Prawo karmy, czyli 3 sposoby radzenia sobie z długami i poczuciem winy
  • 44Autor:44

Prawo karmy, czyli 3 sposoby radzenia sobie z długami i poczuciem winy

Dodano: 22
pani
pani / Źródło: Pixabay
Wszystko, co wydarza się w Twoim życiu, jest zdarzeniem karmicznym, ponieważ karma to związek przyczynowo skutkowy. Karma jest git, sprzyja ewolucji świadomości, i to każdego z nas.

Wypijesz filiżankę kawy i jest to zdarzenie karmiczne, wywoła jakiś skutek. Będziesz go pamiętać. Gdy w kawie będzie kofeina, ciało utraci magnez, i inne elektrolity, pojawi się więc pragnienie, a to zrodzi ponowne działanie. Teraz wypijesz multiwitaminę. Jesteś świadomą, lub nieświadomą twórczynią rzeczywistości.

Wyższy system świadomości, raczej zachęcałby Cię do tego pierwszego, tyle, że masz absolutnie wolną wolę. To, co się Tobie przydarza może stać się stopniem w Twojej przemianie, to zależy tylko od Ciebie.

Ostatecznym owocem karmicznym zawsze jest szczęście i powodzenie, dlatego korzystaj świadomie z tej wiedzy. Karma jest elementem 7 praw sukcesu. Przynajmniej według Deepaka Chopra.

Koment

Kochana, a z tym, że w przeszłości zrobiło się coś nie tak, jak się powinno?
Moim największym bólem d* w życiu jest to, że bywam słaba, że daję się manipulować, czego później żałuję. Żałuję, że odstąpiłam od swoich reguł, zasad. Jak pozbyć się wyrzutów sumienia, a umocnić się i ruszyć dalej?

Wszyscy w przeszłości zrobili coś, co oceniają słabo, myślą, że nie powinni byli. Poczucie winy to według Vadima Zelanda lęk przed karą. Można przestać się bać kary, albo postępować tak, żeby nie mieć poczucia winy. Łatwo powiedzieć, szczególnie, że ludzie są w stanie wmówić sobie winę, żeby tylko żyć w strachu.

Strach jest czymś tak znajomym i oswojonym, że są w stanie jak najszybciej pozbawić się gotówki, aby tylko znaleźć się w swojej strefie komfortu, bez pieniędzy i ze strachem, że są w braku.

Przebudzenie oznacza brak cierpienia

Pozbywanie się lęku, to tak naprawdę Twoja świadoma misja, po to tutaj jesteś, aby nauczyć się w końcu żyć bez cierpienia. Przebudzenie oznacza brak cierpienia. Każdy krok ze skrzyżowania oznacza trochę mniej cierpienia.

Ludzi najłatwiej manipuluje się lękiem. Nie da się manipulować miłością. Można jedynie manipulować lękiem o utratę miłości.

Lęk podwyższa entropię, dodaje chaosu wszystkim, ćwiczenie odwagi jest fundamentem budowli, którą chcesz postawić.

Wszyscy powinniśmy od tego zacząć, gdyż po drugiej stronie lęku są wibracje miłości.

Rozdrażnia mnie już tylko samo powtarzanie tego w kółko, dlaczego lęk, frytki, i seriale w Netflix są takie oczywiste i nie trzeba się w ogóle starać? A brak lęku, bezwarunkowa miłość, jarmuż, kelp i trening ciała i ducha są tak kijowo namagnesowane? Nie przyciągają.

Człowiek obok uświadamia Ci kim jesteś Ty 

Wszystko wokół Ciebie to wynik Twojego widzenia świata. Czy Ci się podoba, czy nie, wszystko wokół Ciebie jest Twoim dziełem, rezultatem wypadkowej myśli w przeszłości. Istnieje bardzo ciekawy mechanizm, że powinnością wszechświata jest pomóc Ci w dokonywaniu spontanicznie właściwych wyborów. I to zupełnie nie kłóci się z tym, że to Ty sama sobie pomagasz.

Żyjąc świadomie spostrzeżesz wiele wahadeł, które usiłują Cię wyhaczyć, zwabić na swoją stronę, zmanipulować, a następnie wykorzystać jako swojego poplecznika, karmiąc się Twoimi emocjami strachu, czy poczucia winy, albo ekscytacją na przykład wygranej w kasynie.

Poczucie winy to najniższe wibracje według Hawkinsa

Wszystko wokół Ciebie jest rezultatem decyzji, którą podjęłaś w przeszłości. Gdybym Cię teraz uraziła najprawdopodobniej postanowiłabyś poczuć się urażoną. Gdybym powiedziała komplement mogłabyś zadecydować, że poczujesz się zadowolona. Czyli pomimo, że wydaje Ci się, że podejmujesz samodzielne decyzje, poddajesz się odruchom warunkowym, niczym pies Pawłowa, który ślinił się na dźwięk dzwonka, zapowiadającego ucztę.

Gdy przyjrzysz się z boku (uważność) swoim wyborom w chwili ich dokonywania, to właśnie dokładnie w tym momencie przenosisz cały proces z nieświadomości w sferę świadomości.

Przed jakimkolwiek dokonywaniem wyboru, zadaj sobie dwa banalne pytania:

  1. "Jakie będą tego konsekwencje?" i serce natychmiast Ci odpowie.
  2. "Czy wybór ten przyniesie szczęście mnie i ludziom z mojego otoczenia?"

Większość ludzi sądzi, że serce jest łzawo sentymentalne. To nieprawda, serce po prostu zna odpowiedź, kierując się intuicją podłączoną do komputera wszechświata, pola czystych możliwości. Poczekaj chwilę i skup się na niuansach, poczujesz to.

Możesz używać prawa karmy do zapewnienia sobie bogactwa, pieniędzy i uruchomienia dopływu wszelkiego dobra, kiedy tylko tego zapragniesz. Ale najpierw musisz być świadoma, że Twoja przyszłość powstaje z wcześniejszych decyzji i myśli. Jeśli od tej chwili stale będziesz dokonywała wyborów świadomie, to skorzystasz w pełni z prawa karmy.

Żeby osiągnąć cel, musisz go sprecyzować, żeby być w drodze, musisz na nią wejść, żeby otrzymać to, czego chcesz, musisz wypuścić w eter jednoznaczne intencje etc.

3 sposoby radzenia sobie z karmą

... "Kochana, a z tym, że w przeszłości zrobiło się coś nie tak, jak się powinno?"...

No właśnie, a jak przeszła karma wpływa na Ciebie teraz? 3 sposoby.

1. Długi, w tym karmiczne, się płaci

Większość ludzi, oczywiście nieświadomie, decyduje się na spłacenie długu karmicznego.

Taka może być również Twoja decyzja. Niekiedy spłata tych długów wymaga wielkiego cierpienia, jednak według prawa karmy, żaden dług we wszechświecie nie może zostać niespłacony. Wszystko jest nieprzerwaną wymianą energii wysyłanej i powracającej.

2. Przemiana karmy w coś bardziej ten teges

Drugim sposobem jest transmutacja, czyli przemiana karmy w bardziej pożądane doświadczenie. To bardzo ciekawy proces, który polega na zadawaniu pytań:

  • Czego mogę się nauczyć z tego, co mnie spotkało?
  • Dlaczego to mi się przytrafia i co wszechświat, czyli ja sama chcę sobie powiedzieć?
  • Jak mogę spożytkować moje doświadczenie dla dobra mnie i innych ludzi i stworzeń?

Zadając to pytanie poszukujesz ziarna sposobności, a następnie łączysz to ziarno ze swoim celem. Nie przegapiaj okazji, żyj uważnie. To pozwala Ci przemienić karmę i nadać jej nowy wyraz. Wówczas Twój wielki sukces, w tym finansowy możesz zawdzięczać karmie.

Na przykład łamiesz nogę, a jesteś czynnym sportowcem, to może być znak od wszechświata, że przeginasz z ciałem, możesz w trakcie rekonwalescencji napisać poczytną książkę o bezpiecznym uprawianiu sportu, albo zaprojektować but, który trzyma nogę w ryzach i w ten sposób spłacić dług karmiczny, przekuwając przykre wydarzenie w pomyślne, które być może przyniesie Ci bogactwo i radość.

Osobiście wykorzystałam całkiem przypadkowo ten sposób na stworzenie bloga podczas traumatycznych przeżyć w tym czasie. Pisanie odrywało moje myśli od dołujących wydarzeń, a z czasem mały blog, do którego zaglądało 30 osób urósł bardzo i stał się moją pracą i wielką pasją.

3. Medytacja, czyli pranie koszuli w strumieniu

Trzeci sposób radzenia sobie z karmą jest trudny dla nas uśpionych, bowiem polega na ciągłe wchodzenie w lukę pomiędzy myślami. Przypomina to pranie brudnej koszuli w strumieniu. Po każdym praniu znika kilka plam. Ponawiasz tę czynność i za każdym razem koszula robi się coraz bardziej czysta.

Spłukujesz, czyli wymywasz ziarna karmiczne ile razy doświadczasz Jaźni, bo tak właśnie nazywa się stan głębszej medytacji, tego coraz dłuższego odstępu pomiędzy myślami.

love
44

Źródło:
"Siedem duchowych praw sukcesu" Deepak Chopra

-
 22

Czytaj także