Jak przyspieszyć katastrofę we własnej firmie, czy gdziekolwiek?
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Jak przyspieszyć katastrofę we własnej firmie, czy gdziekolwiek?

Dodano: 6
pierze
pierze
A jak zrobić, żeby ludzie mnie nie denerwowali? Prowadzę firmę handlową, i moi pracownicy generalnie mnie denerwują...

Robią to, czego ja nie lubię robić, ale robią to nie tak jakbym chciała, jak im zlecam, totalnie nieoptymalnie. Wiem, że zrobiłabym to lepiej, ale nie mogę wszystkiego sama robić, bo nie starcza mi czasu i energii.

Szkolenie coś tam przynosi, ale to i tak nie jest tak, jak ja bym to zrobiła. Nie umiem opanować tej irytacji. No anyway. Mam lepsze i gorsze momenty, ale ostatnio naprawdę działają mi na nerwy. Pewnie można szukać innych, ale to też zajmuje czas i energię, nie mówiąc o wdrażaniu i szkoleniu.

I koło się zamyka! Mam pełno nowych pomysłów, ale nie wystarcza mi czasu na ich realizacje, a z tej firmy na razie się utrzymujemy. Wiec jak żyć?



Że polecę Hawkinsem Davidem, Panie Hawranku, to się raczej nie uda:)

Takie emocje w życiu, w pracy, łotewer nie przełożą się na tak zwany sukces. Twoje niskowibracyjne emocje nie są świadomie dobierane do sytuacji.

Działania siłowe zawsze wywołują reakcję, antysiłę. Siła pochodzi z zewnątrz, na przykład jedynie z chęci wygranej, zysku, parcia. Zawsze wywołuje sprzeciw. Są to tak zwane siły równoważące, które jak najszybciej chcą wyrównać potencjały.

Im więcej jest w Tobie złości, tym gorzej pracują pracownicy. Jeśli zatrudnisz następnych, spadną Ci wibracje jeszcze niżej, bo stres, wyrzucasz ludzi z pracy, nieprzyjemne decyzje, co przyciągnie jeszcze więcej oporu. Jeszcze gorszych, czy niespełniających Twoje oczekiwania pracowników.

Potężne niezrozumienie tkwi już w pierwszym pytaniu: "A jak zrobić, żeby ludzie mnie nie denerwowali?"

Jak zrobić, żebym to ja nie denerwowała się na ludzi? Rili?

No to łyknij dziegciu, że będziemy pracowali nad Twoją zmianą, a nie nad zmianą ludzi. Twoja zmiana zmieni Twoją rzeczywistość. Słabi sami odejdą, a lepsi staną się znacznie lepszymi. Tak to działa. Twoja rzeczywistość jest Twoimi myślami.

Potrzebna jest nie siła, która zawsze prowokuje anty-siłę, kontr-działanie, walkę. Potrzebna jest Twoja moc. Moc nie implikuje do przeciw-mocy, Moc jest i na tym koniec. Wszystko zaczyna iść tam, gdzie zamierzasz się udać

Tego jest pełno wokół, ludzie siedzą nad strumieniem i jednocześnie są spragnieni. Jakim cudem? Nie widzą, że mogą się napoić?

Biedni niezauważający okazji zarobku. Ludzie niezauważający otaczających ich zewsząd możliwości. Goniący resztkami sił... problemem jest to, że ci ludzie tego nie widzą. Tak jak Ty masz oczywistą drogę do sukcesu, ale tego nie widzisz, gdyż uważasz, że to ludzie Cię blokują i denerwują do tego stopnia, że musiałaś o tym napisać.

Nie widzisz tego, podobnie jak inni. A rzeczywistość jest tylko Twoim lustrem. I każdego z nas. Nie zobaczysz cudów jaj sukcesu, gdy ich nie widzisz myślami.

Żeby to łatwiej pojąć przez umysł nieświadomy Freud wymyślił odwrócenie przyczyny i skutku miejscami.

No i może nastąpi moment "aha", cyk, zrozumienie:

Uważasz, że zła praca handlowców wywołuje w Tobie frustrację, nerwy, chęć krytyki i niezadowolenie z efektów.

A teraz Freudowska inwersja:

To Twoje kręcenie nosem, wieczne poirytowanie, udawana łagodność, podszycie gniewem i złością, niska ocena pracownika, to wszystko sprawia, że oni coraz gorzej pracują. Ty jesteś sprawcą tej destrukcji.

Problemy większości firm, to zachorowany w głowę szef.

Jeśli o jakimś miasteczku, pipidówie, nagle pozytywnie piszą gazety, bo się w leśnym bajorze dobrze poczuł celebryta, całkowicie zmienia się energia takiego miejsca. Ludzie budzą się z letargu, pojawia się życie.

To do Ciebie należy podkręcanie ducha zespołu. Jedni, co chcą spać dalej, zwykle się zwalniają sami. Ci co chcą wykonywać energetyczną pracę, budzą w sobie ducha produktywności. Najlepsi w końcu budzą się aż tak, że zakładają własne firmy... i to też trzeba łyknąć.

Jeśli Twoim celem jest tylko zarabianie pieniędzy, to już zgubiłaś klucz do sukcesu. Pieniądze i tak się pojawią, ale sensem jest bycie twórcą biznesu. Dzień w dzień kreacja.

Jest też zasada, żeby nie starać się wyciskać wszystkiego do ostatniego grosza.

Trochę głębsza zasada Pareta. 5% problemów i zmartwień w firmie generuje 95% największych problemów. I te 5% trzeba sobie odpuścić. Twój dochód się yyy... podwoi.

Najważniejsze, żeby Twoja firma była jedyna w swoim rodzaju. Pracownicy wchodzą w dym w takie firmy.

Sukces powstaje w sercu, a zysk w głowie.

Co widzą twoi pracownicy? Sukces można osiągnąć tylko wtedy, gdy dzielimy się nim z innymi. Czy Twoi pracownicy odczują pozytywnie Twój sukces? Dbasz o to? Naucz się świadomie dobierać emocje do sytuacji. Skąd te straszne nerwy, skoro wszyscy zdrowi?

Teoria chaosu mówi o próbie zrozumienia czegoś, co pozornie nie jest logiczne i próbie odkrycia porządku w tym, co jest z pozoru chaotyczne. Ktoś z boku łatwo przeczyta Twoją firmę. Myślę, że teraz Tobie to też przyjdzie łatwiej.

Wyobraź sobie, że kapitan dawnego statku myli się w nawigacji na busoli tylko o 1 stopień. Na początku zmiana kierunku jest niezauważalna, ale po kilkuset milach morskich ląduje na innym kontynencie.

Gdy tylko odrobinę na plus zmienisz nastawienie do swoich pracowników, efekty mogą być kolosalne. Wylądujecie na szerokim, mało konkurencyjnym błękitnym oceanie. A tak, to ścisk dupy w ciasnym morzu czerwonym i dyszenie w ucho konkurencji.

Tak, że ten... wiesz już kto powinien się zmienić? Zmienić myślenie.

Konkludując cytatem z Davida R. Hawkinsa "Sukces jest dla Ciebie" (str 200, werset ostatni)

Wyrozumiałość dla innych automatycznie rozbudza wdzięk. Kiedy go posiadasz jesteś korkiem (który zawsze wypływa na powierzchnię; dopisała peps). Kiedy ci go brakuje, jesteś ciężarkiem.

Na zawsze Twój, Horry Porttier


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej NIGDY nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

-
 6

Czytaj także