Mantra 10. Wygra medycyna alopatyczna, czy taka, której potrzebujesz?
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Mantra 10. Wygra medycyna alopatyczna, czy taka, której potrzebujesz?

Dodano: 5
mandala
mandala
W kulturach pierwotnych osoba lecząca choroby ciała, to była ta sama osoba, która zajmowała się również sprawami ducha. Na tym polega szamanka.
Zdrowie ciała było, jest i będzie nierozerwalnie związane z transcendentnym i behawioralnym zdrowiem psychicznym

Rdzenne kultury nie mają podziału na uzdrawianie ciała i związek z sacrum. Jeśli zbadacie różne tradycje, to tylko w naszej kulturze dokonujemy tego rozgraniczenia między tym, czym jest podejście racjonalistyczne, a tym, co jest głębokim zaangażowaniem w tajemnicę.

Kiedyś naturalnie podpinaliśmy się pod tę jedność duchowości (niekoniecznie religijności) i medycyny. Tymczasem zarówno religia, jak i medycyna alopatyczna to twórcy najpotężniejszych egregorów, i nawet w połączeniu (dzisiaj spotkać księdza w szpitalu nie rzadkość, chociaż dla niektórych chorych to często pogłębienie traumy) nie zbliżają się do prawdziwych potrzeb człowieka w nierównowadze, której skutkiem jest choroba.

Istnieją różne sposoby reagowania na bezprecedensową konwergencję, jakiej obecnie doświadczamy. Rodzą się duże konflikty.

Wystarczy włączyć telewizor, którego mam nadzieję już się pozbyłaś, aby hipotetycznie zobaczyć, jak powszechna jest reakcja strachu na szczeblu globalnym. Albo sprzeczność, gdzie zachodnie technologie, oparte na modelu racjonalistycznym, obezwładniają tubylczą mądrość.

Często w kreci sposób. Ścichapęk młodzi adepci medycyny już nie składają przysięgi Hipokratesa.

Pewnie jest zbyt przestarzała? Od kiedy to zabobon pokarm leczy, czy ciało się samo-leczy? Leczy tylko lek i nie ma tu żadnych czary mary a kysz. Jakby co, to był sarkazm.

Tymczasem odpowiedź na nasze potrzeby umysłu, ciała, i ducha (nie musisz wierzyć w swoją świadomość, łamane przez duszę, aby ją poczuć i wiedzieć, że to nie jest Twoje ego, co się nazywa momentem przebudzenia) powinna przybrać formę świadomej kreatywności.

Mamy możliwość narodzin nowych idei, nowych sposobów bycia razem jako kolektywne człowieczeństwo

w didaskaliach

Tym bardziej, że i tak jesteśmy jednością, mamy wspólną jaźń.

Tą ideą jest wspólna perspektywa badawcza, która leży na styku nauki, duchowości i medycyny. To jest połączenie medycyny ortomolekularnej, holistycznej, całościowej, w tym naturalnej z praktykami leczenia ciała poprzez równowagę dzięki medytacji, uzdrawianiu duchowym i modlitwie.

Człowiek jest tak skonstruowany, że jego umysł podświadomy, nawykowy, nauczony poprzez dowolne zewnętrzne programy i przekonania, będzie wizualizował własny wycinek rzeczywistości. Jeśli człowiek wierzy w lek, medycynę alopatyczną, sprawczą siłę modlitwy, może otrzymać pozytywny wynik.

Z kolei umysł świadomy, który kreuje nowe, jest umysłem, który ewoluuje twórczo na podstawie autorozwoju i autonauki. To on wysyła impulsy do telereceptorów ciała z miejsca, gdzie przebywa. Nazwijmy to miejsce serwerownią, czy jeszcze prościej niebem.

Twoja tożsamość jest poza ciałem.

Gdy łączysz się ze swoją świadomością, stajesz się uważna, zaczynasz obserwować swoje nawyki, ego, myśli i przekonania. Ale to nie jest jednoznaczne z tym, że tamte się zmieniają. Aby umysł nawykowy zmienić trzeba włożyć konsekwentnie dużo pracy. Na przykład powtarzając wielokrotnie to, czego chcemy go nauczyć na nowo. Nałożyć mu nowe programy. Przepoczwarzyć we wspierającego nas motyla.

Jednak póki co, wciąż sacrum i profanum są w dzisiejszym świecie oddzielne. Jak już, religie będą chciały wtrącać do spraw świeckich, a pretekstów jest wiele. Można je zresztą dowolnie tworzyć w miarę matriksowych zakresów oddziaływania. Lekarz może nie zechcieć ratować życia kobiecie, gdy wesprze się moralnością religijną, i to będzie zgodne z lokalnym prawem.

Jest to niezwykły czas w historii ludzkości.

Doświadczamy zbieżności różnych sposobów poznania, nauki newtonowskiej z jednej strony, świeżej jak kwietniowe truskawki bio (dzisiaj kupiłem w Lidlu:) nauki kwantowej z drugiej, i różnorodnych tradycji religijnych, duchowych i kulturowych z trzeciej.

Nigdzie nie działa to bardziej oczywiście niż w przypadku medycyny. Nigdzie nie przysparza też tyle bólu i cierpienia, poczucia nieludzkiego odrealnienia niż właśnie na tym polu energoinformacyjnym.

Mantra 10

  1. Oddychajżesz
  2. Kontrolujżesz oddechem umysł
  3. Medytujżesz, jakby co, łatwo medytuje się aktywnie
  4. Biegajżesz więc
  5. Nawadniajżesz się, bo kwitnie wszystko i alergie czekają za płotem
  6. Róbżesz 4 szklanki z rana (woda nadzieją dla alergików)
  7. Nie jedzżesz złomu
  8. Nie jedzżesz zapalenia
  9. Nie jedzżesz raka
  10. Żyjżesz każdy dzień

Na zawsze Twój, Horry Porttier


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej NIGDY nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

-
 5

Czytaj także