Jeden błąd może blokować duchową ścieżkę, wpędzając Cię w depresję
  • Horry PorttierAutor:Horry Porttier

Jeden błąd może blokować duchową ścieżkę, wpędzając Cię w depresję

Dodano: 24
depresja
depresja / Źródło: Pixabay
Im bardziej siebie oceniasz, tym gorzej się czujesz. Im więcej samokrytyki, tym więcej smutku, lęku i depresji

A jak nauka patrzy na różnorakie formy doświadczania duchowości?

Ależeco? Co sprawia, że umniejszasz te doświadczenia? I jakby to delikatnie ująć, przyciągasz do siebie sytuacje wysoce gówniane?

Z czym do gościa?

Z tym, że duchowość czasem zdaje się być niezwykłym lekarstwem. Niby panaceum, które wpływa nie tylko na zdrowie psychiczne ale także fizyczne. Udowodniono, że praktyki duchowe takie jak medytacja mogą obniżyć poziom stresu, zmniejszyć ilość negatywnych emocji oraz psychiczny ból, a także wpływają na poziom wypoczęcia i chęć do kopulacji.

Jakie są minusy? Debata wciąż trwa, ale jest badanie które deszyfruje powszechny błąd. Co blokuje Twój duchowy rozwój?

Włoskie badania (1) zwróciły uwagę na różne aspekty „uduchowionej osobowości”. Ktoś taki ma naturalną tendencję do bycia świadomym swoich emocji i myśli. Naukowcy porównywali ten stan z incydentami depresji i poczuciem chronicznego niepokoju u badanych. Smutni i zrezygnowani odpowiedzieli na szereg pytań dotyczących symptomów ich depresji, niepewności, zamartwiania się i rozważań egzystencjalnych.

Badani wypełnili także kwestionariusz dotyczący 5 różnych aspektów duchowości:

  1. Obserwacji. Tego co dzieje się w nich i otaczającym ich świecie. Jesteś obserwatorem.
  2. Analizy. Czyli tego jak uczestnicy przerabiają swoje doświadczenia. Co czujesz, gdy czegoś doświadczasz?
  3. Świadomych zachowań. To znaczy decyzji podejmowanych świadomie, nie na autopilocie. Czy masz pewność, że wyłączyłaś żelazko?
  4. Dystansu. Pozwalania myślom i emocjom przychodzić i odchodzić bez zaangażowania w nie. W szczególności nie pędzenia za złymi, dołującymi myślami.
  5. Nieoceniania. Ostatni aspekt okazał się największym problemem dla poszukujących swojej ścieżki uczestników badania. Jak tu nie oceniać, jak ocenia się samo? Jak tu się nie porównywać, jak porównuje się samo?

Okazało się, że Ci, którzy byli bardziej skłonni do oceniania swoich uczuć oraz myśli, byli także bardziej podatni na depresję.

  • Proste, im bardziej śpisz, tym mniej rozumiesz.
  • Tym wyższa jest Twoja entropia.
  • Tym mniejszy masz dostęp do danych. A to Cię usypia jeszcze bardziej.
  • I już depresja, smutek, poczucie beznadziei pogłębione.


I co się okazuje? Jesteś w pułapce.

łatwo jest zrozumieć, jak ktoś z pozytywnego nastawienia i duchowości, płynnie zanurza się do pułapce ciągłego oceniania swoich zachowań i czynów.

Mimo, że zwracanie uwagi na swoje emocje, obserwowanie ich, jest czymś innych niż ich ocenianie. To jednak te rzeczy stoją niebezpiecznie blisko siebie. Kiedy więc dodasz ocenę do i tak już bolesnej myśli lub uczucia, zupełnie przypadkiem uda Ci się otworzyć ranę, którą trudno będzie zasklepić.

Co jest git?

Nie chodzi o to żeby sprostać własnym oczekiwaniom wobec siebie, chodzi o to ABY ICH NIE MIEĆ!

Nie oznacza to zaniechania rozwoju ani rezygnacji z przepływów energetycznych, które otwierają drzwi obfitości w Twoim życiu. Wręcz przeciwnie.

Wraz z rozwojem i byciem na drodze do świadomości własnego ja, powinno się nabywać zdolność obserwacji swoich wewnętrznych osiągnięć. Można jednak zrobić to opacznie i w odpowiedzi na własne spostrzeżenia stawiać oczekiwania własnego ego.

Jak grochem o ścianę. Wciąż jesteś własnym ego i emocjami.

Dlatego nie mów sobie, że powinnaś reagować inaczej w stresowych sytuacjach, że kurde Halinka, niby rozumiesz o co w tym rozwoju chodzi, ale jak przyjdzie co do czego jesteś własnym ego i emocjami.

Nie obwiniaj się, że znów w nocy jadłaś ciasto, chociaż miałaś być na poście przerywanym, albo że znów wyżywasz się na partnerze z powodu nieprzyjemności w pracy. Pomyśl, że zjadłaś ciastko. Pomyśl, że byłaś agresywna. Przeanalizuj krótko z czego to wynikło i odpuść ocenę siebie. Wzrastaj w świadomości.



Zaprogramuj swoją podświadomość, tak by wiedzieć, że pewnych rzeczy po prostu nie robisz. Bo są nielogiczne. Gdzie tu logika, najpierw się objeść, a potem obwiniać? To tylko sprawi że będziesz czuła się bardziej winna i zdołowana.
A kiedy już Ci się zdarzy samo-obwinianie i smutek. Zapytaj siebie, czy mówiłabyś tak do najlepszego przyjaciela?

Kiedy utkniesz w spirali samokrytycyzmu, zapewnij sobie kilka minut tylko ze sobą. Wycisz się i pomyśl, że wszystko jest po coś. Obżarstwo niejednemu urządziło życie, chociaż niektórych oczywiście zgładziło. Więc ten tego.

Z bazy nadawał, na zawsze Twój, Horry Porttier


Horry Porttier

Prawdopodobnie autor na stronie Pepsi Eliot, jednak nius pojawił się niespodziewanie i w sumie niewiadomo kto go napisał … Nie znamy Horrego Porttiera.


Badanie:

(1) sciencedirect.com/topics/psychology/maladjustment


Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.

Rzuć też może gałką na to: Dobre suplementy znajdziesz w naszym wellness sklepie This is BIO

Disclaimer: Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, i niekoniecznie wyraża zdanie założycielki bloga, tym bardziej nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.


 24

Czytaj także