Z kim przestajesz takim się stajesz. Zostań powirusowym orłem!
  • 44Autor:44

Z kim przestajesz takim się stajesz. Zostań powirusowym orłem!

Dodano: 16
bogate-dziecko
bogate-dziecko
Jeśli ktoś myśli o sobie jestem beznadziejna, mam brzydki ryj, w życiu nie zarobię takiej kasy, to zmuszanie się do myśli pozytywnych i mówienie sobie do lustra czegoś wręcz przeciwnego, Twoja podświadomość, czyli ego nie uwierzy w to, afirmacje za Chiny nie zadziałają.

Wielcy są tylko wielcy, bo my klęczymy. Kochanie, wstań z kolan!

Wpis w skali (od 1 do 10) sympatyczności: 3, w skali pomocy w zrozumieniu: 5, w skali ogólnej: sama oceń:)

Och ten Zeland Zeland, gościu namieszał. Gdy przestudiujesz go na wskroś, przenicujesz na wylot i apiać, dostrzeżesz drugą odsłonę, tuż za tą pierwszą. Że Zeland działa dla tych (5%, góra kolejne 15%), którzy już umieją grać, którzy już to zrobili, a teraz łatwizna, od dupy strony pasuje do tych milionów: Zeland. Jednak Zeland nie nauczy tych, którzy jeszcze tego nie zrobili, ponieważ oni usłyszeli tylko jedno zdanie, będzie łatwo, będzie prosto, położę się do łóżka i będę wizualizować.

Ile byś się nie naczytała Zelanda i innych, ile podcastów nie nasłuchała, działanie jest niezbędne. Bez działania tamto to mistyfikacja.

Zapewniam Cię, i każdego, że działanie jest niezbędne, że ruszenie ze skrzyżowania jest niezbędne, że codzienne wyznaczanie potężnych celów na już i jeszcze potężniejszych, które Cię przerastają, ale jednak Ty je sobie postawiłaś, na przyszłość. A do tego (co znacznie trudniejsze), określenie jakiejś drogi, codziennych zadań, które będą w jakiś sposób Cię do tego celu przybliżać, przebywanie wśród ludzi, którzy będą Cię podnosić w górę, bo z kim przestajesz, takim się stajesz, trust mózgów, głowa partnera też do Twojego użytku z pożytkiem, ta cała akcja z koncentracją na celowości działań, w końcu wyrwie Cię ze schematu, że inni są wyżej.

5% ludzi może znacznie więcej niż reszta, wykorzystaj ten kryzys, żebyś znalazła się wśród nich, czy kolejnych 15%.

Wielcy są tylko wielcy, bo my klęczymy (Max Stirner). Wstań z kolan Kochana!

Koment:

Pepsi, jak sprawić, żeby pozytywne myślenie nie powodowało piętrzenia potencjałów, czyli efektu odwrotnego do zamierzonego?

Ja coś chyba źle robię. Przykład - ostatnio napięta sytuacja w pracy, więc jak stosuję pozytywne myślenie, afirmacje itp., to wszechświat jakby sie śmiał ze mnie i dawał prztyczka w nos na zasadzie "ja Ci pokażę", a znowu jak się nastresuję, namartwię, czasem za bardzo, bo to silniejsze ode mnie i emocje biorą górę, to nagle wszystko się odwraca nogami i idzie gładko, tak jakby to, że się nastresowałam wystarczyło i dostaje nagrodę, niespodziankę od losu i wszystko jest dobrze. Więc jak myśleć pozytywnie, żeby to otrzymać, ale znów żeby nie było nadmiernej presji?

W ogóle nie musisz myśleć pozytywnie, kompletnie nie ma się po co na tym skupiać, szczególnie, gdy podświadomość jest wciąż zaprogramowana inaczej. Jeśli więc na siłę będziesz chciała myśleć pozytywnie zużyjesz niepotrzebnie energię, przyciągniesz kolejny brak, czyli niewiele wskórasz. Dlatego, że dla każdego z nas, dla naszego sukcesu finansowego, rozwoju, zdrowia fizycznego i duchowego liczy się tylko to, co o sobie naprawdę myślimy, do czego jesteśmy zdolni, co możemy zrobić, jak wyglądamy i kim jesteśmy. I to wcale nie musi być obiektywna prawda, bowiem każdy z nas tworzy własną grę.

Jeśli ktoś myśli o sobie jestem beznadziejna, mam brzydki ryj, w życiu nie zarobię takiej kasy, to zmuszanie się do myśli pozytywnych i mówienie sobie do lustra czegoś wręcz przeciwnego, Twoja podświadomość, czyli ego nie uwierzy w to, afirmacje za Chiny nie zadziałają. Najlepszą metodą nie jest pozbywanie się ego, bo to wymaga ogromnej pracy z wibracjami, budzenia się na całego i właściwie alienację z gry. Czy Ty Budda jesteś?

Natomiast zagonienie własnego ego do roboty dla Ciebie, czyli Twojej świadomości jest rozwiązaniem najbardziej właściwym. Wystarczy więc, zamiast zmuszać się do myślenia pozytywnego, nie doprowadzać do myślenia negatywnego. Należy świadomie wyłapać myśl niewspierającą, dołującą i powiedzieć głośno, DOŚĆ. I zacząć myśleć o czymś innym, neutralnym emocjonalnie, albo przypomnieć sobie jakiś dowcip.

Każda myśl, która pochodzi od ego może zostać obrócona na Twoją korzyść, bowiem wyłapanie jej, wyizolowanie i rozbrojenie, uczy. Uczenie się jest najważniejszym elementem poprawiającym jakość i styl gry gracza.

Jeśli jeszcze nie pamiętasz, to przypominam, że nieposiadanie celów to coś co najbardziej oddala Cię od życia w dobrostanie duchowym, zdrowotnym i finansowym.

Masz już zgrabną dwójcę, dołożę trójcę. Jeśli Twoje emocje czyli ego, robią z Tobą co chcą, czyli Twoja emocjonalność ujawnia się w działaniu, jak u rosyjskiej kochanki, nie rozumiesz tej, gry, którą sama tworzysz, i raz za razem dostajesz się do czarnej dupy.

Emocje dopadną Cię, tak czy siak, chyba, że jesteś przebudzonym Buddą, i właściwie nie ma sposobu, aby się ich pozbyć, tym bardziej, że mieszają się ze sobą, i złość może wynikać ze strachu, a egzaltacja z rozpaczy. Emocje, które się wydarzają należy jedynie zaakceptować, natomiast nie ciągnąć tego dalej.

Rosyjska kochanka może cierpieć z rozpaczy, ale nie musi uprawiać emocjonalności prowadzić się za nogą kochanka moskiewską płoszczadką. Możesz wystraszyć się spadków na giełdzie, ale nie musisz używać emocjonalności do nowej inwestycji, potrzebna jest chłodna kalkulacja potencjalnych zysków do strat, czyli podejście rozumowe, intelektualne, żeby nie powiedzieć zimnokrwiste.

Była napięta sytuacja w pracy, a Ty na siłę zaczęłaś myśleć pozytywnie, zamiast przestać się dołować. Z kolei ulegając emocjom, wyhamowałaś w tym wypadku pojazd, na tym się skończyło, nie rzuciłaś krzesłem w koleżankę zza biurka, bo już nie musiałaś. Siły równoważące mogły odpuścić.

Na koniec moja trawestacja treści pana Dan Peña (50 bilion dolars)

Możesz być egoistką i korzystać z ego, być idiotą, czyli pracować na swoje ego, albo zostać pasożytem. Rili?

Nie znam nikogo kto zapłacił za rachunki medytacją ZEN, oprócz tego co prowadzi grupę.

Należy zrobić wszystko, aby ego pracowało na Twoją korzyść. Jeśli Ty pracujesz na swoje ego, co robi być może nawet 80% ludzi na świecie (zasada Pareta), to zamieniasz się w idiotę. Bo tylko idiota nie korzysta świadomie ze swoich nieograniczonych możliwości. Masz zapewniać sobie najlepsze zdrowie, najlepsze stany duchowe i zarabiać jak największe pieniądze. Jeśli tego nie robisz powoli stajesz się pasożytem.

Gdy rodzice nie dbają o swoje zdrowie, jedzą syf, nie poświęcają się dla biznesu, oglądają seriale, nie inspirują swoich dzieci i nie oddają się duchowemu katarzis w pewnym momencie zamieniają się w pasożytów dla swoich dorosłych dzieci i dla całego społeczeństwa.

Będąc bogatą możesz zrobić bardzo dużo dobrego, i nigdy nie stać się pasożytem. Możesz wesprzeć ludzi, którzy w tej grze odegrali taką rolę nie z własnej winy w tym wcieleniu. Możesz pomagać chorym, chromym, i wszystkim ludziom, którzy nie mogli w tym wcieleniu zrobić dużo więcej, chociaż patrząc na pana milionera bez rąk i bez nóg, widzimy, że ludzie działający intencjonalnie, osiągają rzeczy, które się w głowie idiotów (nikogo nie obrażając, to definicja ludzi, którymi rządzi ego) nie mieszczą.

Co o tym sądzisz?

loveU<3

źródła:
Jak zarobić na blogu? Jak zarobić w Internecie? Pepsi Eliot
Zenjaskiniowca.pl/dan-pena-mentalnosc-za-50-miliardow-dolarow/

>
 16
  • Artur   IP
    Moja kochana Pepsi, czy troszkę nie trywializujesz Zelanda? On przecież wyraźnie pisze o jedności z duszą i tylko wtedy świat zaczyna się prostować, a my zaczynamy czuć, że świat nas kocha i rzeczywiście rosną nam skrzydełka. To Zeland zachęca do działania; tylko działanie w jego rozumieniu nie jest waleniem głową w mur, bo coś muszę, coś mi się należy. Działam, gdyż jest to zgodne z tym moim głosikiem. Czytałem Zelanda dwukrotnie i nigdy nie natknąłem się na zapis, że "będzie łatwo, będzie prosto, położę się do łóżka i będę wizualizować" - ale może źle czytałem. Nie zmienia to faktu, że gdy czytam Ciebie i Zelanda - wtedy chichocze coś we mnie. Ściskam mocno Artur
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • galina   IP
      wiem, że jestem ofiarą. taką role przydzieliła mi moja mama - ofiara. ale teraz po śmierci oprawcy - mojego taty, moja mama gra na przemiennie role ofiary oraz oprawcy w stosunku do mnie. ona - ofiara książkowa, każda cecha praktykowana codziennie. a ja tylko ofiara, bo w pracy owszem byłam oprawcą. jestem singlem i spotykałam ofiary, podniecały mniej wręcz, brałam jak leci. ale zawsze wychodziło na to, że moja ofiara kończyła związek będąc moim oprawcą - fizyczny knokout. genialne, to dopiero sukurs. związki kaput. kasa kaput - bo wiadomo, słomiany zapał, i puf zapałki w ruch. mama kochana to religia pis tv - kocham i tylko tyle umiemy zrobić, zero rozmów, zero spojrzeń.
      mam pewne rzeczy wgrane w softwear - tak nazywam tą podświadomość. i tutaj przeczytałam, że afirmacja to not good good, więc jak? czytałam wpis o tym jak przestać być ofiarą, ale tutaj ja nią jestem prawie 28 lat, z ramienia mateczki, ojca, alkoholizmu, molestowania, agresji, znęcania się i...iluzji bezpieczeństwa. jakże to pięknie brzmi. moja rodzina to inżynierowie, niby osoby wykształcone, a jednak - pato lato klimat polski.

      weź, pepsi, cos ty? no i cos ty narobiła? znowu nic nie wiem!

      pozdrówki spod pomidorówki

      niedobra ty. weź mi po rycersku, zakutemu łbu przedstaw kawę na ławę. tak wiesz, bez pitolenia.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Paula   IP
        Hejo, hejo, przecie Zeland co chwilę powtarza, że bez działania nie można liczyć na rezultaty. Ruszenie ze skrzyżowania jest musem i jest podkreślanie w każdej książce z serii Transerfing :) tak tylko mówię, bo się tu obrywa panu Z.,a na kanapie to zalegają chyba tylko ci, którzy jego książki czytali z zamkniętymi oczami ;) do mnie akurat przemawia jego sposób pisania, a raczej do 5% przebudzonych nie należałam. Idę sobie w swoją stroną, a świat się dostowuje, czyli chyba działa 😁 miłość dla wszystkich ❤️
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Matylda   IP
          Ja od zawsze miałam coś takiego, że wiedziałam że jeśli czegoś bardzo mocno chcę i przestanę o tym myśleć, to i tak prędzej czy później to dostanę. Dopóki nie zaczęłam czytać Twojego bloga to nie wiedziałam zbytnio o co chodzi. Zaczęłam się nawet zastanawiać czy ja przypadkiem nie gram w Truman show? 😉
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • Carrie   IP
            Zdałam ważny egzamin na Zeelanda.
            A w zwiazkach nie kumam, bo u mnie wieloletnia posucha.
            Jak sie do tego wziac zeby pykneło jak piorun w szczypiorek szast prast i big love? Uraz nie mam zadnych do nikogo, zreszta nie mam na to czasu bo mam 3 roboty i miast siedziec na zadku robie to co kocham. Przedpole czyste poletko uprawione czas by tu zasiac i poczekac na nadobne plony latoś
            Czylli łopatologicznie-intencja jestem z facetem właśnie dla mnie akuratnym jest ok? i co teraz tak przez rok powtarzac głosno. Przed robotą i po robocie i na ostatnich rzęskach przed pójściem spać?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także