logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
106 115 000
149 online
32 999 VIPy
Reklama

TWOJA RÓWNOWAGA HORMONALNA

MACA This is BIO™

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Horry wali prosto z mostu, kto osiadł w matrixie na laurach

Ile razy czytałaś, że przetworzony pokarm, rafinowany cukier, żarcie z marketu, truskawka kupiona na zjeździe przy samej drodze, nie są dla Ciebie dobre? Ile razy słuchałaś o mikrocząsteczkach plastiku w wodzie, o wyspach ze śmieci w oceanie, o konikach morskich, do których ogonów przyczepiają się plastikowe słomki?

Zrezygnowałaś wówczas Najdroższa, z plastikowych torebek, kawałka sernika u babci, plastikowych tacek, słomek, fajek, tłustych obiadów na mieście? Z kosmetyków szkodliwych dla skóry i chemicznych substancji, które trują Twoje płuca? Dlaczego Twoja podświadomość tego nie kupuje? Rozum rozumie, ale podświadomość ma na to wyrąbane.

Na jakimś dokumencie o bardzo dziwnej Ameryce, ludzie, których nieprzyjemnie, choć nieszkodliwie kopał prąd ile razy wkładali frytkę do ust, nadal to robili. To ten film, gdzie wybitnie kreatywny pop-świr Andy Warhol przez 5 minut przeżuwa hamburgera, taka niespieszna akcja. To i tak bardziej wciągające niż jego 8 godzinny film ze statyczną kamerą kamerującą kolesia, który śpi.

Wracając, jak to działa, że coś, co powinno wstrząsać i przejmować do szpiku kości, zdaje się w dłuższej perspektywie nie wywierać żadnego wpływu na osobę wstrząsaną? 

Margaret Hefferman w swojej książce Willful Blindness (Celowa Ślepota) uważa, że w ludzkiej naturze leży ignorowanie niewygodnych faktów, nawet jeżeli te mogą ciągnąć za sobą nieprzyjemne skutki.

Reklama

Tu znajdziesz skuteczny spalacz tłuszczu BIKINI BURN TiB® z ekstraktem z zielonej herbaty, jagodą acai, hca, octem jabłkowym, kelpem, wyciągiem z grapefruita i bezwodną kofeiną. Idealna synergia (szczególnie na początku) z programem „Jem i … chudnę™ z przerywanym postem”


Celowa ignorancja jest wygodna jak skarpetki frotte

Każdy ma swój, skonstruowany na podstawie osobistych doświadczeń, nałożonych w przeszłości programów wahadeł, zestaw przekonań i wierzeń. Są one niejako zapisane, i stanowią kod dostępu. Na tym kodzie działa Twoja podświadomość.

Wyobraź sobie komputer, wykonuje on działania w bardzo określony sposób, ponieważ tak został zaprogramowany. Aby mógł wykonywać te działania w inny sposób, trzeba zmienić kod, zainstalować nowy program albo wymienić części. W matrixie zostałaś zaprogramowana dokładnie tak samo, więc łatwo to przeciwko Tobie wykorzystać. Racjonalizujesz rzeczy, bo taki jest Twój kod. Usprawiedliwiasz się, bo taki jest Twój kod podświadomości.

Myślisz, że rzeczywistość Ci się przydarza, że jest czymś zewnętrznym, bo tak zostałaś zakodowana, żeby nie wierzyć, że wszystko zależy od Ciebie, bo Ty stwarzasz rzeczywistość swoimi myślami. Nie jesteś gotowa na przeprogramowanie swojej podświadomości i dlatego nic się nie zmienia, nawet, gdy już to wiesz. To jest ten paradoks, że wszechświat zawsze potwierdza Twoje myśli.

Bo „trzeba by być świętym żeby mieć na to wszystko czas”, bo „Nowakowa to ma dobrze”, „pierwszego rzucam darcie faj”,  „wszyscy czegoś ode mnie chcą”, „sama nie mam na nic wpływu”, „przecież nie da się uczciwie zarobić tyle kasy, to musiał być przekręt” I to wszystko odbija się w Twojej przestrzeni rzeczywistości.

Reklama

Tu znajdziesz 100% organiczny 4 GREENS This is BIO™ idealny do codziennych, zakwaszających żołądek, alkalizujących limfę, oczyszczających wątrobę, filtrujących nerki, dotleniających komórki, nawadniających i odżywiających ciało 4 Szklanek™


Spójrz mi w oczy

Łatwo zablokować się na niekomfortowe sytuacje i udawać, że ich nie ma albo przyjąć je bez akceptacji. Jak zachwyca, kiedy nie zachwyca? Akceptacja wcale nie oznacza zachwytu, to przyznanie, świadoma zgoda na to co jest, i do tego co jest dokładanie każdego dnia najlepszej dzisiaj wersji siebie. To nie uda się jako jednorazówka, zmiana swojej podświadomości to proces, to powinno wejść Ci w nawyk. A mistyczne 21 dni wysiadywania kury na jaju, zanim nie pojawi się pisklę, utrwala zachowanie, jako nawyk.

Akceptacja ciągnie za sobą akcję, działanie, ruszenie, równa się codziennej kreacji, tworzenia nowej jakości siebie, bez konieczności niszczenia tego co było, czy może się przydarzyć. Akceptacja to mały-wielki Dustin Hoffman, krok w stronę własnego oświecenia.

Akceptacja jest najtrudniejsza

Łatwiej jest zwalić coś na kogoś, osądzać społeczeństwo, partie i wychowanie, obwiniać korpunie, możnych, rodziców, męża i teściową. Łatwiej jest zdystansować się na odległość kija, przekuć wszystko na numery, statystyki i eufemizmy, oddalić się od problemu. Niechże problem sobie będzie, niechże czasem wymiędli sumienie jak ścierkę, a później zamieciony pod dywan i przydeptany papciami codzienności, niech licho śpi.

I nieważne czy chodzi o wyspy śmieci na oceanie czy o zjedzonego wczoraj pączka. Trudno jest wyjść ze strefy komfortu, zrezygnować z udogodnień współczesności, samej stworzyć nowe modele dla podświadomości, zamiast jednorazowych zrywów, kubeczków, widelczyków, związków na jeden wieczór, zamiast jednorazowych kręcących nowością kopulacji.

Jak fajnie było dzisiaj na bieżni, zmobilizowałam się, następny raz pojawię się tutaj jutro w grudniu popołudniu. I nowy nawyk nie miał szans się urodzić.

vege/pepsieliot.com

Gdy coś jest podporą dla Twoich wierzeń, łatwiej Ci to akceptować

To oczywiste, że przyciągasz to, z czym rezonujesz wibracyjnie.

Powiesz lekarzowi, czy człowiekowi mainstreamu, że choremu pomoże kurkuma, zielonki, resveratrol i witamina C i D3 w protokole z K2, a on Ci na to, że bredzisz guślarzu felczerze debilu.

Rzecz w tym, że większość wierzeń w nas jest ukształtowana przez instytucje, przez system, i nasz dom, rodziców. Wahadła polityki, szkół, korporacji, mediów, mody, i oczywiście religii. Część wierzeń to skrupulatna, nieprzerwana manipulacja naszej podświadomości, i generalnie ego.

Dobrze jest wszystko zmienić

Ja też musiałem jakoś stać się Twoim Horrym Porttierem:)

Nie stoi się na skrzyżowaniu żeby oglądać drogie rzeczy na billboardach i mówić sobie, że jak w końcu ruszę, to se je kiedyś kupię. Stoi się na skrzyżowaniu po to, żeby powiedzieć, że teraz ruszam i nic mnie już nie powstrzyma, żadne programy ego, kody podświadomości, ani spowiednik, ani dochtore, mąż, dzieci, rodzice, ani mój szef nie.

A zrobiwszy krok w tył, godzę się na to i zaraz dokładam najlepszą jakość, tyle na ile mnie dzisiaj stać. Bez zmulania, bo stać mnie na wszystko, w razie czego muszę tylko przekonać swoją podświadomość. Wielkie 21 razy TAK.

Na zawsze Twój
Horry Porttier

Źródła: 
ted.com/talks/margaret_heffernan_the_dangers_of_willful_blindness?language=pl

(Visited 7 545 times, 1 visits today)
Horry-Porttier Horry Porttier - Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. As 9 stycznia 2020 o 11:59

    Można by dopisać, że każdy może sobie wybrać swoje mistyczne 21, np 19 albo 68, jak dla mnie żeby zmienić nawyki i czuć że chce się ich trzymać musi trwać latami i trzeba czuć że służą, przykładowo po miesiącu(czy 21 dniach) regularnych ćwiczeń nadejdzie spadek formy – wystarczy dać sobie kilka dni odpoczynku i jak się człowiek nie zmusi, to nie zrobi, albo zmusi się jak na początku(no chyba że ma już szczęśliwą rozwiniętą świadomość i oleje ego, po prostu zrobi zamiast rozmyślać czy zrobić).
    Piję od kilku miesięcy codziennie rano jarmuż, algi i takie tam, 21 dni dawno minęło, a ja się codziennie zmuszam, właściwie jest gorzej niż w pierwszym miesiącu, dwóch gdy człowiek czuje się nakręcony na dobre zmiany, wchodzi w coś i czuje przypływ energii, to już jest kolejny raz od kilku lat, wiele razy robiłam intensywniejsze trzymanie się dobrych zmian, ćwiczenia, jedzenia, świadomości(nie mówię że te powtarzające się okresowe dobre zmiany nie robią mi dobrze – oczywiście robią, jakoś tam zawsze się trzymam części bo wiem że muszę, ale trzymanie się wszystkich założeń odpada po jakimś czasie, nie kłócę się wtedy i nie kopię ze światem i sobą).
    Moim zdaniem nie warto mydlić oczu, że po 21 dniach będzie łatwiej, jak ktoś zobaczy spektakularne efekty to nakręci się dalej, ale jak nie zobaczy…
    Inni powiedzą, że to motywator, bo ktoś się weźmie bo uwierzył i będzie robić i liczyć, może i tak, ale jak dla mnie lepiej wracać do korzeni, przypominać sobie czemu po co i dlaczego, bo jak będzie liczyć, doliczy te 21, no to coś powinno się stać.
    Odliczanie do czegokolwiek daje przeważnie, w zamyśle, finalnie nagrodę – odliczanie do wyjazdu, do randki, do promocji w sklepie, do urodzin, do rocznicy, do wakacji itd, tu po odliczeniu będzie nagroda? Czy raczej rozczarowanie, że 22 dnia nie chce się tak samo jak 21.

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2020 o 15:56

      no to masz problem 😍

  2. Johny 9 stycznia 2020 o 12:13

    Nikt nie wie skąd wziął się świat moim (i nie tylko moim) zdaniem stąd, że żadnego świata tu nie ma – zanim coś zobaczymy podświadomie myślimy o swojej idei tego co widzimy, a to co istnieje naprawde, widać dopiero jak nie mamy żadnych oczekiwań i myśli

  3. As 9 stycznia 2020 o 16:09

    😀 jak pięknie przewidywalnie, a kiedyś pisałaś że Cię nie znam :*

  4. Lusja 9 stycznia 2020 o 18:06

    Pepsi, czy ty jestes absolutnie zdrowa?

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2020 o 18:12

      Nie chcę prowokować sił równoważących, żeby nie zachciało im się wyrównać pyszałkowatość, ale powiem lekko lewą nogą do lusterka, raczej na nic nie narzekam

  5. Lusja 9 stycznia 2020 o 20:03

    Pepsi, a czy one pewno istnieja niezaleznie od naszej woli, nastawienia i wiary? Te wahadla? Czy nie sa jedynie wytworem naszego strachu? Cos w stylu: nie zmienie pracy, bo lepszej niz mam nie znajde, albo: nie zaprosze kolegi singla na kawe, bo skoro on nie prosi, to pewnie mu sie nie podobam. Przeciez to najpewniej jest wielkie gowno-prawda i gdybysmy nie mysleli w ten sposob, to nie zaistnialoby to nawet jako wlasnie mysl! A co dopiero jako cos sprawczego. Pepsi?

    1. Pepsi Eliot 9 stycznia 2020 o 22:58

      Poczytaj Zelanda, dobrze to tłumaczy

  6. Marcheweczka 9 stycznia 2020 o 20:35

    dobre Horry… zgadza sie, trzeba sie przekodowywac i traktowac jak chore dziecko, ktoremu zostal zaszczepiony wirus. Z cierpliwoscia i miloscia, kazdego dnia na nowo wprowadzac nowe kody. Na poczatku troche na sile, potem to wchodzi w nawyk. czlowiek nawet nie wie kiedy i nagle jest na innym kursie.

  7. noridenolife 9 stycznia 2020 o 21:07

    Super wpis! Zresztą jak wszystkie! zastanawiam się co uważasz Pepsi (albo i inni, którzy to czytacie) czy da się przyciągnąć w ten (albo i inny) sposób miłość?!? oczywiście w sensie takiego głębszego zrozumienia i porozumienia dusz… co można zrobić chcąc się otworzyć na ludzi, być z kimś blisko, móc się kimś zaopiekować, wspierać przy jednoczesnym braku odpowiednich umiejętności (tylko właśnie jakich i jak je z siebie wydobyć? wytrenować) mimo mojego sporego zaangażowania, mam wrażenie, że ludzie traktują mnie bardzo pobieżnie, płytko i szybko się mną nudzą…odczuwam taki niedosyt, że mogłabym komuś coś zaoferować, ale nie bardzo ktokolwiek tego chce…ma ktoś podobne odczucia? albo wyszedł z takiej patowej sytuacji?

    1. Carrie 9 stycznia 2020 o 23:56

      Kochaj nie czekając na nic, niczego nie oczekując, w zdrowiu i w chorobie, z kontem Lewego by Ann i z kontem kloszarda na rue de Cambon, kochaj jak zapalniczka ogień, bez rozrozniania, bez oceniania zakochaj się na maksa w ludziach.
      P.S. Jak na wiedźmę (czyli mnie :)) przystało przepis jest niezawodny ale gwarantuję Ci że nie zapewnia związku/faceta/współspacza/małonka etc.
      To jak chcesz kochać?
      <3

      1. Pepsi Eliot 10 stycznia 2020 o 09:44

        Jest jeszcze coś takiego, że niskie energie mogą zarażać wirusem niskości, podobnie jak wysokie inspirować do wzrostu, a wiedząc że jest ponad 6 miliardów ludzi na świecie, przychodzi moment, że tracisz zrozumienia dla bycia akurat z tą, a nie inną osobą.

        1. noridenolife 10 stycznia 2020 o 15:10

          Dziękuję za poradę, rozumiem, zakochana to ja jestem, na wzajemność nie liczę, ale chciałabym jednak, żeby ktoś zauważył, że mi zależy i choć trochę mi zaufał, a z tym mam właśnie problem i to niestety nie tylko w relacjach z konkretną osobą, ale właściwie z każdym, czyli błąd jest gdzieś we mnie, tylko jakoś nie mogę go znaleźć…

          1. Pepsi Eliot 10 stycznia 2020 o 15:13

            żaden błąd, jesteś idealna, masz może lekką fobię społeczną <3

        2. noridenolife 10 stycznia 2020 o 15:18

          może i mam, ale akurat ludzie do których bardziej się zbliżam, tym bardziej nie wykazują zainteresowania bliższym kontaktem ze mną, mam wrażenie, że tych których lubię, bardziej odpycham ;-(

          1. Kats 12 stycznia 2020 o 21:27

            Pewnie po prostu za mocno chcesz a to odpycha <3 Daj na luz, tylko tak bez lęku a nie na siłę, to sami zaczną gonić 🙂

        3. noridenolife 13 stycznia 2020 o 12:04

          Dziękuję za radę, jak odpuszczam to zupełnie wszyscy o mnie zapominają, cóż widocznie czas się pogodzić z samotnością i zaakceptować…

          1. Keyt 13 stycznia 2020 o 21:17

            Peps tu kiedyś pisala o przyduszaniu dobrocią, jeśli tak bardzo ci zależy na trosce o kogoś, to uważaj czego sobie życzysz, takich przypadków chętnych do zaopiekowania jest sporo 😉
            Powtórzę za reszta, jesteś fantastyczna jaka jesteś, zaakceptuj się na tę chwilę i jeśli coś cię w sobie jednak bodzie, zmień to.
            Jako małolata naczytałam się i naogladalam na temat związków, czytałam wszelakie historie w internecie i oszalałam, jak kiedyś człowiek miał te przekonania zebrane z dość wąskiego wycinka, tak nagromadzenie anonimowych relacji ludzi z całego świata może człowieka doprowadzić do dezorientacji. Pozostało mi testować. I jakże klasycznie, zwiazek czyli po prostu relacja między mną a przedstawicielem płci przeciwnej przyszła, kiedy ja tak bardzo tego nie chciałam i jego nie chciałam. Ile tam było jednak do nauczenia, o matkobosko. O sobie samej, o drugim człowieku. To co to jest związek? Ucz się siebie, czym jest dojrzałość emocjonalna i samowystarczalność ii zapytaj się samej siebie po co ci w sumie mężczyzna u boku. Troche mnie bodlo w pewnym czasie stwierdzenie, że związki są dla ludzi dojrzalych. Ciekawe czemu bodlo 😉 Teraz to wiem, ze mimo relacji z drugim czlowiekiem, to jest ciagla praca nad soba, zrozumienie sensu tego ile ja moge dac drugiemu czlowiejowi uczac sie samej siebie, zycia, to klucz. I przyjmowania pomocy. Kiedys myslalam, ze potrafie przyjmowac, ale zachowanie wzglednej rownowagi nie ma konca, poki zyjesz. I myślisz, że coś masz w garści i wiesz, aha! Coś tam wiesz, a ile przed toba. I to ma sens. Idziesz. Po drodze sa zmarszczki, kilogramy, sukcesy zawodowe, dziecko albo brak. I to jest śmieszne, jak siedzisz sama i nad tym rozmyslasz i rwiesz włosy z głowy, aż w końcu zaczynasz się śmiać. I idziesz dalej. Pozdrawiam 🙂

        4. noridenolife 14 stycznia 2020 o 11:27

          Dzięki, jak na razie to żaden „przypadek” nie chce, żeby się nim opiekować… „wielu znajomych z różnych stron świata” też mi nie grozi…a co do dojrzałości do związku to uważam, że potrzebuje się kogoś, bo się go kocha i tylko dlatego

  8. Betka 10 stycznia 2020 o 08:26

    skoro wszytsko mozemy stworzyc wokół siebie tylko myślami….skoro dostajemy to z czym rezonujemy to jaki sens ma dbanie o siebie, nie mozna myslec ze sie robi cos absolutnie najlepszego a robić byle co? wierzyc ze jedząc tony shitjedzenia robimy sobie dobrze? uwazac ze niezdrowy tryb zycia jaki prowadzimy jest dobry? czemu to tak nie działa?

    1. Pepsi Eliot 10 stycznia 2020 o 09:39

      bowiem jeszcze musi temu towarzyszyć działanie, ale już przy wibracjach 520 Hz, albo w rzeczywistości transcendentnej, jak na przykład sen wszystko wizualizuje się natychmiast, dlatego warto uczyć się świedomego śnienia. Jednak gęstość 3D daje jeszcze inne możliwości zabawy w grę i dlatego tak chętnie się tutaj logujemy

      1. Betka 10 stycznia 2020 o 11:09

        rowin hasło „gęstość 3D”, zaintrygowałas mnie

        1. Pepsi Eliot 10 stycznia 2020 o 12:16

          poszukaj w necie, wpisz w szzukałkę <3

      2. Orpa 10 stycznia 2020 o 11:28

        Ale jakie miałyby być korzyści ze świadomego śnienia?
        I co masz, Pepsi, na myśli pisząc o innych możliwościach zabawy w 3D?
        Dużo rzeczy jeszcze mam niepokumane…
        np. czy mogłabyś obszerniej wyjaśnić kwestię nagromadzania/rozładowania potencjału? Co to jest właściwie ten potencjał wokół człowieka, jak on się nagromadza i po co go trzeba rozładowywać? I jak?

        1. Pepsi Eliot 10 stycznia 2020 o 12:16

          czytaj bloga i książki oczywiście, ucz się, rozwijaj, biegaj, przechodź z klasy do klasy, na tym polega nasza ewolucja

      3. Hoho 10 stycznia 2020 o 11:33

        Pepsi mialas na mysli 528hz?

        1. Pepsi Eliot 10 stycznia 2020 o 12:14

          wystarczy ponad 400 żeby się działy cuda, większość leci w porywach na 200, taki wstyd ma chyba z 30 🙂

      4. ania 13 stycznia 2020 o 10:32

        Peps, a wiecej o swiadomym snieniu bys napisala, prosze?
        Artykul swietny <3 pisz nam takich wiecej, Horry! <3

  9. Justyna 10 stycznia 2020 o 09:43

    Pepsi wybieram się za miesiąc na Bali i zawsze jak zabierałam ze sobą magnez do 2 szklanki to z tego magnezu robi mi się olej. Masz jakiś pomysł jak przewozić i jak przechowywać taki magnez żeby pozostał w swojej stałej formie? W jakim pojemniki?

    PS: czy taki olej w ogóle można używać do 2 szklanki?

    Dziękuje!

    1. Pepsi Eliot 10 stycznia 2020 o 09:51

      Można oliwę magnezową dodawać do wody i pić, ale możesz też brać cytrynian magnezu TiB w kapsułkach. Chlorek magnezu jest bardzo higroskopijny.

      1. angie 10 stycznia 2020 o 13:12

        a jak dawkować cytrynian, jeśli posiadamy proszek. Bo przecież na razie to po każdej przyjętej dawca sraczka jakich mało, help 🙂

        1. Pepsi Eliot 10 stycznia 2020 o 13:17

          u nas kupiłaś?

  10. ChaiMate 11 stycznia 2020 o 00:49

    Droga Pepsi, ciekawi mnie czy jak huśtnę wahadło (bo np. za bardzo się sobą podjaram i podbiję swoją ważność), ale po (krótkim) czasie nadejdzie pokora i zrozumienie, że to błąd, to czy rozhuśtane wahadło mnie pierdyknie, czy mam szansę je tym skumaniem i akceptacją zatrzymać? 😉 czy musi się to jakoś wyrównać, hm? Czy wyrównuje właśnie tym zrozumieniem?

    1. Pepsi Eliot 11 stycznia 2020 o 09:28

      To w ogóle nie tak działa, wahadła są niezależne, one po prostu wyhaczają popleczników, bo tym żyją, ich emocjami. Ty swoim zachowaniem nachalnym, przypierającym możesz sprowokować siły równoważące do wyrównania poziomu, podobnie jak wszystkie zbiorniki wodne, jak tylko mogą starają się wyrównać poziom. To też nie dzieje się z mściwości, po prostu wszechświat dąży do równowagi. I wszystko jest jeszcze powiązane z prawem przyciągania, gdy napierasz przyciągasz ścisk, gdy masz wyrzuty sumienia, też przyciągasz ścisk. To jest trochę tak, jakbyś po jednej stronie łóżka miała miednicę z wrzątkiem, a po drugiej miednicę z lodem. Statystyki powiedzą, że średnio woda ma przyjemnie ciepłą aurę, gdy tymczasem oparzysz się wkładając nogę zarówno do pierwszej, jak i drugiej miednicy, gdyż oparzenia zimne mają też bolesne skutki. A Ty byś chciała żeby teraz to już była przyjemnie ciepła woda do kąpieli, ale to nie będzie Twoja ekspansja, to wciąż ścisk.

      1. ChaiMate 14 stycznia 2020 o 07:14

        Rozumiem Pepsi, dzięki za wytłumaczenie. No to cel jest taki, żeby temperatura wody była cały czas przyjemnie ciepła. 🙂 Love

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *