... zasada o nadstawianiu drugiego policzka ma sens absolutny, ale tylko wtedy, gdy nie jest przekonaniem. Jak tak, to to jest taki sam badziew, jak podszywające się pod dobroć ego. Chcesz Kalol dać w pyśt? A daj, jak taka jest Twoja prawda.

husbend/ pepsieliot.com

Zrób sobie filiżankę zielonej herbaty, usiądź spokojnie, i spróbuj się skontaktować ze swoją duszą, Aniołem stróżem, niech Ci powie: hurra,  wiejemy, cieszymy się z tego obrotu sprawy, bożeśmy się z knurem związały i z powodu osobistego taktu, kultury i dobrego wychowania nigdy byśmy się nie zdobyły na pożegnanie starszego warchlaka, rozpłodowego samca świni, tego czochru czochru, kizi mizi, szczeciniastego naszego słodyczaka. Bierzemy więc dzieciaki i tworzymy nowy dom, bo damy radę. Albo dusza nawija co innego: zaczekaj, zamień się w obserwatora i otrzymasz odpowiedź. Wszystko będzie świetne pod jednym warunkiem, że to uporządkuje Twoje życie, że obniży entropię, że pomoże w zrozumieniu, że odejmie Ci strachu, bólu, złości, że zaczniesz działać świadomie, z miłością i troską, ale nieemocjonalnie. Obserwuj wtedy knura, może to nie knur, może coś się źle dzieje z Twoim partnerem, może naprawdę potrzebuje miłości, uwagi i zajęcia się jego zamiarem? Cokolwiek zrobisz, zrób to świadomie, to będzie duży krok w swoją drogę ku przebudzeniu i generalnie byciu w coraz niższej entropii.

husbend/ pepsieliot.com

z miłością

-
 25

Czytaj także