Wprowadź kod przebaczenia i zmień swój kod genetyczny DNA
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Wprowadź kod przebaczenia i zmień swój kod genetyczny DNA

Dodano: 60

Wszystko może potrwać nawet 7 lat, ale Ty już dzisiaj możesz ruszyć ze skrzyżowania.

Otwierasz neta i zalewa Cię lawa sprzecznych informacji. Niektóre z Tobą rezonują i chcesz, żeby były prawdziwe (że dieta Atkinsa jest zajebista, albo dokładnie odwrotnie straszna), a inne nie, i wtedy chcesz, żeby okazały się fałszywe. Tak działa ego. Sądzisz, że nie masz już z nim problemów, że Tobą nie dowodzi, chociaż na każdym kroku okazuje się, że podszywa się pod wszystko co się da i nadal Tobą rządzi. A to udaje serce, a to prawdziwą Ciebie i ciągle oceniasz, porównujesz i żądasz, żeby prawda była taka jak Twoje przekonania. Jesteś tak przywiązana do swojego życia pod dowództwem ego i materii, że nie masz pojęcia co mogłabyś zrobić z tą pustką, która pojawiłaby się po jego zniknięciu. Niby masz dość ego i nie chcesz już ataków strachu, złości, które wypijają energię z otoczenia i oddają ją (jeszcze wzmocnioną) matrixowi, ale z drugiej strony odczuwasz duży dyskomfort, że musisz coś odrzucić. Po pierwsze niczego nie musisz. Wszystko co Cię blokuje, co sprawia, że jesteś nałogowcem myślenia, jedzenia, kochania wysokich brunetów z niebieskimi oczami, przerywania ludziom w pół słowa, niesłuchania innych, szufladkowania, darcia faj, nawet gdy jesteś w nałogu otwierania czakr i żucia zdrowych pokarmów, to wszystko musi samo od Ciebie odpaść, gdy tylko chcesz się tego pozbyć naprawdę. Wykorzystujesz tylko 22 spośród 64 kodonów ze swojego DNA (badania Gregga Bradena). Prawdopodobnie dlatego   nie ujawniły się jeszcze Twoje zdolności metafizyczne, takie jak uzdrowianie siebie i innych (w tym tej planety), telepatia, teleportowanie się wszędzie, bilocating (czyli możliwość bycia w dwu, lub kilku miejscach jednocześnie) , manifestowanie materii na podstawie myśli, czy wgląd w inne wymiary. Nie wiem czy chcesz aktywować swoje DNA teraz, bo może się okazać, że przestaniesz mnie kochać. No dobra, żarty na bok, po prostu możemy wzrastać razem.

nawet nudną Pradę można fajnie nosić:)

Jak można aktywować DNA?

Wodą, która jak wiesz ma świadomość, organicznym mało przetworzonym pokarmem (z codziennym oczyszczaniem terapią 4 szklanek), ho'oponopono (hawajski kod przebaczenia), dobrymi intencjami, sigilami (symbole stworzone dla specyficznego celu, czyli magicznego życzenia), oraz akceptacją tego co jest teraz. Czyli tym wszystkim naraz. Przy czym odradzam picie wody destylowanej, jeśli nie chcesz stracić włosów. Składasz się w ogromnym procencie z wody. Woda może mieć strukturę, lub może być pozbawiona struktury, czyli jest zaburzona. Zwykłe kolanko kanalizacyjne zaburza strukturę wody, a więc w kranie nigdy nie masz wody strukturalnej. W butelce też nie, ale możesz przemówić do wody. Nie musisz skomplikowanymi metodami Zelanda strukturyzować wody, wystarczy, że do czystej wody oligoceńskiej, czy źródlanej powiesz coś miłego, albo puścisz jej Mozarta. Woda nabierze struktury. I taką wodę pij codziennie. Jedzenie organiczne, najlepiej surowe, lub nisko przetworzone ma pozytywny wpływ na Twoje DNA.

moda uliczna

A teraz ho'oponopono

Powiedzenie kahunów głosi: nie pozwól zajść słońcu bez ho'oponopono. "Ho'oponopono" znaczy "rozpocząć działanie harmonizujące, porządkujące". Istnieje boski, absolutny, duchowy porządek (PONO), do którego dostrajamy przez ho'oponopono porządek zewnętrzny, który nie jest doskonały.

Czyli kod przebaczania, oto 4 najprostsze na świecie mantry:

  1. 1. Kocham 

  2. 2. Przepraszam

  3. 3. Proszę wybacz mi

  4. 4. Dziękuję 

    Do tego dołóż jeszcze ze 3 od Horry'ego: 

5. Moja szyszynka jest/będzie w pełni otwarta 6. Moje czakry są/będą jasne i w równowadze 7. Moje kodony DNA są/będą w pełni otwarte, abym mogła leczyć siebie i innych w najlepszym interesie planety Ziemia i Wszechświata Trochę to zabrzmiało egotycznie, ale nie martw się, to są słowa dobre, niosące pozytywną energię, one są na TAK.

niebieska kreacja Ziemianki i deszczowy dzień

A sigile?

Nabierz dobrej wody ze źródła, albo z głębi Ziemi i przelej do najładniejszego kielicha, jaki masz w domu. Jak jest z kryształu, to extra. Pochyl się nad nim. A następnie porozmawiaj ze Źródłem, z Jezusem, z Buddą, czy z kim tam chcesz, najlepiej z Wszechświatem, ze swoimi duchowymi przewodnikami, z przyjaciółmi, z rodziną w tym wcieleniu i we wszystkich poprzednich, z galaktycznymi sąsiadami, z aniołami stróżami, z Matką Ziemią i swoim sercem, a nawet sięgnij jeszcze głębiej, do duszy, że akceptujesz teraz, że chcesz być w drodze, że ruszyłaś już ze skrzyżowania, że jesteś już w kroku. Następnie zwróć się do samej wody i powiedz jej coś pięknego. Po czym powtórz kod przebaczenia z jak najlepszą intencją. I skończ słowami: Proszę cię wodo, wyślij te wiadomości do każdej komórki w moim ciele. Zrób namaste. Po czym wypij.

wszystkie chwyty dozwolone, nic dziwnego, że wszyscy chcą na Ziemię:)

Namaste (gest również powitalny o metafizycznym znaczeniu) czyli Anjali Mudrę wykonuje się poprzez dokładne złączenie dłoni na wysokości serca. Jak każda mudra, ta również ma wpływ na nasze samopoczucie. Korzyści płynące z tej mudry odnosisz na kilku poziomach: Fizycznym: energetyzuje, wzmacnia: wytrzymałość, żywotność i układ immunologiczny. Mentalnym: wycisza, harmonizacja dwie półkule mózgowe, tak aby pracowały w koordynacji. Emocjonalne: równoważy emocje, przynosi spokój i relaks. Każda komórka w ciele zmienia się w ciągu siedmiu lat, jednak ostatnio odkryte fakty mają daleko większe znaczenie dla Ciebie jako istoty ludzkiej. Dotyczy to zmian emocjonalnych, fizycznych i psychicznych, które również wydają się występować w przybliżonych odstępach siedmioletnich. Oczywiście nie ma ustalonych granic, a więc można osiągnąć poziom dojrzałości w każdym okresie życia. Być może dlatego mnisi tybetańscy są w stanie widzieć przyszłość po spędzeniu ponad 7 lat w medytacji? Mając to na uwadze, może upłynąć 7 lat (lub mniej), aż zmienisz swoje własne DNA. Modę uliczną wybrałem dla Twojej cioci jak zwykle u Kasi Poni

Namaste Na zawsze Twój Horry

 60
  • Ewa   IP
    Tekst-kolejny!-do przepisania i ew.nauczenia.Dziękuję.
    Natomiast jeśli słyszę słowo -musisz-odmieniane we wszystkich osobach,to zawsze mówię:...jedno co muszę, to muszę umrzeć.Deszczowe buziaki.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • yellowfin38   IP
      od lat przykładałam uwagę do słów "proszę, dziękuję, przepraszam" (do "wybacz mi" również, lecz chyba nie było aż tylu sytuacji do ich stosowania, lub może ich nie zauważyłam ;)) nie wiedziałam, że to mantry; stosowałam je nie dlatego że to również formy grzecznościowe, lecz z potrzeby serca - to Ono cały czas wywołuje ich stosowanie; czuję ich realny wpływ - jak wzmacniają /rozwijają dobrą twórczą energię w danej sytuacji, oczyszczają, budują. Ca od 2 lat przemykało mi przez myśl, że może jednak za często to robię; statystycznie vs otoczenie; oczywiście nie chciałam zrezygnować z częstego stosowania, tylko diagnozowałam skąd u mnie ta potrzeba (tak naturalna i silna). Dziś dziękuję Ci ślicznie za dopełnienie mojej diagnozy, zaleję świat jeszcze bardziej tymi słowami <3

      Fotki jak zawsze świetnie, idealnie dobrane do przekazu i kontekstu. I również jak zawsze świetny humor, ...lubię takie smaczki jak np. ten o piciu wody destylowanej :) :) :)

      Serdeczności!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Gosialavenda   IP
        Zgadzam się z tym, że niczego nie muszę ( są wyjątkowe wyjątki oczywiście), i kiedy się okazało, że "muszę" zamieniłam na "chcę" zmieniłam podejście do wielu spraw i wprowadzanie zmian na lepsze stało się przyjemnością, a nie koniecznością. Serdeczne pozdrowienia. Gosia.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Tysia   IP
          Pepsi, przepraszam, że dopiero teraz :) wielki bukiet owoców dla Ciebie <3
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • tuhma   IP
            cześć pepsi i wszystkim, bo to mój pierwszy komentarz jest. zaglądam do nich czasem, a teraz sama potrzebuję się odnieść do tego, co napisał horry. mam wątpliwości co do tych "magicznych słówek"... słyszałam, że "dziękuję" meaning "zamykam" (nie chcę, podziękuję, kończę, nie spodziewam się więcej). chyba lepiej jest mówić "jestem wdzięczna", bo to znaczy, że przyjmuję coś z miłością i jestem otwarta na więcej, nie zamykam przepływu. dalej, "proszę, wybacz mi" - czy to nie jest dla ego? trochę przypomina bicie się po piersi w kościele - zrobiłam coś złego (wina) i należy mi się kara, alee jak mi wybaczysz to jej uniknę. słowo "przepraszam" imo służy częściej do handlu z ludźmi, żeby przekabacić ich na swoją stronę, po tym jak zrobimy coś, co im się nie spodoba. toteż jest zwodnicze, bo łatwo nam samych siebie przekonać, że nam przykro, a to tylko ego się odzywa. a jeżeli zrobisz coś, za co faktycznie Ci przykro, to chyba najlepiej naprawić to czynem (?). o ile w ogóle trzeba coś "naprawiać" - tutaj pojawia się pytanie, czy w ogóle powinnam przepraszać za cokolwiek, za to jaka jestem, albo byłam (przeszłość)? jeśli popełniam błąd, to potrafię ocenić go jako taki dopiero po fakcie, a więc nie był celowy/świadomy. a przepraszanie za coś nieuświadomionego to chyba tylko... grzeczność?
            i tutaj kolejne nurtujące mnie pytanie w klimacie błędów i przykrości - kiedy widzę jakieś zło, krzywdę to mam nie reagować, nie zwracać komuś uwagi? a jeśli reagować, to w jaki sposób? czy jeśli zareaguję to będzie oznaczało, że podjęłam się krytyki i oceny plus narzucam komuś swoją wolę (uf, sporo tego)?
            jeszcze coś - czy fakt, że odrzucają mnie (w taki sposób, że nie chcę z nimi przebywać) ludzie brzydcy, brzydko pachnący albo widocznie chorzy oznacza, że mam coś do przepracowania, czy to normalne, że tak jest (bo dla przykładu nikt nie lubi atmosfery szpitali)?
            będę wdzięczna :) za odpowiedź.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także