Wielki smutek. Szukam, rozglądam się wypatrując jakichkolwiek dla mnie drzwi ...
  • 44Autor:44

Wielki smutek. Szukam, rozglądam się wypatrując jakichkolwiek dla mnie drzwi...

Dodano: 31
smutek
smutek / Źródło: Pixabay
Spełniłaś dokładnie standardowy scenariusz, zareagowałaś idealnie, jak ustawa przewiduje, według konspektu. Miałaś się totalnie zaniepokoić, zasmucić, pokręcić czarnych scenariuszy, jak to już po życiu, zero fryzjera, różu i zalotki, zmarkotniałaś, może nawet stanęłaś na skraju załamania.

Czyli dlaczego przysłowie, że nieszczęścia chodzą parami, jest jedynie oznaką, że zachowujesz się dokładnie zgodnie ze scenariuszem

Komć

Mogę poprosić o arta o smutku? Takim wszechogarniającym.

Mój smutek zaczął się w lipcu. Tuż przed zabiegiem ginekologicznym, na ginekologii leżałam z takimi Paniami, że było mi słabo słuchając ich opowieści. Potem jak powiedzieli mi, że lepiej profilaktycznie wszystko usunąć, było mi smutno, a usunąć się nie zgodziłam, do ginekologa poszłam raz, fundnął mi menopauzę, więc skończyly się tematy do rozmowy, na szczęście nie krwawię, więc wracać nie muszę i mam macę więc na HTZ na pewno się nie zgodzę.

Z racji menopauzy, właściwie w temacie kobiecości od tamtego czasu jest mi tak smutno, że nawet nie byłam u fryzjera, kosmetyczki. Łapię spojrzenia facetów, więc jest nieźle, ale temat ewentualnych relacji to już … smutek.

Szukam, rozglądam się wypatrując jakichkolwiek dla mnie drzwi i … smutek. Zaraz po szpitalu wywalili mnie z roboty, do tej pory czuję smutek na samą myśl. Potem ten choinkowy egzamin i celowo ktoś źle zliczył mi punkty, do tej pory się katuję podglądaniem zdjęć na Insta szczęśliwców, którzy zdali, w idiotycznej nadziei, że kiedyś ten smutek minie.

Luz. Bo jeszcze słabym graczem jesteś? Nikt dobrze nie gra, gdy nie wie, że gra.

Gra polega na tym, że albo wygrywasz, albo się uczysz, innej opcji w grze nie ma.

Teraz dostałaś sporo nauki, ale jakie wnioski z tego wyciągnęłaś? Teraz żadne, zareagowałaś emocjonalnością, czyli potężnym smutkiem, co dostarczyło energii wahadłu destrukcji.

Klasyczny przypadek, dotknęła Cię ogromna prowokacja z jego strony, ale to nie jest sprawa wahadła, to jest Twoja sprawa. Wahadła nie mają emocji, one żrą, żeby przetrwać. Zobacz film Polityka, zezwalam:), na Netflix, póki go nie zdejmą. Jeśli fil Cię przerazi, zasmuci, nakarmisz wahadło, jeśli potrafisz oglądnąć go ze stoickim spokojem, czegoś się nauczysz. Nie nakarmisz, ale zrozumiesz, a zrozumienie jest zawsze wysoko wibracyjne.

Wyjątkowo niepożądana sytuacja wybiła Cię z równowagi, bowiem nazwałaś ją wyjątkowo niepożądaną. Gdybyś nazwała ją nauką, stopniem, życiowym wyzwaniem, byłabyś teraz na etapie ewolucji, podwyższania wibracji, obniżania entropii, wzrastania. To jest bardzo prosty mechanizm, tylko trzeba mieć jasność, że to Twoja gra. Pasożyt energoinformacyjny pożywił się Twoim smutkiem i poczuciem beznadziei. I git, trzeba się z tym zgodzić, zapłaciłaś, bo nie wiedziałaś, od teraz może być całkiem inaczej.

Spełniłaś dokładnie standardowy scenariusz, po czymś takim, zareagowałaś idealnie, jak ustawa przewiduje, według konspektu. Miałaś się totalnie zaniepokoić, zasmucić, pokręcić czarnych scenariuszy, jak to już po życiu, zero fryzjera, różu i zalotki, zmarkotniałaś, może nawet stanęłaś na skraju załamania. Nie upieraj się, że nie aż tak, bo to nie ma znaczenia. Po prostu poddałaś się fali smutku, który sama wygenerowałaś, tak jak w scenopisie wahadeł.

Będąc tak zdołowaną, że wciąż grzebiesz językiem w bolącym zębie, idealnie uległaś prowokacji wahadeł, które teraz mogą z łatwością haczyć Cię za byle co. I leci lawina nieprzyjemnych zdarzeń, a Ty weszłaś w to cała i rozmyłaś się w smutku. Wszystko dlatego, że identyfikujesz się ze swoim ciałem, oraz ego. Ciało owszem, jest bardzo ważne, gdyż to Twój awatar w grze, należy o niego dbać, rozpieszczać nawet, ale to nie jesteś Ty. Tym bardziej nie jesteś też swoimi dołującymi myślami, oporem ego.

Mając awatara pięknego i młodego, tryskającego estrogenami na boki, gra może przebiegać inaczej, niż posiadając awatara pomarszczonego, z ograniczoną ilością enzymu antyoksydacyjnego SOD (dysmutazy ponadtlenkowej). Ale zapewniam Cię, że gra może być równie interesująca, równie wciągająca, ba, nawet o wiele lepsza, bo sama chyba przyznasz, że gdy w czymś jesteśmy dobrzy, to lubimy to robić.

Matematykę lubią tylko uczniowie, którzy są z niej dobrzy, kumają ją.

Życie dotyczące gry starym awatarem, awatarem, który wypadł z kanonów piękna może być znacznie bardziej pociągające, podniecające, i dające o wiele więcej radości z gry, z powodu, że coraz lepiej rozumiesz matematykę, ten kompletnie niepojęty, dla śpiących, przedmiot.

w didaskaliach

Przypominam, że selen i cynk są niezbędne do produkcji dwóch najpotężniejszych enzymów antyoksydacyjnych i anti-aging w organizmie, w tym dysmutazy ponadtlenkowej SOD. Dowody empiryczne i nowoczesne badania wykazały, że natura celowo wyłącza produkcję SOD w organizmie, kiedy czyjeś zdrowie spada do punktu, w którym przestaje być już interesującym kandydatem do reprodukcji.

Adekwatny wpis wpadł dzisiaj: Naturalna super odporność ciała bardzo się przyda! Czy COŚ prostego może to dla Ciebie zrobić?

Dlaczegóż nie rozegrać tego tak? Zareagować nieadekwatnie, zmienić narzucony scenariusz.

Dokonaj zamiany, zastąp smutek entuzjazmem. Wykrzesz go z siebie. Należy celowo naruszyć zasady gry obce=go programu, a zacząć wprowadzać swoje zasady, bo to Twoja gra. Zrób cokolwiek co zechcesz, tylko nie to co od Ciebie oczekuje matriks. Wahadła odczepią się. Nie będą miały innego wyjścia, bo nie będzie dla nich pokarmu. Wyobraź sobie polityka, albo programu, którego ani nikt nie kocha, ani nie nienawidzi. Obojętność zabija politykę.

W ten niekonwencjonalny sposób można nawet zdać trudny egzamin bez nauki. Jeśli będziesz się zachowywała tak jak dotychczas, wahadło destrukcji coraz bardziej będzie rozhuśtane, i wydarzać się będą coraz to nowe przykre okoliczności.

Taki ciąg niepomyślnych zdarzeń, to nie jest kwestia przysłowia, że nieszczęścia chodzą parami, ale Twoja reakcja smutkiem na pierwsze niepowodzenie, które dopaść może każdego, kto stracił czujność. Stłumisz wahadło, gdy postąpisz niekonwencjonalnie, indywidualnie, może po wariacku, ale będzie to zejście z tego przekichanego (bez oceniania mi tu) skrzyżowania.

Rozwiązanie Twojego problemu (to nie jest dobrze sformułowane, użyjmy: rozwiązanie Twojego wyzwania, już lepiej), polega na zrozumieniu, akceptacji i ruszenia w swoim kierunku.

Dużego wahadła raczej nie ominiesz, no to podwieź się z nim i zeskocz tam gdzie chcesz

Dajmy na to, łapią Cię i chcą wbrew Tobie zaszczepić, albo masz nalot z Urzędu Skarbowego, jakbyś była przestępcą, a działasz jawnie i uczciwie, albo robią straszące podchody, żebyś dała sobie coś wyciąć, pod pretekstem, że to Ci już przecież niepotrzebne.

I to są potężne wahadła i dlatego na pierwsze wahnięcie wahadła zawsze odpowiadaj zgodą. Acha, tak się to robi w państwie duńskim? Dobra, dobra, godzę się.

To jest ten moment na wyzerowanie, dostajesz chwilę czasu na namysł (wahadło nie czuje podstępu, bo wahadło, to nie jest intelektualna gwiazda, to bezduszny program oporu) i ruszasz w swoją stronę. Na luzie, bo jesteś w grze. Ale nawet, jakbyś się zgubiła, i wkręciła w huśtawę, to i tak w każdej chwili możesz zacząć od początku, zrobić krok w swoją stronę.

Yhyy, yessss, tiaaaa, wytniemy sobie wszystko pod byle pretekstem, jak najbardziej panie dochtore, tyle, że jeszcze nie teraz, ale już za moment pozbędziemy się wszystkiego ze środka. Jak najbardziej siur. Taka zgoda, zgoda, bez żadnej paniki, wpuszczenie w siebie, ale z dużą dozą półuśmiechu Gumpa, i delikatnie, z dużą dozą dyplomacji wycofaj się, albo minimalnie zacznij nakierowywać ruch w drugą stronę.

I zniknie smutek z Twojego świata. Trzeba zrobić z tego komedię, nie komediofarsę.

Niekiedy lepiej na samym początku (byle krótko) dać ujście emocjom, napłakać się, nazłościć, spuścić z balonika napięcie, po czym zachować się diametralnie niespodziewanie, bez emocjonalności, ze stoickim wyrafinowaniem i determinacją do osiągnięcia własnego celu. I w niedługim czasie w swoim lustrze rzeczywistości zobaczysz więcej i więcej i więcej światła.

Jeśli nie chcesz wciąż dostawać kijem po garbie. Ależ jaki kij, jaki garb?! Bhuuaaa:)

love

 31
  • Brygidalkmkkk   IP
    Dobre.
    Też dostałam polecenie nie do zaakceptowania i "godzę się na to" już parę miesięcy. 😚
    A ja uważam że wszystko dotyczy tego czy kochasz siebie. Np. Nie przestajesz kochać psa bo wyliniała mu sierść i jest starszy. Nie przestajesz, kochać dziecka bo dostało biegunki i wyprysków na skórze. Nie mówisz takiemu dziecku że skoro jest brzydkie to nie będzie już zabawy, spacerów, i rozrywek.
    No to dlaczego samej sobie za karę że byłaś słabsza że chorowałaś jeszcze sobie tyle dowalasz i odbierasz cieszenie się życiem? Jak pies ci zachoruje to przecież go nie kopiesz i nie krytykujesz że jest słaby i nie daje rady. Raczej przeciwnie.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • KasiaM   IP
      Właśnie tak zrobiłam 3 lata temu. Tak, tak jasne że przyjdę. Po rozmowie w szpitalu z trzema lekarzami ("Swojej żonie matce babce radziłbym to samo") - O, to dobrze, już wiem, że pani doktor przyjmuje w czwartki.
      ;)
      ;)
      Ok, raz w miesiącu przez dwa dni czuję się źle po zabiegu jaki mi wtedy zrobili w ramach rutynowych badań.
      Ale pozostała część miesiąca.... maca, kelp, dużo witamin słońca. Żadnej szybszej menopauzy. I.... podobają mi się młodsi faceci :D
      POLECAM się zastanowić dobrze, zanim zaufamy komuś innemu niż sobie.
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Dominika   IP
        Jak zaakceptowac bagaż życiowy partnera? Jestem z partnerem ponad rok, jest dobry dla mnie, natomiast skręca mnie fakt, ze swój czas dzieli pomiędzy mna, a dziećmi z poprzedniego małżeństwa (i jeszcze widujac się z nimi, przyjeżdża do domu, gdzie mieszka ich matka, a wiec widuje się tez z nia kilka razy w tygodniu) i to ze była kobieta w jego życiu, z która się po pół roku znajomosci ożenił i spłodził od razu dzieci, gdzie ta babka była dla niego złym człowiekiem i tak się ustawiła, ze ma do końca życia zasadzone alimenty na nia od mojego partnera (sama nigdy nie pracowała), a co do mnie - on mówi, ze widzi mnie jako partnerkę na całe życie (stara się o mnie i dba, wiem i czuje, ze mówi to na poważnie), natomiast nigdy więcej się nikomu nie oświadczy. Chyba wiekszosc z nas chce mieć od ukochanego kiedyś pierścionek na dłoni, to takie przypieczętowanie, ze dany mężczyzna traktuje nas w 100% na serio i kocha, Ty tez Pepsi jesteś po ślubie, wiec mysle, ze wiesz o co chodzi. Co o tym myślisz?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • Tomagoczi   IP
          Droga Peps,
          a co jeśli cała nadzieja zamarła, jak na oparach, daleko się nie zajedzie. Jak już czuję, że przegrałam to wcielenie? Wyrzuty sumienia wżerają się i nie potrafię grać dobrze w tę grę? Tyle śmieci w salonie.. I niby nie identyfikuje, się ze wszystkimi złymi rzeczami, które narobiłam.. Mówię, hej, to nie ja jestem zła, postępowanie było kiepskie bo taka tez moja świadomość na tamten czas. A medytacje, bieganie, książki i wykłady o duchowym rozwoju, joga, regularne życie, oddawanie się pasjom, kompensacje, uciekanie w używki- to wszystko chwilowe wspomagacze, imprezki dołują jeszcze bardziej, a zdrowe rzeczy to taka rutyna z porcelany wśród szalejących zwierząt w zoo :(( Da się uwolnić od poczucia winy i skutecznie wybaczyć sobie, aby ruszyć? Powoli przestaję w to wierzyć..
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Aga3030   IP
            Pepsi czy jest jakiś sposób na to by uniknąć obniżania narządów? Mam 30 lat i wszystko jest ok ale moja 56 letnia mama ma już z tym poważny problem. Chciałabym zadziałać zawczasu.
            Pozdrawiam!
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także