"Biegam bo muszę" Słonioga (rozdz 5)
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

"Biegam bo muszę" Słonioga (rozdz 5)

Dodano: 4
4 szklanki to podstęp, ale może okazać się zbawienny!
4 szklanki to podstęp, ale może okazać się zbawienny!
Temat rozprawy doktorskiej dotyczył natarczywie istotnych spraw dla ludzkości. Podaj powód przybycia do fitnessu klubu. Czy nowe owerole chciałaś pokazać, przy czym zawrzeć intratne znajomości? Może spotkać miłość wraz z rozciąganiem na przyrządzie?

Rozdział 5

Słonioga

Od dziecka należała do osób niepredysponowanych do sportu. Bolesne ubijanie po udach i brzuchu kozłem wyskokowym, dygotanie konstrukcją ścienną zwaną drabinkami, oraz niemożność odbicia się na trzydzieści centymetrów wzwyż uśmiercała Colę Eliot w polaryzujących cynizmem oczach rówieśników skaczących gdzie tylko zapragnęli z łatwością małpek koczkodanów.

Ważenie z głośnym cytowaniem wyników i sardoniczny uśmiech super laski, coś jak indyjska księżniczka, higienistki to kolejny prztyk w nos Coli, klasowego życia, raczej Fiodora wspomnień z domu umarłych. Kości podudzia mamuta ważyły chyba mniej, bo Cola Eliot była gruba, a sytuacja niezmiennie utrzymała się przez dziesięciolecia.

Nie skakała w dal, gdyż nogi, jak słoniogi, nie umiały się wybić. Za to podczas wyprostu uginały się w kolanach, potykając się o siebie, jak rozwiedzeni wujek z ciotką, co się tylko w święta widzieli, mydlić oczy dzieciom.

Onegdaj na meczu siatkówki, miej jasność, na widowni siedział jej przyszły długoletni narzeczony, Cola Eliot pomimo konsekwentnie zapuszczanej trzydziestocentymetrowej grzywki zrobiła z siebie wygwizdane widowisko. Serwing, niby jak każdy, biorąc mocny zamach, jednak nie piłkę, a ją ze świstem wyrzucało w powietrze. Piłka zostawała w tym samym miejscu, a osoba nadająca się ewidentnie do froterowania dywanów, za każdym razem, pomimo upośledzonej skoczności, przelatywała przez siatkę.

W takim stanie rzeczy dotrwała do owego feralnego poranka.

Podczas nadchodzącej pełni, straszne pytania same cisnęły się do głowy: masz Cola pomysł co robić dalej? Jak w zaistniałej sytuacji konkretnie postąpić i czy warto teraz na przykład zacząć śpiewać hip-hop?

Zupełnie nie sprawdziła się kuracja podszywania się pod beztroskę w social mediach. Kryptonimy, sprawiedliwa i nieprzekupna, Steve Jobs, średnio miła ubrana w stylu grunge, sinolożka, szczupła pęcina, oczytana w prasie bulwarowej, prawie odtłuszczona, odtłuszczona zupełnie, projektantka wnętrz płytkich, mniej więcej zorientowana, wieśniaczka pracująca w mieście, miły gej, gęsty grzebień, tenis w porcie, wyemancypowana żona dużej małpy, raz porzucona, te wszystkie osoby to była jedna i ta sama Cola Eliot, ale wciąż się bała.

Prosiak dla odmiany, właściwie Andżela po fitnessmarketingu wskoczyła w prestiżowy wakat partnerszip menadżer w bezobsługowym fitness klubie. Aktualnie tjuningowała doktorat, gdyż przedtem magisterkę zrobiła z gimnastyki i dobrze jej poszła, gdyż trzy i pół wystarczyło mieć z harców odwłokiem, żeby przewód doktorski móc otworzyć i dalszymi tytułami legitymować się w razie potrzeby.

Temat rozprawy doktorskiej dotyczył natarczywie istotnych spraw dla ludzkości. Ile hedonizmu owinięta folią spożywczą w pasie znajdziesz na steperze ew bieżni? Podaj powód przybycia do fitnessu klubu. Czy nowe owerole chciałaś pokazać, przy czym zawrzeć intratne znajomości? Może spotkać miłość wraz z rozciąganiem na przyrządzie? Jaki paskudny wiatr historii przywiał Cię w te progi? Nawracające przechłodzenie, kichanie i łupanie kości? Futurystycznie planujesz lans na plaży w lipcu?

Cokolwiek odpowiedz na te osiem pytań, gdyż potem Andżela je zaopiniuje i do pracy doktorskiej podepnie riposty lekko zmienione. O tym doktorat obroni z półtorej publikacją, gdyż to musi być spełnione, a ankiety będzie miała gdzie robić do tego, bo w tym wielkim bezobsługowym fitnessu klubu akurat. Więc i tę pieczeń upiecze na swym etacie. A Ty Cola co?

Cola z klęczek znienacka dmuchnęła z rurki Koh-I-Noor, celując haczykiem w zarozumiały i błyszczacy jak wyszorowana patelnia pysk Andżeli, w temacie wędlin i mięsiwa. Cwane prosię nie bite po ciemieniu, w mgnieniu oka wyłowiło podstęp:

- Nie, nie chcę nawet o tym słyszeć, nawet mi o tym nie milcz, to postanowione i nie do odwołania!

Targetujemy tutaj do bogatej klienteli w markach ubranych. VIP liczy się dla nas wiadomo, że grubo, i mamy dla takiego siedemnaście minut w klatce. Włazi do metalkejdża i zostaje wyobracany na wszystkie strony bez respektu dla grawitacji specjalnym programem „siedemnaście minut”, biznesmeńskim. Gdyż oni tylko siedemnaście minut mogą przeznaczyć na ćwiczenia i to kosztuje ich aneksem do karnetu VIP w formie finansowej. A inni muszą dużo dłużej ćwiczyć na przyrządach. Ale po prawdzie oni do poważnych transakcji handlowych nie rwą się za bardzo, bo kto by się spieszył do sklepu internetowego sprzedawać półbuty?

Wiadomo co VIP to VIP, bardzo interesujące osoby. I co ty sobie myślisz Cola, że mogłabym tutaj z roślinożerstwem wyjechać? Z nihilizmem spożywki wysokobiałkowej wparować? Idiotyczną postawą poznawczą i moralną znieważać ludzi? To mógłby być nawet lincz dla tego fitnessu klubu!

Elastycznie stąpam między atlasami, coś jak w kiełbasiarni i to nas wszystkich łączy ideami wysokiej termogenezy po posiłkowej. Spaja wzniosłym spożyciem białka zwierzęcego i jednoczy w redukcji tkanki tłuszczowej, więc nie mów mi o absurdach. Na pewno robisz to z zazdrości, że mój chłopak zdecydowanie woli mnie niż ciebie. Czemu się nie dziwię. Zresztą kończę, gdyż do marketu po wędliny i mięso w masce lecę, a ty idź się może zdrzemnij Cola, bo masz wory.

Trzeba zgodzić się z Andżelą, po prawdzie Cola Eliot nie wyglądała ładnie. Jakby jeszcze grubsza z ryja i mniej slapstikowa w ruchach, klekocząca zębiskami ze strachu. Ciekawe co wieloletni narzeczony widział w niej kiedykolwiek? Nic dziwnego, że teraz liczyło się tylko to śliczne, przemądrzałe prosię z fitnessu clubu. Wkrótce z doktoratem.

Tuż przed przełomem

Cola Eliot przyduszona sytuacją, wbrew genetycznym skłonnościom do tkwienia w strachu, zjechała do miasta na nowym kryptorowerze szukać jakiejkolwiek pracy. Pomimo monstrualnych fobii zdecydowała się podjąć pracę... kawiarki w kofiszopie na Brackiej.

cdn

 4
  • overthemoon overthemoon  
    Hej Pepsi,
    czy będzie rozdział 6 przygód Coli Eliot na blogu?
    Czyta się świetnie :) Codziennie sprawdzam, czy już jest kolejny odcinek :)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Adziam   IP
      Uwielbiam te teksty
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1

      Czytaj także