logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
84 477 020
475 online
31 411 VIPy
Reklama

ORGANICZNY GORZKI MELON
BITTER MELON This is BIO
IDEALNY DLA TWOJEJ TRZUSTKI

 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jaki proces zachodzi, gdy przechodzimy na drugą stronę? Co to jest reinkarnacja?

    To jest pytanie po prostu o to, jaki proces zachodzi, gdy umieramy?

    Jeśli jednostki świadomości podłączają się, logują do awatarów, ale wcześniej są w tej, nazwijmy to poczekalnią, chatroomem, to kto wybiera następnego awatara do reinkarnacji?

    Uwięzieni w matrixie?

    We wczorajszym wpisie 5 rzeczy, których zrozumienie daje absolutnie nową jakość życia, w tym post przerywany umieściłam oczywiście tę listę z punktem 3, który wzbudził szczególne zainteresowanie.

    3. Wiedza na temat tego, co się dzieje po śmierci.

    I teraz takie komcie:

    Pepsi rozwiń proszę punkty 3, 4 i 5

    A można prosić też pkt 3 co się dzieje po śmierci bo nie kojarzę takiego artykułu czy przegapiłam 😋

    PEPSI, bardzo proszę coś więcej na pkt. 3 i 4. Post przerywany stosuję, co prawda okno 8 i 16 godz. Rano jest super, lekko na brzuszku i w głowie jasno.

    Pepsiak, dzięki wielkie za post o poście. Rozwiniesz kiedyś pozostałe punkty? Napiszesz? Choćby dla krótkiej publikacji, kto chce poczyta?

    Złam się plis na ten 3 i 4 pkt

    Pepsi, napisz o pkt 3. Napiszesz?

    Nie no, jak już powiedziałaś A to powiedz B. Co z tą 3?

    Pepsi napisz proszę, o pkt 3. Przeciesz to Twoje zdanie, każdy może mieć inne. A ciekawi mnie właśnie Twoje. Tak po prostu.

    Żeby było jasne, od dawna przemawia do mnie mechanika kwantowa i zapoznając się z wiedzą zarówno pochodzącą ze źródeł miękkich (duchowość), jak i twardych (fizyka kwantowa, biologia, matematyka), najchętniej korzystam z wykładów erudytów korzystających w równym stopniu z obu półkul mózgowych. Natenczas mam na myśli wykłady Thomasa Campbella, fizyka jądrowego z NASA, ale też mistyka i autora My Big TOE (Theory of Everything) oraz przy okazji metaforysty, bo zgrabnie nawinął też, że jesteśmy jak nasze yyy … bakterie jelitowe.

    Wiemy jedynie, że chleb, który przychodzi z góry jest manną z nieba. Nic nie wiemy o sianiu, nawadnianiu, rotacji upraw, nawożeniu, zwalczaniu szkodników, zbiorach, produkcji chleba i jego transporcie do sklepu. Pomimo tego, że to przecież nas, bakterii dotyczy.

    A więc, żeby było jasne, to zdanie nie jest moje, to jest zgoda i jedność ze zdaniem człowieka, który tam był, wodę i wino pił. Thoma Campbella.

    Uważka: to co przeczytasz nie jest łatwe, lekkie i przyjemne. Może odebrać Ci bardzo wiele, albo bardzo wiele dać, ale nie pozostaniesz obojętna. Czytasz więc na własną odpowiedzialność.

    Gdy umarłeś, zakończyłeś poprzednie doświadczenie, a zaczynasz następne. Dobrze byłoby zapoznać się z pojęciem indywidualnej jednostki świadomości, która ma wolną wolę. To po prostu my tutaj, Ty, ja, nasza świadomość. Ta indywidualna jednostka świadomości wolnej woli może oddzielić fragment siebie i to właśnie ten fragment świadomości jednostki loguje się, żeby zagrać awatarem. Jednak w tym fragmencie zawarta jest cała jakość tej świadomości. Cała zgromadzona wiedza, dojrzałość i wcześniejsze doświadczenia.

    Ta jakość przynależy do danego fragmentu indywidualnej jednostki świadomości wolnej woli, jednak nie ma tam ani odrobiny warstwy intelektualnej. Nie przechodzi żaden fragment intelektualnej pamięci z poprzedniej inkarnacji, żaden fragmencik poprzedniej wiedzy danej jednostki. Przechodzi tylko sama jakość, owa reprezentacja poziomu ewolucji jaką ta jednostka dotychczas osiągnęła.

    Ten fragment jednostki loguje się do nowego awatara. Logując się wnika do tego awatara w całości. Więc to nie jest identycznie z naszym logowaniem się do gry komputerowej, że gdy zmęczysz się, znudzisz, zgłodniejesz, wówczas wychodzisz z gry, wciskasz przycisk pauza, po czym wracamy i kontynuujemy grę. Taka gra na pół gwizdka to nie jest całkowite zanurzenie.

    Nasze całkowite zanurzenie świadomości w awatarze polega na tym, że nigdy nie opuszczasz gry. To właśnie dlatego indywidualna jednostka świadomości, która ma wolną wolę wprowadza tylko fragment siebie, ponieważ ma jeszcze inne rzeczy do zrobienia i nie może być cała całkowicie zanurzona w awatarze. Tak więc tylko fragment, który posiada jakość zostaje umieszczony w tej nowej istocie.

    Przykładowo noworodek i weźmy takiego, który jeszcze nie przyszedł na świat, logowałby się za każdym razem, gdyby stwierdził, że są jakieś interesujące dane, ciekawe wybory do dokonania i wtedy, gdyby coś się takiego trafiło, nastąpiłoby logowanie.

    Przed przyjściem na świat płód widzi nowe rzeczy, widzi światło, jakieś kształty, to, że światło zmienia się w ciemność i tak dalej, słyszy różne głosy, rodziców, ruch samochodowy, czuje, wie, że jest otoczony płynem, może kopać, popychać i to wszystko robić używając wszystkich swoich zmysłów, którymi może doświadczać.

    Te doświadczenia się interesujące, ponieważ (miejmy to na uwadze) ta indywidualna jednostka świadomości wolnej woli nie posiada pamięci. Posiada jedynie jakość, musi więc nauczyć się jak wszystko interpretować. Tak jak to robi noworodek. Gdy następuje całkowite zanurzenie w awatarze naturalne dla indywidualnej jednostki świadomości wolnej woli, jest to, że uważa ona siebie za yyy … awatara.

    Dlatego, że ona nie wie nic więcej, nie pamięta swoich poprzednich wcieleń, bycia, ani robienia jakichkolwiek rzeczy z poprzednich inkarnacji. Wie tylko tyle, że wszystko zaczęło się od światła i płynu, popychania i kopania, oraz głosów rodziców i otoczenia brzucha. Następnie mamy doświadczenie narodzin, potem jednostka rozwija się i uczy jak interpretować dane, które otrzymuje.

    Pamiętajmy, że ta indywidualna jednostka świadomości wolnej woli, tak naprawdę nigdzie nie idzie, tylko jest zalogowana do strumienia danych w wirtualnej rzeczywistości.

    Otrzymuje ten strumień danych i na niego reaguje. Loguje się, gdy strumień danych jest wystarczająco interesujący, aby jednostka chciała w nim być. W taki właśnie sposób zaczynamy, gdy się logujemy. Jednostka gra tym awatarem w strumieniu danych i identyfikuje się z nim, bo nie zna niczego innego i myśli, że jest tym awatarem, najczęściej do czasu, gdy awatar się zestarzeje, ponieważ zestaw reguł również ulega zestarzeniu i awatar umrze.

    Niektórzy orientują się wcześniej, że nie są swoimi awatarami.

    Gdy awatar umiera jednostka świadomości wolnej woli oczywiście nie umiera.

    To przecież świadomość, która jedynie gra awatara. W momencie śmierci awatara indywidualna jednostka świadomości wolnej woli trafia do innej rzeczywistości, ponieważ była zalogowana w strumieniu danych z komputera, który definiował zmysły awatara.

    Wszystko co awatar widział, słyszał, czuł, odczuwał, smakował, wszystko to znajduje się w strumieniu danych, a awatar uczył się jak to interpretować. Wszystkom to odbywa się zgodnie z zestawem reguł. Biologia fizyczna, ciało biologiczne i zestaw reguł, awatar otrzymuje właśnie te dane i w momencie, gdy umiera, indywidualna jednostka świadomości wolnej woli nie otrzymuje już od niego żadnych danych.

    Jednostka zdaje sobie sprawę z tego, że nie otrzymuje już strumienia danych. Zamiast tego zaczyna otrzymywać strumień danych z tego co wydarzy się w następnej kolejności. A więc pierwszą rzeczą, która dopływa do jednostki świadomości jest to, że nie przebywa już w tamtej przestrzeni wirtualnej. Nie ma już ani danych, ani strumienia danych.

    Rzeczywistość przejścia.

    Następnie zdaje sobie sprawę z tego, że znajduje się gdzieś i dostrzega punkt świetlny. Nie wie co to jest, ale widzi, że ktoś do niej macha przyjaźnie i mówi, chodź do nas. To jest Twój wuj Zygmunt i Twoja przyjaciółka Asia, chcieliby się z Tobą spotkać. Jednostka widzi te osoby i można to co się teraz dzieje nazwać rzeczywistością przejścia. Jest to inna wirtualna rzeczywistość i strumień danych, w której musi dokonać swoistej przemiany, ponieważ tej jednostce świadomości wolnej woli wydawało się, że to ona była tym awatarem.

    Ale tak już nie jest, a jednak nie można dokonać gwałtownej przemiany bycia świadomym, a więc musi się to odbyć w sposób przyjemny, możliwie najbardziej pozytywny. Po prostu stopniowy, tak, aby jednostka świadomości wolnej woli nie wpadła w panikę. I dlatego często (nie zawsze) dochodzi do spotkań z bliskimi i innymi rzeczami. To jest wizja ogólna, ale ona niekoniecznie musi się przydarzyć każdemu, o czym będzie jeszcze mowa.

    Jest to jednak bardzo typowe doświadczenie w momencie śmierci. Ma się więc pozytywne wprowadzenie, powoli. Najpierw punkt świetlny, potem słyszysz wewnętrznie miły głos, potem spotkanie z bliskimi, lub coś też przyjemnego. Zawsze jest to bardzo pozytywne. Wszystko jest wspaniałe, a potem następuje kolejna część Twojego przejścia po spotkaniu z bliskimi, których widzisz tylko przez chwilę, po to, abyś poczuł się tutaj swobodnie, dobrze i wiedział, że nic złego Ci się tutaj nie przydarzy. Nie ma się czego obawiać.

    Te bliskie osoby, oczywiście nie są tak naprawdę Twoimi bliskimi, tylko w większym systemie świadomości odgrywający rolę Twoich bliskich, abyś czuł się lepiej. System robi to bardzo dobrze, ponieważ posiada wszystkie informacje z bazy danych, o której była mowa. Jest to więc bardzo przekonywujące. Tak naprawdę to Twoi bliscy, minus ich wolna wola.

    Następnie przechodzisz pewnego rodzaju egzamin wstępny. Może Ci być pokazana pewnego rodzaju kolejka z góry na dół, musisz do niej wejść, ustawiasz się w linii, czekasz na swoją kolej. Możesz usłyszeć kilka pytań, po których przejdziesz do innej linii. Wszystko to jest zrobione po to, aby dać Ci możliwość pozbycia się wszystkiego co miałeś, swoich wcześniejszych doświadczeń i pozytywnie zintegrować się z jakimś innym miejscem. W tych liniach nie ma dla Ciebie nic do zrobienia, to tylko taki proces mający sprawić, że poczujesz się lepiej.

    Gdy już zrozumiesz, że nie jesteś już w tamtej wirtualnej rzeczywistości i nie znajdujesz się już w strumieniu danych awatara, życie, które właśnie przeżyłeś zaczyna zanikać niczym sen. I nagle zaczynasz myśleć, co to się stało, gdzie ja jestem? Ale w ciągu sekund, dosłownie paru minut wszystko co miałeś w tym pakiecie doświadczeń zaczyna zanikać.

    To, gdy zobaczyłeś światło, ludzi, spotkałeś bliskich, to wszystko oddaliło Cię już od rzeczywistości, w której właśnie byłeś, o ile nie masz obsesji na jej punkcie, bo i takie przypadki się zdarzają. Jeśli obsesyjnie się czymś przejmujesz, ten proces (oddalania się od poprzedniej rzeczywistości) automatycznie zajmuje więcej czasu.

    A więc przechodzisz sobie przez to wszystko, aż stajesz się po prostu zrelaksowany i nie stresujesz się tą zmianą. Przez cały czas dla Ciebie jako fragmentu jednostki świadomości wolnej woli, wszystkie elementy łączące Cię z poprzednim życiem zostają usunięte. Ponownie scalasz się z jednostką świadomości wolnej woli, która jest dla Ciebie domem, a Ty jesteś jej częścią. Zaczynasz się integrować, a tamten fragment  jednostki świadomości wolnej woli po prostu znika.

    To nie jest tak, że ten fragment zostaje wyrzucony do kosza, nie, on po prostu znika w całości, staje się jej integralną, nierozróżnialną częścią. To zachodzi wolno, ale w momencie, gdy jesteś już zrelaksowany, mówisz sobie, dobra, spoko, to jest w porządku. To nie jest przerażające, dobrze mi z tym. Twoje ograniczenia zostają zniesione, znów jesteś częścią  indywidualnej jednostki świadomości wolnej woli.

    I w tym momencie ktoś przychodzi i mówi, no, to co chcesz teraz robić? Chcesz wrócić do gry?

    Zwykle odpowiesz, że pewnie, to miejsce jest nudne, nic się tu nie dzieje. A jeśli tego nie powiesz, zostaniesz tam, aż Cię to znudzi tak bardzo, że zapragniesz robić coś innego. To po prostu takie nudne miejsce stworzone po to, aby ułatwić Ci przejście. A gdy następuje ten moment, w którym musisz, a raczej chcesz zdobyć kolejny pakiet doświadczeń, czyli reinkarnacja, wówczas staniesz przed swego rodzaju „komisją”, która zacznie rozprawiać nad tym czego potrzebujesz, co robiłeś ostatnio i jak sobie poradziłeś. Czyli nad czym musisz popracować.

    Na samym początku, jeśli zrobiłaś to tylko kilka razy, „komisja” zjawia się rzadko, ponieważ jest to taki skok-wyskok, a jedyne czego w takim przypadku potrzebujesz to doświadczenie. Nie masz zbyt wiele do przepracowania, bo nie posiadasz zbyt wiele doświadczenia. W takim zwykle przypadku po prostu przychodzisz, dowiadujesz się, że jest dla Ciebie robota i odchodzisz. Ten proces nie trwa zbyt długo i tak będzie tyle razy, aż zrozumiesz pewne rzeczy dobrze, a inne nie. I wtedy nastąpi ta mała dyskusja podczas „komisji”, czas oceny samego siebie.

    I jeśli ta samoocena okaże się nieprawidłowa, albo nawet będziesz uważała, że jesteś świetna, całkowicie rozwinięta, niemal idealna, chociaż w istocie tak nie jest, wówczas przejdziesz swego rodzaju przegląd życia. Dowiesz się, że być może musisz popracować nad swoją całością i to sprawiło, że w ostatnim życiu przyczyniłaś się do wielu problemów.

    Odpowiesz, ja zła? Ja, nigdy nie byłam zła, chcesz przez to powiedzieć złość?! problemy?! Wówczas pokażą Ci, może nie całe życie, ale jego fragmenty, w których zachowywałaś się bardzo źle. Wskażą Ci to i tamto i zdasz sobie sprawę, że rzeczywiście byłaś wtedy rozzłoszczona. I będzie to trwało do momentu aż zrozumiesz, gdzie jesteś w procesie ewolucji jakości świadomości. Co jeszcze musisz zrobić? I wtedy dochodzisz do wniosku, że rzeczywiście musisz popracować nad swoją złością.

    Jaka więc sytuacja byłaby dobra, aby dać Ci możliwość przepracowania tego problemu? Zostanie wybrana taka sytuacja, w której będziesz miała mniej szans na odniesienie sukcesu, a jeśli przechodziłaś już przez to wcześniej, to ta sytuacja będzie jeszcze bardziej wymagająca. Jeśli wciąż jesteś na początku, to będzie łatwiejsza.

    Jednak w reinkarnacji, która zostanie dla Ciebie wybrana, musisz mieć dość duże prawdopodobieństwo sukcesu. W przeciwnym wypadku nie zostanie ona wybrana. System nie chce, abyś poniosła porażkę. Powinnaś odnieść zwycięstwo. Wchodzisz więc w sytuację, w której możesz zwyciężyć.

    W tym momencie, gdy dokonasz już wyboru, że się zalogujesz, zostaje dla Ciebie wybrany jakiś awatar, a Twoja indywidualna jednostkia świadomości wolnej woli stworzy fragment siebie, który zaloguje się do nowego awatara, a jakość świadomości będzie powiększona (lub yyy … pomniejszona) o to co zrobiłaś w poprzednim wcieleniu, o Twoje doświadczenie.

    Gdy Twoja jednostka świadomości wolnej woli bardzo się rozwinęła i lepiej rozumie miłość, i wie, że miłość jest dualna w stosunku do lęku, który stwarza ego i przekonania, to teraz będziesz dysponowała wyższą jakością świadomości gracza swoim awatarem. I to jest bardzo cenne. Bowiem teraz zaczniesz stopień wyższy na skali niż poprzednio. Logujesz się mniej więcej w tym miejscu wzrastania, gdzie skończyłaś w poprzednim wcieleniu.

    Jeśli przeszłaś ten cykl (o którym przeczytałaś) wystarczającą ilość razy, wiele razy spotykałaś swoich bliskich wychodzących Ci na przywitanie, wiesz co się dzieje, pamiętasz to, przechodziłaś przez to, i prawdopodobnie masz całkiem niezłe pojęcie o tym, co musisz przepracować, więc jesteś poniekąd bardziej dojrzała w tym (mówi się stara dusza) procesie, to możesz go przeskoczyć i odrazu przejść do dyskusji pod tytułem: ten problem, nad którym pracowałam, pracowałem.

    Wypróbowałam tę sytuację, która w poprzednim wcieleniu nie poszła zbyt dobrze, dokonałam wielu złych decyzji, więc chciałabym zrobić coś innego. Masz pewien wkład w tę sytuację, a system próbuje dobrać dla Ciebie coś, co daje duże prawdopodobieństwo, że odniesiesz sukces. Przebudzenie to jest zniknięcie strachu i ego i zrozumienie uczucia czystej miłości i bycia nią. Mówił Budda, mówił Jezus, mówi komputer.

    Mniej więcej tak to działa. Niektórzy ludzie muszą przejść cały ten proces wiele razy. Niektórzy potrzebują przeglądu życia i wskazania im słabych ogniw, a jeszcze inni odrazu wiedzą co sknocili, bez urazy, wszystko akceptując. Niektórzy po prostu wskakują i wyskakują z powodu zbyt małej ilości doświadczeń, nie kumają jeszcze wiele z tego. Ogólnie jednak rzecz ujmując, tak właśnie wygląda rzeczywistość przejścia. Oczywiście, że jest to kolejna wirtualna rzeczywistość.

    Trzeba pamiętać, że jedyne co tu zachodzi, to to, że mamy jednostkę świadomości wolnej woli, która traci strumień danych ze swojego dotychczasowego awatara, nie odbiera już żadnych informacji, co nazywamy śmiercią.

    Kolejna inkarnacja, to kolejny pakiet doświadczeń. Potrzebujemy takiego pakietu doświadczeń, ponieważ stawanie się miłością jest bardzo trudnym procesem do przeprowadzenia. Pozbywanie się strachu, ego, budzenie się do życia to proces, którego doświadcza się świadomie, a awatary nie mają pojęcia, że nie są sobą. Że nie są awatarami.

    Ludzie znają głównie strach, ego i przekonania, i do tego stopnia śpią, że te przekonania nazywają swoimi prawdami, co usypia ich jeszcze bardziej. Gdy przestajesz karmić ego zaczyna maleć, odpadają przekonania, pojawia się miłość i współodczuwanie. Zmieniać jednak możesz tylko siebie i o to chodzi w tej grze.

    Trzeba pracować nad wszystkim cały czas, nieustająco obniżać entropię, aż zacznie Ci to sprawiać ogromną przyjemność, stanie się Twoją naturą, zniknie strach, złość i wszystkie inne emocje, które z niego wynikają, Twoje życie zacznie Cię bawić, a ilość informacji, które będą do Ciebie dochodzić, ilość danych będzie bardzo dużo. Tak jest przy niskiej entropii.

    Życie to jest forma testu, w którym dokonujemy dobrych i złych wyborów. Nigdy jednak nie ma on końca. Nie ma czegoś takiego, że osiągasz doskonałość, coś jak magisterkę i masz już dyplom więc spoko. To jest neverending story proces doskonalenia. Jeśli nie wyniosłaś z lekcji żadnej wiedzy, nie podniosłaś ani o jotę jakości swojej świadomości, otrzymujesz kolejną szansę. To się dzieje zawsze.

    Gdy dokonujesz błędnych wyborów i cofasz się w rozwoju, to w następnym życiu zaczniesz z niższą jakością świadomości. Będziesz musiała jeszcze raz to przerobić. Może w tej nowej sytuacji nie otrzymasz aż tak trudnego zadania, żeby podjąć wiele słabych decyzji działających na dłuższą metę. Może będzie łatwiej i nie narobisz wielu szkód, a nawet uda Ci się kilka rzeczy.

    Ludzie czasami pytają, co się dzieje z kimś, kto był naprawdę okropnym człowiekiem? Co się dzieje z Hitlerem?

    Dzieje się to samo, ta osoba nie jest w żaden sposób przypalana ogniem piekielnym, ani katowana w kotle ze smołą, nic z tych rzeczy. Ta osoba musi po prostu dojrzeć. Dostanie coś z czym być może następnym razem poradzi sobie lepiej. Niejako karą za złe poradzenie sobie poprzednim razem jest start z niższego poziomu świadomości. Z bardzo niskiej jakości świadomości.

    Osoba otrzymuje coś łatwiejszego do przepracowania. Nie ma więc innej kary, niż to co sam sobie zgotujesz cofając się w rozwoju własnej świadomości zamiast iść do przodu. I nawet ci naprawdę paskudni ludzi przechodzą taki właśnie proces: „komisja”, przegląd życia, otrzymanie następnej szansy.

    I tak, zwierzęta również posiadają świadomość i są świadomymi istotami, które robią to samo co my. Tyle, że posiadają mniejszą bazę decyzji do podejmowania. Nie muszą dokonywać wielu wyborów, ponieważ bycie człowiekiem daje nam większą bazę różnych opcji decyzji z przestrzeni wariantów. Bazy decyzji to po prostu zbiór stojących przed nami wyborów.

    Pies, kot, koń, pszczoła miodna, one nie mają tak wielu możliwości wyborów, a ich bazy wyborów składają się z dużo mniejszych zestawów. Jednak w ramach tych mniejszych zestawów robią to samo co my, czyli rozwijają się, albo cofają się w rozwoju. Tak więc wszystko, co posiada skończone bazy decyzji, wszystko co może dokonywać wyborów przy pomocy wolnej woli, należy uznać za świadome i posiadające własną ścieżkę ewolucji.

    A gdy istoty, typu pies, koń, krowa, świnia rozwiną się do postaci świadomości, która potrzebuje większej bazy danych możliwych decyzji do podjęcia, następnym razem mogą wypróbować ludzkiego awatara. Nie jest to jednak główny sposób przechodzenia do ludzkich awatarów. Nasza biologia jest częściowo oparta na tym, że płodzimy potomstwo, a gdy urodzą nam się dzieci, to są po prostu kolejne awatary.

    Te nowe awatary nie są wypełnione przez inteligentne psy, małpy i tak dalej, tylko przez system, który tworzy kolejną indywidualną jednostkę świadomości wolnej woli. Mamy więc indywidualną jednostkę świadomości wolnej woli o przeciętnym poziomie jakości i pozwala się jej wystartować w tych nowych awatarach.

    Niektóre stworzenia mogą jednak utorować sobie drogę, na przykład od pszczoły, poprzez kręgowca, wiewiórkę, aż po inne zwierzę. Jest to sytuacja nietypowa, ale zdarza się, ponieważ ten proces jest bardzo powolny.

    Tak więc brzmi odpowiedź na pytanie, co się dzieje, gdy umieramy. Wielu ludzi jednak irytuje ta idea z zapominaniem wszystkiego. Gdy umrę, to wszystko zniknie tak jak sen?! WTF?! A co z moimi bliskimi, z moimi dziećmi? Nie będę ich pamiętała? I z tymi wszystkimi ludźmi, z którymi jestem związana, co?

    Tak, to znika jak sen. Gdy powracasz do nowego awatara powracasz pozbawiona pamięci o czymkolwiek. System musi działać w taki sposób z wielu powodów. Wyobraź sobie, że przechodziłaś ten cykl 10 000 razy. Ilu miałaś mężów, kochanków, dzieci, wnuków, czy prawnuków? Dziesiątki tysięcy.

    Jak widać po jakimś czasie byłoby to niemożliwe do wyobrażenia, pamiętania i tak dalej. Dlatego musisz pozwolić temu wszystkiemu odejść. Jesteś tutaj po to, aby dokonywać wyborów dla swojego doświadczania. Wszyscy inni też to przechodzą, z jednego pakietu doświadczeń do następnego.

    Oni nie czekają więc tak po prostu (po ujrzeniu tego światła), żeby się tobie pokazać, abyś mógł z nimi porozmawiać, oni mają swoje zajęcie związane z postępującym rozwojem i muszą wracać do gry.

    I chociaż możesz z nimi też porozmawiać za własnego życia, za pośrednictwem medium, które może ściągnąć z powrotem wuja Zygmunta, który nie żyje już od dłuższego czasu, od dziesięcioleci i wujek będzie dokładnie taki sam, będzie ubrany adekwatnie do epoki, ale to będzie tylko obraz wuja Zygmunta wygenerowany przez system z bazy danych na potrzeby tej sytuacji.

    I to jest wuj Zygmunt w każdy sposób w jaki możesz sobie wyobrazić, emocje, wspomnienia, wszystko dokładnie w taki sposób. Możesz też porozmawiać z wujem Zygmuntem, możesz mu zadać pytania przy pomocy własnego umysłu jeśli potrafisz, albo poprosić o pomoc medium czy kogoś innego. Możesz podpytać go o sprawy bieżące, a wuj odpowie, o tak, to był dobry wybór kupno tego skutera wodnego dla Twojego wnuka. I to będzie brzmiało tak, jakby wuj Zygmunt wiedział, co robiłeś w tym tygodniu. Jest to więc idealna reprezentacja wuja Zygmunta, pochodząca jednak z bazy danych. Robi to system.

    Możesz zapytać, a na czym polega różnica? Czym różni się wuj Zygmunt za życia, a ten z bazy danych?

    Za życia wuj Zygmunt był awatarem indywidualnej jednostki świadomości wolnej woli. Indywidualna jednostka świadomości wolnej woli zrobiła to, co miała zrobić, po czym osiadła w poczekalni, czy raczej na pewno wróciła do gry, korzystając z kolejnej możliwości, aby się rozwinąć.

    Nie stoi w miejscu i nie myśli sobie, usiądę se w fotelu i pogadam jakby kto chciał, może jako wuj Zyga, którym onegdaj grałam. Taka sytuacja nie ma miejsca, za to w bazie danych systemu, wuj jak żywy, ze wszystkimi swoimi emocjami, słabostkami i zaletami charakteru jest zawsze dostępny. Tyle, że w bazie danych.

    Żeby było jasne. Nie istnieje awatar, to tylko obliczanie.

    Źródło: tu

    Uwięzieni w matrixie?

    z miłością

    (Visited 12 293 times, 7 visits today)
    44 - kim jest? Trudniej jest ocenić, niż to kim ona nie jest. Z pewnością nie jest już PepsOsho, ani też żadną inną koniunkcją. Po prostu, jakbyś chciała, jest sobie nawadnianiem Twojego późnowiosennego ogrodu.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    Komentarze

    1. Izabe 14 września 2018 o 12:50

      Okej Peps…. to wszystko brzmi bardzo dobrze… jednak pojawia się u mnie pytanie z kim rozmawiał małe Donald Walsch w swych z bogiem rozmowach. Czy jest jakaś siła wyższa, która nam pomaga? Namaste.

      1. Pepsi Eliot 14 września 2018 o 18:05

        są świadomości o bardzo wysokiej jakości, które chętnie nam pomogą, np we śnie.

    2. Izabe 14 września 2018 o 12:56

      Miało być Neale A wyszło małe. Sorka.

    3. Halina-Gruszka 14 września 2018 o 12:56

      Dziekuje za ten rewelacyjny artykul, na ktory czekalam juz od jakiegos czasu. Od wielu lat interesuje mnie to, dlaczego na swiecie jest coraz wiecej ludzi. Nie jest to przeciez wynik prostej inkarnacji, bo wtedy liczba awatarow nie zmienialaby sie lub wrecz malala. Czy to jest jakis moj blad w logice?

    4. Ela 14 września 2018 o 15:32

      Pepsi sa an to dowody ? a co z biblia, Bogiem ?

      1. Pepsi Eliot 14 września 2018 o 17:53

        możesz sama sobie tego dowieść, wejdź w OOBE (tyle, że świadomie) i możesz podążyć za taką świadomością co opuściła juz ciało, z powodu śmierci awatara

    5. Wiesław Okulus 14 września 2018 o 17:46

      To mnie nie przekonuje. Semici mają raj po śmierci, a Hindusi reinkarnację. Ja myślę, że po śmierci wracamy do domu, do Absolutu, to znaczy nasza Świadomość, a nasze ciało do piachu idzie razem z umysłem. Co boskie do Boga wraca, a co ziemskie do ziemi. …Wszystkie istoty i cala materia ma jedną świadomość, więc wszyscy jesteśmy Jednym ?

    6. majkel 14 września 2018 o 20:59

      Hej Pepsi, mam takie pytanie. Co zrobić, żeby ego przestało bać się i straszyć śmiercią/chorobami? Od jakiegoś czasu wiem już, że ego to nie gracz, jednak łapię się nieraz na tym, że o tym zapominam i pojawia się strach

      1. Pepsi Eliot 14 września 2018 o 21:36

        to podstawowa rzecz do przerobienia, przestać się bać, a napełnić się radością i miłością. To właśnie jest oświecenie, Jakby to było proste wszyscy by się przebudzili ze snu. Powoli krok po kroku, zacznij od zrozumienia co się dzieje. <3

        1. majkel 14 września 2018 o 21:50

          Dzienks ? Ogólnie czytam Cię już parę lat i Twój blog bardzo mi pomaga. Dużym przełomem było odejście od katolicyzmu, w którym byłem wychowany od urodzenia. Od tego czasu jestem spokojniejszy i otwarty na wszelką wiedzę i „inność”. Uwolniłem się już z części przekonań, ale jeszcze długa droga przede mną ❤️

          1. Pepsi Eliot 14 września 2018 o 22:13

            <3

    7. Lucia 14 września 2018 o 22:07

      Peps, czyli powinnismy byc dobrzy. Powinnismy byc przede wszystkim dobrymi ludzmi, tak? A czy jestem dobrym czlowiekiem jesli lece na weekend do Paryza po raz trzeci, a moja stara i chora ciotka nie ma na leki? Czy nie powinnam odpuscic Paryza, kupic jej piguly i w ten sposob przysluzyc sie sobie w tej „grze” bardziej? Co o tym myslisz?

      1. Pepsi Eliot 14 września 2018 o 22:11

        Odpowiem w poście, to ciekawa rozkminka. To nie tak działa.

    8. japoneczka01 15 września 2018 o 15:26

      Pamiętam epizod sprzed moich narodzin. Jestem w „poczekalni” i nie widzę nic tylko mam świadomość, że wokół mnie są też inne istoty/byty. Jest mi dobrze, czuję się bezpiecznie i mam uczucie błogostanu. Nagle otrzymuję myślą informację/rozkaz (bez uzgodnienia ze mną czy chcę) „teraz ty” i wiem, że to koniec mojego błogostanu. Ogarnia mnie uczucie zniechęcenia, rozczarowania, ale podporządkowuję się i przychodzę na świat. Nie pamiętam tunelu, ani światła w nim. Następnie mam chwilowy przebłysk świadomości i pamiętam moją mamę jak trzyma mnie w beciku na rękach i pochyla się nade mną moja ciotka – potrafiłam zapamiętać w co były ubrane. Po latach opowiedziałam to mamie i ona potwierdziła taką scenę. Pepsi wiem, że potrafisz to logicznie wytłumaczyć, bo ja w tym temacie jestem jak tabularaza.

      1. Dudek 16 września 2018 o 11:56

        A po co tłumaczyć ? Jeszcze ,,logicznie” ?
        Też tak mam, i zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, coraz lepiej mi z tym…Ot, i cała fizyka kwantowa. ☯️

        1. japoneczka01 16 września 2018 o 19:59

          Chciałbym jednak coś wiedzieć na ten temat, a nie żyć w nieświadomości.

          1. Dudek 18 września 2018 o 22:30

            Wiedza, a tym bardziej świadomość – dobra rzecz, no ale hm., pod każdą szerokością geograficzną, są różne. ☯️

            1. japoneczka01 20 września 2018 o 13:39

              Jak nie masz nic konkretnego do powiedzenia, to lepiej zamilcz.

            2. Dudek 20 września 2018 o 18:43

              Prawdy najsanprzód poszukaj w Sobie….☯️ ?

    9. Show must go on 15 września 2018 o 19:53

      Pepsi, tak czulam, że pojawił się tu wpis dla mnie. Kilka dni temu zobaczyłam światło, przyszedł wuj Zygmunt .Czułam się przy nim cudnie i fantastycznie, miło i zrelaksowana, spokojna, bezpieczna. Zygmunt powiedział żebym z nim poszła. Zawróciłam. Powiedziałam, że moja nauka wciąż trwa. Czułam intuicyjnie, że tamtej nocy byłam o krok od wylogowania z Matrixu. Teraz po przeczytaniu wpisu już jestem tego pewna. Zygmunt powiedział że mojemu awatrowi i tak pozostało mało czasu na rozwój. Od tej pory na każdym kroku widzę błędy w macierzy. System się psuje, a moje wibracje się obniżają.

    10. anna 16 września 2018 o 03:09

      Gdy zapominamy swoich bliskich to co z tymi którzy pamiętają innych z poprzednich wcieleń, czują, że coś ich łączy itp?

      1. Pepsi Eliot 16 września 2018 o 07:49

        to zostało wytłumaczone, to robi system, który gra

    11. Mylisz sie. 16 września 2018 o 19:28

      Co za bzdury…
      Pepsi masz ogrom wiedzy ,ale tu w kwestii reinkarnacji połknęłas totalnie ..
      Gdy śnią sie zmarli, znaczy że sa w Czyśćcu i potrzebuja modlitwy i prosza by zamawiać za nich Msze Św. !
      Reinkarnacja nie istnieje! W chwili poczęcia Bóg daje nam duszę. W chwili śmierci dusza wychodzi z ciala i staje przed Sądem Bożym. Trafia do Piekła,Nieba,lub Czyścca. Pepsi… szkoda… ze wierzysz w farmazony o inkarnacji. Proponuję nie mieszać ludziom w głowach takimi artykułami bo to grzech prowadzic na duchiwe manowece.

      1. Pepsi Eliot 16 września 2018 o 19:52

        z miłością

      2. Dudek 16 września 2018 o 20:28

        Oj tam, oj tam…A co z duszyczkami, które śniły się przed powstaniem K.Ch., zanim powstała moda na ,, dawanie na mszę „. To może od razu kupić znaczniejszy, ergo droższy odpust. n.p.,,kopytko osiołka, na którym Jezus wjechał do Betlejem.”
        Dla ścisłości: nie neguję obecności J.Ch…☯️

    12. Magda 18 września 2018 o 22:28

      Jak się wychodzi z ciała? Pepsi, wychodziłaś?

    13. Ola33 18 września 2018 o 22:38

      Czyli milość do matki czy dziecka są tylko abstrakcją? Wszystko zapomina się, traci…..wiem, że nie da zabrać sie rzeczy na drugą stronę ale to co w sercu? Jak wzrastać jezeli zapomina się ich. Czy oni są mną?

      1. Pepsi Eliot 19 września 2018 o 07:38

        przeczytaj ten wpis jeszcze raz i na spokojnie, jak potrafisz, albo nie czytaj, miałaś zapewne tysiąc dzieci, lub więcej, o których chcesz pamiętać? Nie jesteśmy tutaj po to.

        1. Ola33 19 września 2018 o 15:30

          Tylko jedno dziecko mam. I tylko jedną matke. Napisałaś, że zapomina się o nich bo blokowało by to dalsze inkarnacje. Tzn. pietrzyłaby sie rodzina z roznych wcieleń. Kocham te dwie osoby i nie chce rozłąki na wieki dlatego nie przejmuje tej teorii.

          1. Aleksandra 19 września 2018 o 19:11

            A ojca Twojego własnego i ojca dziecka Twojego juz nie ? Tylko matkę i dziecko?? Tak wybiórczo? A pozostały czemu nie? Widzisz…. Tak wybiórczy jesteśmy…. Kochamy za coś?? Mi to daje do myślenia :))

    14. Dudek 20 września 2018 o 18:40

      Japoneczko 01. Ego się wkurwiło ? Uważasz, że konkret to wyłącznie to co chcesz usłyszeć ? Oj, daleka droga do Tiperery….? ☯️

    15. niepamiętam 25 września 2018 o 00:14

      A co w takim razie mogą znaczyć myśli samobójcze? Czy to robota ego, chociaż jak się uda to ego przestanie istnieć, czy to ta ‚świadomość’ daje znać, w sensie; kończ waść, wstydu oszczędź… czyli z ciebie już nic nie będzie…

      1. Pepsi Eliot 25 września 2018 o 00:17

        zawsze to jest sprawa ego, dusza jest przecież nieśmiertelna

        1. Dudek 25 września 2018 o 20:51

          Kochana…Wkurza mnie – немного – nieustanne, : dusza, ego, wahadło….i przyczyny odkładania się tkanki …,jakiejś tam. .mecyje….
          Może np. zamiast – dusza – używać zamiennie, zależnie od kontekstu, takich słów – Dajmon . geniusz….Świadoma ( wolny wybór ) intuicja ?!?
          …Czy jeszcze lepiej, znam dzielniejszy sposób –
          Przeciw tej nudzie przeklętej – Zapomnieć ludzi, aaa. …bywać – u osób, krawat mieć ślicznie zapięty….,,C. K. N. – ,,Marionetki” ?️☯️
          Zapraszam do codziennej mantry?️?️?️?️☯️

      2. Dudek 25 września 2018 o 01:11

        Oj Ty, ,,nie pamiętam”, pamiętasz tzn.- czujesz ! – tylko Twoje ja sobie dowolnie interpreruje fakty…..
        …Nie bój się chodzenia po wodzie….czekania na nikogo………bo to, co nas spotyka, przychodzi z po za nas…,
        Wiara, to Wiem, Wiem – bo Wierzę ☯️

        1. niepamiętam 25 września 2018 o 19:18

          Chodziło mi raczej o to, że ta ‚świadomość’ daje znać awatarowi, czy jak to zwał, że z niego już nic nie będzie, żadnych doświadczeń czy wzrastania bo do konca życia będzie już tylko gnił na tym skrzyżowaniu… ale w sumie, jak by ta świadomość tego awatara była na tyle kumata, to nie było by depresji i tych myśli bo człowiek wiedziałby co robić… zresztą ja już nic nie wiem, strasznie to skomplikowane

          1. Dudek 27 września 2018 o 11:56

            Nic nie jest proste, dopóki nie stanie się proste
            A cóż mam ja powiedzieć ? Przeżyłem 149 lat, w tym wcieleniu, i też mam takie chwile, kiedy myślę, że wszystko już było, wszystko za mną a przede mną, – pustką….Ale to przecież chuj, na przeciwko wieczności…..Żadna pustka! – Kolejny krok do nirwany. .☯️

      3. Dudek 25 września 2018 o 02:09

        Poczytaj o dzieciach indygo, .a może to Ty,.?.…
        A teraz, sorki kochani.,. właśnie jestem po szklaneczce – kurwa, jakie gupie słowo !- dobra, wysoki sądzie…hi….hi….hi..,tylko małe bajabongo.,.
        Ale spoko, full control, choć to cholernie miłe – byt (?) ; ili ? – nie byt (?)… ☯️.. ..i ,iaka kurwa depresja ?
        Luuuudzieeee !!! Za dwie doby kończę 149 lat, a Wy o pierdołach.,..,ech,,.ta dzisiejsza młodzież ☯️??????????????????

        1. niepamiętam 25 września 2018 o 19:20

          Dzieci indygo? dumnie brzmi, ale to raczej nie ja. Za bardzo sflaczała jestem…
          To najlepszego Dudek.

          1. Dudek 27 września 2018 o 22:27

            ,,nie chcę pamiętać”, ta ksywka bardziej pasuje…
            Bo tak właściwie, co mnie tu jeszcze trzyma ? Wszędzie ściemaaaaa !!! Już nawet blues nie jest prawdziwy…właśnie słyszę dupka, który nieudolnie, żeby nie rzec ni- u-dol-nie , naśladuje B B.Kinga, i taka jest kurwa, rzeczywistość. Kurwa ?! ☯️ ☯️?

    16. Marrakesz 10 października 2018 o 20:25

      Ciekawe to wszystko.
      A co dzieje się ze świadomością ludzi którzy dostali wylewu, udaru itp. Czy oni są obecni? Czy ich świadomość funkcjonuje w tu i teraz? Czy też jej już tu nie ma, tylko sam awatar został? Czy mają jeszcze problem z myślami ?

    17. Sabik 31 października 2018 o 20:48

      Pepsi a kto zarządza tym systemem i skąd on ma te dane ? Czy od wieków już był ten system . Mnie się rzeczywistość wirtualna kojarzy z komputerami internetem i pojąć tego nie mogę 🙂 a jest to intrygujące

      1. Pepsi Eliot 31 października 2018 o 21:54

        system tworzy wyższa świadomość, której jesteśmy częścią, i dobrze Ci się kojarzy, nasza rzeczywistośc jest wirtualna, zerojedynkowa, zapisana w komputerze, tego nie ma w rozumieniu potocznym

    18. Ela 3 listopada 2018 o 21:22

      Pepsi , nawet nie wiesz jak jestem szczęśliwa, że Cię odnalazłam w tym chaosie. Mam już trochę lat i mogę z doświadczenia przekazać, że to wszystko prawda co piszesz..Oj. Gdybym o tym wszystkim wcześniej wiedziała. Ile błędów, ile męki, ile szamotaniny..Ale teraz już zwracam uwagę na swoje zachowanie i obserwuje otoczenie . Chciałam powiedzieć coś takiego. Czytałam gdzieś że zagadką dla naukowców jest to, że zanim rozwinie się mózg płodu to najpierw zaczyna bić serce ♥. I nie wiadomo co wprawia je w ruch. Nie jest to mózg (który powinien niby wszystkim zarządzać) Więc.. … Co. To nasza DUSZA ?

      1. Pepsi Eliot 3 listopada 2018 o 21:51

        awatarem to się tak nie przejmuj <3 to nie ma znaczenia

    19. Ela 3 listopada 2018 o 21:36

      Co sprawia, że w tak małej istocie zaczyna bić serce. Jako pierwsze. Mózg nie uruchamia Go, bo jeszcze się nie rozwinął. Niesamowite.

    20. Monika 7 marca 2019 o 19:45

      Może głupie pytanie ale zapytam:🙂 czy w takim razie gdy znów po raz kolejny wchodzimy do tej gry to jest możliwe ze możemy sie urodzić w czasach np średniowiecza ?

      1. Pepsi Eliot 7 marca 2019 o 19:59

        nie, bo tych czasów już nie ma, są w bazie danych, ale to minęło

    21. StDu 11 marca 2019 o 21:07

      Droga Pepsi, a czy spotkałaś kiedyś męski awatar, ktorego mózg gadzi nie działa na automacie? Chodzi mi o to, czy są męskie awatary, które zwracają uwagę na ,,wnętrze” damskich awatarów, czy zawsze wybierają cielesność? Bo ja żyję już trochę lat ale 3 z przodu, i takiego nie spotkałam. A nie chce zbliżać się do kogoś kto chciałby kopulować z kims innym ..z Twoich treści wynika, że nie należy do końca ufać ,,wierności” męskich awatarów, więc odpowiedź nasuwa się sama…czy jak jest porozumienie dusz to jest też wierność?

      1. Pepsi Eliot 11 marca 2019 o 22:26

        przecież to też ludzie 🙂 no dobra żartuję obie płcie grają inaczej dopóki się nie budzą. Testosteron robi swoje, estrogen swoje. Jest cielesność, są osobowości, jest gra, wierność jest pewną abstrakcją, skoro można kochać szczerze wiele osób i wiele razy

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *