Gdy odkryjesz tajemnicę, masz przed sobą dwa pytania
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Gdy odkryjesz tajemnicę, masz przed sobą dwa pytania

Dodano: 9
dom
dom / Źródło: Pixabay
Są społeczeństwa karne i zdyscyplinowane, jak Szwedzi, może Czesi, Chińczycy, może daleka Azja generalnie. Ich nie ma potrzeby straszyć.

Wreszcie ją mamy hurra, mamy pszczółkę na wirusa 1984. Sceptyk i stoik nie opowiada się za żadną ze stron, po prostu na spokojnie dodaje dwa do dwóch. Więc dodaję.

Po internetach krąży spiskowy wywiad prof Zielińskiego, a ci co go rozpowszechniają to guślarze analfabeci, bo przecież wiadomo, że Zieliński mało wie o genach, a grupa głęboko wykształconych ludzi, w tym lekarzy, o których wspomina profesór, którzy mieliby mieć jakieś merytoryczne wolty do pszczółek, to egotyczni imbecyle. Jeden (niby główny) mianuje się krypto prezydentem RP, inny (ten naprawdę łebski) w ogóle błaga, żeby go wykreślić z grupy antypszczółkowców, a do tego lekarza tam nie uświadczysz, więc sama widzisz, jaka to podła i niedouczona postać ten Zieliński.

Są społeczeństwa karne i zdyscyplinowane, jak Szwedzi, może Czesi, Chińczycy, może daleka Azja generalnie. Ich nie ma potrzeby straszyć, oni i tak zrobią to, o co przywództwo partyjne (dla własnego, ależekogo?, dobra) poprosi. Pomimo, że po ostatniej pszczółce Szwedzi dość się pochorowali, ale teraz to zupełnie inna sprawa. Rzecz jest natury pandemicznej, a pszczółka całkiem nowej generacji, ze skubaną cząstką mRNA. Dla innych, mniej praworządnych nacji, może bardziej powiązanych z zabobonem i gusłem, wyciąga się cięższy kaliber armatni, narracja strachu, albo przekupstwo. I to zawsze działa.

Jednak wciąż tajemnice dotyczące ludzi są relatywnie niedoceniane. Być może dzieje się tak, że nie potrzebujesz kilkunastu lat studiów, żeby zadać rezolutne pytanie: O czym ludzie nie rozmawiają? Co jest zakazane? Co stanowi tabu?

Jeśli odrzucić postawę: Absolutnie im wierzę, nigdy nie zrobiliby czegoś takiego, to mądrzy, wykształceni i dobrzy ludzie. Aktorstwo nie bierze udziału w kampanii promocyjnej głównego nurtu, za to jest szczere, mądrzejsze, bardziej na świeczniku ode mnie i wie co robi. Jakby to było co złego, to ludziska by się teraz do pszczółek nie pchały. Jem zdrową wędlinę i zawsze przesmażam wczorajsze danie, żeby zabić zarazki, jestem odpowiedzialna, w lecznicach mam apetyt i jem wekę (bułkę paryską) z mielonką.

Gdyby tych przekonanych odsiać, to pozostanie: Zostałam nastraszona i zrobię to ze strachu, do tego nie chcę być wykluczona. Nie chcę nie móc wsiąść do samolotu, nie chcę zostać ukarana klątwą bankową, anatemą z wielkopowierzchniowych sklepów, nie chcę mieć pod górkę.

I są jeszcze tacy, którzy za skarby świata nie poddadzą się z wielu powodów, których nie wyliczę. Łaj not? Zmierzam do Ci wyjaśnienia.

Ludzie właściwie nie szukają tajemnic tam, gdzie nie patrzy główny nurt. Większość ludzi myśli w kategoriach tego, czego ich nauczono. Nie mają jeszcze świadomości, że są zaprogramowani. Ci ludzie zaraz po śmierci chcą tutaj wrócić. Natychmiast, nie wychodząc sobie na przeciw, nie pomagając sobie. Szukają zmiany wszędzie, byle nie w sobie. System szkolnictwa jest tak skonstruowany, że przekazuje konwencjonalną wiedzę. Możesz więc zadać ważne pytanie, czy są jakieś obszary, które nie zostały poddane standaryzacji i instytucjonalizacji?

Co z dietetyką? Czy to się kiedyś zmieni? W tych paradygmatach raczej marzenie ściętej głowy.

Dietetyka ma ogromne znaczenie, gadał o tym ojciec medycyny Hipokrates, ale nie można jej studiować na Harvardzie. Wśród pięćdziesięciu, nie ma takiego wydziału. Owszem, możesz studiować siedem sztuk wyzwolonych, czyli w systemie podstawowej, ogólnej i uniwersalnej edukacji ukształtowanym w IV wieku przed Chrystusem, powszechnie stosowanym w starożytnych Grecji i Rzymie, obejmującym nauczanie literatury i matematyki z przyległościami. Ale nie dietetykę, Ty zakuty łbie. Naćpałaś się Hipokra i masz zwidy?

Większość badań z dietetyki przeprowadzono kilkadziesiąt lat temu. Niektóre sfingowano, jak piramida żywieniowa, u podstaw której leżał stos ziaren, a na czubku straszny, jak dioboł tłuszcz. Dietetyka od początku rozwoju wielkich korporacji medyczno-farmacyjnych była dość niewygodna, gdyż mogła nasunąć nieprzyjemne pra skojarzenia, jak LECZENIE DOBRĄ DIETĄ. Dzisiaj takie badania powstają głównie w Indiach, co przytacza z prędkością karabinu maszynowego, obecnie całkiem ignorowane przez Google poletko ZielonejMedInfo, z charyzmatycznym, holistycznym badaczem zdrowia Sayer'em Ji.

Doszło do tego, że przeciętny Kowalski wie więcej o fizyce kwantowej niż o właściwej dla człowieka diecie. Nie ma co się dziwić, gdyż taka wiedza mogłaby zatrząść giełdą. I po co to komu?

Dlatego, gdy odkryjesz tajemnicę, masz przed sobą dwa pytania:

Powiedzieć o tym komuś? Czy zatrzymać to dla siebie? Odpowiedź zależy od rodzaju tajemnicy. Niektóre mogą być bardziej niebezpieczne od innych. Przykładem może być to, co Faust mówi Wagnerowi:

Nielicznych, którzy coś niecoś poznali
I głupio, miast się strzec, na cały głos
Pospólstwu widzeń swoich treść wydali,
Tych krzyżowano, albo słano na stos.

Jeśli więc nie masz całkowicie konwencjonalnych poglądów, jak przeciętny Szwed, Amerykanin, daleki Azjata, czy Polak, rzadko najlepszym wyjściem, jest mówienie wszystkiego co wiesz. O czym więc powiedzieć? O tym co uważasz, że jest konieczne, i nic więcej. W praktyce zawsze istnieje złoty środek między nie mówieniem nikomu, i powiedzeniem wszystkim.

U Tolkiena we Władcy Pierścieni czytasz, że TWOJA droga wybiega wprzód zawsze spod TWOJEGO progu i że nie możesz dostrzec jej końca, gdy wytyczona jest nogami innych podróżników. Mówże Horry jaśniej.

Twoja droga nie musi być nieskończona, znajdź taką, która jest przed Tobą ukryta.

Jeśli więc miałbym zdradzić część tajemnicy, którą rozkminiam, to mogę powiedzieć z pewnością, że alkalizacja ciała jest priorytetem. Leczenie i zapobieganie dietą antyzapalną, odkwaszającą ciało i dotleniającą komórki jest fundamentalnym rąbkiem tajemnicy.

Z bazy nadawał, na zawsze Twój, Horry Porttier

Źródła:

"Leczenie dobrą dietą"Katarzyna Lewko
"Zero to One" Peter Thiel z Blakiem Mastersem


Horry Porttier

Prawdopodobnie autor na stronie Pepsi Eliot, jednak nius pojawił się niespodziewanie i w sumie niewiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.

 9
  • Wariatka   IP
    Pepsi !!! to o mnie .... skąd wiedziałaś?? Dziękuję...
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • MvdM2020   IP
      Lin Wood, Parler.
      Madrej glowie dosc dwie slowie.
      Pozdrowienia
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Smilla  
        Moj Tata chcial Pszczolki juz zaraz jak najszybciej. Pokazalam mu wywiad z dr Zielinskin - po przeczytaniu zmenil zdanie.
        Bardzo dobry post taki zakodowany:)
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0
        • Maniuś   IP
          Raz autor jest rodzaju żeńskiego, raz męskiego. Pepsi zdecyduj się
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 2
          • Zuzina   IP
            Zaczynam Cię kochać!
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także