6 sposobów na podniesienie serotoniny i koniec z kolekcjonowaniem doświadczeń
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

6 sposobów na podniesienie serotoniny i koniec z kolekcjonowaniem doświadczeń

Dodano: 13
leniwiec
leniwiec
Tak się ludziom w głowach porobiło, że kolekcjonują doświadczanie. Jadą do Paryża, żeby do zbioru doświadczeń dołączyć doświadczenie Paryża.

To samo z małżeństwem, grą w bierki, narko, alko, zdobyciem K2, seksem analnym. Chcą takie doświadczenie dołączyć do swojej kolekcji doświadczeń, gdyż tak pojęli grę w swoim filmie. Nie kupują auta, kupują doświadczenie "Mercedes", "Audi", czy nawet "Fiat Punto".

Wszystko się wali, wszystko idzie źle i nadciąga jeszcze powódź z wirusem, cokolwiek i mówisz do Boga, czy WSŚ (Wyższego Systemu Świadomości), czy jak tam nazywasz to Absolutnie Cudowne Zjawisko.

Mówisz, że skoro to wszystko właśnie wymyślił, to może by raczył przyjść tutaj, by samemu ten bigos przeżyć. Zobaczyć jak to się tego doświadcza by spróbował.

Na to On, ale ja przecież właśnie to robię. Doświadczam przez Ciebie, jesteś mną. Ale czekam też, kiedy się połapiesz, że nie musisz niczego doświadczać. Można wzrastać bez tego. Nawet szybciej:)

I gadaj tu z takim mądralą.

Serotonina i tryptofan

Serotonina, czyli C10H12N2O, jak widać ze wzoru (kłania się podstawówka: chemia organiczna to chemia związków węgla, ale dość tego popisywania się) jest organicznym związkiem chemicznym. Jednak co faktycznie warto wiedzieć, że serotonina, zwana inaczej „hormonem szczęścia” jest ważnym neuroprzekaźnikiem w ośrodkowym układzie nerwowym. I w mózgu i w yyy... jelitach.

Odpowiada za wiele istotnych funkcji ciała, i co ważne reguluje nastrój i sen. Produkowana jest w jądrach szwu mózgu (nie w szwie jąder:), błonie śluzowej jelit, szyszynce (trzecie oko tak naprawdę jest okiem magicznym) oraz trombocytach.

Jeśli chodzi o kształtowanie treści pod kogoś, dla czyjejś wygody, to przyczynia się do tego szereg uprzywilejowanych grup. W każdym kontrowersyjnym obszarze będą konkurencyjne sposoby wyjaśniania wydarzeń i ich historii.

Nie ma czegoś takiego jak Twoja prawda, bowiem nie masz pojęcia kiedy i w którym momencie łyknęłaś jak karp ziemniaki prawdy cudze, narzuciłaś na siebie kupę przekonań, dałaś się zaprogramować i sama się zaprogramowałaś na kolekcjonerkę doświadczeń. Możesz natomiast zrozumieć ten fakt, i przeprogramować się tak, abyś zaczęła na luzie ewoluować.

Nie obawiaj się braku doświadczeń, działaj na dopaminie, działaj na serotoninie, zrezygnuj z działania na kortyzolu, czyli nie na hormonie strachu.

Naszym ciałom brakuje serotoniny, zwłaszcza kobietom.

6 sposobów na podniesienie serotoniny

1. Banany, śliwki, zielone warzywa liściaste

Banany i śliwki rzeczywiście zawierają zaskakująco dużo tryptofanu, a jednocześnie zawierają również smaczne węglowodany, co czyni je jednym z ulubionych pokarmów do zielonych szejków (w liściach też tryptofan!) witarianki, zwiększającej poziom serotoniny w grze. Nie doświadczaj, zajadaj.

Generalnie jedzenie tryptofanu zwiększy poziom serotoniny w mózgu, ponieważ serotonina jest w stanie podróżować z krwiobiegu do mózgu. Tak, trzeba to powiedzieć, że mięso owszem zawiera tryptofan, ale mięso ma niskie wibracje. Ale może to doświadczenie kolekcjonujesz?

Tryptofan jest też w nasionach, orzechach, gorzkiej czekoladzie (najlepiej raw, czyli surowej), też w soczewicy, ale nie jedz surowej, jakby co.

2. Bieganie, ale też każda aktywność fizyczna, podnoszenie ciężarków, pompki, rozciąganie, pływanie

Stwierdzono, że zaledwie kwadrans, a jeszcze lepiej 20 minut ćwiczeń każdego dnia uwolni hormony dobrego samopoczucia (też dopaminę) które są tak ważne, aby czuć się spełnioną i wyciszyć się. Cieszyć się teraz, co oznacza przestać kolekcjonować doświadczanie.

3. Oddechy, słuchanie naturalnych dźwięków, gongi, misy, morze, kontakt z przyrodą (bez kolekcjonowania jej)

Zmęczenie fizyczne długotrwałe (przepracowanie), ale jak wiemy emocjonalne przede wszystkim, lęki, obawy, niewspierające myśli, to wszystko powoduje wyrzuty kortyzolu (też adrenaliny) co zakłóca serotoninę. Przewlekły stres jest najgorszy.

Na przykład wyobraź sobie plażę, i robisz głęboki wdech do brzucha, a w tym czasie woda cofa się, następnie długo wydychasz powietrze, a woda przypływa na plażę, kilka takich oddechów i jesteś wyrównana.

Wszystkie emocje burzą równowagę i wynikają ze strachu. Emocje nadejdą, nad emocjonalnością możesz zapanować. Emocjonalność na bank nie zaprowadzi Cię do Twojego celu.

Siły równoważące nigdy nie pozwolą Ci wygrać, gdy postawisz wszystko na jedną kartę. Chyba, że będziesz umiała to zrobić na zimno, bez chęci kolekcjonowania tego doświadczenia.

4. Światło, słońce, plaża i takie sprawy

Terapia światłem jest powszechnym lekarstwem na sezonową depresję. Badania wskazują na wyraźny związek między poziomem serotoniny, ogólnym poczuciem smutku i porą roku. Oczywiście nie mam tu na myśli Kalifornijczyków, ani Sycylijczyków.

Depresja jest to stan głębokiego smutku i lęku psychicznego, który powstaje w wyniku ogromnego strachu ego przed śmiercią. To kolekcjonowanie nieprzyjemnych doświadczeń i przyciąganie następnych, choćby tylko w myślach.

Światło, natura, odgłosy przyrody, to wszystko ułatwia Ci wspieranie się myślami, albo niemyślenie chociaż przez moment, poprawia też trawienie. Poziom serotoniny rośnie, ciało promienieje.

5. Inozytol, czyli tak zwana witamina B8 (naprawdę nie jest witaminą)

Inozytol ma wiele pozytywnych działań; przy zespole policystycznych jajników powoduje powrót do regularnych cykli miesiączkowych, ma wpływ na TSH i inne hormony, a w 100 g spermy jest go 53 mg.

Jako suplement, to bardzo dobry wybór dla łagodzenia lęku, depresji, oraz generalnie wspierania zdrowia układu nerwowego. Działa szczególnie spektakularnie, gdy będzie podawany razem z magnezem, oraz oczywiście z B compleks.

Inozytol występuje przede wszystkim w oleistych nasionach, roślinach strączkowych, orzeszkach ziemnych (to też rośliny strączkowe, ale jednak fistaszki odradzam z powodu ogromnych ilości omega 6 w stosunku do omega 3), oraz zbożach.

6. Cukier z cukiernicy to naprawdę słabe doświadczenie. Na co Ci to? Oj na co?

Jeśli masz niski poziom serotoniny możesz odczuwać intensywne łaknienie cukru. Jest to trochę szalony sposób organizmu, który próbuje zwiększyć poziom serotoniny, właśnie cukrem. Ponieważ jedzenie cukru powoduje wyrzut insuliny, która z kolei pomaga przedostać się tryptofanowi do mózgu.

Logiczne? No to doświadczaj. No dobra, żartuję, kończ z tym. Kolekcjonerka doświadczeń? A po kiego?

Jak myślisz, co Ona/On mogła mieć na myśli?

owocek

Źródła:

  • reset.me/story/15-serotonin-supplements-to-boost-your-mood-naturally/
  • nutritionfacts.org/2012/11/15/boost-serotonin-naturally/
  • ei-resource.org/articles/mental-and-emotional-problem-articles/easy-and-natural-ways-to-raise-low-serotonin-levels/
  • nootriment.com/how-to-increase-serotonin-naturally/

Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO

Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

 13

Czytaj także