Zajadasz stres i tyjesz? Dowiedz się co w konkrecie z tym zrobić!
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Zajadasz stres i tyjesz? Dowiedz się co w konkrecie z tym zrobić!

Dodano: 9
lodówka
lodówka / Źródło: Pixabay / Francis Ray
Po stresującym dniu wparowujesz do kuchni tęsknie wyglądając ze jedzeniem, które poprawi Twoje samopoczucie? Głodnemu nażartemu wiatr w oczy? Znowu nerwy?

Stres zbiera dziesięcinę od zdrowia fizycznego i psychicznego. Może prowadzić do migren, problemów trawiennych, bardzo silnych problemów trawiennych (wrzody), chronicznego uczucia niepokoju i wielu innych nieprzyjemnych objawów.

Spośród wszystkich sposobów tego świata na uporanie się ze stresem, wiele osób go zajada. Nie chrupiesz jednak organicznej marchewki, za to masz chęć pochłaniać bombonierki. Domyślasz się, że to lekka kiła.

Badanie opublikowane w magazynie naukowym Cell Metabolism wykazało, że objadanie się w trakcie stresu może prowadzić do większego przyrostu masy ciała, niż w przypadku jedzenia w okolicznościach pozbawionych stresu.1

I nie chodzi o dziwo, o ilość jedzenia! Zespół badaczy zastanawiał się jaka może być przyczyna takiego tycia. Po głębszym śledztwie odkryto, że molekuł zwany NPY napędza jedzenie stresowe, a gdy jego produkcja wyłącza się, przyrost masy ciała delikwenta stopuje. Nie można co prawda powstrzymać produkcji NPY, ale możesz być ograniczyć jego produkcję poprzez zmniejszenie stresu (dobre sobie) i unikanie przetworzonej żywności (no i jeszcze czego?).

Sprawa się sypła, gdyż produkcja NPY może wiązać się z poziomem cukru we krwi. Im wyższy poziom insuliny tym wyższy poziom NPY, który skłania do jedzenia w stresie i prowadzi do przyrostu wagi.

Głodnemu nażartemu wiatr w oczy? Znowu nerwy?

Jak ograniczyć zajadanie stresu i tycie?

Ogranicz stres, dobre sobie

Ludzie podatni na stres w dzisiejszych czasach zestresują się jeszcze bardziej. Wszystkie kumpele jęczą, że przytyły w tym roku. Podobno Pepsi też narzuciła na siebie 1,5 kilosa czegoś niechcianego. Szewc bez butów chodzi, hi hi. Zdziwko?

Stając się obserwatorem swojego stresu, rozumiejąc, że jesteś na tym planie dla siebie, swojego rozwoju i wzrastania, możesz na świadomce ukrócić to obżeranie się. Nie ma lepszej metody, niż szklanka dobrej, ciepłej zielonej herbaty wypita małymi łyczkami, a następnie udanie się ku naturze, ku sportu. Łotewer, to nie musi być zaraz bieganie, ale szybki marsz wśród drzew, rower sosnową alejką, narty biegówki, chociaż nie elektryczna hulajnoga, bo ona tylko kształci błędnik.

Jak każdej osobie należy Ci się poczucie bezpieczeństwa, dobrobyt i komfort psychiczny. Działają proste praktyki oddechowe, medytacja, w tym ta aktywna (bieganie).

Spisz w ramach ćwiczenia listę zadań odstresowujących na dzisiaj. Generalnie może to być po prostu plan działania, bo gdy wiesz co masz robić, odejmujesz sobie lęku i stresu:

  • Połknięcie żaby z listy żab
  • Trening
  • Nawadnianie
  • Alkalizacja
  • Dobry uczynek
  • Absolutny relaks, to co robisz, aby zapomnieć, ale nie może to być żarcie

Żółtym markerem transparentnym odkreślasz wygrane. Na koniec dnia, no dobre, na koniec tygodnia powinno być równo żółto. Jak mocz po ryboflawinie (B2) z tym dziwnym zjawiskiem optycznym.

Adaptogeny na stres

Możesz włączyć do diety adaptogen, który pomoże Ci zarządzać stresorami, na przykład ashwagandhę lub grzyby reishi.

Ashwagandha ma udowodniony wpływ na lęk i obniżony nastrój. W badaniach wykazano, że wspiera regenerację i odbudowę komórek nerwowych i synaps. To sugeruje, że ashwagandha może pomóc odwrócić stany zwyrodnienia mózgu i układu nerwowego.

W badaniu z udziałem ludzi wykazano, że podawanie ashwagandhy zmniejsza poziom kortyzolu, czyli hormonu stresu.2

Mamy bardzo dobrą Ashwagandhę This is BIO® i ją popijamy w herbacie przed snem w tych bezsennych czasach, jednak wybór proszku zawsze należy do Ciebie i do Twojego lekarza.

Możesz spróbować także grzybów reishi, które wspierają układ nerwowy, a ich przyjmowanie zmniejsza symptomy obniżenia nastroju, poprawiając samopoczucie i działając kojąco na układ nerwowy.3

Pość z przerwami

Dla przypomnienia: post przerywany, to sposób odżywiania, w którym dzielisz dzień na dwa okna. Jedno z nich, maksymalnie 8-godzinne, to okno kiedy jesz. W drugim, minimum 16-godzinnym oknie pościsz: możesz pić tylko wodę i napoje pozbawione kalorii (poza sztucznymi napojami typu zero).

Post przerywany to nie sposób na odchudzanie: to dieta życia!

Wykazano, że post przerywany niesie potencjalne korzyści dla osób cierpiących na insulinooporność i może wspomagać zmniejszanie poziomu cukru we krwi. Ma on także tę właściwość, że kiedy jesz w określonych godzinach, nawet jeśli popłyniesz ze zajadaniem stresu, Twój organizm będzie miał czas na regenerację.4

Zapewnij ciału codzienne dotlenianie

Twój organizm będzie współpracował z Tobą tym lepiej, im lepiej go odżywisz, nawodnisz i dotlenisz, czyli odkwasisz. W tym celu stosuj 4 szklanki. I znowu, nikt Cię do tego nie namawia, może to zrobić tylko Twój lekarz.

Wiedz tylko, że taka rutyna jest formą codziennego nawodnienia, odżywia i ma właściwości przeciwzapalne5 bowiem alkalizuje, czyli schładza ciało. Jej działanie wpłynie na metabolizm, oraz naturalne procesy oczyszczania. Detoks Panie Dziejku.

Nie obwiniaj się

Serio. Każdy czasem czuje się gorzej i radzi sobie z tym w taki sposób, jaki przez lata wypracował. To prosty mechanizm, którego wcale nie jest łatwo się pozbyć. Dlatego nie wpadaj w panikę kiedy po ciężkim dniu wpakujesz w siebie za dużo jedzenia.

Zamiast tego zacznij wypracowywać nowy mechanizm, który pozwoli Ci zrobić krok w tył i przewidzieć: zaczyna się zajadanie stresu, wiem że chcę to zrobić, ale muszę przeczekać i skupić się na czymś innym.

Wyjdź na spacer. Zaparz ulubioną herbatę albo weź przyjemną kąpiel. Tańcz. Zjedz dziś na mieście żeby móc kontrolować rozmiar porcji i to co jesz. Miej w pogotowiu coś, co pomoże Ci się łatwo rozproszyć. Uśmiechnij się do siebie. Wszystko wymaga czasu.

Z bazy nadawał, na zawsze Twój,

Horry Porttier


Prawdopodobnie autor na stronie Pepsi Eliot, jednak nius pojawił się niespodziewanie i w sumie niewiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.

and

Emanuela Urtica


Kreatorka, oldschoolowa hodowczyni roślin, podróżniczka żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami. Autorka na blogu Pepsi Eliot.

Referencje:

  1. sciencedaily.com/releases/2019/04/190425143610.html
  2. ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3573577/
  3. nulivscience.com/blog/many-uses-reishi-mushroom
  4. healthline.com/nutrition/10-health-benefits-of-intermittent-fasting
  5. 4 szklanki:
  • ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12676044
  • ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5664031/
  • theepochtimes.com/why-arent-doctors-prescribing-turmeric-if-its-so-therapeutic_2997894.html ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15930481
  • agris.fao.org/agris-search/search.do?recordID=US201301762139
  • ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25157026
  • hindawi.com/journals/omcl/2015/295497/
  • ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29849880
  • ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26156538
  • ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4303853/
  • ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21697639
 9
  • Kalama   IP
    Witaj Pepsi. Co jeśli problem z jedzeniem sięga dużo głębiej? Od 3 lat nie jestem w stanie kierować się apetytem, głodem, tylko Chęcią jedzenia, zapełnienia. Często nie czekam nawet żeby zrobić się choć trochę głodna, tylko wcześniej pakuję w siebie i to stanowczo więcej niż trzeba. Ile razy podchodziłam do postu przerywanego, tyle razy ani jednego dnia nie dałam rady. Najczęściej kończy się na słodyczach, a nawet jeśli najpierw pójdzie zdrowy posiłek, to potem i tak kończy się dojedzeniem chlebem lub słodkim. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, bo w momencie kiedy próbuje to zaakceptować, to przychodzi poczucie winy za nowe kilogramy, nie potrafię nawet być dobrą bulimiczką, bo wtedy akurat przypominam sobie , że wymiotowanie jest niezdrowe. Tak jakby nażeranie się syfem lub nie syfem było, uff. Zastanawiam się nad hipnozą żeby zrozumieć co jest podstawą i zacząć nad sobą pracować, bo na świadomce mi nie idzie. Co poradzisz?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Małgorzata Szymanska  
      Witam Zaczęłam stosować Ashwagandhę, ale wyczytałam gdzieś że przy niedoczynności tarczycy nie powinno się ... czy może potwierdzić lub zaprzeczyć droga Eliot ?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • barbie   IP
        Pepsi, pomóż proszę - zapalenie korzonków nerwowych, ból nie do opisania, fizjo i jeżeli do poniedziałku nie przejdzie to pewnie jakis poważniejszy zabieg. Co mogłoby pomóc??
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1

        Czytaj także