Poczucie winy. Co zrobić, żeby męki wreszcie się skończyły? Jak sobie wybaczyć?
  • 44Autor:44

Poczucie winy. Co zrobić, żeby męki wreszcie się skończyły? Jak sobie wybaczyć?

Dodano: 25
cukier
cukier
... "Kochana, a co z tym, że w przeszłości zrobiło się coś nie tak, jak się powinno?" ... No właśnie, jak przeszła karma wpływa na Ciebie teraz? Kijowo słabo? Wiesz, że możesz poradzić z nią sobie, a nawet dzięki niej wzrosnąć?

Wszystko co wydarza się w Twoim życiu jest zdarzeniem karmicznym. Wypicie filiżanki kawy jest zdarzeniem karmicznym, wywoła skutek, będziesz go pamiętać, pojawi się pragnienie, a to zrodzi ponowne działanie. Jesteś świadomym, lub nieświadomym twórcą rzeczywistości. Zachęcam Cię do tego pierwszego.

Karma sprzyja ewolucji świadomości, i to wszystkich. To co Ci się przydarza może stać się stopniem do Twojego wzrastania, to zależy tylko od Ciebie, czyli od Twoich myśli. Owocem karmicznym zawsze jest szczęście i powodzenie, korzystaj świadomie z tej wiedzy.

Koment

A co jeśli cała nadzieja zamarła, jak na oparach, daleko się nie zajedzie. Jak już czuję, że przegrałam to wcielenie? Wyrzuty sumienia wżerają się i nie potrafię grać dobrze w tę grę? Tyle śmieci w salonie. I niby nie identyfikuję się ze wszystkimi złymi rzeczami, które narobiłam. Mówię, hej, to nie ja jestem zła, postępowanie było kiepskie, bo taka też była moja świadomość na tamten czas.

A medytacje, bieganie, książki i wykłady o duchowym rozwoju, joga, regularne życie, oddawanie się pasjom, kompensacje, uciekanie w używki, to wszystko chwilowe wspomagacze. Imprezki dołują jeszcze bardziej, a zdrowe rzeczy to taka rutyna z porcelany wśród szalejących zwierząt w zoo:((Da się uwolnić od poczucia winy i skutecznie wybaczyć sobie, aby ruszyć? Powoli przestaję w to wierzyć.

Owszem, trudno wybaczyć wrogowi, jeszcze trudniej przyjacielowi, bardzo bardzo trudno wybaczyć rodzicom, ale najtrudniej jest wybaczyć sobie.

Wybaczyć sobie, będąc istotą płochliwą, egzaltowaną na zewnątrz, czy do wewnątrz. Introwertycy potrafią zadręczać się równie ekspresyjnie jak rosyjska kochanka. Wybaczyć sobie jest bardzo trudno, bowiem poczucie winy, to jest potężny lęk przed karą. To jest od początku do końca robota ego, i bycie na jego łasce.

Oczywiście wybaczenie to podstawa człowieczeństwa, nawijał o tym Jezus, i każdy, kto liznął choć trochę duchowości będzie stawiał na wybaczenie. A wiesz jak jest naprawdę? Właśnie tak, nie ruszysz dalej bez wybaczenia.

Jak się wybacza?

Jeśli uparcie pozostaniesz sługą pańszczyźnianym własnego ego, będzie klops. Najpierw uświadom sobie jedno, i to dość pomaga, że wybaczenie nie oznacza uznanie swoich czynów, i tego co się wydarzyło za ok. Wybaczenie nie oznacza, że powiesz o tamtym, że luz, że widocznie tak musiało być, że byłaś taka, czy śmaka.

Wybaczenie, to forma zlitowania się nad sobą, współczucia sobie, okazania sobie miłości.

Było tak, zrobiłaś to, a teraz nie potrafisz sobie wybaczyć, bo myślisz, że jak to zrobisz, to zaakceptujesz to, co się stało. Tymczasem Ty masz tylko przyjąć rzecz do wiadomości, i okazać sobie współczucie, bowiem nie możesz już tego zmienić. To jest właśnie wybaczenie sobie i innym ludziom, to jest głęboko empatyczne, i oznacza, że potrafisz siebie kochać i dzięki temu będziesz mogła kochać innych.

Najpierw widzisz co się stało, a więc bierzesz odpowiedzialność. Potem pojawiają się wyrzuty sumienia. Pojawia się wstyd, jedna z najniższych wibracji. Następnie starasz się naprawić swój błąd, jeśli możesz. Jeśli nie możesz pojawia się mordęga. I teraz jest czas, nie na umniejszanie tego co się wydarzyło, nie na szukanie usprawiedliwień, ale na współczucie, i poprzez współczucie, miłość do siebie, następuje odnowienie.

Bez wybaczenia sobie nie pójdziesz dalej.

Wybaczenie sobie, to jest okazanie sobie miłości. Abyś mogła kochać innych i wybaczać wszystkim.

Swoją drogą nie umiemy grać w życie. Logujemy się z nadzieją na coś fajnego i znowu dominuje w nas lęk, dajemy sobie nałożyć programy matriksu, włada nami potężny opór. A mogłoby być tak pięknie, jak u zwierząt pędzących przez sawannę, czy ktoś myśli o lwie, a czy lew myśli, że błądzi? Wszystko jest oczywiste i zatopione w pięknie przyrody.

A tu wieżowce, kiła, paskudne wsie naśladujące pustakiem miasto, nowoczesne domy z balkonami ze szkła bez pochwytów, nie do życia, w Max flizie dzisiaj już zero naturalnego kamienia, tylko spieki, gresy i syf z nadrukiem, nie ma drzwi drewnianych, meble cuchną, podłogi niby z drewna, a wyglądają jak panele, znika rzeczywistość Ziemi, pojawia się syfilizm (neologizm).

Nie pozostaje nic innego, jak tylko rozpocząć grę wirtualną, żeby to wszystko się odrodziło, żeby wspomóc Ziemię. Ewolucja świadomości jest nam niezbędna. Masz tutaj tyle do roboty, a Ty siedzisz w jakimś koszmarze z przeszłości i nie przydajesz się w teraz.

Zadaj sobie pytanie, "jak mogę spożytkować moje doświadczenie dla dobra mnie i bliźnich?" Zadając to pytanie poszukujesz ziarna sposobności, a następnie łączysz to ziarno ze swoim celem. To pozwala Ci przemienić karmę i nadać jej nowy wyraz. Twój wielki sukces, w tym finansowy możesz zawdzięczać tej właśnie karmie.

Pokochaj siebie i w końcu zejdź z tego tematu i zajmij się Ziemią. Rób kasę i kup sobie pierwsza we wsi meble z prawdziwego drewna, kupuj piękno, wytwarzaj piękno, zbuduj dom z księżycowego drewna i marmuru, kochaj siebie i nas kochaj wszystkich.

Potrzebujemy Cię.

love

-
 25

Czytaj także