Pepsieliot
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
215 950 639
86 online
38 838 VIPy

Jak wyjść z nerwicy lękowej? 6 powodów Twoich lęków

O lękach i nerwicy lękowej, jako odmiany choroby psychicznej wiem wszystko. Widziałam dorosłych, silnych i zdrowych na ciele mężczyzn w ataku paniki przed szpitalem, na wycieczce w górach, jednego znalazłam na klatce schodowej, sądził, że ma zawał. Nic z tego, to też była histeria.

Rozmawiałam z ogromną ilością kobiet, które boją się irracjonalnie, neuropatek z bólami kłującymi, co nie mogą umyć głowy z zamkniętymi gałkami, przyduszone w kinie, siadające na skraju rzędu, jak najbliżej wyjścia, hotele, tylko niskie.

Bardzo często osoby te są w jakichś kompulsjach, które pozwalają im rozpuścić trochę irracjonalnego lęku. Jedzą jak głodne wilki, uzależniają się od dragów na psyche, czy innego dziadostwa z demencją.

Jak wyjść z nerwicy lękowej?

6 głównych powodów lęków

1. Problemy ciała fizycznego

Dolegliwości fizyczne mogą być zarówno objawem, jak i przyczyną lęków.

Złe trawienie, problemy z sercem, migreny, cukrzyca mogą wywołać objawy lękowe.

Podobnie, jak w nowych badaniach nad depresją, okazuje się, że w wielu przypadkach jest wynikiem nadczynności układu odpornościowego, który nie wyciszył się po jakimś stanie zapalnym.

Też sam przewlekły stan zapalny może mieć wpływ na pojawienie się poważnej depresji.(1)

Wszystko sprowadza się do tego, że ciało należy:

  • DOTLENIĆ
  • NAWODNIĆ
  • NAKARMIĆ
  • PORUSZYĆ
  • ROZŚMIESZYĆ

Działanie to ruch

Działanie to iloczyn energii i czasu

Działanie działa najbardziej

Działanie działa antylękowo

Uważka!

BIEGANIE DOSTARCZA TLEN DO KOMÓREK!

Bieganie może Cię skalibrować do Twojego wiru

A może ubierzesz buciki biegacze i ruszysz z tego skrzyżowania?:)

Biegam bo muszę (z autografem autorki) czyli historia przypadku pewnej Coli Eliot
oraz, co najważniejsze, co drugi rozdział, to:

PRZEWODNIK dla ABSOLUTNIE POCZĄTKUJĄCEJ BIEGACZKI i BIEGACZA!

Biegam bo muszę, to książka – dość krótka historia pewnej Coli Eliot, grubej dziewczyny rzuconej przez faceta, 

która splotem dziwacznych okoliczności pojawia się w klubie fitness i na bieżni ZMIENIA SIĘ JEJ ŻYCIE. 

Dzieje się ta transformacja zupełnie sama, i tylko w wyniku biegania.

Osho twierdził, że bieganie to medytacja aktywna i właśnie to przetransformowało nieszczęśliwą,

nafutrowaną i dość rozlazłą w przestrzeni laskę w osobę zwartą, zadowoloną z siebie i z życia.


Zestaw przeciwlękowy obejmuje zrobienie podstawowych badań:

  • 25(OH)D
  • B12
  • kwasu foliowego
  • homocysteiny
  • cukru i insuliny na czczo
  • lipidów
  • prób wątrobowych (opcjonalnie)
  • kreatyniny
  • kwasu moczowego
  • sodu
  • potasu
  • magnezu
  • wapnia
  • TSH (obowiązkowo)
  • jeśli jesteś kobietą, dodatkowo FT3 i FT4, oraz przeciwciał tarczycowych
  • przeciwciał na boreliozę (opcjonalnie)
  • CRP
  • fibrynogenu
  • moczu
  • pH moczu rano na czczo i o 12 w południe (dobre paski wskaźnikowe do mierzenia pH)
  • oraz domowego testu na zakwaszenie żołądka
  • przydałoby się też echo serca i elektrokardiogram
  • oraz USG brzucha i jeśli jesteś kobietą, piersi i tarczycy

Niech ilość Twoich poranków
Pomnaża codzienny rytuał 4 Szklanków !:)

Codzienne 4 szklanki (na bazie wody z cytryną), wspierające dotlenianie, oczyszczanie,

NAWADNIANIE i odżywianie komórek!


Ale uwaga! Oświadczenie!

NIKT TUTAJ NIE NAMAWIA do niechodzenia do lekarzy, do niesłuchania lekarzyAni niczego NIE DORADZA!

Artykuł ma charakter czysto informacyjny! Jeżeli chcesz skorzystać z informacji w artykule, robisz to na własną odpowiedzialność!

Zanim cokolwiek przedsięweźmiesz zalecam: UDAJ SIĘ DO LEKARZA! Takie jest prawo!


Jak wyjść z nerwicy lękowej?

Zalecenia suplementacji dla zwykłego człowieka, który zaczął się irracjonalnie bać, być może miewa napady paniki

  • Zaczynasz dzień od oczyszczających, alkalizujących dotleniających, nawadniających i odżywiających 4 szklanek
  • Chlorek magnezu używaj jako oliwa magnezowa (rozrób go z czystą wodą w proporcji 1:1) i smaruj nadgarstki, kostki i łydki, oraz wieczorem stosuj chlorek do kąpieli.
  • Wraz z drugą szklanką bierz albo płaską łyżeczkę jabłczanu magnezu TiB (wyprowadza aluminium z mózgu), albo połknij 2 kapsułki cytrynianu magnezu.

Na marginesie

Jeśli cierpisz z powodu zatwardzeń, możesz brać chlorek magnezu do drugiej szklanki. Pomimo, że jest do użytku zewnętrznego, według dr Sircusa (też Waltera Lasta znanego naturopaty) jest to jakby skrystalizowana woda morska i można prozdrowotnie używać chlorku doustnie. Gdy bierzesz chlorek magnezu do drugiej szklanki, nie bierzesz już doustnie więcej magnezu.

Dyplomowany specjalista odnowy psychosomatycznej mgr Grzegorz Lewko
poleca wysokiej jakości suplement w najlepszej formie Foliany TiB


Uwaga, przy wysokiej HOMOCYSTEINIE!

Cykl metylacji u neurotyczki MUSI przebiegać idealnie!

  • wraz z drugą szklanką bierz 1 foliany TiB,
  • oraz B12 (na razie wystarczy B12 zawarta w Greens & Fruits, za 2 miesiące po badaniach się zobaczy, czy należy dołożyć wyizolowany suplement z B12)

Ważne

Przy mutacji genu MTHFR należy stosować Witaminę B12 w formie metylokobalaminy  i wówczas zamiast Greens & Fruits TiB bierz  Bcomplex TiB 

Przy podwyższonej homocysteinie, a po kuracji Greens & Fruits TiB i folianami, za 2 miesiące ponów badanie homocysteiny, oraz kwasu foliowego i B12 (przy okazji jeszcze 25(OH)D), na 5 dni przed badaniem odstaw suplementy.

  • do 4 szklanki dodatkowo co 2- 3 dni pół łyżeczki Kelp This is BIO (jod)
  • do śniadania 3 miesięczna kuracja wzmacniająca Greens & Fruits TiB po jednej tabletce
  • do śniadania 1 witamina C, o ile nie dodajesz grama kwasu askorbinowego do trzeciej szklanki
  • po śniadaniu bierz 2 D3+K2 TiB, jeśli badanie wykaże niski poziom metabolitu D, zwykle trzeba dołożyć
  • oraz też po śniadaniu 1 Omega 3 TiB
  • przed snem lekka herbata z organiczną Ashwagandha
  • Bierz probiotyki najwcześniej z pierwszym kęsem jedzenia, nie na czczo.
  • Jeśli nie decydujesz się na kurację 4 szklanek, która zawiera w sobie szklankę z magnezem i tak powinnaś brać 2 kapsułki cytrynianu magnezu.

Jeśli dołożysz do tego surową dietę roślinną w ilościach większych niż 50%, skrócisz okno jedzenia w ciągu dnia, wzbogacisz 4 szklankę, a pomiędzy 3, a 4 szklanką zaczniesz wprowadzać codzienną aktywność (na miarę swoich możliwości zdrowotnych), ilość irracjonalnych lęków zacznie spadać, a przy okazji ciało odwdzięczy Ci się nową energetyką i kondycją.

PRZY ROZREGULOWANYCH HORMONACH często dochodzą również problemy z insuliną.
Dlatego nie ma się co dziwić dlaczego dobrze byłoby zastosować:

10 dniowe oczyszczanie hormonalne dietą 

Które może okazać się tym przełomowym krokiem dla Ciebie, gdy doświadczasz nieprzyjemnych objawów w kształcie bezsenności, stałego zmęczenia i osłabienia.

Bywa, że nawet rano po przebudzeniu, słabego nastroju, wypadania włosów, zero chęci na robienie coitus, do tego zamglenie umysłu.
Zależnie jednak od rodzaju problemu i indywidualnych potrzeb oraz cech Twojego organizmu, objawy te mogą się różnić.

Co nie znaczy, że nie jest Ci potrzebny dziesięciodniowy detoks hormonalny, w charakterze pierwszego impulsu do ruszenia z tego skrzyżowania.
Surowa, roślinna dieta (znajdziesz w  tym e-booku tygodniowe wyliczanki na wszystkie 4 pory roku: co, ile kupić, jak zrobić) ma istotny wpływ na regulację hormonów.

Dlaczego? To proste, gdyż jest dietą żywą, dostarczającą ekstremalnych ilości substancji odżywczych i poprawiającą przemianę materii.
Ma to ogromne znaczenie z perspektywy regulacji gospodarki hormonalnej.

Polecam Ci mój 10 dniowy programu detoksu hormonalnego,
Twojego pierwszego kroku wyruszenia we własną drogę ze skrzyżowania …


2. Brak własnego celu, pasji i spadek energii życiowej

Jednym z ukrytych źródeł niepokoju są odroczone marzenia.

Dlatego nerwice lękowe, i inne poważne problemy psychiczne pojawiają się często około 25 roku życia.

Końcówka studiów już daje o sobie znać nerwowością: co teraz będzie, co dalej?

Jako dzieci karmimy się szczytnymi planami i mega nadzieją, i nagle pojawia się pierwszy poważny lęk przed życiem.

Rozpoczyna się potężna władza ego, które nie da spokoju, dopóki nie uświadomisz sobie, że to Ty jesteś TWÓRCĄ wszystkiego.

I że wszystko od Ciebie zależy.

Czerwone procesy ciała zwane egotycznymi powiązane są z negatywnymi emocjami.

Lęk i tak ma wyższe wibracje niż apatia, czy wstyd, chociaż niższe od złości.

Jednak stany lękowe również mogą paraliżować działanie.

Dlatego jakieś pragnienia, cele, nie mówiąc o pasji będą pomocne, aby pomimo lęku rozpocząć działanie.

W tym pójść pobiegać.

3. Znęcanie się

Możesz w życiu spotkać się z wieloma formami nadużyć emocjonalnych, takich jak manipulacja, szantaż, kontrola, zastraszanie. Do tego popełnianych często przez ludzi, na których Ci zależy.

Ten rodzaj nadużywania może również dać objawy lękowe, szczególnie, gdy ta manipulacja emocjonalna prowadzona była przebiegle, pod przykrywką, odpowiednio wcześnie, wykorzystując słabości dziecka, albo dorosłego, dotykając ofiarę na głębszym poziomie.

Najważniejszą pomocą dla Ciebie w takim przypadku, jest w miarę bez emocji, uważnością, uświadomienie sobie, że tak właśnie było, czy jest i zgodzenie się z tą sytuacją.

Pamiętaj, że wszystkom, co NIE WYDARZA SIĘ w Twoim życiu po prostu nie mogło się wydarzyć

Z drugiej strony wszystko, co przydarza się w Twoim życiu, sama postawiłaś na swojej drodze i MA NAJWIĘKSZY SENS

Wyjście z egotycznego czerwonego bagna lęków PONAD CHMURY, niczym Cię już nie będzie oddzielać od słońca.

Jeśli na chwilę (wystarczy kilka razy dziennie po 17 sekund, bo tyle potrzebuje myśl wg Abraham Hicks, aby zakorzenić się wibracyjnie) wyskoczysz wyobraźnią do przyszłości, gdzie jesteś odważną.

Gdzie nie masz irracjonalnych leków, gdzie czujesz się wyluzowana i spokojna, i POCZUJESZ TEN LUZ wszystkimi zmysłami.

A następnie tę osobę (siebie z przyszłości) zaprosisz do teraźniejszości, wówczas ZMIENISZ SWOJĄ TOŻSAMOŚĆ.

Mówię o tożsamości wibracyjnej, po prostu podwyższysz wibracje teraz.

Wyskoczysz z egotycznych procesów i ZMIENISZ SWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ, która jest Twoim lustrem.

A powiedzenie sobie, twórcy, Jam Jest, Absolutowi, czy jak chcesz nazwać ŚWIADOMOŚĆ: dziękuję, dziękuję, dziękuję działa jak mantra WDZIĘCZNOŚCI ZA RZECZ, KTÓRA JESZCZE SIĘ NIE DOKONAŁA.

Ale właśnie wtedy dzieją się CUDA.

Czytaj Neville Goddarda, Joe Dispenza, czy wspomnianą już Ester Abraham Hicks.

Polecam Ci Omega 3 TiB w dużych dawkach kwasów tłuszczowych EPA i DHA!


Jak wyjść z nerwicy lękowej?

4. Nadużywanie

Łoj tak, tak.

Jest lęk, trzeba go przydusić.

Duszeniem emocji zajmują się psychotropy.

Łatwo się znieczulić.

Na marginesie

Źle dobrany psychotrop również może wpędzić w atak paniki.

Ale i bez farmacji ludzie przyduszają emocje lęku za pomocą alkoholu, narkotyków. Nawet fajami, czy wilczym żarciem i kółko się zamyka.

Jest kac, głód i pojawia się lęk jeszcze okropniejszy, no więc bęc, znowu przyduszenie poduchą do spodu.

Może nawet hazard.

To jest oczywiście zapętlony szach, mat.

Uzdrowienie NIGDY nie nadejdzie z jakiegokolwiek nadużycia

Nadużycie, w końcu zawsze doprowadzi do choroby psychicznej.

Przekieruj trochę energii życiowej z czerwonych procesów ciała, czyli z poniżej splotu słonecznego (to poziom odwagi) do góry.

Rusz z tego skrzyżowania.

Zrób tylko JEDEN KROK, to zmniejszy strach, przecież Ty jesteś JUŻ w kroku.

5. Bycie empatyczną

Jeśli jesteś mocno empatyczna, ciągle przejmujesz się losem wszystkich sierot, zwierząt, ofiar trzęsień ziemi i tsunami, światowych działań wojennych, może dojść do sytuacji, że przestajesz dbać o siebie.

Twoje zdrowie emocjonalne i psychiczne leży odłogiem.

W rzeczywistości za Twoją uwagą podąża energia i przyciągasz coraz więcej podobnych historii

Przyciągasz coraz więcej historii o podobnych wibracjach do Twojego stanu psychicznego.

Wyobraź sobie dobrego chirurga, że chodzi po oddziale i co chwilę szlocha, dręczy się, zalewa łzami i ma coraz większe lęki.

Czy taki człowiek może komukolwiek pomóc?

Ludzie wybitnie empatyczni najczęściej są bardziej narażeni na rozwój nerwicy lękowej i depresji.

Nie namawiam Cię do tego, abyś zamieniła się w Cruellę de Mon, ale zwróć na to uwagę, bądź uważna o czym cały czas myślisz.

Myśli wywołują emocje w ciele.

Emocje w ciele kształtują podświadomość.

A podświadomość wyświetla Twoją rzeczywistość.

Dopóki będziesz tak nieświadomie postępować cały czas będziesz materializować te tragedie w swoim polu odbioru.

Matka musi sobie pierwszej założyć maseczkę na twarz, aby mogła pomóc swojemu dziecku.

Chociaż rozumiem, że to bardzo trudne dla osoby wybitnie empatycznej, ale zrobisz to!

Jak wyjść z nerwicy lękowej?

6. Genetyka

Tak, matka ześwirowana smutkiem i strachem, ojciec w psychiatryku, babka na prozacu od dziecka, tak, tak, możesz mieć predyspozycje genetyczne.

Ale po coś zalogowałaś się właśnie do tego łona.

Wszystko ma sens i tak do tego podejdź.

Dr biologii Lipton twierdzi, że geny zmienia się świadomą myślą.

Zastanów się po co zalogowałaś się do swojego ciała, do tego awatara w grze?

Zapewniam Cię, że nie po to, żeby paraliżować się strachem, smutkiem, depresją, czy nieprzydatną Tobie manią.

Jesteś tutaj po to, aby żyć w doskonałym szczęściu:

  • Trening odwagi, rozpocznij od najłatwiejszego lęku, byle tylko dostać się do żółtego poziomu splotu słonecznego, odwagi (skala Hawkinsa)
  • Ma się rozumieć 4 szklanki
  • Oddechy na 4
  • Bieganie
  • Post przerywany
  • PH moczu 6-7-8
  • Odbicie po sodzie do minuty
  • Zero niestrawionego jedzenia w kale
  • Zero pornografii∗ na talerzu

Na zawsze Twój

Badania i przypisy

  • (1) www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3002174/
  • pornografia∗ – złom na talerzu zamiast na złomowisku, przykładowo frytka

(Visited 11 643 times, 3 visits today)
-
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Komentarze

  1. avatar Lila Dmochowska 24 czerwca 2020 o 14:59

    No boski tekst !❤❤

    1. avatar Jarmush 24 czerwca 2020 o 18:33

      Dzięks Droga Lilo <3

      1. avatar Monia 24 czerwca 2020 o 21:00

        Jak zawsze w punkt ???

  2. avatar Flower 24 czerwca 2020 o 16:22

    Odkąd pojawił się u mnie trądzik ( mimo, że jestem po 30), z którym sobie nie radzę, lęki i nerwica to codzienność ? Brak pewności siebie dał o sobie znać, gdy nie wygląda się już jak dawniej. Stan mojej skóry stał się obsesją.

  3. avatar Sandra 24 czerwca 2020 o 17:10

    Wszytko się zgadza z tą nerwica u mnie zawsze siadam w kinie na koncercie z brzegu blisko wyjścia ,do samolotu nie wsiądę ,ale u mnie nerwica pojawiła się przy okazji nadczynności tarczycy .Wyniki badań echo serca wyszło niedomykalność zastawki mitralnej teraz widze wysoka homocysteina 15 ,niska ferrytna itp.Jeden lekarz mówi nerwica inny już nie ,dochodzi do mnie jak patrzę na te objawy kłucia w sercu ,nagle skoki pulsu 150 wzywam pogotowie ekag wychodzi tachykardia ,później Jet trochę lepiej ,ale to już trwa kilka lat parę miesięcy spokój i koleiny atak i sie zastanawiam czy to nerwica czy serce trudno się z tym żyje wszystkim się martwię że 5 G wchodzi że przymusowe szczepienia i tak w kółko

    1. avatar Maciej 27 czerwca 2020 o 00:51

      To co piszesz, wygląda jak wyciąg z mojej głowy, mam podobnie. O ile nie tak samo.
      P. S. Pepsi dziękuję za wszystko co piszesz. To wspaniałe i daje nadzieję.
      Maciej.

      1. avatar Jarmush 27 czerwca 2020 o 07:37

        z miłością, będzie git

  4. avatar Przemko :-) 24 czerwca 2020 o 19:41

    Właśnie od kilku dni nie daje mi spokoju myśl o moich nerwach. M.in. dlatego przeczytałem wszystko co napisałaś o zmęczeniu nadnerczy. Na razie zrezygnowałem z maca, a biorę więcej ashwagandhy. A dzisiaj ten tekst. Dziękuję, że tak zebrałaś wszystko razem. Łatwiej jest popatrzeć na problem całościowo.

    Ja jestem zbyt wrażliwy, a przez to nadmiernie drażliwy. Za bardzo biorę do siebie niektóre sytuacje. Gdy inni szybko zapominają, to we mnie siedzi zadra. Aż czasami odczuwam fizyczny ból w klatce piersiowej. I mimo, że wiem, że to jest złe dla mnie, to nie umiem odpędzić dość szybko tych stanów depresyjnych. Od dłuższego już czasu naprawiam swoje zdrowie. Pod względem fizycznym robię prawie wszystko co zalecasz powyżej. Za mało jeszcze biegania.

    I właśnie od niedawna wpadłem na to, że same suplementy itp. to jest w moim przypadku za mało. Że muszę zrobić jednak coś więcej. Że kwestie nie materialne też są istotne. Pomyślałem np. o rozpoczęciu medytacji. Dla mnie jest to o tyle trudne, że są to sprawy zbyt nieuchwytne. Niekonkretne. Witaminę mogę dotknąć. G&F pogryźć i poczuć jak wędruje wewnątrz mojego awatara.

    Ale przecież jeszcze w miarę niedawno nie wyobrażałem sobie, że można zjeść kalafior bez gotowania! Co więcej, że wszystko będę jadł bez gotowania. Nie wiedziałem jak wygląda brokuł. O jarmużu, to nawet nie słyszałem. Jednak z wszystkim można się zaznajomić. Poznać. Wdrożyć. Tym bardziej, że te czynności mają mnie (i innych 🙂 uzdrowić, wzmocnić, wznieść wyżej. Trzeba działać 🙂 Ruszam! Kolejne cele przede mną 🙂

    1. avatar Jarmush 24 czerwca 2020 o 20:49

      Drogi Przemku, jestem pewna, że jesteś na swojej drodze. Dziękuję Ci za wszystkie wspaniałe, dopracowane komentarze, które pomagają ludziom. Wkrótce napiszę o depresji, ale to badanie, które wrzuciłam do tego wpisu, badanie o depresji, sugeruje, że bardzo dużo zależy od naszego układu immunologicznego, i że to się wszystko razem wiąże. I układ autoimmunologiczny i jelita, i kłucia w klatce piersiowej, i smutek, i poczucie bezsensu, rozpacz, wszystko się zapętla, i dopiero trochę medytacji, wyciszenie w głowie pozwala jakoś ułożyć sobie plan działania. Można się cofać, eksperymentować, iść szybciej, wolniej, byle tylko ruszyć. A Ty z pewnością jesteś w drodze. Życzę Ci dużo zdrowia, z miłością

      1. avatar Przemko :-) 25 czerwca 2020 o 19:22

        Dziękuję pięknie 🙂
        Z miłością!

    2. avatar Goethe 25 czerwca 2020 o 07:47

      Przez długi czas „Biegam bo muszę” traktowałam jako fajne, chwytliwe hasło. Ostatnio zrozumiałam jednak, jak jest ono nie tylko chwytliwe, ale i prawdziwe — obecnie każdą złość rozładowuje biegiem, każdy ból istnienia 🙂 (Dodam, ze jeszcze 2 miesiące temu uważałam, ze bieg nie jest dla mnie… są różne aplikacje, które pomagają zrobić pierwsze 5km – bardzo polecam zacząć w ten sposób)

      1. avatar Jarmush 25 czerwca 2020 o 16:51
  5. avatar Sylvia 24 czerwca 2020 o 22:20

    Pepsi, a jak wygląda sprawa nerwic u dzieci? Jeżeli pojawia się u 7 latka to twój tekst jest adekwatny do sytuacji? Pozdrawiam

    1. avatar Jarmush 25 czerwca 2020 o 17:16

      Ma nerwicę natręctw, lękową?

      1. avatar Sylvia 26 czerwca 2020 o 10:56

        Miał i powoli wychodzimy z niej za pomocą psycholog, kompulsje się skończyły, ale został lęk, niepokój strach. Boi się różnych rzeczy.

  6. avatar Goethe 25 czerwca 2020 o 07:42

    Dziękuje Pepsi, że nas uczysz!;) Numer 5 wyjątkowo trafny, uśmiałam się czytając przykład lekarza.

  7. avatar Paulina87 25 czerwca 2020 o 12:34

    yy może to nie jest kwestia paląca , ale Pepsi- moja kochana czy Ty uważasz, że każdy potrzebuje urlopu? Mam na myśli urlopu dłuższego gdzie totalnie odcina się od swojej pracy? Ja nie miałam czegoś takiego od kilku ładnych lat, nie czuję w zasadzie potrzeby – sprawiam sobie częstsze a krótsze wypadziki weekendowe na odpoczynek, swieżość itp etc itd. Bo ja kocham swoją pracę , i jakoś do głowy mi nie przyszło , żeby odciąć się od niej na 2 tygodnie, czy mam nie równo pod sufitem? czy może to jakiś lęk nie pozwala mi yyyyyyyy holidejować się ?

    1. avatar Jarmush 25 czerwca 2020 o 16:40

      Nie uważam, nigdy w życiu nie byłam na urlopie 😀

    2. avatar Przemko :-) 25 czerwca 2020 o 19:31

      W sumie to przez całe wieki nie było żadnych wakacji. W takim sensie jak mamy to obecnie. Jak się mieszkało na wsi, to latem były żniwa. Zatem mega „zapieprz”. Za to zimą odpoczywali. Ale raczej nikt nie jeździł na ferie, w góry. Tym bardziej, że nart nie było! Natomiast w mieście, to nie wiem co robili latem. Pewnie to samo na okrągło, co przez cały rok 😉 Więc w sumie podszedłbym do tego na luzie.

  8. avatar AmaAma 25 czerwca 2020 o 23:08

    Pepsi a G&F lepiej chrupać czy połykać w całości?

    1. avatar Jarmush 26 czerwca 2020 o 16:47

      możesz połknąć, możesz ubić w moździeżu

  9. avatar Mirian 8 lipca 2020 o 10:55

    Droga PEPSI choruje na agorafobie od 10 lat. Mój problem z roku na rok narasta. Poruszam się w niewielkim obszarze do domu tak żebym mogła spokojnie wrócić. Źle sie czuje w samochodzie. Odizolowałam się od rodziny no bo jak jeździć na wesela czy chrzciny 60 km jak łapie nerwica i nie puszcza. Moja nerwica charakteruzje się ściskaniem w żołądku, omdlenia, wymioty i zawroty. Potrafię mieć odruchy wymiotne długi czas z powodu lęku. Oczywiście W DOMU wszystko mija aż do kolejnego wyjścia. Z badań które podałaś większość robiłam. Oczywiście wit. D skacze po suplementacji dochodzi nawet do 100, mam tez problem z żelazem przez długie miesączki – żelazo , ferrytyna niskie. Reszta jest ok. Tarczyca ok. Próbowałam psychotropów ale jak pisałaś nasilały lęki więc je odstawiałam i tak w kółko. W zeszłym roku zdradził mnie facet. Podobno dlatego, że nasze życie było zbyt nudne. Nigdzie nie wychodziliśmy, nie wyjeżdżaliśmy itp. Stosuje 4 szklanki, wit D, b complex, zielony proszek od Ciebie dodaje ale jest słabo. PROSZĘ DORADŹ MI CO ROBIĆ. GDZIE SZUKAĆ POMOCY.

    1. avatar Jarmush 8 lipca 2020 o 12:48

      Widzę że nie jesteś na etapie,żeby zacząć po prostu biegać. Zacznij od dobrego psychologa, nie psychiatry, psycholog nie może przepisywać dragów, i na szczęście. Potem bieganie, no i naucz się oddechów na 4. A dzisiaj zacznij już w domu jogę i spróbuj pomedytować ze mną.

      youtube

      Wysyłam dużo miłości

      1. avatar Mirian 8 lipca 2020 o 17:27

        Pepsi gdzie znajdę przepis na oddechy na 4 ? Korzystałam z psychoterapii przez ponad pół roku. Nie uważam tego za stracony czas, poznałam siebie jednak na nerwicę nie pomogło a szczególnie na agorafobię czyli lęk przed wyjazdami. Słabo mi szło trenowanie odwagi bo lęki się nasiliły. Bieganie – jak często i jak długo ? Lepsza bieżnia czy na natura?

        1. avatar Jarmush 8 lipca 2020 o 17:44

          https://www.pepsieliot.com/leki-depresja-stres/16926/jak-wyleczyc-sie-z-nerwicy-lekowej-6-powodow-twoich-lekow.html
          Technika oddechu odmierzanego może być stosowana w pozycji siedzącej lub stojącej, ale zawsze zrelaksowanej. Nie blokuj kolan, niech Twoja szczęka odpoczywa. Zwolnij ramiona, czyli pozwól im trochę opaść. Ręce luźno. Następnie weź oddech powoli, przez nos. Policz do czterech, pozwalając rozszerzyć się żołądkowi, jednocześnie utrzymując ramiona rozluźnione. Wstrzymaj oddech licząc do 4. Później powoli wypuszczaj powietrze licząc do 4. Wstrzymaj „pusty bak” licząc do 4. Powtarzaj to ćwiczenie przez kilka minut, aż osiągniesz spokój.

          1. avatar Mirian 9 lipca 2020 o 17:35

            Pepsi Kochana mam 34 lat. W wieku 18-24 lata lekarze faszerowali mnie lekami inhibitory pompy protonowej. Później po studiach zaczęła się nerwica. Czytałam w sieci artykuł, że nerwica może się pojawić przy braku odpowiednich bakterii w żołądku. Minęło już 10 lat od tego momentu ale… czy to może mieć związek ? I co myślisz o lizynie przy nerwicy ?

          2. avatar Jarmush 9 lipca 2020 o 18:42

            lękowa? czy depresje

          3. avatar Mirian 10 lipca 2020 o 13:56

            Lękowa

          4. avatar Mirian 10 lipca 2020 o 17:11

            lękowa Pepsi

          5. avatar Mirain 11 lipca 2020 o 20:53

            lękowa Pepsi

        2. avatar Przemko :-) 8 lipca 2020 o 20:02

          https://www.pepsieliot.com/badania-i-interpretacje/7383/jak-szybko-rozpoznasz-ze-masz-braki-magnezu-lekarz-ci-tego-nie-powie.html
          Dr Sidney Baker twierdzi, że agorafobia może wynikać z braków magnezu. Co prawda stosujesz 4 szklanki. Ale może jeszcze przydałoby się włączyć kąpiele. Jeżeli masz wannę to byłoby najlepiej. A także oliwkę magnezową.

          Jeśli nie możesz na dworze to bieżnia też będzie ok. Ogólnie bieżnie są ok. Głównie chodzi o to abyś biegła.
          Jeśli dasz radę to codziennie przez 40 minut. Nie musi być szybko. Jeśli nie dasz, to zacznij od krótszych biegów i dochodź do optymalnego poziomu powoli ale systematycznie. Marszobiegi też będą na początku ok.

          🙂
          🙂

  10. avatar Mirian 8 lipca 2020 o 11:48

    Mój komentarz nie pojawił się

  11. avatar Agusia 29 lipca 2020 o 21:17

    Droga Pepsi?
    Choruję na zaburzenia lękowo-depresyjne, biorę leki antydepresyjne,jest już lepiej. Chodzę na psychoterapię. Teraz walczę ze zmianami nastroju, które są dość mocne, bardzo mocno się denerwuje, wszystkim stresuje co powoduje szybsze bicie serca, podwyższone ciśnienie. Dziś natrafiłam na artykuł o probiotykach,psychobiotykach, które mają wpływ na organizm przy depresji, lękach. Proszę o radę jaki wybrać od Ciebie ze sklepu? Badań na tą chwilę nie mogę zrobić ze względu na finanse ale jak znajdę w końcu pracę ( straciłam pracę z powodu likwidacji zakładu) to zrobię wszystko. Chciałabym pomału schodzić z antydepresantów, więc może do probiotyku witaminę D3 w większych dawkach?
    Dziękuję

    1. avatar Jarmush 30 lipca 2020 o 05:00

      Antydepresanty też wprowadzają Cię w te stany lękowe, ale rozumiem, że musiałaś zacząć je brać z powodu natrętnych myśli samoniszczących. Mając ograniczone środki wzięłabym 1 złożony preparat, który przynajmniej dostarczy Ci wszystkiego, Greens & Fruits TiB, 2 razy dziennie po 1 tabletce do śniadania i obiadu po 1 tabletce przez pierwszy miesiąc, a przez kolejny tylko 1 tabletkę do śniadania. Do tego wystawianie ciała na słońce, gdy jest wysoko, soki owocowe i warzywne, np marchew z jabłkiem, czy sama marchew.
      I codziennie intensywny spacer 40 minut. Próbować minutkę przebiec podczas tego spaceru i powoli zwiększać ilość biegu. Dobrze, że wszystko złożyło się razem i utrata pracy i nerwica, bo przed Tobą już jaśnieje niebo <3 <3 Pisz jak się czujesz.

      1. avatar Agusia 30 lipca 2020 o 10:33

        Dziękuję za szybką odpowiedź ?
        A czy w tym preparacie Greens & Fruits są probiotyki? Czytałam skład ale nie zauważyłam, chyba, że źle czytałam.

        1. avatar Jarmush 30 lipca 2020 o 22:19

          są i probiotyki i prebiotyki, ale zwykle kiszonkę powinno się dołożyć <3

  12. avatar Igusia29 7 listopada 2020 o 01:53

    Kochana Pepsi co na biegunkę ns tle nerwowym? Wystarczy że trochę się zdenerwuję zaraz biegunka… Pomocy..

    1. avatar Jarmush 7 listopada 2020 o 07:14

      Spróbuj https://thisisbio.pl/trawienie/3664-saccharomyces-boulardii-60kaps-gg–5060040820322.html te probiotyki pomogą, ale dobrze by było też jakoś nauczyć się odstresowywać <3

      1. avatar igaaa 17 listopada 2020 o 11:00

        a czy probiotyk brac lepiej rano czy wieczorem? i przez jaki czas 🙂

        1. avatar Jarmush 17 listopada 2020 o 12:46

          nie ma znaczenia, ale liczy się, żeby coś już było w żołądku, ale nie za dużo, czyli na początku jedzenia, wiem, że mówi się, żeby na czczo, ale ja mam inne dane. <3

  13. avatar Dżasta 18 listopada 2020 o 12:02

    Co to są oddechy na 4? Często w internetach polecają na lęki i nerwice jakieś „specjalne” oddychanie, a ja nie mogę ogarnąć co to znaczy ? tak samo medytacja na bezsenność, co to w ogóle znaczy medytacja? Wyobrażanie sobie czegoś? Nie jestem w stanie nawet skaczących owiec przez płot sobie wyobrazić, tylko conajwyżej jakieś podskakujące „kwadraty”, mój mózg nie jest w stanie wyprodukować żadnych szczegółów, tak samo twarzy, w snach to samo, zero twarzy, jakieś zarysy postaci. Czy to znaczy, że mój mózg nie funkcjonuje normalnie? Da się coś z tym coś zrobić? Proszę o pomoc.

    1. avatar Jarmush 18 listopada 2020 o 18:00

      Niemyślenie o niczym, to jest idealna medytacja, ale mało kto potrafi, a oddechy na 4, to wyciszasz się robisz wdech długi do brzucha licząc do 4, potem przetrzymujesz powietrze licząc do 4, i powoli dokładnie wypuszczasz powietrze licząc do 4.

      1. avatar Dżasta 18 listopada 2020 o 20:23

        Dziękuję za odpowiedź ?

  14. avatar Martyna 20 listopada 2020 o 06:50

    A co pomoże na tachykardię na tle nerwowym.? Serce mi glupieje nie umiem go uspokoić

    1. avatar Jarmush 20 listopada 2020 o 08:00

      Oddechy na 4, dieta roślinna, magnez i generalnie równowaga elektrolitowa (sód/potas/wapń/ magnez),a gdy już opanujesz technikę oddechów, powoli zacząć od marszów, a potem bieganie.
      Pomaga też podczas „ataku” skrzyżowanie rąk na piersi, i ustawienie się gdzieś w zimnym miejscu, otwórz okno, tylko, żeby Cię nie przewiało, i wtedy ciało rozumie, że możesz mieć drżączkę i to wszystko bo jest Ci zimno, i wtedy sobie oddychasz na 4 trzymając serce. Zwykle to pomaga przy ataku paniki.

  15. avatar Goscc 22 października 2021 o 08:10

    PH moczu 6 jest dobre?

    1. avatar Pepsi Eliot 23 października 2021 o 21:18

      rano na czczo ok, o 12 w południe za niskie

  16. avatar Portal 24 21 lutego 2022 o 16:15

    Witam, Twój blog jest fantastyczny. Jestem święcie przekonany, że przy tak merytorycznych wpisach jakie prezentujesz już wkrótce podbijesz szczyty wyszukiwarek w swojej niszy. Gratuluję 😉

  17. avatar Katie 26 kwietnia 2024 o 22:35

    Nerwica nie jest chorobą psychiczną. WOW. Nerwica jest zaburzeniem emocjonalnym. Polecam się doedukować

    1. avatar Pepsi Eliot 27 kwietnia 2024 o 12:22

      nie jest chorobą psychiczną, ale może doprowadzić zarówno do choroby somatycznej, jak i do choroby psychicznej, znam takie przypadki
      poza tym wyciągnięcie z tego tak pomocnego artykułu tylko takiej uwagi może świadczyć o pewnym problemie osoby komentującej, proszę się nad tym zastanowić

  18. avatar Kasia 17 maja 2024 o 19:49

    Witam! Kilka lat temu czytałam tego Bloga, kupowałam suplementy i leczyłam się biorezonansem z Hashimoto. Lekarka, która prowadziła moje leczenie (alergolog) po strasznie toksycznym związku (2 letnim) podczas którego szargałam sobie nerwy wyleczyła mnie z tej historii urządzeniem biorezonansem. Stwierdziła candide i doprowadziła do śmierci ozdrowienczej. Uważała że pod tą historią kryje się historia z matką. I dwie historie się nałożyły na siebie. Tak wnioskuje. Dodam że odżywialam się bardzo zdrowo. Wydalilam małe ilości grzybicy. I nastąpiła zmiana ciała. Niestety nawiązałam kontakt z matką i ponownie zaraziła mnie grzybicą. Ale wtedy czułam się dobrze. Ta wysypka nie znikła. Była na całym ciele pomimo wydalenia grzyba. Potem nawiązałam kontakt z partnerem. Chciałam mu dać jeszcze jedną szansę. Lekarka zapytała mnie „Czy może coś na dnie serca”. Chodziło jej o partnera. Fruwalam że szczęścia że już nie choruje i pojechałam do partnera. A on stwierdził że się nic nie zmieniło, że nadal jestem chora na ciężka chorobę (chodziło mu o grzybicę). A ja mu powiedziałam że wyniki mam książkowe i chciałam pocałować. Dotknął mnie po klatce piersiowej i odrzucił. Odczułam taki ból że prawie upadłam i zaraził po raz drugi grzybica. I wtedy się piekło zaczęło… nie mogłam w to uwierzyć. Pojechałam do domu i zaczęłam wydalać grzyba. Trochę wydaliłam. Święta spędziłam płacząc. Trafiłam do szpitala psychiatrycznego na prośbę rodziców z wychodząca grzybica. Podawali mi olanzapine. Długo się męczyłam. Przeszłam kolejną historie po której dostałam strasznej biegunki i tak zakończył się proces leczenia grzybicy. Dlaczego nie zastosowali jakiegoś odpowiedniego preparatu, askorbinowy sodu, nic tylko olanzapine po której nie mogłam pójść do toalety (zatwardzenie). Po tym pobycie trafiłam drugi raz i stwierdzili schizofrenie paranoidalną. Dodam że przed leczeniem biorezonansem nie miałam żadnych takich objawów. Nic. Strasznie się z tą choroba męczę. Lekarze pod przymusem przepisują leki po których się nie mogę wypróżnić (tak jest po leczeniu biorezonansem że po takich lekach nawet niskiej dawce nie mogę skorzystać z toalety), zmieniło mi się ciało, mam inne po urządzeniu, nie taka skórę jaką miałam, do tego silne wzdęcia, zmieniona jestem całkowicie na twarzy. Moja pani psychiatra powiedziała mi że mózg jest ważniejszy niż jelita i żebym jadła inne pieczywo…itd (jakbym nie wiedziała). Do tego zanik okresu a miałam regularny po Zolafrenie. Ostatnio mi powiedziała że schizofrenia nie jest wyleczalna żadną dietą i suplementami. Rozważam powrót do mojej byłej pani doktor ale boje się leczenia tym urządzeniem. Dodam że przez 5 lat zero kłótni, stresu, złych emocji. Totalne wyciszenie. Pół roku spędzone przy samej naturze, spanie na hamaku. Pomóżcie. Co robić?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Sklep
Dołącz do Strefy VIP
i bądź na bieżąco!

Zarejestruj sięZaloguj się
Reklama

Dodaj łyżeczkę doskonałego Kolagenu TiB do 4 szklanki!

Ta piękna blond sierść od czego proszę Pani?

A jelita?

A pozostała tkanka łączna?:)

TOP

Dzień | Tydzień | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum