Jak pozbawić się nerwicy lękowej i depresji w grze, w której nikt nie kocha?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jak pozbawić się nerwicy lękowej i depresji w grze, w której nikt nie kocha?

Dodano: 20
field
field / Źródło: Pixabay
Tłumienie emocji na dłuższą metę, bez usunięcia przyczyny, zaczyna przenosić się na choroby somatyczne. Nerwica wegetatywna serca może w końcu doprowadzić do regularnej choroby układu krążenia, podwyższone ciśnienie może się utrwalić. Nerwica żołądka może prowadzić do powstania wrzodów, i co tam dalej po wrzodach leci.

W jaki sposób i po co przekonywać ciało do Ashwagandhy?

Rzeczywistość, w której żyjemy nie powstała z dnia na dzień, nie wiem dokładnie ile to są egony, ale załóżmy, że ten plan tworzył się 1 i egony zer do potęgi o wykładniku egon, lat temu, czyli dość dawno. Wszystko zaczęło się od aminokwasu, i w końcu pojawiła się ryba, a kiedyś pierwszy homo sapiens.

Rzeczywistość, w której żyjemy ma głęboki sens, bowiem pisze się w komputerze umieszczonym poza nią. Komputer jest w serwerowni, a nie w grze. Gracz jest w serwerowni, ale wydaje mu się, że jest swoim awatarem, gdyż tak jest zanurzony po szyję w tej grze. Jest pewien, że naprawdę tego wszystkiego doświadcza.

Owszem została stworzona przez wyższy system świadomości, ale też tworzona jest na bieżąco przez Ciebie, jako fragmentu tej świadomości, obdarzonego jednostką wolnej woli, który loguje się tutaj do awatara i rozpoczyna kolejny raz grę, nie pamiętając niczego z poprzedniego wcielenia.

Jeśli chodzi o religie, mam na myśli religię katolicką, to definicja Boga właściwie pokrywa się z definicją wyższego systemu świadomości, którego jesteśmy częścią, a jedyną różnicą jest założenie, że Bóg katolicki nie musi ewoluować, po prostu jest doskonały na wieki i kropka.

Tymczasem jednostka świadomości, która się tutaj zalogowała ma dokładnie tę samą jakość, którą posiadała jak się stąd wylogowywała, lub którą zdobyła w innej rzeczywistości, ale posiada zero inteligencji. Ewoluuje, lub cofa się na tym planie (brak ewolucji już jest cofaniem się).

Cofanie się oznacza podwyższanie entropii, dodawanie chaosu i pozbawianie się danych. I taka jednostka będzie miała wpływ na cały system świadomości, dlatego nic dziwnego, że systemowi zależy, żebyśmy ewoluowali.

Jesteś więc świadomością zalogowaną do swojego awatara, ale nie masz pojęcia, że to Ty tworzysz swoimi intencjami tę rzeczywistość, która jest odbiciem lustrzanym Twoich myśli. Chodzi o to, w którym momencie (i czy w tym wcieleniu) awatar uzmysłowi sobie, że nie jest graczem? To jest ten moment, w którym zaczyna się przebudzenie.

W którym momencie Twój awatar uzmysłowi sobie, że nie jest graczem?

Kiedyś życie na Ziemi było niezwykle trudne i krótkie, z okropnych lęków skumulowanych w kształcie: przeżyć, wyżywić się, przeżyć, wyżywić się zrodził się pasożyt energoinformacyjny, który karmi się tymi emocjami. Cambell nazywa to gangami świadomości, a Zeland wahadłem destrukcji. Generalnie to matriks.

Jedno potwierdzają praktycznie wszyscy, włączając naukowca o imieniu Albert, że tutaj rządzi prawo przyciągania. Lęk przyciąga lęk, poczucie, że czegoś nie możesz, na przykład przestać się bać, daje ciągłe uczucie strachu, jest to niejako Twoje spełnienie. Tak naprawdę znasz tylko ten strach i nie masz pojęcia jakby można funkcjonować bez tego lęku, ze strachem więc wciąż go przyciągasz.

Idąc do lekarza nie oczekujesz, że nauczy Cię odwagi, ale, że otrzymasz coś na stłumienie lęku.

Tłumienie emocji na dłuższą metę, bez usunięcia przyczyny, dla której powstają zaczyna przenosić się na choroby somatyczne. Nerwica wegetatywna serca może w końcu doprowadzić do regularnej choroby układu krążenia, podwyższone ciśnienie może się utrwalić. Nerwica żołądka może prowadzić do powstania wrzodów, i co tam dalej po wrzodach leci.

Pakujesz więc w siebie przeciwlękowe, czy antydepresyjne pigułki spokoju, i otrzymujesz erzac, przymulenie, sztuczne spowolnienie i nieobecność. Do tego tyjesz. Chociaż życie przestaje tak boleć i straszyć, lecz dałabyś sobie obciąć 6 lat zapuszczany koński ogon na dowód, że podobne życie nikogo nie pasjonuje, jak tu ewoluować ?

Są wyjątki, gdy pewne stany wymagają pomocy farmakologicznej przynajmniej na początku, podobnie jak świadome wzięcie antybiotyku. Są też krańcowo przeciwne wyjątki, gdy w odpowiedzi na nagłe przymulenie po wzięciu zaleconego mi psychotropu doznałam silnego napadu paniki. Lęk ponad psychotrop?

Powołując się na badania (nutreance.com) podobno 44% pacjentów stwierdza poprawę po leczeniu farmakologicznym depresji i nerwicy lękowej. Nie wiemy co dokładnie mieli na myśli. I czy mają jasność, że omijanie styczności z bodźcem powodującym dyskomfort uczy zachowania unikowego.

Tymczasem jest takie indyjskie ziele Ashwagandha i nazywa się ją indyjskim żeń-szeniem.

Ashwagandha jest adaptogenem, co mniej więcej oznacza to, że nie jest naturalnym lekiem na konkretne niedomaganie, ale gdy dostaje się do ciała zaczyna harmonizować różne problemy ciała wybitego z równowagi. Generalnie obniża kortyzol, działa antylękowo, antyzapalnie, antyalergicznie i co dość dziwne, dodaje energii życiowej, wzmacnia libido, i siłę mięśniową, dlatego również wskazana jest dla sportowców.

Aby najlepiej czerpać korzyści z tego ziółka należy zrozumieć siebie i tę roślinę. Jeśli jesteś typem dziewczyny skupionej tylko na sobie, nieempatycznej, niezainteresowanej co czują ludzie bez kontekstu jej, zwykle te osoby słabiej reagują (w ich monoegotycznym, pełnym słowa "nie" odczuciu) na subtelniej, dłużej działające naturalne metody leczenia, w tym adaptogenem ashwagandha. Po prostu takie osoby generalnie chcą natychmiastowego stłumienia własnych nieprzyjemnych emocji i kropka.

Natomiast ludzie otwarci na innych, umiejący współodczuwać znacznie szybciej zauważą zmiany na lepsze.

Ashwagandha jest gorzka, i musimy to powiedzieć szczerze, jest gorzka, nie jak piołun, ale gorzka. Zwykle jest tak, że gdy coś Ci wybitnie nie smakuje, będzie pewien opór ciała na czerpanie korzyści z danego superfoodu (rodzaju nieprzetworzonej żywności, ziółka, czy przyprawy pochodzenia naturalnego, bogatego w składniki odżywcze, których ilość i właściwości mają działać korzystnie na Twój organizm).

Dobrą metodą jest więc powolne przyzwyczajenie ciała do gorzkości aswahgandhy. Wieczorną, lub poobiednią herbatkę z ziółkiem wypijesz łyczkami nastawiając się pozytywnie do jej smaku.

Gdy uświadomiłam sobie, że pasożyty wręcz nie znoszą gorzkiego trawienia, nagle przestałam cierpieć z powodu przejawów gorzkości w pożywieniu, kiedyś nie mogąc zjeść nic gorzkiego, dzisiaj celowo łamię nudną słodycz soku pomarańczowego gorzkością grapefruita.

Zaś ashwagandhą, nie powiem, że się delektuję (kelpem też nie), ale mam pozytywne nastawienie co pozwala ciału o wiele lepiej skorzystać z subtelności naturalnych leków, które przygotowała dla nas wirtualna natura w tej grze.

Ashwagandha naturalnie obniża poziom kortyzolu i to jest dobre info, bo wszystko dzieje się w ciągu paru tygodni i nagle masz poczucie, że masz mniej lęków, że chętnie położyłabyś się wcześniej spać i wstała też wcześniej.

Jeśli decydujesz się na bieganie, okazuje się, że masz więcej siły do trenowania. Z kolei jeśli nie robisz seksu, bo nie chcesz, lub nie masz z kim, tę energię, którą poczujesz w dolnej czakrze możesz przekierować tam, gdzie uważasz, że jest Ci teraz bardziej potrzebna.

Możesz też wykorzystać ją do stworzenia przepływów finansowych, czyli do biznesu. Nie jest to nawiedzone gadanie, wielokrotnie spotkałam się z ludźmi, którzy po prostu nie mają energii do stworzenia własnych, czy wykorzystania cudzych przepływów energii pieniądza. Chcieliby, ale kompletnie nie mają energii, czują się bez sił.

Przy czym z bieganiem, smutkiem i lękami jest tak, że na początku bieganie działa jak zimny prysznic, czyli szok dla komórek ciała. Nagle docierasz do prawdziwej przyczyny swoich lęków, czy smutku, i doznajesz nieprzyjemnych odczuć. Możesz nawet wybuchnąć, niekontrolowanym, głośnym płaczem. To oczywiście jeszcze nie eksponuje mimowolnej medytacji aktywnej, ale znaczy, że docierasz do przyczyny swoich lęków i rozpaczy i możesz rozpocząć świadomy proces obniżania entropii.

Lęk to problem, rozwiązaniem zawsze jest miłość. Do siebie, a potem jakoś poleci.

Oprócz ashwagandhy, możesz ciału i ego podrzucić inne naturalne rzeczy, które tym razem usprawnią trawienie, niwelując stany lękowe poprzez wyrównywanie poziomu serotoniny oraz GABA, neurotransmiterów odpowiedzialnych za regulowanie poziomu lęku.

Pomocną okaże się książka "Twój drugi mózg" Emerana Mayera, który na stronie 173 komunikacji umysł-jelita opisuje badanie spadku zachowań lękopodobnych u myszy, gdy do karmy zdrowych dorosłych myszy dodawano probiotyk Lactobacillus rhamnosus. W innym badaniu okazało się, że szczep probiotyczny Lactobacillus longum, wyraźnie ograniczał zachowania lękopodobne u myszy z przewlekłym zapaleniem jelita grubego. Są już przesłanki kliniczne, że taki "psychobiotyczny" efekt można osiągnąć także u pacjentów z awatarem człowieka.

Badanie na grupie ochotników płci żeńskiej dowiodło, że manipulacja mikrobiotą jelitową może wymiernie zmieniać czynność ludzkiego mózgu podczas wykonywania zadań związanych z emocjami. I jeśli jakiś jogurt jest w stanie wpłynąć na stany lękowe, to z pewnością jest znacznie więcej substancji

Czym w lękach urozmaicić dietę?

Jest cool! Jest git.

Popijając zieloną herbatę Matcha 100% Organic, a dzięki zawartej w niej l-teaniny, wpłynie na aktywność fal mózgowych redukując lęki, stresy i deprechę, topiąc plankton niepokoju.

Wieczorem zaparz sobie właśnie zioło indyjskie Ashwagandha 100% Organic. Bojąc się, panikując, strachając, mózg przechodzi transformację, coś jakby degenerację, a stały, zwiększony przepływ krwi, może dać nadciśnienie, ból głowy a nawet, gdy brakuje Ci folianów, B12B6, a aminokwas (po prawdzie niezbędny) siarkowy homocysteina powstający w wyniku demetylacji aminokwasu metioniny, pochodzącej ze spożywanego białka, ewidentny marker zapalny homocysteina, jest zbyt wysoki, może nawet doprowadzić do udarów.

Generalnie cykl metylacji dla stanów psychicznych, jakiekolwiek niedobory witamin z grupy B, a szczególnie tej trójcy B6, B9 (kwas foliowy) i B12 będzie miało istotny wpływ z poziomu niedożywienia.

Tabletki z zawartością antylękowych medykamentów, pewnie odpowiadają na jakąś tam część z zapotrzebowania ciała, jednak powodują dysproporcję i dysharmonię pomiędzy serotoniną i GABA, produkując nadmiar jednego z neurotransmiterów, a pomijając drugi.

Różnica pomiędzy chemiczną zmianą w organizmie a naturalnie produkowanymi przez ciało, serotoniną i GABA polega na tym, że, gdy są produkowane przez Twoje ciało, mają zbalansowaną (odpowiednią) ilość obu neurotransmiterów

By przerwać ten błędny krąg nieadaptacyjnego zachowania, trzeba poszukać alternatywnych sposobów, najlepiej wprost z natury, oraz zacząć stawać się odważną. Zgódź się na smutek, ale zakończ cierpienie z powodu smutku i analogicznie, pogódź się z lękiem, ale jednocześnie rusz ku odwadze.

owocek

Źródła:
"Twój drugi mózg" Emeran Mayer
Rewolucyjna "Leczenie dobrą dietą"Katarzyna Lewko
nutreance.com/articles/redicalm

 20
  • Paulina87  
    Pepsi,
    Myślisz ze można w tej chwili pojechac sobie za granice żeby ciut nałapać słoneczka , mam ochotę na taki wyjazd . Mam dobra odporność - biorę teraz wasza wit C i greens - ale chyba problem mam z tym, ze by miało mnie nie być w firmie w pon i wt- czyli dni które dla mnie są typowo pracowite. Wiem, ze nie zadniedbam nic przez 2 dni nieobecności - ale chyba moje poczucie obowiązku. Takie ze chce być w tej mojej firmie zawsze- kocham to tak dla ścisłości, ale czuje lęk ze nie będzie mnie przez te dwa dni- wiec czy yyy pojechac i pokonać ten lek czy dać sobie kopa czy yyy iść biegać ?:)
    Ale serio:)
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 2
    • Patrycja Golenia  
      Można brać ashwaghande rano? Nie wiem dlaczego działa na mnie trochę popudzająco i gorzej śpie, jakbym wypiła mocną kawę (choć nie pije). A może trzeba się przyzwyczaić? Po tygodniu zażywania zawsze zaprzestaje przez to. Teraz karmię jeszcze piersią i nie wiem czy to się nie gryzie?
      Dzięki 😘😘
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 1
      • Malena   IP
        Droga Pepsi- co tak naprawdę sądzisz o tym całym zamieszaniu z epidemią? Od początku uważam to za przesadę i zasłonę dymną dla - no właśnie, kogo? Rządu polskiego, światowego, masonów czy kurna innych illuminatow? Jak to rozumieć? Internet pęka od tych teorii, niektórzy się śmieją, że spiskowych. A ja w te teorie uwierzyłam, bo nie wierzę w epidemię, której nie widać. I to jest dramat, bo tak bardzo się boję, że już nie potrafię normalnie funkcjonować. Jestem w trybie- przetrwać, wyzywić się. Nakręcona jak wiatrak. Rozpaczliwie boję się o dzieci, o rodzinę- jak będziemy żyć, czy trzeba będzie uciekać przed szczepieniami, zniewoleniem, wojną? Mam w sobie jakąś traumę, bo to aż niemożliwe, żeby tak intensywnie rozpatrywać wszystkie zagrożenia. Ciągle mi się wydaje, że już przeżyłam podobne sytuacje. Może to pamięć przeszlego wcielenia? Jakaś wojenna trauma? Pepsi, proszę Cię o jakiś głos- daj mi nawet z liścia na płasko. Zdaję sobie sprawę z tego, że podnoszę entropię i szkodzę i chciałabym inaczej, ale ten lęk jest jakimś ogromnym osobnym bytem. Wciąż się wkurzam na panujące nowe zasady, skręca mnie na samo słowo "nowa normalność" - to coś cynicznie złowrogiego. W związku z tym ciągle się emocjonuję, reaguję, domagam się wyjaśnień absurdów- tych masek, dezynfekcji, temperatur, itd. Głośno o tym mówię i mam kłopoty, bo nie potrafię się dostosować. W szkole, w której pracuję same procedury- nauczyciele nakaz masek, u mnie bunt aż do rozpaczy, u moich dzieci w klasach robię dym o dziwne zasady, dezynfekcje i gadanie nauczycieli o tym pierdolcu . Chciałam wziąć dzieci do edukacji domowej, ale jest opór- syn starszy rozpoczął liceum i nie chce słyszeć o tej opcji, a młodszy w klasie 3 chce do kolegów. Utknelam na całego. Będę wdzięczna jak zechcesz się wypowiedzieć.
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Edyta   IP
          Hey Pepsi, czy mogłabyś mi powiedzieć czy Wit. B12 liposomalna będzie znów dostępna na stronie i kiedy??
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 1
          • agnieszka   IP
            Czy może ja spozywać 13 latek z kłopotami lękowymi?
            Dodaj odpowiedź 0 0
              Odpowiedzi: 2

            Czytaj także