Jak ćwiczyć koncentrację? Łykasz wszystko jak karp ziemniaki?
  • 44Autor:44

Jak ćwiczyć koncentrację? Łykasz wszystko jak karp ziemniaki?

Dodano: 26
karp
karp / Źródło: Pixabay
Jeśli śpisz, będziesz wierzyć w tę iluzję, którą przedstawi Ci wahadło, obojętnie jakie, czy zachodnie, czy alternatywne. Wahadło zrobi to, bo będzie zmuszone, musi dać Ci to, co myślisz. Gdy wciąż myślisz jak parobek swojego ego, i nie masz tego świadomości, łykniesz wszystko, jak karp ziemniaki.

Jeśli ludzie śpią, bardzo łatwo ich zmanipulować, pokazując im przynętę w postaci fajnego snu, iluzję. Tak działają wszystkie wahadła, wykorzystują senność Ziemian. Każdego dnia niczym Kopciuszek obserwuj siebie i kwalifikuj swoje myśli do dwóch worów.

Jednego z piachem, gdy jesteś ofiarą swojego ego, gdy pozwalasz sobie na myśli, które Cię nie wspierają, gdy jesteś jego parobkiem. Te myśli pociągną za sobą określone emocje, zwykle będzie to strach.

Lub przebieraj paluszkami Kopciuszku i kwalifikuj je do drugiego wora z makiem, gdy jesteś właścicielem ego, które robi na Ciebie, jak Twój parobek, owca.

Gdy jesteś panem swojego ego, pojawiająca się myśl dołująca, a potem zła emocja, pan wyłapie tę myśl, zgodzi się na uczucie, bo już się zadziało, nie walczy więc z wiatrakami, ale powstrzyma się od emocjonalności działania. Pan ego, zadziała już bez emocji. Ale do tego niezbędne jest wyjście z iluzji matrixu, zrozumienie, że na życiowe pasje trzeba zapracować działaniem.

Dla zbadania Ciebie, prywatnego eksperymentu, zadam Ci 2 pytania, taki sobie quiz pepsiaka

1 pytanie

Daję Ci 10 sekund, no dobra pół minuty na podanie swojego "idola". Człowieka żyjącego lub nie, który osiągnął bardzo dużo i jest bliski temu kim chciałabyś być w życiu i co osiągnąć.

2 pytanie

Zobacz poniższy filmik i odpowiedz szczerze, czy Cię choć trochę wystraszył, czy tylko zdecydowanie rozbawił?

Dobra, wybrałaś gościa, czy gościówę? Nigdy nie wybrałabyś kogoś, gdybyś nie mogła nim zostać. Jest niewidzialna więź, która łączy nas z ludźmi, z którymi rezonujemy, nawet gdy wydają się nam niedościgłymi idolami. Możesz być nim, tak Pepsi, nie przez przypadek stale przytaczasz Steve Jobs'a.

Jeśli chodzi o filmik, zaraz się wszystko wyjaśni, listonosz nigdy nie puka 2 razy.

Taki koment

Dear Pepsi, a jak mam pytanie, jak ćwiczyć koncentrację?

Nie mam (jeszcze) pracy, studiuję, ale pracy szukam już długo (i jak nic, nie mam pojęcia dlaczego tak bardzo nikt nie chce mnie zatrudnić), ale tak, mam problemy z koncentracją, nie potrafię się skupić i już minął miesiąc odkąd to się zaczęło ("zamknięcie"), miał to być czas dla mnie idealny do napisania pracy dyplomowej i jak nic, nie mam nic (jeszcze). Nie wiem jak ruszyć z tym, bo to tak jakby coś mnie ciągnęło na drugą stronę pokoju, kiedy tylko staram się napisać choć zdanie.

No i te wyrzuty teraz, że zmarnowałam już tyle cennego czasu, jak sobie wybaczyć, jak sobie to "zracjonalizwać", jak ten czas uznać za "nie" stracony ?

bardzo proszę o radę Pepsi, bardzo mi ciężko z tym w środku.

Powtarzam jeszcze raz, jeśli śpisz, będziesz wierzyć w tę iluzję, którą przedstawi Ci wahadło, obojętnie jakie, czy zachodnie, czy alternatywne. Wahadło zrobi to, bo będzie zmuszone, musi dać Ci to, co myślisz. Gdy wciąż myślisz jak owca, ofiara, parobek swojego ego, i nie masz tego świadomości, łykniesz wszystko, jak karp ziemniaki.

Mało tego, odrzucisz tych, którzy będą głosili niewygodną prawdę, bowiem Ty już jesteś przekonana, że jest jakaś zajebiście wygodna, i pójdziesz za tymi, którzy pokażą Ci marchewkę.

Powtarzam

Mało tego, odrzucisz tych, którzy będą głosili niewygodną prawdę, bowiem Ty już jesteś przekonana, że jest jakaś zajebiście wygodna, i pójdziesz za tymi, którzy pokażą Ci marchewkę.

Widziałaś zapewne odręczne, ślicznie manierystyczne rysunki architektów, że to był niby ten pierwszy pomysł, głos geniuszu, którego śladem idąc powstała ta oto spektakularna budowla. Więc nie, te rysunki zawsze powstają na samym końcu, gdy budynek już jest dokładnie i w znoju zaprojektowany, cały zespół się spisał, a branżunie właśnie dokańczają swoją robotę.

Podobnie jest z zelandowskimi prawdami, że dużo leż i dużo wizualizuj, ale omąDie, nie napieraj, bo wszystko szlag trafi. Owszem działanie jest ważne, ale dziwnie schodzi na plan dalszy. Po czym okazuje się, że owszem, wszystko pasuje, gdy już są miliony na koncie, hawiry i fury.

Dla pewnej grupy ludzi jestem swoistym guru, bo chcą we mnie widzieć laskę, która pomimo tego, że jest stara, robi różne luzackie rzeczy, goni, fika, zamiast czołgać się w kierunku emerytury i wysiadywać zielone krzesełka przed gabinetami. Do tego kiedyś była gruba i niezdarna, oraz maksymalnie wylękniona.

I rzeczywiście tak wygląda z pozoru obrazek namalowany przez architekta na koniec długiego cyklu ciężkiego działania, ponieważ każde wahadło, w tym moje, chce sprzedać śpiącemu iluzję.

To, co Cię ciągnie na drugi koniec pokoju, to nie jest brak koncentracji, to jest niechęć do działania i francowate lenistwo, które włada ofiarami. Ofiara swojego ego nie nazywa tego koszmarnym lenistwem, rozbudowanym hedonizmem przed portalami społecznościowymi, nie że ćpunami gier, mistyfikacjami na temat siebie, tylko, jakoś chcąc to obejść, będzie mówiła o braku koncentracji, nieumiejętności skupienia, i takie tam badziewne pierdoły i iluzje.

Urodzeni biegacze, oraz neofici nienawidzą mojej książki o bieganiu, gdyż Biegam bo muszę

Bieganie nie jest moją pasją, czasami po 18 latach codziennego biegania wydaje mi się, że nie jest aż takim syfem, ale nie mogę się przywiązywać do tej myśli, bo następnym razem mam syry z ołowiu, tak dla jaj, żeby mi się nie wydawało, że bieganie lubię. Biegam Kochana, bo muszę i to działanie każdego dnia, a im bardziej mi się nie chce, jak dzisiaj w poniedziałek Wielkanocny, tym biegam dłużej, ponieważ jest to trening konsekwencji i tego, że mogę sobie zaufać.

Powtórzę

W poniedziałek Wielkanocny, tym biegam dłużej, ponieważ jest to trening konsekwencji i tego, że mogę sobie zaufać.

Widzisz więc porąbaną laskę, ale nie widzisz wzorowej uczennicy, która uczyła się wszystkiego jak leci, non stop, bowiem stwierdziła w wieku lat 7, że nie ma żadnej pasji. Nic, zero, oprócz pasji bania się, a uczenie się mogło odjąć jeden problem, zero problemów z klasówkami i wywiadówkami, poza tym może dowie się czegoś o sobie.

W szkole średniej jednakowoż wykazywałam ciągłą gotowość do koncentracji na uczeniu się, w przerwach między tańcami, zabawą, podczas wycieczek szkolnych, w każdej wolnej chwili, uczyłam się. Z wuefu oceniano mnie oczywiście o wiele wyżej, niż na to zasługiwałam, bo wuef się nie liczył. Potem okazało się, że właśnie wuef obok ciężko wypracowanej umiejętności koncentracji, uratował mi życie.

Janko muzykant, Mozart, Beethoven, Picasso, Pitagoras, Seneka, Sokrates, Talles, Osho, Jezus i inni Buddowie, nie rodzą się tak często. Większość ludzi odkrywa swoje pasje będąc długo w drodze, co nie znaczy, że nie mogą osiągnąć fula maksa na dany moment bez żadnej szczególnej pasji.

Działanie, działanie, działanie i ciągła obserwacja siebie, czy ego nie chce Cię wykiwać. I zrobi to, gdy tylko stracisz czujność, staniesz się ofiarą. Dlatego każdego dnia obserwuj siebie i wciąż wracaj na tory bycia właścicielką.

Pasje u ogromnej ilości pasjonatów objawiły się po intensywnym działaniu, ale i bez pasji cały czas byli w drodze, działali. Praca służy przede wszystkim zarabianiu pieniędzy i o tym nie należy zapominać. Cudownie się złoży, gdy ciężka praca zaowocuje też pasją.

Gdybyś była inwestorem, komu udzieliłabyś dźwigni finansowej w postaci miliona? Kolesiowi, który deklaruje, że wiesz, jest podjarany, w totalnej pasji robienia biznesu "4 godzinny tydzień pracy", biznesu "łoł"? Czy też studentowi, który spokojnie wytłumaczyłby, że ma pomysł na prowadzenie pralni w akademiku, wie, że to mało seksowny biznes, ale widzi, że byłby duży popyt, a on zamierza ciężko pracować?

Jaki obraz przedstawiasz swoim potencjalnym pracodawcom? Puszczasz sztampowe gadki, od których pracodawcom żygać chce się z nudów, tyle się tego naczytali i nasłuchali.? Czy walisz prawdę, jestem w dupę leniwa, co sprawia, że nie koncentruję się na pracy, którą mam wykonać? Czy też przychodzisz z jakimś gotowym rozwiązaniem problemu pracodawcy, a on rozumie i czuje, że będzie mógł się podłączyć i skorzystać z trustu mózgów?

A co do filmiku z panem i pizzą, jeśli przeraziłaś się tą wizją, to znaczy, że śpisz głęboko i iluzja zadziałała. Jesteśmy w tej grze, łącznie z Google, oraz FB, i bierzemy w tym udział. Czy w takim razie namawiam Cię do bojkotu ze strachu, czy nihilizmu teraźniejszości? Wręcz przeciwnie, trzeba się z tego śmiać, bowiem wszyscy jesteśmy w grze komputerowej.

Ty tworzysz swoją grę myślami. Myśląc słabo, nie wspierając się, stajesz się ofiarą swojego ego, czyli matrixu. Gdy przejmujesz kontrolę nad ego, w tym samym momencie przestajesz się bać, a przynajmniej nie boisz się głupio. Ten filmik jest po prostu śmieszny, bo sama to stworzyłaś. Tylko Ty możesz przestać się bać, wszystkie narzędzia są w Tobie.

Banie się programu komputerowego, to iluzja cwanego guru. Nie zdziwiłabym się, jakby Google same zleciły zrobienie tego filmu. A kto to jest Google? Też Ty i ja.

Odpowiem więc tak, zacznij pisać cokolwiek w temacie, pisz 6 godzin każdego dnia przez 6 dni w tygodniu, a praca zostanie napisana. Podobny trening sprawi też, że wkrótce zostaniesz zatrudniona. I każdego dnia będziesz bliżej sukcesu swojego idola, bo jeśli go wybrałaś, to znaczy, że macie wspólną nić i jesteście sobie bliscy. Tak działa prawo przyciągania i rezonans.

Co do wyrzutów sumienia, to jest to zawsze lęk przed karą, zrobisz powyższe, to oczywiste, że lęk przed karą się nie pojawi. Zresztą wyrzuty sumienia, to zawsze emocjonalność, nie przysłuży się celowemu działaniu. No właśnie, precyzyjnie określaj, spisuj cele, bez tego coś sobie zapewnisz z pewnością, nici.

loveU

inspiracja: zenjaskiniowca

 26
  • Paulina87  
    na pierwsze pytanie odpowiedziałam w sekundę : Pepsi - i to nie jest wazelinka , tak poczułam ;) a filmik mnie rozśmieszył ;) ogólnie muszę to napisać, że jesteś Super !! i , że fajnie jest działać, zaczynasz biegać, fikać, trenować to działanie , wstajesz rano i lofciasz życie.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Yvonne   IP
      Dzieki Pepsi :), tez pomyslalam o Mr SJ, zeby sobie pomoc z "koncentracja" usunelam YT i FB z telefonu bo zauwazylam ze w czasie swiat spedzilam za duzo czasu patrzac na zycie ludzi a nie zyjac swoim.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Asia G   IP
        Pepsi, a co jeśli nie jestem leniwa, chcę działać, ale nie ciągnie mnie teraz w żadną stronę? Jakby brak mi inspiracji... Po pracy przychodzę do domu i jedyne co mnie ciągnie od kilku tygodni to książka w tematach rozwojowych i podobne materiały na youtube. I w sumie ten czas wolny tak spędzam - rozwojowo, ale poza większym wewnętrznym spokojem i dobrym humorem niewiele z tego wynika. Może to jakiś czas hibernacji? Przygotowania do czegoś...
        A jeszcze tak na marginesie - co sądzisz o trzech falach o których mowa w książkach Dolores Cannon? Pytam, bo się idealnie wpisuję w falę drugą - jej charakterystyka tłumaczy wiele rzeczy w moim życiu, jak na przykład to, że nigdy nie chciałam mieć dzieci, są rzeczy które wiedziałam nie wiadomo skąd od zawsze (jak to że wszystko jest ze sobą połączone energetycznie) i jestem typem samotnika. Jest to temat odkryty przeze mnie dawno, ale ostatnio zaczęłam z tym mocno rezonować. Masz jakieś zdanie na ten temat?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Wojtek   IP
          wstaje rano i biore sie za terapie 4 szkl. jaki ma byc odstep miedzy szklankami ? czy mozna sobie jedna po drugiej wypic? mi sie wydaje ze szklanka potem 20 minut pauzy i tak po kazdej szklance ale po ostatniej nie jesli sie bedzie jadlo cos na surowo np pomarancze czy dobrze mysle?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • pisix   IP
            a jaka jest odpowiedź na problem z koncentracją? i o jaki tutaj filmik chodzi od googla?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także