logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
64 463 970
421 online
28 257 VIPy
Reklama

POLECANA PRZEZ NAS 100% ORGANICZNA KURKUMA This is BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Konieczne środki zapobiegawcze przy antybiotykoterapii

    Antybiotyki wyrządzają w organizmie ogromne spustoszenie: zaburzają odporność (zwiększając tym samym podatność na choroby grzybicze i wiele innych), rozstrajają mikroflorę jelitową, a także osłabiają wątrobę i żołądek.

    Zdarza się jednak, że rozważywszy wiele opcji, decydujesz, że w Twojej sytuacji antybiotyk jest niezbędny.

    Jak przyjmować antybiotyk i jak regenerować się po antybiotykoterapii, odpowiem Ci w poniższym artykule.

    Probiotyki

    Przyjmowanie antybiotyków zdaje się być przeciwwskazaniem do przyjmowania probiotyków. W końcu czy antybiotyki nie zabijają wszystkich probiotyków?

    Otóż probiotyki nie muszą kolonizować jelit by nieść istotne korzyści zdrowotne. Nawet przelotna obecność szczepów dobrych bakterii może mieć niezwykłe, terapeutyczne właściwości.

    Istnieje wiele badań potwierdzających, że przyjmowanie probiotyków w trakcie antybiotykoterapii pomaga zapobiec infekcjom jelit i uniknąć skutków ubocznych.

    To, jakie probiotyki będą dla Ciebie najlepsze zależy od Twojego stanu zdrowia i tego jakie przyjmujesz medykamenty. Z naturalnych środków najlepsze są bio kiszonki, w szczególności dobra bio kiszona kapusta. Doskonałe są też dobrej jakości suplementy zawierające naturalne probiotyki, na przykład Greens&Fruits.

    KURACJA UODPORNIAJĄCA I SILNE ODŻYWIANIE GREENS & FRUITS TIB minerałowo-witaminowy plus 50 warzyw, owoców, ziół, enzymów i probiotyków

    Zadbaj także o to, by przyjmować probiotyki w możliwie największej odległości od dawek antybiotyku.

    Prebiotyki

    Prebiotyki, w przeciwieństwie do probiotyków, wspierają rozwój dobrych bakterii w jelitach.

    Z tego względu są one niezwykle istotne zarówno podczas antybiotykoterapii jak i w trakcie kuracji i po jej zakończeniu. Dzięki prebiotykom można szybko i skutecznie odbudować mikrobiom jelit.

    W trakcie i po przyjmowaniu antybiotyków warto zadbać także o przyjmowanie rozpuszczalnego błonnika, który dokarmia dobre bakterie jelitowe. Ogranicz za to spożycie błonnika rozpuszczalnego, który może podrażnić wrażliwą wówczas powłokę jelit.

    Jeśli to możliwe, zanim rozpocznie się Twoja antybiotykoterapia i zacznij wprowadzać probiotyki aby organizm się do nich przyzwyczaił.

    Doskonałym prebiotykiem, bogatym zresztą w błonnik, jest Psyllium Husk.

    Chociaż psyllium jest nieco odporna na fermentację, niewielka część włókien psyllium może być fermentowana przez bakterie jelitowe. Ta fermentacja natomiast może wytwarzać krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które są powiązane z licznymi korzyściami dla zdrowia.

    TU ZNAJDZIESZ w 100% organiczne, sproszkowane nasiona babki płesznik PSYLLIUM HUSK

    Różnorodność

    Jednymi z efektów ubocznych przyjmowania antybiotyków są biegunka i mdłości. Jednymi z najlepszych sposobów na poprawę stanu mikroflory jelitowej jest spożywanie fermentowanych produktów: natto, kefiru, zakwasu buraczanego, kombuchy, kimchi i innych fermentowanych warzyw i owoców.

    Zadbaj też o odpowiednią dawkę błonnika w diecie. Możesz zażywać babkę płesznik, która ma doskonale prebiotyczne działanie, ale także wprowadzić do diety bogate w błonnik marchewki, buraki, jabłka czy plantany.

    TU ZNAJDZIESZ BIAŁKO SERWATKOWE 100% Izolat CFM
    bez cukru, tłuszczu, laktozy i bez kazeiny TiB (słodzone stewią) z dużą ilością glutaminy i wszystkimi aminokwasami egzogennymi, w tym glicyną

    Wsparcie jelit i wątroby

    Od antybiotyków cierpi cały układ pokarmowy i wątroba. Dla załagodzenia stanu układu pokarmowego warto spożywać kolagen, glicynę i l-glutaminę.

    Jeśli po antybiotyku miewasz rozwolnienia i mdłości, warto wprowadzić do diety kurkumę i imbir, które zmniejszą stany zapalne i uspokoją układ pokarmowy. Możesz zrobić prostą herbatkę ze świeżym startym imbirem, połową łyżeczki organicznej kurkumy, szczyptą pieprzu zalanych ciepłą (nie wrzącą!) wodą. Możesz dodać do tego dobrej jakości miodu.

    Pamiętaj także o wątrobie. Wątroba odpowiada nie tylko za przetwarzanie i oczyszczanie ciała, szczególnie istotne podczas przyjmowania antybiotyków, musi ona także mierzyć się z nadmierną ilością polisacharydów powstałych w wyniku śmierci bakterii i zwiększonej przepuszczalności jelit.

    Aby wspomóc wątrobę możesz pić herbatkę z czystka. Nie zapomnij także o glicynie, na przykład tej pochodzącej z kolagenu rybiego lub dobrej jakości izolatu serwatki bogatego w aminokwasy.

    Źródła: 1

    uściski:)

    (Visited 3 928 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Renne 20 stycznia 2018 o 09:45

      Wzięłam w życiu tyle antybiotyków, że na całą aptekę by się zebrało. Strasznie wyniszczające. A czasem bez nich da radę tylko dłużej to trwa.

      1. Aneta D Falkiewicz 20 stycznia 2018 o 19:35

        U mnie też bedzie chyba z kilka aptek 😀 😀 teraz powoli naprawiam siebie i odbudowuję, odtoksyczniam się. Są efekty <3 i to strasznie motywuje a jednocześnie zapobiega braniu kolejnym antybiotykom, co już mi się parę razy udało 🙂 ciało jest fantastyczne i niegupie 🙂

        1. grzegorzadam 21 stycznia 2018 o 11:32

          ”zapobiega braniu kolejnym antybiotykom,”

          Nie odstawiłaś jeszcze do końca tych grzybów?

          1. Aneta D Falkiewicz 21 stycznia 2018 o 16:59

            Odstawiłam, ale ryzyko z moim zespolem nieruchomych rzesek zawsze jest – temu wole zapobiegac. Idzie do przodu – ziola na nerki wkrotce, potem watroba z Clark, i inne ziola i non stop suple 🙂 i juz ruszylam na jedno ucho (zaimplantowane) wode utleniona 🙂

    2. Carrie 20 stycznia 2018 o 11:09

      Mam takie nietypowe pytanie, moja mama ze względu na depresję przy chemioterapii jest na psychotropach. Suplementacja oczywiście wdrożona, ale…na co powinnam zwrócić uwagę, żeby psychotropy miały dla organizmu jak najmniej szkodliwy zasięg?

      1. grzegorzadam 21 stycznia 2018 o 09:46

        Chemioterapia na co?

        1. Carrie 21 stycznia 2018 o 12:21

          Rak jelito grube.

          1. grzegorzadam 21 stycznia 2018 o 19:37

            Jakie są efekty?
            Trzeba było zacząć od ziół choćby.

            1. Carrie 22 stycznia 2018 o 20:52

              Skrótem
              6 lat temu rak jelita, wycięcie, po 3 dawce chemii rozpoznano guzek na płucu-wycięto, porównano – 2 niezależne guzki ( a więc nie przeżuty)
              W tym roku tomograf guzek na płucu, błyskawiczna operacja, porównanie histopatologii – przerzut z jelita.
              Konczymy chemie, a do psychitry poszlysmy, bo…mama od diagnozy nie spala. Wcale. Przez ponad pol roku. Po psychotropach spi. Jest na wielu wspomagaczach (naturalnych, z rozpędu (mogę coś ominąć) Reishi, D3, K2, B-comlex, lugola, soda, miód, melisa dlatego chyba jako jedyna nie ma peruki, mimo agresywnej chemii.

            2. grzegorzadam 22 stycznia 2018 o 21:26

              ”porównano – 2 niezależne guzki ( a więc nie przeżuty)
              ….
              W tym roku tomograf guzek na płucu, błyskawiczna operacja, porównanie histopatologii – przerzut z jelita.”

              Błędna pierwsza diagnoza, to nie jelita chorują a CAŁY ORGANIZM!
              Jak nazywa to Last- mikroby raka są wszędzie, ale…
              W zdrowym organizmie nie mają prawa się rozrastać!
              – robiono doświadczenia, komórki rakowe wstrzykiwano zdrowym organizmom i rak nie mutował…
              ani widu ani słychu:
              polecam
              https://youtu.be/dkEpQXEfOrA

    3. Niki 21 stycznia 2018 o 12:29

      Jestem synestetykiem, a to znaczy, że równolegle odbieram różne zmysły i wiecie co? słowo mówione i pisane antybiotyk silnie wiążę z kolorem białym (co zresztą zostało zilustrowane, a nawet jeszcze bielszy) który to normalnie nie wywołuje we mnie negatywnych skojarzeń, wręcz miłe i czyste, gładkie i pełne spokoju, a tu taka situação… sprzeczna z moim odczuwaniem

    4. zibi 21 stycznia 2018 o 15:59

      Witam.Pytanie.A co jesli sie juz go wzielo na angine np(penicyline),czy mozna duzo c,pilem sok z cebuli,to dobrze?inhalacja swieza cebula,nawet jem ja juz,wszedzie sama cebula.jesc probiotyki,psylium,jak wspomoc gojenie sie ran po anginie jak i w czasie jej samej?

    5. Carrie 22 stycznia 2018 o 22:42

      Grzegorz,
      choroba Mamy najwiecej nauczyła mnie pokory.
      Nie mogę jej zmusić do pewnych rzeczy i wiem o tym, że leczenie ma rezonować z Nią, nie ze mną. Mogę tylko proponować, wsypywać jej sodę gdy tego nie widzi, dosypywać kurkumę do każdej zupy, którą gotuję po kilka godzin etc, etc. Głupie, dziecinne owszem. Patrzę jak wyglada po psychotropach i nie wiem, co mogę zrobić dla Niej, dlatego pytam tutaj. Więc nie pisz mi, żebym cos obejrzala lub zobaczyła, bo ja o tym wiem, a moja Mama ma prawo tą wiedzę odrzucić. Napisz mi, jak mogę jej pomóc tu i teraz

      1. grzegorzadam 23 stycznia 2018 o 09:10

        ”Głupie, dziecinne owszem.”
        Nie, sam to czasami stosuję.

        ”Więc nie pisz mi, żebym cos obejrzala lub zobaczyła, bo ja o tym wiem,”
        Ok.

        ”Napisz mi, jak mogę jej pomóc tu i teraz”
        Robię to, ale nie wszystko da się zrobić, nie możesz nic zrobić na siłę.
        Pierwszym krokiem jest akceptacja przez chorego, 90% nie zgadza się na te metody.

        1. Carrie 23 stycznia 2018 o 12:28

          No właśnie, problem w tym że poziom stresu podczas chemioterapii u chorego jest tak wielki, że…chce by zostawić go w spokoju i jest mu wszystko jedno. Chory na nic nie ma ochoty, normalne zdolności kojarzenia czy rozumowania na takim poziomie, że o konstruktywnej wymianie zdań można zapomnieć. Mama zgodzila się na chemioterapie, zgodziła się na łykanie tabletek, zgodziła się na lugolę, reszta to moja inicjatywa, po poprzedniej chemioterapii Mama nie czuje smaków i zapachow i dla mnie teraz to plus, bo mogę jej dodawać do jedzenia parę rzeczy :). Przed nami końcowka więc ja się już szykuję na przywrócenie jej organizmu po końcu. Psychotropy sama chce odstawic bo widzi jak ją otępiają.

          Moje odkrycie przy chemioterapii żel aloesowy czysty ekologiczny 99,9 % aloesu organic …. Wygaja żyły zewnętrznie skutecznie zmniejszajac ból

          1. grzegorzadam 23 stycznia 2018 o 15:15

            Chory na nic nie ma ochoty, normalne zdolności kojarzenia czy rozumowania na takim poziomie”

            Bo organizm jest zatruty!
            EDTA, chlorella, kolendra STS, poczytaj:
            http://www.pepsieliot.com/jak-latwo-pozbyc-sie-metali-ciezkich-2/

            Pzry chemii dobre antyoksydanty, wiadomo, nie ma co żałować, też odtruwają (C, ,E,)
            Poziom wit. D?

            Na ból soda czyli alkalizacja, poza tym usuwa radioaktywne związki, główne stymulatory raka! (Sircus)
            oraz podnosi pH:
            http://www.pepsieliot.com/jak-pic-sode-na-3-sposoby-aby-spektakularnie-poprawic-swoje-zdrowie/
            http://www.pepsieliot.com/krotka-kuracja-leczenia-raka-prostaty-wg-vernona-johnstona/

            1. Carrie 24 stycznia 2018 o 23:08

              Świetnie, tylko przy typie chemioterapii mojej Mamy i towarzyszącym ekstremalnym rozrzedzeniu krwi, obowiazuje zakaz podawania zieleniny. D3 z K2 łykamy, a sodę sama jej podaję – pisałam o tym (łatwo wsypać do herbaty zielonej).
              Odliczamy dni do zakończenia i zaczęcia spiruliny i chlorelli – do tej pory moglam tylko wsypywac do zupy zieloną natke własnoręcznie posiekaną i zamrożoną oraz dodawać do sokow liście kapusty.
              Spokojnie, Mamy nic nie boli – doedukowałam się wystarczająco u Pepsi 😀

            2. grzegorzadam 25 stycznia 2018 o 10:02

              nie jestem zwolennikiem chemii.
              Nigdy sobie czegoś takiego bym nie zadał.
              Polecam znakomitą pozycję o raku znakomitego dr Sircusa- to jest inna optyka:
              http://www.pepsieliot.com/szokujace-dla-witarianki-spojrzenie-przeciwrakowa-terapie-gersona/

            3. Carrie 25 stycznia 2018 o 11:17

              Też nie jestem, ale moja Mama chce, więc mi nic do tego. Pisalam-pokora.

            4. grzegorzadam 25 stycznia 2018 o 11:29

              ale moja Mama chce,”

              Czytałem.
              Czasami jesteśmy ograniczeni w tej pomocy, wiem coś o tym.

    Dodaj komentarz