logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
64 217 676
287 online
28 210 VIPy
Reklama
  

TU SIĘ ODBYWA ODCHUDZANIE ŻONY ZA POMOCĄ SUPER SPALACZA TŁUSZCZU BIKINI BURN TiB Z JAGODĄ ACAI

  

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jeśli człowiek to zrobił, nie jedz tego, czyli o sokowaniu

    Soki owocowe i warzywne, część I.

    Osobom nierezonującym z obecnym pokoleniem internetowym nasuwa się pytanie: Po co informować tłum obcych ludzi, że się jest w trakcie bolesnego i głęboko osobistego procesu przewartościowania sądów? Ale właśnie moje przewartościowanie sądów było impulsem do rozpoczęcia pisania blogasa.

    Wszystko zaczęło się od „witariańskich” filmów, w tym Paula Nisona, który wyleczył się świeżo wyciskanymi, organicznymi sokami owocowymi z wrzodziejącego zapalenia jelita grubego, co jak wiemy jest stanem poważnym. Wprawdzie wtedy jeszcze nie rozumiałam, że tłuszcz roślinny na diecie wysoko węglowodanowej może wyrządzić więcej szkód niż smalec ze zwierzęcia, jednak moje sądy na temat szamy zostały całkowicie przewartościowane.

    Wracając do internetu, to może się okazać, że jest to nasza współczesna wspólna świadomość. Coś co pomoże nam przebudzić się, takie nici łączące ludzi jak w filmie „Avatar” (film śliczny, umoralniający, a może raczej zdradzający …), który to film ukazuje yyy … prawdę zanim nas zmutowano do wiecznie przestraszonych istot, egotyków ze skręconymi kichami z powodu niestrawionych cząstek czegoś co nazywają współcześni, pokarmem.

    Zwróć uwagą na to, że dieta (i co z tego wynika zdrowe ciało) może być odzwierciedleniem ciasnoty poglądów, nacjonalizmów, polskie jadło, chłopskie jadło, przed toskańską babką, wnuk musi ukrywać weganizm jak co najmniej kiłę. To wszystko jest zawężeniem indywidualności i różnorodności, wszędzie te same sklepy, te same hamburgery, okrutnie otępiałe towarzystwo(to nie ocena, czyli coś na kształt mojego drogiego siostrzeńca, który walnął mnie pięścią i zaznaczył, że to nie jest bicie, absolutnie nie:), od jedzenia antybiotyków w zwierzętach rzeźnych, czy Paleo od sarniny i prosiaków w futrze.


    TU ZNAJDZIESZ KURACJĘ UODPORNIAJĄCĄ I SILNE ODŻYWIANIE
    niezbędne w Matrixie GREENS & FRUITS TIB minerałowo-witaminowy
    plus 50 warzyw, owoców, ziół, enzymów i probiotyków

    Każdy, kto ma żonę, wie, jak bardzo potrafi być żona rozdrażniona z powodu niewydalenia z siebie stolca. Czuje się żona gruba, brzydka i nie chce się jej nawet robić szopingu. Napięcie PSM, na które zwala winę za swoją nieuprzejmość dla świata, to pestka w porównaniu z faktycznym powodem, który jej doskwiera. Niezrobioną kupą.

    Michael R. Bloomberg, miliarder i burmistrz Nowego Jorku z niezwykłymi sukcesami, kiedyś zażartował w pewnej audycji radiowej: Żona najadła się nierozpuszczalnego błonnika, a troskliwy mąż radzi przez drzwi:
    – Spróbuj korkociągu, kochanie!

    Współczesny świat jest pełen kobiet i mężczyzn (a także coraz częściej dzieci) chodzących po ulicach miast z dwu i więcej dniowymi (tygodniowymi!) kupami w swoich jelitach. Są wściekli, bowiem tylko człowiek dobrze wypróżniony potrafi poczuć lekkość ciała a co za tym idzie doświadczyć lekkości myśli.

    W pewnym momencie te bezbronne, zatkane istoty postanawiają wziąć jakiś środek zaradczy, i jest to, albo środek przeczyszczający, albo nierozpuszczalny błonnik, jak dajmy na to otręby pszenne. W końcu dochodzi do takiej paranoi, że ludzie na dietach nisko węglowodanowych, czyli z potężnymi zaparciami, zaczynają łaknąć środków przeczyszczających, a ostatecznie najczęściej błonnika, jak narkomani. W pełnym tego słowa znaczeniu, bowiem błonnik ostatecznie powoduje uzależnienie fizyczne.

    W wyniku stosowania środków przeczyszczających i błonnika nierozpuszczalnego nabawiają się różnych chorób jelita grubego i układu moczowo-płciowego.

    Takich jak: 

    uporczywe wzdęcia, uzależnienia od środków przeczyszczających i/albo błonnika, choroba hemoroidalna, przewlekłe zaparcia, sporadyczne biegunki, zespół wrażliwego jelita, chorobę uchyłkową, szczeliny odbytu, przetoki odbytu, wrzodziejące zapalenie okrężnicy, choroba Crohna, rak jelita grubego, zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS), niepłodność, poronienie, zespół policystycznych jajników (POS), zespół chronicznego zmęczenia, cukrzycowe uszkodzenie nerwów, utrata kontroli nad wnętrznościami, anoreksja, rozszerzenie okrężnicy, odbytnicy, zapalenie wyrostka robaczkowego, przepuklina pachwinowa, nietrzymanie kału i moczu, częste oddawanie moczu i niedrożność cewki moczowej. Nie brzmi to wesoło.

    Praktycznie wszystkie te warunki mają kilka wspólnych cech: utrudnienia w ruchu jelit, nieprawidłowości, takie jak zbyt duże, albo twarde stolce.

    Co robić?

    Po pierwsze zmniejszyć ilość błonnika, głównie nierozpuszczalnego, a w szczególnych przypadkach chorobowych nawet rozpuszczalnego. Paul Nison wyleczył swoje wrzodziejące jelito sokami owocowymi, które nie zawierają błonnika. Obecnie, a minęło od tego czasu blisko 20 lat, jest zdrowym witarianinem.

    Po drugie, trzeba zacząć normalizować swoje stolce, i trzy, przywrócić normalne wypróżnienia. Pierwsze zadanie jest stosunkowo łatwe do wykonania, ale pozostałe dwa?

    Nawadniaj się każdego dnia, najlepiej stosując przy tym oczyszczającą terapię 4 szklanek. Zrezygnuj z nierozpuszczalnego błonnika. Paradoksalnie biała bułka pełna glutenu i tak może wyrządzić mniej krzywdy, niż pajda razowca z całymi ziarnami.

    TU ZNAJDZIESZ 100% ORGANIC 4 GREENS This is BIO idealny
    do KURACJI 4 SZKLANEK, która oczyszcza wątrobę,
    usuwa pasożyty, odtruwa inne organy jak nerki,
    przy okazji dotleniając
    ciało.

    Jeżeli decydujesz się na pewną ilość błonnika nierozpuszczalnego dla zdrowia, jak trawa pszeniczna (nie zawiera glutenu), czy trawa jęczmienna (organiczne składniki czwartej szklanki w terapii 4 szklanek) to te niewielkie ilości błonnika nierozpuszczalnego nie uszkodzą ścianek jelit, gdyż są bardzo dobrze zmielone i przyjmujesz dzięki spektakularnym właściwościom super foods, niewielkie ilości.

    Najważniejsza jest regularność wypróżniania. Zapomnij o tym, co sądzi alopata w tej kwestii, że całkiem wporzo jest defekować 3 razy w tygodniu. Codzienne wypróżnianie to opcja minimum. Wypróżnienie po głównych posiłkach jest świetne. Tak się wypróżniają tybetańscy Mnisi.

    Zacznij biegać, wiadomo na tym blogu, że się o tym wspomni.

    Odpowiednie odżywianie jest niezwykle istotne, dlatego spożywanie soków kilka razy w tygodniu zapewnia dostarczenie mnóstwa ważnych składników odżywczych w ciele. Wiele osób źle toleruje surowe pokarmy w całości, ale potrafią czerpać korzyści prozdrowotne z soków owocowych i warzywnych. Jest to również świetny sposób, żeby schudnąć. Picie soków sprawia że głód często znika na kilka godzin lub więcej. Podnosi się także metabolizm dostarczając składników odżywczych i enzymów, aby zapewnić funkcjonowanie na wyższym poziomie wydajności.


    TU ZNAJDZIESZ Super antyoksydant JAGODA ACAI 100 % ORGANIC This is BIO
    dodatek do zielonych szejków, oraz soków ORAC 102 700 (sic!)

    Pomimo że apetyt spada, zapotrzebowanie organizmu na marchew, seler, brokuły i szpinak rośnie. Maleje natomiast potrzeba sięgania po ciastka, pizzę, czy fast foody. Kiedy jesteś głodna, Twoje ciało nie tęskni za stałą materią, ale pragnie otrzymać prawdziwe składniki odżywcze z naturalnych, pełnych pokarmów. Składniki które otrzymujesz w dużo bardziej biodostępnej postaci są dostarczane z naturalnymi enzymami roślinnymi. Odciąża to trzustkę, ponieważ organizm nie musi produkować dużych ilości enzymów do strawienia stałej materii. Oczywiście, to kwestia tego co pragnie Twoja ciało, inną  rzeczą jest co pragnie Twoja głowa, czyli oprogramowanie ego.

    Oczywiście wyciskane soki nie mogą być długoterminowym substytutem prawdziwej, pełnej żywności. Jednak  Rrobienie krótkoterminowego postu z soków i picie codzienne lub co najmniej kilka razy w tygodniu jest fantastycznym sposobem na zapewnienie dużych ilości niezbędnych składników odżywczych. Soki zapewniają duże ilości składników w postaci płynnej tworząc odpowiednią rezerwę dla ciała. Głód przechodzi w tryb czuwania, dopóki komórki nie przekażą ponownie sygnału do wątroby i mózgu, że potrzebnych jest więcej składników odżywczych.

    Początkowo uważano że komórki porozumiewają się z resztą ciała za pośrednictwem komunikatów chemicznych ale odkryto,że sygnały docierają zbyt szybko, aby można to było wytłumaczyć reakcjami chemicznymi. Fizyk profesor Popp udowodnił to licznymi eksperymentami z komunikacją komórkową. Jego badania wykazały, że w rzeczywistości całe ciało komunikuje się za pośrednictwem energii w spektrum światła i że komunikacja ta odbywa się z prędkością dorównującą prędkości światła.

    Wszyscy tak naprawdę jesteśmy „świetlistymi istotami”

    To dlatego przebywanie na słońcu przez 10-15 minut dziennie (bladolicy, ciemnolicy potrzebują dłuższych kąpieli słonecznych) jest absolutnie niezbędne. Nie tylko do produkcji witaminy D, ale także do tego, aby komórki mogły prawidłowo komunikować się ze sobą, a szczególnie z mózgiem. Chińczycy, a zwłaszcza taoiści, praktykują ćwiczenia „administrowania promieniami słońca” wcześnie rano i późnym popołudniem, aby zapewnić odpowiednią ilość promieni UV dla mózgu i ciała.

    Ciało przemawia i ma własny język komunikacji, co czyni je absolutnie niesamowitym.

    W medycynie chińskiej od wieków wiadomo jak istotnymi dla trawienia są wątroba i śledziona. Teoria pięciu elementów medycyny chińskiej uczy, że każdy organ jest stale powiązany z pozostałymi oraz że istnieje wyraźna zależność pomiędzy nimi.

    TU ZNAJDZIESZ sproszkowany BURAK 100% ORGANIC This is BIO

    Żołądek i śledziona to wg TCM łączona para organów 

    Zachodzi między nimi jedna z najsilniejszych relacji między organami w ciele. Kiedy organizm potrzebuje składników odżywczych, wątroba (która jest magazynem witaminowym organizmu) wysyła sygnał do śledziony (i tym samym do żołądka), że potrzebuje energii. Śledziona, która zasila swoją energią umysł i odpowiada za koncentrację i wiarę w chińską medycynę, sygnalizuje do żołądka i mózgu, że potrzebne są składniki odżywcze. Mózg interpretuje to i wysyła sygnał z powrotem do żołądka. Odczuwamy to jako początek głodu. Naturalnie łapiemy za coś do jedzenia.

    Kiedy ludzie spożywali naturalne pokarmy otrzymywali mnóstwo składników odżywczych, błonnika, światła słonecznego i energii ziemi, a wszystkie fizyczne i energetyczne systemy ludzkiego ciała były zaspokajane. To utrzymywało pragnienie jedzenia i objadania się do niezbędnego minimum. Te pragnienia nigdy nie manifestowały się w stopniu, który widzimy dzisiaj. Dzieje się tak ponieważ tylu ludzi spożywa pokarmy energetycznie i enzymatycznie obojętne.

    Utrzymuje to organizm w ciągłym stanie niedoborów odżywczych i energetycznych. Wątroba nie otrzymuje składników odżywczych, enzymów ani bioenergii (chi), których potrzebuje, więc uczucie głodu praktycznie nigdy nie ustaje u większości współczesnych ludzi.

    Podążając drogą diety z pełnowartościowych pokarmów, dostarczasz swojemu organizmowi nie tylko fizyczne składniki odżywcze i enzymy, ale równie istotny niefizyczny element Chi obecny w pokarmach. Organizm potrzebuje go, aby przekształcić wszystkie te składniki odżywcze w związki chemiczne, hormony i enzymy i móc spełniać wszystkie swoje funkcje. Jedząc przetworzone produkty spożywcze (jak np. cukier, który wypłukuje wapń z kości i zębów oraz składniki odżywcze z wątroby) usuwamy potrzebne składniki odżywcze i pozbawiamy ciało tego, co naprawdę jest nam niezbędne, aby być zdrowym, dobrze się czuć i wieść długie życie.

    Przypominam o weekendowym oczyszczaniu, czyli 3 dni na 5 sokach: 

    łikendowe odchudzanie

    Długie życie przydaje się do przebudzenia. Ma się na to więcej czasu liniowego.

    Ciało jest inteligentne. Wie, co jest dla niego dobre i naturalne, a co nie. Wie, że prawdziwe produkty spożywcze zawierają w sobie składniki odżywcze, witaminy, minerały i energię. Większość złomu wytwarzanego przez człowieka do żarcia, jest traktowana przez organizm jak toksyna. Wątroba powinna odpowiadać za część odżywczą organizmu, a śledziona ekstrahować Chi lub energię z pokarmów.

    Ale kiedy konsumujesz złom, ciało wyczuwa nieorganiczne i obce substancje chemiczne w tych produktach i prawie całkowity brak składników odżywczych. Ciało potrzebuje substancji odżywczych, aby strawić te pokarmy, więc musi je „pożyczyć” z wątroby. Organizm nie trawi bez ich pomocy.

    Substancje chemiczne, których nie może strawić, są przenoszone w celu wydalenia i eliminacji z organizmu. Jeśli organizm nie jest w stanie czegoś wyeliminować „izoluje” te pozostałości od ważnych narządów wewnętrznych. Robi to poprzez odkładanie takiej obcej materii w tkance tłuszczowej, pomiędzy mięśniami a stawami.

    W przypadku stawów staje się to jedną z głównych przyczyn artretyzmu, który jest próbą oddzielenia przez organizm niebezpiecznych struktur krystalicznych (powstałych w wyniku przyswajania toksycznych i nienaturalnych związków chemicznych) z dala od narządów. Na takiej samej zasadzie działa oprogramowanie antywirusowe, gdy nie jest w stanie wyeliminować wirusa z systemu komputerowego. Poddaje go „kwarantannie”, aby nie uszkodzić systemu operacyjnego ani innych ważniejszych plików.

    Uzyskanie odpowiedniej ilości witamin, minerałów i składników odżywczych jest absolutnie niezbędne dla zdrowia, regeneracji, siły, szczęścia i długowieczności. Podobnie jak brak witaminy C powoduje krzywicę i szkorbut, brak witamin „B” może spowodować ciężkie choroby, tak brak składników odżywczych w naszym ciele powoduje powolną degenerację organizmu i ewentualną przedwczesną śmierć.

     2 extra prawidła: 

    „Jeśli człowiek to zrobił, nie jedz tego”

    i jeszcze to

    „Nie to co robisz przez jakiś czas się liczy, ale to, co robisz przez cały czas”

    Musimy być świadomi przyjmowania odpowiednich składników odżywczych każdego dnia, nie tylko gdy mamy histeryczny napad bycia zdrowym. We współczesnym matrixie możesz założyć jako pewnik, że nie otrzymujesz tego wszystkiego, czego potrzebuje Twoje ciało.

    Źródło: 1

    O konkretnych sokach wpis w najbliższej przyszłości, zacznę od bolącego barku.

    owocek & soczek:)

    (Visited 9 769 times, 1 visits today)
    Pepsi Eliot
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Gonzo 6 lutego 2018 o 13:54

      Super 🙂 U mnie też się wszystko zaczęło od Paula Nisona i jego w sumie zabawnego filmiku (podaję linka, jakby ktoś chciał się pośmiać, chociaż na tym blogu, to mało prawdopodobne: https://www.youtube.com/watch?v=Nd1ULSpRNfM), no i pierwszej książki Davida Kleina z kręgu Raw food – „Self Healing Colitis & Crohn’s”…

      1. Gonzo 6 lutego 2018 o 14:01

        Ucięło….chociaż na tym blogu, to mało prawdopodobne, że ktoś filmu nie widział…

    2. Aneta D Falkiewicz 6 lutego 2018 o 14:18

      Albo „Nie jedz tego, co widzisz w reklamach w telewizji i w gazetach.” No dopóki Pepsi tam nie będzie… 😛

      1. Aneta D Falkiewicz 6 lutego 2018 o 20:02

        Ale czekaj, czekaj Pepsi. Jeżeli człowiek tego nie zrobił to nie jedz tego. Przecież wiele rzeczy robionych maszynowo, można powielić w warunkach domowych, kwestia składników i przyrządzenia. Czy się czepiam?

        1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 22:06

          chodzi o przetworzone jedzenie, zainfekowane pestycydem,

    3. salabama 6 lutego 2018 o 14:43

      Dlaczego tłuszcz roślinny na diecie wysokowęglowodanowej jest taki zły? Chodzi o formę jego wytwarzania (poza awokado)? Czy w ogóle sam w sobie? bo nie do końca kumam why?

    4. Ruda 6 lutego 2018 o 15:06

      Czy ja mogę pytanie z innej beczki?proszę o poradę czym i jak podładować moją mamę,60+,poci się kobitka niemiłosiernie nawet jak nic nie robi,a co dopiero jak się przejdzie na bazarek….

    5. Klaudia 6 lutego 2018 o 15:55

      Jeśli ktoś nie może psiankowatych czym można zamienić pomidor i paprykę? czy po prostu nie dawać?

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 18:22

        dodać coś czerwonego niepsiankowatego

    6. Kama 6 lutego 2018 o 17:48

      Pepsi a co jeśli kogoś nie stać żeby kupować wszystkie warzywa,owoce,zieleninę bio.To lepiej w ogóle nie kupować czy lepiej kupić warzywa i owoce i jeść? Takie z lidla marchewki czy seler nie bio to są do bani czy można kupić?

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 18:20

        Akurat w Lidlu masz marchewkę bio,ziemniaki, cebulę, jarzynę , ogórki, banany, za naprawdę nie dużo większą cenę. Parszywej 12 nie można jeść nie organicznej.

    7. anusiak 6 lutego 2018 o 18:04

      Czy dobrze rozumiem, że robienie „nutelli” na bazie bananów i awokado nie jest dobrym pomysłem?

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 18:17

        na dłuższą metę bardzo złym, serniki z nerkowców, takie nutelle, to dla początkujących witarian, zanim skumają jaką krzywdę mogą sobie wyrządzić.

    8. anusiak 6 lutego 2018 o 18:08

      Mam jeszcze pytanie o nasiona babki jajowatej i babki płesznik. Mają podobno działać niezwykle oczyszczająco i zbawiennie na nasze jelita. To jak z tym jest? Można stosować na krótką metę czy dać sobie z tym spokój?

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 18:17

        tak naprawdę każdy błonnik nierozpuszczalny w większej ilości, gdy jest podejrzenie polipów jest kontrowersyjny/niebezpieczny.A ludzie nie wiedzą , czy mają polipy, czy nie

      2. grzegorzadam 8 lutego 2018 o 13:41

        to też wpływ ”cudownych” reklam ”cudownych ”babek”, które w zielarskim można dostać 20x taniej..

    9. Bogusia 6 lutego 2018 o 18:53

      Pepsi….. Jakie masz zdanie na temat zeolitu? Pełno peanów pochwalnych na jego temat.

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 19:07

        my go nie prowadzimy, ale słyszałam sporo dobrego

    10. Katka 6 lutego 2018 o 18:59

      A co z błonnikem z preparatu Colon C? Biore od niedawna ze wzgledu na probiotyk i ew regulacje trawienia…. hmmm

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 19:07

        to zależy jak się czujesz

        1. Katka 7 lutego 2018 o 06:53

          Pierwsze dni brania colon c, biegałam do toalety dość często w ciągu około 2-3 godzin od tego jak popiłam ten proszek wodą, ale teraz się w miarę uspokoiło. Dokończę opakowanie i zobaczę, czy będą jakieś efekty na plus. Pozdrawiam 🙂

    11. KasiaFi 6 lutego 2018 o 20:03

      Pepsik <3 piękny tekst, bardzo taki "mój" a raczej dla mnie.
      🙂 Avatar, mmmmm i to drzewo, które łączy, energia…. wszystko się zgadza.

      Kiedyś, dawno temu łykałam codziennie pól "listka" rzewienia (nic innego nie było), wieczne problemy kibelkowe i bardzo mi znany stan ciężkości jak przez kilka dni …nic.
      Nie było świadomości, nie było netu.

      Dzisiaj jest TU I TERAZ, rozumiem ten stan i mam świadomość… są 4 szklanki, owoce i warzywa
      i czuję się o wiele lepiej niż 20 lat temu 🙂

      <3 Cię.

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 22:05

        Love

    12. Lucia 6 lutego 2018 o 20:26

      Pepsiaku, czy jest tu gdzieś temat z podziałem na „błonniki”? Jeśli tak, podrzucisz linka? 🙂

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 22:03

        nie ma osobnego, pojawia się wątek w wielu wpisach, ale to dość proste, jest rozpuszczalny, czyli ten w owocach, warzywach, oraz nierozpuszczalny jak zboża

    13. KubaGuzik 6 lutego 2018 o 21:01

      A jak do parszywej 12 i szczesliwej 15 mają się takie produkty jak ryż, soczewica, kasza jaglana? 1kg ryżu bio to 12zł a standard 3zł

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 22:00

        pokarmy które wymieniłaś powinny być bio, i z tym akurat nie ma problemów, mamy wszystko w ofercie

    14. Marcya 6 lutego 2018 o 21:46

      Pepsi w szlafroku?😀

    15. kama 6 lutego 2018 o 21:52

      … post warzywno owocowy leczy/ przywraca do stanu sprzed choroby czyli
      Post w\o zalezy od potrzeby 14 -42 dni a później racjonalne odżywiani…

      1. Pepsi Eliot 6 lutego 2018 o 21:55

        nie spamuj, napiszę 🙂

    16. Art 6 lutego 2018 o 23:10

      Czyli banan i.awokado z rana to duza krzywda ?

      1. Pepsi Eliot 7 lutego 2018 o 00:06

        wysłałam 3 linki, już się wypowiedziałam w temacie, <3

    17. Malg 7 lutego 2018 o 00:58

      Dzięki Ci za ten post 😉

    18. Malgorzata 7 lutego 2018 o 01:53

      „Wiadomo na tym blogu, ze sie o tym wspomni.” Pepsi napisz cos… ksiazke? Z Sapkowskim? To w domysle. Nie mozna oczu oderwac

    19. bajtLena 7 lutego 2018 o 11:51

      Aaaa 🙂 Ale sok te przecież ZROBIŁ CZŁOWIEK <3

      1. Pepsi Eliot 7 lutego 2018 o 14:50

        natura też robi sok, dojrzały owoc spada z drzewa i rozpryskuje się sok na boki, zwierzęta piją taki sok, to nie o to chodzi

    20. Karolina 7 lutego 2018 o 13:33

      Droga Pepsi
      Czytam wszystkie Twoje posty o duchowości i zastanawiają mnie moje odczucia
      Otóż rok temu w styczniu spotkało mnie coś bardzo bardzo smutnego i dosyć traumatycznego przyczym nadzwyczaj szybko przeszłam nad tym doświadczeniem do porządku dziennego co wiecej mam takie odczucia jakby to był film i nie mnie dotyczył jakby to sie przydarzyło ale nie do końca mi … Rozumiesz ? Tak po prostu przydarzyło sie było niewesoło ale jest teraz swietnie wiec nie wracam do tego to fajnie tak ma byc wiem o tym ale to uczucie ze to nie przydarzyło sie mi , jest w porządku ? W tym roku w styczniu spotkało mnie cos jeszcze gorszego ( ewidentnie ba własne życzenie choc nigdy bym tego nie chciała nawet bym nie pomyślała ze moze mnie to spotkać jak jakaś patole najwieksza chodziło o dziecko) juz wszystko sie rozwiązało dobrze skończyło to był incydent ale dalej sie czuje jakby nie mi sie on przydażył bez kitu jakby te rzeczy nie przydarzyły sie mi tylko bym je obejrzała gdzieś co najwyżej u bliskiej osoby . i zmierzam juz do końca – ze z punktu widzenia społeczeństwa cieżko z czymś takim żyć – a mi sie żyje normalnie , nie odżalowywuje tego bo to sie stało choc nie powinno sie stac . Co powiesz ?

      1. Pepsi Eliot 7 lutego 2018 o 14:46

        Żeby było jeszcze lepiej w ogóle tego nie oceniaj, jest ok. Jest teraz.

    21. Jakub 8 lutego 2018 o 18:09

      A Pepsi wg. Ciebie skrobia naprawdę jest taka zła? W sensie np. diety high carb, ale większość kalorii pochodzących z napychania się ziemniakami, ryżem, batatami. Czy bardziej chodzi o skoncentrowane produkty z małą ilością wody, jak chleb. Wspominałaś coś o tym, że po chlebie, nawet tym bio na zakwasie, nie możesz od razu biegać, naprawdę tak długo się trawi? Pytam, bo mam duże problemy z jelitami- są bardzo rozleniwione, duża ilość błonnika powoduje zaleganie i bolesne wzdęcia, więc myślałem, że może chleb sfermentowany to dobra opcja. A jakby pokombinować i np. skiełkować grykę, zmielić, sfermentować i upiec chleb? Czy taki byłby lekki dla jelit? Czy lepiej na dobre wywalić zboża i nie kombinować.

      A może przejść na mniej węgli i zajadać się tłustymi rybami( ssaków i ptaków nie przełknę), kokosem, oliwkami itp… tyle, że moje nadnercza są strasznie zmęczone i boję się, że bez dużej ilości węglowodanów padną. Więc ostatecznie… 811? Niby jest wiele dróg do zdrowia, ale przecież może być tylko jedna najlepsza. A 80/10/10 to śmierć dla wszelkich dawnych nawyków i kompletne odwrócenie wszelkich schematów żywieniowych, dla mnie praktycznie niemożliwa, mimo chęci w obecnym środowisku. Czy jest jakiś kompromis?

      1. Pepsi Eliot 8 lutego 2018 o 19:51

        nie uważam skrobi za coś złego.Banany mają sporo skrobi, gdy tylko nie są bardzo dojrzałe,

        Nie że nie mogę biegać po chlebie, tylko kiedyś nie mogłam, bo od wielu lat nie kontaktuję się z chlebem 🙂

        Możesz jeść wszystko z czym szczerze rezonujesz, więc upiecz sobie swój chlebek.

    22. Lucia 8 lutego 2018 o 22:31

      Pepsi, dzięki za odpowiedź. W jednym zdaniu konkretny podział na rozpuszczalny i nie. Ale co z orzechami i pestkami?

      1. Pepsi Eliot 9 lutego 2018 o 08:11

        koniecznie moczyć przed jedzeniem w zimnje wodzie kilka godzin, w zależności od gatunku, migdały najlepiej potem obierać

    23. lukasz 9 lutego 2018 o 11:26

      Takie pytanko bo artykul najnowszy wiec moze odp bedzie szybsza. Czytam obecnie na Twoim blogu o nie wprowadzeniu do diety duzej ilosci tluszczu jesli mamy w niej duzo weglowodanow. Jednak jakies tam tluszcze trzeba jesc. Chodzi mi konkretnie o siemienie lniane. Jak jest lepiej? dodac je do poranego koktajlu ale zeby koktajl zachowal proporcje 811 czy lepiej zeby taki koktajl byl wolny od dodawanych tluszczy i wtedy przeniesc te siemienie do wieczornej salatki? Czy moze byc wtedy w tej salatce wiecej niz 10%tluszczu przy czym dzien skoncze na zachowaniu proporcji 811? dziekuje z gory za odp.

      ps. w jakim czasie mozna liczyc na darmowe ebooki po przystapieniu do klubu vip?

    Dodaj komentarz