Agorafobia, nerwica lękowa, 12 łatwych kroków na ataki paniki
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot
  • 44Autor:44

Agorafobia, nerwica lękowa, 12 łatwych kroków na ataki paniki

Dodano: 16
agorafobia
agorafobia / Źródło: Pixabay
Agorafobia to element nerwicy lękowej, boisz się napadu paniki, więc z nerwicą lękową nie uporałaś się jeszcze. Jak do każdego ataku paniki, wszelkich podstawowych zaburzeń powiązanych z paniką, trzeba podejść metodycznie i stopniowo.

Koment

Czytałam wszystkie Twoje wpisy odnośnie nerwicy lękowej. Bieganie lub ćwiczenia na macie, 4 szklanki, banany - wykonuję. Jednak u mnie coś nie działa. Z nerwicą jako tako sobie radzę, ale gdy przyjdzie jakiś impuls do zrobienia czegoś nowego, wyjścia ze strefy komfortu, włącza się moja agorafobia.

Od 10 lat nie byłam na urlopie. Zawsze wybieram opcje bezpieczną - dom. Mam już trochę tego dość. Nie jestem w stanie nawet myśleć o tym, że oddalam się od domu, że będę gdzieś poza nim spać, powoduje to odrazu mdłości, giętkie nogi, ból karku. Pepsi co robić? Czy już do końca życia pozostane w tym domu. Mam 35 lat.

Gdy nie kontrolujesz swoich myśli, u osób ze skłonnością do leków i fobii, myśli nie wspierają, nie działają pomocnie, wręcz przeciwnie, są irracjonalnie wpędzające Cię w lęki, a więc, gdy nie kontrolujesz swoich myśli, a jesteś typem lękliwca, fobiowca, kortyzolowca, wpadasz w panikę.

Podstawową myślą przewodnią, którą trzeba zacząć trenować jest skończenie z myśleniem o ataku paniki, że może Cię zgładzić, wyrządzić krzywdę. Tymczasem on jest tylko nieprzyjemny, ale nie jest śmiertelny, i na pewno w końcu przejdzie. To jest podstawowa zmiana, nie jest miło, ale nic poza tym.

Nie można też założyć, że nerwica lękowa na bank zniknie, że nigdy nie pojawi się idiotyczny, niczym nieuzasadniony lęk, ale jest pewne, że będzie tego znacznie mniej, i znacznie mniej będziesz przestraszona, gdy rozpoczniesz szkołę, naukę postępowania z tym czymś.

Walka z atakiem paniki zupełnie się nie sprawdza, często może pogorszyć sytuację.

Zamiast tego staraj się wszystkimi znanymi sposobami (oddechy na 4, myślenie, że to przecież Twoja sprawka, że to tylko tak wygląda nie halo, ale i tak nic Ci się nie stanie, albo bardziej wyrafinowanie, niech się dzieje co chce, poprzyglądam się) zgodzić się na to kłopotliwe zajście, może trudne owszem objawy, ale atak nie zagraża Twojemu życiu.

Sporo już zrobiłaś, ale widać, że wciąż za mało.

12 kroków na ataki paniki

  1. Tylko bieganie intensywne, bardzo intensywne, długie, że kałuża potu na podłodze Cię podtapia, daje w takim przypadku dobre rezultaty.
  2. Mata tak nie działa.
  3. Banany na monodiecie, ale dopchnięte do obiadu, nie działają.
  4. 4 szklanki obowiązkowe.
  5. Oddechy, nie powinnaś oddychać zbyt szybko, gdy tego nie umiesz, oddychaj przez papierową torebkę. Ale najlepiej jest ćwiczyć oddechy, i próbować również przy napadzie paniki.
  6. Oddychaj na 4, wypuszczasz powietrze liczysz do 4, przetrzymujesz powietrze w płucach licząc do 4, wypuszczasz powietrze, liczysz do 4.
  7. W przypadku działań, które mogą zakończyć się paniką, paryskie metro, stadion, krakowski rynek, nowe miasto, Hala Gąsienicowa, samolot do Sydney, oprócz rzeczonych oddechów na 4, zacznij myśleć fokusowo. Sfokusuj się na czymś bezpiecznym. W sklepie popatrz na coś optymistycznego, zegar? W samochodzie, zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu i wejdź w oddechy.
  8. W końcu przychodzi moment, że postanowisz zmierzyć się ze strachem. Wyzwij swój strach i zacznij z nim pracować. Możesz osiągnąć zdrowie, nieustannie przypominając sobie, że to, czego się boisz, nie jest prawdziwe i na pewno minie.
  9. Kreatywna wizualizacja podczas ataku paniki. Postaraj się oprzeć pokusie myślenia o "katastrofie", czymś niemiłym i strasznym. Zamiast tego pomyśl o miejscu lub sytuacji, która sprawia, że czujesz się spokojna, zrelaksowana. Gdy masz już ten obraz w umyśle, wzorcowy stan zero, spróbuj skupić na nim swoją uwagę.
  10. Alko, narko, faje zakazane, wszystko może podkręcić szaleństwo.
  11. Kofeina też, herbata i kawa only bez kofeiny i bio.
  12. Zero złomu na talerzu.

Jakby to nie zadziałało (gdy zrobisz wszystko tak jak trzeba, raczej zadziała), są oczywiście terapie psychologiczne, są ludzie wyspecjalizowani do pomocy. Jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT), co opiera się na założeniu, że niepomocne i nierealistyczne myślenie prowadzi właśnie do negatywnych zachowań. W Twoim przypadku agorafobii.

Miej na uwadze, że Twoja agorafobia urodziła się po coś, może właśnie nie masz podróżować, tylko odkryć coś siedząc w domu. Albo podczas zaangażowania się w zmianę siebie, poznasz siebie od nowa, dokonasz zmiany tak znaczącej, że będziesz wdzięczna, że taka nerwica pojawiła się w Twoim życiu.

Jedno jest pewne, jeśli chcesz we własnym zwierciadle rzeczywistości zobaczyć przestrzeń bez irracjonalnego strachu i napadów paniki, musisz to zmienić w sobie.

Tak naprawdę to powinno Cię rozśmieszać. Wystarczy, że zrozumiesz, że takie zadanie zadałaś sobie w tej grze nie przez przypadek. Działanie jest rozwiązaniem.

love/owocek

 16
  • Unknown   IP
    W lipcu, po otwarciu granic, wróciłam do domu do UK. Kilka miesięcy pandemii spędziłam u rodziny w Polsce,
    pierwszy tak dlugi urlop od wielu lat. Na szczęście mam bardzo dobre relacje z rodziną, więc to był dobry czas. Od kiedy wróciłam coś dziwnego się ze mną dzieje. Czuję się jakby wyzuta ze wszystkiego, w zasadzie to nic nie czuję. Nie ma we mnie pragnień, radości, tęsknoty, gniewu czy irytacji. Jakbym straciła emocjonalne zaangażowanie w zycie, otaczajacy mnie świat. Może ktoś rzekłby, że na poziomie gry/matrixu jest to nawet wskazane. Ale to przecież nie o to chodzi. Bo ja nie czuję spokoju, zrozumienia i tej lekkości, że wiem jak w to grać. Mimo znania teorii, obejrzałam i wysłuchałam już kiedyś wszystkie dostępne na youtubie wywiady i nauczania Eckharta, setki godzin. Plus Campbell, Dispenza, inni. Anyway.. Mój każdy dzień jest identyczny, jak w jakimś zapętlonym filmie grozy, wszystko robię na automacie, idę do pracy, wracam, jem, myślę tylko o podstawach, potem sen i od nowa. Czasem przebija się myśl "pobudka!!", czasem jakby chciałabym przełamać marazm, ale czuję, że coś wręcz siłą mnie zmusza do porzucenia tej myśli i przekonuje, że zacznę 'od jutra' coś zmieniać. Jutro oczywiście nigdy nie nadchodzi.
    Pisałam, że nic nie czuję, jednak czasem wpadam w panikę, co się stało z moją głową, że jakbym zniknęła nawet mnie samej by to nie obeszło, jakbym przestała mieć kontakt z samą sobą. Miałam plany na założenie firmy, porobiłam dodatkowe kursy, w czasie pandemii mialam dopiąć temat. Wszystkie dokumenty i inne materiały leżą w reklamówce od lipca w tym samym miejscu, w ktorym je zostawiłam 5 miesięcy temu.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Patis  
      Droga autorko komentarza, potwierdzam, to co pisze Pepsi to najlepsza recepta na nerwice. Sama przeszłam, więc wiem z czym się zmierzasz. Nerwica pojawiła się nie wiadomo skąd i nagle. Było źle... ale szybko pragnęłam wrócić do normalności i szukałam pomocy, chyba wszędzie, szamotałam się strasznie. Teraz się z tego śmieje, ale wiesz, już nigdy nie wróciłam do stanu dawnej "normalności". I bardzo dobrze. Nie jestem oświecona, ale żyje bardziej świadomie, a przynajmniej się staram. To właśnie nerwica mi to umożliwiła, dzięki niej zaczęłam szukać i skapnęłam się, że cos tu jest nie tak. Paradoksalnie to właśnie w fazach silnej nerwicy, czułam jak przenika mnie matriks, wtedy strasznie się tego bałam, teraz się tylko uśmiecham. Nerwica wiele mi dała, zaczęłam kochać i akceptować siebie oraz innych ludzi, patrzyć w przyszłość z ciekawością, bez lęku i zaprzestaniu analizowania swojej przeszłości wraz z obwinianiem wszystkich jak i siebie.
      Zadbałam też o dietę i suplementacje, osteopatia też fajnie pomaga, jakaś medytacja (robię tak jak potrafię), akceptacja i do przodu, a na początku małe kroczki :)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Agnieszka   IP
        Ja już tyle czasu próbuje wyjść z lęku ale mi się nie udaje. Hipochondria to moje drugie imię. Od dwóch trzech tygodni kłuje mnie w środku lewa pierś, boli jak ją dotykam/przycisnę. Czuje ją kiedy biegnę. Im więcej macam i ściskam to mam wrażenie że jest większa, twardsza. Chodzę regularnie raz do.roku na USG. Zawsze wszystko było ok. Właśnie mija rok i czekam na wizytę ale cała się trzęsę. Tracę życie przez tą wieczna panikę.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 3
        • Żania 🇩🇪   IP
          Myslcie pozytywnie-poprostu zamiencie nie na tak i codziennie bedzie lepiej. Czlowiek ma nieograniczoną moc regeneracji. Pozdrawiam Pepsi i dzieki za wybudzenie ❤️ love/owocek
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Agusia   IP
            Znam doskonale ten ból , to wszystko nie jest takie proste 🥺
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także