Czuję się nieszczęśliwa, niekochana, mam lęki. Chciałabym wkroczyć w tę duchowość, ale nie wiem jak ...
  • 44Autor:44

Czuję się nieszczęśliwa, niekochana, mam lęki. Chciałabym wkroczyć w tę duchowość, ale nie wiem jak...

Dodano: 14
miś
miś
Przestań być fabularzystką, skończ też z rimejkiem. Tamto było, a to jeszcze nie nastąpiło. Zamień się w stary aparat fotograficzny z otwartą przesłoną, który rejestruje to, co się dzieje teraz. I bez jednego komentarza.

Narzekasz na ego, ale to ego przyczyniło się do szybszej ewolucji świadomości. Ego podcina skrzydła, ale skrzydła wyrastają dzięki niemu. Wiecznie głodne wiedzy, zabawy, odpowiedzi na tysiące pytań, głupich i mądrych, ego łaknące plotek, porównań, wyścigów, rywalizacji. Ego to ogromny doping, nawet fakt, że mnich chce się koniecznie pozbyć ego, stać się najświętszy, to też sprawka ego. Ego to diabeł wcielony, ale też para-anioł wybawiciel od zastania, nudy, zasiedzenia na laurach.

Zwierzęta nie mają ego, chociaż posiadają indywidualną osobowość, temperament i charakter

W zależności od poziomu inteligencji, mają również wolną wolę, mogą dokonywać jakichś tam wyborów, jednak i one obdarzone są świadomością i sobie powoli ewoluują. Jednostki świadomości pozyskują swoją jakość na drodze doświadczania awatarów w grze, do których są zalogowane. Nasza gra jest doskonała, jest w niej taki bezmiar cierpienia, że starczy dla każdego uśpionego, aby ujawnił w końcu jakość swojej świadomości i ewoluował.

Ewolucję świadomości dobrze tłumaczy Dan Brown w swoim entym bestsellerze Origin, czyli Początek. Książki tego autora magnetyzują i niepokoją, bowiem gdzieś tam w środku czujesz, że to nie jest jedynie beletrystyka. I słusznie, konsultantem Browna jeśli chodzi o Początek, był fizyk kwantowy i ekstrasens, ekspert od OOBE, Tom Campbell, którego pełno jest na blogasie, bo wszystko o czym mówi (w My Big TOE) okazuje się być również moją prawdą.

Gdyby świadomość, która była już człowiekiem zalogowała się do zwierzęcia, trudno byłoby mówić o ewolucji, gdyż wybory jakich może dokonywać zwierzę są bardzo ograniczone. Byłoby nudno i nierozwojowo. Gdyby zalogowała się do bardzo wysokiej klasy komputera, coś jak belgijska Bestia, to już inna sprawa.

Jednak instynkt to nasza przeszłość, to nasza zwierzęcość. Intelekt jest dużo młodszy od instynktu, to mowa naszego umysłu, bardzo omylna. Podatna na programy (przekonania) własne i cudze. Z kolei intuicja, która jest absolutnie nieomylną mową duszy (jednostki świadomości obdarzonej wolną wolą) kij z tym, skoro mówi tak cicho i tak sepleni, że prawie nikt jej nie słyszy. Jak już, to przede wszystkim my, kobiety.

Koment

Wiem, wiem, to pytanie pada pewnie często, ale mam bałagan w głowie i nie wiem OD CZEGO ZACZĄĆ? Czuję się nieszczęśliwa, niekochana, mam lęki itp. Chciałabym wkroczyć w tę duchowość (bo w nią wierzę), ale nie wiem jak zacząć? Jakiś diabeł siedzi mi na ramieniu i podszeptuje czarne scenariusze, które powodują kolejne i kolejne lęki.

Boję się być sama, a z drugiej strony nikt nie rozumie, co przeżywam. Może gdzieś tego uczą? Tak sobie myślę, że sporo jest chyba takich osób jak ja, może byśmy się gdzieś spotykali? Trochę mnie chyba ponosi ale właśnie mi się zamarzyło, żebyśmy się wszyscy spotkali...

Nie słyszysz intuicji z powodu mowy umysłu, czyli fałszywej Ty, czyli Twojego ego, . Z drugiej strony właśnie ego skłoniło Cię do zadania pytania: nie wiem OD CZEGO ZACZĄĆ?

Ale my chcemy się opierać na intelekcie, jaramy się głównie nim, mówimy, jakie nasze dziecko jest very mądre (mały geniusz), bo ma szóstki, bośmy mu szybko zabrali relaks, zabawę, kreację, rzeźbienie w ekskrementach i inne. Z drugiej strony, chcemy, aby dziecko potrafiło być szczęśliwe, żeby nie cierpiało jak my.

Całe ego, całe ono, dualizm i ambiwalencja

Chcesz wkroczyć w duchowość, bo ją sobie wyidealizowałaś, jako coś znienacka doskonałego, że gdzieś jest początek nitki do kłębka. Ale Ty już w tym jesteś, Ty już jesteś po nitce. Każde Twoje działanie, że nie czujesz żadnego cierpienia, że zamieniasz się w czynność, którą wykonujesz, że uważność jest wszystkim, już wprowadza Cię we własną drogę, w stan budzenia się.

Biegając, szyjąc, pisząc, tworząc cokolwiek wchodzisz w stan takiej uważności, że zamieniasz się w tę czynność i cierpienie znika.

Gdy znika cierpienie w wyniku działania, albo niemyślenia, ale NIE w wyniku tłumienia emocji psychotropem, alko, narko, blantem, seksem, pornografią, obżeraniem się, netflixem, serialem, fastfoodem, a więc gdy znika cierpienie, natychmiast wchodzisz w wyższe wibracje. Już tam jesteś. I wcale nie musisz wiedzieć co się z Tobą dzieje, nie musisz nazywać tego stanu kontaktem ze świadomością, po prostu jest jak jest. Wzrastasz.

Nie myśl więc o duszy i diabłach na ramieniu (a'propos to też Twoje ego) przebudzeniu, świadomości, nie przymuszaj się do niczego, zrób sobie teraz zielonej herbaty, usiądź wygodnie i postaraj się coś skumać.

Opowiem Ci historię z całkiem innej dziedziny, bo zawsze chodzi o to samo. Opowiem Ci o yyy... biznesie

Ludzie są przywiązani do swojego intelektu, dlatego bardzo przeceniają ideę. Ktoś wpada na pomysł i sądzi, że to najważniejszy punkt na drodze do zrobienia biznesu. Ba, chce sprzedawać idęę za miliony. Inwestor tylko puknie się w czoło. On wie, że od idei do dobrego biznesowego produktu jest ogromna droga, zwana DeKaC, determinacja, konsekwencja i cierpliwość. A więc wcale nie nowatorska idea, pomysłów jest cała masa, ale liczy się konsekwencja w ich realizacji.

Liczy się bycie w drodze, liczy się ruszenie ze skrzyżowania, czyli takie działanie, które wciągnie Cię na tyle, że przestaniesz natenczas cierpieć. Na tym, polega zerowanie się, chodzi o zerowanie od cierpienia. Nie musisz wpadać w euforię, wystarczy świadomie nie cierpieć, po czym podświadomość, która przyzwyczaja sie, uczy się, że nie czuje cierpienia stwarza taką właśnie rzeczywitość i jest coraz mniej cierpienia i mniej cierpienia. A potem przychodzi stan błogi.

Ale póki co, jesteśmy przy pomysłach, a innowacyjność pomysłu nie jest taka ważna, o wiele istotniejsza jest Twoja indywidualna droga, piętno Twojej wyjątkowości w drodze.

Dlatego zarabianie jest takie proste dla ludzi, którzy są w drodze, którzy ulepszają swoim indywidualnym podejściem każdą ideę (w tym cudze). Przed Facebookiem były już portale społecznościowe, działały też wyszukiwarki przed pojawieniem się Google. Steve Jobs też nie wynalazł kamienia filozoficznego. A więc sukcesywny biznes jest dla tych, którzy w razie czego owszem zmienią kurs, ale podążając nadal z tym samym entuzjazmem. Ego jest wiecznie niezadowolone i zawsze nas popędza, ponieważ w byciu teraz, ego znika. I to jest ten paradoks, ego Twój diabeł i para-anioł.

Jeśli potrafisz podchodzić z takim samym entuzjazmem do wykonywania czynności, które wciąż nie zakończyły się sukcesem po raz setny, masz szansę zbudować wielki biznes. Ponieważ Twoją pasją jest bycie w drodze. Nie musisz wpaść na żaden pomysł, możesz powielić cudzą ideę, tyle, że odciśniesz na niej piętno własnej indywidualności i konsekwencji. Komputer będący sztuczną inteligencją właśnie tak podchodzi do problemów. Rozwiązuje ten sam z minimalną tysięczną korektą z takim samym entuzjazmem, czyli na luzie. Lewą nogą do lusterka.

... "czuję się nieszczęśliwa, niekochana, mam lęki itp"...

Dobra, tak się czujesz, ale to nie jest obiektywna prawda. Nie jesteś ani nieszczęśliwa, ani niekochana, ani się nie boisz, ale kij z tym. Tak Ci się wydaje, bo utknęłaś na skrzyżowaniu i grasz w matrixową grę. Nie walcz ze sobą, po prostu zaakceptuj, że takie emocje Tobą rządzą i teraz zacznij coś zmieniać. Jeden kroczek, wysprzątam mieszkanie, szafę, pawlacz, zrobię wysiłek, i dam mu się całkowicie pochłonąć.

Przestań być fabularzystką, skończ też z rimejkiem. Tamto było, a to jeszcze nie nastąpiło.

Zamień się w stary aparat fotograficzny z otwartą przesłoną, który rejestruje to, co się dzieje teraz, bez jednego komentarza. Bez jakiejkolwiek oceny. Po prostu jest jak jest. Przejdź pewien odcinek drogi mówiąc wszystkiemu co Cię napotka tak. TAK. Nie oceniaj, nie porównuj się, nie komentuj, po prostu patrz. Patrz na swój lęk. On tego nie lubi, bo wie, że jest irracjonalny, wie że wynika z programu ego. Wszystko zacznie się zmieniać.

Bądź konsekwentna, jak ludzie robiący dobry biznes, a z pewnością osiągniesz cel.

Nie zrażaj się "porażkami", zaakceptuj kolejne wpadki, dzięki temu wzrastasz. Świnia, krokodyl, mrówka mają o wiele mniejsze szanse, póki co, co nie znaczy, że to źle. Gdy nadejdzie strach nie identyfikuj się z nim. Zrób mu beznamiętnie, na tyle, na ile potrafisz, focię. Przebudzenie (póki co) wydarza się bardzo niewielkiej garstce ludzi, Budda, Jezus, może Sokrates, może Tolle, ale w drodze może być każdy. Bycie w drodze jest epickie (dawne zajebiste). Bylebyś tylko nie przytłaczała się myśleniem o celu, wystarczy, że wiesz dokąd zmierzasz.

Twoja świadomość, iskra Boga w Tobie, fragment wyższego systemu świadomości (synonimy), może mieć dla Ciebie w zanadrzu o wiele fajniejsze cele, na które byś teraz nawet nie wpadła, lub nie ośmieliła się marzyć. Postaw na bycie w drodze.

Droga jest pięknem samym w sobie. Będąc w kroku, w drodze możesz osiągać całkiem przypadkowo wiele pośrednich celów, nauczyć się zarządzać energią pieniądza, wzmocnić zdrowie swojego ciała, podzielić się ze światem energią serca, przyjąć masę energii i z powrotem ją oddać, w pięknym cyklu prawa zachowania energii.

W drodze stajesz się coraz niższą entropią. Wzrastasz, a my wszyscy razem z Tobą.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że kompletnie wszystko jest po Twojej stronie. Możesz to zrobić przebywając w środowisku niskowibracyjnym, możesz zacząć na prowincji, na zadupiu zadupia, możesz zacząć w centrum handlowym big city life. Będąc w dupie, czy na szczycie, to nie ma znaczenia.

Einstein powiedział, że gdy robisz wciąż to samo, będziesz miała stale ten sam efekt:)

Do ruszenia ze skrzyżowania, potrzebna jesteś tylko Ty

Moim zdaniem już to zrobiłaś, wyruszyłaś w drogę.

A tak naprawdę nikomu nie jest potrzebny żaden guru, ani nauczyciel. Jednak dobre słowo jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

A więc lofki i daswidania.
44

 14
  • Paulina87  
    teraz już docierają powiadomienia jak ktoś skomentuje Twojego komecia - super to jest
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Przemko :-)  
      Cooo...? Jak to?? Nie jest nam potrzebny żaden guru? Choćby żeby nawet poplotkować przy kawie i ciasteczkach?
      O rany! Co ja jejku piszę? Pepsi? Przez sekundę wyobraziłem sobie, że jestem bez guru i co ja piszę? Widzisz co ja piszę ... ?!
      O ja nieszczęśliwy ... !!!
      ;)

      Pepsi!
      Może nie jest nikomu potrzebny żaden guru ale Ty pisz dla nas! Pisz :)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • martazal1  
        Pepsi, w marcu robiłam morfologię dla mojej córki lat 9. Pani dr stwierdziła, że wyniki są trochę słabe i dała preparat z żelazem - niestety nie mam tych wyników, a preparatu nie podałam. Podawałam jej przez ten czas na zmianę dwie tab. kids vitka lub greensa i fruitsa połowę tabletki, dwie chlorelli, spirulinę jedną, D3k2 pod język, omegę brała też systematycznie. Do szejków wrzucam baobab, białko grochu i acai (wszystkie suple Twoje). Nie je żadnych kiszonek niestety. Je dużo kasz, gryczanej i jaglanej, komosę, płatki owsiane, owoce, warzywa, jaja, krewetki raz w tygodniu i ryby (okoń, szczupak, leszcz, lin, halibut). Je bardzo mało mięsa (raz może na dwa tygodnie), ale zupy warzywne ma gotowane na drobiu. Nie je nabiału, glutenu. Wczoraj ponownie zrobiliśmy morfologię (było to zaraz po lekkiej infekcji - kilkudniowy katar i na tym się skończyło) i bardzo Cię proszę o rzucenie okiem.
        Nazwa parametru Wynik Jedn. Wart. ref.
        OB 13 mm po 1h 0-15

        CRP - ilosciowo 0.1 mg/l 0.1-2.8

        Leukocyty 6.78 tys/ul 4.00-12.00
        Erytrocyty 4.31 mln/ul L 4.50-5.50
        Hemoglobina 12.20 g/dl 12.00-15.50
        Hematokryt 33.70 % L 37.00-44.00
        MCV 78.20 fl 77.00-91.00
        MCH 28.30 pg 27.00-35.00
        MCHC 36.20 g/dl 32.00-37.00
        Płytki Krwi 361.00 tys/ul 140.00-440.00
        Limfocyty 38.60 % 35.00-55.00
        Neutrocyty 50.30 % 40.00-60.00
        Monocyty 9.30 % 1.00-12.00
        Eozynofile 1.50 % 1.00-5.00
        Bazofile 0.30 % 0.00-1.00
        Limfocyty 2.62 tys/ul 1.50-7.00
        Neutrocyty 3.41 tys/ul 1.50-8.00
        Monocyty 0.63 tys/ul 0.00-1.00
        Eozynofile 0.10 tys/ul 0.10-0.50
        Bazofile 0.02 tys/ul 0.00-0.10
        RDW 11.70 % 11.00-16.00
        PDW 7.60 fl L 9.00-17.00
        MPV 8.50 fl 8.00-13.00
        P-LCR 12.40 % L 13.00-43.00
        PCT 0.31 % -

        Kwas moczowy 4.9 mg/dl 0.0-5.7
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • MIND HACKER   IP
          Pepsi are you good man?
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • MariMi   IP
            Jestem Ci wdzięczna Pepsi za tego kopa. Lecę działać 💓 lofciam!😘
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także