logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
68 464 372
187 online
28 987 VIPy
Reklama
 

TWOJA KURKUMA  100% ORGANIC  THIS IS BIO

  

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak rozpoznać symptomy toksyczności witaminy D?

    Zacznijmy od kontrowersji wokół witaminy D przy autoimmunologicznych zaburzeniach tarczycy i nie tylko.

    Wiadomo, że w matrixie dla samicy gatunku przemiana jest łatwiejsza niż dla samca. Kobieta opuszcza ojcowski dom, zrzuca z siebie stare nazwisko jak wąż skórę i wkłada nazwisko męża (bardziej wyemancypowana dopisuje nowe do starego) niczym ślubną suknię. Jej ciało się zmienia i staje się zdolne do przechowywania, a potem wyrzucania z siebie innych ciał. Jesteśmy przyzwyczajone do tego, że mamy w sobie innych, którzy narzucają nam przyszłość. Z mężczyzną jest odwrotnie, porzucenie przeszłości pozbawia mężczyznę znaczenia.

    Z tego powodu, pomimo tego, że jesteśmy tą samą świadomością, nasze programy ego różnią się bardzo. Kobietom łatwiej jest przyznawać się do błędu, czy zmiany zdania. Ba, ja nawet wolę wbić rockową pinezkę w swoje wygodne legowisko. Tym bardziej, że z badaniami w matrixie są jaja, bo okazuje się, że wyniki mogą się zmieniać w zależności od tego, kto przeprowadza badanie i jakie są jego oczekiwania.

    Witamina D budzi emocje.

    W tym arcie omówię wpływ witaminy D na fizjologię tarczycy i przejdę do rockowej pinezki, czyli wciąż nie w pełni przejrzystego tematu suplementacji witaminą D, szczególnie w odniesieniu do zaburzeń tarczycy.

    W literaturze naukowej niedobór witaminy D jest związany z licznymi chorobami autoimmunologicznymi. Witamina D odgrywa istotną rolę w zrównoważeniu ramion limfocytów układu immunologicznego Th1 (wspierają odpowiedź komórkową) i Th2 (wspierają odpowiedź humoralną). Czyni to poprzez wpływ na komórki T-regulatorowe (Th3), które stoją na straży ekspresji i różnicowania komórek Th1 i Th2.

    Niedobór witaminy D w sposób szczególny wiąże się z autoimmunologiczną chorobą tarczycy i wykazano, że witamina D przynosi korzyści przy autoimmunologicznej dysfunkcji tarczycy.

    Witamina D ma również inną mało znaną rolę. Reguluje wydzielanie i wrażliwość insulinową oraz równoważy poziom cukru we krwi. Niedobór witaminy D oznacza spadek odporności na insulinę, a insulinoodporność i dysglycemia wpływają niekorzystnie na fizjologię tarczycy na wiele sposobów.

    Wielkie mi mecyje chciałoby się powiedzieć. Wystarczy przyjmować suplementy witaminy D3 lub zażywać więcej słońca. Jednak, nie tak szybko. Badania prowadzone w ciągu ostatnich dwóch dekad wykazały różne mechanizmy, wpływające na zmniejszanie wchłaniania, produkcji i aktywności biologicznej witaminy D w organizmie.

    Ponieważ witamina D jest wchłaniana w jelicie cienkim, a zdarza się, że ta część przewodu pokarmowego jest nieszczelna i podatna na zapalenia. To powszechne zjawisko u osób z niedoczynnością tarczycy znacznie zmniejsza wchłanianie witaminy D.

     

    TU ZNAJDZIESZ WITAMINĘ D3 TiB (cholekalcyferol)

    UWAŻKA!

    Ważne info dla tych, którzy tęsknią za witaminą D3+K2 TiB do ssania, lada moment (w przyszłym tygodniu) wraca na półeczkę:)

    Wysoki poziom kortyzolu (spowodowany przez stres lub leki, takie jak sterydy) jest związany z niskim poziomem witaminy D. Synteza aktywnej witaminy D dostarczanej z promieni słonecznych zależy od cholesterolu. Hormony stresu są również wytwarzane z cholesterolu. Organizm w reakcji na stres, przeznacza większość cholesterolu do wytworzenia kortyzolu, a zbyt mało dla witaminy D.

    Otyłość zmniejsza aktywność biologiczną witaminy D. Osoby otyłe mają niższy poziom witaminy D, ponieważ wchłaniają ją komórki tłuszczowe.

    Niespożywanie odpowiedniej ilości tłuszczu lub zaburzenia trawienia tłuszczu odpowiednio zmniejszają wchłanianie witaminy D. Witamina D jest witaminą rozpuszczalną w tłuszczach, co oznacza, że wymaga przyswojenia tłuszczu. Osoby z dietą niskotłuszczową oraz z zaburzeniami wchłaniania tłuszczu (IBS, IBD, woreczek żółciowy lub choroba wątroby) częściej mają niskie poziomy witaminy D.

    Różnorodne dostępne leki zmniejszają wchłanialność lub biologiczną aktywność witaminy D. Niestety obejmują leki, które są jednymi z najpopularniejszych i najczęściej przepisywanych, takie jak leki zobojętniające (ipp), hormony, kortykosteroidy, antykoagulanty i leki rozrzedzające krew. Wraz z upływem lat zmniejsza się zdolność przekształcania światła słonecznego w witaminę D. Jakikolwiek stan zapalny zmniejsza wykorzystanie witaminy D.

    Czy w takim razie wystarczyłoby sprawdzić jaki masz poziom witaminy D w organizmie i jeśli okaże się niski, brać  suplementy? Gdyby to było takie proste, to nie ślęczałabym tutaj każdego dnia od 6 lat.

    Aktualnie zdajemy sobie sprawę, że osoby z prawidłowym poziomem witaminy D mogą nadal cierpieć na objawy niedoboru.

    Jak to możliwe?

    Dla zapewnienia prawidłowej cyrkulacji witamina D musi najpierw aktywować receptor witaminy D (VDR). Problem polega na tym, że wiele osób z chorobą autoimmunologiczną ma genetyczny polimorfizm, który wpływa na ekspresję i aktywację VDR, a tym samym zmniejsza biologiczną aktywność witaminy D. Badania wykazały, że znaczna liczba pacjentów z autoagresyjną chorobą Hashimoto ma polimorfizmy VDR.

    Waląc prosto z mostu:

    Jeśli masz niedoczynność tarczycy, możesz doświadczać niedoboru witaminy D, nawet jeśli jej poziom we krwi jest prawidłowy. W przypadku polimorfizmu VDR, prawdopodobnie będziesz potrzebowała zawyżonego poziomu witaminy D we krwi, aby uniknąć przykrych skutków jej niedoboru.

    W sytuacji zapotrzebowania na wyższe poziomy witaminy D w stosunku do przeciętnej Nowakowej, czy Kowalskiego ze względu na jedną z wad genetycznych należy się zastanowić jakie powinny być tak naprawdę te właściwe poziomy. Bardzo trudno znaleźć odpowiedź w przypadku osób z autoimmunologiczną chorobą tarczycy.

    Badania sugerują, że optymalny poziom 25(OH)D wynosi 35 ng/ml dla przeciętnego człowieka. Niektórzy badacze (szczególnie dr John Cannell i koledzy z Rady Witaminy D) sugerują, że 50 ng/ml powinno być poziomem minimalnym. Taki poziom podają laboratoria duńskie, a przynajmniej to, w którym robiła badanie moja klientka (nie pacjentka, bo nie jestem dochtore). Co dziwniejsze, górna granica była wyższa niż nasze 100.

    Jednak jak to bywa w matrixie inni autorzy badania doszli do zupełnie odmiennych wniosków na podstawie tych samych danych. W artykule opublikowanym w American Journal of Clinical Nutrition napisali, że ich dane potwierdziły wcześniej uznany optymalny poziom 35 ng/ml a nie 50 ng/ml sugerowany przez dr. Cannella.

    Co więcej, niektóre z ostatnich badań wykazały, że wyższe, nie zawsze znaczy lepsze w przypadku witaminy D. Badania w American Journal of Medicine wykazały, że u większości ludzi maksymalna gęstość kości występuje na poziomie 25(OH)D między 32-40 ng/ml. Kiedy poziomy są windowane powyżej 45 ng/ml, zgodnie z zaleceniami dr Cannella, gęstość kości zaczyna się zmniejszać. Inne badanie opublikowane w European Journal of Epidemiology wykazało, że Indianie z poziomami 25(OH)D powyżej 89 ng/ml byli trzy razy bardziej narażeni na choroby serca niż osoby z niższymi poziomami.

    Co do wysokiej gęstości kości, szczególnie w starszym wieku, moje zdanie w oparciu o głos moich autorytetów jest kontrowersyjne o czym pisałam w wypasionym arcie: Wysoka gęstość kości, to więcej szkody niż pożytku.

    A co do Indian, powiązania witaminy D z poziomem wapnia wskazują podobny mechanizm, dzięki któremu zwiększone poziomy 25(OH)D mogą zwiększać ryzyko chorób serca. Jest to słynny paradoks wapnia i niepozornej witaminy K2.

    Co więcej w temacie, ostatnie prace badacza Chrisa Masterjohna sugerują, że szkodliwe skutki toksyczności witaminy D są spowodowane przez równoległy niedobór witamin A i K2.

    Rozpuszczalne w tłuszczach witaminy A, D i K2 działają synergistycznie, jak opisał to Mistrzjohn w swoim artykule na temat oleju z wątroby dorsza oraz niedawno opublikowanego artykułu naukowego.

    Hipoteza Masterjohna wskazuje, że wyższe poziomy 25 (OH) D związane z niższą gęstością kości i chorobami serca, pozostają bezpieczne, pod warunkiem że poziomy witaminy A i K2 są wystarczające.

    W takim razie ile tak naprawdę należy przyjmować witaminy D?

    Odpowiedź nie jest taka prosta. Niektóre badania wskazują, że 35 ng/ml to minimalny poziom zapewniający optymalne funkcjonowanie dla osób zdrowych. Osoby z autoimmunologicznymi chorobami tarczycy często mają zaburzenia układu pokarowego, stany zapalne, stres, nadwagę, polimorfizmy VDR i inne czynniki, które upośledzają produkcję, wchłanianie i prawidłowe wykorzystanie witaminy D.

    Wskazuje to, że minimalny poziom 25(OH)D dla osób z AITD (Autoimmunologiczna choroba tarczycy) może być znacznie wyższy niż u zdrowych ludzi.

    Ludzie z autoimmunologicznymi chorobami tarczycy leczeni przez dr. Chrisa Kressera są powoli wprowadzani do poziomu 25(OH)D w surowicy krwi w zakresie 60-70 ng/ml. Jeśli ich objawy ulegają poprawie na tym poziomie, stosuje on dawkę podtrzymującą, cały czas wypatrując klinicznych symptomów toksyczności witaminy D.

    Jak więc rozpoznać symptomy toksyczności witaminy D?

    Należą do nich:

    kamica nerkowa (tak naprawdę jest to również objaw niedoboru witaminy K2)
    brak apetytu,
    nudności,
    wymioty,
    uczucie pragnienia,
    nadmierne oddawanie moczu,
    osłabienie,
    nerwowość

    Ważne jest monitorowanie poziomu wapnia, ponieważ zwiększone jego stężenie we krwi jest oznaką toksyczności witaminy D i istotnym czynnikiem chorób sercowo-naczyniowych (szczególnie w przypadku niedoboru witaminy K2).

    Poziomy wapnia powyżej 11-12 mg /dl (lub 2,8-3 mmol/l) wskazują na toksyczność witaminy D.

    Istotnym jest również, i przede wszystkim, aby ludzie otrzymywali odpowiednie ilości witaminy K2 i witaminy A w swojej diecie.

    Źródła witaminy A obejmują podroby, olej z wątroby dorsza oraz pełnotłuste mleko i śmietanę od krów karmionych trawą. Natomiast weganie przede wszystkim powinni spożywać dużo beta karotenu, czyli prowitaminy witaminy A i najbardziej aktywnego jej izomera neutralizującego wolne rodniki w organizmie.

    Naturalnymi źródłami witaminy K2 są sfermentowane pokarmy, takie jak nattō (fermentowana soja), sery twarde i kefir, a także żółtka z jajek i masło od krów wypasanych trawą. Te ostatnie są źródłami K2 w postaci bardzo nietrwałej mk4, dlatego niepolecanej w formie suplementów.

    K2, this is bio, pepsi eliot
    TU ZNAJDZIESZ WITAMINA K2 TiB mk7 z natto z renomowanego
    laboratorium GNOSIS we Włoszech,

    Najlepszy suplement witaminy K2 powinien mieć formę mk7, która jest trwała.

    Wracając do polimorfizmu VDR, który często dotyczy ludzi z autoimmunologicznymi chorobami tarczycy, należy skupić się na tym jak polimorfizm VDR wpływa na metabolizm witaminy D w każdym indywidualnym przypadku. To wciąż jest kwestia, którą należałoby przeanalizować za pomocą „prób i błędów” opisanych powyżej.

    Z czasem możemy liczyć na to, że postęp badań nad witaminą D doprowadzi do większej przejrzystości w kwestii odpowiedniego poziomu 25(OH)D we krwi u osób z chorobami autoimmunologicznymi. Na razie musimy się zadowolić zgadywaniem w oparciu o wyniki badań klinicznych i anegdotycznych raportów.

    Źródło: 1

    Na koniec kolejne mega ważne info, że ciało nie może wykorzystywać witaminy D bez magnezu!

    marchewka:)

    (Visited 6 998 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Ela 7 lutego 2018 o 18:19

      Biorę witd3 17000IU i 375 k2mk7, zatem ile powinnam brać wit A?

      1. Pepsi Eliot 7 lutego 2018 o 21:13

        gdy będziesz kupować suplementy w naszym sklepie zawsze chętnie udzielimy Ci odpowiedzi, musisz pytać tam, gdzie kupujesz. Nie znamy supli, które bierzesz.

    2. Moniax83 7 lutego 2018 o 20:19

      Kochana Pepsi, dziekuje za bloga. Otrzymalam wlasnie paczuszke z Twoimi subciami:) rozpoczynam przygode z chlorella. Prosze poradz mi cos na … Trzesace sie rece. Zawsze gdy jestem zdenerwowana, w kazdej nawet tylko lekko stresujacej sytuacji trzesa mi sie rece. Juz nie wiem co mam robic. Nawet wyjscie do kawiarni to dramat.:(

      1. Pepsi Eliot 7 lutego 2018 o 20:51

        https://www.ayurvediccure.com/8-effective-herbal-remedies-for-hand-tremors/
        https://www.livestrong.com/article/490375-herbal-remedies-for-essential-tremors/
        http://vkool.com/how-to-stop-hand-tremors/

        Ja bym jeszcze wprowadziła kąpiele z solą Epsom TiB, do tego kurację 4 szklanek (do drugiej poszedłby jabczan magnezu TiB), tak czy siak magnez koniecznie.
        Jod przez skórę, płyn Lugola z apteki,
        Czarna melasa,
        Witamina C 1000+ TiB
        B complex G&G lub Greens & Fruits TiB
        Lecytyna

        A co do chlorelli, to jeśli jeszcze nie brałaś, to zacznij od malutkiej dawki 1/2 tabletki i powoli co tydzień zwiększaj dzeinną dawkę o pół tabletki.
        <3

    3. drefet 7 lutego 2018 o 20:38

      mam wszystkie objawy procz braku apetytu ten jest ogromny, czy biorac samo k2 bez d pomoze to cos? czym procz magnezu i k2 mozna wplynac na wapn?
      jestem przed badaniami i watpie abym miala tak wysoki poziom d 3 aby to z tego powodu…jednak cos mi od ponad 2 tyg ogromnie dokucza…dusznosci, meczliwosc nawet po niewielkim wysilku zawroty glowy, zimne poty kolatanie serca…

      1. Pepsi Eliot 7 lutego 2018 o 21:03

        bierz 2 K2 TiB, mamy naprawdę bardzo dobrą witaminę K2, wysokiej klasy i bierz magnez np Jabłczan TiB.

        1. drefet 7 lutego 2018 o 21:39

          a cytrynian mg z octem balsamicznym? zamiast jablczanu? czy to inna reakcja zachodzi? jablczan polecasz na pozbycie sie aluminium czy taki cytrynian z octem jablkowym da podobny efekt czy kupic jablczan konkretnie?

          1. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 10:43

            zrób kurację tym co masz akurat, a potem przerzuć się dla pewności na jabłczan magnezu TiB

            1. drefet 8 lutego 2018 o 10:50

              mam cytrynian i chlorek, jablczanu akurat nie, magnez przyjmuje juz od ok roku caly czas, czasem kapiel i oliwa magnezowa,
              zauwazylam ze jak jestem” odwodniona” tzn mniej pije i mocz jest bardziej zolty i sikam niez byt czesto to czuje sie duzo lepiej , wczoraj sporo soli ssalam i poprawilo mi sie, wnioskuje ze cos mi brakuje jakiegos mineralu i jak duzo sikam i duzo pije to jeszcze sobie to wyplukuje…sama jestem zdziwiona ze nie odwrotnie …ze nawdodnienie mi „szkodzi” a nie pomaga, ale w ostatnich 2 tygodnich zauwazylam to juz ktorys raz…

            2. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 10:53

              gdy szkodzi nam przeciąg nie obcinamy sobie uszu.

            3. drefet 8 lutego 2018 o 10:52

              znalazlam taka tabelke i faktycznie w wiekszosci pokarmow , ktore jadam, a przez ostatnie prawie rok , glownie surowe sa te azotyny/azotany…dlatego postanowilam to bardzoe zglebic…np seler naciowy , ktory przez jakis czas pilam caly peczek w soku dziennie ma ich bardzo duzo do tego te buraki tez duzo i inne warzywa..zastanawiam sie po prostu jak to jest…

            4. drefet 8 lutego 2018 o 11:06

              oczywiscie…dlatego pic nadal bede duzo ,a le wiecej soli uzywac i obserwowac….
              ogolnie przez ostatnie 2 tyg ponad to moj organzim „wariowal” i pomysly sie konczyly co robic…wiem ze cos mu albo „brakuje”, albo czegos ma „nadmiar”, szukam kombinuje…czy to nie jakas witamina, mineral..bialko…cokolwiek…kiedy przychodza momenty najgorsze, „czuje sie jakbym miala zejsc”…to mija czasem po chwili , czasem po kilku godzinach, czasem nastepne dni dopiero…i nijakiej logiki…zadnego schematu, nic czego by sie „zlapac” ze to pomaga, albo szkodzi…najpierw wszytsko co bralam odstawilam, po ponad tyg zero roznicy, wzielam b comlex d z k2 omega jodyna przez skore, dorzucilam kasze gryczana do diety surowej i wiecej przypraw typu „kminek, kozieradka, surowe kakao ect , cos co ma sporo zelaza
              chlorelle bralam regularnie ok polrota tyg temu odstawilam wraz z reszta …ogolnie czuje sie „glupia” jak przychodzi ten moment ..kiedy mi najgorzej, potem zaczynam znow myslec co i jak..
              organizm cos mi przekazuje…cos mu jest nie tak, ale ja nie wiem co…nigdy wczesniej tego nie bylo , takich stanow…wrec zprzeciwnie od czasu diety surowej i wprowadzenia supli moje zdrowie jakby polepszalo sie i samopoczucie i badania to pokazywaly…a tu nagle jakies g…dopadlo i trzyma juz prawie 3 tyg…cukier , cisnienie i natlenienie w tych momentach jest „idelane”
              dlteatego tak dopytywalam o ta toksycznosc d…bralam jej ok 14000 raze z ok 200/300/400 nie kazdego dnia k2 tyle samo , jadlam duzo marchewki dyni, batatow(soki) tak ze wit a bardziej sie obawialam nadmiaru niz braku…wit c chlorelle , magnez,bor…no kurcze wydawalo sie ze biore wszystko co ttrzeba…a jednak cos gdzies zrobilam za duzo lub za malo…a juz bylo tak „dobrze” ze zaczelam z domu wychodzic…wczesniej lezalam tylko plackiem nie moglam…powoli , powoli..licze sie z tym ze to minie…nawet nie chodzi o to zeby przyspieszyc…tylko wyeliminowac to co szkodzi lub zrobic cos co pomoze…sorki za taki dlugi wywod…

            5. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 11:48

              jaki masz teraz poziom 25(OH)D? Za dużo kombinujesz, jest dobrze, robisz dobrze. To co opisujesz to mogą być też reakcje nerwicowe

            6. drefet 8 lutego 2018 o 11:15

              nie ddalam, ze temp mamcaly czas 37 lub 37, 2 a jest mi zimno mam takie jakby dreszcze , zimne stopy i dlonie , zadnego przeziebienia to dosc charakterystyczny objaw

            7. drefet 8 lutego 2018 o 12:02

              odstawione na 5 dni, zbadam, 2 miesiace temu zaledwie 46 startowe 32 po 4 miesiacach uzupelniania ok 2000-10000 roznie dawki dziene , dlatego zwiekaszylam do 14000,
              nie kombinowalam..spokojnie sobie czekalam /zdrowialam…az …
              bralam pod uwage reakcje zwiazane z neurologicznymi objawami, zwlaszcza ze mma bole glowy typu napieciowego i zawroty po kreceniu szyja…czyli cos tam nie bardzo z odcinkiem szyjnym…rezonans glowy , kregoslupa i usg tetnic szyjnych …zbyt wiel nie daly w od szyjnym zmiany degeneracyjne reszta ok…w tej chwili nie mam zbyt wiel sytuacji do aktywnosci nerwow…
              pilam przez jakis czas wode zuber ona bardzo duzo litu, objawy nasilaja sie po zmniejszeniu potasu i sodu nawet przy prawidlowej ilosci litu we krwi a co dopiero przy nadwyzce ..tak mi sie skojarzylo…ale to gdybanie…na pewno objawy nasilaja si eu mnie zarowno po sikaniu jaki po defekacji, ssanie soli o ile to nie placebo to pomaga…

            8. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 13:31

              magnez bierzesz na kilka sposobów?

            9. drefet 8 lutego 2018 o 12:13

              tak pesi , masz racje , obajwy sa „typowo nerwicowe/nerwowe” mozna by rzec ze wrecz klasyczne, ale to jednak nie to, dawno, dawno temu bylam bulimiczka i podobne…lagodniejsze ,a le zblizone obajwy mialam gdy mialam takie kilkudniowe rzuty…czyli kilka sesji wymiotow w wc dziennie plus przeczyszczjaco/odwadniajace /stymulujace. ect do tego glodowka i wysilek fizycz..czyli krotko mowiac kiedy bylam totalnie odwodniona niedozywiona zmeczona i wyplukana z mozliwie wszystkiego co organizm potrzebuje…wtedy zazwyczaj potas magnez i jakis owoc pomagaly…teraz to nie daje nijakiej zmiany do tego teraz nie przeczyszma sie nie wymiotuje, jem i to naprawde wartosciowo…wysilek umiarkowany bo czuje ze wiecej nie moge , czyli spokojny spacer jedynie,

            10. drefet 8 lutego 2018 o 13:45

              rzadko , najczesciej niecala 1/3 cala oto ok 80% dziennego zapotrz miarke cytrynianiu rano, potem jeszcze po niecalej raz albow cale a jak nie biore w ten sposob to czasem kapiel albo troszke oliwki, ale pilam wody typu jan, helena i tam tez dosc sporo mg , wtedy nie bralam juz innego nie wiem czy nie za duzo… tez obawialam sie czy nie zaduzo i przez to np wapn nie wyplukal sie za bardzo np..i stad te drgania powieki i dreszcze jakby, delirka…po dstawieniu mg calkiem nie bylo lepiej,
              myslisz ze jak wezme toche cytrynianu wapnia to cos da? wapnia nie uzupelniam w suplach

            11. drefet 8 lutego 2018 o 14:08

              to sa jakies zaburzenia „sercowo-elektrolitowo-miesniowe” wiec cos tu taj mi dokucza, nie wiem co…teraz sporo tej soli ssam i tez nie wiem czy dodac nieco potasu?w pokarmach ktore spozywam niby jestpotas ale soli troszke dodalam, wczesniej raczej mialam diete niskosodowa…nie chce przedobrzyc…po soli mi ciut lepiej mniej mnie „trzesie”te objawy sa bardzo dokuczliwe, taka jakby wewnetrzna febra…okropne…i z cala pewnoscia to nie jest nerwica tylko cos to powoduje z „pokarmu” wody…teraz tylko kinge w szklanej butelce pije…supli tez praktycznie zadnych..cos przychodzi ci do glowy, chce zrobic biorezonans…ale na neuroborelioze tez mi to nie wyglada…bardiej cos z elektorlitami, „przewodnienie” ? kurcze az tak duzo nie pije…ale tak jak wczesniej pisalm jak mniej to jakby lepeij…

          2. grzegorzadam 8 lutego 2018 o 14:45

            wnioskuje ze cos mi brakuje jakiegos mineralu i jak duzo sikam i duzo pije to jeszcze sobie to wyplukuje…”

            Jeżeli pijesz samą wodę bez minerałów z soli to wypłuczesz sobie wsio.

            1. drefet 8 lutego 2018 o 15:56

              troszke mi nogi podpuchly i twarz jak wczoraj i dzis sporo tej soli sie nassalam…nie wyszystko sie wie…wody pilam bardzo duzo i sikalam na przezroczysto…soli do wod nie czesto dodawalam, ale do jedzenia juz tak i czasem na jezyk , ale niewiele tego bylo…tak ze to wyplukanie wydaje sie realne…
              i co teraz? jak to unormowac jakos…caly czas mnie prawie „trzesie”…tak jakby zimno ale to taka jakby „delirka” „febra” jem , pije…ale mamjakies zawirowania z defekacja…to nie rozwolnienie, ale sporo i czesto sie zalatwiam tak do ok 14 co dzien…potem czuje sie jeszcze gorzej…jutro juz nie bede brala mg…rano …
              a dzis co jeszcze moge zrobic? jak to ogarnaac…to juz ponad 2 tyg…umeczona jestem…nie wiem co mi jest i jak to powstrzymac…

            2. grzegorzadam 8 lutego 2018 o 19:43

              Już się pogubiłem.
              Robiłąś test bioR, analizę włosa?

            3. drefet 8 lutego 2018 o 16:06

              no i pilam te wody wysokozmineralizowane, helena , stefan, jan…zuber niewiele …tam mineraly sa…wnioski moje nadal te same…albo mam czegos zaduzo albo za malo..i to zaburza cala „homeostaze” , staram sie spokojnie do tego podejsc i znalexc przyczyne…ale …po 2 tyg nadal nie jest dobrze

            4. grzegorzadam 8 lutego 2018 o 19:19

              Co w yszło z analizy włosa?

            5. drefet 9 lutego 2018 o 11:17

              biorezonans 3 miesiace temu, teraz na nowy innym miejscu czekam i apw, tamten praktycznie zadnych odpowiedzi na nic nie dal i i czulam sie zupelnie inaczej wtedy, badania laboratoryjne 2 mies temu tez wszystko calkem ok i nie bylo takich dolegliwosci

          3. grzegorzadam 8 lutego 2018 o 14:46

            ”Poziomy wapnia powyżej 11-12 mg /dl (lub 2,8-3 mmol/l) wskazują na toksyczność witaminy D.”

            Wskazują na niedobór magnezu i boru- regulatorów wapnia.

            1. drefet 8 lutego 2018 o 15:52

              bor bralam i magnez… i k2 to raczej nie to

            2. grzegorzadam 10 lutego 2018 o 11:59

              bor bralam i magnez…”

              Przestałaś?

      2. grzegorzadam 8 lutego 2018 o 14:49

        czym procz magnezu i k2 mozna wplynac na wapn?”

        Borem i krzemem- bezpośrednie wzajemne reakcje.
        Przy niedoborach wapnia (niezwykle rzadkie!) organizm potrafi przekonwertować krzem na wapń.
        Tylko pytanie kto ma nadmiary krzemu przy chlorowanej wodzie i braku kwasu krzemowego w diecie ? 😉

        1. drefet 8 lutego 2018 o 15:51

          jem co dnia teraz kasze gryczana, nie pije wody z kranu nawet te kasze gotuje na mineralnej

          1. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 15:52

            każdy tak robi od lat 🙂

          2. grzegorzadam 8 lutego 2018 o 19:17

            Ok, ale to nie są nadmiary, raczej właściwa dieta.

          3. drefet 9 lutego 2018 o 11:24

            no wlasnie…patrzac obiektywnie z boku sobie…nie widze w czym moglam popelnic bledy…ajesli takowe nawet malonprawdopodobne zauwaze, probuje to „naprawic” ,ale skads te dokuczne objawy sa…w nocy bylam cala w wodzie…tak sie spocilam, okno uchylone, kaloryfer wylaczony….zmiana ubrania, prysznic, woda do picia zmienilam z kingi na muszyne
            pozatym ciagle slyszalam grzmoty jakby serducha..tak szybko i glosno bilo, a przynajmniej ja tak to odbieralam, temp wlasciwie caly czas mam 37 moze taka u mnie akurat jest…normalna
            staram sie mimo to jakos funkcjonowac, nie analizowac kazdego ruchu, oddechu ect…ale sa momenty ze czuje sie naprawde zle…

    4. drefet 7 lutego 2018 o 21:34

      pepsi mam pytanie, znalazlam taki tekst

      Okazało się, że to co działa w burakach to AZOTANY, do niedawna uznawane za bezwzględnie szkodliwy składnik diety. Ich działanie może wręcz wywoływać anemię – azotany (V) są przetwarzane w azotyny (III) które utleniają żelazo przyczyniając się do powstawania methemoglobiny, niezdolnej do przenoszenia tlenu. Dlatego przestrzega się przed podawaniem pokarmów bogatych w te związki niemowlętom, małym dzieciom czy osobom chorym czy starszym. Innym objawem toksycznego działania azotynów jest niedokrwistość. Jest ona wynikiem zaburzenia enzymatycznego krwinek czerwonych co skraca ich czas przeżycia i ułatwia hemolizę (rozpadanie się). Krótko mówiąc – sok z surowych buraków może przyczyniać się do nasilania się lub utrzymania anemii, pomimo tego że redukuje odczucie zmęczenia! Ich wpływ na poprawę ciśnienia tętniczego krwi, jest związany z dalszym przetworzeniem azotynów (III) do tlenku azotu, który reguluje ciśnienie krwi, rozszerza naczynia krwionośne oraz hamuje agregację komórek krwi. Jednak zwiększenie tolerancji wysiłku, nie ma nic wspólnego z poprawą parametrów krwi – a wręcz przeciwnie mogą przyczyniać się do jej zahamowania. Poza tym niestrawności wywołane są wpływem azotynów i azotanów na ba funkcje błony jelita cienkiego, co może objawić się nasiloną biegunką prowadzącą do odwodnienia pacjenta. Azotyny przyczyniają się też do powstawania związków rakotwórczych i mutagennych (uszkodzenie DNA), a także toksycznym na płód (teratogenny). Wpływają też na metabolizm węglowodanów, białek, witaminy A i E jak również funkcje tarczycy. Dzienna dawka dla azotanów wynosi 7,0 mg / kg masy ciała na dobę (czyli około 500 mg na przeciętną osobę). Głównym źródłem tych związków są warzywa takie jak ziemniaki, buraki czy szpinak. Azotany i azotyny występują także w przetworach, produktach mlecznych i substancjach dodatkowych stosowanych w przemyśle mięsnym.

      a ze soku z buraka pilam niedawno co dnia conajmniej 200/300 ml a teraz chcialabym zakwas buraczany to naprawde mnie to zastanowilo…wydaje sie conajmniej dziwne jak info o szkodliwosci oleju kokosowego..ale …moze odniesiesz sie do tego nawet nie do calego bo brzmi idiotycznie ale np czesci o azotanach/azotynach

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 10:46

        azotyny masz w każdym gotowanym/smażonym pokarmie, dlatego przeszłam na surowy, ale o tym nie słyszam

    5. Monika 8 lutego 2018 o 10:02

      można zbadać poziom wapnia z krwi?

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 10:41

        można

    6. Ella 8 lutego 2018 o 11:47

      Witam.
      Mam pytanie: syn mój (13 lat) miał zbadany latem poziom wit. D – 16. Podawałam mu witaminę D3 – 4000 + 1 kapsułkę K2 TiB. Wczoraj zbadany poziom wit.D – 32,2.
      Czyli nadal za mało, ale poziom wapnia jest za wysoki – 2,68, poziom fosforu nieorganicznego za wysoki – 1,58, poziom parathormonu PTH w normie – 23,7. Syn ma stwierdzoną tendencję do hiperkalciurii – zwiększone wydalaniu wapnia z moczem.
      Co teraz robić?
      Czy podwyższać mu dawkę witaminy d3 i K2, czy tylko K2?

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 11:51

        Bierze magnez? Je nabiał?

    7. Ella 8 lutego 2018 o 11:57

      Syn bierze (ale nieregularnie) cytrynian magnezu. Mam chlorek magnezu Tib(biorę razem z mężem) – czy mogę mu podawać? Czy lepiej jabłaczan? 1/2 łyżeczki czy całą?

    8. Ella 8 lutego 2018 o 11:59

      Nabiał je czasami.

    9. grzegorzadam 8 lutego 2018 o 14:40

      ”szkodliwe skutki toksyczności witaminy D są spowodowane przez równoległy niedobór witamin A i K2.”

      Przede wszystkim magnezu.

    10. Ella 8 lutego 2018 o 16:19

      Czyli nie zwiększać już witaminy D, tylko dodać K2? Czy 200ug witaminy K2 wystarczy?
      Chlorku magnezu ile?

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 16:26
    11. Daisy Dee 8 lutego 2018 o 19:43

      A jaka witaminę A Pani poleca ?

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 19:48

        ja polecam Beta karoten z natury (soki z marchwi), ewentualnie w preparacie złożonym Greens & Fruits TiB

    12. Aga1977 8 lutego 2018 o 19:52

      Pepsi czy bóle ręki (łokieć, łopatka), które oboje z mężem mamy( a nie mieliśmy żadnych urazów) mogą być wywołane wit d3? Poziom mam 45, chorobę Hashimoto- ja, co robić? odstawiłam witaminę d3 i k2 i ręka mniej boli. Mąż bierze i dalej go boli…Co robić? Brać nie brać? Jakie badania zrobić? Co sugerujesz?

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 19:55

        No skąd, wręcz przeciwnie, przeczytaj jeszcze raz artykuł uważnie. Przy Hashimoto bywają bóle kostne, można mieć opuchnięte stawy, zespół cieśni nadgarstka http://www.pepsieliot.com/czy-zespol-ciesni-nadgarstka-moze-sugerowac-ze-masz-chora-tarczyce/

      2. grzegorzadam 9 lutego 2018 o 06:49

        To jest przejściowe (J. Bowles), a poziom zwiększyłbym 2 krotnie.

    Dodaj komentarz