logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
94 485 139
157 online
32 390 VIPy
Reklama

WITAMINA D3 W PROTOKOLE Z K2 TiB
DO SSANIA !

NIEZBĘDNE DLA ZDROWIA
UKŁADU ODPORNOŚCIOWEGO
I DO ODCHUDZANIA!!

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Jeśli w moim domu panuje nieszczęśliwa miłość, to co ona tutaj robi?

love/ pepsieliot.com

Gdy podejdziesz do tego, co masz na codzień w domu, jak do wyjątkowej sytuacji, która Cię stworzy na nowo, napiszesz W poszukiwaniu straconego czasu, tyle, że po swojemu, będziesz z tej miłości przenosić góry, będziesz akceptować, będziesz wiedziała, że żyjesz, to piękne, po prostu piękne.

Twoja rzeczywistość osiągnie poziom bytu, a to jest poziom duszy. Gdy gra zaczyna nawiązywać do poziom bytu, życie zamienia się w baśń, to jest czysta transcendencja.

I taki komć:

Jestem w związku z mężczyzną, którego kocham totalnie, potrafię zrobić dla niego wszystko i żeby był tylko szczęśliwy i uśmiechnięty, a on cały czas mi powtarza, że kocha swoją poprzednią dziewczynę, a mnie nigdy nie pokocha, chociaż bardzo mu się podobam i jest mu ze mną wygodnie.

Nie ukrywa się z tym, że ma czasem z nią kontakt. Nie zabraniam mu tego, nie chcę, by się czuł jak w klatce. Wiem, że teraz wspomnę o swojej „ważności”, ale mnie to tak bardzo rani (albo ego), jest mi tak cholernie przykro, że się staram, a on nie potrafi mnie pokochać.

W ogóle po co on jest ze mną? Nie wiem co robić.

Reklama

Tu znajdziesz wyjątkowo dobre BROKUŁY, 100% organiczne i sproszkowane This is BIO, idealne do 4 SZKLANKI


Łel, łel, łel żartujesz, prawda?

To nie ma nic wspólnego z transerfingiem rzeczywistości, świadomością gry, obniżaniem entropii, budzeniem się, to jest raczej klasyczny Marcel Proust i jego miłość Swanna, czyli W poszukiwaniu straconego czasu.

Inteligentny człowiek, jeżeli boi się wydać głupim, to nie w oczach drugiego inteligentnego człowieka, tak samo człowiekowi eleganckiemu grozi nie to, że elegancji jego nie doceni wielki pan, ale że może jej nie docenić prostak. Trzy czwarte wysiłków i kłamstw z próżności, wyprodukowanych od czasu jak świat istnieje (i to najczęściej z odwrotnym skutkiem), popełnia się na intencję niższych od siebie.

Ty się pytasz dlaczego on jest z Tobą? A co Cię to obchodzi? Liczysz, że jakoś dopatrzę się z pozycji Baby Jagi, że on Cię kocha, ale o tym nie wie, albo może się jednak w Tobie zakocha? Owszem może tak być, zaglądnij do Księgi Akaszy, z pewnością jakaś droga Twoja idzie z jego miłością w parze, boście się spotkali. Jest tylko pytanie, jakie jest prawdopodobieństwo tego wydarzenia miłości odwzajemnionej?

… W ogóle po co jest on ze mną?…

Ależ jedyną osobą, która niewiadomo co robi w tym zmyślonym związku jest Marcel Proust, ups, jesteś Ty. To Ty niewiadomo co robisz w tym związku, nie jest Ci wygodnie, cierpisz, jesteś niekochana, Rudnicki Adolf się kłania, przeczytaj sobie starą nowelę, cudna historia niekochanej Noemi, a może kochanej, ale przez świra, niezdecydowanego hipstera tyle, że z lat pięćdziesiątych poprzedniego stulecia.

Reklama

Tu znajdziesz 100% organicznego gorzkiego melona BITTER MELON This is BIO, ważny pokarm przy cukrzycy i problemach z trzustką, w tym tych najpoważniejszych, można go też dodawać do 4 SZKLANKI


Mam ochotę dać Ci szczutka w nos, po co sobie to robisz? Dlaczego to robisz, gdy jeszcze tego nie umiesz robić? Nie umiesz kochać wysoko, umiesz naciskać, dociskać, piętrzyć potencjał, żeby on Cię jednak kochał, żeby przestał kochać tamtą, ta bezsilność, ta rozpacz.

I powiem Ci coś niepopularnego, że to jest właśnie „to”. Wielkie „To”.

Kiedyś z perspektywy czasu uświadomisz sobie, że właśnie wtedy najbardziej kochałaś w życiu, gdy nie mogłaś mieć tej miłości, że najpiękniejszą Barbie miał ktoś na podwórku, a Ty jej nie mogłaś mieć, bo kosztowała majątek na komunistyczną kieszeń starszych, że właśnie jak nie możesz spłacić kredytu za dom, to wtedy omc Twój podoba Ci się najbardziej.

Pokazuję Ci przykład Marcela Prousta do lepszego skumania, bo czy jakby Swann kochał Gilbertę z wzajemnością, to byłoby o czym nawijać przez 7 tomisk? Nigdy w życiu. Przydarzyła  Ci się zajebistość życiowa, ogromna miłość, a przez to, że nieodwzajemniona to będzie Twoja największa miłość, możesz dzięki niej dokonywać przeróżnych cudów, jak przebudzenie, możesz medytować do tego stopnia, że połączysz się z bazą danych i poznasz jego poprzednie wcielenia, i własne.

Ludzie mówią, a mówią uczenie, ależ Pepsi, mnie się wciąż nie przydarza nic z transerfingu rzeczywistości, robię to i owo, jednak kiedy wreszcie zamieszkam w tej willi? Najwyższy czas, żebym przytuliła tę energię pieniądza, jestem taka świadoma. Owszem od czasu do czasu jakiś nerwozol się pojawi, ale to tylko ego, kontroluję sytuację.

Naprawdę nie napieram, myślę o fajnych rzeczach, a wciąż widzę syfilis wokół, kasy jak nie było tak nie ma, a miłość? To jakiś erzac, namiastka, surogat, skarpety, telewizor, i browiec, zero kupowania wspólnego w Ikea i obrzucania się śnieżkami, standard. To raczej jakaś bujda ten Zeland, czy oszołomony Osho, Tolle, czy ten cały Campbell, to rodzaj ściemy, to nie może być takie proste.

A ja patrząc jasnym wzrokiem wiedźmina osoby z piwnymi oczami, ze zdziwieniem, nie że przed chwilą walnęłam się metalową sztabką (swoją drogą jakże lubię tę melancholię ze sztabką i płatem czołowym) abstrahując, a więc patrzę gałami czarownicy, Kochana, ależ Ty wirujesz wraz z Ziemią wokół Słońca, bo taka jest rzeczywistość akurat tej gry, i czy to jest normalne?

Czy są to jakieś jaja raczej? Uważasz, że takie zawieszenie w Kosmosie jest spoko, a transerfing rzeczywistości to bujda na resorach? Że jak się coś przydarzy, to się dopiero dorobi teorię względności.

Że jak jest kasa, to transerfing pasuje jak ulał, ale jak jej nie ma, to kasyno jak zwykle wygrywa. Tak samo z miłością, od tyłu transerfing działa, ale jak osiągnąć tę miłość z niekochania? Ni penisa, nikt nie wie.

Dobra, dygresja moją drugą matką, a więc nie Kochanie, nie, że co on tutaj robi z Tobą, tylko co Ty robisz z nim?

Odejść nie masz siły, zostając cierpisz jak młody Werter, to podpucha, ten zboczek  rozkochał w sobie dwie siostry, to już bardziej Twój adonis jak Werter. Czas konkludować.

Konkluduję więc, że jeśli rzeczywiście chcesz skorzystać z umiejętności wyuczonych na transerfingu rzeczywistości, popatrz na tę sytuację tylko z dobrej strony, zobacz plusy, życie miłosne bez cierpienia jest nudne jak Budda. Chcesz zostać Jeszułą dzisiaj? Really?

Przebudzenie to miłość do wszystkich, to miłość wysoka, kochasz wtedy Hitlera, wojnę polsko ruską, polityków, and Annę Rubik. Potrafisz to? Czy po to zalogowałaś się tutaj? Czy, żeby się trochę pobawić, pograć w berka, naśmiać, nacieszyć, i pokochać siebie i ludzi.

Doskonałość się przydarza, ale naprawdę niewiadomo czy ta nieszczęśliwa miłość nie będzie tym właśnie stopniem do Twojego przebudzenia, albo chociaż do wzajemności. Na razie dużo kumaj i dużo się ciesz Kochana.

z miłością

(Visited 5 264 times, 6 visits today)
44- 44 - kim jest? Trudniej jest ocenić, niż to kim ona nie jest. Z pewnością nie jest już PepsOsho, ani też żadną inną koniunkcją. Po prostu, jakbyś chciała, jest sobie nawadnianiem Twojego późnowiosennego ogrodu.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Bluetopaz 21 marca 2019 o 21:51

    Po co jest z Toba?
    Bo mu wygodnie.
    Bo mu na to pozwalasz.
    Zmiany chce tylko ten, ktory cierpi.
    Jemu jest fajnie. Po co ma zmieniac?
    Zmieni jak trafi sue cos lepszego.

  2. Zofia 21 marca 2019 o 23:32

    Uwielbiam ten wpis ❤️

    1. Pepsi Eliot 22 marca 2019 o 07:39

      <3

  3. ada 21 marca 2019 o 23:57

    jezu..kobieto, opamietaj sie..i wywal go szybciutko do they jego ex.. i zacznij zyc!!! kazdego dnia bardziej i bardziej!!! powodzenia

  4. Keyt 22 marca 2019 o 11:05

    Byłoby fantastycznie, jakbyśmy w relacje potrafili nie wkładać ładunku emocjonalnego, a co do autorki, zawsze może sam odpaść, ale rozsądniejsze by było w takiej nie buddziej miłości pójść samej dalej. U mnie sam odpadł, co prawda scenariusz nieco inny, ale też mu przy mnie było wygodnie. I kocham wciąż, tak po prostu. Gdziekolwiek jest. A cudownych ludzi tylu wokół 🙂

  5. Yestemin 22 marca 2019 o 11:17

    „dygresja moją drugą matką” – i za to kocham Twój styl Pepsi. Tyle tam tego jest, ale płynie się z Twoim myślotokiem, że tak to nazwę, z ogromną przyjemnością 🙂 Tym bardziej, że jest w nim naprawdę słuszny i szczery przekaz.

  6. Ania 22 marca 2019 o 13:42

    Pepsi, ale tym wpisem dalas czadu, wczoraj dokladnie tak samo myslalam: nie takie straszne rozstanie jak je maluja, byc raz rozstajaca sie to jest dopiero MEGA doswiadczenie!!! Ze az zatesknilam za tym! No ale narazie Kocham i wpieram spiocha! Przezycia tez niczego sobie… Pozdrawiam

  7. kamix 22 marca 2019 o 17:49

    Pepsi, jaram się twoimi tekstami <3

  8. Yotina 22 marca 2019 o 21:43

    Mój odpadł po 25 latach, ale nudno nie było! Oj, nie! Usiłowałam się wyrwać z tego związku, ale nie dałam rady. Jak ja się okłamywałam, żeby tylko nic nie zmieniać! A to, ze ślub kościelny i nie wolno, a to dla dobra dziecka, a to, ze nie jest znowu tak źle. Wiem, ze to tchórzostwo.Tak, jestem tchórzem. Funkcjonuję tak w życiu w ogóle jako tchórz i cholernie zachowawcza jednostka wolnej świadomości (he, he). Podziwiam ludzi odważnych, nietuzinkowych, myślących samodzielnie a nie stadnie, ale sama jestem przerażona, jak mam zabrać publicznie głos, albo nawet się wypowiedzieć w węższym gronie. Wszystkim potakuję i w ogóle schodzę z drogi. To po prostu nie jestem ja. Dopiero teraz usiłuję się przebić poprzez moje mocno wystraszone ego. Budzę się z tego stłamszenia, które sobie zafundowałam. Ale dalej jestem przestraszona i się boję.
    Dziękuję, ze jesteście, że się wypowiadacie, że dzielicie się sobą. A nawet jak się nie wypowiadacie, to czuję waszą obecność. To dla mnie ważne.

  9. lavi 22 marca 2019 o 23:32

    Tak, tak, jak napisała ada- „wywal go szybciutko”, niczym źle działający sprzęt ; )
    „Jestem w związku z mężczyzną, którego kocham totalnie” czy aby na pewno? Kochasz totalnie, wciąż nie akceptując, że on Ciebie nie kocha, i czekasz na ten dzień zbawienia, kiedy on stanie się tą wyimaginowaną osobą, która wreszcie Cię pokocha. A w międzyczasie skupiasz się na swym bólu, na swym niedostatku, podczas gdy Wszechświat obdarował Cię drugą osobą. To dla Ciebie nauka, by potrafić się cieszyć samym faktem, że on istnieje, i że jest przy Tobie. A co byłoby gdyby on Ciebie pokochał? Mogłabyś wtedy znów zastanawiać się, że jednak kocha za mało, że Ty kochasz bardziej, że Ty nadskakujesz, zabiegasz, a on wciąż taki stonowany; a bywa, że kiedy ktoś jest „za bardzo”, wtedy ta druga strona jest „za słabo” równowaga musi być zachowana. Zatem przestań nadrabiać, przestań dawać za dużo, żeby otrzymać w zamian ochłap. W tym ścisku, w tym nacisku, w tym oczekiwaniu, im bardziej będziesz wymagać by on pokochał, tym bardziej on będzie się zamykał.
    Ciesz się nim, patrz na niego jak na zjawisko, czuj jego męską witalną energię, jego wyważenie, może jego racjonalizm i ucz się od niego. Zachwycaj się, a wszystko samo się wyreguluje.
    Pytasz, co on z Tobą robi, a może jemu na teraz nie jest potrzebne zakochanie się, może potrafi cieszyć się takim spokojnym związkiem jaki ma z Tobą, nie każdy lubi przeżywać tak intensywne emocje, miłość wraz ze swymi wszystkimi przyjemnymi uczuciami uruchamia automatycznie też masę lęków, i negatywnych tłumionych wcześniej emocji.
    Ciesz się tym szczęściem jakie Ciebie spotkało, tym tańcem życia jaki jest między wami, bo przecież coś was połączyło i po coś.

  10. Carolina 23 marca 2019 o 09:10

    Pepsi a czy Ty zaglądalaś/zaglądasz do Kronik Akaszy?

  11. Pantera 23 marca 2019 o 22:59

    Rozumiem autorkę komentarza, rozumiem. Jestem ( ale nie jestem) w związku dziwnym, niezrozumiałym, toksycznym. Poznaliśmy się lat temu sporo. Już w związkach z innymi. Związki się posypały, my razem stworzyliśmy nowy. Fajny. Z emocjami. Aż nadto tych emocji. Po 6 latach rozstaliśmy się bo…mu się przypomniało, że chyba źle zrobił, że była rodzina, ślub kościelny i wrócił na stare śmieci – do żony i dzieci. Dalej razem pracujemy, mimo, ze od wielu lat nie mieszkamy razem. jest między nami przyjaźń, zrozumienie, wzajemne wyczuwanie się. Śmiało mogę twierdzić, że przyjaźń bo wystarczy jeden tel w środku nocy i każde z nas jest gotowe do pomocy. Bez ściemy. Jest również…miłość. Kochamy się ale w dziwny sposób. Jestem gotowa stworzyć znowu relację w jakiej byliśmy ale on nie. On chce być tam gdzie jest. Jest mi bliski a ja dla niego jestem wsparciem i zrozumieniem ( nie skarży się na żonę – nie rozmawiamy o niej). Dziwne. I po co ja w tym tkwię? jakiś dług karmiczny? Ale kocham tego pana i nie umiem tego zmienić. Samo życie

    1. Pepsi Eliot 24 marca 2019 o 08:14

      nie ma długów karmicznych

  12. egoistka 24 marca 2019 o 13:00

    Jest z Toba, bo dobrze o nim myslisz,mimo, ze wybral zone na tzw. codzien….

  13. KasiaM 24 marca 2019 o 19:41

    Pepsi, a związki karmiczne są? Chodzi mi o te bolesne: ty mnie kiedys zostawilas zadeptalas naszą milosc To w tym zyciu ty bedziesz cierpiec Itd.
    Przezylam cos takiego we wczesnej mlodosci. Ogromnie bolesne doswiadczenie i szalona chora „miłość”. I coc on juz nie zyje to czuję, że to nie koniec. Choc wolalabym żeby juz jednak koniec był ..

  14. KasiaM 24 marca 2019 o 19:44

    Chodzilo mi o tzw. miłość karmiczną czy jest coś takiego czy to ‚bs’?

    1. Pepsi Eliot 25 marca 2019 o 09:17

      mysle ze nie ma, napisze

  15. Pantera 24 marca 2019 o 20:26

    a co jest Pepsi?

  16. niebieska 25 marca 2019 o 10:21

    Pepsi wiadomo ze zazdrość to bardzo niskie wibracje, pracuje w pokoju z osoba ktora jest chorobliwie zazdrosna i nie ufa ludziom . SZANUJE JA I LUBIE JEST MI JEJ CZASAMI TROSZECZKE ZAL BO GENERALNIE caly czas ma problemy z mezem itd a wszystko mysle zwiazane z ta jej zazdroscia nieuzasadniona raczej. Teraz czy przebywajac z nia tyle czasu ona ma wplyw na to ze obniza moje wibracje ? a jesli tak to jak sie chronic

    1. Pepsi Eliot 25 marca 2019 o 11:20

      z jakiegoś powodu pojawiła się na Twojej drodze życia, to rozkmiń raczej

  17. niebieska 25 marca 2019 o 13:11

    no tak racja , zapewne w jakis sposob ja przyciagnelam jednak nie zrezygnuje z pracy zeby jej nie spotykac

  18. KasiaM 25 marca 2019 o 20:57

    Zycz jej dobrze. Tez tak miałam. W koncu odpadnie. Smiej się po cichu z jej „ułomności”. Mi taka zazdrosna osoba sporo zaszkodzila w pracy. Na szczescie nna codzien juz się nie widujemy, pracuje w innym budynku.
    Opowiadała, że gdy byla dzieckiem, to ojciec ciagle jej i bratu organizował zabawy oparte na rywalizacji. I dlatego ona zawsze musi byc nr ONE. W doroslym zyciu dosc uciazliwe dla otoczenia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *