logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
91 769 964
181 online
32 038 VIPy
Reklama

obsesja/ pepsieliot.com

MACA This is BIO
NATURALNIE REGULUJE HORMONY

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Jak obniżyć ważność metodą transerfingu rzeczywistości?

safari/pepsieliot.com

Miej w końcu pusty umysł, opróżnij go z badziewia, albo chociaż nie goń za natrętnymi myślami.

Diabeł nigdy nie mówi odpocznij, zrób to lewą nogą do lusterka, za to mówi rusz się, masz mało czasu. Straszy, życie Ci ucieka sprzed nosa, zapisz się na kolejny kurs, sprawdź fejsbuka, może jakieś warsztaty, się zapiszesz, nie jest z Tobą dobrze, jesteś leniwa, masz słomiany zapał. Dźga Cię non stop widłami Twój diabeł, czyli ego.

Jesteś mała, nieważna, jesteś nikim, albo mówi wręcz przeciwnie, nikt Ci do pięt nie dorasta,  jak takie niedojdy doszły tak wysoko, z pewnością przez nepotyzm, sprawy rozporkowe, albo dostały kasę od tatusia. W rzeczywistości Twój umysł jest cały czas wypełniony tymi śmieciami.

Tymczasem każdy twórca Ci powie, że tylko pusty umysł jest matką prawdziwej kreacji, tworzenia, sztuki, ale to tylko tak na margi.

I taki komć

Peeps, pomusz.
Bo przeczytałam pierwsze 2 tomy transerfingu i chciałabym obniżyć ważność, ale nie wiem jak. Wiem, że to właściwa droga, ale nie wiem jak to zrobić, od czego zacząć? Jak obniżyć swoją ważność, kiedy zawsze się uważało za osobę raczej mniej ważną niż inni.

Klasyczna polska rodzina z problemami, walcząca o chleb powszedni i coś do chleba. Każdy walczył o swoją ważność i starał się ją podnieść kosztem reszty domowników. Ja najmłodsza, więc najniższa w hierarchii. I tak zostało. Jak mam obniżyć własną ważność, skoro i tak się czuję mniej ważna niż inni?

Peps, wybacz pytanie głupiego, ale jestem początkująca w temacie i chciałabym to zrozumieć. Jak ruszyć ze skrzyżowania metodą transerfingu?

Reklama

Tu znajdziesz 100% organiczny 4 GREENS This is BIO idealny do codziennej, zakwaszającej żołądek, alkalizującej limfę, oczyszczającej wątrobę, filtrującej nerki, dotleniającej komórki, nawadniającej i odżywiającej ciało kuracji 4 szklanek


Nie bój się zostać głupkiem.

Społeczeństwo, główny nurt, ale też nurty alternatywne, politycy, szkoły, wszyscy mówią Ci jak masz żyć, jak postępować, zgodnie ze spełnieniem celów wahadeł. Jednak kreatywność polega na pójściu własną drogą,    na szczerym oddaniu siebie w tej grze, to jest kreacja.

Gdy wciąż realizujesz cudze programy, nigdy nie docierasz do siebie  w tej inkarnacji, no może w ostatniej minucie. I jeden głupi, który zejdzie z nałożonego mu na głowę programu, tych narzuconych zasad matrixu, których nie jesteśmy współtwórcami, jest dla ewolucji świadomości nas wszystkich zbawieniem. Entropia obniży się, chaosu będzie mniej.

Przewrażliwienie na swoim punkcie to słabość, zapominanie o sobie to siła

Zadałaś najgorsze pytanie z możliwych dla własnego rozwoju duchowego i generalnie dla siebie. Zrozumienie o co chodzi w tej grze, Twoja ewolucja świadomości, to nie jest rozwiązywanie układów równań metodą wyznaczników, czy też podstawiania, to jest ruszenie ze skrzyżowania bez żadnej metody. Bardziej wyjaśniam to w filmiku, I’m so sorry, w następnych jakość dźwięku będzie lepsza.

Mam taką informację, która może Cię trochę zbić z tropu, transerfing rzeczywistości działa tylko u osób, u których zadziałał. Rozumiesz ten na gałkę bezsensowny zlepek słów? Żeby coś mieć, trzeba to mieć. Każdy bogaty człowiek był już bogaty zanim jeszcze materialnie został bogaczem. Każda osoba zamężna była już mężatką od dziecka. Każda, sfrustrowana tym faktem, stara panna od dziecka nie miała męża.

Gdy nie jesteś tym kim chcesz być, gdy nie masz już tego, co chcesz mieć, transerfing rzeczywistości nie zadziała, ale to tylko metoda, a dróg jest bardzo wiele. Ty powinnaś wybrać swoją, a pierwsza niech będzie taka, żeby otworzyć Twoje oczy, żeby zacząć się wybudzać ze snu.

Zamiast wpadać z deszczu matrixu pod rynnę alternatywnego pojmowania świata przez Zelanda, któremu odrosły zęby stałe w wyniku diety witariańskiej. I to jest możliwe, skoro można spotkać zielonego kosmitę, ale bardzo mało prawdopodobne, żeby Tobie też odrosły.

Przewrażliwienie na swoim punkcie to słabość, zapominanie o sobie to siła. I w tym tkwi esencja transerfingu rzeczywistości i innych koncepcji pomocnych w przebudzeniu. Miej cel, a potem o nim zapomnij, ciesz się z drogi, kreuj ją, nie staraj się nikomu przypodobać, nie walcz, po prostu bądź tylko zbuntowana, sprawdzaj, nie wierz wahadłom, ale kochaj je jak wszystko, no i siebie samą bardzo kochaj.

z miłością

(Visited 4 485 times, 1 visits today)
44- 44 - kim jest? Trudniej jest ocenić, niż to kim ona nie jest. Z pewnością nie jest już PepsOsho, ani też żadną inną koniunkcją. Po prostu, jakbyś chciała, jest sobie nawadnianiem Twojego późnowiosennego ogrodu.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. zswer 27 lipca 2019 o 13:09

    Pepsi, jak przygotować się do ciąży? Co brać, kiedy?

    1. Pepsi Eliot 27 lipca 2019 o 16:26

      Zaczynaj dzień od oczyszczającej wątrobę i ciało, nawadniającej i odżywiającej Kuracji 4 szklanek https://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/,

      do 4 szklanki dodatkowo pół łyżeczki Kelp This is BIO (jod) https://thisisbio.pl/kelp/3621-kelp-100-organic-180g-this-is-bio-5905344040581.html?search_query=kelp&results=6,

      oraz opcjonalnie, gdy masz tendencję do rozstępów, pomarańczowej skórki, też do 4 szklanki łyżeczkę kolagenu TiB https://thisisbio.pl/stawy-wiezadla-kosci/2497-kolagen-peptan-f-150g-tib–5905344040291.html?search_query=kolagen&results=27 i ok 2 gramy MSM TiB (mniej niż połowa płaskiej łyżeczki od herbaty) https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/1686-msm-siarka-organiczna-110g-tib–5905344040260.html?search_query=MSM&results=9

      Do śniadania 3 miesięczna kuracja wzmacniająca Greens & Fruits TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/10-greens-fruits-90tabl-tib–5905344040000.html
      po jednej tabletce, a po śniadaniu 2 D3+K2 TiB do ssania https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/70-vitamin-d3k2-90tabl-tib–5905344040154.html,
      oraz 1 Omega 3 TiB https://thisisbio.pl/zdrowe-tluszcze/16-omega-3-60kaps-tib–5905344040048.html

      Czy masz może wynik badania 25(OH)D? To dobrałabym Ci witaminę D bardziej precyzyjnie. A tu jest taka ogólna lista badań, którą zalecam i w miarę możliwości dobrze byłoby zrobić https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/

      Na 5 dni przed badaniem 25(OH)D odstaw D3 i G&F TiB.

      Jakie masz pH moczu rano na czczo i o 12 w południe? Mamy paseczki do badania pH moczu, starczają na długo. https://thisisbio.pl/paski-ph/3730-paski-wskaznikowe-ph-45-90-100szt-tib–5905344040727.html

      Jak wypada domowy test na zakwaszenie ciała? https://www.pepsieliot.com/prosty-test-nadkwasote-raczej-niedokwasote/

      Dobrze byłoby zrobić obok 25(OH)D badanie hormonów tarczyca, cukier i insulina na czczo, sód, potas, B12, kwas foliowy, homocyseina, kwas moczowy, kreatynina, żelazo i ferrytyna.

  2. Kinga 27 lipca 2019 o 14:09

    Coś mi to przypomina. Często mam tak, ze nie jestem ani zby nieśmiała, ani zbyt pewna siebie. Taka po prostu jestem. W pewnym momencie swojego życia poznałam mężczyznę, który niby absolutnie nie nadawał sie do zadnego zwiazku z żadną kobietą. W dodatku po przejsciach i nogiem spowodowanym tymi przejciami. Każdy doradzał mi go oraz nasz związek. W dodatku sytuacje, okoliczności oraz cała otoczka, nie sprzyjała kiedys temu, by miało prawo sie nam razem udać. A jednak… Ja widziałam go tak jakby innymi oczami, głębiej. Tak jakby przez skórę prosto do serca, jak przez jakis filtr. Po prostu wiedziałam, ze będziemy razem i ze sie uda. Przepraszam, ze już jestesmy razem i ze już się udaje. A najmocniej o tym wirdzialam przed snem, zaraz po przebudzeniu, podczas biegania lub pływania ( jeśli wiesz co mam ma myśli) . I tak teraz wlasnie ten sam koleś przed chwila sie mnie zapytal co takiego piszę 🙂 Mmay wspólne, życie, plany, inwestycje prywane i biznesowe. Mamy wspolne cele i rozwijamy się. Jest moim kochanym mężem. Może jeszcze mężem bez papierka i podpisu. Ale juz przeciez mężem. I tak od pięknych 5 lat :). A Pepsi jest cudowna, cudownie pisze i miło, że się dzieli z nami swoją wiedzą . Dziękuję 🙂 :*

    1. Pepsi Eliot 27 lipca 2019 o 16:19

      z miłością do Was

    2. Gosia Kotek 28 lipca 2019 o 18:35

      Ale ladny komentarz 🙂 Buziaki dla Was

  3. Blutopaz 27 lipca 2019 o 17:38

    Czemu to się p prostu samo nieaktywuje 🙁 Albo czyje się bardzo nieważne, albo bardzo ważna- ciężko mi być po środku. Tyle już lat.

  4. Azalia 27 lipca 2019 o 19:15

    Jestem od 1,5 roku w terapii . Twój blog od niedawna , wpis od dzisiaj dał mi więcej niż wszystkie terapie świata !

    1. Pepsi Eliot 28 lipca 2019 o 08:27

      z miłością

  5. WiemNieWiemy 27 lipca 2019 o 21:10

    „Gdy nie jesteś tym kim chcesz być, gdy nie masz już tego, co chcesz mieć, transerfing rzeczywistości nie zadziała, ale to tylko metoda, a dróg jest bardzo wiele. ”
    Czy możesz to rozwinąć? Mam już swoje 30+, jednak nie mam ciągle swojej drogi, ale wiem kim chcę być. Tylko te wahadła wredne są, bo ciągle mi podpowiadają, że za późno. Często tak jest.

    1. Pepsi Eliot 28 lipca 2019 o 08:38

      Gdy czegoś nie masz, a bardzo chcesz to mieć, to z jednej strony wysyłasz myśl, nie mam tego, mam brak tego, nie mam, i to otrzymujesz w swoim zwierciadle rzeczywistości, otrzymujesz dokładnie to, że nie masz.
      Drugim aspektem tej sprawy jest to, że gdy bardzo coś chcesz mieć, to piętrzysz potencjał ważności tej sprawy i znowu siły równoważące muszą wyrównać tę ważność, dostajesz się na linię życia, gdzie tego z pewnością nie osiągniesz.
      Czyli możesz coś mieć wtedy, gdy wiesz że to już masz.

      1. Owieczka 28 lipca 2019 o 14:13

        A jeśli nie mam ale skupię się na innych rzeczach i przestanie być to coś dla mnie ważne, potrzebne?

        1. Pepsi Eliot 28 lipca 2019 o 19:05

          dobra metoda, ale intencja musi pozostać, żeby to osiągnąć,

    2. Niki 28 lipca 2019 o 17:24

      Czemu nie jesteś jeszcze na tej drodze, jeśli wiesz kim chcesz* być? jest jakaś przeszkoda, mur? to te podszepty ego-strachu (wdrukowane uprzednio przez rodzinę, kulturę, inne środowiska wpływu) „zapóźnozapóźnozapóźno” jak mantra i tak zostaje. 80-taki robią teraz studia, specjalizacje z prawa, medycyny, bo zawsze chciały, ale a to wojna, a to dzieci do urodzenia, mąż nie pozwalał, kultura itd. sto wymówek, teraz poczuły że są wolne, bo każdy w każdym wieku – to tylko metryka urodzenia, nie przeszkoda – może wszystko. Zawsze i wszędzie możesz wszystko.

      *nie wejdziesz na ścieżkę, jeśli wiesz kim chcesz… być – wejdziesz niepostrzeżenie natomiast, kiedy odpuścisz chcenie i rozmyślanie o tym, kim chcesz, kim możesz, kiedy zaczniesz uzewnętrzniać ten obraz osoby z wewnątrz siebie. Niejako odbijając ten obraz z wewnętrznego lustra. Masz właśnie być wewnątrz siebie tą osobą, najpierw wewnątrz, nie odwrotnie. Jestem, już jestem – a nie chcę być. Kiedy, za miesiąc, rok, 10 lat, w następnym życiu? I na tych rozmyślaniach, marzeniach bez działania (to trzyma w miejscu i wprowadza we frustracje oraz porzucanie celu), na wahaniach, analizach, rozmijaniach się z celem ono mija. Kiedy już wiesz, że jesteś, działasz na tej fali sercem, intuicją. I wtenczas już jesteś w tej drodze. A o wchodzeniu na drogę i samej drodze się nie rozmyśla. Tak jak podczas biegania, najpierw niechcenie, ale jak już zrobimy krok, podskok, biegniemy przed siebie, nogi fajnie niosą, jest lekko, czasami ciężko, ale o tym nie wolno rozmyślać, oczy widzą naprzód przed siebie, nogi podążają za nimi, obserwujemy obłok myśli, rozmywa się, wchodzimy w stan medytacji, widzimy tylko drogę i cel, tam mamy dobiec. Jesteśmy w drodze, jesteśmy tą drogą.

      1. Owieczka 28 lipca 2019 o 19:46

        A znalazłabys chwilę żeby napisać kilka zdań więcej na temat utrzymania intencji bez podbijania ważności i poczucia braku?

        1. Owieczka 28 lipca 2019 o 22:15

          Do Pepsi to pisałam, musiałam źle podpiąć.

  6. Cinderella 28 lipca 2019 o 23:43

    Pepsi – proszę Cię może Ty mi coś mądrego powiesz, bo psycholog nie dał rady 🙂
    Nie rozpamiętuję błędów przeszłości, nie myślę co by było gdyby…, ze wszystkim co było jestem w zgodzie. Ale nie potrafię żyć w teraźniejszości. Ja żyję przyszłością a raczej projekcją przyszłego zajebistego życia. Ktoś pomyśli, że to przecież silna wizualizacja i jestem na dobrej drodze ale chyba nie. Bo jestem na tej drodze od jakiś 15 lat (jak nie dłużej) i robi się coraz gorzej. Ja żyję wizją samej siebie w przyszłości. W pięknym domu, z tytułem takim a takim, widzę siebie pomagającą innym, piszącą jakiegoś interesującego bloga albo mającą świetnie prosperującą firmę. Oczywiście mam konkrety. Opracowuję i snuję drobiazgowe plany i na tym się kończy. Po osiągnięciu „sukcesu” w swoich wizjach i marzeniach powrót do rzeczywistości, żeby to wszystko zrealizować wydaje mi się nudny. Poza tym jak już się nasycę tymi wszystkimi fajnymi uczuciami to już mi nie potrzeba więcej – tak jakbym się napiła dobrego wina abo zjadła fajną pigułkę – robi się miło i tyle. Ja żyję z myślą o przyszłości czyli…nie żyję tak naprawdę. Przykład: wycinam ciągle jakieś przepisy albo inspiracje i sobie robię własny notatnik, który oczywiście wykorzystam „w przyszłości”. Doszło do tego, że średnio-młodą matką trójki małych dzieci będąc ja już myślę o tym co będę gotować, robić, jak będę pomagać swoim dorosłym dzieciom i ich dzieciom. Ku*wa za przeproszeniem ale ja myślę o byciu babcią!!! To jest straszne. Ciągle mi się wydaje, że to prawdziwe życie będzie za X czasu albo jak zostanie spełniony jakiś warunek (najpierw było skończenie studiów, potem praca, potem znalezienie męża, potem urodzenie dzieci, potem przeprowadzka..ciągle jest COŚ). Jadąc na wakacje z rodziną analizuję wszystko żeby „na przyszłość” to zorganizować lepiej, żeby spakować potrzebne rzeczy, których teraz zabrakło, zrobić to czy tamto. Nie potrafię wyluzować i cieszyć się chwilą. Czy jakieś okrutne wahadło mnie wessało czy co? /czy ja siebie nie akceptuję i chcę ciągle być lepsza ale nigdy nie jestem wystarczająco dla siebie doskonała?
    Mam też poczucie, że nie mogę się zakotwiczyć w teraźniejszości Tak naprawdę to nie wiem gdzie i kiedy JESTEM. Pamiętam bardzo dużo z dzieciństwa, bardzo dużo momentów, uczuć, ze szczegółami i czasami mam wrażenie, że jestem w tamtym danym momencie bo wydaje mi się on tak samo realny jak bycie w TERAZ. Nie potrafię ogarnąć czasu – mam wrażenie, że go nie ma. Że wszystko jest jednocześnie.
    Czytam mądre książki i nic. Co mi poradzisz?

    1. Pepsi Eliot 29 lipca 2019 o 08:13

      poradzę wkrótce w poście, lub filmiku <3

      1. Cinderella 29 lipca 2019 o 22:21

        super! Będę czekać. Jakby co, to ja nie stoję na skrzyżowaniu – ja pędzę po rondzie i nie mogę z niego wyjechać 😉

  7. ChaiMate 28 lipca 2019 o 23:55

    Pepsi, pomysł może o dodaniu napisów do video?
    Często czytam Cię przed snem, nie jestem sama, nie chce tez dźwięków, a napisy załatwiłyby sprawę. Buziak

    1. Pepsi Eliot 29 lipca 2019 o 08:12

      ale wymyśliłaś, no dobra pomyślę , z miłością

      1. ChaiMate 29 lipca 2019 o 09:48

        seriozna, takie filmy z napisami mają dużo lepsze zasięgi!
        love

    2. Kats 29 lipca 2019 o 17:12

      A słuchawki? ;D

  8. Lila 29 lipca 2019 o 14:37

    Czy moge na juz zazywac D3 plus K2 przy lekowej nerwicy 2 kapsulki bo na opakowaniu jest 1 tabletka, zani zrobie badania?

    1. Pepsi Eliot 29 lipca 2019 o 14:48

      Naszej TiB? Moim zdaniem możesz. Na 5 dni przed badaniem odstaw, bo będą przekłamane wyniki. Jednak nie jestem lekarzem.

  9. Lila 29 lipca 2019 o 15:28

    tak waszej. Dzieki

    1. Pepsi Eliot 29 lipca 2019 o 16:31

      spokojnie możesz 4000 jednostek

  10. Sylwi 7 sierpnia 2019 o 00:11

    Pepsi, a ja mam inne pytanie w kontekście transerfingu i odżywiania własnych dzieci..wiadomo jak jest , rodzic chce aby dziecko jadło to co zdrowego daje mu rodzic i tu jest róznie , raz zje, czasem nie , do tego dochodzą takie miejsca jak przedszkole ale choćby babcie , dziadkowie którzy dając dziecku białą bułeczkę, cukierka mówią ze no przecież nic sie nie stanie jak czasem zje..a to czasem to sie robi jakoś często potem i wiadomo dziecko przyzwyczaja sie często do takiego ‚łatwego’ smaku i nagle zdarza sie ze dziecko nie chce juz zjesć brokuła … no i pytanie brzmi jak sie nie stresować o dziecko , jego zdrowie , to co je w takiej sytuacji gdy sami jako rodzice staramy sie zrobic wszystko aby dziecko jadło zdrowo a otoczenie różnie…mnie to osobiście stresuje bo jest to dla mnie ważne ale wg transerfingu mam wrazenie ze trzeba wszystko przyjmować ze stoickim spokojem aby coś ominąć .. ale czy to wystarczy w kontekście zdrowia naszych dzieci, nie napinać sie, tłumaczyć po raz setny dziadkom dlaczego itp a dzaiecko dalej chętnie będzie jadło zdrowe jedzenie ?? mam nadzieje ze zrozumiałas moje pytanie ..

    1. Pepsi Eliot 7 sierpnia 2019 o 08:31

      Tak, tak zrozumiałam. Nie wszystko ma być odpuszczone, co nie znaczy, że masz histeryzować i dociskać. Twoje dziecko potrzebuje długiego życia do zrozumienia i ewolucji świadomości, jeżeli zalogowało się w tym celu, a najczęściej tak.
      Jeśli nie chce Ci się zrobić treningu, to raczej go zrób, a nie mów, że luzik, odpuszczę. To tak nie działa.
      Dziadkowie zawsze nakarmią dziecko złomem, praktycznie zawsze, ale dziecko u dziadków jest zwykle jeszcze szczęśliwsze niż w domu. Programy i przekonania nakładane na ego dziecko, o ile nie są to silne religijne naciski, zwykle są o wiele mniej matrixowe niż te, które nakładają rodzice, nauka, oceny, kariera, języki, matematyka, raczej nie malowanie. Czyli w efekcie dziecko w domu dziadków luzuje się, ma mniej ego, więcej szczerej radości i zabawy.
      Jednak nie można do końca pozwolić, żeby dziadkowie zepsuli apetyty dziecku, jednak delikatność, takt, miłość, to jest droga. No a w domu chlorella , spirulina, ocet jabłkowy, kiszonki, pyszne zielone szejki, małe dzieci masło bio, awokado.
      Jeśli porozmawiasz z nimi z wielką miłością, dostarczysz do domu dziadków, albo powiesz gdzie kupić, jakichś bio słodyczy, surowych, na bazie rodzynek, daktyli, dobry chleb, lody z mrożonych miksów owocowych, raw czekolada gorzka, to dziadkowie na to pójdą. Bo tak działa miłość, rozkrochmala wszystkich i wszystko.

  11. Sylwi 8 sierpnia 2019 o 22:31

    Dzięki Pepsi, odnośnie dziadkow Twoja rada jest na prawdę super , choć u mnie paradoks polega na tym ze babcia sama nie je bulek, wedlin a nas sie pyta z autentycznym zdziwieniem czemu nasz syn jeszcze nie jadl kiełbasy?? Troche witki opadają..:-) pewnie głównie dlatego ze druga wnuczka je mało i jest radość gdy zje parowki … no ale to tez z czegoś wynika… i niestety taki jest punkt odniesienia..Powiedz mi tylko jak mam reagować na pozostałe otoczenie, na które wpływ jest jeszcze mniejszy niz na dziadków… jak sie nie stresować, nie martwić, skoro wg transerfingu to tylko pogarsza sytuacje …

    1. Pepsi Eliot 8 sierpnia 2019 o 23:31

      odłożyć na bok transerfing, bo tylko wytrąca Cię bardziej z równowagi. W domu ma jeść zdrowo, poza domem, jak nie masz wpływu bez naciskania i histerii <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *