Ciekawy wywiad, czy Putin niesie ze sobą duchowe przebudzenie?
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Ciekawy wywiad, czy Putin niesie ze sobą duchowe przebudzenie?

Dodano: 4
putin/pepsieliot.com
putin/pepsieliot.com
Czyli o relacjach Stany vs Rosija i kto jest bliżej Absolutu?

Przysłuchując się pewnej rozmowie o doniosłych poglądach dla naszej gry, spisałem ją prawie w całości jota w jotę, dla Ciebie i włala. D: Dziennikarka P: Putin Peps: Peps D: Moje pytanie dotyczy relacji amerykańsko-rosyjskich. Jak myślisz, czy istnieją między nami fundamentalne ideologiczne różnice, które zapewniają nam osiągnięcie porozumienia na arenie międzynarodowej? P: A więc, tuż przed moim spotkaniem z amerykańskim prezydentem, zmuszasz mnie do odpowiedzi na to pytanie? D: No tak, uważam, że to ważne, skoro jedno państwo może robić rzeczy, które są zabronione innym… P: Nie ma między nami ideologicznych różnic jako takich, istnieją jednak fundamentalne kulturowo-logiczne różnice. Podstawą Amerykańskiej świadomości jest idea indywidualności, u Rosjan zaś wszystko jest kolektywne, wspólne. Dobrze odnotował ten koncept jeden z uczniów Puszkina; w „Przeminęło z wiatrem” główna bohaterka mówi „już nigdy nie będę głodna” i dla niej to sprawa najważniejsza. W naszym rozumieniu, w rozumieniu Rosjan,  mamy inną misję, coś, co wychodzi poza horyzonty. To coś duchowego, coś bliskiego Stwórcy … To dwie zupełnie różne filozofie życia. Dlatego tak trudno nam się porozumieć.
Peps:  Tylko, że zarówno amerykańska idea indywidualności polega na sprytnym podpięciu jednostki do różnych wahadeł destrukcji, jak i rosyjska idea wspólnoty sama w sobie stała się matrixem. Dlatego ja nie widzę różnicy. Jednak jeśli chodzi o świadomość duszy, to pomimo tego, że porównania i oceny najbardziej odrywają nas od ewolucji świadomości, świadomie to zrobię, Ruscy są bliżej przebudzenia. Każdy człowiek, który dostał po dupie jest bliżej prawdy, niż ten od luzu finansowego na frytki i pepsi colę, ba, ,nawet na Tiffany'ego i sushi w Nobu z sypialnią w Ritz z 4 Sezony (Four Seasons naprawdę skumał się z Ritzem, ale czad, masz dreszcze?:)  D:  Czyli po to istnieje międzynarodowe prawo żeby te nieporozumienia wyjaśniać? P:  Tak, właściwie tak. Rzecz w tym, że Stany w swoich fundamentach powstały jako demokratyczne państwo, ich kreacja polega na demokracji. Kiedy ludzie chcą kolonizować kontynent, muszą budować relacje, prowadzić ciągły dialog. W tym samym czasie kolonizacja amerykańskiego kontynentu przez Europejczyków zaczęła się od czystki etnicznej na ogromną skalę, większą niż kiedykolwiek za istnienia rodzaju ludzkiego. Humanitaryzm nie ma zbyt rozbudowanej historii (…). Kolonizując Amerykę Europejczycy eksterminowali natywną populację tych ziem. Amerykańska historia to także historia niewolnictwa, głęboko zakorzeniona w ich świadomości. Collin Powell pisał w swojej książce o tym jak ciężkim było dla niego doświadczeniem bycie ciemnoskórym, jak wiele ukradkowych spojrzeń czuł na sobie. To pokazuje jak bardzo jest to zakorzenione w duszach tych ludzi. Podobnież, musimy znać różne oblicza historii sowieckiego reżimu. Wiemy o Stalinie, wiemy rzeczy, których wcześniej nie wiedzieliśmy. Dyktatura i tyrania wychodzą na światło. Peps:  Czytaliśmy wszyscy Sołżenicyna, ale myśleliśmy że to trochę konfabulacja, nie było internetu, sami musieliśmy wyciągać wnioski, nie dało się wpisać w Google, Sołżenicyn pauza kontrowersje.

P: Chociaż nawet jeśli Stalin miałby bombę atomową wiosną 1945, śmiem wątpić, że zrzuciłby ją na Niemcy. W 1941 czy 1942, kiedy chodziło o bycie, lub niebycie,  istnienia lub zniszczenia kraju, pewnie zrobiłby to. Ale w 1945 kiedy było pewnym, że wróg skapituluje i nie ma szansy na wygraną, myślę, że byśmy tego nie zrobili. Ale to mój osobisty pogląd. Ale Amerykanie to zrobili, podbitej, nie-nuklearnej wówczas Japonii. Wiele nas różni, ale to normalne, że tak różni ludzie szukają sposobów żeby zrozumieć drugą stronę. Nie ma innego wyboru. Nic dziwnego, że stany i Rosja jednoczyły się w najtrudniejszych momentach współczesnej historii, podczas I i II WŚ. Peps:  Bla bla bla polityka ka ka P: Może i jesteśmy oponentami, ale kiedy burza uderza, jednoczymy się. Mamy wspólny, fundamentalny interes. Dlatego musimy skupić się na tym przede wszystkim.

Ciekawe jak Ty postrzegasz dzisiaj te dwa mocarstwa? Jest bojno?

Na zawsze Twój Horry Porttier

 4
  • Godandguns   IP
    Dziękuję za uznanie:).

    W jakimkolwiek kontekście - wolność, bezpieczeństwo, miłość, dobrobyt - dusza i ego tego samego człowieka na pewno nie miałyby problemu z jednoznacznym wyborem USA.

    Pozdrawiam serdecznie:)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Godandguns   IP
      Pepsi jesteś niesamowita - coraz ciekawiej rozszerzasz obszary swojego blogu:).

      Istnieje , moim zdaniem, najprostsze na świecie porównanie obu krajów - wystarczy zadać sobie pytanie: w którym z nich chciałbym żyć, gdybym do wyboru miał tylko te dwa? Dodatkowo wystarczy zaobserwować kierunek emigracji ludności od momentu powstania USA do dziś.

      Rosja to od wieków kraj ludzi zniewolonych pod władzą tyranów. Obecnie nic nie znaczy, dlatego często zawiązuje sojusze z innymi złymi krajami (komunistyczne Chiny) i często straszy i atakuje.

      USA powstały na fundamencie chrześcijaństwa biblijnego (Ojcowie Pielgrzymi) i fundamencie wolnościowym (Deklaracja Niepodległości - oto jej początek:

      "Uważamy następujące prawdy za oczywiste: że wszyscy ludzie stworzeni są równymi, że Stwórca obdarzył ich pewnymi nienaruszalnymi prawami, że w skład tych praw wchodzi prawo do życia, wolność i dążenia do szczęścia.").

      USA od momentu powstania jest infekowana zniewoleniem, komunizmem, socjalizmem a próby zniszczenie tego wyjątkowego kraju mają na celu zniszczenie cywilizacji chrześcijańskiej i dążeń wolnościowych.

      Indiańskie plemiona na ogół współpracowały z kolonistami (plemię Wampanoagów w historii Święta Dziękczynienia, ). W wyniku kolonizacji wielu Indian nawróciło się na chrześcijaństwo biblijne. Wśród plemion były też plemiona agresywne, które prowadziły wojny z innymi plemionami Indian. Z nimi nie dało się współpracować, należało się przed nimi bronić i koloniści bronili się.

      Kolektyw rosyjski nie przyniósł dotychczas żadnych dobrych efektów. Natomiast moralność oparta na wierze, wolność i własność prywatna w USA - owszem.

      W Polsce stacjonowały już wojska rosyjskie, dziś Polska zabiega o obecność wojsk amerykańskich. Zwróćcie przy okazji uwagę, że żołnierze amerykańscy stacjonujący obecnie w Polsce tysiące kilometrów od swojego kraju nie bronią USA - ich kraj jest bezpieczny. Są tu dla naszego bezpieczeństwa.

      W którym kraju chciałbyś żyć, gdybyś do wyboru miał tylko te dwa?

      Pozdrawiam serdecznie:)
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Pioter   IP
        Horry,
        Ty to zawsze przyciągniesz moją uwagę. Czy bojno? Ciekawie!
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 0

        Czytaj także