Przenigdy nie mów co jest Twoim celem, bo oni nie są jeszcze na to gotowi
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Przenigdy nie mów co jest Twoim celem, bo oni nie są jeszcze na to gotowi

Dodano: 50
trump
trump / Źródło: Pixabay
I można by się zasłaniać teoriami spiskowymi, ludziska siedzo po domach, to wymyślajo cuda jaja z nudów, pedofilia była i trzeba bezwględnie ją tępić, śledzić, obrywać genitalia, dmuchać i strzelać z jaj, no dopsz może się zagalopowałem, podobno sami popełniają samobójstwa jak Jeffrey Epstein.

I kto to, co to ten Q-Anon?

Teraz na świecie dzieje się bardzo dużo, to pobudza słabe jednostki do pokrywania własnego strachu czymś brzydkim, jak jaranie się strachem innych, manipulacją, udawaniem, że jest się wtajemniczonym. Ludzie wtajemniczeni, budzący się z długiego snu rozumieją, że strach jest egocentrycznym problemem, a miłość altruistycznym rozwiązaniem. Miłość altruistyczna, tak naprawdę jest to miłość wysoka, jedyna prawdziwa zawsze rodzi się z akceptacji i miłości do siebie.

Osoby, które zachowują się w ten sposób zdzierają ze swojej twarzy maskę, pokazują na moment prawdziwą twarz. Po czym wkrótce tuszują swoje obnażenie wypowiadając szereg truizmów, które niby mają znieczulić kogoś na to, co przed chwilą usłyszał. Metoda stara jak świat, nazywa się musztarda po obiedzie.

Koment

Jak poradzić sobie z osobą, która w tym czasie wzmacnia w nas lęk i niepokój? Mam w rodzinie osobę, która od kilku lat pracuje nad rozwojem swojej świadomości. Zagłębia się w wiele alternatywnych podejść, przeszukuje wiele stron w internecie, ogląda filmiki na YT. Zawsze chętnie z nią rozmawiałam czepiąc inspirację, bo sama staram się rozwijać moją świadomość:) Pracuję nad sobą i zdaję sobie sprawę z tego, że dużo jeszcze przede mną. W tym czasie także staram się rozwijać siebie, czytam (choćby Twoje artykuły Horry, no i wiadomo, że Pepsi, które dają mi wiele pożytecznych wskazówek), zaczęłam ćwiczyć jogę, nawet jakieś próby medytacji się pojawiły no i wizualizuję sobie dużo dobrych rzeczy, które się przydarzą:)

Jedną z takich rzeczy jest dom i właśnie ostatnio rozmawiając z tą osobą z mojej rodziny podzieliłam się tym, że to jedno z pragnień nad którym teraz pracuję:) I nagle dostałam takiego kopniaka jakby, bo usłyszałam, że to zupełnie nie jest czas na takie rzeczy i długo nie będzie, bo po tym wszystkim przyjdzie wielki kryzys, który miał i tak być wcześniej. I tak słuchałam tego wszystkiego o różnych teoriach dlatego jest właśnie tak i jak to na pewno będzie później. I na koniec usłyszałam, że ja się martwić nie muszę, bo na pewno będzie u mnie wszystko dobrze i kryzys mi nic nie zrobi.

Jak sobie z tym radzić? Jak ktoś przez kilkanaście minut mnie straszy jak to będzie fatalnie, a później mówi "nie martw się". Przyznam się, że pojawiał się u mnie lęk i to dość spory i był ze mną przez dłuższy czas. Wiem, że każdy ma swoją drogę do samorealizacji i może wierzyć w co chce. Ale jak się obronić w momencie jak ktoś burzy naszą pozytywną wizję? Niestety tamta osoba z mojej rodziny coraz częściej tak rozmawia, wyszukuje jakąś teorię robi z niej przerażającą wizję, a na końcu mówi, żeby się nie przejmować albo nie denerwować. Co zrobić? Jak rozmawiać? A może unikać?

Sorry, ale to śpiący głupek, jarające się teoriami ciałko internetowe, do tego zazdrośnica. A zadrość to jedna z najniższych wibracji, obok poczucia wstydu. Oczywiście tak samo jak my wszyscy jest to (gościu, gościówa) jednostka obdarzona wolną wolą, do tego pogłębiająca poszukiwania, głodna wiedzy, ale zupełnie poza sobą. Robi to z ciekawości, często mani wielkości jedynego wtajemniczonego, podkręcenia nudy, najczęściej niezdrowej ekscytacji.

Jest to człowiek nadal w dupie historii, głęboko uśpiony, nieuważny, niemający pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. Na pewno nie o ekscytację, ale o zrozumienie. Manipuluje Tobą i ludźmi udając bardziej wtajemniczonego, czy raczej wtajemniczoną, bawi się strachem, malutkie wahadło destrukcji podkręcające swoją ważność i karmiące się zachwianiem równowagi u słuchacza, na którego takie gadki działają.

Jeśli chodzi o własne cele to jest taka zasada, żeby nikomu ich nie zdradzać

Spisuj, wizualizuj, odczytuj głośno, ale nikomu nie mów!

Trust umysłów?

Są wyjątki. Jeśli już powiedzieć, to tylko swojemu trustowi umysłów, czyli ludziom, którzy będą szczerze Ci tego samego życzyć. Albo dlatego, że sami skorzystają na tym przedsięwzięciu, chociażby na zasadzie wymiany wibracji, albo są tym tak samo zainteresowani jak Ty, mąż, żona, czy partner w biznesie, albo świetnie opłacany pracownik, z serii tych, którymi otaczał się Ford, czy Edison. Rozumieją, czym jest korzystanie z takiego trustu mózgów, gdzie możliwości jednostki poszerzają się o kreatywność wszystkich uczestników trustu.

Twoja koleśka (stawiam na tę płeć), czy koleś z rodziny z pewnością nie może być (przynajmniej nie na tym etapie rozwoju swojej świadomości) członkiem Twojego trustu myśli. Natomiast poinformowana o Twoim celu, rozsierdzona niskimi wibracjami zazdrości, może chcieć zniszczyć Twoje plany, robiąc to nawet podświadomie. Nie przyzna się do zazdrości, ale natychmiast rozpocznie podstępny proces manipulacji, żeby Cię wystraszyć, podciąć pęciny, odwieść nawet od wizualizacji.

Nawiązując do sztucznych uśmiechów, których teraz pojawia się znacznie więcej w krzywym zwierciadle matrixu. Sztuczne uśmiechy, coś jak największe aktorzyska naszego globu, na otwarciu Złotych nomen omen Globów 2020, gdzie inauguracyjna przemowa Ricky'ego Gervais'a (fajny aktor np "Było sobie kłamstwo") po prostu miażdży towarzystwo explicite walnięciem prosto z mostu.

Zwymienianiem nazwisk w bezpośrednim skojarzeniu z pedofilią, wykorzystywaniem najtańszej siły roboczej, to w odniesieniu do pana z Apple, a na końcu prosi, żeby podczas odbierania nagród nie politykowali, zamknęli gęby, brali proporczyk i w ciszy spierdalali z podestu. Widać jak uśmiech Toma Hanksa dziwacznie krzywi mu twarz.

Globalny handel dziećmi? Masoneria? Czy to się może wydarzać na naszych oczach?

Pizzagate, to teoria spiskowa? Rili? Zapoczątkowana i rozpowszechniona w trakcie wyborów prezydenckich w Stanach w 2016, gdy wygrał "nasz człowiek" (to nie sarkazm) Donald Trump, wówczas portal WikiLeaks upublicznił zawartość konta e-mail Johna Podesty, szefa kampanii Hillary Clinton, a niektóre spośród upublicznionych wiadomości podobno zawierały zakodowane informacje dotyczące udziału Johna Podesty oraz członków waszyngtońskiej elity politycznej w grupie przestępczej zajmującej się przemytem ludzi i powiązanej z seksualnym wykorzystywaniem nieletnich. Pojawiło się najgorsze z możliwych słów, narkotyk, nie narkotyk Adrenochrom, ale o tym nie będę pisać, bo to do sześcianu tragiczne i przerażające, nieludzkie.

Q-Anon

Następnie Pizzagate ("pizza" w języku pedofilskim nazywa się dziecko) spłynęła do portfolio anonimowego blogera określanego w mediach jako Q-Anon.

Kim jest Q, siedemnasta litera alfabetu? Symbolizuje dobrych ludzi, którzy mają w końcu zniszczyć potworne zło nowych porządków świata, oby nie nastąpiły. Tak, czy siak Q działa w porozumieniu z Donaldem Trumpem, jest jego człowiekiem, lub bardziej grupą ludzi.

A więc Q, i grupa ludzi wokół anonimowego Q twierdzi, że szalenie podobna do iluminatów, gdyż właśnie masońska elitarna grupa strasznie ważnych ludzi z szołbizu prowadzi międzynarodową operację pedofilską, którą Donald Trump po cichu chce zniszczyć, mówiąc o przebudzeniu z deep state.

Nie daję wiary kontrolowanej opozycji (tak nie przesłyszałaś się, władza chce mieć kontrolowaną opozycję:), która mówi, że Q, to John Fitzgerald Kennedy Jr, który jednak nie zginął w wypadku pilotowanego przez siebie samolotu w 99 roku, tylko ukrywał się, aby wreszcie móc zacząć działać i dokończyć dzieło zastrzelonego ojca, prezydenta Johna Kennedy'ego. Który z kolei już w 64 roku chciał rozprawić się z nowym porządkiem świata, czyli masonerią, pedofilią i innymi strasznymi obrządkami. Zawsze kontrolowana opozycja podsunie coś takiego, aby bardziej wiarygodne info wydawało się jedynie teorią spiskową.

Film "Oczy szeroko zamknięte", to pikuś, niewiele tam pokazali, Stanley Kubrick podobno zaciukany zaraz po filmie, raczej nie, naturalnie odłożył widelec. Jednak Masoneria, kabała Madonna, koronowane głowy i inni? Nie wiem, czy to prawda, to akurat można sprawdzić dość łatwo, że we Włoszech właśnie aresztowano jedną z, ale w całości, masońskich lóż.

I można by się zasłaniać teoriami spiskowymi, ludziska siedzo po domach, to wymyślajo cuda jaja z nudów, pedofilia była i trzeba bezwględnie ją tępić, śledzić, obrywać genitalia, dmuchać i strzelać z jaj, no dopsz może się zagalopowałem, podobno sami popełniają samobójstwa jak Jeffrey Epstein w areszcie w 2019 roku, multimilioner pedofil, umówmy się, że popełnił samobójstwo, a nie został powieszony na klamce, dresscode podobny do przesyłki śledzia mafii, ale zobacz taki film.

Zacząłem oglądać na luziku, oj tam oj tam, jakiś procesik o zatrucie chemikaliami strumyka w latach odległych, ale okazuje się, że rzecz ma ciąg dalszy dzisiaj i to się nijak nie mieści się w mojej technicznej głowie, “Dark Waters”. Ależeco? To gówno teflon nadal jest sobie na Allegro i wszędzie?! Łaj?!!

W miarę, jak trwa proces autokwarantanny na świecie, w tym w Polsce i Ameryce, do niej teraz nawijam, miliony dość spanikowanych, bardziej niż kiedykolwiek przykleja się do mediów społecznościowych, po części, aby wypełnić pustkę po zerowej interakcji z żywym człowiekiem, a po części aby nadążyć za każdym zwrotem akcji, rozwijającej się na naszych oczach historii.

Washington Post podał nawet takie wieści, że koronawirus nie jest prawdziwym wirusem, ale masową próbą podstępu podjętą przez prezydenta i jego sojuszników, aby dyskretnie wyeliminować ludzi biorących udział w strasznych iluminackich rytuałach powiązanych z dziećmi. Z kolei kwarantanna miałaby utrudniać porwania dzieci, których po prostu teraz nie ma do porwania.

I znowu mamy do czynienia z kontrolowaną opozycją, absolutna bzdura, która miałaby podważyć poczytalność Donalda Trumpa. Powiem Ci co wiem z fizyki, a Ty sama wyciągnij wnioski.

Prezydent Donald Trump kiedyś wywołał ponadprzeciętną reakcję prostym działaniem: popijając wodę z Fidżi podczas przemówienia 2 lata temu. Dlaczego nie napił się wtedy amerykańskiej wody i świadomie naraził się śpiącym patriotom? Co chciał i komu powiedzieć? To teoria spiskowa? Hasztag FollowTheWhiteRabbit. Doprawdy nie mam pojęcia.

Wirus Sars1 oraz Ebola zostały opatentowane. So jaja?

Wirus Sars2 czyli obecny koronawirus urodził się na targu z owocami morza 12 kilometrów od największego centrum wirusologii w Wuhan, które to centrum jest jakoś powiązane z fundacją Billa Gatesa. Człowieka, który zechciał zaszczepić wszystkich, a nade wszystko całą Afrykę. Strasznie dziwne przypadki.

A 5G i choroba popromienna? Szczepienie przeciwko grypie?

Bill Gates właśnie odszedł z zarządu swojej fundacji. Zresztą masa prezesów teraz akurat poodchodziła, i różnie mówią, czy się po prostu skeszowali, czy może dupy im się pozapalały?

Lubicie filmy Disneya? Kto nie lubi? Dla bardziej wnikliwych poukrywane penisy w zwodach i nie tylko. Jak masz czas i silne nerwy.

Czy taki przypadkowy wybuch epidemii można wykorzystać do czegoś bardzo pozytywnego?

Gdy nazywasz się Donald Trump i od dawna z pewną grupą ludzi planujesz rozprawienie się z kiłą tego świata?

8 października 2017 roku, gdy Trump zjawił się z dowódcami wojskowymi i ich żonami na państwowej kolacji, prezydent beztrosko wspomniał o „spokoju przed burzą”. Dziennikarz naciskający Trumpa o com kaman z tą „burzą”, usłyszał odpowiedź: „dowiesz się”.

Czy o tym mowa, o dobrym momencie? Czy właśnie nadszedł ten czas?

Wiemy od dawna o pedofilii, handlu dziećmi i osobami nieletnimi. Przeróżne kulty ciągnące się od czasów przed Faraonami, bo takim jest podobno kult masoński. Okrutne zepsucie, to tylko kropla w czerwonym morzu prawdziwej tragedii, która się przydarza. Ujawniona historia w Belgii, gdy złapano dwóch pedofili, którzy więzili dzieci, nie potraktowano ich zeznań poważnie, że działają na zlecenie znacznie wyższych oficjeli.

No widzisz kochana miarka się być może przebrała. Może ten wirus okaże się momentem przełomowym, dopingiem do działania dla ludzi dobra. Ktoś dobierze się w końcu do jądra ciemności? Ktoś jasny? Dobry, jak Q?

Obudź się, otwórz trzecie oko jeszcze bardziej, będziesz miała wszystko to, co sobie zaplanujesz, wypiszesz cele i określisz je. Ruszysz w drogę już teraz. Ten kryzys może się okazać dla nas odnowieniem. I nie należy też aż tak wierzyć, że wszystko co jest zawarte w ścieku medialnym jest prawdą. Ale to nic, liczą się tylko nasze myśli. Owszem ludzie zawsze będą się wylogowywali ze swoich zniszczonych awatarów, ale będą też zaraz wracali logując się do nowych. Z wolną wolą.

Jeśli masz pomysł, wejdziesz na drogę do dobrostanu, jeśli wierzysz w siebie, odsuniesz się od ludzi, którzy chcą Cię zdołować. Współczuj im, kochaj ich, bo nie mają pojęcia co robią sobie i światu, ale staraj się ich unikać w miarę możliwości, bowiem na tym etapie potrzebujesz podnoszenia, trustu umysłów pogodnych, dobrych, kreujących.

I nigdy przenigdy nie mów co jest Twoim celem, bo oni nie są jeszcze na to gotowi

Oczywiście to wszystko brzmi abstrakcyjnie, idiotycznie wręcz i pomimo całego symbolizmu, który widzimy na każdym kroku, znaki, znaki, znaki, robią sobie z nas jaja, i dobrze, bo nowy porządek świata to syfilis, ale siły równoważące w końcu zadziałają. Może to będzie Donald, Q-Anon, Duda, czy Hołownia (nieświadoma matrycowa frakcja) oni raczej nie, ale tak naprawdę my wszyscy razem?

Żadnego pytajnika, my wszyscy razem, my wszyscy razem, naszymi myślami stworzymy !

Na zawsze Twój
Horry Porttier

 50
  • Barbara Habura  
    Pepsi albo Horry, które z Was czuje się bardziej, żeby odpowiedzieć.
    Jak można przekupić Dalajlamę? Przecież jest oświecony. Jezusa nie dałoby rady przekupić, Osho też wątpię. Więc o co kaman?
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • Anne Lise   IP
      Genialny artykul! Inteligentny. Pozdrawiam
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Mrozik   IP
        Dzień dobry Pepsi.
        Staram się tu często nie pisać tylko myśleć sama, ale czasem Twoje odpowiedzi i teksty tak mi namieszają w głowie i tak pozytywnie nastawią, otworzą głowę, że nie mogę się powstrzymać.
        Na początku chciałam Ci podziękować. Może to idzie za wolno ale rzeczy które wprowadziłam do swojego życia dzięki Tobie sprawdzają się.
        Teraz za to czuję jakbym waliła głową w ścianę. Ostatnio nie wiem co robić. Widzisz ja kiedyś dużo walczyła z rodzicami może nadal to jeszcze robię ale po Twoich tekstach staram się to wszystko zrozumieć i podjęłam decyzję że nadszedł ten czas, że trzeba się wyprowadzić. Problem był też z rodzinna firmą ale tak to wszystko zrobiłam że już mnie nic nie trzyma. Potrafię to robić, nie będąc uzależniona od nich. Wszytko szło pięknie i jak z płatka. Mieliśmy bardzo dobre miesiące i cała kasę zbieraliśmy na wolność. A zajmujemy się rzeczami które teraz na święta się sprzedają. I szło pięknie. Zainwestowaliśmy duża część pieniędzy żeby je pomnożyć. A tu nagle bum. Taki wirus. Momentalnie klientów bark, targi i inne miejsca na których byliśmy zapisani zamknęli, odwołali. Zostały dwa tygodnie w których się raczej nie zmieścimy. Towaru bylo za dużo żeby go sprzedać do świąt. I dostałam w twarz. Plany muszę znowu odłożyć w czasie a zrobiłam wszystko najlepiej jak umialam. Krok po kroku. Kawałek po kawałeczku żeby w końcu od tego odejsc. I teraz zastanawiam się gdzie popełniłam błąd. Nie wiem jak to rozumieć. Czy to znaczy że mam się tym nie przejmować i znaleźć nowe rozwiązanie? Przeczekać? Zaakceptowac? W którym miejscu śpię? I czy z tego da się wyjść?
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 2
        • Malgorzata 74  
          Pepsi czy słyszałas o metodzie samouzdrawiania BSM
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Anna G.  
            Hej Pepsi, 5 kwietnia o 4.45 ma być medytacja grupowa ku uzdrowieniu ziemi, jak myślisz czy to dobra inicjatywa? Zastanawiam się czy dołączyć, trochę boję się podczepów energetycznych i jakiegoś podstępu w takiej medytacji miliona.
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także