Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
236 349 595
55 online
57 619 VIPy

Jak przekujesz emocje strachu, depresji, smutku i zazdrości w najlepszą energię? Wersja 7 lat mądrzejsza (28 lipca 26)

Gra, w którą gramy w 3D, ma swoje konwencje, programy, zasady, i chcąc się wpasować, nawet bezwiednie grasz w określonych kanonach zachowań.

Konkretne zasady tej matrycy nie są istotne, bo w innej części planety zwanej Ziemia mogą obowiązywać zupełnie inne.

Co innego jest w dobrym tonie, czarny nie wszędzie oznacza żałobę, a programy softwarowe nałożone na ciała są różne w zależności od kraju, rodziny, pokolenia.

Polska jest krajem wybitnym, jak każdy, ale dość  mało tu miłości do wszystkich ludzi i wszystkich zwierząt po prostu.

Duuużo matriksu wszędzie i kij z Holandią.

Wyluzuj.

Istotne jest tylko to, że jakieś zasady i prawa zawsze są.

Niektóre ułatwiają życie, porządkują.

Inne są narzucone przez wahadła destrukcji, jak to, że nie możesz na pokarmie czy suplemencie napisać, że leczy, bo leczy tylko lek, czyli farmaceutyk.

Ale siedem lat temu napisałam Ci, że to wszystko dzieje się w głowie, że to program, software, myśl.

Dzisiaj wiem więcej i powiem Ci wprost, zanim zaczniemy: to nie tylko software. To hardware

Myślisz, że to Twój styl życia i wyrafinowany charakter? Otóż nie!

To Twój zautomatyzowany hardware wypluwa w szpanerskim stylu ten sam kortyzolowy dopalacz, żebyś tylko nie zeszła ze starego, utartego szlaku!

Czyli w tej mojej metaforze, software to myśl, program w głowie, coś co teoretycznie można łatwo zmienić, jak plik.

Z kolei hardware to CAŁE CIAŁO, fizyczna maszyna, na której ten program działa i która przez lata sama się przeprogramowała na poziomie fizycznym, chemicznym.

Ciało samo stało się urządzeniem wykonawczym, które reaguje niezależnie od tego, co akurat „software” (umysł) sobie wmawia, wymyśla, myśli.

To Twoje ciało, które przez lata tak dobrze nauczyło się reagować strachem, zamartwianiem się, chorą ekscytacją, złością, zazdrością na te programy, że teraz reaguje bez pytania mózgu o zdanie.

Twój umysł chciałby do przodu, ale Twoje ciało stoi w progu jak niewytrenowany, nieujeżdżony koń i wierzga: „Nigdzie nie idziemy, dawaj moją codzienną dawkę dramatu, bo inaczej uschnę!”

Ciało rozsiadło się na sofie z pilotem w ręku i robi za ego.

I nie odda korony bez walki, bo przecież znany ból jest bezpieczniejszy niż nieznana, wolna przestrzeń

Mamy dla Ciebie 3 RODZAJE ‼️ W JEDNEJ organicznej sproszkowanej
peruwiańskiej MACA This is BIO!

Maca This is BIO w proszku – żółta, czerwona i czarna


 Dwa komentarze i dwie sprawy:

Sprawa raz, o małżeństwie, czy nie prowokuje do pogorszenia związku?

Myślę nad kwestią małżeństwa, mój brat ma ślub niebawem, ja jestem w związku kilka lat, nie myślałam wcześniej na temat ślubu, nie czułam że to coś zmieni, że tego potrzebuję.

Teraz, ze względu na to że temat dość żywy u mnie w domu, wielkie oko brata spojrzało na mnie i gdzieś tam między wierszami przypadkiem docierają do mnie pytania, a kiedy Ty, a kiedy Ty, a kiedy dziecko, bla bla bla.

Wiem, że to tendencyjne i powszechne, oki, ale spowodowało że zaczęłam myśleć.

Ślub coś daje? Coś się zmienia faktycznie w głowie faceta? Really tak fajnie jest być żoną?

Ja chciałam tego tylko jako dziecko, później mi totalnie przeszło. A teraz sama nie wiem chyba.

Czy to nie jest trochę tak, że jak założysz ten pierścień, to trochę Twój związek siada, albo siada jeśli Ty tak widzisz małżeństwo?

Sprawa dwa o zazdrości, torebce i piętrzeniu potencjałów

Czy Pani, która zazdrości mi czegokolwiek, może mi zrobić buuu, kiedy ja sama nie mam poczucia, że się chwalę?

Kiedy zakładam torebkę, ale totalnie nie zależy mi żeby ktoś to widział?

Albo kiedy idę przez swoje małe miasto ubrana tak jak mi się podoba, z moim przystojnym menem u boku, i ludzie się patrzą, to czy ja piętrzę potencjały tym i proszę się los o pstryczka?

Niby dwie sprawy, a tak naprawdę jak zwykle jedna.

O strachu.

Głową masz wyrąbane i wiesz, że mamy XXI wiek, ale Twoja komórka na poziomie biologicznym pamięta stary kod: „Siedź w cieniu, nie wychylaj się, bo wsiowe wahadło Cię zje”

Tym razem ciało rozkręca akcję, żeby nie stracić tego co się ma, czyli problemy skąpca.

Brat rzuca tekst przy obiedzie, a Bridget w Twojej głowie od razu odpala protokół paniki skąpca: „Ojej, no i kiedy ja, kiedy ja?!'”

Przecież to nie jest Twoja myśl, to staroświecki software wgrany jeszcze przez ciocię na imieninach w 1998 roku!

„Obrączka czy brak obrączki? W matriksie to bez różnicy, jeśli pod spodem siedzi ta sama niepewność.

Przysięga przed ołtarzem na lęku to po prostu kolejny poliestrowy sweter z wyprzedaży emocjonalnej.

A WYBRAĆ BRAK PRZYSIĘGI? SERIO? Co na to Twoje ciało?!

Oto cały fikołek biochemiczny, że nim zdążysz pomyśleć cokolwiek głową, Twoje komórki już zamówiły zestaw powiększony starych emocjonalnych śmieci.

Białko konopne
Hemp Protein This is BIO
POLECAM!


To co wtedy odpowiedziałam, i to czego wtedy jeszcze nie wiedziałam

Siedem lat temu powiedziałabym Ci, że to wszystko to programy nałożone na umysł, wahadła destrukcji, że boisz się bo software w głowie każe Ci się bać.

I to nadal PRAWDA, TYLKO NIEPEŁNA.

Bo pytanie brzmi, dlaczego ten program w ogóle ma nad Tobą taką władzę?

Skoro intelektualnie gdzieś tam wiesz, że to piłka gówno, że dzisiaj nikt kto ma nad Tobą władzę Cię nie oceni za brak obrączki, bo nikt nie ma nad Tobą władzy.

Że nikt nie zauroczy Cię swoim złym okiem za torebkę, bo od początku nie o to chodzi.

Wiesz to głową.

A mimo to czujesz ścisk w żołądku.

I właśnie ten rozdźwięk między tym co wiesz a tym co czujesz jest kluczem, którego wtedy nie miałam.

To nie jest tak, że masz w głowie zainstalowany program strachu przed małżeństwem czy zazdrości o torebkę.

To Twoje ciało  nauczyło się produkować dokładnie tę samą chemię przy dokładnie tych samych bodźcach, aż stało się to Twoim automatem, Twoim nawykowym stanem, właściwie Twoim ego.

Ciało zaczęło udawać Ciebie tak dobrze, że myślisz, że to Twój charakter, Twoja wrażliwość, Twoja intuicja, kiedy tak naprawdę to zwykła, wyuczona reakcja biochemiczna, URUCHAMIANA Z AUTOMATU, BEZ TWOJEJ ZGODY.

To Twoje zaprogramowane ciało podświadomie nie daje sobie zgody na brak ślubu, czy szpanerską torebkę.

Intelektualnie masz na to wyrąbane, mamy 21 wiek, poza tym przecież poradniki mówią, że zasługujesz na wszystko co już masz w Amazonie Wszechświata zamówione.

Ale Twoje ciało zakodowane na ciemne wygodne poglądy ze skrzyżowania, nie wychylaj się, bo Cię zjedzą WYSYŁA CHEMICZNĄ PETARDĘ i pojawiają się dopiero w następnej kolejności te impulsy elektryczne, czyli Twoje myśli.

To ono (ciało) Tobą teraz rządzi. Przejeło rolę Twojego umysłu. Chce znanej powtarzalności

Kiedy brat pyta a kiedy Ty, a kiedy Ty, Twoje ciało nie analizuje sytuacji na chłodno.

Ono sięga po starą, znaną fiolkę chemii, tę samą, którą sięgało dziesiątki razy wcześniej W PODOBNYCH SYTUACJACH RODZINNEJ PRESJI, i wylewa Ci ją prosto do krwiobiegu, ZANIM ZDĄŻYSZ POMYŚLEĆ COKOLWIEK ŚWIADOMIE.

To dlatego czujesz ścisk, zanim jeszcze zdążysz zapytać samą siebie, czy w ogóle chcesz ślubu.

To samo z torebką.

Nie boisz się złego oka sąsiadki dlatego, że wierzysz w magię.

Boisz się, bo Twoje ciało nauczyło się kiedyś, że BYCIE ZAUWAŻONĄ, WYRÓŻNIAJĄCĄ SIĘ, OZNACZA ZAGROŻENIE, może z dzieciństwa, może z jakiejś wcześniejszej sytuacji społecznej, i teraz produkuje ten sam alarm za każdym razem, gdy sytuacja choćby przypomina tamtą.

Nie musisz nawet pamiętać źródła, po prostu jest KOD: ja na takie brewerie nie zasługuję.

acerola i odporność

UWAŻKA 🌞 LETNIA OKAZJA ☺️

Ciało pamięta za Ciebie i reaguje szybciej niż świadomość

Program niedoborowości, tylko teraz widziany od strony ciała

Cały rozhuśtany świat wahadeł destrukcji ludzie traktują jako własne prawdy, bez refleksji, że to mogą być narzucone przekonania.

W niedzielę kościół, w święta szynka albo karp, wtedy a wtedy choinka, robić karierę w pionie, oszczędzać na czarną godzinę, nie pokazywać bogactwa jeśli się pojawi.

Nie ze skromności, tylko żeby nie było donosu, krzywego oka, żeby nie gadali, nie zazdrościli.

Z drugiej strony żyjący na pokaz nuworysze, obnoszący się z nowobogactwem, nie potrafią cieszyć się bez udowadniania innym, jakimi są nababami.

To wszystko strach, tylko że teraz dodam jedno zdanie, którego wtedy nie miałam odwagi napisać, bo jeszcze go nie rozumiałam.

Ten strach nie mieszka w przekonaniach.

Mieszka w tkance.

Ludzie nie trzymają się tych zasad, bo w nie wierzą intelektualnie, tylko dlatego, że ich ciała zostały wytresowane by reagować lękiem na każde odstępstwo.

A lęk cieleśnie boli bardziej niż jakakolwiek logika potrafi przekonać

Nie widząc najważniejszego, ogromnej beli we własnym oku.

Bridget nie widzi, że działa na gadzim mózgu, na limbicznym śnie, sterowana przez ciało, które od dekad karmi się tą samą, znajomą dawką kortyzolu przy każdej próbie odstępstwa od normy.

Czy można przeżyć życie, ewoluować, ale bez przebudzenia?

Jasne, że tak.

  • Elf nie wie, że jest w grze, ale czyni radość, dobro.
  • Gargamel też nie ma o tym pojęcia, mimo że zajmuje się czarną magią, ale czyni zło, podwyższa entropię, dodaje chaosu, odejmuje informacji.

Różnica między jednym a drugim to w dużej mierze to, JAKĄ CHEMIĘ ICH CIAŁO NAUCZYŁO SIĘ UZNAWAĆ ZA DOM.


Przypominam Ci i zapraszam na EKSTREMALNIE WAŻNY
Dla Twojego zrozumienia ZAMKNIĘTY WARSZTAT

z PAKIETU e-book CIAŁO KTÓRE UDAJE CIEBIE
i warsztat właśnie, 1 SIERPNIA O 9 RANO (link w e-booku) 

Wszystko będzie nagrane i dożywotnio dostępne ma się rozumieć.

Że myśl, to impuls elektryczny, ciało odpowiada chemią.
Jednak wytresowane w matriksie ciało jak AUTOMAT przejmuje stery
I pojawia się w ciele chemia zazdrości PRZED energią myśli:
„Ja mam gorzej, to niesprawiedliwe”.


Program braku, teraz widziany jako uzależnienie ciała, nie tylko przekonanie

Żyjemy w programach o naszej niedoborowości.

Większość Bridget nie wyobraża sobie szczęśliwego życia bez spełnionych programów z małżeństwem, potomstwem, wywiadówkami i oczywiście pieniądzem.

Jeszcze inne i inni dodatkowo z wakacjami w ściśle określonym miejscu, sprecyzowanymi przedmiotami, autami, konkretnymi markami.

Laskom z miasta nie brakuje butów, im brakuje Louisów Vuittonów, mniej zorientowanym Adidasów, Nike, a niektórym dużej, czarnej pikówki Coco Chanel czy birkinki Hermesa.

Niektóre Moniki i Janusze czują się niedoborowe z powodu braku jachtu, bo samolot to leasing, więc pestka.

To poczucie niedoborowości najczęściej  jest uśpione, dopóki ktoś znajomy, choćby z internetu, coś nie osiągnie, nie pokaże.

I wtedy nagle budzi się jako atak zazdrości, złego spojrzenia, mniej lub bardziej ukrytej niechęci

Zaprzyjaźniona wizualnie klientka ustawiła się w sklepie z torebką, która w naszej grze działa nobilitująco, i spotkała się ze złym okiem kasjerki.

Ale z drugiej strony, ta reakcja klientki na własne zakupy była też czytelna, bo czuła, że przegina, że jest ponaddoborowa, że czuje się jak nuworysz, którym nie jest, że aspiruje do czegoś, czym nigdy nie chciała być.

Albo, że nie zasługuje na tę torebkę.

Że ta torebka i ten spoko koleś obok niej, są PONADNORMATYWNI, jak dla niej.

Że to się … ŹLE SKOŃCZ.

Bo taki sygnał wysłało Twoje ciało.

Wtedy powiedziałam Ci, że to wszystko pochodzi od strachu. Prawda.

Ale teraz dopowiem, dlaczego ten strach jest aż tak trudny do rozbrojenia samą świadomością.

Bo kasjerka wcale nie musiała świadomie pomyśleć nic złego.

Jej ciało  zareagowało starym, wyuczonym skurczem na widok czegoś, co jej system nerwowy odczytał jako zagrożenie statusu.

Dokładnie tak samo automatycznie, jak Twoje ciało reaguje ściskiem w żołądku na nie zasługiwanie na torebkę i kolesia, czy na pytanie o ślub.

OBIE STRONY TEJ SCENY DZIAŁAŁY NA PILOCIE, NIE NA WOLNEJ WOLI.

Włoski skąd włoski?

KOlAGEN TiB

POLECAM!


Strach pod spodem, teraz z adresem w komórce ciała, nie tylko w umyśle

Myśl to prąd, emocja to magnes.

Jak w kółko nadajesz ten sam skurcz niedoborowości, to nie dziw się, że pole kwantowe znowu wypluwa Ci fototapetkę bezpiecznego dramatu.

Boisz się powiedzieć tak przed ołtarzem, żeby nie zapeszyć, żeby nie pojawiło się to nieznane uczucie doborowości, które i tak jest utopią, bo ludzie cały czas za czymś gonią, nigdy nie zostając myślami w teraz, gdyż musieliby wtedy przestać myśleć.

Chęć złożenia przysięgi małżeńskiej i niechęć do zaklepania związku to dokładnie ta sama energia, tylko z przeciwnym znakiem, a nazywa się strach.

Zazdrość, czyli poczucie niedoborowości, to też strach, dlatego wszyscy śpiący, bez wyjątku, znają to uczucie, nawet jak twierdzą że nie wiedzą o co kaman.

Ona się dorobiła? Jakim cudem?

Uaktualniam zatem na całego.

Ten strach nie jest jednorazową myślą, którą można olać usilną wolą.

To jest wyuczona, powtarzana tysiące razy reakcja Twojego ciała, które przez dekady dostawało tę samą nagrodę biochemiczną za trzymanie się znanego scenariusza.

Ciało woli znajomy ból od nieznanej wolności, bo przecież dotrwałaś do teraz.

Nieznana wolność nie ma jeszcze swojego szablonu chemicznego, więc ciało panicznie się jej broni, nazywając to przeczuciem, zdrowym rozsądkiem, intuicją

CIAŁO ZAWSZE WYBIERZE ZNANE NIŻ LEPSZE

Co teraz zrobić z tą sytuacyjną energią (wersja dla ciała, nie tylko dla głowy)?

Gdy ego wysyła jakąś myśl, u jeszcze nieprzebudzonych natychmiast pojawia się emocja o określonym natężeniu.

Ta emocja niesie w sobie energię, która nie jest ani dobra, ani zła, po prostu EMOCJA JEST CHEMIĄ CIAŁA.

Gdy jesteś szczęśliwa, potrafisz płakać tak samo jak w rozpaczy.

Gdy jesteś rozentuzjazmowana wygraną, nie potrafisz spać tak samo, jakbyś miała poważny problem.

Więc czy to zazdrość, złość, zasmucenie, czy ekscytacja i radość, wszystkie te emocje zmieniają chemię ciała.

Chemia tworzy energię magnetyczną.

To jest po prostu skumulowaną energią, i tylko od Ciebie zależy, na co ją zużyjesz.

LECZ i tu idzie NOWE spojrzenie poparte również biochemią.

Geny to nie wyrok z sądu rejonowego, to tylko szuflada z przepisami!

Przestań serwować swojemu ciału tę samą kserokopię kserokopii, bo na końcu dostaniesz tylko niewyraźny kleks.

Jakby co, pompki możesz robić z kolan.
Podkręć metabolizm skutecznym spalaczem tłuszczu Bikini Burn TiB,
co poleca dyplomowany specjalista odnowy psychosomatycznej mgr Grzegorz Lewko
z państwowymi uprawnieniami Instruktora Fitness pierwszej klasy.

Zanim zdołasz cokolwiek świadomie przekierować, musisz najpierw dać ciału sygnał, że nie musi bronić się już starym sposobem

Że jest bezpiecznie poczuć tę energię bez natychmiastowego uruchamiania całej starej sekwencji paniki.

To jeden oddech różnicy.

Jedna sekunda, w której zauważasz, o, znowu to samo ciało odgrywa znowu ten sam stary numer, zamiast od razu w niego wchodzić po same uszy.

Gdy poczujesz zazdrość, olej zamartwianie się, że wciąż śpisz, że ciągle nie kumasz.

Zamiast tego delikatnie odkurz tę siłę z minusa i użyj jej w najlepszej dla Ciebie sprawie, czyli inspiracji.

Skoro zalogowałaś się tutaj, żeby nosić czerwone sukienki, po prostu to zaakceptuj, a wartość bezwzględna uczucia zazdrości niech zamieni się w MOC, że Ty też możesz mieć wszystko.

Ba, że Ty JUŻ MASZ WSZYSTKO, trzeba się tylko wibracyjnie dostosować do tego WZIĘCIA

WEJŚĆ W ENERGIĘ ŻEŃSKĄ POSIADACZKI WSZYSTKIEGO, OTWARTEJ NA WZIĘCIE.

Nikt Ci nie zrobi krzywdy złym okiem, gdy Twoje ciało nauczy się nowej, wyższej wibracji jako swojej domyślnej chemii.

Czy ja mówię, że ciało powie sobie chemicznie: „ja pierdolę ale byłem w błędzie” za dużo tego kortyzolu, damy teraz impuls do delikatnego wzniosłego nastroju.

Zmienimy jej osobowość, dość strachajła, niech wejdzie w siebie w swoją Bogińskość.

Yyy .. ciało tak nie zrobi, bo to jest automat.

Musisz nadpisać nowe kody, zacząć produkować lepsze białko, skończyć z kopiowaniem kopii.

I nie wystarczy postanowić raz.

To trzeba powtórzyć tyle razy, żeby nowa reakcja stała się równie automatyczna jak stara.

Ale gdy  póki co wciąż odbierasz falę niechęci, otrzep ją ze znaku minus i z impetem odeślij tej osobie i nam wszystkim energię miłości.

Bo to Ty sama spojrzałaś na siebie krzywym okiem.

Nie ma innej opcji.

Tutaj jest tylko jedna graczka.

Boginka czyli Ty.

Przypominam Ci, żeby nie wyrywało Cię non stop z sandałków Manolo

  • Geny to nie wyrok od dzielnicowego, to tylko szuflada z przepisami! Przestań serwować swojemu ciału tę samą kserokopię kserokopii, bo na końcu dostaniesz tylko niewyraźny kleks.

  • Chcesz wyjść z rzeki zmian, bo Cię ściska? To przyłap to swoje cwane ciało na gorącym uczynku, powiedz mu krótko:”Zostań!” i nadpisz te stare kody nową, wyższą wibracją.

W ten sposób obniżysz entropię tego całego matriksu.

Ujmiesz chaosu, dodasz informacji, i wszystko zaczyna mieć sens absolutny.

Odmłodzisz ciało i umysł, ale to całkiem przy okazji.

Teraz ewoluujesz i my wszyscy razem a Tobą lewą nogądo lusterka.

Tyle.

Na zawsze Twój

(Visited 35,981 times, 1 visits today)
Sierżant-Eliot Sierżant Eliot Sierżant Eliot jest dowódcą Elitarnego Oddziału Nieprzeciętnych Dziewczyn, które każdego dnia w ciszy alchemizują, świadomie krystalizują swoje życie spełniając marzenia. Odważnie, w ciszy, w orce, w największym dobrostanie jaki daje wejście we własną MOC!
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. avatar Keyt 13 czerwca 2019 o 12:27

    Poczucie niedoborowości zawsze łączy się z zazdrością? Jak człowiek poczuje się taki niedostateczny, to z zazdrości? Teoretycznie logiczne, bo żeby tak się poczuć, to trzeba się porównać, no ale kurczaki, że zawsze zazdrość? Bodzie to słówko, bodzie 😉

    1. avatar Carrie 13 czerwca 2019 o 19:25

      Och Keyt, w samo sedno 🙂

      Peps kocham Cię 🙂

      1. avatar Jarmush 13 czerwca 2019 o 19:52

        <3

  2. avatar Yotina 13 czerwca 2019 o 14:44

    Najczęściej zazdrości się jakiejś cechy, która mogłaby wyrównać poczucie niedoborowości, ale to iluzja. Zaraz pojawia się kolejna, która też przydałoby się mieć i tak bez końca. Tak się okłamujemy, żeby tylko hołubić te swoje kompleksy i używać sobie tej zazdrości ile wlezie. To łatwe, bo wytrenowane. Zmiany wymagają pracy, nowego oprogramowania, a o to już nie tak łatwo, a poza tym czy te nowe nawyki coś dadzą? Naprawdę będziemy bardziej adekwatni?

  3. avatar Anna 13 czerwca 2019 o 15:16

    Pepsi, Pepsi moja kochana… Juz kilka razy mi pomogłaś w różnych sprawach… Musze się poradzić w kolejnej . Cały kraj męczy i radzi sobie z upałami, a ja… Nie mogę sobie poradzić i męczę się sama ze sobą. Pepsi, co mogę zrobić, żeby się odkochać? Bo naprawdę czuje się paskudnie. W odkochiwaniu się mam już troche doświadczenia, bo byłam albo nieszczęśliwie kiedyś zakochana albo moje związki się kończyły. Wtedy było mi łatwiej sobie z tym poradzić, bo przyjmowałam zasadę, że okej, ten ktoś mnie nie chce, więc to nie jest to, popłakałam sobie i żyłam dalej. A jak to ja musiałam zakończyć z jakiegoś powodu związek to też rezolutnie stwierdziłam, że to nie to i żyłam dalej. Az mnie trafiło. Ja po niedawnym rozstaniu, on żonaty, dwójka odchowanych dzieci. Co najdziwniejsze on nie jest nieszczęśliwy w małżeństwie, wydaje mi się, że mu dobrze, no ale zwrócił na mnie uwagę i to nie stereotypowo, że rutyna w małżeństwie, więc jakis mały romansik może na boczku… I ja i on czujemy to porozumienie dusz, super się dogadujemy, jest chemia, jest zbieżność charakterów… Gdyby nie to, że on ma już swoją kobietę to myślę, że wyszłoby z tego coś fajnego. Ja wręcz czuję to, czego nie czułam od dawna, że to jest „to”. No ale jak pisałam wcześniej nic być nie może. Ja sie na kochanke nie nadaję, nie chcę rozbić jego związku, on też nie chce rozwiązac małżeństwa. Doszłam do ściany. Pepsi, co zrobić, żeby to jakoś rozwiązać? Jest mi trudniej niż wcześniej, bo widzę, że to ktoś kto by mnie chciał, ale miec nie może i ja tak samo. Los troszke z nas zakpił, że spotkaliśmy się w takich okolicznościach, że jest potencjał, ale nie ma wyjścia. Sytuacja jest dla mnie tym bardziej trudna, że ja go widzę codziennie w pracy i jeszcze przynajmniej przez jakiś czas nie mogę się od tego odciąć.

    1. avatar Bog 13 czerwca 2019 o 20:10

      Przyciagnelas takiego, bo hest w Tobie niedoborowosci, to uczucie i niedokochanie siebie, po co Ci ktos, kto ma w glowie porownywalny chaos jak Ty teraz?

      1. avatar Atea 14 czerwca 2019 o 10:32

        Po to, żeby zobaczyła ten chaos w zwierciadle jego umysłu i zaczęła porządki w swoim?

  4. avatar lavi 13 czerwca 2019 o 16:32

    Pepsi śniłaś mi się dziś (już któryś raz). Kiedyś np. pokazywałaś mi, że rzeczywistość jest wirtualna. Tym razem byłaś ze swoim mężem (we śnie chyba jeszcze nim nie był) i wyznałaś, że się w nim zakochałaś, on Cię wtedy przytulił i Ty też mnie przytuliłaś. Co ciekawe miałaś czarny aparat na zębach : D Sen był dłuższy, ale nie będę się rozwlekać. Dzięki, że mnie odwiedzasz : ) <3

    1. avatar Jarmush 13 czerwca 2019 o 16:43

      Love Lavi

  5. avatar jagna 14 czerwca 2019 o 08:59

    hej był u nas dzis weterynarz młody ok. trzydziestki przyjechał zaszczepić psy od wścieklizny . Mamy na podwórku wierzbę płaczącą powiedział ze trzeba ja natychmiast ściąć po przynosi pecha . Mamy XXi wiek weterynarz to młoda osoba światła wykształcona skąd takie przesądy ?

    1. avatar Jarmush 14 czerwca 2019 o 09:13

      spytaj weterynarza 😀

  6. avatar Agata 14 czerwca 2019 o 21:42

    Ja osobiście cieszę się, jak komuś coś się udało, że stać go na fajny samochód, na wycieczki zagraniczne, na super ciuchy, że ma dobrą prace, piękny dom itp. Nie rozumiem ludzi, którzy zazdroszczą, albo źle komuś życzą. Zawsze mówię, że każdy mógł studiować i mieć lepszą pracę, dzięki której stać go na więcej, lub mieć głowę na karku i umieć robić interesy i żyć w dostatku.

    1. avatar Jarmush 15 czerwca 2019 o 05:17

      dziecko biedy też?

      1. avatar Agata 15 czerwca 2019 o 10:13

        Uczyć się nikt nikomu nie zabrania.
        Dzieci z ubogich rodzin też potrafią dobrze się uczyć i potrafią zmienić swój los w dorosłym życiu.

        1. avatar Jarmush 15 czerwca 2019 o 10:26

          Słyszałaś o Burundi, albo o Demokratycznej Republice Konga?

        2. avatar lavi 15 czerwca 2019 o 18:30

          Zawiść i zazdrość niczego nam nie dają, ale pojawiają się w chwilach, gdy czujemy niesprawiedliwość. Niestety nie jest tak, że w matrixie każdy ma równe szanse, np. na zdobycie bogactwa. Trudno też oczekiwać, że syty zrozumie głodnego. Zdarzyło się kiedyś podczas rozmowy o studiach (których nie skończyłam ze względu na depresję, zdiagnozowaną i leczoną) że brat rzekł mi „to trzeba było skończyć”. Przykro się robi, ale z drugiej strony jeśli ktoś nigdy nie miał migreny, nie wie co to ból głowy. Podobnie jest z biedą, a przecież każdy zasługuje na obfitość w życiu.

          1. avatar Jarmush 15 czerwca 2019 o 19:58

            nie ma czegoś takiego, że każdy zasługuje, każdy bierze to, co mu jest akurat potrzebne, dobrze, jak zrobi to świadomie, ale większość śpi i oczekuje, i się bardzo rozczarowuje. świadomości logują się tutaj aby ewoluować, i mogą sobie wszystko ugrać jak tylko mają zrozumienie i czas. Jak nie w tym wcieleniu to w następnym.

          2. avatar KoAnn 16 czerwca 2019 o 02:40

            Bo to jest trochę tak, że najprostsze rozwiązania są czasem najtrudniejsze a ludzie w depresji nie sa na pewnej częstotliwości. Tak samo bogaci, biedni. Za to poza tą częstotliwością, gdy się troche otwierają te wrota uwarunkowanego umysłu można wszystko. Serio. Na przyklad teraz, jak już jesteś poza tą częstotliwością, zamiast zazdrościć czy mieć nutkę żalu o niezrozumienie do brata można kończyć- zaocznie, wieczorowo – skoro ludzie podczas wojny robili komplety to jak nie można teraz? Jesli Ci to do czegoś potrzebne. Znam goscia ktory skonczyl medycyne po 40stce i zostal neurochirurgiem.

            Moim programem było skończyć studia, mimo przebywanych gdzie indziej i przerywanych deprą studiów. Rodzina przyjezdzala uparcie do różnych miejsc pobytów i mało się empatyzujac gadali o studiach. Chwała im za to. Nie potrzebujemy empatii która nie moblizuje tylko zatrzymuje w aktualnie dogodnej wersji samousprawiedliwenia. Docenilam, ocenilam i wybaczylam, puscilam po latach. Sobie też. Amen.

            Nie zebym sama nie mierzyla się z zazdroscia czy innymi tematami – widze jak blokuja energie jednak na cos konstruktywnego, cokolwiek, do zrobienia na swoja na dany moment skale. Jednak mam tendecje do zbyt „duzego” myślenia a zeby sięgać ta lewą nogą do lusterka to już latwiej na tej „wyzszej” półce siedząc 😉 stąd mówienie, że każdy może wszystko na wyrost i rodem z seminariow Tonnego Robbinsa – aczkolwiek coś w tym też jest – zewnetrznie nie warunki optimum ale wewnetrznie „silni” owszem, tak … tylko tacy powinni zrozumieć , że nie kazdy taki jest. Czy być musi?

  7. avatar Paulina87 22 lipca 2019 o 18:37

    Przeczytałam dziś starszy artykuł o kredytach , tam w momentach odczytałam żeby nie mówić pieniążki a pieniądze , jakis konkretny powód ?

    I temat drugi, nie kredyt a można powiedzieć pożyczka. Nie z banku, a od kogoś bliskiego. Bez określonego terminu zwrotu , czuje ze chciałabym oddać po prostu . Ale zawsze jak zabieram się za oddanie, pojawia się jakaś opcja wydania tego inaczej, albo mi brakuje na coś innego albo akurat moje zarobki stają . Wiec jak uzbierać żeby oddać nie podbijając jakoś ważności tego zwrotu ? Nie mysle o tym na codzień, ale raz po raz przeleci mi myśl ze może dobrze byłoby zakończyć to i oddać ? Osoba nigdy nie spytala mnie o termin, nie było nawet tematu zwrotu

    1. avatar Jarmush 22 lipca 2019 o 18:43

      Skoro potrafiłaś pożyczyć kasę od kogoś, i nie martwiłaś się, że podbijasz ważność tematu, bo z pewnością o tym myślałaś, teraz priorytetem powinno być oddanie. Jakby to był bank, to byś stawała na rzęsach, żeby oddać co należne. Długi należy oddawać i naprawdę zastanawianie się teraz, czy to spiętrzy potencjał jest już sprawką ego i jego machiawelizmu. z miłością.

      1. avatar Paulina87 22 lipca 2019 o 18:58

        Dziękuje ❤️❤️❤️❤️❤️

      2. avatar Paulina87 22 lipca 2019 o 20:00

        Kupiłam Twojego ebooka, zaczęłam czytać i stad chyba chęć uporządkowania tematów z $, moje pytanie było super cool i pewnie chciałam odpowiedzi : baw się i tańcz jakby jutra miało nie być ale prawda ze kopa chciałam ❤️

        Ale temat, żeby ruszyć dalej ze skrzyżowania

        Krótko sytuacja :
        Rodzinny biznes, tata szef, dzieci wszystkie pracują, ale finansowo nie wyglada to tak, ze dzieci dostają wynagrodzenie jak pracownik, dostają pieniądze jak potrzebują – nie chodzi tu o Malediwy tylko o zwykle bytowanie. Co jakis czas mysle ze to nie jest dobre, a zaczęłam czytać ebooka i przyszła mi myśl ze to jest chyba fatalne. Ze to nie spina w ramy tych finansów . Dzieci proszą jak potrzebują, nie są rozpieszczone, ale są tez dorosłe. Nie jest to wynikiem chęci, ale nawyku który pojawił się gdy było gorzej czyli nam nie dawaj, bo są inne rzeczy pilniejsze, mam później i tak zostało już .Ale czy tu nie bajzlu z tym wszystkim? I czy to nie jest grunt na porządny biznes jak cement na porzeczki?

        1. avatar Jarmush 22 lipca 2019 o 21:34

          Komu i co zarzucasz?

          1. avatar Paulina87 22 lipca 2019 o 21:39

            Sobie, ze mam bałagan i ze nie jestem
            Materiałem na obfitość . I ze pewne sytuacje jak firma, praca powinny być policzalne a niekoniecznie Widzieć wszystko w
            Kontekście energii

            1. avatar Jarmush 22 lipca 2019 o 21:59
          2. avatar Paulina87 23 lipca 2019 o 14:11

            dziękuję <3 trochę mi się pomieszało wszystko w tej główce ,

            obejrzę Ciebie jeszcze sto razy i może coś pyknie,
            i wtedy odpowiem również filmem

            1. avatar Jarmush 23 lipca 2019 o 17:38

              jeśli do mnie, to nie filmem tylko słowem i na blogu

          3. avatar Paulina87 23 lipca 2019 o 18:09

            to, ze się nagram to miał być joke, ale ucięło
            Mi chyba uśmieszek 😉

  8. avatar Paulina87 23 lipca 2019 o 15:43

    pokręcona ta od tego pytania
    stań się odważna i działaj, bądź pełna pasji cokolwiek robisz a obfitość Cie odnajdzie

    super jestes, dziękuje <3

  9. avatar Kasia 28 lipca 2026 o 10:58

    Faktycznie bywa to trochę frustrujące, na głowę wiele kwestii sobie zaktualizowałam, a jak robię coś inaczej niż wcześniej miałam na swój temat przekonanie, to ciało mam sztywne jak drewno, szczęki zaciśnięte, albo drżączka i gdzieś tam spotkałam się z krótkim skojarzeniem ciało – nieświadomość, więc faktycznie nie ma co się spodziewać, że bez rzetelnego „nadpisania” tego w ciele będzie inaczej na dłuższą metę. Im bardziej wydawało mi się, że już mam poukładane, a tu nagle dziwne zachowania o które bym już się nie podejrzewała. W umyśle spokój, jest fajnie, a ciało wspiera co było tak długo przecież moim przekonaniem i relacja – no co jest? Ah te automatyzmy, siedzi to i podstawia haka. To znaczy oczywiście ja sobie podstawiam haka.

    1. avatar Pepsi Eliot 28 lipca 2026 o 11:10

      Widzę Cię na zamkniętym warsztacie live 1 sierpnia 26, jakby co będzie zapisany na zawsze
      https://sierzanteliot.com/produkt/pakiet-e-book-cialo-ktore-udaje-ciebie-warsztat-nagrany-na-zywo/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

IDEALNY DLA CIEBIE ZESTAW KOLAGEN TiB & WITAMINA D3 +K2 TiB

Kolagen

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

    Cap Martin sp. z o.o. przeprasza Panią Justynę Lichtenberg że przez wiele miesięcy naruszane były na portalu https://pepsieliot.com/ prawa autorskie do pisanych przez nią artykułów, materiały były bezprawnie przerabiane sugerując autorstwo innych osób, a w miejsce jej autorstwa wskazywane były osoby trzecie w tym Pepsi Eliot. Spółka wyraża ubolewanie za zaistniałą sytuację oraz oświadcza, że naprawiła szkodę oraz wypłaciła stosowne zadośćuczynienie za wyrządzoną krzywdę zgodnie z wyrokiem Sądu