logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 585 605
416 online
30 581 VIPy
Reklama

PAKIET GOLD DO SUPER PROGRAMU "JEM I ... CHUDNĘ"

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jak zrzucić brzuch? 6 sprawdzonych sposobów na pozbycie się fatu z maćka

    Oraz dlaczego raczej odradzam sposób 2 i 3, chociaż są najskuteczniejsze?

    Kiedyś naczelną ideą tego blogasa było niechorowanie. Dlatego ze świczką można szukać artykułów w sensie ścisłym o urodzie, estetyce płaskiego brzucha, czy wysokich pośladków, bowiem priorytetem było niechorowanie. Od pewnego czasu blog nie ma idei. Jest akceptacją każdej postaci zdrowia i każdej potrzeby, w tym niechorowania. Nie ma oceniania, tematów bardziej wzniosłych, czy mniej. Zresztą ta strona „wypłynęła na szerokie wody blogosfery” wpisem yyy … o kupie.

    Wracając do niechorowania i płaskiego brzucha.

    Aby nie chorować potrzebujesz zrozumienia zdrowia fizycznego i psychicznego, oraz bywa, że także środków finansowych. W rzeczywistości żyją sobie osoby z nadwagą, ale w doskonałym zdrowiu. Z drugiej strony tysiące ludzi o tak zwanej prawidłowej wadze ma problemy metaboliczne związane z otyłością.

    Dochodzimy do istoty problemu, bowiem tłuszcz umieszczony pod skórą pogrubia, owszem i wygląda się słabo, ale ów smalec raczej nie nastręczy Ci problemów zdrowotnych. Zupełnie inaczej dzieje się z tłuszczem, który zagnieździł się w jamie brzusznej, pomiędzy narządami.

    Taki tłuszcz jest podstawowym elementem ZM, czyli zespołu metabolicznego (grupowania się przynajmnieej 3 nieprzyjemnych zdarzeń z wyróżnionych 16), jak wysokie ciśnienie krwi, wysoki poziom cukru we krwi, wysoki poziom trójglicerydów, czy niski poziom „dobrego cholesterolu” HD.

    Jeżeli więc wokół Twojej talii uformowała się opona, to nawet, gdy ogólna waga jest w porządku, powinno się podjąć kroki zaradcze, bowiem istnieje poważne domniemanie, że tłuszcz wlazł do jamy brzucha i niebezpiecznie otula narządy.

    Uznaje się, że przy przeciętnej budowie ciała, obwód w pasie u mężczyzn nie powinien przekraczać 102 cm, a u kobiet 88 cm, bowiem taki stan jest już otyłością brzuszną.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ SKUTECZNY termogenik spalacz tłuszczu BIKINI BURN TiB
    z jagodą acai, zieloną herbatą, octem jabłkowym i kelpem, oraz bezwonną kofeiną (uwaga w jednej kapsułce jest tyle kofeiny co w 1 filiżance kawy)


    Bezwzględnie powinnaś ten nadmiar smalcu wytopić, jeśli nie chcesz chorować.

    Spotkałaś się zapewne z wieloma strategiami, jak za pomocą magicznej różdżki, już za 2 tygodnie lekko stąpać Mendelsonem (w białej sukni o 4 rozmiary mniejszej w pasie) u boku nie tak dawno poznanego milionera.

    Yyy … czy to faktycznie niemożliwe?

    I tu Cię zaskoczę:

    Możliwe.

    Była sobie kiedyś taka efedryna działająca podobnie, jak amfetamina i rzeczywiście chudło się na potęgę. Co z tego, że raz za razem zdarzały się wcześniejsze odłożenia widelca, skoro z mniejszym obwodem w talii?
    Można też udać się na długotrwały post, którego tak samo, jak zakazanych efedryn, czy amfetamin odradzam.

    Co w takim razie byłoby najlepsze aby Twój babzun, kalfas, maciek, zgoła brzusio zmniejszył swoje gabaryty? Możesz zastosować te 6 metod, które faktycznie działają. Chociaż muszę przyznać, że nie wszystkie są po mojej myśli. Ale kij z tym.

    1. Ogólnie, można powiedzieć, nie jedz cukru, w tym jak ognia unikaj słodzonych cukrem napojów.

    Ale, czy to także odnosi się do owoców? Z tym, że rafinowany cukier jest centralnie niezdrowy, nikt nie będzie polemizował.

    Ale tutaj też zaczynają się schody, żeby zrozumieć dlaczego i w ogóle w jaki sposób można jeść dużo owoców i nie tyć w pasie? Czy rozmijam się z obiektywną prawdą, żeby na siłę trzymać się swoich idiotycznych przekonań frutarianki?
    Przecież wiele badań mówi, że cukier ma wyjątkowo szkodliwe skutki dla zdrowia metabolicznego.

    Każda fruktoza, a więc również ta zawarta w surowych i całych owocach jest praktycznie w całości metabolizowana przez wątrobę. Cukier w cukierniczce (WTF?), to prawie 100% sacharozy, która składa się z fruktozy i glukozy. Gdy jesz taki cukier, wątroba zostaje dosłownie zalana fruktozą i zmuszona jest zamienić ją w tłuszcz. To samo dzieje się z fruktozą w postaci syropu kukurydzianego, czy innego.

    Takie działania powodują akumulację tłuszczu w brzuchu. Wątroba otłuszcza się. Wszystko razem sumuje się reakcją trzustki na glukozę, która przestaje prawidłowo wyrzucać insulinę do wyprowadzenia nadmiaru cukru do komórek organizmu i następuje insulino oporność.

    I lawina leci dalej.

    A słodkie napoje, to po prostu horror dla naszych narządów ulokowanych w brzuchu. Płynne kalorie są słabo rejestrowane przez mózg jako pokarm, a już dzieci pijące dzień po dniu słodzone napoje mają w 60% zapewnione szanse na otyłość w niedalekiej przyszłości. W tym właśnie brzuszną.
    Pod takie napoje podchodzą również soki owocowe, oraz kawa i herbata, czy mleko z cukrem, nie mówiąc o napojach sodowych.

    No to jak jest z tymi owocami?

    Po pierwsze, musisz wziąć sobie wagę Temidy i na każdej szali zbudować piramidę z udowodnionych korzyści i strat, a potem podjąć decyzję o stosowaniu surowego frutarianizmu w celu pobycia się tłuszczu z jamy brzusznej. Czy też nie.

    Na szali „świat jest zły”, należy postawić fruktozę, jako taką. Należy jednak pamiętać, że ilość fruktozy w całym owocu jest znikoma w porównaniu do tego, co można uzyskać z diety zawierającej cukier rafinowany, czy też syrop kukurydziany.

    Na szali „świat jest dobry”, musisz postawić wszelkie zalety owoców, ich zawartość witamin i minerałów, ich ilość i jakość błonnika pokarmowego. Ich wielką moc zapobiegania stanom zapalnym i ochrony przed rakiem. Owoce są stworzone do tego, żeby człowiek się nimi żywił, po czym wyrzucał ogryzki z ziarnami nasiennymi i zapładniał ziemię. Po to są owoce, kuszące, cudowne, słodko kwaśne.

    Musisz również postawić niesamowitą i szczególną właściwość termo genezy po posiłkowej po zjedzeniu surowych węglowodanów prostych, z których składają się owoce. Czyli, że około 40% kalorii zaraz zamieni się w energię. Czyli ile byś nie wszamał owoców, to i tak będziesz miał tylko 60% kalorii z tego do życia, reszta się zaraz ulotni.

    Z wyliczeń jasno wynika, że będąc na diecie roślinnej gotowanej, lub surowej, to przy tej samej ilości kalorii dopiero w przypadku tej drugiej bardzo schudniesz. Taka dieta daje mega kopa do wytrzymałościowych akcji, a fruktoza nie zamienia się w tłuszcz na brzuchu. Na tym polega unikatowość diety 811. Dlatego też trzeba jeść dużo, a i tak się chudnie.

    No i teraz sama porównaj swoje dualne światy.

    Jednak, gdy nie jesteś witarianką na 811 (zgoła frutarianką) powinnaś uważać nie tylko na cukier z cukierniczki, ale nawet na owoce, co jest smutne.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ BIAŁKO SERWATKOWE 100% Izolat CFM bez cukru, tłuszczu i laktozy TiB (słodzona stewią) z dużą ilością glutaminy i wszystkimi aminokwasami egzogennymi. Jak to działa?
    1 porcja (30g) Shape Shake TiB zawiera:
    26 gramów białka dostarczy 26 x 4 = 96 kalorii
    26 gramów białka potrzebuje do strawienia 26 x 24 = 624 kalorii
    Skoro porcja tego białka dostarczy nam 96 kalorii, a będą potrzebne aż 624 kalorie, żeby to białko strawić, wbić w mięsień, i temu podobne. To rachunek jest prosty 96 – 624 = – 528 kalorii
    „minus 528 kalorii”
    Czyli tyle ile spalasz na godzinnym, intensywnym treningu aerobowym!


    2. Jedz więcej białka.

    Tak, to najbardziej odchudza w pasie zarówno w długoterminowej, jak i krótkoterminowej strategii, ale niesie ze sobą pewne ryzyko zdrowotne.

    Białko jest najważniejszym z makroskładników, jeżeli chodzi o utratę wagi z tłuszczu, a nie mięśni, których jest budulcem. Wspomniałam o silnej termo-genezie po posiłkowej, po zjedzeniu surowych węglowodanów prostych.

    To jednak jest pesteczka, przy termo-genezie po spożyciu białka.

    Wyobraź sobie taką rzecz, że 1 gram białka dostarcza 4 kalorii, a potrzebuje, aż 25 kalorii (sic!), żeby się strawić. Dlatego porcja wypasionego 100% izolatu serwatki CFM szejpszejka TiB jest w stanie wyciągnąć 500 kalorii. To mniej więcej tyle ile spalisz podczas godziny biegania. Oczywiście o ile będzie zjedzona bez dodatków energii w postaci węglowodanów, czy tłuszczu. Bowiem węglowodany (czy tłuszcz, chociaż ten działa inaczej) spożyte z białkiem posłużą jako energia do wbudowania białka w mięsień. Dlatego energia nie zostanie pociągnięta z tłuszczu na brzuchu.

    Do tego jesz, więc nie ma efektu yo-yo.

    To jednak prowadzi do chorobliwych zachowań, że ludzie zaczynają jeść samo białko, a braki kaloryczne do strawienia go mają być pobierane ze zgromadzonego fatu na brzuchu. I rzeczywiście taka sytuacja jak najbardziej ma miejsce, ale.

    Jest właśnie kłeszczyn, czy to jest zdrowe?

    Gdy otyłość brzuszna jest ogromna i trzeba się jej pozbyć jak najszybciej, bo zagraża życiu, możesz mieć zupełnie inne priorytety. Ludzie nawet dają sobie wtedy wyciąć pół żołądka narażając się na komplikacje około operacyjne, byle tylko zrzucić brzuch. Jest nawet takie poważne badanie duńskie, które dowodzi, że ilość spożywanego białka jest odwrotnie proporcjonalna do ilości tłuszczu na brzuchu.

    Aby jednak spożywać takie ilości białka, zwykle trzeba jeść produkty wysokobiałkowe odzwierzęce, co łączy się z wieloma minami antyzdrowotnymi. Po pierwsze, należy mieć na uwadze czym i w jaki sposób są karmione zwierzęta, których białkiem chcesz się posilać.

    Dowiedz się jeszcze w jaki sposób dieta wysokobiałkowa wpływa na jeden z najważniejszych narządów jakim są nerki. Nerki między innymi trzymają w ryzach alkaliczność naszej krwi, dowiedz się w takim razie w jaki sposób będą zmuszone pracować, aby miała odpowiednie lekko zasadowe pH.

    Jest to wprawdzie dieta, która najbardziej pociąga ludzi ubranych w komfortowe stroje często z bawełny, o zainteresowaniach sportowych, samochodowych i rozrodczych na niekorzyść innych zainteresowań, to jednak Ty miej jasność ile białka dziennie przyjmujesz. Dzieci, starcy i sportowcy mają większe zapotrzebowanie na białko, ale Tobie wystarczy 1 gram białka na kilogram ciała.

    Dieta 811 ogranicza (raczej stawia na normalną) ilość białka do 10% kalorii. Dieta, która miałaby szybko pozbawić Cię fatu z brzucha to około 25 do 35 % białka. Wybór należy do Ciebie, a jako ciekawostkę dodam, że jednym białkiem zwierzęcym nie zakwaszającym, jest czysty izolat białka serwatki CFM, czyli też Shape Shake TiB.

    Uwaga: porcja takiego białka działa treningo-podobnie.

    Oczywiście nie możesz jeść takiej ilości białka i być jednocześnie na 811. Jedząc duże ilości tłuszczu, też musisz zrezygnować z 811, co wynika z definicji tej diety, czyli 80% kalorii głównie z surowych węglowodanów i po 10% z tłuszczu i białka.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ SWOJĄ WITAMINĘ D3 (cholekalcyferol) + K2 (mK7 Z NATTO, Z RENOMOWANEGO LABORATORIUM W GNOSISI) TiB DO SSANIA, WCHŁANIA SIĘ DO KRWIOBIEGU JUŻ Z RECEPTORÓW PODJĘZYKOWYCH!


    Przy czym, na pocieszenie Ci powiem, że niektóre badania wykazały, że jedząc 30 ml (około 2 łyżki) oleju kokosowego dziennie ( już przez samo to) zmniejszysz ilość tłuszczu na brzuchu. Podobnie działa witamina D3, o czym pisałam wielokrotnie.

    3. Tnij węglowodany?

    Tnij węgle i zjadaj w to miejsce tłuszcz. Oczywiście nie wolno jeść transów, ani zjełczałego tłuszczu, dlatego oleje nienasycone są bardzo kontrowersyjne, dlatego nie jest to opcja dla wegan. Ludzie, którzy zaczynają jeść ponad 70% kalorii z tłuszczu, przede wszystkim zwierzęcego i mieszczą się poniżej 10% węglowodanów (najlepiej 5%) rzeczywiście chudną, a stan ketozy jest podobno stanem yyy … pożądanym. Owszem są nawet biegacze na tej diecie i oni zapewne mają płaskie brzuchy, ale chodzi właśnie o to, że raczej trzeba dołożyć dobry trening. Pan Atkins przewrócił się na oblodzonej ulicy i zmarł w szpitalu. Rok wcześniej miał też incydent sercowy, więc wnioski możesz sobie sama wyciągnąć.

    Przy okazji tej diety oczywiście je się spore ilości białka.

    To dziwne, ale ludzie, którzy jedzą mało węglowodanów, są bardziej apatyczni, smutni i generalnie tracą apetyt. Czy jest to postawa utożsamiana ze zdrowiem? No nie wiem, nie wiem. Tym bardziej, że diety niskowęglowodanowe prowadzą również do szybkiej redukcji masy wody, co daje wizualnie natychmiastowe efekty. Sie wydaje sie, że schudłaś.

    Trzeba przyznać, że tradycyjne diety wysoko węglowodanowe (z dawnej piramidy żywieniowej) mają bardzo niekorzystny wpływ na ilość fatu na brzuchu. Dlatego ludzie odrzucając węgle w pokarmie do 50g dziennie, w szybkim tempie doprowadzają ciało do ketozy, a to z kolei zabija apetyt i sprawia, że żre się własny tłuszcz, jako paliwo.

    Należy mieć tylko na uwadze fakty, jak bardzo dieta wysoko węglowodanowa witariańska, różni się od klasycznej wysoko węglowodanówki pełnej chleba, buł, glutenu, galaretek, cukru i temu podobnych przetworów, których faktycznie nie powinno się szamać.

    4. Jedz pokarmy bogate w błonnik.

    Tyle, że błonnik, błonnikowi nie jest równy!

    Często słyszymy, że jedzenie dużej ilości błonnika pomaga w utracie wagi.

    Niby najlepszy do utraty masy jest tak zwany lepki błonnik, który wiąże wodę tworząc żel zalegający w jelitach. Taki żel może znacznie spowolnić przepływ pokarmu przez żołądek i jelito cienkie, co spowalnia trawienie i wchłanianie składników odżywczych, a wynik końcowy, to długotrwałe uczucie sytości i zmniejszenie apetytu.

    To jest tak zwany błonnik rozpuszczalny, którego dodanie około 14% dziennie powoduje 10% utratę masy ciała w okresie 4 miesięcy. Takie badania przeprowadzono.

    Muszę też uzupełnić tę wypowiedź o opinie skrajnie różniące się od powyższej. Mianowicie, że błonnik wychwytuje wodę, powoduje, że stolce stają się ogromne, co ma zły wpływ na jelita. Właśnie nie sprzyja prawidłowemu wypróżnianiu. Tak twierdzą ludzie Paleo, lub na Atkinsie, tylko dziwię się, że i tak do swoich kuracji wprowadzają kupny błonnik w suplementach.

    W jednym z badań trwające aż 5 lat dowiedziono, że jedzenie 10g rozpuszczalnego błonnika dziennie ma wpływ na utratę prawie 4% ilości tłuszczu w samej jamie brzusznej, ale nie miało wpływu na ilość podskórnego tłuszczu. Co oznacza, że taki błonnik jest szczególnie skuteczny dla naszych maćków.

    Gdzie siedzi taki błonnik? Oczywiście w owocach i warzywach, rzadziej w niektórych zbożach, jak owies. Pełnoziarnisty chleb może wyrządzić więcej szkody z powodu nierozpuszczalnego błonnika, który kaleczy jelita, w wyniku czego (samoobrona) stają się grubsze i wchłaniają znacznie mniej składników odżywczych.

    5. Ćwiczenia aerobowe, na czele z bieganiem.

    Jest to jedna z najlepszych rzeczy, które możesz zrobić dla ciała i dla umysłu, jeśli chcesz żyć zdrowo i uniknąć choroby. I dla własnego yyy … awatara.

    Bieganie pomaga też ruszyć ze skrzyżowania w kwestii finansowej, bowiem na najlepsze pomysły biznesowe wpadasz pijąc ogromnego szejka z bananów, jarmużu, kantalupy i skórki z cytryny tuż po długim wybieganiu. No i leci Ci brzuch.

    6 tygodni treningu i obwód talii zmieni się z pewnością, że stopnieje w sensie.

    Nie będę Ci jednak wciskać rzeczy, które mogą nie mieć miejsca. Rozciągnięta skóra z rozstępami się niekoniecznie wchłonie, kaloryfer też niekoniecznie będzie widoczny, ale ilość fatu w jamie brzusznej (w okolicach wątroby) istotnie się zmniejszy.

    Bieganie interwałowe pozwoli skrócić Ci czas treningu i liczyć na równomiernie przyspieszony metabolizm przez cały dzień, a nie tylko w czasie aerobów. Jednak bieganie interwałowe nie nadaje się dla początkowych biegaczy.

    Gdy się odtłuścisz w pasie, zadasz sobie pytanie, czy mam coś dzięki temu do pokazania światu, dlatego dobrze jest ćwiczyć jednocześnie mięśnie brzucha. Ostro hardcorowa 6 Weidera to jedno, ale zwykłe brzuszki też są wporzo. Jednak, gdy masz pewne naleciałości fizyczne, jak u kobiet typ jabłko, to prawdopodobnie zawsze coś Ci będzie w pasie goniło. Byle pod skórą, a nie w środku brzucha.

    Pocieszającą info dla kobiet jabłek z brzydszymi brzuchami niż ich wysoko estrogenowe, seksowne koleżanki typu gruszka, że te drugie znacznie gorzej znoszą menopauzę na nieświadomce. No, ale mają śliczniejsze talie.

    Uwaga, gdy masz jeszcze sporo tłuszczu w pasie, ćwiczenia na mięśnie brzucha mogą zwiększyć twoją talię, szczególnie ćwiczenia na mięśnie boczne brzucha. Ale kij z tym, ćwicz. A przede wszystkim biegaj.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ ŚWIETNY PROGRAM ODTŁUSZCZAJĄCY „JEM I … CHUDNĘ” Z PRZERYWANYM POSTEM

    6. Co Ty tak naprawdę szamiesz dziewczyno i chłopaku?

    Niby jesteś szalenie zaintrygowana własną dietą, ale ostatecznie nie masz pojęcia co jesz. To nagminne.

    Bądź świadoma tego co jesz! Bądź świadomy jakie jest okno, w którym faktycznie nie jesz. Czyli jak długo pościsz każdego dnia?

    Myślisz, że jesteś na 811, a tu … ups.

    Jakbyś usiadła z kalkulatorem i policzyła, że przy 2 tysiącach kalorii możesz zjeść tylko pół małego awokado i 4 migdałki, to okazałoby się, że być może wcale nie jesteś na 811. Tak samo jeśli chodzi o ilość zielonych bio liści. Musi ich być minimum ćwierć kilo dziennie.

    To samo z wysoko-tłuszczówką, jakby się okazało ile jest to 5 dkg węgli dziennie. To zgoła nic.

    I tak dalej.

    Przypominam o codziennym oczyszczaniu ciała z toksyn (wątroby) za pomocą terapii 4 szklanek. Coś jak mycie zębów:)

    Rób co chcesz, ale się nie okłamuj. Ego będzie programowało cuda w temacie. Tylko postępując szczerze masz szansę faktycznie spalić fat w pasie. I nie chodzi o to, żebyś robiła to bezustannie, zgoła obsesyjnie, wręcz przeciwnie, policz kalorie raz, czy dwa i zorientuj się po prostu.

    Długie okno postu każdego dnia potrafi zrobić cuda dla maćka. Że znika w sensie.

    owocek:)

     

     

    (Visited 15 348 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. Aneta 19 listopada 2017 o 13:05

      Pepsi Kochana. Mam do Ciebie pytanko z innej beczki.
      Od trzech miesięcy codzienne przez ok 30 minut moczę stopy w chlorku magnezu.
      Czy mogę dalej tak robić, czy nie przedawkuję???

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 13:10

        spoko, ja codziennie piję chlorek magnezu, a niekiedy (jak nie zapomnę) dodatkowo też moczę

        1. Aneta 19 listopada 2017 o 13:17

          OK . Dzięki, czyli się od tego nie przekręcę 🙂 🙂 🙂

    2. Zosiasamsasia 19 listopada 2017 o 13:25

      Pepsi, mam pytanie. Z jakiego zrodla wzielas te informacje, ze 1 gam bialka potrzebuje az 25 kcal aby go strawic?

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 13:49

        To nie są dane z internetu, z wczoraj, po prostu studiowałam takie rzeczy, od 2000 roku interesuję się dietetyką i doradzałam dietę sportowcom. Jak poszukasz w bibliotekach, z pewnością natrafisz na te informacje, są ogólnie dostępne.

    3. beztematusite 19 listopada 2017 o 13:57

      Potwierdzam: dlugie okno dziala cuda na sylwetke 🙂 thanks a lot Peps!

    4. Gosialavenda 19 listopada 2017 o 15:11

      Pepsi, najpierw pytanie pierwsze bo zapomnę..czy po tym szejku białkowym jest się normalnie najedzonym? Idę czytać dalej..i dziękuję.

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 17:41

        skąd-rzesz,póki oszukuje żołądek jak woda, trzeba wkrótce udać się spać, bo tak ssie jak diabli, dostarczy 120 kalorii, a potrzebuje 600 do strawienia, to jak trening.

        1. irysek 19 listopada 2017 o 18:57

          no właśnie to znaczy że szejk tylko ta serwatka i woda albo leko np ryżowe? bez owoca żadnego ??? a jak się doda powiedzmy i owoc i tłuszcz – avokado to już tak nie zadziała spalająco? pytam bo trenerka taką dietę ustaliła, że zawsze jest mix tylko śniadnie ma tłuszcz i białko a reszta zawsze potrójnie.

          1. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 20:37

            już nie, ale jako budulec mięśnia i odżywczo jak najbardziej tak

    5. misia 19 listopada 2017 o 16:19

      Potrzebuję obiektywnej rady… 4 razy poprawiałam maturę by dostać się na medycynę (chciałam być lekarzem medycyny alternatywnej) no i finalnie się nie dostałam (uczyłam się bardzo dużo i było mi mega przykro,że po raz kolejny odczułam porażkę), ostatecznie poszłam na politechnikę na kierunek fizyczno-matematyczny, oczywiście orłem ze ścisłych przedmiotów nie jestem… no więc mimo, że jak zawsze uczę się cały czas, mnóstwo (generalnie już zrezygnowałam z życia towarzyskiego na rzecz nauki) i lipa… żadnego kolokwium nie mogę zaliczyć, czuję się tępa i głupia… ludzie którzy się w ogóle nie uczą mają takie super wyniki, zastanawiam się czy ja jestem jakaś upośledzona ? Mam plan rzucić wszystko w pizdu (i tak pewnie nie przejdę roku na politechnice hehs) i wyjechać do Danii, znaleźć tam pracę i może iść na jakieś 2 letnie studia związane z grafiką (no jakieś tam uzdolnienia manualne może i mam)… co sądzisz o tym Peps? Wiem, że niby powinnam być odpowiedzialna za swoje życie, ale jestem i wychowuję się sama od dziecka w sumie, potrzebuję po prostu takiej obiektywnej rady bo na nikogo nie mogę liczyć, na prawdę czuję się jak głupi kloc i do niczego…

      dzięki Peps że jesteś, niebawem kupię Twoje książki, suple już mam, mam nadzieje, że chociaż tak mogę się Ci odwdzięczyć za to cudowne miejsce i tego bloga, bardzo Cię lofciam.

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 17:37

        Kocham2 <3

      2. Basiczku 19 listopada 2017 o 21:58

        Hej pozwól, że się wtrące,
        miałam podobnie jak Ty. Teraz minęło z 8 lat. I to co mogę z perspektywy czasu to, że życie układa się w zadziwiający sposób. Ja zostałam na studiach, teraz wiem, że nie było sensu trzymać się tak mocno studiów. Mogłam wyjechać do pracy, obyć się w świecie, pobyć z ludźmi, nabrać doświadczenia i dorosnąć. A zawód sobie w miedzy czasie dorobić. Czasy są takie,że 5 lat może coś innego będę robić. No i przede wszystkim podróżowałabym. Czemu nie zacząć od nowa w nowym miejscu?

      3. Kret 22 listopada 2017 o 18:35

        A ja jakoś (intuicyjnie)nie wierzę w Twój brak zdolności… Szybciej w niskie poczucie wartości… Nie poddawaj sie… Wszystko da radę opanować, kwestia jedynie ilości poświęconego czasu i właściwego, wspierającego otoczenia…

      4. beztematusite 23 listopada 2017 o 08:25

        Misia, a moze spojrz na to jak na znak, ze nie to Ci pisane? skoro taka kloda lezala w postaci czterokrotnego podejscia to moze oznaczac: „idz inna droga”. Miej oczy szeroko otwarte i patrz jakie okazje czesto sie przytrafiaja, byc moze jakis temat powtarza sie czesciej i na nim nalezaloby skupic uwage. Mnie tez zycie poszlo w inna strone bo na maturze oblala mnie z ustnego i nie moglam isc tam gdzie planowalam ale okazalo sie to potem zbawienne. Nie idz w zaparte, szukaj rozwiazan, ktore same sie podsuwaja-czesto wydawac by sie moglo, ze to z dupy okazje, ale idz za nimi i odkryj co tam siedzi. Pamietaj, ze zycie ma miec flow a nie dokopywanie sie w pocie czola do celu bo nie skoncentrujesz sie na drodze do niego i przegapisz wiele waznych etapow. Droga jest najwazniejsza i niech to Ci przyswieca. Nie musisz miec nawet celu. Ja w koncu nie mialam i samo wszystko sie ukladalo. Sluchaj siebie, wycisz sie bo mam wrazenie, ze za duzo glosow jest w Twojej glowie 🙂 sciskam i powodzenia!

    6. Aga13 19 listopada 2017 o 16:31

      Temat dla mnie!!! Dzieki Pepsi za kolejny świetny wpis! Od pół roku nie jem cukru, glutenu, nabiału i mięsa. Oponki nie było, Lato pod względem jadłospisu było super a teraz wcinam najczęściej kasze jaglana i warzywa. I nie wiem jakie błędy popełniam bo zrobiła sie oponka. Zacznę chyba cztery szklanki. Studiowanie Twoich art o endometriozie pomogły mi, teraz tez muszę zagłębić sie w temat.

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 17:35

        <3

    7. grzegorzadam 19 listopada 2017 o 17:04

      Wszystko top prawda co piszesz Pepsi, ale u panów i pań niezmiernie ważne
      jest przeładowanie estrogenami, atakującymi nas zewsząd:

      ”Wzrost poziomu estrogenu zwiększa ilość tłuszczu. (Dlatego podają go zwierzętom hodowlanym)

      Powstaje gładka warstwa tłuszczu pod skórą. To pozbawia cię definicji mięśni. To często wyraża się pulchniejszym podbrzuszem i tłuszczem zaokrąglającym twarz i żuchwę. Ale nie musisz tak wyglądać.

      Jeśli szybko pozbędziesz się nadmiaru estrogenu, zmniejszysz ilość tłuszczu.

      Przykład z mojej kliniki : Ron L przyszedł z symptomami zmęczenia i braku popędu. Jego wyniki badania krwi pokazały, że ma tylko 384 testosteronu – poziom, którego bym się spodziewał u kogoś dwa razy starszego. I co gorsze, estrogen 156 (więcej niż u niektórych kobiet). Współczynnik testosteronu do estrogenu – tylko 2,7 : 1 – dużo za niski dla mężczyzny.

      Mimo, że ważył tylko 175lbs (70kg), miał dużo tkanki tłuszczowej – 35%. Inaczej mówiąc, był otyły nie mając nawet szczególnej nadwagi. To może mieć miejsce kiedy tkankę mięśniową zastąpi się tłuszczową. Miał tylko 108lbs (42kg) tkanki mięśniowej.

      Wpisałem go na program zwiększenia testosteronu i mięśni, i obniżenia tłuszczu i estrogenu, o którym piszę w tym artykule.
      Jak widac z poniższego zestawienia, dodał 30lbs (12kg) tkanki mięśniowej, i stracił 30lbs tłuszczowej w zaledwie kilku miesiącach:

      % tkanki tłuszczowej 35 – 29 – 22 – 16

      Masa tłuszczu 58 – 51 – 37 – 26

      Masa mięśni 108 – 125 – 133 – 139”

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 17:29

        Kochany, czyżby już można było przy Tobie wspominać, że coś wiąże się z estrogenami? To Ci powiem, że 811 to dieta, która właśnie obniża estrogeny. To jej zarzucają. Każdy kto był na spotkaniu ze mną w czwartek w Michałowicach może poświadczyć, że moje ciało nie szasta estrogenami 😀

        1. grzegorzadam 19 listopada 2017 o 18:53

          Nie mam z tym problemu, 811 to nie jest rewolucyjne remedium na prawidłowe parametry.
          Witarianizm z taką nazwą.
          Pisałaś o tym,że w najbliższym otoczeniu masz to przetestowane, że nie wszystkim służy 🙂

          Waga nie jest jedynym wskaźnikiem, a w zasadzie żadnym wskaźnikiem, można być
          szczupłym chorym człowiekiem, prawda?

          Nie pisałem tego dla siebie, z artyk. amerykańskeigo dra o testosteronie, ot wsio.
          Tak nawiasem, walczysz z tym ego, walczysz, ale jeszcze dużo pracy przed Tobą 😉

          1. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 20:41

            to prawda, nie dla wszystkich jest ta dieta

            1. drefet 20 listopada 2017 o 11:22

              owocki uwielbiam warzywka w tym zielsko różne też, ale bez mięska trudno mi i się najeść i funkcjonować, rozumiem okresy konieczne , wykluczające, kiedy jest to uzasadnione względami zdrowotnymi, ale tak cały czas pozbawiać się podstawowego budulca…kiedy organizm domaga się…a zczy to aż takie zdrowe? przodkowie zyjący długimi latami i w całkiem niezłej formie jakby nie patrzec żywili/zywią sie „wszystkożernie” w tym często jadali/jadaja sporo nabiału w tym mleka, mięso również, organizmy są różne ile jest przypadków palącyh, pijącycj , kiepsko żrących sędziwych osób…

    8. Aneta D Falkiewicz 19 listopada 2017 o 17:29

      Też potwierdzam z tym długim oknem <3 3 tygodnie i 4kg i spodnie rozmiar mniejsze 😀 od jutra wracam znowu <3

    9. Michał 19 listopada 2017 o 17:41

      Fajny art, ale ja z goła odmiennie i nie w temacie za co z góry przepraszam.
      Jeśli nie boisz się kontrowersji, weź proszę pod lupę dr. Jaśkowskiego
      https://www.youtube.com/watch?v=Np1rHVnaaeQ
      Co myślisz o jego zawieszeniu w prawie do wykonywania zawodu?

      1. grzegorzadam 19 listopada 2017 o 18:55

        Niemieccy nadzorcy zawiesili doktora z 40-letnim stażem, autora 80 prac naukowych.
        Co tu można dodać?

        1. Michał 19 listopada 2017 o 22:39

          Bardziej chodziło mi o osobny art poświęcony tego typu „zagraniom”.
          Nie oszukujmy się, im więcej będziemy sprawę nagłaśniać, tym lepiej.
          Sądzisz, że gdyby nie zainteresowanie mediów sprawą rodziców z Białogardu, to mieli by takie poparcie?
          Nie myślę, żeby tak było.
          Z tego co wyczytałem pod przytoczonym filmem, … ma być następny już w grudniu, nie wiem na ile to jest potwierdzone info.
          Jednak jeśli to zawieszenie nie zostanie zdjęte, a za nim pójdą inne, to aż strach pomyśleć co będzie dalej.

          1. grzegorzadam 20 listopada 2017 o 00:51

            Jednak jeśli to zawieszenie nie zostanie zdjęte, a za nim pójdą inne, to aż strach pomyśleć co będzie dalej.”

            Nie ma strachu, takich lekarzy jak na razie można policzyc na palcach…
            robią co chcą, bo to obudzenie społeczne to mit, choć są pozytywne iskry.
            Racja, trzeba i tak o tym mówić.

    10. Dolores 19 listopada 2017 o 18:55

      Pepsi znalazlam gdzieś przepis na koktajl spalający tkanke tłuszczową. To szło jakoś tak: groszek zielony, gruszka, plaster ananasa, olej kokosowy i woda. Jak myślisz, działa? Czy to raczej ściema?

      1. Pepsi Eliot 19 listopada 2017 o 20:40

        sprawdź 🙂

    11. Agiss 20 listopada 2017 o 05:04

      Jak zwykle cudny, wyczerpujący post? Trochę mi rozjaśnia sytuacje ☺

    12. MonaLu 20 listopada 2017 o 09:53

      A ja mam dwa pytanka, 1 głupsze od drugiego, czy raczej odwrotnie. 🙂
      1. Czemu interwały dla wyjadaczy biegania? W sensie wytrzymałościowym? A marszobiegi? 2 min. biegu/1 min odpoczynku? I czy trzeba ewoluować, czy można taki trening stosować regularnie, dla odmiany od codziennych marszów? Wczoraj się zagapiłam i przebiegłam 5 min raz, ale bylam w szoku! ;D
      2. A co z elementami zielonych roślin, które są białe? No bo taka brukselkę czy kalafior, to zjem raz, a w międzyczasie wypijam im wolnociśnięte liście i/lub głąby, też są bogate?
      Bosz, ale głupio, ale co tam, się naciapkałam, to wyślę, a nuż ktoś mnie oświeci… 🙂
      Looove

      1. Pepsi Eliot 20 listopada 2017 o 12:02

        interwały bardzo obciążają serce, nagle przechodzisz do maksymalnego tętna. Grać w piłkę nożną mogą tylko bardzo zdrowi ludzie, to są właśnie interwały. Przez jeden mecz tracą kilka kilogramów.

    13. efka 29 czerwca 2018 o 12:16

      Czy ktoś pomoże.. od czego zacząć? Jestem raczej szczupła, ale tłuszcz coraz bardziej odkłada mi się na brzuchu i coraz bardziej mi przeszkadza. Chciałabym zacząć ćwiczyć i wziąć się za siebie, ale… praca przynosi mi wiele stresu, doprowadziła mnie do nerwicy, przez co jestem chronicznie zmęczona i senna. Wracam z pracy i często idę na „krótką” drzemkę, która zawsze się przeciąga, a jak wstaje to jestem nie do życia. Kawy nie chcę pić, wolę się położyć, ale już nie wiem co gorsze. Jak sobie pomóc? Brakuje mi na wszystko czasu, bo albo jestem w pracy, albo śpię. Od czego zacząć, by pozbyć się tego tłuszczyku i poprawić swoje zdrowie? Może jakieś suple na początek, by się wzmocnić, a dopiero potem działać?

      1. Pepsi Eliot 29 czerwca 2018 o 12:24

        Efka zrób te badania https://www.pepsieliot.com/lista-podstawowych-badan-ktore-pomoga-ci-ruszyc-ze-skrzyzowania/, a przede wszystkim tarczycę i 25(OH)D. Na już oczyszczająca kuracja 4 szklanek https://www.pepsieliot.com/prosta-terapia-4-szklanek-czyli-codzienny-rytual-oczyszczania-ciala/, do śniadania 1 Greens & Fruits TiB https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/10-greens-fruits-90tabl-tib-5905344040000.html, a po śniadaniu 2 tabletki D3 +K2 TiB do ssania https://thisisbio.pl/witaminy-i-mineraly/70-vitamin-d3k2-90tabl-tib-5905344040154.html, na 5 dni przed badaniem 25(OH)D odstaw Greens& Fruits i D3+K2. Też po sniadaniu dołóż jeszcze 1 Omega 3 TiB, czekamy na dostawę, lada moment powinna być. Jeśli nie chcesz czekać, weź Hempo Protein This is BIO i dodawaj łyżkę stołową do 4 szklanki w kuracji 4 szklanek. Zacznij stosować post przerywany, póki co nie jedz kolacji i zacznij biegać.

        1. efka 3 lipca 2018 o 13:45

          Greens&Fruits i Omega 3 już mam, kończę pierwsze opakowania stąd mam pytanie jak długo to przyjmować? Do zauważenia poprawy w organizmie, czy zrobić jakąś przerwę, czy można to włączyć na stałe?

          1. Pepsi Eliot 3 lipca 2018 o 20:44

            Tak, po 3 miesięcznej kuracji Greens & Fruits robi się przerwę z 2 tygodnie, albo bierze co drugi, trzeci dzień. Chyba, że odporność jeszcze nie wzrosła. Omega 3, badaj fibrynogen, tórjglicerydy. Jak wszystko w normie, a Ty masz dobrą dietę, możesz robić sobie kuracje i przerwa, albo też brać co drugi, trzeci dzień.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *