logo
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
75 552 839
172 online
30 299 VIPy
Reklama

ORGANICZNA SPROSZKOWANA ZIELONA KAWA This is BIO

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum
  • Lato minęło, a Ty znów nie schudłaś? To jeszcze nic straconego!

    odchudzanie

    Wokół przedwakacyjnego odchudzania urosła niezdrowa otoczka rytuału. Przez nią, a może dzięki niej, mimo że wiemy jak przekłamany może być obraz ludzkiego ciała w mediach, wciąż czujemy się w obowiązku mu dorównać. I w porządku! W końcu wszyscy mówią, że chodzi o zdrowie, dobre samopoczucie, świadomość własnego ciała i tym podobne, istotne zresztą, kwestie.

    Jednak ile osób marząc o jeansach w rozmiarze 34 i swojej idealnej figurze bikini myśli o tym, że wówczas ich ciało będzie godną świątynią dla duszy, a nie o tym, jak świetnie będzie pokazać się na plaży w nowym, nieskazitelnym wydaniu? Niestety zazwyczaj okazuje się, że z całej akcji nic nie wychodzi, bo lato stoi nie tylko krótkimi spodenkami ale też lodami włoskimi i otwartymi do późna ogródkami piwnymi.

    Takie podejście, ta globalna schiza na temat bycia idealnym, sprawia, że zamiast stać bliżej swojej idealnej sylwetki, oddalasz się od niej o całe kilometry świetlne

    A przecież Twoje ciało to coś więcej niż kawałek mięsa. Nie wystarcza myśleć jak bardzo chcesz schudnąć, wyrzeźbić sylwetkę albo coś zmienić.

    Musisz zaakceptować proces sam w sobie. Fakt, że może nie zdążysz do najbliższego lata. Fakt, że może czasem nie będzie widać efektów od razu. Nie nastawiaj się na cel jako taki, w ogóle odpuść sobie myślenie o tym w kategorii ja teraz versus ja lżejsza o 15 kilogramów. Nastaw się za to na myślenie z gatunku ja w drodze. Ciesz się tym, że robisz coś dla siebie. Bez napinki, że zaraz lato, a ja jadę na ol inkluziw i muszę jakoś wyglądać. Nic nie musisz, więc po prostu to puść i patrz jak odlatuje niesione pierwszym jesiennym wiatrem.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ SKUTECZNY SPALACZ TŁUSZCZU z ekstraktem z zielonej herbaty, jagodą acai, HCA, octem jabłkowym, kelpem, wyciągiem z grapefruita i bezwodną kofeiną


    Lato się kończy, a ja znów nie schudłam

    Moim zdaniem nie ma lepszego czasu na odchudzanie niż jesień. Serio. Jest tak, ponieważ jesienią łatwiej jest odciąć się od zewnętrznych bodźców, które sprawiają, że porównujesz swoje nogi z cudzymi nogami i swój brzuch z tymi napotkanymi na plaży. Poza tym nie ma tej napinki, że trzeba osiągnąć jakiś konkretny efekt w terminie określonym datą urlopu, ani presji, że będzie wstyd wyjść na ulicę. Ot, łatwiej jest być w tu i teraz i nie skupiać się na celu, tylko na drodze.

    Do tego dni jesienią stają się krótsze, więc łatwiej jest przestać jeść wcześniej czy przeskoczyć kolację. Można do woli zapełniać brzuch ciepłą herbatą z imbirem, na siłowni robi się jakby luźniej, a w życiu mniej intensywnie.

    Ale przecież jesienią nie ma co jeść!

    Właśnie, że jest! I na moje to jest kolejny plus jesiennej diety. Pomyśl tylko… Dynie, cukinia, bakłażan, brokuł, kalarepa, burak, figi, żurawina, śliwki, pigwa, jabłka i gruszki (a dopiero zaczęłam wymieniać). Jesień mieni się kolorami, od których aż robi się cieplej! Do tego dochodzą wszelkiej maści kiszonki, a jeśli nie jesteś na surowej diecie, także rozgrzewające i wspomagające trawienie, lekkie potrawy kuchni dalekiego wschodu.

    D jak… Słońce? No raczej!

    Jesienią zdecydowanie brakuje promieni słonecznych, a co za tym idzie, witaminy D3. To najlepsza pora żeby zbadać poziom 25(OH)D (co w naszym klimacie powinien zrobić absolutnie każdy) i dobrać odpowiednią dawkę suplementu. Dlaczego piszę o tym w kontekście odchudzania?

    Eksperci udowodnili, że niedobory witaminy D mogą być jedną z głównych przyczyn otyłości. Każda komórka Twojego ciała potrzebuje witaminy D, w tym komórka tłuszczowa. Specjalne receptory w Twoim organizmie sygnalizują, czy zgromadzony tłuszcz należy magazynować czy się go pozbyć. Jest im do tego niezbędna witamina D!

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ SWOJĄ WITAMINĘ D3 (cholekalcyferol) + K2 (mK7 Z NATTO, Z RENOMOWANEGO LABORATORIUM W GNOSISI) TiB DO SSANIA, WCHŁANIA SIĘ DO KRWIOBIEGU JUŻ Z RECEPTORÓW PODJĘZYKOWYCH!


    Naukowcy z Uniwersytetu w Mediolanie analizowali dane 400 pacjentów otyłych lub mających nadwagę w latach 2011-2013

    Wszyscy pacjenci zostali poddani diecie o niskiej zawartości kalorii i podzieleni na 3 grupy:

    I grupa nie przyjmowała witaminy D, jedynie wprowadziła dietę

    II grupa przyjmowała 25 000 IU miesięcznie + zmiana diety

    III grupa przyjmowała 100 000 IU miesięcznie + zmiana diety

    Po 6 miesiącach naukowcy stwierdzili, że tylko pacjenci przyjmujący 100 000 IU miesięcznie osiągnęli optymalny poziom witaminy w organizmie. Odkryli także, że uczestnicy, którzy suplementowali witaminę D, zrzucili znacznie więcej kilogramów niż osoby, które zmieniły jedynie dietę.

    Wyniki badania jednoznacznie wskazują na to, że osoby otyłe mają niedobory witaminy D, oraz że suplementacja witaminą D jest niezbędna w każdej kuracji odchudzającej. Witamina D3 odgrywa również niesamowicie ważną rolę w kontrolowaniu poziomu łaknienia, czyli tego kiedy jesz i ile jesz.

    Reklama

    TU ZNAJDZIESZ BIAŁKO SERWATKOWE 100% Izolat CFM bez cukru, tłuszczu i laktozy TiB (słodzona stewią) z dużą ilością glutaminy i wszystkimi aminokwasami egzogennymi. Jak to działa?
    1 porcja (30g) Shape Shake TiB zawiera:
    26 gramów białka dostarczy 26 x 4 = 96 kalorii
    26 gramów białka potrzebuje do strawienia 26 x 24 = 624 kalorii
    Skoro porcja tego białka dostarczy nam 96 kalorii, a będą potrzebne aż 624 kalorie, żeby to białko strawić, wbić w mięsień, i temu podobne. To rachunek jest prosty 96 – 624 = – 528 kalorii
    „minus 528 kalorii”
    Czyli tyle ile spalasz na godzinnym, intensywnym treningu aerobowym!


    Gra w ciepło-zimno?

    Jesień ma przy okazji to do siebie, że robi się chłodniej. Lemoniady i napoje chłodzące wszelkiej maści, dotychczas zajmujące pokaźną część lodówki, wymienia się powoli na ciepłe napary, herbaty i zioła.

    Możesz czerpać z tego podwójne korzyści i postawić na napary na bazie substancji wspomagające odchudzanie. Matcha na przykład, poza tym, że odmładza, jest wspaniałym przeciwutleniaczem i daje kopa energii, potrafi także zmniejszyć Twoją oponkę. Spójrz tylko na preparaty wspomagające odchudzanie. W większości z nich znajdziesz ekstrakt z zielonej herbaty wymieniony pośród składników. Nie dzieje się tak bez powodu! Według naukowców przyjęcie ekstraktu z zielonej herbaty przed średnio intensywnym treningiem zwiększa spalanie tłuszczu o 17%!

    Zielona kawa za to zawiera kwas chlorogenowy znany jako super skuteczny aktywator metalbolizmu. Podnosi on podstawowy wskaźnik metabolizmu, co minimalizuje nadmierne uwalnianie glukozy z wątroby do krwi. Z powodu niewielkiej ilości glukozy ciało aby pozyskać energię spala zmagazynowane komórki tłuszczowe aby zapewnić sobie odpowiednią ilość glukozy. Jeśli cierpisz ataki głodu, podjadasz i zdarza Ci się kompulsywnie objadać, zielona kawa znacząco zmniejsza apetyt, pomaga kontrolować organizm i tłumi mechanizmy odpowiadające ze chęć podjadania i zachcianki. Zielona kawa jest absolutnie genialna jeśli chodzi o odchudzanie i poprawę przemiany materii!

    No stress

    Jesienią wszystko trochę jakby zwalnia. Nie ma wakacyjnych planów, wielkich szaleństw, weekendowych wypadów nad wodę, dziesiątek wesel, wydarzeń i okazji żeby dokądś gnać. To dobry czas żeby się odstresować, uspokoić organizm i postawić na jego całkowite wyciszenie. Dlatego też warto rozpocząć terapię 4 szklanek, wejść wreszcie na post przerywany, eksperymentować z tym co i jak się je.

    Serio. Celebruj posiłki, celebruj wszystkie małe chwile. Kochaj swoje ciało takim jakim jest, podczas wieczornego czytania książki pod kocem i podczas przebieżki w jesienną słotę (taki trening satysfakcjonuje dwa razy bardziej!). Nie powtarzaj już sobie, że musisz schudnąć. Po prostu to zrób.

    uściski:)

    (Visited 2 726 times, 1 visits today)
    Emanuela Urtica pisarka, oldschoolowy hodowca roślin, podróżniczka, żyjąca w zgodzie z naturą, roślinożerna. Z misją dzielenia się swoją wiedzą i doświadczeniami.
    Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
    Może rzuć też gałką na to:

    Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
    Disclaimer:
    Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

    Powiązane artykuły

    1. Kendari 22 września 2018 o 09:32

      Hejka, Emanuela napisz proszę czy yerba mocno pobudzająca wypita w oknie postnym przerywa go czy nie?🙂

      1. Emanuela Urtica 24 września 2018 o 09:31

        Hejhej. Zależy, czy pijasz na co dzień dużo kawy i jaki masz próg tolerancji jeśli chodzi o kofeinę. Jeśli kawa Cię pobudza, to yerba też Cię wystrzeli, ale jeśli po kawie nie masz efektu wow, to nie ma się go co spodziewać po yerbie, która generalnie działa delikatniej i jest przyjemniejsza dla organizmu. W Urugwaju na przykład piją ją cały czas. 😀 Yerba w kontekście autofagii przerywa post, ponieważ standardowa porcja liści (w tykwie) ma do 60-70 kcal, a szklanka jakoś połowę z tego. 🙂 Oczywiście liście zalewa się wiele razy, a sama kaloryczność naparu jest mniejsza (pewnie z 10 kcal porcja), ale to wciąż kalorie. 🙂

    Dodaj komentarz