logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
93 079 353
153 online
32 326 VIPy
Reklama

MACA This is BIO
pomoże zlikwidować
również tę sytuację

Twoja energia i równowaga
hormonalna

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Lipidowe zaburzenia metaboliczne? Czyli kto zabił denatkę, tłuszcz, czy cukier?

Candida jak widzę, nadal jest najeżona dezinformacją, bardziej niż cokolwiek innego. Jak zapewne wiesz jest organizmem, formą drożdży, które naturalnie występują w krwi ludzkiej. Ten mikrob zużywa cukier, który zasysasz wraz z jedzeniem.

Ponieważ cukier zwyczajowo jest w Twojej krwi, to zawsze jest też jakieś pożywienie dla Candidy, która zżera sobie cukier, a jej ilość we krwi jest związana właśnie z ilością cukru.

Im więcej cukru, tym bardziej namnaża się drożdżak w formie kolonii, bowiem umie rosnąć szybko

Gdy poziom cukru we krwi spada, zmniejsza się też liczba owych drobnoustrojów. Ten przypływ i odpływ jest normalnym elementem fizjologii człowieka i nie powoduje żadnych problemów zdrowotnych, lub nieprzyjemnych objawów.

Jeżeli jednak poziom tłuszczu we krwi jest przewlekle podwyższony z powodu diety bogatej w tłuszcz, cukier pozostaje w krwiobiegu, a to powoduje powstawanie bilionowych kolonii drożdży.

Organizm staje się zagłodzony, bowiem komórki nie otrzymują paliwa w postaci cukru, czyli nie mogą metabolizować energii. Stajesz się zmęczona i czujesz się bardzo niezdrowo.

Ważne jest, aby zrozumieć konsekwencje wzrostu poziomu cukru we krwi. Jeśli organizm nie jest w stanie sam przywrócić normalnego poziomu cukru we krwi, zachodzi bardzo niebezpieczna sytuacja.

W tym momencie jedynym mechanizmem, który może pomóc nam doprowadzić do równowagi cukru jest właśnie ten ohydny mikrob. Czyli Candida staje się na pewien czas zapasowym zaworem bezpieczeństwa, który może przyczynić się i przyczynia, do obniżenia poziomu cukru we krwi, gdy trzustka i nadnercza nie dają rady.

Jak napisałam wcześniej, większość ludzi stwarza idealne warunki w swoim organizmie, które powodują zmęczenie nadnerczy i trzustki.

Do tego stale, przez cały dzień i przy każdym posiłku. Nie jest zatem zaskoczeniem, że takie problemy nękają ludzi, zanim zdecydują się rzeczywiście zmienić swoje nawyki żywieniowe i centralnie styl życia.

Duże ogniska Candidy są tak naprawdę ostrzeżeniem, że należy szybko wziąć się za siebie, bo cukrzyca już puka do drzwi.

Reklama

Tu znajdziesz skuteczny spalacz tłuszczu BIKINI BURN TiB z ekstraktem z zielonej herbaty, jagodą acai, hca, octem jabłkowym, kelpem, wyciągiem z grapefruita i bezwodną kofeiną. Idealna synergia (szczególnie na początku) z programem „jem i chudnę z przerywanym postem”


Jaką usłyszysz standardową poradę? Zacznij unikać cukru, w tym owoców.

Tyle, że jedzenie owoców nie powoduje problemu Candida, dlatego unikanie owoców nie rozwiąże rzeczywistego problemu.

Owszem, gdy zmniejszysz ilość spożywanego cukru, to zmniejszy się ilość drożdżaków, tak działa ten mechanizm, jednak przy wysokim spożyciu tłuszczu nawet małe ilości cukru, z jakiegokolwiek źródła mogą spowodować i spowodują nadmierny poziom cukru we krwi.

Co więcej, może nawet odniesiesz sukces i obniżysz w ten sposób poziom cukru we krwi, ale poczujesz się okropnie zmęczona.

Tysiące ludzi na świecie próbuje wyeliminować narastanie Candidy kontrolując przez lata cukier, i czują się nieuchronnie zawiedzeni, bowiem nie osiągają sukcesu. Wystarczy jednak, że spadnie poziom tłuszczu we krwi, a cukier zaczyna z powrotem kursować do komórek, a kolonie drożdży automatycznie zaczynają się zmniejszać.

Mikrob Candida ma bardzo krótki żywot, gdy tylko ludzie z przerostem Candidy zaczynają jeść mało tłuszczu (czyli 10% kalorii w diecie), ich problemy z drożdżycą giną dosłownie w ciągu kilku dni.

Oczywiście może pozostać nadal problem zmęczonej trzustki i nadnerczy i trzeba go zacząć rozwiązywać,

Reklama

Tu znajdziesz super antyoksydant 100 % Organic jagoda ACAI BERRY This is BIO® dodatek do zielonych szejków, oraz oczywiście do 4 szklanki kuracji 4 szklanek, ORAC 102 700 (sic!)


Zdrowie wywodzi się tylko ze zdrowego życia

Stężenie glukozy pozostaje uwięzione w krwiobiegu, a komórki nie otrzymują swojego paliwa, ponieważ glukoza wymaga insuliny, aby wydostać się z krwiobiegu. Komórki bez paliwa szybko dają pierwszy objaw cukrzycy, czyli zmęczenie i złe samopoczucie.

Około 5% diabetyków cierpi na cukrzycę typu I od urodzenia, a pozostałe 95% chorych na cukrzycę są klasyfikowani jako cukrzycy typu II. W większości tych przypadków, trzustka wytwarza odpowiednie ilości insuliny, nawet do nadmiernych poziomów cukru, ale glukoza nadal nie jest jednak w stanie dostać się do komórek.

To przede wszystkim wynik nadmiernej ilości tłuszczu w diecie, który utrudnia prawidłowe działanie zarówno insuliny naturalnej, jak i tej wstrzykiwanej.

Chorzy na cukrzycę obu typów muszą znosić szereg objawów coraz bardziej wyniszczających, od częstego oddawania moczu, do stale niezaspokojonego głodu, od nagłej utraty wagi, do nadmiernego tycia, a także ciągłego osłabienia i zmęczenia, zmniejszenia koncentracji i koordynacji, zaburzenia widzenia, drażliwości, nawracających infekcji, drętwienia kończyn, oraz powolnego gojenia się ran i powstawania siniaków.

Niestety, spustoszenia cukrzycy nie mają końca, i jest to awaria zdrowia na zasadzie równi pochyłej. Diabetycy muszą także liczyć się z wyższym ryzykiem chorób serca, udaru mózgu, nadciśnienia, chorób nerek, amputacji kończyn, zgorzeli i ślepoty, między innymi.

Wszystko co w naszym organizmie pełni funkcje komórkowe wymaga działania, ale w rytmie pozyskiwania i bezczynności. Tak jak można przetrenować mięśnie i nie będą rosnąć, to samo odnosi się do każdego organu.

Trzustka nie może być stale przepracowana, bo oznacza to ostatecznie totalną porażkę

Na początku będziesz mieć stale wysoki poziom insuliny na czczo, co jest zwiastunem insulino oporności, czyli stanu przedcukrzycowego, a w końcu trzustka przestanie produkować insulinę.

Cukrzyca jest naturalną koleją rzeczy na ścieżce żywienia się dużą ilością tłuszczu.

Chociaż nie wszyscy diabetycy doświadczają chronicznego zmęczenia i kandydozy, to i tak cukrzyca jest przejawem za dużej ilości tłuszczu we krwi.

Lekarz medycyny konwencjonalnej zawsze powie, że skoro masz cukrzycę, musisz do końca życia być z nią, i oh, byłbym zapomniał, nie możesz jeść owoców.

Czy dokładnie mam na myśli, że można jeść owoce?

Oczywiście, jedzenie owoców podnosi poziom cukru we krwi, ale tak samo działają na nas węglowodany złożone, wystarczy spojrzeć na top listę produktów o najwyższym obciążeniu glikemicznym. A to przecież oznacza, że najszybciej i najwyżej wybijają poziom glukozy we krwi.

Zdrowy człowiek, który je całe owoce (jako pojedynczy składnik, czyli w monodiecie, albo w prawidłowej kombinacji zalecanej przy wszystkich posiłkach) przekonuje się szybko, że cukier w owocach łatwo przechodzi do i z krwiobiegu w ciągu kilku minut i nie powoduje nieprawidłowości w poziomie cukru we krwi.

sheep/pepsieliot.com

To bardzo dziwne, bo spodziewasz się, że zabił denatkę owoc, a to węglowodan złożony i słodki deser z tłuszczem może być skrytobójcą

Gdy zjadasz lody bananowe z orzechami i polane raw czekoladą i ubitym mlekiem sojowym, to owszem nie znęcasz się nad większością zwierząt (za wyjątkiem człowieka), jesteś cool i spoko, bo witariańską panną jesteś, ale szykujesz sobie taką samą cukrzycę, jak kolo wychodzący z Big Mack’iem z frytkownicy, zwanej fastfudziarnia.

Owoce i trójglicerydy

Niektórzy uważają, że to właśnie trójglicerydy (rodzaj dość fatalnego tłuszczu we krwi) wzrosną w wyniku podwyższonego poziomu cukru we krwi, co się zdarzy, gdy zjesz owoce. Owszem insulinooporność często wiąże się z podwyższoną ilością trójglicerydów, a fruktoza (typu oczyszczony z błonnika syrop kukurydziany) bywa na stołach takich delikwentów.

Jednak jest to błędne przekonanie, które doprowadziło do tego, że ludzie zaczęli unikać owoców, swoich największych dobroczyńców, zamieniając je na węglowodany złożone, co jest zwykle podstawowym pożywieniem na dietach wegańskich.

Należy zrozumieć i uprzytomnić sobie fakt, że jedzenie w całości surowych owoców może tylko wtedy spowodować trwałe podniesienie poziomu cukru we krwi, gdy znajduje się w niej również tłuszcz. Oznacza to, że zwiększone stężenie trójglicerydów nie może powstać z powodu zwiększonego poziomu cukru we krwi, który nie istnieje.

W rzeczywistości wysoko owocowa dieta nisko tłuszczowa ma tylko pozytywny wpływ na poziom trójglicerydów

Niestety dieta wysoko owocowa (80% węglowodanów), surowa i nisko tłuszczowa (10% tłuszczu), jest tak nieciekawa i niszowa dla naukowców, że raczej w ogóle nie przeprowadzają badań w temacie.

Głosi się tylko, że dieta/piramida wysokowęglowodanowa (50%?), którą zalecano do wczoraj, miało być dużo chleba i ziaren, a mało smalcu i oliwy (ile to miało być mało? 30%?), że ta dieta, to kiła, która rozchorowała społeczeństwo światów cywilizowanych. Z tym się zgodzę, ale ta dieta nie ma nic wspólnego z witariańską 811.

Owoce i rak

Ponad bilion dolarów wydano na badania nad rakiem w ciągu ostatnich trzech dekad. W końcu ustalono „holistyczne”, jakże głębokie podejście, wszystko razem, czyli operacja, chemioterapia i naświetlanie. Zajebiście.

Tymczasem

Organizacje badawcze na całym świecie, dla każdego raka popierają spożycie owoców.

Nie ma mowy, żeby rezygnować z cytrusów, d-limonenu, z niesamowitej gravioli, z kantalupy, z ananasa i jego bromelainy, z winogron, z gorzkiego melona (rak trzustki, cukrzyca), z pektyn jabłkowych, z obłędnego cynku w arbuzach, z potasu w bananach. To są wszystko wypasy, których rak nie znosi. W owocach jest najmniej min, gdyż owoce służą do jedzenia ich i rozsiewania. A granaty? To przecież prawie drugie jajniki. A antyoksydanty?

Doszło do tego, że nawet witarianie eliminują ze swojej diety owoce.

Podobno zbytnia żywiołowość i nadmierne wychudzenie wiąże się z dietą wysoko owocową. Ciekawe kto określił, jak ma być żywiołowy i sprawny człowiek? I ile ma ważyć, żeby był zdrowy?

Owoce mają wielki wpływ na zdrowy układ odpornościowy. Bez uzdrowienia układu odpornościowego nie da się wyleczyć raka. Ale ze zdrowym układem odpornościowym nie da się też zachorować na raka.

Reklama

Tu znajdziesz podstawowy PAKIET idealny do oczyszczającej kuracji 4 szklanek


W związku z tym owoce są w stanie nie tylko leczyć, ale przede wszystkim chronić nas przed rakiem

Gdy dochtore włoży swoje końskie klapy na oczy, to swoją krótkowzrocznością jest w stanie wyprodukować owe dziwaczne i najczęściej śmiertelne rozwiązania dla swoich pacjentów.

Wszystkie długowieczne kultury jedzą dużo węglowodanów, w tym owoców i mało tłuszczu.

Kto zabił więc denatkę? Tłuszcz, czy cukier?

Ludzie chorują, są grubi niewiadomo dlaczego, szukają więc remedium na swoje bolączki, odkrywają alternatywne i jakże dziwaczne odżywianie surowym, organicznym jedzeniem i już za moment nurzają się w wysoko tłuszczówce.

Do tego w kontekście nowych odkryć i badań, tłuszcze roślinne wcale nie wypadają  świetnie w obliczu wielu nasyconych tłuszczów zwierzęcych. Wręcz przeciwnie. W ogóle, ludzie przestali się bać cholesterolu. I jest git.

Twierdzą, że można jeść go, ile się chce. Straszy się za to owocami i zachęca do cięcia węglowodanów i jak wege to zajadanie się awokado, olejem kokosowym i oliwą z oliwek, ma się rozumieć extra vergine. Może byliby skłonni dać pozwolenie na więcej niż 2 duże owoce dziennie, ale tylko z zaświadczeniem o poziomie kwasu moczowego i insuliny na czczo (oba poziomy mają być blisko dolnej normy).

A więc jest ten nieprzyjemny stosunek do węglowodanów prostych.

Pytam się łaj?

Dlaczego ludzie odwracają się od pożywienia do którego zostaliśmy stworzeni? Czy to było umowne jabłko, czy pomarańcza, czy raczej daktyl, dlaczego nagle mamy się bać owoców?

Bo co?

A tu tak, jak u Agaty Christi, ten który wydaje się najbardziej winny, czyli cukier, z pewnością nie zabił.

Mordercą jest tłuszcz

Cukry, jak każde pożywienie wymagają pewnego czasu do strawienia, i siedzą trochę w żołądku. Przy czym owoce zawierają cukry proste, które są cukrami szybkimi i mogą przedostać się do krwiobiegu jeszcze spod języka.

Gdy pijesz/jesz zielonego szejka z dużą ilością owoców, jesteś jeszcze na czczo, to już po kilku minutach z żołądka dostaje się ten szejk do jelita cienkiego, skąd już cukry mogą być wchłonięte. Większość cukru z owoców przechodzi z jelita do krwiobiegu, a następnie do komórek, dla których jest on niezbędny, w ciągu kilku minut od ich, czyli owoców, spożycia.

Tłuszcze jednak wymagają znacznie dłuższego czasu, często 12 do 24 godzin lub więcej, zanim dotrą z żołądka do swojego miejsca przeznaczenia, czyli do komórek. Kilka godzin siedzą w żołądku, a następnie dostają się do jelita cienkiego, skąd są wchłaniane do układu limfatycznego, gdzie siedzą 12 godzin, zanim dostaną się do krwiobiegu. W krwiobiegu tłuszcze siedzą znacznie dłużej niż cukry.

Co się więc dzieje na diecie wysoko tłuszczowej?

Na takiej diecie w krwiobiegu prawie zawsze są tłuszcze. Na przykład te zjedzone dzień wcześniej. I gdy zaczynasz dzień nawet jakimś szejkiem sensu stricte owocowym, to i tak masz jeszcze w krwiobiegu nadmierną ilość tłuszczu, która nie pozwala na idealne strawienie.

To dlatego witarianie i nie witarianie, mają trudności z trawieniem szejków owocowych, czy owoców i źle się czują. Za dużo cukru we krwi jest niebezpieczne dla życia, ale nie można też mieć za mało.

Nie wiem dlaczego eksperci żywieniowi tak bardzo odradzają nam owoce. Może po prostu nie lubią owoców i nie wyobrażają sobie, że owoce mogą stać się podstawowym pożywieniem pełnym witamin i minerałów i ze stosunkowo najmniejszą ilością min. Żartuję, że nie wiem.

Po prostu życie bez tłuszczu wydaje się znacznie gorsze niż to bez owoców, przynajmniej dla ludzi mięsożernych. A raczej dla ludzi, którzy jedzą mięso, bo mięsożernych ludzi nie ma.

Owoce i chroniczne zmęczenie

No to jak to w końcu jest? Owoce to energetyczne jedzenie, bo dzieci tak szaleją po cukrze? Czy też nie, wręcz przeciwnie, prowadzą owoce do apatii i zniechęcenia?

Gdy trzustka słabo funkcjonuje, a tak się dzieje, gdy jest przemęczona, lub nadużywana, Twoje nadnercza służą jako mechanizm tworzenia kopii zapasowych.Nadnercza produkują hormon zwany adrenaliną, która pobudza pracę trzustki i skutecznie zwiększa produkcję insuliny.

Tak się dzieje za każdym razem, gdy zjesz posiłek o wysokiej zawartości tłuszczu we krwi, bo tłuszcz pływa we krwi przez kilka godzin. Gdy poziom tłuszczu we krwi wzrasta, „normalny” poziom funkcjonowania trzustki przestaje być po prostu wystarczający.

No to w jaki sposób usunąć cukier z krwiobiegu, skoro trzustka ledwo zipie?

Jeśli dieta o dużej zawartości tłuszczu jest stosowana dostatecznie długi okres czasu, trzustka nie może wyprodukować wystarczającej ilości insuliny, aby utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi. Zamiast typowych łagodnych wahań cukru we krwi, zaczynamy doświadczać coraz wyższych szczytów i głębszych dolin.

Reklama

Tu znajdziesz 100% organiczny 4 GREENS This is BIO idealny do codziennej, zakwaszającej żołądek, alkalizującej limfę, oczyszczającej wątrobę, filtrującej nerki, dotleniającej komórki, nawadniającej i odżywiającej ciało kuracji 4 szklanek


Poziom cukru we krwi staje się niestabilny z powodu yyy … nadmiernej zawartości tłuszczu w diecie

Czy to jest jasne?

Jaką więc najczęściej mamy sytuację? Gdy stale nasze nadnercza muszą wspomagać funkcję trzustki, to dochodzi do tego, że oba te narządy są przemęczone nadmiernymi wobec nich wymaganiami.

Owa relacja nadnercza – trzustka, została zaprojektowana dla gatunku ludzkiego/zwierzęcego na wypadek groźnego otoczenia w okolicznościach przyrody. Dajmy na to, gdybyśmy nadeszli na polanę w tym samym czasie co matka grizzly z młodymi, tyle, że z przeciwnych stron. Co dziwniejsze w dzisiejszym, jakże cywilizowanym świecie doświadczamy więcej odpowiedzi nadnerczy, niż nasi antenaci w dziczy. Teraz co godzinę, a nie raz na tydzień uruchmiamy nasze nadnercza.

Jesteśmy społeczeństwem nażartym adrenaliną. Albo chcemy się nią jak najszybciej nażreć. Szok przebudzenia budzikiem, kawusia, nagłówki gazet, tytuły postów na moim blogasku, sporty widowiskowe, szybcy i wściekli i inne kino, oraz programy reality w telewizorze, to wszystko powoduje wyrzuty adrenaliny.

Od adrenaliny, przynajmniej od kiedy zmarł Gandhi, wydaje się, że wszyscy jesteśmy uzależnieni. Czy w takim razie naprawdę sam cukier jest wszystkiemu winny?

Przyjrzyjmy się dzieciom

Odpowiedź nadnerczy odgrywa również kluczową rolę w tym, co często zdarza się dzieciom na urodzinach. Jedzą obfite porcje czegoś bardzo słodkiego, a wkrótce potem biegają jak Siuksowie na filmach z Winnetou, stają się nie do opanowania, jakby trochę oszalały.

Dlaczego dorośli tak nie reagują, chociaż też zjedli ten sam deser?

Odpowiedź jest dość prosta. Małe dzieci nie piją kawy, nie drą faj, nie używają budzików, ani nie oglądają wiadomości o godzinie dwudziestej trzeciej. Życie jest dla nich interesujące samo w sobie i nigdy nie jest nudne, co nie znaczy, że niekiedy się nudzą. Są jednak na tej samej diecie wysoko tłuszczowej, co dorośli.

Tak więc, gdy dzieci nagle zjedzą ogromne ilości cukru na urodziny, z okazji Komunii, czy jakiegokolwiek innego powodu, następuje szczególnie energiczna wersja reakcji łańcuchowej, którą opisałam wcześniej.

Tłuszcze pozostające w krwiobiegu, na przykład z posiłków poprzedniego dnia blokują działanie insuliny tak samo skutecznie, jak u dorosłych. Wtedy ich młode i jeszcze zupełnie niewyczerpane nadnercza dają z kopa, uwalniając odpowiednią ilość adrenaliny. Konsekwencją tego jest, że dzieci zamieniają się w szaleńców.

Dorośli nie wykazują takiej odpowiedzi na ten sam deser, bo po prostu nie mają już tej witalności, a ich nadnercza są tak zmęczone, że wymagają one prawdziwego i nadzwyczajnego powodu, żeby w ogóle funkcjonować.

Nie obwiniaj więc dzieci, ani cukru za ich dzikie zachowanie, bowiem to nie oni są winni

Tymczasem dzieci na diecie niskotłuszczowej nie wykazują tej samej odpowiedzi, gdy się im pozwoli najeść się cukru na urodzinach.

To tłuszcz, a nie cukier, jest winowajcą ich nadaktywności

To samo zjawisko jest odpowiedzialne za coraz większą ilość występowania syndromu chronicznego zmęczenia.

Zdrowi mają wiele marzeń, chorzy, tylko jedno.

Nie jest dla nikogo tajemnicą, że jestem zwolenniczką surowej diety wysoko węglowodanowej i nisko tłuszczowej. Uważam, że jest to najlepsza opcja dla ludzi, którzy uwielbiają mieć masę energii, nie chorować lubią, i lubią jeść. W przeszłości może nawet zbyt natarczywie.

Tłuszcz jest pyszny?

Białko zwierzęce bywa pyszne, gdy jest odpowiednio spreparowane.

Owoce niby też są pyszne, ale odeszliśmy od owoców. Odzwyczailiśmy się je uwielbiać. Szczególnie od tych egzotycznych odeszliśmy, które kiedyś były naszym pierwotnym pokarmem.

Nasze babki, żyjące szmat czasu w komunizmie, nie mogły cieszyć się owocami egzotycznymi. Nie mamy żadnej tradycji. Dawno temu w kolejce do kasy, w pewnym sklepie na południu Francji, stała przede mną na gałkę stuletnia staruszka, która wyskoczyła tylko w pantoflach po jednego ananasa. Potrzebowała go do obiadu widocznie. Zdziwiłam się.

Inny świat?

Co to jest indeks glikemiczny?

Indeks glikemiczny IG, to jest lista produktów uszeregowanych ze względu na poziom glukozy we krwi po ich spożyciu. Wysoki indeks glikemiczny pokarmów węglowodanowych jest ogólnie znany. Jednak indeks glikemiczny nie jest najlepszym wskaźnikiem, jak szybko węglowodany z całych owoców zamieniają się w cukier we krwi.

Dochodzi do poważnego nieporozumienia, ponieważ chodzi przede wszystkim o jakość węglowodanów, a nie ich ilość.

Co to jest ładunek glikemiczny?

Chodzi mianowicie o rzeczywiste obciążenie układu, czyli o ładunek glikemiczny, który oblicza się, mnożąc indeks glikemiczny IG przez faktyczną ilość węglowodanów w porcji (a nie masę całkowitą, czyli z pominięciem masy wody i błonnika), a następnie dzielimy wynik przez 100.

Przykład:
Dajmy na to 100 g banana ma indeks glikemiczny 52. Jednak w bananie mamy 75% wody, no i błonnik. Otrzymamy więc pi razy oko rachunek, 52(IG) x 23g (węglowodanów w bananie) i to podzielimy przez 100, czyli ładunek glikemiczny banana wynosi 12.

Do tego okazuje się, że wszystkie owoce należą do niskich, lub góra średnich kategorii na wykresach indeksów glikemicznych.

Oczywiście najlepiej jeść owoce świeże, bo wiadomo, że suszone koncentrują ładunek glikemiczny, ze względu chociażby na inną gęstość owoców suszonych.

Prawda jest taka, że wszystkie pokarmy mają miny, o czym zapewnia ten blog, ale najbardziej dedykowane człowiekowi są owoce, świeże, dojrzałe, surowe i nieprzetworzone.

Tymczasem prędkość z jaką cukier przenika do krwi nie jest najważniejszym czynnikiem.

Gdy zjadasz owoce w całości, czyli razem z błonnikiem, a wiadomo, że owoce to pokarm będący elementem diety nisko tłuszczowej, część cukrów rzeczywiście znajdzie się w krwiobiegu stosunkowo szybko. Ale też szybko z niego wyjdzie i zasili paliwem komórki, co czyni owoce idealnym jedzeniem.

Co czyni owoce idealnym jedzeniem.

Ludzie chorzy na cukrzycę mają zakaz kontaktowania się z przemysłową fruktozą i ja się pod tym podpisuję, ale nie widzę powodu, aby nie mogli jeść całych, surowych owoców i warzyw, w których znajduje się cukier prosty zwany fruktozą.

Oto parę indeksów glikemicznych i ładunków glikemicznych, żebyś miała jakieś porównanie:

Owoce:

Truskawki, IG – 40, ładunek G – 1
Arbuz , IG – 72, ładunek G – 4
Kantalupa, IG – 65, ładunek G – 4
Brzoskwinie, IG – 42, ładunek G – 5
Jabłka, IG – 38, ładunek G – 6
Ananasy, IG – 59, ładunek G – 7
Winogrona, IG – 46, ładunek G –8
Banany, IG – 52, ładunek G – 12

Skrobiowe warzywa, ziarna i inne węglowodany złożone:

Marchew, IG – 47, ładunek G – 3
Buraki, IG – 64, ładunek G – 5
Otręby zbożowe, IG – 42, ładunek G – 8
Prażona kukurydza, IG – 72, ładunek G – 8
Kukurydza słodka, IG – 54, ładunek G – 9
Chleb pełnoziarnisty, IG – 71, ładunek G – 9
Dziki ryż, IG – 57, ładunek G – 18
Spaghetti, IG – 42, ładunek G – 20
Biały ryż, IG – 64, ładunek G – 23
Pieczone ziemniaki, IG – 85, ładunek G – 26
Słodkie ziemniaki, IG – 61, ładunek G – 27

A teraz rzucę ważne zdanie podsumowujące, go sobie podkreśl wężykiem w kajecie:

To tłuszcz, a nie owoce powoduje problemy z cukrem we krwi.

Na diecie wysoko tłuszczowej (ludzie mówią na to normalna, czy zrównoważona), obojętnie, czy surowej, czy gotowanej, ludzie doświadczają niedoborów żywieniowych, napadów świrowania, zaburzeń równowagi hormonalnej, intensywnego łaknienia, wahań nastrojów, jak żona z bzikiem i z PMS, właśnie z powodu yyy … skoku cukru we krwi.

Jak działają te mechanizmy?

Zanim cukier zasili nasze komórki paliwem jego podróż możemy podzielić na trzy etapy:

Pierwszy etap rozpoczyna się w przewodzie pokarmowym, gdy zjadamy cukier
Drugi etap ma miejsce, gdy cukier przechodzi przez ścianę jelita do krwiobiegu
Trzeci etap, gdy cukier zostaje dostarczony na swoje ostateczne miejsce, czyli zasila komórki.

To wszystko odbywa się dość szybko, bo trwa kilka minut. Ale tylko wtedy, gdy jesteś na diecie nisko tłuszczowej. Gdy tylko zaczynasz jeść dużo tłuszczu w diecie, cukier zostaje uwięziony na etapie drugim.

W związku z tym, ciało zaczyna pracować w nadgodzinach, czasami, aż do wyczerpania i choroby. Ciało koniecznie stara się rozprowadzić cukier, ale nie może nadążyć, bo cukier robi sobie kopie zapasowe we krwi, tworząc trwale podwyższony poziom cukru.

A to zaczyna siać spustoszenie w organizmie w postaci przerostu Candidy, zmęczenia, cukrzycy, i innych fatalnych chorób.

candida/ pepsieliot.com

Twój FAQ:

Jaka jest więc rola insuliny?
Dlaczego insulina nie załatwi po prostu tego problemu?
Cukier namnaża się, piętrzy się we krwi, z powodu tłuszczu?
A trzustka co na to?

Mózg kieruje trzustką, która jest odpowiedzialna za wytwarzanie hormonu zwanego insuliną.

Jednym z zadań insuliny jest przyczepiać się do cząsteczek cukru we krwi, a następnie znaleźć się z receptorem insuliny w ścianie naczyń krwionośnych. Insulina może wówczas przetransportować cząsteczki cukru przez błonę naczyń krwionośnych do płynu śródmiąższowego (płynu pomiędzy komórkami) i dalej odprowadzić cukier do pojedynczej komórki.

W naszych organizmach, tłuszcz pełni wiele niezbędnych funkcji izolacyjnych, w tym pozwala na zachowanie odpowiedniej ciepłoty ciała, zapobiega, aby zbyt dużo wody nie uciekło przez naszą skórę i chroni włókna nerwowe.

Jednak nadmiar tłuszczu w diecie, sprawia, że jest go więcej w krwiobiegu, co powoduje negatywne efekty izolacyjne.

Jedząc zbyt dużo tłustych potraw, na ściankach naczyń krwionośnych osadza się cienka powłoka tłuszczu, tworząc rodzaj witryny dla receptorów insuliny w komórkach, cząsteczek cukru, a także dla samej insuliny.

Tłuszcze te mogą przez cały dzień hamować normalną aktywność metaboliczną i zapobiegać komunikowania się ze sobą struktur, które wymieniłam przed chwilą.

Tak więc, zbyt dużo tłuszczu we krwi hamuje ruch cukru z krwiobiegu. Prowadzi to do ogólnego wzrostu poziomu cukru we krwi, ponieważ cukier nadal przypływa z przewodu pokarmowego (etap drugi), ale nie może wydostać się z krwi, i nie może zasilić oczekujących na niego komórek (etap trzeci).

Komórki nie dostają swojego paliwa

Wszystkie diety wysoko tłuszczowe jak: Atkinsa, Kwaśniewskiego, The Zone, Paleo, opierają się na tym, że insulina jest motorem wszelkiego zła. Dlatego powinno się ograniczyć spożywanie węglowodanów w celu zmniejszania wydzielania insuliny.

Tymczasem pokarmy wysokobiałkowe są również najczęściej bogate w tłuszcz i tak 25 dkg wołowiny podnosi poziom insuliny u chorych na cukrzycę, tak samo, jak ćwierć kilograma cukrów prostych.

W rzeczywistości sery i wołowina podnoszą poziom insuliny wyżej, niż podobno wszystkiemu winne węglowodany w postaci strasznej żywności, typu makaron.

Trzy cienkie plasterki wołowiny dadzą większy skok insuliny, niż dwie filiżanki gotowanego makaronu.
(Journal of Clinical Nutrition 50 (1997): 1264). W rzeczywistości Journal of Clinical Nutrition donosi, że mięso uwalnia największe wydzielanie insuliny w stosunku do każdej testowanej żywności.

Badania wykonane na Uniwersytecie Tufts, przedstawione w 2003 w American Heart Association, porównujące cztery popularne diety, czyli „Dietę strażników wagi”, „Dietę The Zone”, „Dietę Atkinsa” i „Dietę Ornisha”, dowiodły, że dieta wegetariańska Ornisha (oparta przede wszystkim na węglowodanach) była jedyną, która odpowiadała znacznie niższym poziomom insuliny (27%). Chociaż to właśnie dieta The Zone i Atkinsa, miały najmniej węglowodanów, aby nie prowokować wyrzutów insuliny.

Przymknijmy też gałkę na to, że dr. Atkins zanim zmarł w szpitalu, po niefortunnym upadku na oblodzonym nowojorskim chodniku, rok wcześniej miał poważny incydent sercowy. Chociaż dr. Atkins twierdził, że to nie od diety, jednak uważam za stosowne wspomnieć o tym fakcie. Ostatnio w domu przed telewizorem zmarł pan Gaca, człowiek, który skutecznie odchudzał Polskę tłuszczem, jak donosiły niejedne media. Miał niewiele ponad 40 lat. Oczywiście wiadomo, że swego czasu był kulturystą i być może korzystał z jakiegoś dopingu, żeby nie obwiniać za wszystko tłuszczu w diecie.

Jednak, to właśnie dieta o wysokiej zawartości tłuszczu, obojętne, czy gotowana, czy surowa, przyczynia się bezpośrednio i przyczynowo skutkowo do błędnie nazwanych „zaburzeń metabolicznych cukru we krwi.”

W rzeczywistości można je raczej dokładniej sklasyfikować, jako yyy … „lipidowe zaburzenia metaboliczne”

owocek

Źródło: „The 80/10/10 diet” Douglas N.Graham

(Visited 3 417 times, 1 visits today)
Pepsi-Eliot Pepsi Eliot
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Kacha 23 sierpnia 2019 o 23:17

    Świetnie to zobrazowałaś♥️

  2. Patrycja 25 sierpnia 2019 o 23:17

    Witaj Pepsi, ostatnio zrobilam badanie na krzywa cukrowa insulinowa 3 pkt. Mam problem z diagnoza wynikow tzn nie koniecznie rozumiem czy wszystko ok a jesli nie to co mam jesc bo oszaleje!
    Moja insulina przed obciazeniem 8,3
    Po obciazeniu 75g glukozy pkt 1. 64,3
    Po obciazenie 2h pozniej pkt 2. 36,5
    Z gory dziekuje!

    1. Pepsi Eliot 25 sierpnia 2019 o 23:43

      Moim zdaniem za wysoka, zdiagnozowano insulinooporność? A jaki cukier w tym czasie?

  3. Patrycja 26 sierpnia 2019 o 00:20

    Dziekuje za tak szybka odpowiedz! Nic nie zdiagnozowano bo badania wykonalam na wlasne zlecenie 😉
    Glukoza na czczo 5,28
    Po 1h 6,63
    Po 2h 4,64
    Co myslisz ?

    1. Pepsi Eliot 26 sierpnia 2019 o 07:44

      Idź do lekarza po diagnozę, moim zdaniem to insulinooporność. Zacznij działać dietą, ćwiczeniami i suplementacją, jaki masz poziom 25(OH)D, B12, kwas foliowy, homocysteinę, CRP, bierzesz magnez?

  4. yellowfin38 26 sierpnia 2019 o 15:51

    Świetny artykuł – wszystko jasno wytłumaczone i najważniejsze w całym procesie. Może w końcu świat zakuma dlaczego nie tyjemy od cukru, tylko właśnie od nadmiaru tłuszczu! <3 proszę zrób o tym filmik na YT, to będzie petarda 🙂 <3

    1. Pepsi Eliot 26 sierpnia 2019 o 19:14

      petarda, zlinczują mnie :), teraz, gdy tak rządzi paleo i ketoza

  5. Monia 9 września 2019 o 15:19

    Pepsi, z całego serca dziękuję Ci za ten wpis. Od kilku lat zastanawiałam się/ szukałam informacji skąd ta isulinooporność/blokada komórek na glukozę się bierze, a tu proszę… Odpowiedź znalazłam u Ciebie, zresztą jak wiele innych ciekawych rzeczy. Spotkałam się gdzieś z twierdzeniem, że ten film z tłuszczu rozpuszcza lecytyna. Czy mogłabyś potwierdzić czy to prawda? Lub poradzić jak się go pozbyć? Czy da się go jakoś rozpuścić? Insulinę na czczo mam 21,1uIU, przy prawidłowej glukozie, (ok.100) też kortyzol wysoki 17,11ug. I jak się pewnie domyślasz obwód w pasie nie taki jakbym chciała… wiem, że kluczowa jest dieta, ale chciałabym sobie jakoś pomóc zastartować, bo czasami wstanie z łóżka jest po za zasięgiem moich możliwości.
    Kocham Cię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *