Dwie łyżeczki od herbaty na dzień

Żeby Ci tylko nie przyszło do głowy, że temat manifestacji i prawa przyciągania polazł gdzieś do lamusa.
Że niby leży zakurzony między „Sekretem” a afirmacją na lodówkę.
Nie tylko, że nie siedzi w kącie, przeciwnie, ma się świetnie, potrzebował jedynie trochę sprawdzianów w ciszy.
Po prostu przestał gadać do Bridget, które chcą cudów bez ruchu.
Wszedł w tryb cichego selekcjonowania.
Robiłam krótkie kartkówki, wyrywałam do odpowiedzi, albo jak sadystyczny egzaminator długo maglowałam.
I za każdym razem, gdy robiłam to ZGODNIE ZE SZTUKĄ ŚWIADOMEJ MANIFESTACJI TO DZIAŁAŁO.
Bez dzwoneczków.
Bez duchowych konfetti.
Tak jak za komuny wystarczyło wyciągnąć snobistycznego marlborasa i zadrzeć, a już za moment przyjeżdżała taksówka.
Co piękne, jeszcze bez dyndającej choinki ze sztucznym fetorem, sorki zapachem, która to fura była na postojach zjawiskiem rzadkim i seksownym, gdyż bardzo pożądanym.
Manifestacja i prawo przyciągania w jednym sypiają domku.
Ale nie w tym z Instagrama, tylko w leśniczówce bez zasięgu.
Nie porzucaj dobrych przyjaciół!:)
Niech ilość Twoich czystych poranków
Pomnaża codzienny rytuał 4 Szklanków !:)
Jednak zrozumienie o co w tym wszystkim chodzi nie jest intuicyjne jak obsługa expresu Nescafé, jest dokładnie odwrotne.
To system, który idzie pod prąd Twojego mózgu, ego i społecznego prania neuronów.
Dlatego wymaga zmiany sposobu myślenia i budowania nowych ścieżek neuronalnych.
I tu wjeżdża ona, Święta Krowa Manifestacji.
Manifestacja i prawo przyciągania śpią w jednym domku.
Słyszałaś? No jasne, że słyszałaś.
I właśnie tutaj siedzi największe niezrozumienie tematu Ciebie jako ŚWIADOMEJ TWÓRCZYNI WŁASNEJ RZECZYWISTOŚCI.
Wizja TEGO CO CHCESZ, to o wiele za mało.
Nawijałam nie raz i nie dwa, że koleś spod budki z piwem TEŻ CZEGOŚ CHCE.
Może nawet tego samego co Ty.
Czyli rzecz z dupy prowadząca … no zgadnij dokąd
Dlatego przeprojektujemy to gówno.
Nie na bardziej estetyczne, ale bardziej sprawcze.
Ty przechodzisz w:
Podmienimy se Bridget tablicę wizji na coś, co naprawdę działa, na „tablicę akcji”, a dokładnie TABLICĘ ORKI W CISZY.
To jest przeciwieństwo manifestacji z tapczanu.
Żeby nie było, wszystko co komentujesz w swojej rzeczywistości jest Twoją nieświadomą manifestacją z tapczanu.
Interpretujesz, że świat jest niesprawiedliwy, że gdybyś nie urodziła się w Polsce, w tej rodzinie, to miałabyś zupełnie inną sytuację życiową.
Faktycznie jest coś takiego, jak świadomość zbiorowa.
Gdy oddajemy czemuś uwagę, TO COŚ OGRABIA NAS ENERGETYCZNIE I ZACZYNA ROSNĄĆ.
Im więcej osób tak myśli tym wahadło staje się tłuste i zamaszyste.
Czeladź podpina się do wahadła destrukcji, jak niewinne prosię do cycka maciory.
Odebranie uwagi pewnym sprawom powoduje wygaśnięcie wahadła.
I już jak winogrono jesteś podpięta i KREUJESZ WIĘCEJ TEGO CZEGO SIĘ BOISZ.
Podobne przyciąga podobne, strach przyciąga więcej strachu.
Zapomnij teraz o tym wszystkim, zajmiemy się Twoją „tablicą akcji”.
Twój cel ma być spójny z TWOJĄ NOWĄ MARKĄ OSOBISTĄ, nawet jeśli jeszcze jej nie widzisz.
Masz być w stanie UWIERZYĆ, ŻE TAKA OSOBA JUŻ TO MA.
Nie może być za mały, nie dla Ciebie w skurczu, w którym często bywasz z powodu tego, że wciąż się oceniasz i porównujesz.
CEL MA BYĆ DLA CIEBIE W EKSPANSJI, w którą jesteś w stanie TERAZ UWIERZYĆ.
Zasada jest taka, że jeśli nie potrafisz o sobie myśleć dobrze, po prostu o sobie nie myśl.
Na margi, to samo możesz zastosować no innych ludzi.

ABSOLUTNY HIT NOWOŚĆ, lecz powstawał dłuuuugo.
Mój e-book 100 SPOSOBÓW NA LEPSZE ŻYCIE napisany jest dla Ciebie. Nie dla robotów.
To proszę Państwa, nie wiem czy wspomniałam, urywa dupę.
I mówię to z pełnym spokojem ducha.
Mój zbiór 100 porad na lepsze życie, skompilowanych w stylu samopomocy i rozwoju osobistego.
Już się nie patyczkuję, gdyż to o czym napisałam EKSTREMALNIE ZMIENIA ŻYCIE.
Jeśli jesteś leszczem, to przestaniesz nim być, bo dotrze do Ciebie,
że trzeba ze sobą samą, czy samym zacząć randkować na poważnie.
JEST CZAS, ŻEBY JUŻ SIEBIE NIE ZWODZIĆ.
Moje porady, które zapewniam Cię, że DZIAŁAJĄ obejmują szeroki zakres tematów.
Od higieny osobistej i zdrowia, przez mentalność i psychologię sukcesu,
po filozoficzne podejście do życia i relacji.
To jest real deal.
Nie patyczkuję się, bo życie też się nie patyczkuje.
Czyli Twoja marka osobista, w którą jesteś w stanie uwierzyć, że taka osoba, jak TY taki cel nie tylko może osiągnąć, ale że już to ma.
Jednak tablica akcji, a jeszcze bliżej tablica orki w ciszy, to oczywiście nie jest bierne oczekiwanie.
To nie jest tapczan, wydyganie, i prokrastynacja.
Konsekwencja takiego myślenia i zrobienie pierwszych kroków ze skrzyżowania zaczyna budować nowe ścieżki neuronalne w Twoim mózgu.
Po prostu zaczynasz mieć wpływ na myśli, które myślą Ci się same, yesss.
Ale napływają coraz częściej myśli, które wywołują inne emocje w ciele.
Jest to zjawisko tak skuteczne, że nawet sceptycy zaczynają dostrzegać zmiany.
Im więcej orki w ciszy bez przyduszania się efektem, tym więcej wzmacniania swojej MOCY świadomej kreatorki własnej rzeczywistości.
I wtedy prawo przyciągania działające w Wszechświecie, że podobne energie, częstotliwości wibracji przyciągają podobne.
Że Twój stan, przyciąga to czym teraz jesteś, co teraz masz, gzie uważasz że jesteś.
NAWET GDY UCIELEŚNIENIE JESZCZE SIEDZI W TWOJEJ WYOBRAŹNI, ALE TO WSZYSTKO JUŻ JEST.
Zawsze dla Ciebie było, ale nie byłaś z tym zestrojona wibracyjnie.
Jak człowiek spod budki z piwem wibruje z częstotliwością braku.
Manifestacja wraz z prawem przyciągania, to nie są jedyne tematy, które Ty Bridget powinnaś ogarnąć, żeby Twoja AKCJA, czyli Twoja ORKA W CISZY zaczęła krystalizować namacalnie Twoją rzeczywistość.
Czyli znasz swój cel, dokładnie go określasz.
Akceptujesz go, wciskasz w głowie: ENTER
Manifestuj LEWĄ NOGĄ DO LUSTERKA 🪐🧡
(czyli w ENERGII ŻEŃSKIEJ)
Popijając Matcha This is BIO
Matcha zawiera katechiny, czyli naturalne, roślinne przeciwutleniacze.
Pomagają one ustabilizować i zwalczyć wolne rodniki tlenowe.
Twoje rdzewienie od środka.
Czym matcha przewyższa inne zielone herbaty?
Zawiera ona aż 137 razy więcej katechin niż jakakolwiek zielona herbata🍵🪐
Ważne, że celu NIE NEGOCJUJESZ z Wszechświatem, o czym mówię w moim genialnym WARSZTACIE 7 BLOKAD.
Czyli, nie, że potrzebuję milion, ale zadowolę się setką.
Na czym polega magnetyczne pożądanie?
Brzmi przecież jakoś ściskająco.
Chodzi o to, że cel jest NAPRAWDĘ TWÓJ, nie że inni mają takie cele, to Ty też.
Cel ma wypływać z Ciebie, z Twojego pożądania.
Z poczucia wielkiego braku tego celu, ale Ty rozpoznajesz ten brak, JAKO KONTRAST (channeling Abrahama Hicks się kłania)
Cieszysz się, jesteś wdzięczna: rączki całuję kontraście, bo dzięki tobie wiem, CZEGO NAPRAWDĘ MAGNETYCZNIE POŻĄDAM!!!
Tylko wtedy staniesz się magnesem przyciągającym.
TO NIE JEST PIĘTRZENIE POTENCJAŁÓW (co Cię Zeland przestrzega), to jest dotarcie do Twojej istoty.
Jeśli 10 lat marzysz, myślisz, kochasz, pragniesz TEGO JANUSZA dajmy na to, swojego byłego, którego nazwiemy SP (specyficzna persona) to znaczy, że to jest magnetyczne pożądanie.
Kolejny element Twojej wielkiej manify, to DYSCYPLINA.
PRZYWRÓĆ SWOJE FABRYCZNE USTAWIENIA Bridget ….
„10 dniowy SUROWY DETOKS hormonalny” 🥗 to kompendium wiedzy o diecie i stylu życia,
Co wspomoże równowagę hormonalną Twojego ciała!
Ten e-book ponad 130 stron narzędzi, które pomogą Ci zmienić Twoje życie na co dzień.
Tekst ów jest gęsty w wiedzę: znajdują się w nim dodatkowe informacje, takie jak zdrowe zamienniki najpopularniejszych produktów, zdrowotne ciekawostki.
Oraz kompleksowy planer diety oraz gotowe tygodniowe jadłospisy na wszystkie 4 pory roku wraz ze szczegółową listą zakupów.
Nie brakuje w nim także wskazówek jak radzić sobie z objawami oczyszczania ciała i przejść detoks możliwie najskuteczniej 🥗💚🍋🍌🥬🫐🥕
Dyscyplina, żebyś mogła utrzymywać ten stan w czasie.
Cierpliwość, czyli zaniechanie popędzania.
W sytuacji, gdy wiesz, że już to masz, wchodzisz w energię żeńską.
Oczywiście, że masz, więc nie naciskasz, nie rozczarujesz się.
Na tym polega zasada puszczenia efektu, detachment.
A teraz spoiwo tego wszystkiego.
Czyli HARMONIA i POŁĄCZENIE UNIWERSALNE.
Gdy Twoje nazwijmy je: „założenie manifestacyjne” koncentruje się na wiedzy o tym, czego naprawdę magnetycznie pragniesz, harmonijnie łączy się uniwersalnie z wejściem we własną orkę w ciszy.
W swoją akcję w ciszy.
I teraz nie ma penisa na Mariolę, żeby to działanie nie zaczęło krystalizować się w Twoim lustrze rzeczywistości.
Im Twój cel jest bardziej ZŁOŻONY tym materializacja może być odroczona w czasie.
Jednak jest nieodwołalna.
Może też przydarzyć się skok kwantowy, czyli że wszystko nabierze cudownego tempa.
Ale tak się nie stanie nigdy, gdy zaczniesz naciskać i oczekiwać cudu.
To tak nie działa.
Jeśli jesteś zdyscyplinowana, wspierasz się konsekwentnie codziennymi rytuałami, Twój mózg, a co za tym idzie podświadomość (to ona wyświetla Twoją rzeczywistość) zacznie się PRZEPROGRAMOWYWAĆ.
Ale tak jak nawinęłam przed chwilą, zmiana sposobu myślenia polega na budowaniu nowych szlaków neuronalnych, co wymaga czasu i dlatego wymaga cierpliwości.
W przeciwieństwie do idei, że cele po prostu wpadną w Twoje łapki Bridget, gdy tylko położysz się na tapczanie i zaczniesz marzyć, bo przecież drabina Goddarda w try migi Ci się zmaterializowała.
To jest tylko Twój lęk i lenistwo.
Ty musisz wejść w codzienne wykonywanie czynności w ramach swojej orki w ciszy.
Te działania przybliżają Cię do celu również z tego powodu, że dają poczucie wzmocnienia (empowerment).
Konieczne jest, abyś NAPRAWDĘ TEGO CELU CHCIAŁA.
Nie tylko dlatego, że inni to robią, dla szpanu, dla zrobienia wrażenia, lecz z powodu autentycznej, głębokiej chęci.

Biegam bo muszę Pepsi Eliot, to nie tylko poradnik początkującej biegaczki i biegacza,
czyli jak wyleczyłam się z nerwicy lękowej 🙂
Jest to kluczowy krok, ponieważ domyślny stan mózgu często jest negatywny.
Wiąże się to z wirusowym oprogramowaniem nałożonym na Twój mózg, zwanym Twoim ego.
Dlatego Twój mózg dąży do ochrony, do zatrzymania Cię na skrzyżowaniu, zniechęcając do podejmowania ryzyka.
Aby świadomie manifestować to co chcesz zobaczyć w swojej rzeczywistości, trzeba uświadomić sobie i uwierzyć, że podjęcie ryzyka jest bezpieczne.
TRZEBA UWIERZYĆ, że zrobienie kroku ze skrzyżowania JEST BEZPIECZNE i jedynie słuszne, jeśli chcesz krystalizować własne cele.
Ten etap nadchodzi po pewnym czasie trwania Twojej orki w ciszy.
Twoja częstotliwość wibracyjna zaczyna przyciągać ludzi i okazje z innej półki.
To może być już półka wibracji Twoich marzeń.
PROCES ZACZYNA SIĘ OD ZAUWAŻANIA.
Bridget powinnaś być bardziej otwartą na sytuacje i okazje (np. ktoś próbuje nawiązać rozmowę), zamiast je z miejsca odrzucać.
Tylko, żebyś mi się nie wplątała w jakieś naiwne gierki.
Możesz chcieć sama (jako graczka absolutna Kate Walker) wystawiać się na próby.
No i bez tego się nie obejdzie.
JEST TO BARDZO WAŻNY ELEMENT, który ma bezpośrednie przełożenie na chemię Twojego mózgu.
Praktykowanie wdzięczności (najlepiej od razu po przebudzeniu, zanim mózg zacznie rozważać, co może pójść źle) przenosi mózg ze stanu lęku (który blokuje możliwości) w stan miłości i zaufania.
Jest to możliwe dzięki wydzielaniu hormonu więzi, tak zwanej OKSYTOCYNY.
Ponieważ mózg domyślnie jest negatywny, należy otaczać się pozytywnymi ciasteczkami, które siedzą w Twoim żurnaliczku dzienniczku, czy spisane na karteczkach wrzucasz je do ładnej puszki, czy słoika.
W chwilach spadku wiary w siebie, wątpliwości wyciągasz ciasteczko, gdzie zapisane są Twoje sukcesy.
Każda zauważona zmiana w sobie na lepsze zamienia się w ciasteczko i ląduje w słoiku na gorsze czasy zwątpienia.
Właściwie ile razy rzucisz gałką na ten słój (umieszczony w widocznym miejscu) nieświadomie skłoni Cię ku pozytywnemu myśleniu.
I o to chodzi.
Jeśli jesteś zdyscyplinowana, masz rytuały,
Twój mózg przeprogramowuje się.
Powoli. Konsekwentnie. Bez dram.
I teraz finał.
Jeśli po przeczytaniu tego tekstu dalej siedzisz i mówisz:
„Fajnie, mądre, zapiszę”, to znaczy, że mało, no dobra grubsza rurka, NIC z tego nie zrozumiałaś.
Bo skoro i tak cały czas manifestujesz, to dlaczego nie zrobisz tego na przytomniaka? Teraz!
I teraz najważniejsze zdanie, które prawdopodobnie Cię rozdrażni, jak czarny podkoszulek osę:
Taka jest Twoja ORKA W CISZY. Malutka? Zerowa?
Czy zajebiście konsekwentna, zdyscyplinowana, wycelowana i cel zdetaczmentowana?
Wszechświat nie jest Twoim wrogiem, jest tylko BEZLITOSNYM LUSTREM.
Zrób więc co trzeba.
Ty tu rządzisz.
Tyle.

Odmaszerować!
Na zawsze Twój

Powiązane artykuły
Komentarze
Dodaj łyżeczkę doskonałego Kolagenu TiB do 4 szklanki!
Ta piękna blond sierść od czego proszę Pani?
A jelita?
A pozostała tkanka łączna?:)

Sierżant Eliot Sierżant Eliot jest dowódcą Elitarnego Oddziału Nieprzeciętnych Dziewczyn, które każdego dnia w ciszy alchemizują, świadomie krystalizują swoje życie spełniając marzenia.
Odważnie, w ciszy, w orce, w największym dobrostanie jaki daje wejście we własną MOC!
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Pepsi – dziecko 15 lat – toksokaroza rozpoznana w wieku 6 lat. mieliśmy już kończyć kontrolę 10 letnią. IGG na poziomie 13 – norma do 11. Lekarz każe obserwować, powtórzyć badania po roku. Dodatkowo ma podwyższoną bilirubinę, kamienie żołciowe – Zespół Gilberta nie wyszedł w badaniach. Czy jest jakiś sposób na toksokarozę i kamienie żółciowe? W badaniach krwi podwyższone eozynfoile, monocyty, obniżony hematokryt, mcv, i mch. Podyższoe też ma RDW-CV i PDW. Czy masz jakiś pomysł jak wspomóc jego leczenie? Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.
Toksokaroza – co oznacza IgG 13 przy normie do 11?
Najważniejsze na początku: Podwyższone IgG NIE OZNACZA aktywnej choroby.
W toksokarozie:
IgG może utrzymywać się podwyższone przez wiele lat, nawet całe życie, nie jest markerem skuteczności leczenia, nie spada do zera po terapii
Lekarz, który zaleca obserwację i kontrolę za rok, postępuje zgodnie z aktualną wiedzą – o ile:
nie ma objawów narządowych (oczy, OUN, płuca, wątroba)
nie ma gwałtownego wzrostu eozynofilii
nie ma nowych dolegliwości
EOZYNOFILE I MONOCYTY
Lekko podwyższone eozynofile mogą:
utrzymywać się po przebytych infestacjach
być związane z alergią, jelitami, mikrobiotą
Monocyty często rosną przy przewlekłym „sprzątaniu” stanu zapalnego
To NIE wygląda jak aktywna, nieleczona toksokaroza, tylko raczej: ślad immunologiczny + przewlekłe obciążenie zapalne organizmu
Kolejna sprawa: Kamienie żółciowe + podwyższona bilirubina (bez Gilberta)
To jest drugi, bardzo istotny wątek, który moim zdaniem MA WIĘKSZE ZNACZENIE KLINICZNE niż toksokaroza.
U 15-latka kamienie żółciowe NIE SĄ NORMĄ
NAJCZĘSTSZE PRZYCZYNY W TYM WIEKU:
zagęszczona żółć (cholestaza czynnościowa)
zaburzenia motoryki pęcherzyka
przewlekłe stany zapalne jelit
niedobory (żelazo, B12)
hemoliza lub zaburzenia krwi (co pasuje do morfologii)
PODWYŻSZONA BILIRUBINA
Skoro: Gilbert wykluczony, są kamienie, są zmiany w morfologii, to bilirubina najprawdopodobniej jest wtórna do problemów żółciowych / krwi, a nie genetyczna.
NASTĘPNIE MORFOLOGIA i tu jest ważny sygnał!
Obniżony:hematokryt, MCV, MCH
Podwyższone: RDW-CV, PDW
To klasyczny jest obraz niedokrwistości mikrocytarnej z anizocytozą
Najczęściej: niedobór żelaza
Rzadziej: zaburzenia wchłaniania, przewlekły stan zapalny
Niedobór żelaza:
sprzyja tworzeniu kamieni żółciowych
obciąża wątrobę
pogarsza regenerację
może podtrzymywać nieprawidłową odpowiedź immunologiczną
To jest element, którym naprawdę trzeba się zająć.
Co bym sprawdziła / omówiła z lekarzem (konkrety)
Diagnostyka (jeśli jeszcze nie było):
Ferrytyna
Żelazo + TIBC / transferryna
CRP (niskie, przewlekłe?)
ALT, AST, ALP, GGTP
USG z oceną pęcherzyka:
wielkość
kurczliwość po posiłku
Kał – pasożyty x3 (nie tylko Toxocara)
Kalprotektyna z kału (jelita!)
Wspomaganie realne, czyli bez „cudów”
WĄTROBA I ŻÓŁĆ (bardzo ważne), to jest kluczowe pole działania.
Regularne posiłki (bez głodówek!), umiarkowany tłuszcz – żółć MUSI pracować, dobre nawodnienie (rozważyłabym 4 szklanki), też do omówienia z lekarzem ostropest (łagodnie, nie wysokie dawki), fosfolipidy (EPL)
NIE:
agresywne „oczyszczania”
głodówki
silne zioła żółciopędne
Jelita i odporność
probiotyk celowany, nie losowy
dieta przeciwzapalna
eliminacja produktów nasilających eozynofilię (często mleko, ultra-przetworzone)
Niedobory
Jeśli potwierdzi się żelazo:
delikatna suplementacja razem z wit. C
NIE na pusty żołądek przy problemach żółciowych
Czy „leczyć” toksokarozę ponownie?
NIE jeśli: brak objawów, IgG tylko lekko podwyższone, brak progresji
Ponowne leczenie nie obniży IgG, może obciążyć wątrobę, nie rozwiąże realnego problemu (żółć, krew, jelita)
Na koniec
To nie wygląda jak aktywna toksokaroza.
To wygląda jak organizm nastolatka, który od lat dźwiga przewlekłe obciążenie: żółć + niedobory + immunologia.
Pozdrawiam Ciebie i dziecko
Nie jestem lekarzem
Pepsi jestem Ci wdzięczna za tak obszerna wypowiedź. Twoja wiedza jest niesamowita. Dziękuję. USG było, kamienie są dwa około 8 mam i uwapnione, glista wykluczona, próby wątrobowe w normie. A co oznacza probiotyk celowany?
To dobór szczepów pod KONKRETNY problem, a nie „multi-mieszanka na wszystko”.
W przypadku Twojego dziecka mamy:
eozynofilię
historię toksokarozy
zaburzenia żółciowe
możliwe niedobory
przewlekłe, niskiego stopnia zapalenie
Czyli celem probiotyku NIE jest:
„odporność ogólna”
„detoks”
„po pasożytach”
Tylko:
regulacja odpowiedzi immunologicznej (Th2 / eozynofile)
wsparcie jelit–wątroba–żółć
zmniejszenie przewlekłego stanu zapalnego
Lactobacillus rhamnosus GG (LGG), bo jest:
najlepiej przebadany szczep u dzieci
obniża nadreaktywność immunologiczną
wspiera barierę jelitową
zmniejsza eozynofilię w wielu badaniach
To jest pierwszy wybór w tej sytuacji.
Potem Bifidobacterium lactis / longum, bo
wspiera dojrzewanie odporności jelitowej
działa przeciwzapalnie
korzystnie wpływa na metabolizm żółci
pomaga przy niedoborach żelaza (lepsze wchłanianie)
Czyli nie że probiotyk 20 szczepów w jednym.
Potem ocena:
samopoczucie
brzuch
skóra
eozynofile przy kolejnych badaniach
Dziękuję.