"Biegam bo muszę" Totalnie niekochana (rozdz 4)
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

"Biegam bo muszę" Totalnie niekochana (rozdz 4)

Dodano: 21
waga
waga
„Biegam, bo muszę”, czyli jak za jednym zamachem pozbyć się nerwicy lękowej, 12 kilogramów na plecach i brzuchu, zdobyć nowego chłopaka (fajnego) i mieć na kolejną ratę kredytu lewą nogą do lusterka.

„Biegam, bo muszę”, czyli jak za jednym zamachem pozbyć się nerwicy lękowej, 12 kilogramów na plecach i brzuchu, zdobyć nowego chłopaka (fajnego) i mieć na kolejną ratę kredytu lewą nogą do lusterka. A przede wszystkim wybudzić się z głębokiego snu.

Rozdział 4

Niekochana

Wyrzucona za burtę krążownika „MS Dobrostan” plus centralne sfokusowanie na zawodzie miłosnym nadało impetu w opadaniu i wbiła się Cola Eliot, jak harpun Pigmeja w muliste dno, pomimo wyporu wody. Spotkanie z prosiakiem ujawniło to, co instynktem wyleniałej lwicy natenczas wypierała, że zwis grawitacyjny, jednak jej nie zwisa.

Idąc zadrzewioną, bezlistną aleją urbanistycznego rozwiązania krakowskich błoń, od strony parku Jordana pełnego w porannej szarudze wisielców Pilcha, znajdą ich później, bez jednej nuty podkładu muzycznego, grama nawiązania do sztafażu z filmów o miłości, wiatr wył jesienny (nomen omen), kasztany trzeszczały jak stawy z RZS, a łzy spływały, spływały.

Chuck Norris nigdy nie płakał, ale ona bezgłośnie łkała. Łzy niespokojnie toczyły się zawiłymi muldami slalomu starszej twarzy, zamiast po gładkim policzku, jak po torach saneczkowych wzruszająco szybko zjeżdżać z rześkim okrzykiem: - go, go. Łzy Coca Coli też błądziły.

W trakcie wieloletniego świrowania ze strachu, panicznych lęków, hipochondrii, do znudzenia neurozy (ile razy dziennie można badać puls stoperem Apple?), nie była głośną furiatką, nie rzucała serwisem obiadowym gdzie popadnie. Ani razu nie pękła salaterki, bezużytecznymi nożycami do drobiu nie zniszczyła cudzej odzieży (chociaż użyła ich kiedyś do skrócenia włosów), nie odcięła palców w czekoladowych rękawiczkach drogich markowych. Nie trzaskała drzwiami, nie popychała, nie szczypała, nie gryzła i nikogo nie spoliczkowała, nie walnęła z liścia w pysk nawet tego, kto się o to prosił. Etyczna do bólu, w ramach wdzięczności w biznesie nigdy nie przekraczając trzech słoików korniszonków.

Ale w każdej grze pojawia się też niemrawe światło ogarka. Cola Eliot zahartowana od dawna straszeniem, przyzwyczajona do fobii i różnorakich form udręki osiągnęła niejako pułap bania się, smucenia i rozpaczy. Miarka się przelała, utrata pozycji wieloletniej narzeczonej niewiele już zmieniała w życiu starca siedzącego na furtce, kryjącego nieistniejącą tajemnicę jak zarobić na życie. Zbierać motyle, pasztet z nich robić i sprzedawać na ulicy.

Pomimo, że gorzej zawsze być może, znieczulenie odpowiadające za zbyt często występujące impulsy paradoksalnie nadeszło z pomocą. Mąż widząc pierwszy raz płaczącą żonę wzruszy się i niekiedy sam zapłacze, a po latach gdy bodziec nadmiernie będzie eksploatowany, gościu nie przerwie nawet oglądania meczu. Jakby były jakieś granice wytrzymałości przez organizm wyznaczone i dalej odcinało ci paliwo w wyścigach na autostradzie.

Tak czy siak Cola Eliot żadnej gardy na wsjakij słuczaj nie trzymała, niemając planu B na utratę wątpliwego, ale jednak poczucia bezpieczeństwa, na wywrócenie życia tył na przód nie była przygotowana. Niedopsz.

Ul nie służy do tego, aby w nim trzymać głowę, a gdy jeszcze masz lęki, oraz jesteś gruba, to raczej będziesz skłonna skoczyć z mostu niż ruszyć z tego skrzyżowania. Grubaska i singielka, obie nie z wyboru, brzydula zapadająca się w ruchomych piaskach, jak blondyn w czerwonym bucie. Nikt obok, tylko on.

- Cola, w jakim celu? Czy naturze jest potrzebna podobna egzystencja, chociaż w cieniu prosiaczka? Przebywać w niedalekim oddaleniu od Andżeli mogłabyś? Czym logicznym zamierzasz uzasadnić swoje żałosne trwanie? Jakim mottem to coś wesprzesz? Jest tu jakiś pylon, podpórka?

cdn

Mam nadzieję, że poczułaś się lepiej:D

owocek

 21

Czytaj także