Majowe manifestacje! Jak mieć nowy dom and auto na koniec roku?
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Majowe manifestacje! Jak mieć nowy dom and auto na koniec roku?

Dodano: 20
maj
maj
Należy wyobrazić sobie coś i w to uwierzyć. Tylko po to, aby łagodnie wprowadzić się w zapierającą dech zmianę przyszłości.

W komunistycznym PRLu feudał-komunistycznej wyszukiwarce, dżumą dla piszących jest formalna cenzura państwowa korporacyjna. Prewencyjna. Rzekomo mająca zapobiegać przestępstwom anty-alopatycznym, a w gruncie rzeczy służąca zakłamywaniu rzeczywistości we własnym celu.

Należy więc stworzyć przestrzeń pełną maja. Wolną od niedowierzających myśli. Aby łagodnie wprowadzić się w samotworzenie zapierającej dech przyszłości.

Maj jest po prostu idealny, na dostrojenie się do cyklu Ziemi, aby zainspirować własne życie do bycia w przepływie. W tak zwanym flow. Coś jak w twórczym transie, we własnym sensie, w zrozumiałym nagle pocotujestem.

Jestem tutaj lewą nogą do lusterka. Z lekkością robię majowy flow. Od 15 podobno bez maseczek na powietrzu. Idźmy na powietrze. Biegajmyż, to jasne.

To jest czas, w którym zauważysz, które intencje z własnego ogrodu wątków, chcesz dożywić, podlać, obrać z chwastów, aby na koniec roku zebrać konkretny plon. Faktem jest, że zawsze jest dobry powód do zmiany. Ale bukoliczne klimaty maja szczególnie sprzyjają przyszłej manifestacji tego, czego chce Twoja podświadomość.

Są takie warsztaty, na których ludzie pomagają sobie nawzajem usuwać majtki maski, które chronią ich przed ujawnieniem najgorszego. Co zrobili, pomyśleli. To miałoby być cudownie wyzwalające, jak symboliczne rozbieranie się do rosołu przed widownią (w podobnej sytuacji), a następnie akuratne wybieranie odzieży, którą od teraz będzie się nosić, jako nową prawdę.

Agnieszka Osiecka opowiadała o nowej prawdzie:

Póki go kochałam, to tak cudownie poprawiał włosy. Nagle patrzę: Jezuu, jak on głupio poprawia te włosy.

Wracając do kolektywnego pozbywania się majciochów.

Ćwiczenie to miałoby przypominać kwietniowe deszcze obmywające inhibitory wzrostu nasion w ziemi, aby odsłonić ich goliznę, by w końcu zaczęły wysyłać pędy w światło, przekształcając się w piękne rośliny. A dar wiosny miałby być inspiracją do praktykowania podobnych przemian w naszym życiu.

Dobra, zgadzam się, ale solo, w myślach, przelewając na papier, jak w pustym w księdza konfesjonale. I szybko zamiatać w przeszłości. Bowiem ile razy wchodzisz w przeszłość, otrzymujesz przyszłość dokładnie taką, jak dzisiaj. Podoba Ci się? Git.

Ale jeśli chcesz wizualizować na koniec roku coś innego, wycelowanego w Twoją nową potrzebę, marzenie, wzmocnienie, spotęgowanie, wyewoluowanie, bezwzględnie trzeba zacząć działać inaczej niż dotychczas. Zwykłe prawo przyczyny i skutku.

Zwykłe prawo przyciągania. Ale jak działa prawo przyciągania?

Założeniem jest to, że wszechświat (a właściwie Ty sam, sama w serwerowni) daje Ci nieograniczoną ilość cząstek sub-atomu, za pomocą których możesz codziennie tworzyć własne życie. I robisz to, nawet nieświadomie.

Jakie nowe rzeczy chciałbyś zamanifestować w tym roku?

Najpierwszy krok

Trzeba, jest mus!, wiedzieć dokładnie, co chcesz zamanifestować. Może to być trudne, bo nie wiesz dokładnie czego chcesz. Niby domu takiego jak ma bogacz, ale nie wiesz dokładnie jaki miałby to być dom. Co to znaczy dom dostatni, jak go sobie wyobrażasz? Jakieś konkrety?

Idziesz po pokojach i co widzisz, co czujesz dotykając tkanin, jakich tkanin? Rozróżniasz bawełniany aksamit od poliestru, czujesz surowy jedwab, rozróżniasz fornir na płycie MDF od litego drewna. Dotykasz drewna, zimnego marmuru, cienkiej porcelany i rżniętego kryształu. Włazisz do żeliwnej wanny, obmywasz ręce w kamiennej umywalce dla gości na postumencie również z kamienia rzecznego. Czujesz to, jesteś tam, masz to.

Takie ćwiczenia muszą być częste, nie po łebkach. Mają za zadanie nauczyć, przekonać, przekabacić Twoją podświadomość, która nie rozróżnia prawdy od fantazji. O ile ta dzieje się w czasie dokonanym.

Ale może masz z tym duży kłopot. Czujesz ograniczanie przekonań. Twoje przekonania są tak silne, że za Chiny Ludowe nie potrafisz zobaczyć w myślach, że już to masz, że już tam jesteś, że masz odbudowaną chrząstkę stawową, że bólu nie odczuwasz, że biegniesz, że dotykasz tego czego pragniesz aby zaspokoić potrzebę estetyczną, bezpieczeństwa, łagodności maja.

Aby ominąć ograniczanie przekonań, możesz zacząć od końca. Będzie trochę hardcore.

Wyobraź sobie, że odłożyłeś widelec i gapisz się wstecz na swoje wcielenie.

Zadaj sobie pytanie, jakimi darami obdarowałaś się w życiu, jakie były Twoje mocne strony, w co byłaś najbardziej zaangażowana, szczera, twórcza? I w to zacznij iść wizualizacjami teraz, bo to są Twoje pasje.

Najłatwiej przekonać podświadomość do programów, które gdzieś zahaczają o Twoją prawdę. Przynajmniej na początku, gdy nie jesteś jeszcze wprawiona w majowe wizualizacje.

Patrząc z tej wyższej perspektywy swojej życiowej pasji będzie Ci łatwiej zamanifestować konkretne rzeczy, których chcesz. Może praca, nowy dom lub cokolwiek ku czemu wyślesz szczere intencje.

Ta rozszerzona fabuła, zmyślanie okoliczności czasu dokonanego, siedzenia na szezlongu Le Corbusiera już teraz, gadanie z przyjaciółmi, rodziną w nowej przestrzeni mieszkalnej, popłynie łatwiej.

Ta rozszerzona fabuła, to przenoszenie energii z serwerowni, od Ciebie gracza w niebie, twórcy Twojej rzeczywistości, niewidzialnego Ja, wyższego Ja, do fizycznych przejawów tutaj.

Co z tego, że jesteś uwikłany w problemy dnia codziennego, to nawet lepiej. Bo tym chętniej w majowy dzień oddalisz się do swoich ożywczych i realistycznych wizualizacji.

Niewidzialny przepływ twórczej energii niech Ci zwizualizuje na koniec roku dajmy na to 3 rzeczy. Hawirę za melona eurasów, furę za pół melona PLN, oraz prężną firmę, opędzającą się od zamówień. Ciut za dużo?

Jeśli poprzeczkę postawisz zbyt wysoko, będzie Ci trudniej przeprogramować podświadomość. Niech to będą rzeczy choć odrobinę realistyczne. Zarobki powiększone o 30% dajmy na to, działka, albo okazyjna nieruchomość zadatkowana. Potem pójdzie łatwiej. Nawet poziom wizualizacji musi przechodzić z klasy do klasy.

Rola intencji i medytacji

Gdy już masz jasny cel, masz jasność, co chcesz zamanifestować, zaczyna się prawdziwa alchemia.

Wizualizacja tego, co chcesz w szczegółach nadaje temu formę. Medytując nad tym, jak to będzie doświadczać tej nowej rzeczywistości, nadajesz wizualizacji ładunek magnetyczny. To już fizyka kwantowa.

Sadząc ziarno (masz zamiar, wysyłasz intencję) wchodzisz w ideę tworzenia. Cząstki subatomowe zaczynają wizualizować formę z Twojej idei. Utrzymując częstotliwość pierwotnej intencji, otrzymasz przyczynę nowej przyszłości. Patrz Bruce Lipton.

w didaskaliach

„Utrzymując częstotliwość pierwotnej intencji”, znaczy konsekwentnie powtarzać, kodować podświadomość na nowo. Wciąż i wciąż, aż się wyuczy na blachę.

Biolodzy kognitywni sugerują, że używasz tylko od 3% do 5% mózgu. Tak jak ćwiczysz mięśnie na paczce, powinnaś ćwiczyć jasność intencji, aby osiągać coraz lepszą formę sprawczą.

Niesłychanie pomaga w osiąganiu celów działanie. Dlatego ruszenie ze skrzyżowania jest obowiązkowe.
Architekt historii Twojego życia właśnie odradza się na nowo. Wstał z tapczanu.

Niech w Twoim wiosennym ogrodzie będzie dużo szczęścia i miłości.

Na zawsze Twój Horry Porttier


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.


Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO


Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej NIGDY nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

 20

Czytaj także