2 kontrowersyjne info na „W”, czyli najbardziej wykręcony w kosmos wpis, cz II
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

2 kontrowersyjne info na „W”, czyli najbardziej wykręcony w kosmos wpis, cz II

Dodano: 306
Raczej dla osób świadomych, budzących się, dla tych już w drodze.

Wpis absolutnie kontrowersyjny.

Część pierwsza: 6 kontrowersyjnych info na "S", czyli najbardziej wykręcony w kosmos wpis  

 1. "W" jak Wybaczanie

Wiele nauk, czy też raczej idei duchowych mówi o potrzebie, ba, o konieczności wybaczania. Jest to ładnie oprawione, ale właściwie jest to to samo, co Kościół katolicki lansuje jako wybaczanie, przebaczanie, nadstawianie drugiego policzka i tak dalej. Brzmi to sensownie górnolotnie, ale  ...jak zachwyca, skoro nie zachwyca? ..., że się znowu podeprę Gombrowiczem.

... Nie zachwyca ..., bo na płaszczyźnie energetycznej (czyli każdej) jest to intuicyjnie: nieprawda.

Głębsze rozkminianie tematów duchowych i materii, nie mówiąc już o całkiem niezrozumiałej dla przeciętnego studenta: fizyki kwantowej, prowadzi nas do pojęcia i w końcu zrozumienia, że wszystko jest energią. Materia też, tyle, że zagęszczoną. No to zobaczmy jak energetycznie wygląda "wybaczanie"?

Yyy ... jest to tragedia energetyczna.

Ponieważ jeśli ktoś źle Ci życzy, zrobi coś złego Tobie, lub Twojemu bliskiemu, a Ty mu wybaczysz, to energetycznie on nie ponosi konsekwencji swojego czynu. Musi nastąpić zadośćuczynienie.

Bez tego, cała ta negatyna energia idzie w Twoim kierunku, a on jest oczyszczony. Ty dostajesz ten brud, a on nie ponosi kary energetycznej, nic nie wraca do niego a wszytko idzie do Ciebie,

gdyż Ty to przyjmujesz. 

Tak właśnie wyglądają związki, gdzie jest kat i ofiara. Dochodzi do absurdu, że ofiara czuje się winna i wybacza katowi. Bita żona nieustająco wybacza mężowi i wkrótce jest jeszcze bardziej bita. Gdy była bita przez ojca alkoholika, jest potem bita przez męża, też często alkoholika. On nie ponosi konsekwencji za to, że męczy ją psychicznie czy fizycznie. On się wzmacnia, a ona słabnie.

Zaakceptuj swoje niewybaczenie i nic więcej. Nie rozkminiaj tego. Możesz ruszyć ze skrzyżowania nie wybaczając, ale nie możesz ruszyć, gdy się okłamujesz.

 Komć:

Pepsi, ciekawią mnie te tematy, ale też i boję się. A co myślisz o teorii przebiegunowania i docierania do Ziemi promieniowania, którego ludzie nie wytrzymają? Sporo ludzi o tym mówi i nawet są kanały, na których podają różne sposoby na przetrwanie: bunkry, tunele, zapasy, specjalne ubrania. Co o tym myślisz, kolejny straszak? Swoją drogą XIV-wieczna rzekoma dżuma w Europie też raczej epidemią nie była.

Tu chodzi o coś innego, zostało pokazane w filmie z  2015 roku "Jupiter: Intronizacja". Wiem kogo słuchasz, on stoi obok prawdy, gdyż nie da się tego dobrze zrozumieć bez wiedzy o rasach tutaj, na Ziemi. Epidemie, dżumy, i temu podobne historie ludzkie, to są tak zwane żniwa. W Biblii to się nazywało plagi egipskie, zawsze trwało 3 dni i wyglądało jak mgła (rozpylenie gazu, potem dezaktywacja i czyszczenie terenu), jak operacja wojskowa i nie ma związku z jakimś promieniowaniem z Kosmosu. To wyssane z pięty konfabulacje. W niemieckich kronikach jest  wszystko dokładnie zapisane.

Złe rasy (Reptilianie), gdy widzą, że na Ziemi cywilizacja dochodzi do wysokiego poziomu, tak zwanego przebudzenia, wówczas czują się zagrożeni. Ale raz, że są tutaj również bardzo dobre rasy, jak Plejadianie, też kochające Świetliste Istoty., Aldebarany, Szarzy wojownicy (vide Pepsi:), a dwa, czy nasza cywilizacja robi się już taka świadoma, przebudzona? Raczej widzę głośne chrapanie wszędzie wokół. Więc daj na luz i nie bój żaby:)

No i przecież jesteś nieśmiertelna. Love.

Na margi

Nie ma czegos takiego jak duchy. Jeżeli coś się dzieje, jest to zawsze manifestacja energii. Słowo "duch" zostało wymyślone po to, żeby ukryć słowo "energia". Za duchy zawsze podają się reptosy

i udają naszych bliskich. Nie zasiadaj więc do stolików spirytualistycznych, bo Cię mogą zasiedlić i takie tam.

2. "W" stanęło do góry dnem i udaje, że jest "M", jak Medytacja.

Adiga pisze:  

... wiesz, wielokrotnie sprawdzałem te wszystkie systemy energetyczne, główne ćwiczenia, łącznie z modlitwami i wszędzie coś jest nie tak. Z energią.

Nie zapominaj, że medytacja to przecież to samo, co rytuał. Trzeba się chronić. Nie ma innej porady. Okrąg z soli, a na obrzeżach okręgu coś zielonego i wtedy jest bezpiecznie. Należy wypowiedzieć coś, żeby nic złego nie przeszło przez ten krąg. Pisała o tym Peggy Kane, największy ekspert od mowy odwróconej. Wykasowano praktycznie wszystkie jej filmy (coś tam zostało), lub tak zrobiono, że nie można ich odnaleźć.

Jest z Pleyad, dali jej nawet wygrać w Lotto, żeby zajęła się czymś innym i przestała robić to co robi.

Nikt nie uczy jak bezpiecznie medytować. Wszędzie są przekłamania i pobór energii. Bez zabezpieczenia nie wolno medytować samemu, bo w przeciwnym wypadku zostanie nam pobrana energia negatywna, a ona jest nam yyy ... potrzebna. Dla balansu, dla równowagi.

Tak jak w kościele, ludziom pobierana jest energia negatywna, wychodzą z kościoła i czują się lekko. Ale w rzeczywistości, gdy czujesz się błogo i lekko, to nie masz energii. Zostałaś pozbawiona energii.

Gdy rzeczywiście masz energię czujesz się mocno. Do tego stopnia, że normalnie możesz wzrokiem przesuwać przedmioty.

Dlatego, gdy medytujesz w pojedynkę trzeba robić tak samo, jak oni (ci co wiedzą) to robią. Musi być krąg z soli i dookoła zieleń.

Bezpieczna medytacja powinna być zbiorowa, chociaż zbiorowe medytacje też mają miny (patrz niżej: Dalajlama). Minimum 5 osób, jedna staje w środku. Pozostałe tworzą krąg trzymając się za ręce. Gdy ludzie dodatkowo złapią się za race, wówczas jeszcze wzmacnia się wibracja, idzie wtedy w górę, i to są już za wysokie progi dla istoty o niskiej wibracji. To działa jak zbiorowa sieć. Nikt nie da rady się do tego podpiąć. Osoba w kręgu jest bezpieczna, może medytować.

A po co im Twoja energia negatywna?

A dlaczego robi się wielkie olimpiady, mundiale, mecze, przekręty owsiakowe woodstoki i spędy? A dlaczego Neron urządzał Igrzyska? Dlaczego w końcu podpalił Rzym? To wszystko wyzwala negatywną energię, potrzebną im do kreowania negatywnego świata.

Potrzebują jej mnóstwo, bo wykorzystują ją do wszystkiego, nawet do napędu statków.

Dlaczego taki reptos Dalajalama (Draco) tak namawia do medytacji?

Medytacje zbiorowe, jeżeli prowadzący jest zły, a wiedz, że naraz może medytować nawet milion osób, niedawno milion dzieci w Tajlandii, a prowadzący owe medytacje może przekierować tę zbiorową,  ogromną energię, tam gdzie zechce. Ona jest mu dana.

Jeśli dobrowolnie oddasz energię, zostanie wykorzystana przeciwko Tobie? Jest coś w tym. To jest właśnie odpowiedź na pierwsze pytanie czytelniczki. Starają się nas programować na pół prawdy i pół kłamstwa, stąd mamy te ciągłe dylematy z własnym ego. Patrzysz wtedy na coś i myślisz, że kumasz, a tymczasem jesteś totalnie robiona w konia.

Młodzież już gdzieś (Horry Porttier sypnął?:) dowiedziała się o Iluminati, jarają się, że kumają czaczę, bo ich gwiazda zasłoniła oko, albo zrobiła znaka. Tymczasem właśnie wtedy robiony jest rytuał na ludziach. Wtedy właśnie jesteś programowana na pół prawdy i pół kłamstwa. Patrzysz i mówisz: wiem o co chodzi, a w rzeczywistości dzieje się totalna iluzja. Zawsze wykorzystuje się kolory czerwony i niebieski, kolory, które stoją najbliżej achromatycznego białego. A po białym jest ten moment, gdy wpływają na podświadomość i wtedy oddajesz swoją energię.

Kumasz, że słabo kumasz, tylko oddajesz energię? Że jedynie karmisz? Karmisz pasożyta energo-informacyjnego, Reptosa, Szatanistę, Watykan, Bankierstwo, Masonerię i tak dalej w ten deseń.

Oczyszczając swoje ciało dajesz dobry dom dla zdrowego ducha.

 z miłością

 306
  • Tessa   IP
    Pepsi, wspomniałaś o Oldze Szwajgier, co o niej sądzisz? O tym, co robi, i o jej rzekomych powiązaniach z ... pewnym tajnym ruchem?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • esa   IP
      Jeszcze dodam, że ciekawi mnie postać Pani Beaty P. Ona jest mocno pozytywna na polskiej arenie. To z tych dobrych czy złych czy może mixów się wywodzi?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Agniecha0107  
        A taka sytuacja : miałam konflikt z bliską mi osobą, urazila mi bardzo, najpierw chcialam wybaczyć jak zawsze ale siedziało we mnie strasznie... I postanowiłam nie wybaczyć - pierwszy raz w życiu chyba :) to bylo ok 3 tygodni temu. I dzis w nocy śniło mi się ze ta osoba przychodzi do mnie aby mnie przeprosić. Jest to ogólnie zły osobnik moze nawet mały szary bo wszystko się zgadza. Ale to by nie przepraszał raczej.. Jak sądzicie?? Pepsi?? Czy to raczej moje ego wykreowalo ten sen? Może tego podświadomie chciałam żeby wybaczyć - bo w tym śnie jej wybaczyczylam... Co sądzicie????
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Oneaja   IP
          Droga Pepsi,
          Dzisiaj moja córeczka opowiedziała mi swój sen, w którym była dzieckiem innych rodziców..małej mamy, która bardzo dużo mówiła:) i ogromnego, umięśnionego taty, z dlugimi białymi włosami i białą brodą który miał niebieską skórę
          I "świecił". I nie miał zmarszczek:))
          Nic do niej nie mówił tylko na nią patrzył A w prawej ręce trzymał laskę.
          I w sumie sen jak sen ale potem powiedziała mi, że śni o tej rodzinie często, że zna rozkład tego domu tylko nigdy nie może zdążyć wejść na górę:) i że jest ich córką..
          Mówi , że to dom olbrzymów. I zawsze na końcu śni jej się że ją budzimy.
          Jest mała dziewczynką, bo ma dopiero siedem lat, i ułańską fantazję, ale opowiadając mi to powiedziała, że jest świadoma w trakcie snu, że to sen. Wie że jest w domu i że my istniejemy...
          Urodziła się z ciemno błękitnymi oczami A jak miała ok dwa lata zmieniły jej się nagle na totalnie zielone. 01.12.2010.
          Myślisz, że to tylko sen, czy jakieś wspomnienie?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • Aneta   IP
            Pepsi, jak poradzić sobie z myślami - wręcz natrętnymi, o byłej przyjaciółce, która po wielu latach przyjaźni mnie obraziła, zraniła. Ja zerwałam z nią kontakt, ale co jakiś czas wracam myślami do niej, śni mi się ona. Chciałabym zapomnieć o wszystkim, o niej, a nie potrafię.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także