Prawo najmniejszego wysiłku. Odzyskaj energię, a zadzieją się cuda
  • 44Autor:44

Prawo najmniejszego wysiłku. Odzyskaj energię, a zadzieją się cuda

Dodano: 16
wiatr
wiatr
Możesz myśleć o swoim ciele jak o urządzeniu zarządzającym energią. Potrafi produkować energię, gromadzić i ją wysyłać.

Wiedząc jak nią efektywnie kierować, potrafisz stworzyć wszelkie bogactwo. Skupianie uwagi na programie (nałożonym na umysł) zwanym ego, pochłania największą ilość energii. Jeśli Twoim wewnętrznym punktem odniesienia jest ego, jeśli pragniesz władzy nad ludźmi, kontrolowania ich, oczekujesz, że mają się zmienić, albo szukasz u nich aprobaty, po prostu marnujesz energię.

Gdybyś tę energię uwolniła, mogłabyś nią inaczej pokierować i wykorzystać do stworzenia wszystkiego czego zapragniesz.

Póki co przeciekasz energią, jak dziurawe wiadro. Jeśli Twoim wewnętrznym punktem odniesienia jest Twój świadomy umysł, czyli duch, jeśli potrafisz nie zrażać się krytyką i nie boisz się żadnych przeszkód, możesz wykorzystać potęgę miłości i twórczo wykorzystać energię. W celu zapewnienia sobie dobrostanu, dostatku i rozwoju.

Większość naszej energii pochłania podtrzymywanie wysokiego mniemania o sobie.

Gdybyś potrafiła utracić odrobinę swojej ważności zaszłaby para niezwykłych zdarzeń. Po pierwsze uwolniłabyś energię wkładaną w podtrzymywanie złudnego wizerunku własnej wielkości. Wielu odwrotnie, małości, nicości, niedowartościowania i poczucia niedoborowości.

Po drugie dostarczyłabyś sobie dość energii, by na mgnienie dojrzeć rzeczywistą wielkość wszechświata. To wiąże się z prawem najmniejszego wysiłku.

3 elementy prawa najmniejszego wysiłku

1. Raz, to akceptacja tego co jest

Podejmujesz zobowiązanie, że dzisiaj będziesz godzić się na ludzi, sytuacje i wydarzenia, takimi, jakie one są. Że ta chwila jest po coś, że jest właśnie taka, jaka powinna być. Ponieważ cały wszechświat jest taki, jaki powinien być teraz.

Że ta chwila, którą żyjesz teraz jest kulminacją wszystkich chwil, jakie przeżyłaś w przeszłości. Walcząc z chwilą obecną właściwie walczysz z całym wszechświatem.

Ważne, żebyś zrozumiała

Możesz pragnąć, aby rzeczy i sytuacje były w przyszłości inne, ale w tej chwili musisz przyjąć je takimi jakie są.

Gdy czujesz się kimś zawiedziona, gdy porusza Cię czyjś hejt, czujesz się wykorzystywana, że spotykasz się z niewdzięcznością, że jesteś rozczarowana ludźmi, pamiętaj, że nie reagujesz na tę osobę i sytuację, lecz na swoje uczucia wobec nich.

Jeśli potrafisz zgodzić się, zaakceptować rzeczy takimi, jakie są, jesteś gotowa wziąć odpowiedzialność za swoją sytuację i wszystko co postrzegasz, jako przeciwności.

2. Dwa, to twórcza reakcja na sytuację

To jest odwołanie do Twojej świadomości, do umysłu świadomego, który wysyła impulsy do telereceptorów w twoim ciele? A skąd wysyła? Z serwerowni, z yyy... nieba.

Jeśli jesteś zdolna zaakceptować to, co jest, w tym trudność, a nie wyznanie dozgonnej miłości w podróży poślubnej, co wiadomo, że dość łatwo się akceptuje. A więc wtedy okazujesz się zdolna do twórczego zareagowania na sytuację, jaka obecnie jest.

Taką jaką jesteś Bridget.

Ta sytuacja zamienia się w inspirację, w stopień w górę, doskonalenie się. Staje się sposobnością do stworzenia czegoś nowego i pięknego.

Umysł potrzebuje 72 godzin, aby stworzyć nową koncepcję. I, dziwnym zrządzeniem na Twojej drodze zaczną pojawiać się pozytywni, wspierający ludzie i historie.

3. Trzecim elementem prawa najmniejszego wysiłku jest niezmaganie się

Niepiętrzenie potencjałów. Niedociskanie. Działanie lewą nogą do lusterka. przestajesz przekonywać innych wokół do swojego punktu widzenia. Stajesz się otwarta na siebie i na innych ludzi. Dajesz żyć sobie i innym ludziom.

Ludzie prawie cały swój czas spędzają na obronie własnych poglądów. Non stop muszą udowadniać, że mają rację. Najmojsza racja.

Gdy świadomie odstąpisz od takiego zachowania, obrony swoich przekonań. Że tylko Ty masz stajla, że Twoja wiara jest jedynie słuszna, że ten gitarzysta jest największy na świecie, bo ty tak uważasz (a się znasz się), będziesz mogła wykorzystać ogromne zasoby energii, które dotąd traciłaś.

Podczas burzy możesz zachowywać się jak sztywny dąb, albo giętka trzcina, która pochyla się na huraganowym wietrze. Ale to ona pozostaje żywa.

Jesteś w stanie zaniechać obrony swojego punktu widzenia? Potrafisz nie zostawić ostatniego komentarza na FB? Wiesz oczywiście że ta zabawa nie ma końca, ktoś zostawi następny, a Ty wrócisz i znowu się zdołujesz, utracisz energię, ale znowu ktoś wróci i tak w nieskończoność.

Bo ludzie nie godzą się na zostawienie sprawy, machnięcie rękę, roześmianie się rozpoznawszy ten cały wkręt niskowibracyjny. Śpiący ludzie muszą mieć ostatnie zdanie.

Ale Ty już nie musisz.

Możesz postanowić, że pójdziesz drogą niezmagania się, a zaoszczędzoną w ten sposób energię (bywa, że ogromną energię, bo to zależy od Twojej osobowości) będziesz mogła przekierować na dobrostan, który czeka na Ciebie we wszechświecie.

Tylko wtedy będziesz mogła siać swoje intencje i bez przywiązywania się do rezultatów, czekać (bez czekania, po prostu idąc własną drogą) na właściwą porę, gdy Twoje pragnienia zaowocują w rzeczywistości.

Możesz być pewna, że gdy nadejdzie właściwa pora, Twoje pragnienia zaowocują w rzeczywistości.

  • Tak działa prawo najmniejszego wysiłku
  • Tak twierdzą wszyscy nauczyciele duchowi
  • Praktycznie wszyscy
  • Chociaż trochę innymi słowami
  • Niektórzy już nie używają słowa "ego", jest passe, niemodne, strasznie przegadane
  • Tu się wciąż używa

love

z "Siedem duchowych praw sukcesu" Deepak Chopra


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej NIGDY nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


-
 16

Czytaj także