Kiedy śfirus się skończy i co z tego będzie dla naszych finansów?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Kiedy śfirus się skończy i co z tego będzie dla naszych finansów?

Dodano: 43
Rejs
Rejs / Źródło: Kadr z filmu "Rejs" Piwowskiego, Mamoń z Mamoniową, oraz Sidorowski (Himilsbach) z żoną, w sławnej scenie "niedziałanie"
Jeśli dzisiaj nie sprzedałaś swojemu mężowi poczucia bezpieczeństwa i spokoju, to znaczy że kupiłaś jego nerwy i strach. Tak to działa, gdy nie sprzedajesz, to znaczy, że kupujesz, do tego kota w worku, coś co nie jest Ci potrzebne do szczęścia. Tracisz płynność.

Mrożkowski nastał czas dziwny. Jeśli siedzisz teraz w domu i oglądasz na okrągło skorumpowanego tasiemcami głupoty Netflix, czy HBO, żeby przeczekać, żeby nie myśleć, żeby służyć na kolanach swojemu ego, to słabo, słabiuteńko.

Kiedy ten śfirus się skończy?

Scenariuszy jest sporo, te bardziej optymistyczne i czarna dupa. A ponieważ w ciągu swojego długiego życia byłam parę razy w czarnej dupie, zapewniam Cię, że nawet stamtąd da się wyjść, a nawet poszybować, a nade wszystko wiele nauczyć. Słowo kryzys w języku chińskim zawiera w sobie zarówno upadek, jak i potężną szansę odnowy, wzrostu, czyli odbicia.

Jeśli chodzi o zdrowotne prognostyki panoszenia się wirusa w Polsce, to podobno do 20 kwietnia będzie przybywało zachorowań, ale nie zostanie przekroczona liczba 9000, a następnie liczba zachorowań będzie maleć. To są oficjalne przepowiednie instytucji, które zajmują się takimi rzeczami.

Śfirus ekonomiczny

Bezdziałanie jako główny cel życia

Przeciętny obywatel świata cywilizowanego to człowiek z "Rejsu" Piwowskiego, to trochę przesada. Ale tak, z mętną głową, oczekujący, narzekający, niepodejmujący działania, zgnuśniały oglądacz seriali. Nierobiący listy celów, nierobiący żadnej listy na dzień dzisiejszy, oglądacz i narzekacz i czarnoprzepowiadacz. Zaprogramowany przez matrix, a przede wszystkim siebie samego na przegranie, ale i tak kupujący los na loterii, z niezrozumienia o co kaman. Żyjący absolutnie pod dyktando własnego ego, cały czas w ścisku gnuśności, oraz ignorancji, czyli unikania.

Egzaltowana rosyjska kochanka, typ niebezpieczny

Po przeciwnej stronie kolesia zmulonego jest totalny entuzjasta, świr, świruska która robi wszystko za bardzo, za bardzo się wychwala, za bardzo się obwinia, za bardzo jest przekonana o swojej doskonałości, czy syficzności, bez znaczenia, non stop prowokująca siły równoważące, o których Vadim Z. tyle się narozpisywał.

To symbol, ale być może przesady?

Psychologia tracenia zawsze rządzi się tymi samymi prawami. Może Cię to zdziwi, ale sukces można budować na niepowodzeniach, pod warunkiem, że nie są one traktowane osobiście. Gdy nie bierzesz własnych niepowodzeń do serca, gdy godzisz się na nie i traktujesz jako stopnie do wzrastania, to z poziomu ducha, czy jako zadania do przerobienia, nauczki do niepopełniania drugi raz. Biznes to nic osobistego.

I odwrotnie, porażka może być zbudowana na powtarzających się sukcesach, o ile te odbierane są osobiście. Jeśli sądzisz, że jesteś ósmym cudem świata (jesteś, tylko nie Tobie o tym sądzić), przekonana, że to wszystko dzięki Twojej genialności, to tego właśnie siły równoważące po prostu nie mogą zdzierżyć. I jeb.

Personalizowanie sukcesów prowadzi ludzi do monumentalnych porażek, gdyż sądzą, że czego się nie dotkną to zamieni się w sukces. Ale to tak nie działa. Owszem, wszystko co Ci się wydarzy może zamienić się w złoto dzięki Twojemu podejściu, Twoim wspierającym myślom i nade wszystko posiadaniu zaplanowanych celów. Wszechświat nie jest Ci wstanie pomóc, gdy Twoje intencje są niejasne nawet dla Ciebie. Gdy nie spisujesz celów, a jedynie dryfujesz jak łupina orzecha w stanie strachu i nadziei.

Wiesz co to jest strach i nadzieja? To hazard

Każdy hazardzista opętany jest właśnie tymi emocjami naraz, straszny strach o stratę i nadzieja, że jednak los się odwróci. Ale wypiętrzony w kosmos ścisk hazardzisty sprawia, że nigdy w ostateczności nie wygra. I nie chodzi tu tylko o rachunek prawdopodobieństwa, że kasyno w dłuższym okresie wygra zawsze, ale o siły równoważące, które nie mogą pozwolić na takie piętrzenie potencjałów strachu i nadziei.

I kto pamięta ten serial? Rodzina cały dzień ogląda seriale, kolejny przykład idealnego niedziałania.

A teraz co wyczuwamy w powietrzu, w naszych domach? Właśnie hazard.

Jednak, gdy sobie uświadomisz ten fakt, zauważysz te emocje, możesz się na nie zgodzić, ale postąpisz już całkiem inaczej. Odczuwanie silnych emocji nie musi przełożyć się na emocjonalność czyli podejmowanie decyzji pod wpływem emocji. O hoho, możesz postąpić całkiem inaczej!

Siły wyrównujące zawsze jebną w łeb, beznamiętnie, po prostu muszą dążyć do równowagi, nie wnerwiaj się i nie prowokuj sił równoważących, nie piętrz potencjałów. Wielu chce robić biznesy emocjonalnie, sądząc, że wszystko kręci się wokół nich, że wszyscy się na nich patrzą, że trzeba jak Rejtan rozrywać szaty na piersi i tarasować otwór drzwiowy.

Zryw, słomiany zapał i raczej uciążliwe pokopanie rosyjskiej kochanki, która wlecze się po placu kremlowskim uczepiona nogi sunącego na browca kochanka. Świrus podporządkowany jest swojemu ześwirowanemu ego, co nie tylko jest niebezpieczne dla niego samego, ale dla wszystkich umoczonych w tę samą sprawę.

Wypowiedz u ega służbę, zostań w końcu panią swojego ego

Nigdy nie bądź nadgorliwa, nie dociskaj, nie piętrz potencjałów, w żadnej dziedzinie życia, w tym duchowego. Obserwacja, bycie uważnym pozwala na dostrzeżenie pogrywek ego, i zaprzątnięcie go do roboty. To Ty jesteś panią swojego ego. Nie musiałaś dzisiaj zjeść tortu czekoladowego, bo to niby na pocieszenie, bo jest kryzys, dałaś się zrobić w konia własnemu ego. Mogłaś się przestraszyć, ale nie zacząć działać w przestrachu. Odczekaj afekt, odczekaj chwile własnych emocji, niech opadną, użyj umysłu, lub intuicji, gdy się objawi, i dopiero potem zadziałaj.

Działanie w afekcie może być mniej krytycznie oceniane przez sądy, jednak dla rozwiązania tej układanki puzzli koronawirusa, ekonomii, i własnych finansów, własnego biznesu, który teraz może kuleć, albo upada, albo go jeszcze nie zawiązałaś, to równie zła opcja, jak zmulone przekonanie, że źle jest i musi być źle.

Biznes jest grą intelektualną, a nie emocjonalną

Pojawia się gracz

I nagle obok zmulonego, i aferzystki, którzy są na służbie u swojego ego, pojawia się yyy... gracz. Gracz działa w grze odwróconej, to ego jest na jego usługach. A wiedz, że biznes jest grą intelektualną, a nie emocjonalną. Gracz gra i rozumie, że jest w grze. Rozumie też najlepiej czym jest popyt dla biznesu.

Popyt i podaż

I chociażby nie wiem jakim zdolniachą był Van Gogh, gdy w danym momencie nie ma popytu nawet na arcydzieła tworzone w pasji, to ich nie sprzedasz. Pisałam o tym w moim e-booku jak zarobić w necie (na margi, tylko nie kupuj tej książki teraz, piszę ją od nowa, aktualizuję, a Ci co kupili niech się nie martwią bo wszystkie kolejne wydania mają już w cenie). Jeśli masz stronę w wirtualnym świecie, musisz podawać rzeczy, które interesują innych ludzi, musisz pisać to, o czym ludzie chcą czytać, jeśli chcesz, aby Twoja strona stała się także Twoją pracą.

Obowiązki spełniaj

Są rzeczy, które musisz spełnić, to są Twoje obowiązki, jak opiekowanie się dziećmi po ich spłodzeniu, jak zdrowe jedzenie, nawadnianie ciała, odżywianie, oczyszczanie, aktywność fizyczna, najlepiej codzienne bieganie, codzienne spisywanie celów i codzienne czytanie. To są Twoje obowiązki wobec siebie samej i tych, których masz pod swoją opieką.

Ponieważ źródłem problemów jest brak samokontroli, gdy nie panujesz nad impulsami. Jesteś wtedy skłonna nie wypełniać swoich obowiązków pod pretekstem. Widzisz tu jakieś frytki do wszamania? Jest tu jakiś cwaniak?

Gracz ma umysł obecny

Nie czekaj przed telewizorem na lepsze czasy, już obmyślaj swój plan i cele. Nawet jak nie masz jeszcze pojęcia jak je osiągniesz, nieposiadanie ich, nierobienie codziennie listy celów i 5 zadań na dziś, oznacza, że nie kumasz o co w tym wszystkim chodzi.

Wyjście z kryzysu będzie polegało na intencjonalności Twoich jasnych celów, na spisywaniu ich i nie czekaniu, tylko już rozpoczęciu sprzedaży. Nigdy nie traktuj swojego pomysłu jak własnego dziecka, biznes jest działaniem intelektualnym, dobrze jak się go robi z pewną przyjemnością, ale to nie jest żaden wymóg, biznes, a właściwie każde działanie to jest sprzedaż. Zostań dobrym sprzedawcą, ćwicz to, jak mięśnie.

Jeśli dzisiaj nie sprzedałaś swojemu mężowi poczucia bezpieczeństwa i spokoju, to znaczy że kupiłaś jego nerwy i strach. Tak to działa, gdy nie sprzedajesz, to kupujesz kota w worku, coś co nie jest Ci potrzebne do szczęścia.

No właśnie, czy teraz potrzebujesz szczęścia do odbicia się w kryzysie? Nie, potrzebujesz tylko przemyślanego celu, planu i ruszenia ze skrzyżowania. To nie musi być najmądrzejszy plan i cel na świecie, ale być musi. Pamiętaj też o konkurencji, wybierz dziedzinę niszową działania o małej, słabej konkurencji, ale dużym popycie, gdzie będzie Ci się łatwiej wybić na monopolistkę. Konkurencja nie jest pozytywnym motywatorem, jest siłą destrukcyjną, trzeba postarać się wypłynąć na spokojne wody błękitnego oceanu, a nie dusić się w czerwonym morzu konkurencji.

Ty, to Twój własny brand, nie masz konkurencji

Postaw na siebie, na markę własną, jesteś indywidualnością, jesteś inna, niepowtarzalna, każda komórka Twojego ciała, krwi, umysłu czymś indywidualnym się wyróżnia. Nie ma dwóch identycznych płatków śniegu, a co tu mówić o powtórzeniu tego co Ty możesz zdziałać z własnym brandem, który jest Tobą.

Zacznij od odrzucenia tyranii losowości, nie jesteś kuponem na loterii, sukces to nie przypadek, a z pewnością nie w takim stopniu jak usiłują Ci to wmówić wahadła destrukcji.

Kilka razy byłam w czarnej dupie, aż wreszcie pojęłam najważniejsze, zrozumienie dlaczego znaleźliśmy się w czarnej dupie jest o wiele trudniejsze niż wyjście z niej. Więc najpierw wyłaź, a potem się zobaczy.

Zacznij od ogarnięcia sprawy własnego ego, przestań mu służyć, odwróć grę, zagoń ego do roboty dla Ciebie. Spisz listę celów bliskich i dalszych. Napisz jakikolwiek plan jak chcesz je osiągnąć,

Jeszcze dzisiaj napisz listę 5 rzeczy, które zrobiszdzisiaj! Codziennie odkreślaj sprawy wykonane.

Wykorzystaj przymusowy czas siedzenia w domu na samorozwój, wzmacnianie samodyscypliny, stań się uważna, obserwuj, niczego i nikogo nie oceniaj. Gdy nadejdzie strach, zgódź się na niego, i w tym samym momencie rozpocznij trening odwagi.

Zastanów się odważnie, co byś zrobiła hipotetycznie, tak dla jaj, żeby zniszczyć siebie i swój biznes istniejący, czy potencjalny, w związku z zaistniałą sytuacją. Przemyśl to na miarę swoich możliwości pojmowania zasad biznesu, po czym zrób yyy... dokładnie odwrotnie. Będziesz miała świetny plan.

Mięśnie trenujesz ćwiczeniami i pokarmem, będą rosły, umysł trenuj czytaniem, rozmyślaniem i pokarmem, będzie rósł. Będzie Ci lepiej służył, powstaną dobre, przydatne myśli, które wesprą Cię w Twoim nowym biznesie, albo odbudowie, lub polepszeniu tego, który już masz. Zabierz się do tego jeszcze dzisiaj.

Nawadniaj się, stosuj 4 szklanki, biegaj i nie jedz chorób.

loveU<3

>
 43
  • Kikii   IP
    Pepsi... jak pomóc mężowi-hipochondrykowi? Wspieram, tłumaczę, uspokajam ale już argumentow i pomysłów mi brak, a "choroby" co raz bardziej się trzymają.. Codziennie nowe "objawy", codziennie nowy "rąk"... Boli mnie ze bliska osoba cierpi i to że nie umiem pomóc, z drugiej strony czasami mam ochotę trzasnac drzwiami i powiedzieć żeby czekał na te swoją zasraną śmierć. Aj noł, aj noł Ego 🥴 ale mam wrażenie że prędzej mnie psychicznie wykończy niż doczeka się swojego raka 🤷‍♀️ Pogubilam się trochę przez te moje emocje i nie wiem jak to poukładać..
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 1
    • lucja   IP
      Pepsi juz moraw gada,ze trzeba sie zaszczepic,zeby zwalczyc wirusa.Ludzie maja zakaz wchidzenia do lasu spacerowania...trudno zlapac troche slonca.Najlepiej siedziec przed tv I sie bac :( jesli mowie znajomym,ze to jest fikcja I nakrecanie nad to robia ze mnie wariata.Pytanie:jesli zaczna nas przymusowo szczepic, to co zrobic,zeby sie uchronic?
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Klaudia   IP
        No ja Cię normalnie kocham, Pepsi! Jezu, jak dobrze czytac twoje artykuły. Dziękuję z całego serducha !!
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • iwi  
          Pepsioku, kiedy znowu będzie dostępny cytrynian magnezu w sklepie? Buziaki ;)
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • Kasia   IP
            Pepsi, kupiłam u Ciebie różne suplementy i nie wiem, jak to połączyć. Planowałam tak: przed śniadaniem kolagen + MSM + Wit. C, do śniadania cynk (pamiętam o miedzi), po śniadaniu D3+K2 i Omega 3, wieczorem selen + wit. E + magnez. Po drodze jeszcze chlorella. Czy wszystko jest tutaj dobrze? Mam jeszcze wapń, kiedy go brać? Z cynkiem nie, z magnezem nie? Czyli w połowie dnia? Może być z chlorellą? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
            Pozdrawiam,
            Kasia
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także