Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
203 503 372
55 online
30 273 VIPy

Jak poradzić sobie z dołem po rozstaniu?

Pippi Långstrump po podwieczorku (tu się będzie piekło naleśniciekło) odezwała się do swoich gości, nowych przyjaciół Tommy’ego i Anniki: – Musicie już iść, żebyście znowu mogli przyjść do mnie z wizytą:)

A masz może jakąś radę jak sobie poradzić z dołem po rozstaniu?

Gwoli ścisłości – ja zdecydowałam o rozstaniu po ponad 12 latach, bo ten związek mnie dobijał, tak w wieeelkim skrócie, a to przecież chyba nie o to tym chodzi.
Całe szczęście nie było ślubu, dzieci też nie ma. Zostałam sama, ze zwierzakami w tak naprawdę obcym mieście (wszyscy znajomi byli z jego strony) i nie wiem co ze sobą zrobić.
W całym dorosłym życiu nie byłam sama ani przez chwilę, trochę pod kloszem i teraz zaczynam wszystko od zera.

Przeprowadzać się nie chcę, bo mam fajną pracę i mieszkanko, które wynajmuję, ale nie potrafię dojść ze sobą do ładu.
Pierwotna ulga, tuż po rozstaniu, przeszła w poczucie pustki, trochę żal i strach, co dalej i nie mam pomysłu jak zmienić ten stan.
Czasem mnie to wszystko tak paraliżuje, że nawet nie mam ochoty wyłazić z domu.
Trwa to już kilka miesięcy i zastanawiam się czy to minie samo, może to taki okres, kiedy muszę odchorować złe doświadczenia.

Powiem Ci, że Twój blog dał mi bardzo dużo – jestem od ponad roku na poście przerywanym, biorę suple i generalnie pod Twoim wpływem bardzo zmieniłam swoje życie, co mi pomogło, bo wcześniej było dużo gorzej niż teraz, mimo wszystko.
Chyba dzięki tym zmianom udało mi się znaleźć siłę na rozstanie, o którym myślałam od wielu miesięcy…
Ale teraz jestem w martwym punkcie…

Dziś ja wyrwałem pałeczkę w sztafecie rezolutnych odpowiedzi. Zdzierżysz?

Dół po rozstaniu zdaje się być sprawą co najmniej nieuniknioną

Nieważne czy dopadnie cię szybciej, czy później. W końcu napatoczy się takie, przyklei do żołądka, rozedrgane i dokopie po jajach (Ciebie na szczęście nie) aż zwiniesz się w kulkę.

Ludzie wiążą się z różnych powodów. Często z miłości po prostu, jednak z podtekstem prawa własności.

W celach ogólnie przyjętych za praworządne najczęściej, bo jest coś jak mus założenia rodziny, a i biologiczny tik tak w końcu się pojawia.

Wiążą się przez strach, przez poczucie samotności, przez próbę zapełnienia pustki w sobie kimś innym. Wiążą się, bo są ufnymi dziećmi poszukującymi miłości. Albo, że tak wypada, bo starokawalerstwo ujdzie, ale staropanieństwo, jakby wciąż nie. Albo kasę chcą mieć komu zostawić (w Danii podobno już nie możesz zapisywać kasiory potomkom, mają sobie sami zrobić:)

Bo czują się bez partnera NIEDOBOROWI (jakby Twój przypadek Aniu).

Z potrzeby posiadania kogoś, kto zajmie wolną przestrzeń w mieszkaniu, wieczorami zbyt dużym.

Kogoś kto będzie pasować do torebki chociażby, albo kogoś kto tę torebkę kupi, a nawet odkręci twista (wieczko).

Często na początku jest chemia, na początku też może być wielki wybuch. Wielkie poszukiwanie miłości spełnione. Jacy jesteśmy podobni, nadajemy na jednej fali, w tym samym momencie chichoczemy z Netflixa, oboje jaramy się jeepami i fenkułami pod beszamelem, no po prostu znaleźliśmy się w korcu maku. Następnie pojawia się proza życia.

Znajdujesz kogoś na własne podobieństwo, na podobieństwo matki, ojca, albo sławnego aktora z telewizji. Tego jednego jedynego. A później rozstajecie się.

Ten jeden jedyny, ta jedna jedyna pakuje manatki i odchodzi. Najgorzej jak jeszcze zabierze ze sobą wszystko i nic nie ma poza czerstwymi wspomnieniami.

Teraz, albo po pewnym czasie zaczynasz odczuwać tęsknotę za utraconym (wyłażą skłonności do idealizowania tego co było), no i pustkę.

Jesteś solo, jesteś samotna.

RILI?

Otaczają Cię miliardy ludzi, gdzie nie pojedziesz, nie polecisz i nie poleziesz. Do tego kilka wymiarów, dowolna gra, którą tworzysz, różne linie czasowe.

NIGDY NIE JESTEŚ SAMA. Trajkocą w radiach i w telewizorach, gapią się z bilboardów prosto w okna, tak że nie możesz spać.

Dlaczego ludzie nie chcą postawić na swoje bogate życie wewnętrzne?

Jeśli masz je z kimś dzielić, niech będzie to ktoś, kto jest Twoją bratnią duszą w kosmosie (skoro się skończyło, nie był), a nie zapychaczem wolnej przestrzeni. Kup sobie kozę.

Podjęłaś decyzję o rozstaniu, a teraz chlipiesz za jego pierdzeniem?

Tak się często dzieje. Żony opłakują katów. Niekochane tęsknią za swoim macho.

Jesteście dwójką różnych ludzi i idziecie dwiema różnymi drogami, choćby te połączyły się na dłuższą chwilę.

Złe, albo mówiąc inaczej energetycznie szkodliwe, jest podtrzymywanie takiego związku kiedy wszystkie więzy puszczają i od siebie odpadacie. Jednak wciąż trzymacie się siebie, jak magnesy, którym coś pozamieniało bieguny.

Związek to zbiorowa momentów, które wpłynęły na Ciebie w różny sposób, być może na zawsze. Już minęły i teraz są wspomnieniami.

Dlaczego coś co było, boli tylko dlatego, że się skończyło? Ponieważ mamy dziejowe skłonności do karmienia matrycy. Do tego służy ego, do podważania wszystkiego.

Jak przez 10 dni oczyścić ciało surową dietą roślinną?

Doskonały e-book detoks hormonalny z tygodniowymi przepisami na każdą (polską!) porę roku i z listami zakupów może być również dla Ciebie wstępem do nowego stylu życia!


Stajesz się teraz baterią matriksu.

Tym jest Twój smutek, energią, która zasila któreś tam wahadło, co będzie chciało zatrzymać Cię w przeszłości. Wspominanie ze smutkiem przeszłości, zamiast wyciąganie z przeszłości nauki, prowadzi do depresji, następnie chorób somatycznych.

Obawa o przyszłość własną  w „obcym” mieście rodzi z kolei lęk.

I wszystko się ładnie zazębia we współczesną kobietę, która zrobi wszystko, żeby nie pobyć ze sobą, żeby nie podjarać się własnym towarzystwem i nie wzrosnąć na tym gruncie do nowego zrozumienia. I nowego, bardziej świadomego związku jakby tego chciała.

SMUTEK JEST

Nie staraj się go stłamsić, bo ta emocja musi wybrzmieć, jak marsz. Daj sobie trochę czasu na sentymentalne rozkminy, a następnie powiedz, zmiana. Teraz włącz walc.

Podjęłaś słuszną decyzję. Radzisz sobie z tym dobrze, bo najlepiej jak potrafisz. Świat Ci sprzyja. Uniwers robi wszystko żeby było Ci dobrze, bo to Ty tworzysz swoją rzeczywistość.

Daj energii wyższego systemu świadomości, której jesteś częścią, wolny kanał, wolne pasmo, którym trafi prosto do Ciebie. Im bardziej się opróżnisz, tym będzie łatwiej do Ciebie dotrzeć Tobie samej.

Andy Warhol mawiał, że jeśli bardzo czegoś pragniesz, powinnaś przestać, wtedy to dostaniesz. Osho też nawijał w ten deseń i w sumie wszyscy oświeceni kaznodzieje.

SMUTEK JEST

Gitarka, bardzo dobrze. Wcale nie musisz czuć się dobrze ze sobą teraz. Masz czuć się dobrze z tą osobą, którą możesz zostać.

Stań się i poczuj się dobrze. Już sama droga powinna Cię podjarać.

Rusz więc z tego skrzyżowania.

Nie można drugi raz wejść do tej samej rzeki, ale przeszłość jest fajna, bo można się wiele nauczyć o sobie, o błędach, i o wygrywaniu gry. I na tym koniec z majaczeniem o przeszłości.

Podstawowy pakiet 4 szklanki Silver


Nie jesteś sama

Jesteś w kosmosie, otoczona tłumem fajnych istot, a trochę pokurczów i pojebów też się zjawi dla klimatu. Nic takiego.

Biegajżesz (medytacja aktywna), alkalizuj się 4 szklankami, zmień dietę na szajbnięcie roślinną, czytaj książki (na już polecam Biegam bo muszę:), wizualizuj, okazuj wdzięczność.

Na zawsze Twój
Horry Porttier


Horry Porttier

Prawdopodobnie autor na stronie Pepsi Eliot, jednak nius pojawił się niespodziewanie i w sumie nie wiadomo kto go napisał …

Nie znamy Horrego Porttiera.


 

(Visited 4 385 times, 2 visits today)
Horry-Porttier Horry Porttier
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Puntek 2 sierpnia 2022 o 12:11

    Szkoda, że 15 lat temu nie było bloga lub wtedy na niego (pepsi) nie trafiłam.,, Pokurcz” jedno z tych fajnych słówek niepopularnych, zacznę stosować częściej 😉 Ten tekst,, trochę pokurcziw i pojebow też się ZJAWI dla klimatu” po prostu zrobił mi dzień. <3 Poodba mi się ta interpretacja;] Daje wręcz kopa do działania. Oni są tylko dla klimatu! Genialne i proste

    1. Pepsi Eliot 2 sierpnia 2022 o 12:35

      😀 😀 urodził się w lutym 2012 więc skończył 10 lat ten blogas <3

  2. Kali 4 sierpnia 2022 o 02:16

    Hej Pepsi. Podoba mi się Twój blog, czytam go od kilku lat i z wieloma sprawami się zgadzam i w stu procentach, czuje je wewnętrznie. Wiem, że jesteś dobrym psychologiem, sam jestem taki dla innych ( szewc w dziurawych butach chodzi ) takie bardzo Matrixowe przysłowie … Konkretnie mam problem. Jestem w związku kilka lat z bardzo fajną dziewczyną, mamy bardzo zaawansowane plany na wspólną przyszłość. Czułem od początku to i jestem przekonany, że ta duszyczka jest dla mnie idealna, jest osobą o której marzłem, jako ideał kobiety, która będzie moją wybranką na wspólne życie . Niestety emocje po czasie opadły, chodź cały czas mam w głowie, że dalej jest tą mega osobowością , tylko ja nawaliłem… od czasów szkolnych w mojej głowie siedzi inna osoba, która utkwiła mi w myślach tak mocno, że momentami myśle jak by było, gdybym z nią nawiązał relacje. Podświadomie czuje ze ta relacja jest odwzajemniona. Szeroki uśmiech na twarzy, który zagościł w stosunku do mnie po spotkaniu się po latach. Momentami czuje, jakby właśnie ona była dla mnie ideałem. Mam typowe rozdwojenie. Z jednej strony bardzo chciałbym zostać z Moją Ukochaną, mimo słabszej relacji w ostatnim czasie a z drugiej strony miałbym chęć nawiązać relacje z tą dziewczyną z czasów szkolnych, której nawet dobrze nie poznałem ale czuje, że to jest jakaś niespełniona relacja. Dużo ukrytych przekazów z mojej strony, tak samo od Niej. Uśmiech na ulicy, utkwił bardzo mocno i dał o sobie znać. Mam wrażenie, że z nią bym się bardziej pasował niż z obecną partnerką ( styl życia, poglądy, spędzanie wolnego czasu – niestety zaczerpnięte z social mediów ) Pytanie jak to dobrze rozwiązać i w którą stronę pójść, żeby mieć spokojne myśli. Nawiązać kontakt z tą osobą ze szkolnych lat w której ciagle jestem zakochany, czy poukładać sobie spokojnie myśli ( wiem, że jestem w stanie, bo w trakcie związku nie miałem jej w głowie, wróciło to po paru latach ) Szkoda mi mojego czasu, który mógłbym po prostu przeznaczyć na kreacje swojego życia a jestem w rozdwojeniu miłosnym . Jakaś rada od Ciebie Pepsi ?

    1. Pepsi Eliot 4 sierpnia 2022 o 06:43

      Przede wszystkim nie rób tego swojej obecnej dziewczynie. Wyobraź sobie, że ona jest z Tobą, ale w myślach jest z kimś innym. Dobra, gdy to zawęża się do pomocy sobie w sprawach „orgazmicznych”, tak może być, ludzie po prostu to robią. Ale Ty jesteś w strefie romantycznej a to już grubsza sprawa. Nie rób tego swojej dziewczynie. Widzę dwa wyjścia z tej sytuacji i oba wymagają jaj.

      Pierwsze to przestać myśleć o tamtej. Jesteś jednak typem egzaltowanej rosyjskiej kochanki, może raczej nawet narcyzem. Zarówno narcyz, jak i egzaltowana rosyjska kochanka właśnie potrzebuje tych ochów i achów, wymyśla sobie egzaltacje gdy tylko może. Gdy zapytasz siebie kim naprawdę jesteś , dostaniesz odpowiedź, że gdy będziesz sobie folgował teraz w życiu postąpisz tak wiele razy. Na tym się nie skończy. Będą pojawiały się nowe kobiety, nowe uśmiechy, nowe egzaltacje. W końcu odpuścisz bo będziesz stary. To jest życie przez sen.

      Druga opcja to powiedzieć swojej obecnej dziewczynie jakąś sztampę, że widzisz, że coś nie gra i potrzebujesz czasu, żebyście dali sobie przerwę. Musisz jednak liczyć się z tym, że nie ma wchodzenia drugi raz do tej samej rzeki. Być może ona nie poczeka, a związek jakby poczekała, będzie już zupełnie inny. Ale kij z tym, przynajmniej nie będzie teraz okłamywana. Przecież kobieta czuje intuicyjnie tę energię w domu. Patrzy na Ciebie i wie,że myślisz gdzie indziej. To jest potężny policzek, nie rób jej tego. Będąc tak zwaną osobą wolną dość szybko przekonasz się jakie są Twoje uczucia teraz.

      Jedno jest pewne, zdrada czysto seksualna bardzo społeczeństwo obrusza, żona jak się dowie, to chlipie, zdrada jest też niebezpieczna, bo pewne choroby jak wiemy roznoszą się drogą płciową. Jednak zdrada romantyczna, to jest dopiero przesyf dla partnera. Dlatego wymyśl coś i podejmij decyzję z dalszej perspektywy.

      Mądrze też napisałeś na końcu, faceci w przeciwieństwie do skacowanych kumpli wstają o 4,30, zapierdalają w swoim biznesie, albo coś budują, tworzą, kreują, chodzą na paczkę, medytują aktywnie, biegają i za 20 lat są poza konkurencją. A Ty, jeśli z tego nie powstanie jakieś dzieło w typie Marcela Prousta, to jest to jałowe, narcystyczne nicnierobienie.

      Jeśli chodzi o radę, to daj sobie z liścia na odmulenie. I zabierz się do fajnego życia. Wysyłam miłość

  3. Ona 4 sierpnia 2022 o 16:25

    A ja chce odejsc od partnera z ktorym jestem 7 lat ale mam pecha w kwesti meszkania.
    To ja sie musze wyprowadzic od niego gdyz wynajmujemy od jego znajomego .
    Szukam mieszkania typu studio i obecne realia sa naprawde ciezkie zeby cos znalesc. Jak sie pojawia ogloszenie to jak dzwonie to juz nieaktualne .
    Malo jest ogloszen ogolnie – nie wiem czy to kwestia post – covid czy czegos innego .
    Od paru tygodni afirmuje o mieszkanie i wiem ze w koncu znajde ale z mojej perspektywy autorka ogloszenia miala super sytuacje ze to ona zostala a to partner sie wyprowadzil.
    BTW – ktos moze zna kogos kto ma studio do wynajecia w UK ( Londyn konkretnie) : D

  4. Kali 6 sierpnia 2022 o 01:07

    Przede wszystkim dziękuje za poświęcony czas na odpowiedź, która dotyczyła mojej rozterki. Muszę przyznać, że bardzo dobrze rozkmniłaś moją osobowość ( chodź wiadomo że wariantów matrixowych jest dużo ) . Typ narcyza ? W jakiś sposób przyznaje rację, chodź jestem osobą, która pomaga innym w życiowych rozterkach, wspieram ludzi po uzależnieniach, dbam o więzi rodzinne i przyjacielskie, zawsze służę radą. Jestem osobą lojalną i nie chciałbym nigdy nikogo zranić, tym bardziej tak bliskiej osoby . Dlatego ta rozterka jest jakimś problemem. Wiem, ze życie ma wiele wymiarów i można robić tak naprawdę wszystko( dużo nauczyłem się z tego blogu ) zmieniać parterów, bawić się życiem, lecz sam tego wewnętrznie, nie chcę robić ( skąd to się bierze, wewnętrzny głos czy świadomość a może iluzja ? ) Ciężko zmienić swoją osobowość, być może wyniosłem to z domu gdzie rodzice są parą od młodych lat i mimo, że bywa różnie, doczekają spokojnej starości razem. Poradzę sobie z tym tak jak trzeba i droga będzie idealna. Dużo widzę, dużo czuję i jest bardzo fajnie mi w tej grze. Jeśli chodzisz o wstawanie o 4:30, to nie jest mój obecny tryb życia. Rozumiem, że to może przynieść więcej korzyści, aczkolwiek wstaje w późniejszych godzinach i robię naprawdę dużo fajnych i kreatywnych rzeczy ( dlatego podkreślam ze życie ma dużo wariantów i nie ma idealnych przepisów, na blogu też o tym była nawijka ) Mam duży luz w działaniu i efekty są bardzo fajne. Potrafię dobrze handlować i ten luz w działaniu składa się na dobre wyniki. Nawiązałaś podczas odpowiedzi do dzieła autora, kompletnie mi nie znanego ( musiałbym nadrobić twórczość tej jednostki ) Nie rozumiem do końca tego nawiązania ? Mam w głowie dużo fajnych rzeczy, które realizuje. Przeszło mi przez myśl. żeby napisać coś fajnego. Muzyka wypełnia me życie, czuję ją mocno, mógłbym pisać dobre teksty. Jak się zebrać do takich rzeczy ? Wiem, ze masz doświadczenie w takich sprawach.
    Również wysyłam miłość, bo to takie fajne 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

Szpinak zawsze jedz bio Idealny sproszkowany Szpinak This is BIO załatwia sprawę:)

Idealny do 4 szklanki!

Panna Młoda nienażarta Szpinaku This is BIO

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum