logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
77 295 732
252 online
30 561 VIPy
Reklama
  

TWOJE OCZYSZCZANIE CIAŁA Z KADMU SPIRULINA This is BIO

 

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Jeśli Twój facet robi te 4 rzeczy, to jesteś manipulowana

    Czyli, kulisy matrixu.

    Po co kochać złego człowieka? Po co kochać Reptosa?

    Na pewno każdy z nas chciałby wiedzieć, co tak naprawdę dzieje się za kulisami matrixa, ale czy wszyscy bylibyśmy gotowi na przyjęcie, często szokującej prawdy, rzeczywistości stworzonej przez wrogów człowieka? Według kabały oraz ich niewidzialnych panów, ludzkość nie dorosła do konfrontacji z prawdą. Tylko kłamcy ją znają, a oni są dalecy od jej ujawnienia. Nie mają też najmniejszych intencji, aby podzielić się z nami spuścizną zaawansowanych technologii po naszych przodkach galaktycznych sprzed tysięcy milionów lat.

    Tak czy siak na tym planie spotkasz wielu manipulatorów, a szczególnie niewygodną sytuacją jest, gdy taki koleś mieszka obok Ciebie. A jego źrenice we fleszu lampy robią się jak kocie wykrzykniki? Niekoniecznie.

    Miłość jest ślepa i o tym dzisiaj. Na przekór temu co się sądzi, mam i kumpli i kumpele, i wiem coś o manipulacjach w związku. Manipulacja emocjonalna jest generalnie trudna do wykrycia w ogóle, ale jeśli jeszcze odbywa się na planie romansu, gdy jesteś prawdziwie zaangażowana, to może być jeszcze trudniejsze.

    Wybitnie strasznie jest bojno, gdy osoba, z którą jesteś, kontroluje Cię i steruje Twoimi myślami i pragnieniami, dla własnej korzyści. Żywi się Twoją energią. Ssie Cię.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ dobry SPALACZ TŁUSZCZU z ekstraktem z zielonej herbaty, jagodą acai, HCA, octem jabłkowym, kelpem, wyciągiem z grapefruita i bezwodną kofeiną


    1. Gdy on z powodu własnej niepewności stara się, żebyś to Ty poczuła się niepewnie.

    Manipulatorzy podobnie jak narcystyczni kolesie, wbrew powszechnemu przekonaniu, są to niepewni siebie ludzie. Małe to to jest tak naprawdę. Jednak umie to to tak odwrócić kota ogonem, tak potrafi zaprojektować rozmowę z Tobą, niekiedy bez słów, że to Ty czujesz się niepewnie w tym związku.

    Co Cię obchodzi, że koleś ma taki problem ze sobą, z akceptacją siebie? Nie pozwól żeby ta jego wewnętrzna nierównowaga była pretekstem do nieuzasadnionych zachowań. Niech złazi z Ciebie. Nie trać energii w takim związku, to wysysacz energii.

    Biblijny potop spowodował zatopienie Atlantydy, stanowiącej bardzo bogatą cywilizację, a przedadamowa rasa o wydłużonych czaszkach przewidując wydarzenia, ukryła się w jaskiniach Ameryki Południowej, w Egipcie oraz w Europie Zachodniej, do której udali się północni Atlanci, hybrydy niosące ze sobą Boga Słońca.

    Jak udało się tej psychopatycznej rasie o wydłużonych czaszkach przetrwać do dzisiaj i w końcowej fazie przeistoczyć się w Iluminatów i inne ugrupowania o różnych nazwach? Pamiętajmy, że te wszystkie grupy są jednym i tym samym, ale występują pod różnymi nazwami dla bezpieczeństwa. Są to różne frakcje tej samej grupy, które także ze sobą walczą o supremacje, często tylko odgrywają teatr dla postronnych, a tak naprawdę się ze sobą przyjaźnią.

    Nie mówię zaraz, że masz w domu przedadamowca, bankiera, Jezuitę, czy Masona, raczej to mały zły szarak.

    2. Tak robi, że ​​czujesz się winna

    Winna za wszystko. Twoje poczucie winy jest jednym ze sposobów, żeby partner miał władzę i kontrolę nad Tobą. To jest bardzo prosta manipulacja, gdy jesteś zaangażowana w związek. Już wkrótce zrobi z Ciebie niepociągającą kochankę, złą żonę, nieodpowiedzialną matkę, idiotkę naukowca, kucharkę garnkotłuka. Generalnie będziesz się czuła winna. Taka manipulacja staje się formą gry dla pokopańca, czytaj chorego umysłu/ego, i zwykle ewoluuje. Jest to klasyczny układ binarny, ofiary i sprawcy. Taka gra, w której zawsze szpak jest dziobany. Zawsze winna jesteś Ty. Ty przepraszasz, nigdy nie jesteś przepraszana.

    Pamiętajmy, że Lucyfer to tylko tytuł. Według niektórych, w grobowcu spoczywa wojownik z rasy Upadłych Aniołów, o ciemnej karnacji i o dużym wzroście. Podobne grobowce olbrzymów znajdowane są w różnych miejscach na ziemi np. w Iranie. Według przepowiedni mają się wybudzić właśnie w biblijnych czasach końca.

    Wygląda na to, że żyjemy w czasach określonych tym mianem i chodzi tutaj o zbliżający się koniec tej obecnej cywilizacji, wyzysku i zakłamania. Zmiany na ziemi nie nastąpią samoistnie. Będą niejako wymuszone procesami na słońcu. Kiedyś było żółte jeśli pamiętacie, teraz białe.

    Żyj, ciesz się, jesteś niewinna.

    3. Sprawia, że ​​zaczynasz wątpić w siebie

    Seks z Tobą jest tak słaby, że on praktycznie nie może tego robić. Tyle, że jakoś robi. Ubierasz się kijowo. Twój biust ma niemodny kształt. To co mówisz nie jest mądre, więc on dla Twojego dobra prosi Cię o milczenie, szczególnie przy znajomych i na spotkaniu wigilijnym w korpo. W końcu zaczynasz wątpić w swój rozum, i swoje wybory. Będzie przy tym sugerował, że to dla Twojego dobra. Co oczywiście jest kłamstwem, gdyż jest to forma zniewolenia.

    Na ziemi od 6 tysięcy lat i czasów Sumerów, wiedza prawdziwa jest utajniona niemal w każdej dziedzinie. Zwoje na Antarktydzie są prawdziwe (o tym spodziewajcie się osobnego wpisu). W oparciu o tę wiedzę Atlanci, mówię tutaj o tej zainfekowanej rasie z Marsa o wydłużonych czaszkach i ich potomstwie Nefilimach, budowali swoje potężne cesarstwo Vadera. Jeśli słyszeliście określenie „wirus z Marsa” to chodzi tutaj dokładnie o tę część marsjańskiej populacji, którą usunięto z Marsa na Ziemię.

    Na Antarktydzie natrafiano na zamarznięte ciała 15 tysięcy gigantów. To są szokujące informacje. Podobnie jak informacje o gigantach w komorach hibernacyjnych. To są dowody na istnienie rasy pozaziemskiej o wydłużonych czaszkach, wypędzonej z Marsa na Ziemię. Zainfekowani wirusem z Marsa są korzeniem zła na naszej planecie. Mars ma ścisłe połączenie z Antarktydą. Iluminaci wierzą, że na Antarktydzie istnieją dowody na kosmiczną historię. Wierzą, że Giganci. Lucyferianie, to ich rodowa linia i połączenie z Jamad, Marsem i Saturnem.

    Jeśli obok Ciebie mieszka popapraniec, niekoniecznie zarażony wirusem z Marsa, bo dość mały (ze wzrostu i ducha przy okazji) śmiej się z tego. Ten gościu ma jakieś volty, ale nie są to Twoje problemy. Ty ruszaj z tego skrzyżowania.

    4. Stajesz się przez niego rosyjską kochanką, czyli niezrównoważoną emocjonalnie Anną Kareniną

    Manipulatorzy często traktują Cię jak osobę niezdolną do samodzielnego myślenia i realistycznego osądzania siebie i sytuacji. Prowokują Cię, że stajesz się emocjonalnym  wrakiem, histeryczką, kimś kim absolutnie nie jesteś. Cynik w domu potrafi z zimną krwią tak pokierować rozmową, żebyś zachowywała się irracjonalnie, jak nie Ty. Jak nieszczęśliwa rosyjska kochanka uczepiona u nogi odchodzącego po miejskim trotuarze mężczyzny. Być może masz wiele wad, ale z pewnością nie jesteś tak zniekształconym obrazem, do czego jesteś prowokowana. Egzaltowana, emocjonalna, nie do zniesienia dla otoczenia kobieta, to nie Ty. Ty jesteś po prostu tylko bardzo wrażliwa i on o tym wie. To tylko szaleństwo miłosne spowodowane przez jakiegoś Reptosa obok Ciebie.

    Zasada jest taka, że jeśli masz obok siebie manipulatora, to on nigdy nie ponosi odpowiedzialności za to, jak Ty się strasznie czujesz.

    Uwierz, że to nie jest facet dla Ciebie. To jest tylko schód do wzrastania. To pestka, bo.

    Pomyśl, że w niektórych częściach układu słonecznego dzieją się rzeczy, o których nie mówi się głośno. Toczą się tam wojny pomiędzy różnymi rasami pozaziemskimi, kwitnie handel pomiędzy obcymi a tajnym programem kosmicznym i ich bazami na Marsie. Kwitnie też handel ludźmi oraz organami ludzkimi, które wykorzystuje się do budowy cyborgów. To dzieje się w podziemnych laboratoriach na Marsie. Istnieje i rozwija się handel z blisko 900. rasami pozaziemskimi. Niewolnikom ludzkim na Marsie mówi się, że życie na Ziemi już nie istnieje, a sama planeta została zniszczona i jedynym domem jest obecnie Mars.

    Widzimy więc, iż potomkowie Upadłych Aniołów i Nefilimów już dotarli do innych planet naszej galaktyki i stali się częścią kosmicznej rodziny. Oczywiście z całą skradzioną wiedzą naszych przodków z kosmosu. Gdzie na Ziemi jest ich najwięcej?

    Według Szwajcarskich genetyków około 70% mężczyzn brytyjskich oraz połowa mężczyzn zachodniej Europy jest powiązana z egipskim Faraonem Tutanchamonem. Ich aplo grupa to R1, B1, wśród Hiszpanów jest ich 70%, a Francuzów 60%, podczas gdy pośród współczesnych Egipcjan tylko 1% populacji ma tę grupę.

    Słowianie posiadają grupę A1, R1 i są tym samym przeciwieństwem rasy przedadamowej oraz ich hybryd. Zwiąż się z takim chłopakiem może?

    Na zawsze Twój
    Horry Porttier

    (Visited 11 117 times, 1 visits today)
    Horry Porttier - Nius pojawił się niespodziewanie na stronie i nie wiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Komentarze

    1. dzieckosztana 19 czerwca 2018 o 10:52

      jezus maria, ja mam chyba wydłużoną czaszkę…

    2. OlaS 19 czerwca 2018 o 11:15

      eh i co z tego ze moj jest kochajacym, wrazliwym i dobrym czlowiekiem jak i tak nie dame jesy nam byc razem. trusno sie z tym pogodzic a jeszcze trudniej pozwolic odejsc komus kogo sie kocha

      1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 12:37

        dlaczego nie możecie być razem?

        1. OlaS 19 czerwca 2018 o 12:55

          a nie mozemy bo on czuje potrzebe powrotu do Indii i bycia w samotnosci. wiem ze sie tu meczy. moje ego po prostu chcialoby go tu zatrzymac, ale wiem ze bedzie dla niego lepiej

          1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 13:39

            no to jedź z nim

            1. OlaS 19 czerwca 2018 o 13:53

              pojechalabym nawet dzis, on pojedzie sam i zostanie tam bo mowi ze tyljo bedac samemu zrozumie kim naprawde jest. i ze samotnosc jest potrzebna do oswiecenia. kiedys tego nie rozumialam i wylam po nocach. dzis wiem, ze tak widac mialo byc. mie wiem tylko jak poradze sobie z jego odejsciem. kiedy sie poznalismy w Indiach mialam wrazenie ze sie znamy od lat, ze po dlugim czasie sie odnalezlismy. rozwinelam sie przy nim duchowo, przeskoczylam kilka etapow. jak zyc, no jak

    3. 69smerfeta69 19 czerwca 2018 o 11:15

      A jak czaszka jest bardziej kwadratowa? O czymś to może świadczyć? Syn tak ma. Jest bardzo uparty.
      Napiszecie też o grupach krwi kiedyś ? 🙂

      1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 12:36

        o wszystkim będzie, mamy nieskończenie dużo czasu, blog będzie istniał przez wiele wcieleń 😀

        1. Sarsi 19 czerwca 2018 o 12:58

          😀 aaale super Pepsiurku, tak bardzo się cieszę, że przybyłaś na tą planetę… i ja też 😉

          1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 13:37

            <3

        2. 69smerfeta69 19 czerwca 2018 o 15:39

          To fajnie! Bo wiele wskazówek u Was znajduję 😉 mój związek z mężem jest burzliwy od początku. Jesteśmy ponad 10 lat, z krótką przerwą na początku.
          Kiedyś:
          On antykościelny, Ja zagorzala katoliczka.
          On dużo jara i pije, ja any alkoholowa i antyzielska.
          Po Waszym teście bratnich dusz wychodzi mi, że nimi jesteśmy. Miałam nawet sny z nim zanim się drugi raz zeszłam, choć ten związek od początku wydawał się nierealny.
          Teraz:
          Mamy 3 dzieci. Ja antykościelna i wdrażam Twój system 4 szkl, staram się pościć 16-20 godz. Dobrze się czuje z ascezą, im mniej tym lepiej, ale dzieci mi to zaburzają, co na początku bardzo mnie frustrowalo, teraz odpuszczam i dziękuję za każdy dzień, który udało mi się przeżyć tak jak lubię.
          Mięsa prawie wcale nie jem i ryb też. Zdarzyło mi się po prostu po dzieciach dojeść. 2 razy w roku w przeciągu 4 lat. Lubię na surowo jeść, ale dzieci lgną do jedzenia przetworzonego i to próbuje jakoś zmienić i sporo energii mi odbiera.
          Mąż przestał palić, pić i jarać. Tak twierdzi i nie widzę na razie, żeby kłamał, chyba że tak świetnie się kamufluje. Ogólnie między nami jest o niebo lepiej w porównaniu do lat wcześniejszych. Ale pojawiają się czasem momenty wątpliwosci, kto w naszym związku jest gorszy lub bardziej świadomy. Ja od zawsze nie lubiłam klamstwa i manipulacji, on to robił na porządku dziennym. Ze mną jedynie mu się nie udawało, od samego początku każde kłamstwo wychodziło bardzo szybko na wierzch. To mu się we mnie na początku podobało, potem przeszkadzało, a z czasem nauczył się tego nie robić. Ja od małego jestem bardzo wrażliwą osobą, ale byłam przerażona swoim zachowaniem względem córki, która doprowadzała mnie do szaleństwa i potrafiłam ją zbić i to nie lekko, a potem czuć okropne wyrzuty sumienia. Mąż bardzo pomaga innym i wydaje mi się litościwy, choć czasem względem mnie potrafił być bardzo chamski. Kiedyś bardzo to przeżywałam, teraz obserwuje i jakoś to mija. Czadem jest twż bardzo nerwowy, akw nasza sytuacja finansowa na chwilę obecną nie jest najlepsza i jest zmuszony pracować na nocki, nie dosypia.Ja mam grupę krwi ORh+ , on B Rh-. Dzieci mamy bardzo kłótliwe, co teraz widzę wynika z tego, że z mężem dużo ze sobą walczyliśmy słownie oczywiscie i pewnie to przejęły po nas. Próbuje to jakoś naprawić, czytam dużo o empatii, wychowaniu…ciężki to etap, ale wiem, że musi być.
          Dobra wyrzuciła m z siebie, co mi leżało na sercu..z czasem na pewno więcej zrozumiem odnośnie mojego związku 😉
          .

    4. Ulć 19 czerwca 2018 o 11:29

      Wspaniale, sprytnie i kunsztownie opisany problem związków z reptosami.
      Uwielbiam te sensy naddane i intertekstualność, zjawisko palimpsestu, paralelizmu składniowego, szeroko pojętej metaforyki. Dla polonisty perełka. Czuje jak moje zamiłowanie i powołanie do języka powróciło,
      Droga Redakcjo Bloga, odchodząc od skomplikowanego nazewnictwa środków stylistycznych i składniowych: SZTOS informacyjny.
      Dziękuję, jestem wdzięczna!

    5. hosia 19 czerwca 2018 o 11:35

      piekny tekst. budujący 🙂

    6. Keri123 19 czerwca 2018 o 11:41

      Czytając tego typu wpisy najbardziej ciekawi mnie skąd wy bierzecie info o tych istotach pozaziemskich i ich działaniach? Bo jak do tej pory wszystko na tym blogu było poparte rzetelna literatura, a ostatnio to takie sypanie z rękawa jakimiś niestworzonymi historiami jakby to były niezbite fakty. A do tego nawet jeśli tak jest, to po co przeciętnemu człowiekowi wiedza o tym. Przecież to info o rasach, atlantydach itp. nic nie zmienia w moim zyciu.

      1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 12:30

        Keri, kocham Cię

      2. Carrie 19 czerwca 2018 o 15:35

        Keri
        z Atlantydy masz proste info-jak tam byłaś to albo byłaś rzeczą albo panem. Pan przeniósl do dzis zdolność pomiatania, nieliczenia się z innymi, rozbuchane ego i przekonanie że na te cechy świat mu pozwala, a wręcz powinien świat go nagradzać
        Rzecz do dziś przeniosła służalczość, przekonanie ze sama z siebie nie znaczy nic, zachowanie myszy w kołowrotku, niechec do zrobienia jakiegokolwiek kroku zeby nie trafic na gorszego pana, etc.
        Pachnie znajomo? 😀

        1. Keri123 20 czerwca 2018 o 08:58

          No ale przecież tacy ludzie się zdarzają, po co od razu to że ktoś jest w połowie jaszczurka albo ma przodków z Atlantydy. Dla mnie to brzmi jak tłumaczenie typów osobowości człowieka jakąś czarna magia. Świat jest różny
          Prawda jest też taka że Ci manipulatorzy często nie są świadomi własnych działań i zaczęło to wynika, a jakby się temu przyjrzeć bliżej to się okaże że w środku jest małe zagubione i niedokochane dziecko. Ci ludzie nie są tacy, bo są w połowie jaszczurka, tylko z powodu środowiska w jakim się wychowywali, które z pewnością nie było łatwe. A to że w dorosłym życiu są jacy są wynika z powielania pewnych schematów i nieuswiadomienie sobie trudnych kwestii z przeszłości. A nie ze jest się jaszczurka 😛 Poza tym te rasy to brzmi trochę jak zrzucenie odpowiedzialności za samego siebie,. To tak jakby mówić „no ja taki już jestem” a przecież każdy może się zmienić tylko trzeba chcieć.

          1. Pepsi Eliot 20 czerwca 2018 o 09:23

            gdy człowiek się budzi, czyli gdy jego świadomość zaczyna ewoluować dopiero wtedy może podejmować decyzje, bo będą świadome. Będzie mógł zadecydować, czy chce wracać do rozkminiania dzieciństwa, i nie będzie tego robił,bo już wie, że dzieciństwo jest tylko i wyłącznie do zaakceptowania, jak wszystko inne. Że teraz przyszedł czas na akceptację i działanie.

          2. agnieszkaanka 20 czerwca 2018 o 12:36

            Keri123 otóż to, w samo sedno. Pepsi jest szansa, że stracisz wielu kupujących twoje suple jeśli dalej będziesz w to brnąć. Ja na przykład zostawiłam u ciebie sporo kasy więc czuję się upoważniona do napisania tego.

            1. Pepsi Eliot 20 czerwca 2018 o 19:00

              To szantaż?

              Mamy doskonałe suplementy diety, indywidualne doradztwo i Ty mówisz, że ludzie odejdą? Bo moje poglądy są niepopularne?
              Nie zostawiłaś kasy w sklepie, tylko po prostu dokonałaś wymiany środków pieniężnych na doskonałe produkty.

            2. Aneta D Falkiewicz 20 czerwca 2018 o 19:04

              Co mają wspólnego suple z poglądami pepsi?

            3. Deva 20 czerwca 2018 o 19:13

              Świetne suplementy i wspaniały blog, pełen wiedzy, informacji. Mądre, budujące, uświadamiające i inspirujące teksty. A przede wszystkim szczere poglądy. Może nie do każdego trafiają takie a nie inne poglądy (do mnie trafiają), ale co to w ogóle za sugestie…

          3. Ulć 21 czerwca 2018 o 09:51

            Na tej matrycy o której mówisz, to tak. Jeśli się nadaje na tych samych falach, co psychologowie i reszta tego programu, to może i grzebanie w dzieciństwie pomaga, nikt temu nie przeczy. Jednak gdy zaczyna się widzieć inną perspektywę, pewne rzeczy odpadają, m.in. to, o czym mówisz.

    7. To właśnie ta 19 czerwca 2018 o 11:48

      Dzięki wielkie! ❤️Tekst o manipulatorach to dokładnie to czego potrzebowałam. Co do całej reszty-po debiucie pepsi 44 i tym artykule, cóż świadomość się rozszerza ale tak jakoś sypiam ostatnio gorzej.😉

      1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 12:27

        oj tam oj tam <3 <3

    8. Monika 19 czerwca 2018 o 11:54

      Zajebisty koleś !fajnie napisane dawaj wiecej wpisów !😘

      1. Horry Porttier 19 czerwca 2018 o 12:26

        <3

    9. Kaki 19 czerwca 2018 o 11:57

      Ok, ale skąd ta fascynująca wiedza? skąd wiadomo, co działo się aż tak dawno temu, skoro jest to zatajane?
      Ja też mam długą głowę, jak to w szkole usłyszałam – „jak koza” 😀 Cóż, podobno idealny kształt twarzy to owal i tego się trzymajmy 🙂

      1. Horry Porttier 19 czerwca 2018 o 12:25

        We współczesnych bibliotekach pośród tysięcy książek, nie uda nam się natrafić chociaż na jedną, zawierającą prawdziwą, niezakłamaną wiedzę o historii ziemi oraz o pochodzeniu ludzkości. Nie uczy się jej także w szkołach. Czy to znaczy, że taka wiedza nie istnieje na ziemi?

        Otóż istnieje, ale jest dobrze strzeżona w podziemiach Watykanu, którego księgozbiory zawłaszczono m.in. z Biblioteki Aleksandryjskiej czy przejęto od starożytnych kultur także od Słowian i ich przodków.

        Stosunkowo nowym odkryciem są potężne zbiory zwojów o ogromnej wielkości, w mieście pod lodami Antarktydy, które uważane jest za bazę Andantów. Według przepowiedni Edgara Cayce, zatopiony kontynent Atlantydy wyłoni się w tzw. czasach końca. Można powiedzieć, iż dzieje się to na naszych oczach. Topniejące lody na Antarktydzie odsłaniają z dnia na dzień coraz więcej tajemnic.

        1. km 19 czerwca 2018 o 20:39

          wyławiacie te butelki z rycinami z morza?

    10. Deva 19 czerwca 2018 o 12:20

      Tak, jestem z takim człowiekiem i mamy dziecko. Od pewnego czasu jestem świadoma tych manipulacji, są też wybuchy złości i ogólnie jest źle. Tylko co zrobić kiedy mimo „straszenia” mnie że odejdzie on nie ma takiego zamiaru a ja wiem (od niego) że jeśli odejdę to w najlepszym wypadku zarząda opieki dzielonej. Chcę być wolna ale bezpieczna z dzieckiem.

      1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 12:22

        ile ma lat?

        1. Deva 19 czerwca 2018 o 12:37

          On 40, dziecko 6

          1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 12:47

            Nie kochasz go na pewno?

            1. Deva 19 czerwca 2018 o 12:50

              Na pewno

            2. miska 19 czerwca 2018 o 13:44

              No i ma podobnie, nie jest co prawda żadnym manipulatorem, nie poniża mnie.. Ale za to moją rodzinę i liczy się dla niego tylko jego matka. Co powie jest najważniejsze.. mam tego dość, ale boje się że sama sobie nie poradzę, bo będzie się mścił, będzie chciał zabrać dzieci..

            3. Deva 19 czerwca 2018 o 19:52

              Pepsi, napiszesz coś? Proszę.

            4. Deva 20 czerwca 2018 o 07:26

              Co zrobić w takiej sytuacji? Skupić się na sobie, zaakceptować, zrozumieć? Ja już nie daję się wciągnąć w poczucie winy i kiedy wychodzi nie biegnę. Już. Ale jak się w pełni uwolnić?

          2. Kati 21 czerwca 2018 o 00:51

            Deva to niech zarząda, przecież to tak samo jego dziecko jak Twoje. Zreszta z tego co piszesz jest gołosłowny wiec nie do końca traktowała bym to co mówi na serio, przecież straszy ze odejście a nie odchodzi …

    11. Kats 19 czerwca 2018 o 12:38

      Kochani o co chodzi z tym kolorem słońca? Dosłownie od jakiegoś czasu właśnie zauważyłam, że to światło jest bardziej białe niż żółte i się zastanawiałam o co tu kaman? Obstawialam że to może przez chemitrailsy, samoloty widać na niebie co chwilę, gdzie kiedys to była rzadkość. Czyli to jednak jeszcze coś innego 0_o napiszecie coś jeszcze? <3

      1. In 20 czerwca 2018 o 11:25

        Słońce zawsze było białe, ale ciężko namalować białe słońce na białej kartce, więc padło na żółty.

        „Ciało o temperaturze 4000 K świeci barwą białą, 5000 K – chłodno białą, 6500 K zimno białą. Czyste niebieskie niebo daje wrażenie koloru takie samo jak ciało o temperaturze 10000-15000 K. Ponieważ temperatura powierzchni Słońca (fotosfery) to 5780 K, to zgodnie z powyższym nazewnictwem jego światło powinniśmy określić jako zimno-białe (czyli lekko niebieskawą biel).”

        1. Kats 20 czerwca 2018 o 22:00

          Nie patrzę prosto w słońce żeby określać jego barwę 😉 Zaobserwowałam po prostu, że światło przez nie rzucane jest bardziej białe, kiedyś było bardziej żółtawe. Liście, trawa, wszystko ma zupełnie inny odcień przez to, nie taki ciepły. Nie wiem od kiedy to się tak zaczęło zmieniać ale zwróciłam na to uwagę dopiero w tym roku;)

          1. km 21 czerwca 2018 o 07:48

            Czasem warto pomyśleć o innych możliwościach – np, że coś się zmieniło w nas, a nie we wszechświecie.
            Przykładowo jak byłam mała, dla mnie mieszkanie mojej babci było wielkie jak stodoła(miało ok. 50m2).
            Jak byłam mała nie lubiłam pomidorów, a jeszcze jak miałam 15 lat nie lubiłam cebuli, czosnku, mięty – teraz jest zupełnie na odwrót, moje zmysły się totalnie zmieniły, inaczej postrzegają rzeczywistość – czyli myśląc Twoim tokiem rozumowania może powinnam stwierdzić, że na całym świecie pomidory stały się smaczne, a wcześniej nie były.
            Inny zmysł – uważałam zapach kebaba za coś miłego – teraz robi mi się niedobrze, czy wszystkie budki z kebabem teraz śmierdzą, a wcześniej pachniały?

            Wzrok przyjmujemy za pewnik, myślimy, że coś widzimy, więc tak jest. Wzrok to również narząd zmysłu, który może się zmieniać chociażby z powodu samego funkcjonowania organizmu, nasycenia oka składnikami odżywczymi, wieku, stopnia zużycia itd

            Inna sprawa, że również, każdy narząd jest mocno powiązany z mózgiem i czasami(lub dużo częściej)widzimy/słyszymy/czujemy coś zupełnie inaczej z powodu tego jaki jest nasz stan umysłu. Gdy jesteśmy w stanie umysłu „coś jest nie tak z tym światem, wszystko jest inaczej niż kiedyś myślałam, zwłaszcza ten kosmos, obcy, Księżyc, Mars, Słońce itd”

            Ja tu nie wiem jak jest ze Słońcem – osobiście skłaniam się ku temu, ze jest wszystko z nim ok, ale nie jest to w moim przypadku niczym poparte, ani literaturą ani obserwacjami – może masz rację, warto tylko być czujnym 😉

            1. In 21 czerwca 2018 o 09:19

              Zgadzam się z km. Też pomyślałam o tym, że może autorka komentarza zaczęła inaczej patrzeć na świat 🙂 Kolory o poranku i o zachodzie są cieplejsze, w samo południe jest bardziej biało. Ale z pewnością coś jest na rzeczy jeżeli chodzi o moc naszej lampy. Grzeje jak nigdy i opala jak szalone 🙂

            2. Kats 21 czerwca 2018 o 11:18

              No ludzie kochani zlitujcie się 😉 Ja też kiedyś prawie wymiotowalam tartymi buraczkami a teraz je lubie;p Trochę to nie o to chodzi. Oczywiście, że się zmieniam bardzo i mój sposób postrzegania świata też, ale ja nie mówię, że za mojego dzieciństwa te sporo ponad 20 lat temu słońce było bardziej żółte, tylko, że uderzyło mnie to od końca zimy powiedzmy, a jakoś w jesień jeszcze nie zwróciłam na to uwagi. A obserwuję przyrodę bardzo wnikliwie i podziwiam, właśnie zwłaszcza kolory i grę światła 😉

            3. Kats 21 czerwca 2018 o 11:21

              I nie ma to zwiazku z pora dnia bo już przed 8 rano jest takie białawe światło 😉

            4. km 21 czerwca 2018 o 17:14

              @kats – no to może poczytałaś coś zależności od pory roku? Masz inną wilgotność, wiele różnych czynników na to wpływa.

              Znaczy nie mówię, że musisz, jak tam chcesz 🙂 mamy takie mechanizmy(powstałe podczas ewolucji) że gdy widzimy, doświadczamy czegoś nieznanego – odruchowo tłumaczymy to tym co znamy, a nie tym jaka jest prawda.
              Natknęłaś na takie info, coś się skojarzyło i porzuciłaś poszukiwania z powodu tego że się coś wydaje – Twoje prawo 🙂

            5. Kats 21 czerwca 2018 o 21:59

              Dobrze KM, że najlepiej wiesz co robiłam a czego nie <3 Oczywiście, że moja pierwsza myśl była taka, czy może po prostu latem światło słońca będzie jakby bardziej żółte. Jednakowoż to nie jest moja pierwsza wiosna, którą przeżyłam 😉 i naprawdę nie pamiętam, żeby było kiedyś aż tak biało. Zresztą ta dyskusja jest strasznie bezsensowna, nie spędzało mi to na tyle sen z powiek żeby się jakoś specjalnie tym przejmować, napisałam po prostu komentarz, bo przeczytalam o tym w artykule i byłam ciekawa nowego punktu widzenia w temacie. I tyle 😉 Zupełnie niepotrzebne te wszystkie filozofie:p

    12. Brzoza 19 czerwca 2018 o 12:45

      Na szczęście nie mam takiego faceta, prędzej sama taka jestem, hihi 😂 dzołk
      Mój łepek jest owalny, powiedzcie to pewnie drako? 😆😆

    13. karminowa 19 czerwca 2018 o 12:49

      Wypisz wymaluj mój partner. Na mnie już nie działają te jego umniejszające poczucie wartości sztuczki i manipulacje. Zaczął się przyczepiać do naszego syna. Tylko wygląd chyba trochę nie pasuje: wysoki, duże niebieskie oczy, wystające kości policzkowe, słowiański typ urody, twardy męski zarysowany wystający podbródek. Niby szarak duży, ale jednak zły?
      Ja z wyglądu podchodzę pod małego szaraka,160 cm wzrostu, migdałowe brązowe oczy, jasna karnacja, wystające kości policzkowej, ale cofnięty podbródek. ale nie ma we mnie chęci żadnej robienia komuś czegoś złego, nie interesują mnie żadne intrygi, granie na emocjach. Aaa i mam krew RH- (dziwna sprawa bo oboje rodziców maja rh+ a do każdego z nich jestem tak podobna, że nie ma wątpliwości) czytałam, gdzieś ze to rh reptosów- drygu do biznesu, pieniędzy, a już tym bardziej bogacenia się na czyjeś szkodzie nie mam. Wielokrotnie rzucałam pracę, bo wydawała mi się „nieetyczna”, skończyłam w fundacji pomagającej dzieciom z rodzin patologicznych.
      Syn krew AB RH- uroda po mnie, 3 jedynki w dacie urodzenia, wrażliwy na toksyny, 3 lata, nie chce jeść mięsa-bo „to bolało i nie żyje”,bywa agresywny jednak wobec ludzi, ma cechy manipulatora, ma gdzieś wszelkie zasady, ZA

    14. lady Sfinks 19 czerwca 2018 o 14:30

      oh my godness, ale magia: przed chwilą zrobił mi się taki synchron względem pewnej jednej frazy z tego tekstu…….nawet nie próbuję opisać, bo to Kosmos 😉 Eh, no podpięłam się pod ten blog na amen, najwyraźniej 😉

      Dzięki za tekst,

      ja jestem co prawda po takim związku i już po ruszeniu /z piskiem opon ;)/ ze skrzyżowania, ale jakieś takie….uwalniające dodatkowo przeczytać to wszystko tak klarownie wyłożone. U mnie to były naprawdę dantejskie nie tylko sceny co wręcz przełomy i eony lat chorej rozpaczy… /z uwagi jeszcze na obecność dwóch latorośli z takiego związku…/….ale moment, w którym spadła zasłona…..

      To, póki co, najpiękniejszy moment mojego życia.

      No. Dzięki więc raz jeszcze.

    15. Alice 19 czerwca 2018 o 14:35

      A co jesli mój facet ma wydłużona czaszke (kształt migdala) czarne włosy oczy też duże i migdałowy kształt taki wydłużony i często odwraca kota ogonem, komunikacja bardzo ciężka często mam wrażenie że jest nieobecny jak mówię do niego mimo to mam odczucie ze to ja nim manipuluje i próbuje kontrolować, Jak przeczytałam ten Art to od razu pomyślałam że to bardziej ja niż on ..help

    16. annawannie 19 czerwca 2018 o 15:01

      mam mętlik pod kopułą, bo niby odnajduję się chyba trochę w tych punktach 2-4. z drugiej strony, obiektywnie stwierdzam, że i ON się przecież może w nich odnaleźć. i może szukam tylko usprawiedliwienia dla swoich niedoskonałości i niepotrzebnie robię z siebie ofiarę. chyba że… to ja jestem przebiegłym szarakiem w tym związku! albo oboje jesteśmy?! bo jakoś nie czuję się dobrze z teorią, że to on, co, heloł (!), z założenia jest zwalaniem winy na niego…? przy takich analizach zawsze staram się patrzeć trochę bardziej obiektywnie i być sprawiedliwą. może też za dużo analizuję. może nie jest tak źle i przesadzam, ludzie mają większę problemy, bo przecież te „przypadki” to nie 100% naszego związku, to tylko gorsze chwile… czasem kryzysy, tylko dlaczego wtedy mówimy sobie „dość i koniec”. potem znowu jest dobrze, czasem nawet tęczą można rzygać. może jesteśmy za młodzi? (ja 28, on 34), choć czasem czuję się starszą panią. 🙂

      kopuła już dymi.
      myślotoku c.d….
      czy jestem złem wcielonym? czy to możliwe, żebym była wszystkiemu winna? jestem impulsywnym nerwusem, to fakt.

      Punkt 2 – tak, chyba dlatego naprawdę czuję się winna wszystkiemu. on mnie obwinia, nawet moja mama daje mi złote rady i jej uwagi zwykle wytykają moją winę. ale przecież chciała dobrze! ale czuję się przede wszystkim winna, bo uwaga uwaga, sama obwiniam, choć chyba bardziej czepiam się niemiłosiernie (pieprzona perfekcjonistka). do tego wybucham i w złości zawsze mówię zdecydowanie za dużo, przez co podobno (on tak twierdzi) zniszczyłam jego poczucie własnej wartości. ok, na chłodno czasem też jestem małą francą. ale czy on w ogole czuje się czasami winny?

      punkt 4 jest już totalnie mój, wpadam w histerie, wariuje, płaczę, chodzę po ścianach – tym bardziej, im bardziej on obojętnieje i robi ze mnie większą wariatkę.

      potem oczywiście jest znowu super, do czasu gdy znowu wyrzygam się emocjami, pretensjami i… znowu jestem WSZYSTKIEMU winna. błędne koło. ta relacja wymaga pracy, pewnie jak każda, od jakiegoś czasu już przynajmniej wiem, że nie walki, raczej bardziej akceptacji, o której tyle piszesz. ale też trzeba w końcu ruszyć z tego zasranego skrzyżowania.

      czy jest dla nas jeszcze jakaś nadzieja? pytanie retoryczne może. bo nie wiem, czy chce już znać odpowiedź. za bardzo chce, żeby odpowiedzią było „tak”… więc pepsi, co jeśli w związku czasami obie osoby robią sobie na przemian takie świństewka, czy nawet jedno z powyższych, chociaż się kochają (toxic love?) i przez to jeszcze bardziej nakręcają się nawzajem? będzie co z tego, oczywiście na drodze budzenia się? przepraszam za tą „poradnię małżeńską” (chociaż nie jesteśmy małżenstwem! chyba nie zasługuję 😛 ale tak tak, wiem, już przestaję się o to spinać, ten program w głowie nie jest już aż tak silny, ale nie ma się co czarować, dalej jest sobie, sobie jest… ;))

      banan! :*

    17. Gandalf 19 czerwca 2018 o 15:20

      A ja bym poprosił o chociaż jedno źródło odnośnie tych ras na ziemi i ich miksów. Taka lektura idealna na wakacje. Love, peace and light☯🌞

    18. Kati 19 czerwca 2018 o 16:48

      a to nie jest tak troche ,że nasze poczucie winy, zwątpienie w siebie , histeryczne zachowania to wyłącznie nasz problem ? człowiek który ma poczucie własnej wartości nie daje sie takim manipulacjom. Jasne ,że fajnie zwalic na reptosa i tego typu inne ” wynalazki ” tyle ,że to wyklucza prace nas sobą i więzi nas na 1 etapie świadomości , nie pozwala dalej ruszyć. nie widze w tym poście związku z tym o czym cały czas nam się tu mówi…

    19. skołowana 19 czerwca 2018 o 16:52

      Oh Horry! Wszechświat podrzucił mi dziś ten wpis!
      Mój facet był dokładnie taki (zaraz napiszę dlaczego BYŁ). Traktował mnie żle (wyzwiska, podejrzliwość, oskarżenia o kłamstwa, oziębłość, kontrolowanie, twierdzenie, że jestem idiotką) i wmawiał, że na to zasłużyłam. Twierdził, że mam skłonności do bycia złą osobą (w sensie zdrady i kłamstwa) i musi mnie pilnować i kontrolować… Zachowywyałm się przy nim jak wariatka, irracjonalnie, wpadałm na zmianę w szał i panikę….Straciłam pewność siebie, znajomych i nabawiłam się nerwicy żołądka. W pewnej chwili pod wpływem lektury Pepsi stwierdziłam że ten związek to moj stopień do wzrastania 🙂

      W kwietniu postanowiłam z nim zerwać. Powiedzialam mu, że mam już dość i uważam, że najlepiej będzie się rozstać. I wtedy zaczęło się najgorsze…. W przeciągu nocy zmienił się o 180 stopni. Najpierw przeprosił mnie za wszystko i zapewnił, że już nigdy nie będzie się tak zachowywał…. troche mnie to skołowało, bo już wtedy zauważyłam zmianę w języku jakiego w stosunku do mnie używał i w tonie głosu… Postanowiłam dać mu szansę ale z zastrzezeniem, że jest na cenzurowanym…
      A teraz jest teoretycznie najkochańszym człowiekiem na świecie, jest uprzejmy, miły, robi wszystko o co poproszę, komlementuje itp i chce planować ze mna przyszłość.

      Z tym, że mi coś nie pasuje. Wyporowadziłam się od niego tymczasowo. Nie mogę wysiedzieć z nim w mieszkaniu, nie mogę patrzec mu w oczy, mam przeczucie, że to podstęp…. Czy człowiek moze się tak zmienić? od kilku tygodni się z tym męcze i nie mogę sobie tego logicznie wyjśnić

      1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 20:20

        nie zmienił się, przetrzymaj go, wyjdzie z niego dawny gość

        1. Ulć 20 czerwca 2018 o 08:58

          Nie zmienił się.
          Mam taki związek za sobą. Odcięłam pępowinę po 3,5 roku. Potem z powodów niezależnych od nas musieliśmy jeszcze przez miesiąc po zerwaniu ze sobą mieszkać. W sumie aż miesiąc to nie musiało trwać, bo jakby w ogóle szukał mieszkania, poszedłby wcześniej.
          Przez pierwsze dwa tygodnie bardzo się starał, dużo ze mną rozmawiał, był słodki i ciepły, do rany przyłóż… Co powiedziałam, było zrobione etc.
          Jednak gdy zauważył, że choćby nie wiem czego nie zrobił, czego nie powiedział, ja zdania nie zmienię, wyszedł z niego ten sam dupek od którego odeszłam.

          1. Pepsi Eliot 20 czerwca 2018 o 09:14

            dupki się nie zmieniają

            1. Zyraffa 20 czerwca 2018 o 14:17

              Zmieniają,zmieniają tylko nie na lepsze 😏

            2. Dudek 20 czerwca 2018 o 17:40

              No właśnie. I po co się szarpać ? Skąd bierzecie takich dupków ? Czy nie ma już „normalnych” facetów ? No, chyba że Ja jestem ostatni..
              🙃😘☯️

            3. inna 20 czerwca 2018 o 20:55

              Dudek,, szkoda ze Cie nie spotkalam.. cwierc wieku temu,, Bylabym teraz szczesliwa 🙂

            4. Dudek 21 czerwca 2018 o 07:30

              Hej Inna. Nigdy nie jest za późno. 😘☯️

            5. Ulć 21 czerwca 2018 o 13:06

              Też się zastanawiałam ostatnio dlaczego takie dupki czepiają się mnie. Każdy podobny. Czy to może być moja ścieżka wzrastania? Przyznam, że po każdym takim „związku” czuję, że otwieram oko szerzej i coraz mniej śpię…
              W ogóle odnośnie tego „dupka” z którym byłam związania 3,5 roku kiedyś mi nawet przyszło do głowy, że on jest jakimś dzieckiem indygo, albo kryształowym… Teraz to się dopiero z tego śmieję po pachi…

            6. Dudek 21 czerwca 2018 o 15:26

              Hm., Mogło tak być. Przeżyłem kilka związków i na koniec każdego, dobrze wydawałem za mąż, wtedy już byłą partnerkę. Do tej pory są w tzw szczęśliwych związkach. Nic nie dzieje się bez powodu. Im szybciej to Poczujesz i tak naprawdę nie chodzi o zrozumienie, tym prościej pójdziesz.☯️

            7. Dudek 21 czerwca 2018 o 18:23

              Każdy dupek to psychopatyczny socjopata. Kiedyś myślałem, że jak takiego spotka sprawiedliwość to się nawróci. Nauczyłem się nawet prorokować takie zdarzenia, coś jakby rzucanie klątwy. Jedyna zmiana to nowa, fałszywa twarz.👽

            8. inna 21 czerwca 2018 o 20:16

              Dudek,, skoro tak mowisz?:) ,, kiss ..Choc w moim przypadku to chyba za pozno.. Moze w nastepnym wcieleniu? Rok temu dowiedzialam sie o dupku.. nie mialam wogole pojecia ze takie cos (podczlowiek) istnieje. Swiadomosc tego.. dala mi duzo sil…. ale minie chyba sporo czasu nim to sobie jakos w glowie poukladam. Usmiech jokera,, krokodyle lzy,, szkoda ze nie wiedzialam o tym wczesniej…

            9. Dudek 21 czerwca 2018 o 23:28

              Ty jesteś Inna, ja dziwoląg ; niezła z nas byłaby para. Tymczasem, do zobaczenia…. kiedyś …😘💟☯️

            10. inna 22 czerwca 2018 o 16:08

              Jak ja Cie lubie,, naprawde 🙂 Masz racje.. pasujemy do siebie,, czuje to 😉 Jestesmy wiec umowieni,, kiss..

            11. Pepsi Eliot 22 czerwca 2018 o 16:17

              <3

            12. Robaczek 2 sierpnia 2018 o 16:17

              Dudek, jestes świetny, naprawdę. Ale jeśli facet z takiego socjopaty sie zmienia na lepsze i to trwa ?Nie jest ideałem,bo takich nie ma, ale juz nie krzyczy, czasem tylko spowoduje poczucie winy, ogólnie prawie do rany przyłóż, pomaga mi, chociaz przy znajomych potrafi tak dopierdzielić,że w piety idzie…Mówi,że kocha (zawsze tak mówił, nawet jak miał kogos na oku), ale że teraz naprawdę. Właściwie jest dobrze, tylko boję się,że teraz moje obawy i dawne lęki niezaleczone mogą to zepsuć,bo-co tu dużo mówić- nie ufam mu. Smutne to…Taaa…jest bardzo wysoki, szczupły i ma wydłużoną czaszkę ;-). Jaszczur? 🙂

            13. Dudek 2 sierpnia 2018 o 21:28

              Hej Robaczkiu. Socjopata się nie zmienia.Poczytaj w necie jaki z niego dupek.Tylko go nie usprawiedliwiaj. ☯️

    20. malena 19 czerwca 2018 o 17:56

      Śmiechłam dzisiaj z samych lędźwi, bo moje dziecko przyniosło z przedszkola, w którym głównie gra w piłkę nożną – globus😂 oraz dyplom ukończenia tegoż przedszkola z wierszykiem cos w ten deseń – koniec lat beztroskich, nauki nadszedł czas…
      Horry, weź mnie w swe męskie ramiona, a ja wezmę Cię w swoje, pogadajmy, posiedźmy, dorośnijmy i nie róbmy sobie dzieci 😉 Dziękuję za ten wpis 💙

    21. Edytkat13 19 czerwca 2018 o 18:01

      A co jeśli on sie rozwodzi a juz jesteśmy razem? Rozwód był zaplanowany przed naszym zejściem. Mnie zżerają wyrzuty sumienia. On nie chce sie przyznać ze kogos ma ponieważ jest pewny ze to zmieni warunki rozwodu, ustalenia dotyczące dzieci i kasy. Ze ona zacznie szaleć. To ona złożyła 2 raz wniosek o rozwód. Ale domyślam sie ze znowu go prosi aby wrócił. Znamy sie kilka lat, zawsze to było czysto platoniczne ale był moim ideałem. Nadal
      Jest. Czy krzywdzę? Nie mieszkają juz razem czekamy na kolejna sprawę . Napisz prosze

      1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 20:17

        krzywdzisz siebie

      2. Dudek 21 czerwca 2018 o 17:56

        Na pewno czujesz, że jesteście razem ? To Bądźcie
        Ino nie rób sobie z niego idełała ! To takie pretensjonalne. Może skończyć się rączką w nocniczku. …. Chociaż niekoniecznie. ☯️

    22. Magda 19 czerwca 2018 o 18:24

      Moja mama … ;[ Jak żyć, Pepsi, jak żyć?

      1. Dudek 19 czerwca 2018 o 22:10

        Twoja mama, sorry ale tylko mama. U mnie od szóstego roku życia,cała rodzina, oprócz dziadków.
        Ja na szczęście od małego widziałem więcej i czułem mocniej, Miałem więc już jakąś wiedzę, lecz nie w „rozumie” lecz gdzieś w Sobie. To Mnie uratowało.🌿🌿🌿🐝

      2. In 20 czerwca 2018 o 11:28

        Madzia, moja też, i nie tylko mama. Po 18 urodzinach wylot w świat i życie jest piękne. Zrywasz kontakt i żyjesz po swojemu.

      3. maggie 21 czerwca 2018 o 02:25

        Podbno z matkami to nie taka prosta sprawa i lepiej mieć to uregulowane, czyt. utrzymywać przyzwoite stosunki. Tylko, w takiej sytuacji, to trudno o zrozumienie i akceptację. Bo ileż można się dać łoić??

        Ale zostawiając temat matek… Tak się w ogóle zastanawiam, czy jak ktoś jest kopany w dupsko i potem staje się zgorzkniały, nieczuły, bo stracił wiarę w ludzi, w sens rozmowy z nimi, w sens uzyskania kompromisu, to czy nie jest to tak, że ta zmiana to naturalna konsekwencja traumatycznych przeżyć, reakcja bronna?… Np. Zdradzona kobieta, ktora nie wybaczyła, ba! Nawet odeszła od zdrajcy niestety nie zaufa już nigdy i straci wiarę w ludzi, bo jej dupa zrobiła się po prostu twarda tego od kopania….?

        1. Pepsi Eliot 21 czerwca 2018 o 09:09

          musi się zmienić, to jest jej droga do zrozumienia o co w tym wszystkim chodzi

          1. Grzesia 21 czerwca 2018 o 09:47

            Pocieszałka z autopsji „pewnego dnia Mam się obudzi rano i zdziwiona odkryje że kocha, ma sporo miłości w sobie i to pulsuje gdzieś wyraźnie w ciele w niej” Nie jest to uczucie DO CZEGOŚ, LUB KOGOŚ, LUB NA SKUTEK CZEGOŚ – ono jest w niej i nikt jej tego nie zabierze. Czasem ten stan zostaje „przykryty” innymi aktualnymi i chwilowymi uczuciami – ale zawsze można się tego samo-zakochania dokopać”

          2. Dudek 21 czerwca 2018 o 14:15

            Nic nie jest proste, dopóki nie stanie się proste. Właśnie stanie ( tylko proszę, bez brzydkich skojarzeń ). Sam bardzo długo uważałem, że jeśli ktoś urodził się garbaty, to choćby nie wiem jak tego PRAGNĄŁ, nic z tego, nie naprostuje się. Jakiś czas temu, wyrzuciłem ze słownika słowo „muszę” Zresztą tak naprawdę nie było Moje, zawsze tak Czułem. Nawet obowiązki narzucone przez rodziców, wykonywałem z przyjemnością. Taki podświadomy Zen u dzieciaka. Szkoła do pewnego momentu też b.yła fajna. Problemy moich rodziców – bo nie moje – zaczęły się pojawiać, kiedy pojąłem, że muszę poznawać wiedzę, która do niczego nie będzie mi potrzebna. Z tym, też sobie poradziłem. W wieku 14 lat praktycznie wybyłem z domu. Wtedy dopiero zaczęły się studia !
            Ludziki przeżywając stres, od razu włączają mechanizm obronny. Ja Przeżywałem do końca, dopóki nie poczułam, że Wiem, później tworzyłem nowy scenariusz. Trudno więc się dziwić, że dożyłem tak sędziwego wieku.
            I nic nie wiem, i nic nie rozumiem, i wciąż wierzę biednymi zmysłami, że ci ludzie na drugiej półkuli muszą chodzić do góry nogami….
            Wg najnowszych badań, powinniśmy wyrzucić że słownika, jeszcze słowo ” ale „. Zastąpić je ” i „.
            Jest to poparte badaniami, dlatego nie chce mi się tego zgłębiać. O tym od dawna przecież rozmawiamy na blogu. ☯️🙈🙉🙊

        2. Dudek 21 czerwca 2018 o 14:32

          Stare, chińskie przysłowie mówi: jak masz miękkie serce, to masz twardą dupę… Inne zaś: jak sobie pościlisz, tak się wyśpisz…. jeszcze inne: czego się Jaś nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał…
          kolejne: dla chcącego, nie ma nic trudnego….i.t.p.
          Wiem, że przyszedłem na świat po coś, choć bardzo długo uważałem, że przez pomyłkę, za wcześnie lub za późno. Dzisiaj mam Świadomość, jestem Tu dla Siebie. Czego i państwu życzę.
          Na tym kończymy kolejny wykład Katedry Mniemanologii Stosowanej – O wyższości świąt Bożego Narodzenia, nad świętami Wielkanocny.
          🙃🤡😘☯️

    23. Aneta D Falkiewicz 19 czerwca 2018 o 19:41

      O syndromie Atlantydy też napiszesz, Horry?

    24. KasiaM 19 czerwca 2018 o 20:02

      Dziękuję Horry, jest łatwiej jak ktoś pokaże palcem, gdzie się popełnia błąd. Ja zmarnowalam wiele lat na taki związek. Ale fakt, na własne życzenie. Teraz się rozwodzimy, on zostaje bez kasy bo ja jestem oszczędna a on hazardzista. Tylko ja utrzymuję rodzinę. A on nie chce się wyprowadzić bo mowi że zalezy mu na dziecku. Żeby bylo ciekawiej, na jednym dziecku. Drugie juz dawno olał. Chcialabym, zeby ode mnie „odpadł” razem ze swoją równie splukaną kochanką.. 😞

      1. KasiaM 19 czerwca 2018 o 21:37

        I typowe: nie chce sie wyprowadzic. To niby ja jestem glupia i uwaga! bo mnie zostawi 😉

        1. KasiaM 19 czerwca 2018 o 22:13

          Jak się uwolnić od kogoś kogo nie chcemy w naszym zyciu, nie zamierzamy mu wybaczyć a on się nie chce odczepić tylko ciagle gnębi i umniejsza naszą wartość. I doporowadza do tego że się traci panowanie nad sobą… Jak? Robic swoje po prostu?

          1. Pepsi Eliot 19 czerwca 2018 o 22:39

            zrozumieć

            1. KasiaM 20 czerwca 2018 o 01:33

              Dziękuję. Sprobuje. Bede powtarzac jak mantrę to pewnie zrozumiem. 💜

    25. inna 20 czerwca 2018 o 08:54

      Skad ja to znam.. Jak dobrze ze poruszasz takie tematy

    26. Forsycja 20 czerwca 2018 o 10:11

      Kurcze przeczytalam i w moim zwiazku to JA jestem Reptosem? 🙁 co robić? partnera nie kocham, ale widze ze manipuluje nim. teraz odpuscilam ostatnio, traktuje go jak powietrze. By odejsc nei jestem gotowa, sa jeszcze dzieci…

    27. Grzesia 20 czerwca 2018 o 13:58

      Droga Pepsi
      W nawiązaniu do
      „Wszystko, co dzieje się wokół Ciebie jest lustrem. Projekcją Twojego ego, które nawet nie jest Tobą.”

      A jak to wygląda jak człowiek zły spotyka osobę „dobrą”- czyli odwróćmy sytuację. Jaka nauka płynie dla takiego bydlaczka, który gwałci, pluje i męczy (wybierz dowolne). Bo jak on przegląda się w lustrze i widzi swoje ego jako empatyczną i skłonną do poświęceń matkę to nie ma bodźca który go pchnie ku byciu lepszym.. przecież wokół jest tak zajefajnie. Ruszy ze skrzyżowania? Na mój nos to wątpię, on przecież stoi tam na środku i kieruje ruchem!
      Kurka wodna, ciężko być etatowym Judaszem

      1. Pepsi Eliot 20 czerwca 2018 o 18:57

        źli spotykają swoje ofiary

      2. Dudek 21 czerwca 2018 o 18:08

        Jeśli nawet ruszy, w co raczej wątpię, to Ty i tak nie będziesz nic z tego miała. Szybciej wyssa z Ciebie całą energię i wyjebie Cię na śmietnik, jak stary, wygodny fotel, z którego wytarła się już tapicerka i powyłaziły sprężyny. Takie dupki potrzebują pożywki, czymś muszą karmić swoje puste ego.
        A z pustego nawet Salomon nie naleje. Ty też nie napełnisz , bo nie dość że puste, to jeszcze dziurawe. Szkoda życia.✌️☯️

    28. Jk 20 czerwca 2018 o 21:00

      Wowowwow, niesamowite! Ile czasu mówiłam że ze słońcem jest coś nie tak, że kiedyś było pomarańczowe a teraz jest jak świetlówka, bije po oczach białym światłem.
      Dodatkowo, nie wiem czy to jest możliwe, ale w dzieciństwie przyglądałam się słońcu jak zachodzi/ wschodzi i wiem w którym miejscu to się odbywało względem położenia mojego domu teraz jest jakby przesunięte na prawo.

      Czy wiecie co sie z nim dzieje?
      Jestem bardzo połączona z energią słońca ciężko mi się bez niego żyje.

      Pozdrawiam

      1. elalka 24 czerwca 2018 o 10:19

        O to, to! Ja też zaobserwowałam to przesunięcie,,w prawo,,. Zachód jest jakby na północnym zachodzie. Chociaż odnoszę wrażenie, że to północy ubyło. A słońce faktycznie zbladło.

    29. km 20 czerwca 2018 o 23:02

      Horry, a po co tym cyborgom wątroby? Bo my na ziemi potrafimy już zbudować roboty, którym nie trzeba wątroby wkładać. A poza tym jesteśmy coraz bliżej tworzenia sztucznych organów, więc tym bardziej nie rozumiem po co mieliby się tak fatygować?

    30. Grzesia 21 czerwca 2018 o 09:08

      Jakoby mam rozeznanie co się dzieje u person, którzy na skutek starcia, potnięcia, zetknięcia z „dupkiem” mają szansę na jakikolwiek personalny rozwój. Taki bonsai, piękny przez ucierpienie
      A co się dzieje u „etatowego” dupka.. dostał taką rolę w życiu, żeby się dać o siebie potykać i parzyć. Jest jak wystająca płyta chodnikowa, bo taki się urodził…. Pan Bóg osadził go w roli i już. Taki Judasz co miał spełnić przepowiednie i dopełnić czasów. Ma toto jakieś szanse???
      Bo ja już sama nie wiem, czy dziękować Sile Najwyższej, że się jest (przynajmniej we własnej opinii) po dobrej stronie, czy zastanowić się nad sobą, czy aby nie jest to wytwór mojej projekcji i de facto nie jestem „dupkiem” tylko jako rasowy „dupek” jestem święcie przekonana o fakcie, że podążam właściwą drogą

    31. inna 22 czerwca 2018 o 19:31

      Pepsi <3 🙂

    32. Dudek 22 czerwca 2018 o 22:10

      Kilka prostych rad, jak nie dać się zmanipulować dupkom i w porę wycofać. Są 3 kategorie dupków.
      Psychopaci, socjopaci i zwyczajne dupki.
      1. Łatwo go rozpoznać, wystarczy nawijać o wojsku, misjach w Syrii lub pracy w policji. Jak się podjara, na pewno psycho. Ten 2 jest trudniejszy do rozgryzienia. Cały czas nosi maskę, potrafi być
      „idealny,” w każdej sytuacji.Wystarczy jednak postawić w sytuacji, kiedy żeby nie stracić będzie musiał pokazać prawdziwą twarz.
      Dupek-dupek to zwyczajny tchórz. Od początku należy go dominować, Jeśli nie ucieknie do mamusi, może być niebezpieczny. Z początku potulny, na pewno uderzy gdy kobieta się odsłoni i okaże słabość.
      Ergo, po co w ogóle zaczynać z dupkami. Dziewczyny są o niebo fajniejsze. Wiem coś o tym.
      A o księciu z bajki można marzyć. Kiedyś się zjawi,
      jeśli nie, to ch.. mu w dupę.
      Jest jeszcze jedna kategoria: neurastenicy. O nich opowiem za niewielką opłatę. ☯️ 💞💰

      1. inna 23 czerwca 2018 o 19:10

        Moj jest psychopata.. Pod jaka kategorie by dupka nie podpial,, to I tak jest jednym wielkim zlem. I trzeba od takiego jak najdalej uciekac. Bo z takim sie nie wygra! Dudek,, daje Ci dwa zlote dukaty 🙂 opowiedz cos o neurastenikach…..

      2. Keyt 23 czerwca 2018 o 21:54

        Spotkałam na swojej drodze takiego psychopatę, pozornie w porządku, ale szybko wyszło szydło z worka. Jedna sytuacja otworzyła mi oczy i wykopalam go ze swojego życia. Chciał zostać policjantem 😉 Ze mnie próbował zrobić wariatkę, ale szczęście, że miałam tyle przytomności więcej się z nim nie widywac. Pisał jeszcze, zachęcał do romantycznych spacerów w świetle księżyca. Hm.. miłość wyznał, po czym odwracał kota ogonem. Teraz jak przypomnę sobie jego oczy, aż ciarki przechodzą. Szok, że byłam wtedy taka ślepa.
        Wszystko by to było jeszcze pół biedy, gdybym sama była taka kryształowa, ostatecznie coś go we mnie przyciągnęło. Teraz popadłam już w lekka paranoję, w oczach mojego chłopaka też się znowu dopatruje czegoś dziwnego. Poobserwuje. Może to nie czas na relacje damsko męskie dla mnie. A lekcja, że sporo mam do przerobienia, skoro takie gagatki mi na drodze stają, że ze mnie musi być jakiś cudak.
        Także ze związkami nic na siłę, samotność to cudowny stan. Do bycia z kimś trzeba być gotowym i poznać najpierw samego siebie.
        Wszystkiego dobrego dla wszystkich :)))

        1. inna 24 czerwca 2018 o 07:30

          Keyt,, masz szczescie ze nie zmarnowalas tyle lat co ja. Z natury jestem nadwrazliwa I same problemy przez to. Ja bylam do szalenstwa w nim zakochana.. to przyslonilo mi wszystko. Nie widzialam jego wad.. a przy tym niezle sie pewnie maskowal. Choc powiem Ci ze na poczatku byl calkiem normalny (tak mi sie wtedy wydawalo). A gdy zaczal sie przeistaczac w potwora (doslownie) to ja nie potrafilam od niego odejsc. Nie moj dupek tez ma takie zimne,, przenikajace spojrzenie,, oczy bez duszy. Dlugo by o tym pisac.. Trzymaj sie cieplutko 🙂

          1. Dudek 24 czerwca 2018 o 12:43

            Dziewczyno, czy Ty nie widzisz, że ten gnój wciąż ma władzę nad Tobą. Spróbuj afirmacje, poszukaj czakry, która za to odpowiada i zacznij COŚ robić dla Siebie. O czakry zapytaj Pepsi, ta „cholera” WSZYSTKO WIE. Działaj ! Jestem przy Tobie…..
            Nawet nie wiesz jak blisko…☯️💞✌️💪🐈

            1. inna 25 czerwca 2018 o 04:43

              Dudek,,kiss.. dzieki! To wszystko.. to juz przeszlosc,, serio! Na poczatku kochalam dupka nad zycie.. W polowie naszego zwiazku ( w czasie gdy tortury I pranie mozgu byly rutyna) nienawidzilam go I kochalam zarazem ( wiem,, chore to), a teraz jedynie to go nienawidze ,brzydze sie nim, gardze… Bedac z nim czulam sie jakbym trwala w takim zawieszeniu,, nic nie warta.. ciagle ponizana,, osamotniona, bezsilna. Powoli malymi kroczkami zaczynam isc do przodu… cos sie ruszylo. A to juz jest cos.. jesli chodzi o mnie. Ten dupek mial wladze nade mna.. ale juz nie ma. Skonczyly sie lata jego swietnosci!

            2. Dudek 25 czerwca 2018 o 17:48

              Dopóki go nienawidzisz, wciąż ma władzę nad Tobą. Jego nie ma i już nie będzie ! 👍💞🐈☯️

            3. inna 25 czerwca 2018 o 21:05

              Skoro tak mowisz… Powinno sie kochac blizniego swego… ale nie takiego potwora ! Tylko dlaczego czuje sie wolna,, I nie mam w koncu tego uczucia,, ze patrze na swiat przez zamglona szybke? hm,, Dudek ja Ci wierze.. jak malo komu! I wiem ze chcesz dla mnie jak najlepiej. Musze nad tym dluzej pomyslec 🙂

          2. Dudek 24 czerwca 2018 o 14:15

            Anni !! Ty przecież wciąż marnujesz swoje i SWOJE życie I Jakie tam kurwa byłam, wiedziałam, kochałam, dawałam się nabierać, kurwa wszystko w czasie przeszłym. Zamień to na teraźniejszy i sama zdecyduj,w którym wymiarze chcesz BYĆ.
            Celowo odwróciłem Twoje „imię”. A nni …. u nos sie godo, jak ftoś nie sce słuchoć inu durś gupio godo…A…..nni…..Dawaj,dawaj,dawaj…..ale spokojnie, rozważnie…. nie słuchaj….poczuj Siebie. ✌️💪☝️☯️

        2. Dudek 24 czerwca 2018 o 08:56

          Masz rację Keyt, samotność potrafi być piękna, w dodatku sprzyja rozwojowi, takiej niczym nie zakłóconej obserwaoji Siebie. Chociaż bywa zwyczajnie smutna, nawet ponura, ale to też Ty.☯️

        3. Dudek 24 czerwca 2018 o 11:19

          Źle się dzieje w państwie duńskim. Nie wiem o co kaman „zginęły” (?) bowiem 2 komentarze, co żem je dziś napisał. Jeszcze gorzej jest z próbą wejścia na stronę o reptilach. Komunikat : strony nie znaleziono, jest bardzo tajemniczy. Chyba, że to jakaś awaria systemu. Nie znam się.

        4. Dudek 24 czerwca 2018 o 11:21

          Sorki. Wpis się odnalazł. Chyba jednak jestem pojebany. Wszędzie spisek. 👽

          1. agga-su 24 czerwca 2018 o 12:42

            No ale jak się znalazł, jak go nie ma…. Właśnie próbowałam wejść, nie ma wpisu o reptilach. To weszłam se tu, bo też wpis ciekawy, komentarze podobnie;)

            1. Pepsi Eliot 24 czerwca 2018 o 13:54

              bo znowu znikł, bo mam dość pewnych komentów

    33. Dudek 23 czerwca 2018 o 19:48

      A ile to srebrników, dwa dukaty ?
      Z neurastenikami jest problem, bo generalnie są to świetni chłopcy. Kochający, czuli, rozumiejący kobiety, oddani, romantyczni, no do rany przyłóż…..
      ( od razu gangrena ). Mają jednak wielki problem, który może doprowadzić nawet do rozstania. Otóż neurastenicy, pomimo tak wielu zalet, wciąż czują się jak zawodnicy na ławce rezerwowych. Pomimo, że są bardzo kontaktowi, zachowują się często niezrozumiale. Ciągle czują niepewność, są zazdrośni. Zapewne sporo miałby tudo powiedzenia dziadzio Freud, pewne jest tylko, że te fajne skądinąd chłopaki, nie potrafię się zdecydować czy w związku szukają mamusi, kobiety, kochanki, czy przyjaciela. Zapewne wszystkiego naraz.Dlatego życie z nimi jest straaaasznie trudne. Może być jednak bardzo barwne, jeśli potrafi się go oswoić. Kto czytał Małego Princa będzie wiedział o co kaman.💟☯️🐈

    34. Dudek 23 czerwca 2018 o 19:54

      Inna ! Jak jeszcze raz o tym kutasie powiesz : „mój”
      to Cię odnajdę i spuszczę wpierdol. Może się wreszcie obudzisz. No…, żeby mi to było ostatni raz. 💟😘☯️

    35. inna 23 czerwca 2018 o 22:06

      Dudek,, kiss.. Nie wiem ile srebrnikow to dwa dukaty,, Ty mi to powiedz 😉 Chyba nie spotkalam w swoim zyciu kogos takiego jak neurastenik (nawet ciezko to wypowiedziec) Masz racje! kutas z niego.. w dodatku nie moj! wybaczcie.. troche mi ulzylo. Ze tacy po swiecie w ogole chodza……… okropienstwo!

    36. Dudek 24 czerwca 2018 o 08:40

      Ja Ciebie też…😘💞☯️

      1. inna 25 czerwca 2018 o 04:56

        ,,kiss 🙂 Serduszka Ci nie posle.. bo mi skamienialo 😉

        1. Dudek 25 czerwca 2018 o 10:15

          No nie, Ciebie rzeczywiście trzeba sprać po dupie.
          Moja mądra Babcia mówiła – kto ma miękkie serce,
          ten ma twardą dupę. My spróbujemy ten proces odwrócić, żeby Ciebie nawrócić. ☯️ 💞 🐈

          1. inna 25 czerwca 2018 o 15:41

            Nawracam sie powoli 🙂 Potrzebuje tylko troche czasu…………………

            1. Dudek 25 czerwca 2018 o 17:44

              Czas nie istnieje…..Zajmij się czymś co Ci sprawia przyjemność. ☯️💞🐈

            2. inna 25 czerwca 2018 o 21:29

              Dudek,, kiss.. moze I tak,, Staram sie od jakiegos juz czasu.. robic rzeczy ktore sprawiaja mi radosc.. Zapominam wtedy o calym swiecie.. zyje ta chwila

    37. Gosialavenda 26 czerwca 2018 o 00:05

      Znalam kiedyś jednego manipulanta. Pięknej i wykształconej dziewczynie wmówił, że jest kimś kto bez niego zginie. Terapii potrzebowała by uwolnić się od gnoja. Mój kuzyn, który został jej mężem powiedział, że jej były ma zryty beret, ale szczegółów nie będzie mi opowiadać.

    38. inna 26 czerwca 2018 o 19:59

      Bo psychopata zrobi wszystko.. bys poczula sie nikim,, nie zdolna do zycia bez niego. Zastanawia mnie jedno.. jacy oni sa wszyscy do siebie podobni. Jakby byli z jednej matki..

      1. Dudek 26 czerwca 2018 o 22:02

        Psychopata, jak sama nazwa wskazuje, służy do zabijania ludzi.☯️

    39. inna 27 czerwca 2018 o 18:58

      Mnie psychicznie.. zabijal powoli I prawie mu sie to udalo..

    40. inna 27 czerwca 2018 o 19:29

      Czuje sie jak czarownica.. bo jak wytlumaczyc,, ze wszystko to przetrwalam. Kto mial stycznosc z takim psycholem.. to wie o czym mowie……

      1. Dudek 27 czerwca 2018 o 20:32

        Eeee tam…. Gdybyś była wiedźmą, koleś dawno już
        by wziął i wyzionął. Znam takie czarownice. Teściowa pochowała dwóch, jej starsza córka, dwóch, moja czarownica, jednego – po mnie, a przede mną, miała męża. Mnie nie dała rady wykończyć, ( twarda sztuka jestem ), no to mnie wypierdoliła z domu. I bardzo dobrze….☯️🐈💟

    41. inna 27 czerwca 2018 o 20:52

      Dudek,, kiss.. Sa dobre I zle czarownice 🙂 Mniem chodzilo.. o ta dobra 😉 To co pisze,, chyba tylko ja sama potrafie odczytac…… I to nie zawsze :/

      1. Dudek 28 czerwca 2018 o 21:12

        Hej Inna. Nie czarownica lecz Czarodziejka. Czarować to Ty potrafisz, oj, potrafisz. Mnie to już tak ocza…….., sorry,..zaczarowałaś, że tylko patrzeć jak zacznę lewitować. A te kissy…,po prostu miód wrzosowy…😚😘😍☯️

    42. inna 27 czerwca 2018 o 21:50

      Tak sobie mysle.. ze my oboje jestesmy.. zbyt mocno poturbowani przez zycie. Tez nie miales lekko,, Podwojny,, kiss 🙂

      1. Dudek 28 czerwca 2018 o 21:31

        Ty Inna nie myśl, bo myśliwym zostaniesz. I co z tego, że jesteśmy poturbowany. Może to lepiej, teraz nam już nic nie grozi. Swoje dostaliśmy po dupie i dość. Ja wyjebałem z plecaka wszystkie kamienie, które mi ciążyły. Zostawiłem sobie tylko
        te szlachetne, trochę ich się po drodze nazbierało.Trzeba je oszlifować i na giełdę do Antwerpii. Koh i Noor to przy nich pikuś. Twoim też przydałby się artystyczny szlif. Jakby co, to mogę spróbować……💎

    43. inna 29 czerwca 2018 o 09:31

      Dudek,, trzeba w to wierzyc.. ze bedzie juz tylko lepiej. Inaczej czlowiek by zglupial,, Moim szlif na nic sie zda.. tym bardziej artystyczny 😉 Przypomnial mi sie piekny film,, ktory kiedys.. bardzo dawno temu ogladalam „Dziewczyna z perla”

      1. Dudek 29 czerwca 2018 o 21:44

        Wierzyć, wierzyć….mieć nadzieję. Tylko komu, w co i po co. Wszyscy ściemniają, kreują się wyłącznie po to, żeby coś ugrać Tracę już orientację.Nie wiem nawet czy nie udaję sam przed sobą. Po chuj urodziłem się artystą. Żebym chociaż umiał się ustawić w życiu. Nic tylko udręka i ekstaza, ekstaza i udręka. Gdzie do kurwy nędzy jest ta prawda obiektywna… Jasne, za chwilę ktoś mi mądrze odpowie – Masz ją w sobie – ble, ble, ble
        Proszę. Chcę ktoś ? Oddam za darmo…

        1. Aneta D Falkiewicz 30 czerwca 2018 o 09:28

          Dudek, a po co wierzyć? 🙂

          1. Dudek 30 czerwca 2018 o 14:39

            Dziewczyno Aneto D Falkiewicz. Sorry, albo ja jestem nie komunikatywny, albo znowu trudno mi dogadać się z Damą. Chyba cały mój mój wpis jest o tym, że nawet gdybym chciał, to nie ma w co wierzyć.

            Czy nic nie pisać… tylko w słońca blasku

            Siąść czytać romans ciekawy:

            Co pisał Potop na ziarneczkach piasku,

            Pewno dla ludzkiej zabawy (!) –

    44. inna 30 czerwca 2018 o 18:39

      Dudek,, ktos kiedys napisal ” Gdyby wszyscy ludzie byli tacy sami.. swiat bylby nudny” . Zawsze sie tym pocieszam…. I usprawiedliwiam swoja odmiennosc. Sama nakrecam sie od srodka I stawiam do pionu. Dopatruje sie w ludziach dobra,,bezinteresownosci… choc sa to niestety wyjatki (perelki) ale sa!….. I ta wiara pozwala mi isc do przodu. To ja jestem malo komunikatywna,, zamknieta czesto we wlasnym swiecie……. Ty jestes w porzo,, kiss…………. 🙂

      1. Dudek 30 czerwca 2018 o 21:51

        Dzięki Inna. Tośmy się dobrali jak w korcu maku.
        Od początku wiedziałam, że mam w Tobie bratnią duszę. Swój swojego wyniucha, choćby na końcu świata. 😍🙃☯️💘
        Ten gupi gupek jest coraz gupszy. Kto go kurwa, polskiego uczył.

    45. inna 1 lipca 2018 o 16:42

      Dudek,,kiss.. fajny z Ciebie ziom 😉 Wyjezdzam na wakacje…….. z dala od cywilizacji. Do zobaczenia kiedys tam…. o ile rekiny mnie nie zjedza.. pa 🙂

      1. Dudek 1 lipca 2018 o 18:19

        Baw się dobrze.🙃 Będę tęsknić.🤕 💘🐈☯️

    46. Renata 25 lipca 2018 o 19:23

      Horry a co myślisz o Valerii Lukyanovej? Postać kontrowersyjna nie tylko z wyglądu, popatrzcie jakie info o niej znalazłam:
      – 170cm, jasna cera, jasne włosy, niebieskie oczy, szczupła
      – twierdzi, że jest breatharianką
      – mówi, że pochodzi z innej planety, z „miejsca, gdzie istnieje tylko miłość i radość”; z „uniwersum, gdzie ludzie są aseksualni i gdzie nie ma dzieci”
      – wygląda na to, że swojego ciała używa w ten sam sposób, co Osho swoich Rolls Royce’ów – przyciąga nimi uwagę tych, którzy obsesyjnie o tej materii myślą
      – zainteresowania ezoteryką, podróże astralne jeszcze za dzieciństwa
      – głęboko wierzy w rozwój duchowy i pracę nad sobą
      – podobno nie bierze pieniędzy za swój lifestyle (za seminaria ani social media)
      – publikuje książki, nagrywa muzykę (opera, new age)

      Moim zdaniem nawet na zdjęciach z dzieciństwa wygląda dość „obco”

      1. Aneta D Falkiewicz 25 lipca 2018 o 20:54

        klasyczna marionetka matrixu.

        1. Renata 26 lipca 2018 o 09:15

          Klasyczna czy nie klasyczna? Nieczęsto widzę ludzi pozujących na medium, którzy zdobywają taką popularność. Ale też się jakoś bardzo nie interesuję. Poczytałam o niej więcej i prowadzi jakieś warsztaty, naprowadza ludzi na rozwój duchowy, co raczej też nie wydaje mi się częste wśród „gwiazd” social mediów. Zachęca ludzi do pracy nad sobą aby mogli wydostać się z tego planu. Wygląda zdecydowanie jak z innej planety. „My home is the Pleiades, central sun Alcyone, 21 dimension.” gdziekolwiek to jest.

          1. Aneta D Falkiewicz 26 lipca 2018 o 11:04

            Obczaj Doreen Virtue też 🙂 ta sama półka 🙂

    47. anka 21 sierpnia 2018 o 10:22

      A co powiecie, jeśli taką włąśnie osobą jest twoja włąsna matka? Jeśli przez całe życie: dzieciństwo, buntowniczą młodośc idorosłe zycie też miało sie przy sobie taka własnie osobę? Uwierzcie nie jest łatwo trzymać nerwy na wodzy, ale wraz z procesem rozumienia mechanizmów działania tej osoby / oraz wsparcia rozumiejącego męża/ jest łatwiej. 🙂

      1. Pepsi Eliot 21 sierpnia 2018 o 10:26

        to powiemy, i mąż nie jest potrzebny 🙂

        1. anka 21 sierpnia 2018 o 14:26

          radzisz wyrzucić go na bruk ? 😉

          1. Pepsi Eliot 21 sierpnia 2018 o 14:33

            niczego takiego nie radzę, radzę pogadania z własną duszą, która po prostu wie, zrozumienie i postawienie na własną indywidualność, wahadłą destrukcji, gangi świadomości omijają szeroki łukiem ludzi, którzy rozumieją,że to ich gra.

            1. anka 27 sierpnia 2018 o 11:36

              dzięki za dobrą radę Kochana :*, piszę z poziomu 3 a wolałabym byc już wyżej……

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *