Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
204 609 621
91 online
30 504 VIPy

Jak pozbawić się lęków i smutków w grze, w której nikt Cię nie kocha?

Nerwica wegetatywna serca może w końcu doprowadzić do regularnej choroby układu krążenia, podwyższone ciśnienie może się utrwalić. Nerwica żołądka może prowadzić do powstania wrzodów, i co tam dalej po wrzodach leci.

Tylko nie wpadaj w panikę – NIC NIE MUSI!

Rzeczywistość, w której żyjemy nie powstała z dnia na dzień, nie wiem dokładnie ile to są egony, ale załóżmy, że ten plan tworzył się 1 i egony zer do potęgi o wykładniku egon, lat temu, czyli dość dawno. Wszystko zaczęło się od aminokwasu, i w końcu pojawiła się ryba, a kiedyś pierwszy homo sapiens.

Rzeczywistość, w której żyjemy ma głęboki sens, nie jest przypadkiem, bowiem pisze się w komputerze umieszczonym poza nią. Komputera nie ma w grze. Gracz jest tam, gdzie komputer, nazwijmy umownie, że w serwerowni (… w niebie), ale wydaje ci się, że jesteś swoim awatarem, gdyż tak jesteś zanurzona po szyję w tej grze. Jesteś pewien, że naprawdę tego wszystkiego doświadczasz.

Rzeczywistość tworzona jest przez wyższy system świadomości, wielu nazywa go Bogiem, ale też tworzona jest na bieżąco przez ciebie, jako elementu tej świadomości. Logujesz się do awatara i rozpoczynasz kolejny raz grę, nie pamiętając niczego z poprzedniego wcielenia.

Jeśli chodzi o religie, mam na myśli katolicyzm, chrześcijaństwo, to definicja Boga właściwie pokrywa się z definicją wyższego systemu świadomości, którego jesteś częścią (mówi się przecież, że w każdym z nas jest iskra boża), a jedyną różnicą jest pewien dogmat: pomimo, że wszystko ewoluuje, Bóg nie musi ewoluować, więc tego nie robi. Po prostu jest doskonały na wieki i kropka.

Każda świadomość, która się loguje do gry, ma dokładnie tę samą jakość, którą posiadała, gdy się stąd wylogowywała, lub którą zdobyła w innej rzeczywistości, ale ma zero inteligencji. Ewoluuje, lub cofa się na tym planie (brak ewolucji już jest cofaniem się).

Cofanie się oznacza podwyższanie entropii, dodawanie chaosu i pozbawianie danych. Im więcej niskich wibracji, tym więcej wsteczności. Miłość to wysokie wibracje, lęk niskie. Każda jednostka, czyli człowiek, ale też w małym procencie zwierzęta, może drzewa, będzie miała wpływ na cały system świadomości. Dlatego nic dziwnego, że systemowi zależy, żebyś ewoluowała, czy ewoluował! Płeć zresztą nie ma transcendentnego znaczenia.

Jesteś więc świadomością zalogowaną do ciała (to oczywiście złudzenie, bo jesteś w serwerowni, no dobra powiem to, jesteś w niebie), ale nie masz pojęcia, że jako gracz tworzysz swoimi intencjami własną rzeczywistość, która jest odbiciem lustrzanym TWOICH myśli. Chodzi o to, w którym momencie (i czy w tym wcieleniu?) awatar, czyli ciało uzmysłowi sobie, że nie jest graczem? To jest ten moment, w którym zaczyna się przebudzenie.

W którym momencie awatar uzmysłowi sobie, że nie jest graczem?

Kiedyś życie na Ziemi było niezwykle trudne i krótkie. Z potężnych lęków skumulowanych w kształcie: przeżyć, wyżywić się, przeżyć, wyżywić się zrodził się pasożyt energoinformacyjny. Myślokształty, egregory, które karmią się tymi emocjami. Cambell nazywa to gangami świadomości, a Zeland wahadłami destrukcji.

Całościowo to matriks. Ile razy emocjonujesz się czymś, jakieś wahadło destrukcji się obżera. Karmisz je, a to strachem o ratę do bankiera, o pomysły rządzących, o chorobę, o bliskich, o inflację, o sąsiada, o porównanie, o ocenę. Ekscytacją seksem, przedmiotem. Każdą emocją, ale strachu jest w nas najwięcej.

Istnienie prawa przyciągania potwierdzają praktycznie wszyscy, włączając naukowca o imieniu Albert. Lęk przyciąga więcej lęku. Brak przyciąga więcej braku. Poczucie, że czegoś nie możesz, na przykład przestać się bać, daje więcej strachu. To jest twoje spełnienie. Dobrze znasz strach i nie wiesz jakby można funkcjonować bez tego lęku, ze strachem więc wciąż go przyciągasz.

Idąc do lekarza nie oczekujesz, że nauczy cię odwagi, ale, że otrzymasz coś na stłumienie lęku

Ciągłe tłumienie emocji używką, marihuaną, alkoholem, rozrzutnością, przedmiotem, czy seksem nie rozwiązuje problemu. Zamiast tego jesteś obok własnego życia.

Przeciwlękowe, czy antydepresyjne pigułki spokoju dają erzac, często przymulenie, nierzadko senność, niekiedy niewyraźną mowę, sztuczne spowolnienie i nieobecność. Do tego tyjesz. Tyją nawet dzieci. Chociaż życie przestaje tak boleć i straszyć, lecz dałabyś sobie obciąć 6 lat zapuszczany koński ogon na dowód, że podobne życie nikogo nie pasjonuje. Jak tu więc ewoluować?

Życie wymusza wyjątki

  1. Gdy mamy do czynienia z chorobą psychiczną i trudno sobie świadomie pomóc w jakikolwiek sposób
  2. Gdy pewne stany, jak depresja kliniczna, wymagają szybkiej pomocy farmakologicznej, podobnie jak świadome wzięcie antybiotyku.
  3. Są też krańcowo przeciwne wyjątki, gdy w odpowiedzi na nagłe przymulenie po wzięciu zaleconego psychotropu, ktoś dostaje napadu paniki. Lęk ponad psychotrop?

Powołując się na badania (nutreance.com) podobno 44% pacjentów stwierdza poprawę po leczeniu farmakologicznym depresji i nerwicy lękowej.

Przy czym nie wiem co dokładnie mają na myśli. I czy są świadomi, że omijanie styczności z bodźcem powodującym dyskomfort uczy zachowania unikowego?

Ashwagandha i lęki

Ashwagandha jest adaptogenem, co mniej więcej oznacza, że nie jest naturalnym środkiem na konkretne niedomaganie, ale gdy dostaje się do organizmu zaczyna harmonizować różne problemy ciała wybitego z równowagi. Może obniżyć kortyzol, może działać antylękowo, antyzapalnie, antyalergicznie i co dość dziwne, może dodać energii życiowej, wzmocniać libido, i siłę mięśniową. Dlatego również wskazana jest dla sportowców.

Aby najlepiej czerpać korzyści z tego ziółka należy zrozumieć siebie i tę roślinę. Jeśli jesteś typem człowieka skupionego głównie na sobie, niecierpliwego, niezainteresowanego, co czują ludzie bez kontekstu z twoją osobą, zwykle będziesz słabiej, lub wcale, reagować na subtelniej, dłużej działające naturalne metody pomocy. W tym adaptogenem ashwagandha.

Po prostu takie osoby generalnie chcą natychmiastowego stłumienia własnych nieprzyjemnych emocji i kropka. I nic w tym złego, po prostu dzisiaj nie rezonują z naturaliami. Ciekawe co przyniesie jutro?

Ashwagandha jest gorzka, i musimy to powiedzieć szczerze, gorzka nie jak piołun, ale gorzka. Zwykle jest tak, że gdy coś ci wybitnie nie smakuje, będzie pewien opór ciała na czerpanie korzyści z danego super pokarmu (super food – rodzaj nieprzetworzonej żywności, ziółka, czy przyprawy pochodzenia naturalnego, bardzo bogatego w składniki odżywcze, których ilość i właściwości mają działać korzystnie na organizm).

Dobrą metodą jest więc powolne przyzwyczajenie się do gorzkości aswahgandhy. Wieczorną, lub poobiednią herbatkę z ziółkiem wypijesz łyczkami nastawiając się pozytywnie do jej smaku.

dobra rada

Gdy uświadomiłam sobie, że pasożyty wręcz NIE ZNOSZĄ gorzkiego trawienia, nagle przestałam cierpieć z powodu przejawów gorzkości w pożywieniu. Kiedyś nie mogąc zjeść nic gorzkiego, dzisiaj celowo łamię nudną słodycz soku pomarańczowego gorzkością grapefruita.

Zaś moją ashwagandhą, nie powiem, że się delektuję (kelpem też nie), ale mam pozytywne nastawienie co pozwala ciału o wiele lepiej skorzystać z subtelności naturalnych pokarmów i ziół, które przygotowała dla nas wirtualna natura w tej grze.

Ashwagandha może naturalnie obniżyć poziom kortyzolu i to jest życzliwa ciału informacja. To wszystko dzieje się w ciągu paru tygodni i nagle masz poczucie mniejszej ilości lęków, chętnie położyłabyś się wcześniej spać i wstała też wcześniej.

Poczuwszy przypływ energii, możesz wykorzystać ją do biegania, które samo w sobie jest lekiem na lęki i smutki.

Przy czym z bieganiem, smutkiem i lękami jest tak, że na początku bieganie działa jak zimny prysznic, czyli szok dla komórek ciała. Mimowolnie docierasz do prawdziwej przyczyny swoich lęków, czy smutku, i doznajesz nieprzyjemnych odczuć. Możesz nawet wybuchnąć, niekontrolowanym, głośnym płaczem.

Tak to się zwykle zaczyna, nawet gdy wracasz do biegania po dłuższej przerwie, oczyszczający płacz znowu może się pojawić.

To jeszcze nie oznacza medytacji aktywnej, ale znaczy, że docierasz do przyczyny swoich lęków i rozpaczy i możesz rozpocząć świadomy proces zmiany WŁASNYCH myśli. Bieganie pomaga yyy… nie biec za myślami.

Goń, to przestaniesz gonić za niezdrowymi myślami

Możesz też wykorzystać tę energię do tworzenia przepływów finansowych, czyli do biznesu. Możesz stać się bardziej wydajna w każdej pracy. Nie jest to nawiedzone gadanie, wielokrotnie spotkałam ludzi, którzy po prostu nie mają energii do tworzenia przepływów pieniądza. Chcieliby, ale kompletnie nie mają energii, czują się bez sił.

Lęk to problem, rozwiązaniem zawsze jest miłość. Do siebie, a potem jakoś poleci.

Oprócz ashwagandhy, możesz ciału i ego podrzucić inne naturalne rzeczy, które tym razem usprawnią trawienie, niwelując stany lękowe poprzez wyrównywanie poziomu serotoniny oraz GABA, neurotransmiterów odpowiedzialnych za regulowanie poziomu lęku.

Pomocną okaże się książka „Twój drugi mózg” Emerana Mayera, który na stronie 173 komunikacji umysł-jelita opisuje badanie spadku zachowań lękopodobnych u myszy, gdy do karmy zdrowych dorosłych myszy dodawano probiotyk Lactobacillus rhamnosus.

W innym badaniu okazało się, że szczep probiotyczny Lactobacillus longum, wyraźnie ograniczał zachowania lękopodobne u myszy z przewlekłym zapaleniem jelita grubego. Są już przesłanki kliniczne, że taki „psychobiotyczny” efekt można osiągnąć także u pacjentów zwanych ludźmi.

Badanie na grupie ochotników płci żeńskiej dowiodło, że manipulacja mikrobiotą jelitową może wymiernie zmieniać czynność ludzkiego mózgu podczas wykonywania zadań związanych z emocjami. I jeśli jakiś jogurt jest w stanie wpłynąć na stany lękowe, to z pewnością jest znacznie więcej substancji.

Czym w lękach urozmaicić dietę?

Jest cool! Jest gitarka.

  • Popijając zieloną herbatę Matcha (polecam moją Matcha 100% Organic), a dzięki zawartej w niej l-teaninie, herbata może wpłynąć na aktywność fal mózgowych redukując lęki, stresy i deprechę, topiąc plankton niepokoju.

Sam rytuał parzenia tej herbaty jest działaniem medytacyjnym, czyli świadomym. Jednak, żeby takie środki zadziałały, należy poddać się, zaprzestać walki, nie wyczekiwać na efekt, nie grzebać w przeszłości, i nie bać przyszłości. Za to teraz tworzyć dobrą zajawkę na dzień jutrzejszy. To, że dzisiaj źle się czujesz, oznacza, że nie naprawiłaś myślenia wczoraj.

  • Wieczorem zaparz sobie Ashwagandhę. Jeśli cię zbyt pobudza, niech to będzie podwieczorek.

Bojąc się, panikując, mózg przechodzi transformację, coś jakby degenerację, a stały, zwiększony przepływ krwi, może skutkować nadciśnieniem, bólem głowy a nawet (gdy brakuje ci kwasu foliowego, B12 i B6) wzrost poważnego markera zapalnego homocysteiny odpowiedzialnego za udary i zawały.

Generalnie cykl metylacji dla stanów psychicznych, jakiekolwiek niedobory witamin z grupy B, a szczególnie tej trójcy B6, B9 (kwas foliowy) i B12 będzie miało istotny wpływ z poziomu niedożywienia.

Tabletki z zawartością antylękowych medykamentów, pewnie odpowiadają na jakąś tam część z zapotrzebowania ciała, jednak powodują dysproporcję i dysharmonię pomiędzy serotoniną i GABA, produkując nadmiar jednego z neurotransmiterów, a pomijając drugi.

Różnica pomiędzy chemiczną zmianą w organizmie a naturalnie produkowanymi przez ciało, serotoniną i GABA polega na tym, że, gdy są produkowane przez twoje ciało, mają zbalansowaną (odpowiednią) ilość obu neurotransmiterów

By przerwać ten błędny krąg nieadaptacyjnego zachowania, trzeba poszukać alternatywnych sposobów, najlepiej wprost z natury, oraz zacząć stawać się odważną:

  • Zgódź się na smutek, ale zakończ cierpienie z powodu smutku

I analogicznie:

  • Pogódź się z lękiem, ale jednocześnie rusz ku odwadze

owocek

Źródła:

 

 

 


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy


(Visited 3 342 times, 1 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. Franiaa 27 października 2021 o 18:10

    Droga Pepsi, jak poradzić sobie z uczuciem zmarnowanego czasu. Osoba, która pracowała na kogoś/czyjeś dobro/komfort na wspólną przyszłość, dawała z siebie 100% została porzucona/nastąpiło tak zwane zmęczenie materiału jednostronne. Jak przejść do porządku dziennego? Jak to zaakceptować? Jak nie rozmyślać i nie żałować utraconych lat? Szczególnie gdy ,,bliska” rodzina mówi: ,,a widzisz? A nie mówiłam? Tyle czasu ci zmarnował…” Albo ,,ty w tym wieku lepiej przystojnych sobie daruj” i inne nieproszone rady…

    1. Pepsi Eliot 27 października 2021 o 19:10

      Nic nie zostało zmarnowane, ludzie nie rozumieją, że czas spędzony u dentysty jest tak samo istotny i ważny, jak ten na ceremonii ślubnej. Zobacz dobre strony, odbij się od nich i poszybuj wysoko. Uwagi rodziny wpuszczaj jednym uchem i drugim wypuszczaj z półuśmiechem Dżiokondy. Nie trzymaj się tych myśli. Dzisiaj tworzysz swoje jutro, myśląc o wczoraj jesteś stale nie tam gdzie mogłabyś być <3

      1. Franciszka 27 października 2021 o 20:08

        Dziękuję kochana za odpowiedź. Twoje słowa otuchy oraz kopniaczki są cenne jak złoto. Jak coś powiesz od razu jest chęć działania i zmiany. Love

      2. Franciszka 27 października 2021 o 21:40

        Pepsi Ty jesteś taka empatyczna. To słowo jest synonimem Twojej twórczości. Zawsze wiesz czego człowiekowi potrzeba. Uwielbiam Cię za to i podziwiam. Dziękuję

    2. Przemko :-) 28 października 2021 o 18:43

      Franiuu! Postaraj się zaakceptować to co Ciebie spotkało bez nadmiernego analizowania. A szczególnie „rozbierania” przeszłości na części. Spójrz na siebie jako na osobę, która dawała i nadal daje otoczeniu dobro. Osobę, która nie zalega w kącie ale działa. Warto by wyciągnąć naukę, że można dbać o innych jednocześnie dbając o siebie. Można by to nazwać zdrowym egoizmem. Choć tak naprawdę lepiej kierować się sercem niż jakimkolwiek egoizmem. A kierowanie się sercem oznacza, że również i samej siebie się nie krzywdzi czy chociażby nie pomija. Może warto też przyjąć lekcje, że czasami można posłuchać słów innych osób. Zarówno nie przyjmować ich od razu bezkrytycznie jak i nie odrzucać. Potraktować takie słowa jako zachętę do uważniejszego przyjrzenia się własnej osobie z boku. Zaobserwowania siebie bez emocji. Coś jakbyś patrzyła na swoje życie jak widz na aktora w filmie. Akceptacja i ruszenie dalej. Z takimi przymiotami jakie posiadasz jesteś w stanie zajść na prawdę daaaaleko 🙂

  2. Koziczka 28 października 2021 o 06:42

    Kochana Pepsi, zwracam się do Ciebie, a także do innych czytelników (bo może pamiętają), ponieważ mam ogromną potrzebę wrócić do jednego z Twoich tekstów, ale nie mogę go odszukać za pomocą szukałki. Nie pamiętam czy był odpowiedzią na komentarz czy odrębnym tekstem. Nie pamiętam czy autorem byłaś Ty czy 44. Dotyczył całokształtu szczepienia dzieci i ogólny jego wydźwięk był taki aby bez względu na podjętą decyzję nie owijać jej w otoczkę strachu, paniki, nie piętrzyć potencjału wokół tej okoliczności – czyli tak jak nas uczysz ze wszystkim 🙂 Tekstów popełniłaś tysiące, ale może jednak kojarzysz (albo ktoś z czytelników), o który tekst mi chodzi. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. Pepsi Eliot 28 października 2021 o 17:18

      Wszystkie wpisy o pszczołach musiały zostać usunięte, z donosu obywatelskiego. 🙂 <3

    2. Pepsi Eliot 28 października 2021 o 17:18

      Wszystkie wpisy o pszczołach musiały zostać usunięte, z donosu obywatelskiego. 🙂 <3

  3. ..... 30 października 2021 o 10:56

    Wiesz Pepsi ja to pisać jak cała reszta przede mną nie będę, jak to pepsi jest najlepsza, najcudowniejsza, jak pomogasz i ło Boże jak ja Cię kocham. Te słowa od świata napewno bardzo Ci pomagają, uskrzydlają, nadają sens temu co robisz i jest to piękne ale ten tekst pokazał mi jak naprawdę TY CHCESZ TY BARDZO CHCESZ pokazać nam tą ” prawdę” ( w nawiasie bo prawdy nie ma. Tak jak racji bo każdy ma swoją) od lat, tysiące słów tu się przelewa by poznać zasady gry. My czytamy i gówno z tego wiemy bo dalej się to w głowie nie mieści. Ten tekst jest napisany najprościej jak potrafisz i to tu jest cieñ szansy że ktoś załapie. To co najtrudniejsze należy przedstawiać najprościej. Brawo i gratuluje. Jak to czytam to są ze mną 33 osoby. Wiek Chrystusa.

    1. Pepsi Eliot 30 października 2021 o 19:15

      <3 :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum