Uzależnienia kobiet 3 razy gorsze niż facetów? Zdziwko?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Uzależnienia kobiet 3 razy gorsze niż facetów? Zdziwko?

Dodano: 6
addiction
addiction / Źródło: Pixabay
Z definicji uzależnienia (nie mylić z nadużywaniem) wynika, że wstępując do towarzystwa uzależnionych (pragnących czegoś, niezdolnych do kontroli tego czegoś stosowania, i stosowaniu dalszym pomimo negatywnych konsekwencji), nałogowców, drących, robiących flaszki, drących ćpunów, innych ćpunów, w tym seksćpunów, też bulimiczek i anorektyczek, powinnaś wykazywać co najmniej 3 objawy zachowań w okresie zazwyczaj przez rok, lub dłużej.

Masz na to coś większą tolerancję, poznałaś też objawy odstawienia, masz też ciągłe pragnienie, żeby rzucić korzystanie, a w końcu w przypadku pewnych substancji, występuje taka troska o te substancje, że wszystko inne schodzi na dalszy plan.

Liczy się tylko to, by zastosować swoją substancję. Amen, jesteś uzależniona

Do tego Twoja płeć może wpływać na podatność, powrót do zdrowia i ryzyko nawrotu.

Piękna Michalina i jej piciorys:

Poznałam dawno, dawno temu Michalinę, wtedy wszyscy młodzi pili, ponieważ było to w dobrym dekadenckim tonie, nienawidzieć Jaruzelskiego, śmiać się z octu (spirytusowego) na półkach sklepowych (wyłącznie) i paczkować dyskoteki w akcie solidarności z KOR-em, o którym wiedziało się dość mgliście. W młodzieńczym buncie niejasnego myślenia i dobrej zabawy ego, tworzyły się, jak się okazało później, potężne uzależnienia od alko. Od trawy i faj też, ale prawdziwe spustoszenie siała wóda.

Okazało się, że zjawiskowa Michalina nie przestała robić flaszek wraz z dorosłością, a wręcz przeciwnie, pański bicz całkowicie uwolnił się spod kontroli. W 8 klasie kilka piw sprawiło, że błyskawicznie ulotniły się jej kompleksy i nieśmiałość. Mając 14 lat, piła już kilka razy w tygodniu. Bez większych konsekwencji. Wieczna zabawa na początku, a potem oprócz rzygania, biegunki i zdychanie. Po paru latach picie i ćpanie stało się tak dramatyczne, że zgubiła swoje życie, wchodząc w świat iluzji i zaprzeczeń, wciąż uważając, że nie jest alkoholiczką, a jedynie nieszczęśliwą.

W końcu przez wódę straciła wszystko, została sama (odszedł naprawdę fajny mąż i wypięło się na nią dziecko), wpadając w regularne ciągi alkoholowe po kilka tygodni, potem miesięcy. Kończyła dopiero, gdy organizm nie przyjmował więcej alko. Historia Michaliny ma na szczęście happy end, jest od lat nadal piękną, i trzeźwą alkoholiczką, a nie jest to takie proste, szczególnie, gdy zalogowałaś się do gry, jako kobieta.

Pomimo, że mężczyźni, owszem, częściej wbijają się w uzależnienia, ale pod innymi względami to kobiety stoją przed trudniejszymi wyzwaniami. Szybciej się uzależniając (zjawisko znane jako teleskopowe) rozkręcają również szybciej zdrowotne i społeczne konsekwencje. Do tego badania pomocowe, jakie czyniono, aby alkoholików wydobyć z rowu mariańskiego, dna wulkanu, katakumb i krypt nałogu, dotyczyły przede wszystkim właśnie pijących chłopaków, a nie dziewczyn.

Kobiety rozwijają uzależnienie od alko szybciej niż faceci, a problemy z alko takie, jak atrofia mózgu lub uszkodzenie wątroby również występują szybciej u kobiet.

Kilka czynników biologicznych sprawia, że kobiety są bardziej podatne na działanie alko. Po pierwsze, kobiety mają tendencję do ważenia mniej niż mężczyźni, oraz ciało kobiety zawiera mniej wody, za to więcej tkanki tłuszczowej. A ponieważ tłuszcz zatrzymuje alko, podczas gdy woda go rozcieńcza, narządy kobiety są bardziej narażone.

Ponadto kobiety mają niższy poziom dwóch enzymów, dehydrogenazy alkoholowej i dehydrogenazy aldehydowej, które rozkładają alkohol w żołądku i wątrobie. W rezultacie kobiety podczas robienia flaszek, wchłoną więcej alko do krwiobiegu.

Okazuje się też, że jesteśmy trochę bardziej zasadowe, więc ześwirowane i nie idziemy zbytnio dobrze na koedukacyjne programy leczące, laski muszą być z laskami. Facetom ganz egal.

Przy okazji dodam, że kobietom również bardziej szkodzą faje, przykładowo są bardziej statystycznie narażone na rozwój raka płuc, i dwa razy bardziej narażone na zawał serca. Badania też sugerują, że kobietom trudniej jest rzucić darcie i są bardziej skłonne do ponownego rozpoczęcia darcia, nawet, gdy już rzuciły.

Powody nie są zbyt oczywiste, ale można sugerować, że to wszystko dlatego, że jesteśmy bardziej empatyczne, zasadowe, twórcze, otwarte, a to sprzyja zadarciu fai. Nie mówiąc jak bardzo chce się drzeć robiąc najmniejszą chociaż flaszkę, w postaci kieliszka prosecco, czy szampana. Dlatego jakieś tam plastry z nikotyną nie działają u kobiet, a przynajmniej znacznie gorzej niż u facetów, bo nie o nikotynę się tu aż tak rozchodzi.

Do tego około połowa (moim zdaniem więcej) kobiet drących faje twierdzi, że boi się zrobienia masy po rzuceniu. Czyli dopóki nie będziemy zaprogramowane na NIE CHUDOŚĆ, dopóty będziemy trzymać się fajki, jak rzep psiego ogona.

No i oczywiście, jak wiśnia na torcie, PMS, ale to jeszcze pikuś, bo okazuje się, że jak rzucisz papierosy w fazie lutealnej, to masz mniejsze szanse na wytrwałość, niż jak rzucisz w fazie pęcherzykowej (która rozpoczyna się po menstruacji i kończy owulacją).

Jedna z teorii jest taka, że wzrost poziomu estrogenów w fazie pęcherzykowej zmniejsza niepokój i poprawia nastrój, pomagając Ci lepiej radzić sobie z brakiem fai w rękach, ustach, za uchem, na korytarzu, balkonie, za rogiem, w pralni, w wentylatorni, na stołeczku przed kratką.

Jest jeszcze kokaina, metamfetamina, leki na receptę, psychotropy, przeciwbólowe, opioidy

I tutaj znowu, kobiety jak już to robią to wcześniej i chętniej na nerwiczce PMS. I znowu laski cierpią bardziej. A jeśli chodzi o maryśkę, to faceci 3 razy częściej wejdą w temat, i nie chce im się żyć bez znieczulenia marią, ale laski jak już, to u nich konsekwencje z większą szczerbą na zdrowiu gorsze, ale tak naprawdę mało jest badań co do różnic płci i marii.

Ale i tak ciągu ostatnich 20 lat, pojawiło się coraz więcej dowodów na to, że kobiety uzależnione od różnych substancji stają przed wyzwaniami, których mężczyźni yyy... wcale nie mają.

A kto mówił dziewczynce, kto srał jej programem do głowy, sugerując, że nie musi być twarda, konsekwentna, silna, jak skała?


Jest wiele suplementów magnezu, i ostateczny wybór należy TYLKO do Ciebie i do Twojego lekarza, oczywiście polecamy Ci dobry magnez, nasz Cytrynian Magnezu TiB, bez szkodliwych dodatków, zapakowany w słoiczek z ciemnego szkła.

Jeśli masz problem, zacznij od 4 szklanek (nawodnienie, dotlenienie, czyli codzienny detoks), ale na bazie limonek, gdy chodzi o darcie faj i szczególną estymą obdarz szklankę drugą, bo magnez i uzależnienia na jednej ślizgali się ślai. Dr Sircus o tym wspomina nie jeden raz.

owocek

Źródła:

  1. Anton RF, et al. "Combined Pharmacotherapies and Behavioral Interventions for Alcohol Dependence: The COMBINE Study, a Randomized Controlled Trial," Journal of the American Medical Association (May 3, 2006): Vol. 295, No. 17, pp. 2003–17.
  2. Ashley OS, et al. "Effectiveness of Substance Abuse Treatment Programming for Women: A Review," American Journal of Drug and Alcohol Abuse (Jan.–Feb. 2003): Vol. 29, No. 1, pp. 19–53.
  3. Becker JB, et al. "Sex Differences in Drug Abuse," Frontiers in Neuroendocrinology (Jan. 2008): Vol. 29, No. 1, pp. 36–47.
  4. Brady KT, et al., eds. Women and Addiction: A Comprehensive Handbook (The Guilford Press, 2009).
  5. Carpenter MJ, et al. "Menstrual Phase Effects on Smoking Cessation: A Pilot Feasibility Study," Journal of Women's Health (March 2008): Vol. 17, No. 2, pp. 293–301.
  6. Franklin TR, et al. "Menstrual Cycle Phase at Quit Date Predicts Smoking Status in an NRT Treatment Trial: A Retrospective Analysis," Journal of Women's Health (March 2008): Vol. 17, No. 2, pp. 287–92.
  7. Greenfield SF, et al. "Substance Abuse Treatment Entry, Retention, and Outcome in Women: A Review of the Literature," Drug and Alcohol Dependence (Jan. 5, 2007): Vol. 86, No. 1, pp. 1–21.
  8. Perkins KA, et al. "Sex Differences in Long-Term Smoking Cessation Rates Due to Nicotine Patch," Nicotine and Tobacco Research (July 2008): Vol. 10, No. 7, pp. 1245–50.
  9. U.S. Substance Abuse and Mental Health Services Administration Office of Applied Studies. Results from the 2008 National Survey on Drug Use and Health: National Findings (Department of Health and Human Services, 2008).
 6
  • Kasia   IP
    Pepsi, chyba mam raka piersi :( Mam powiększony węzeł chłonny, jutro robie usg. Rok temu ta sama pierś biopsja, ale guzek normalny i nieszkodliwy. Od jakiegoś czasu pierś boli i to w innym miejscu niż miałam biopsje, co potęguje strach. Tak, wiem, nie bać się, akceptować, działać na chłodno. Jutro zaczynam surowa dietę o resztę tego, co radzisz na blogu, ale pisze to, żebyś mi wysłała 5 kg dobrej energii :(
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 2
    • habor   IP
      Jest jeszcze kokaina, metamfetamina, leki na receptę, psychotropy, przeciwbólowe, opioidy, ... seks i seksomania!
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1

      Czytaj także