Ciekawe co przebudzony doradziłby w kwestii, jak zarobić pierwszy milion?
  • 44Autor:44

Ciekawe co przebudzony doradziłby w kwestii, jak zarobić pierwszy milion?

Dodano: 18
harley
harley
Często się zastanawiam, co mnie blokuje? Naprawdę nie potrafię z tego wyjść. Robię małe kroki, ulepszam, jestem zdyscyplinowana, ale jednak ciągle kręcę się w kółko na tym skrzyżowaniu...

Czyli czego jeszcze nie wiesz, żebyś nie mogła ruszyć?

Wyobraź sobie, że możesz spotkać Buddę, albo Jezusa, bo właśnie żyjesz w tym samym czasie, gdy któryś z nich chodzi po ziemi, wiesz o czym mówi, wiesz co robi, a jednak spływa to po Tobie, jak po kaczce. Czepiasz się życiorysu.

Przyjechał na wykład do Mangha (takie coś falujące, designerskie w Krakowie nad rzeką Wisła) Tom Campbell, fizyk kwantowy, człowiek przebudzony, opowiadał, dowodził, ale komentarzy ohydnych było ogrom. Chociaż jestem pewna (moją pewnością, nie uzurpuję sobie żadnych praw, aby mówić naszą), że właśnie jest tak, jak mówi, rzeczywistość jest wirtualna, a świadomość nieśmiertelna. Był to wywód logiczny, klarowny, z wieloma przykładami OOBE, czyli wychodzenia z ciała etc. Był też nienachalny, taktowny, elegancki, niezaczepny. Wzbudził nienawiść, być może z powodu niezrozumienia, no dobra, imbecylizmu.

Religia została tak przemyślanie opakowana, żeby trafiała do jak największej ilości ludzi sprzed telewizora z Netflixem w środku. Wypijana z mlekiem matki, nie budzi wątpliwości, aksjomatom się w zęby nie zagląda, dogmatom się nie przygląda z podniesioną brwią (jedną). Ten sam Jezus bez opakowania spotkany dzisiaj, zostałby wyśmiany.

Chcąc być akceptowanym przez idiotów, musisz zachowywać się według ich zwyczajów. Gdy zachowujesz się inaczej, będziesz potępiany.

Małe dziecko musi zachowywać się tak, jak mu każą dorośli. Najczęściej musi słuchać idiotów, którzy mało, zgoła nic, nie kumają. Którzy spotkawszy na swojej drodze Jezusa, nawet tego nie zauważą, a jak już, to go oczernią, ocenią, na końcu wycenią.

Każde bez wyjątku dziecko stara się być twórcze, ale my mu na to nie pozwalamy. Natychmiast zaczynamy go uczyć w jaki sposób należy postępować. Chociaż jeszcze wczoraj nie rozpoznaliśmy Jezusa, pomimo, że go spotkaliśmy. Dziecko po pewnym czasie staje się robotem, a im częściej powtarza to, co mu wmawiamy, tym staje się bieglejsze. I tym większe zdobywa poważanie.

Szkodnictwo, oops, szkolnictwo polega na tym, żeby powstrzymać u dziecka rozwój prawej półkuli mózgowej odpowiedzialnej za miłość, poezję, kreację, ale też łażenie bez skarpetków i odważenie się na spanie pod łóżkiem, czyli buntowniczość. I jak najbardziej ożywić lewą półkulę odpowiedzialną za rozumowanie, logikę, matematykę. Ta półkula odpowiada za kalkulację, spryt, dyscyplinę i porządek.

Udaje się to mniej więcej u większości dzieci między 7, a 14 rokiem życia. Dziecko przestaje być dzikie, staje się obywatelem. Wtedy właśnie dziecko w Tobie zostaje zniszczone.

Dziecko następnie bierze narko z tego samego powodu co dorośli, bowiem narko sprawiają, że zachodzi zmiana wymiany energii w mózgu. Narko odblokowują zabitą dechami prawą półkulę, co sprawia radość, jednocześnie pozwalają tłumić emocje strachu. Alkohol i seks w wielu przypadkach, też ma tłumić negatywne emocje.

W rzeczywistości, to prawa półkula jest celem, a lewa tylko drogą do niego. Pokazując sobie każdego dnia trochę lepszą wersję siebie, idziesz własną drogą kreacji. To nie jest proste, ale bardzo oczyszczające, daje poczucie bycia w miejscu, gdzie dzisiaj powinnaś być, w drodze, w kroku, do celu, o którym nie musisz teraz myśleć, bo liczy się ten krok, który akurat stawiasz.

Koment

Ja jestem mistrzynią w czytaniu i słuchaniu o działaniu, uwielbiam czytanie, słuchanie mądrych ludzi i codziennie budzę się z tym uczuciem, że powinnam ruszyć ze skrzyżowania, a nie ruszam. Jestem tez mistrzynią w działalności, wieczorem padam do łóżka po dniu, w którym bardzo rzadko siedzę, zawsze coś"robię": sprzatanie, ogród, nauka/zabawa z dziećmi i tysiąc innych rzeczy na liście. Często się zastanawiam, co mnie blokuje? Ego to dla mnie pojęcie bardzo abstrakcyjne i nie do końca wierzę, że jest złe. To chyba strach, który Ty pewnie nazwiesz ego. Ja naprawdę nie potrafię z tego wyjść. Robię małe kroki, ulepszam, jestem zdyscyplinowana, ale jednak ciągle się kręcę w kółko na tym skrzyżowaniu...

Ego nie jest ani dobre, ani złe, to opór i diabeł, jak widać nic złego:D, czyli zawór bezpieczeństwa, który otwiera się byle kiedy. To trochę idiota z pałą, jadący na mecz w szaliku.

Chcąc odrzucić ego marzysz, aby odrzucić za jednym zamachem wszystkie problemy i frustracje. Zgodnie z zasadą, że chcąc mieć kłopoty należy karmić swoje ego, bo za tym idzie wieczny smutek i kłopoty. Ale to nie jest takie proste, może dla mnicha, nie dla Ciebie, nie po to tutaj się zalogowałaś.

Ja mam plan, by w następnym wcieleniu być facetem jeżdżącym na motorze. Broń Boże mnichem, ale oderwać się od Wyższego Systemu Świadomości (nazwijmy go Bogiem) jako jednostka świadomości obdarzona wolną wolą, zalogować się w dziecku, z którego zrobię mocnego mężczyznę, w miejscu, gdzie są piękne motory, długie, niskie, szybkie i czarne, kupić jeden i sobie jeździć w imię budzenia się ze snu. A potem zsiadać z motoru i kłaść się na łące i budzić innych. Dzielić się radością istnienia.

Jaki Ty masz plan?

Nie trzeba chodzić do szkoły, aby nauczyć się kreatywności. Jednak radzę Ci rozwijać swoją inteligencję, abyś mogła więcej zrozumieć. Ale to nie było do Ciebie, autorki komenta, Ty masz inteligencji aż nadto, do Ciebie mam takie pytanie:

Czego jeszcze nie wiesz, żebyś nie mogła ruszyć?

love

44

 18
  • Goethe   IP
    ciezko mi ostatnio. nie wiem, czego chce. kariera czy spokojne zycie? czuje ucisk na klatce, jak mysle o pracy o tym, ze powinnam wiecej wiecej wiecej! Zawsze lubilam sie rozwijac, lubilam sie uczyc, chcialam byc super dobra we wszystkim, czego sie dotkne. Nie umialam nauczyc sie na 3 - umialam dostac albo 5 albo 1. Musialam zjesc cala wiedze, zrozumiec wszystko, albo nic!
    teraz zyje w strachu - w pracy reguly sa zupelnie inne niz w szkole, wiedza spada w rankingu daleko za polityka, za glupstwami. Starania nie sa doceniane, wiec pojawia sie mysl - a moze aby odniesc sukces trzeba tyrac po nocach? Moze trzeba urodzic sie geniuszem? pozniej przychodza mysli, ze powinnam sie poddac - zostawic to zycie zawodowe gdzies daleko w tyle, wyprowadzic sie na wies i sprzedawac kartofle, ale wtedy wpada mysl - no wiesz ty co? tak sie poddasz? po tych wszystkich latach starania, nauki, wszystko na nic?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Keyyt   IP
      Fajne jest to, że będąc kobietą mogę sobie być taką "zimną" i niezależną już teraz, ale z sercem po właściwej stronie. Wszystkiego dobrego nam wszystkim. Na motur też bym siedła, ale najpierw samochód do opanowania. I spotkałam kogoś z kim się wspieramy w swoich zamysłach na doświadczanie tutaj. Fajooowooo. Trzeba sobie tylko pozwolić na swoje, niechby zdawało się nie do zrobienia na chwilę obecna, bo przyjdzie ta chwila, że wyjdzie
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Marysia   IP
        Pepsi, wiem, ze nie jesteś ginekologiem, ale może będziesz wiedziała co to? Kilka miesięcy temu, mimo późnego wieku (26 lat) podjęłam współżycie, niestety nie za bardzo się da to robić, gdyż zawsze odczuwam rozrywający ból, mimo, ze już dawno jest po defloracji. Ostatnio wzięłam lusterko i popatrzyłam sobie 'tam' i zauwazylam, ze mam tak jakby taką narośl łącząca lewą stronę kawałka błony dziewiczej z górną ściana pochwy, która właśnie uniemożliwia rozciągnięcie się wejścia przy wprowadzeniu członka do pochwy. Czy wiesz co to może być? Przeszukałam polski i angielski internet - nic nie mogłam znaleźć. Nie mogę narazie się wybrać przez pandemię do ginekologa, gdyż mieszkam na wsi i jakikolwiek szpital jest hen daleko, pójdę dopiero prawdopodobnie za miesiąc, natomiast nie mogę spać od jakiegos czasu nocami, gdyż cały czas mysle co to może być i czy będę bezpłodna.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Joanna Anna  
          Dzis usiade w ciszy i pede sie zastanawiac nad pytaniem, moze przyjdzie jakas odpowiedz. Tobie z calego serca dziekuje. LOVE
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Juju o   IP
            Apropo tego szkodnictwa. Moje dziecko poszło właśnie do zerówki po 6-ciu latach dzikiego życia-pole, zwierzęta, ogród, las. Nie podoba mu się tam. Mówi że się męczy. Po 4 dniach zachorował. No i co?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także