logo2
Możesz się śmiać, ale i tak za kilka godzin
zmienisz swoje życie...
91 718 850
270 online
32 028 VIPy
Reklama

obsesja/ pepsieliot.com

MACA This is BIO
NATURALNIE REGULUJE HORMONY

TOP

Dzień | Tydzien | Miesiąc | Ever
Kategorie

Archiwum

Matka hejterka, czyli toksyczni rodzice, jak się z tego wyzwolić?

mother/pepsieliot.com

I taki komć:

Pepsi, proszę rozwiń kiedyś temat toksycznych rodziców. Ja nie potrafię uwolnić się od tej toksycznej matrixowej więzi. Co zrobić gdy matka, która Cię wydała na świat i była w moich oczach ideałem, teraz mnie niszczy? Jak żyć, jak zacząć kochać siebie i przestać zadowalać toksycznego destrukcyjnego rodzica?

Nikt nie uwolni się bez zrozumienia, z więzi, nikt nie wygra walki, nikt nie ucieknie od siebie, gdyż pęta, nałogi, lęki, smutki, uzależnienia muszą same się rozsupłać, muszą odpaść same. A odpadną tylko wtedy, gdy zostaną świadomie puszczone.

Traktujemy rodziców szczególnie (rodzice też szczególnie traktują swoje dzieci, ale trochę z innych powodów), gdyż związani jesteśmy z nimi od dziecka emocjonalnie, ale tak naprawdę są to samodzielne awatary, które grają w tę grę we własnej sprawie.

Jeśli rodzic jest człowiekiem głęboko uśpionym jest w stanie z miłości do małego dziecka wykrzesać z siebie obiektywne dobro i sporo czystej miłości, ale gdy tylko dziecko dorasta.

Reklama

Tu znajdziesz 100% organiczny 4 GREENS This is BIO idealny do codziennej, zakwaszającej żołądek, alkalizującej limfę, oczyszczającej wątrobę, filtrującej nerki, dotleniającej komórki, nawadniającej i odżywiającej ciało kuracji 4 szklanek


Oto zelandowskie/wereszczakowskie ćwiczenie, które pozwoli Ci przepuścić przez siebie strumienie energii Kosmosu i Ziemi, oraz naładować baterie indywidualności, wzmacniając energię Twojego biopola.

Wykonuj go, gdy stoisz, lub spacerujesz.

Wyobraź sobie strzałkę w głowie i skieruj ją kliknięciem do góry, ku Kosmosowi, a drugą strzałkę w dolnej czakrze, czyli w okolicach tyłka i skieruj ją grotem ku Ziemi.

A następnie pozwól strumieniom energii Kosmosu i Ziemi przepływać przez Ciebie do góry i na dół wzdłuż Twojego kręgosłupa. To Cię natchnie dobrą energią, a jednocześnie nie skumulujesz potencjałów, będziesz tylko przepływem.

Postaw na własną indywidualność, na własny rozwój, to pozwoli Ci kochać i wibrować na tyle wysoko, że zła wola cudza, w tym własnej matki nie będzie Cię dotykać. Obraz w zwierciadle Twojej rzeczywistości zmieni się.

Ta gra ma taki sens, żeby być coraz lepszym graczem, nauczyć się coraz bardziej obniżać swoją entropię, czyli zmniejszać chaos, porządkując otrzymujesz coraz więcej informacji. Bycie w nieskończonym procesie doskonalenia się jest ekscytujące. Ta gra naprawdę wciąga, tyle, że trzeba poznać jej zasady, a potem już tylko bawić się i grać. Możesz mieć dosłownie wszystko co jest Ci potrzebne do szczęścia. Będziesz się po prostu dzieliła, w tym z własną matką.

Będziesz na swojej drodze.

z miłością

(Visited 3 966 times, 4 visits today)
44- 44 - kim jest? Trudniej jest ocenić, niż to kim ona nie jest. Z pewnością nie jest już PepsOsho, ani też żadną inną koniunkcją. Po prostu, jakbyś chciała, jest sobie nawadnianiem Twojego późnowiosennego ogrodu.
Blog pepsieliot.com nie jest jedną z tysięcy stron zawierających tylko wygodne dla siebie informacje. Przeciwnie, jest to miejsce, gdzie w oparciu o współczesną wiedzę i badania, oraz przemyślenia autorki rodzą się treści kontrowersyjne. Wręcz niekomfortowe dla tematu przewodniego witryny. Jednak, to nie hype strategia, to potrzeba.
Może rzuć też gałką na to:

Dobre suplementy znajdziesz w Wellness Sklep
Disclaimer:
Info tu wrzucane służy wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, czasami tylko poglądowych, dlatego nigdy nie może zastąpić opinii pracownika służby zdrowia. Takie jest prawo i sie tego trzymajmy.

Powiązane artykuły

Komentarze

  1. Cassata 12 sierpnia 2019 o 15:27

    No wlasnie, ja po matce nosze ogromny dlug karmiczny, zreszta siostra rowniez. Nigdy nie bedziemy mialy dzieci i dla mnie jest to okropna rozpacz. Chcialaby moc innacze to zalatwic, ale nie wiem jak.

    1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2019 o 18:21

      nie ma czegoś takiego, jak dług karmiczny po matce <3 w ogóle nie jesteś dłużna,. ewoluuj, dzieci ograniczają ewolucje, wykorzystaj to, albo adoptuj jak bardzo chcesz.

      1. Kózka 13 sierpnia 2019 o 11:33

        Z perspektywy tej książki o planowaniu przedurodzeniowym nie można powiedzieć, że dzieci, czy ktokolwiek z otoczenia, a już na bank ludzie toksyczni, ogranicza ewolucję. Owy motyw mówi, że naszą pierwotną naturą jest miłość. Jesteśmy w grupach dusz, gdzie możemy wymieniać się rolami. Rzeczy niedomknięte, nieprzepracowane z poprzednich wcieleń, uwidaczniają się w tym, np. jeśli ktoś umierał w strachu to będzie tutaj miał ciągle z nim styczność, żeby to przerobić.
        Jest sobie dusza, która ma jakiś motyw do przerobienia i często jest tak (cały czas powołuje się na „Odważne dusze”), że nasza rodzina ziemska, w czasie tych planów przed urodzeniem, z miłości, godzi się traktować nas tak a tak, ponieważ bardzo często dusze wybierają sobie naukę przez przeciwieństwa, np. ojciec alkoholik, którego syn ma uczyć się, stykając się z jego życiem, stabilnego stąpania w swoim życiu. Albo dusza wybiera sobie życie z jakąś niepełnosprawnością po to, by móc głębiej wejrzeć w siebie, stać się obserwatorem. I te dusze godzą się być taką a taką matką, z miłości dla tej duszy, która potrzebuje tego doświadczenia, czaicie to? Związki karmiczne są tam tłumaczone jako taki układ, gdzie ktoś nie zaplanował np. czyjegoś zabójstwa wcześniej, tylko, jak oni tam to nazywają – osobowość człowieka, która ma wolną wolę tu na ziemi i co więcej, nie pamięta tego planowania i tego jaką ma tutaj misję, bo w toku życia to ma wyjść, i ta osobowość zboczy ze swojej ścieżki i zabije kogoś, to wtedy ma dług karmiczny wobec tej osoby i po swojej śmieci, ponownie się zaloguje i będzie „działać” na rzecz niej, jej rozwoju, będzie dla niej tymi lekcjami, których potrzebuje do własnego, osobistego wzrostu. Karma jest tam przedstawiana nie jako kara, lecz naturalne prawo, coś jak grawitacja – nie wściekasz się na nią za to, że się potknęłaś, nie obwiniasz jej. A te wszystkie, wydawałoby się, że chore i odkrzywione relacje z innymi, według tamtej perspektywy są z … Miłości właśnie. Czyż patrząc pod tym względem, nie jest o wiele, wiele łatwiej ludziom wybaczyć? Puścić to wszystko im i sobie? Wyluzować? Oczywiście, że jest! 😀 Ta informacja, że jesteśmy miłością, delikatnością, współczuciem, ogromną empatią, ale również pomocą dla innych. Jak z miłości potrafimy odłożyć swoją ewolucję, albo przy okazji swojej, pomagać innym. To są cudownie pozytywne perspektywy, warte poznania.
        Aaa i jeszcze to Wam napiszę – wiedząc przed wcieleniem o tym wszystkim, że jesteśmy miłością, ale tak bardzo chcąc ewoluować, uczyć się siebie, wskakiwać na wyższe poziomy, chcemy tu schodzić, w materialne Ciała, w sferę zapomnienia i doświadczać tych różnorakich życiowych sytuacji, nierzadko ciężkich, traumatycznych, żyć w strachu, lęku, poczuciu niedoborowości, smutku, itd., to czyż przeżywanie tego wszystkiego, nie jest kwestią naszej ODWAGI? Żeby żyć w strachu, w tych wszystkich traumach, smuteczkach, złościach, w tych swoich głowach, z tymi swoimi egami, to sprawa ogromnej odwagi i chęci ewolucji – pójść w zapomnienie o swej prawdziwej naturze, odwalać manianę na Ziemi po to, by wzrastać, by stawać się tą miłością, nie tylko w znaczeniu – ja wiem, ale też – ja działam, jestem nią, tą miłością, bo zeszłam do materii by poprzez działania, przeżycia emocje, przeciwieństwa tego, czym jestem, w pełni zrozumieć swoją prawdziwą naturę. Moje działania motywuje nią. Zatem okazuje się, że strach, choroba, opieka nad upośledzonym dzieckiem, czy bycie nim i cała, cała reszta, to kwestia ogromnej odwagi. Więc, może wcale te osoby z nerwicą lękowa i innymi tego typu schorzeniami, nie są wcale młodymi duszami? Może akurat teraz, akurat w tym wcieleniu będącym kontynuacją poprzedniego, to właśnie należy wziąć na klatę, po masie doświadczeń wcześniejszych?
        Może to, stanie się czyjąś prawdą, która będzie mu służyć, aby stawał się lepszy przede wszystkim dla siebie, co z automatu przełoży się na innych. Ponieważ każda Twoja osobista iskra zrozumienia, każda ciepła myśl, każdy wzniosły czyn, albo już sama jego intencja, myśl, no to coś, co jest skutkiem Twojego ocknięcia się, choćby na moment, i składanie tych momentów, że jest ich coraz więcej. Przecież to wszystko oddziałuje na Wszechświat, na całość, na Wszystko Co Jest. I jak możesz, w takim kontekście myśleć o sobie, żeś Ty jesteś jakiś marny pył? Nic nie znaczący i nic nie wnoszący? Przecież wnosisz tutaj ciągle i cały czas, każdym swym działaniem, czynem, myślą, mową to wszystko, co tam w sobie generujesz. Jesteś potęgą, ciągniesz innych w górę, pamiętaj o tej ogromnej odpowiedzialności. Ale przede wszystkim, jesteś miłością ♥️
        Miłość prosto z mojej Duszy dla Was ❤️

  2. Gosiaq 12 sierpnia 2019 o 15:36

    Pepsi, ja trochę w innym temacie. Mój 5latek zaczął zadawac pytania o śmierć, boi się, że kiedys ‚umarnę’, czasami płacze z tego powodu (o śmierci dowiedział sie jak jego kolezanka z przedszkola straciła tatę) Jak byś tłumaczyła dzieciom takie sprawy?

    1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2019 o 18:15

      że śmierci nie ma, zgodnie z prawdą, że nasze ciało jest śmiertelne i kiedyś jak będziemy starzy to sobie odpoczniemy w ten sposób, ale że to tylko ciało odpocznie, a my jesteśmy nieśmiertelni, więc niech się nie martwi, bo jesteście oboje niesmiertelni, tatuś koleżanki też nie umarł

  3. Alkamera 12 sierpnia 2019 o 19:37

    Pepsi, a ja tak trochę z innej beczki. Jak być idealną pracownicą dla swojego szefa, tak by mnie szanował i doceniał? Tak, żeby łatwiej było mi z nim negocjować np. podwyżkę lub przekonywać do swoich racji.
    W grudniu poprosiłam Cię o radę jak przygotować się do rozmowy o pracę, tak żeby ją dostać. Zastosowałam się do Twoich porad i … pracę dostałam 🙂 Pracuję w korporacji i czuję, że ta praca to nie tylko odrabianie pańszczyzny, ale również moja pasja, ponieważ pokrywa się z moimi zainteresowaniami i robię to co lubię. Zajmuję się markami własnymi, są to produkty spożywcze jednej z sieci handlowych. Opracowuję zasady, dzięki którym zmniejszamy w naszych produktach zawartość soli, cukru, różnych „E” oraz substancji szkodliwych typu syrop glukozowo-fruktozowy. Praca jest super i chcę, żeby było jeszcze lepiej, żeby mój szef był ze mnie zadowolony (po Jego zachowaniu i słowach wynika, ze jest zadowolony), ale też dawał coś od siebie. Jak to zrobić?

  4. Lejdi Di 12 sierpnia 2019 o 19:51

    Pepsi dziękuję z całego serca za ten pościk i film

    1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2019 o 20:37

      <3

  5. OlaS 12 sierpnia 2019 o 20:56

    to jest film na ktory czekalam odkad czytam Twojego bloga. mimoze nie jestem autorka komentarza to ten film jest o mnie i o mojej matce. wybralam chyba najgorsza opcje bo jak zwierze ucieklam nie mogac juz dluzej sluchac typego wszystkiego, matka wpedzila mnie w kompleksu jak bylam nastolatka, nieswiadomoa niczego, nienawidzilam siebie i rozpaczliwie szukalam milosci u biewlasciwych ludzi. teraz mam ponad 30 lat i ndal nic nie rozumie ale nie mam juz sily, odcielam sie i zerwalam kontakt. ciezko jest mi uwierzyc ze ta sama osoba ktora o mnie dbala, nosila mnie na rekach i pielegnowala tak mnie zniszczyla. nigdy nie bede miec dzieci bo widze w sobie ją

    1. Pepsi Eliot 12 sierpnia 2019 o 21:05

      wybacz, bo jesteśmy jedną jaźnią, jednością, wyybaczysz matce, wybaczysz też wszystko sobie, kolejność dowolna <3

      1. OlaS 12 sierpnia 2019 o 21:08

        zaakceptowalam swoje niewybaczanie, zreszta wybaczanie to nic innego jak tragedia energetyczna, sama pisalas.

        1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2019 o 07:41

          to dobrze <3

  6. Chao 12 sierpnia 2019 o 21:30

    Pepsi, a ja Cię uwielbiam, lubię Cię oglądać i słuchać ate wszystkie hejty to chyba z zadrości.

    1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2019 o 07:34

      z miłością <3

  7. Daga 12 sierpnia 2019 o 23:25

    Pepsi, a ja mam aż kipiący moim ego „problem”, z którym się strasznie męczę. A wiec – czuje ta niedoborowosci, brak mi bliskości, cholernie pragnę kogoś. Zaczynam się z kims spotykac i ziup muszę jego całego fejsbunia przejrzeć, każde info o nim zgarnąć, wiedzieć z kim się spotykał (normalnie mogliby mnie zatrudnić do FBI, jestem niesamowita w znajdywaniu informacji…). Spotykałam się kiedyś z „wrażliwym naukowcem”, się okazało po dłuższym czasie, ze żonaty… W ŻYCIU BYM NIE PRZYPUSZCZAŁA, po prostu zablokował wszystko dla mojego konta na FB, a jak patrzyłam z konta siostry to się nagle w profilu wyswietlilo tryliard zdjęć z małżonka… no i w sumie od tamtej pory jak zaczynam się z kims spotykac to poświęcam w cholerę czasu na przeszukanie wszelkich info, zdjęć o nim. Nie muszę mówić ze w sumie zaczynam się mocno wtedy nakręcać, ideał bla bla i zaczyna się sypać? Scenariusz zawsze jest ten sam. Mecze się sama ze sobą, liczę, ZD kolejne wcielenie będzie łatwiejsze. Nie będę w nim tak bardzo pragnąc kogoś jak jest teraz, dla mnie to jest udręka, ze nie mogę się zajac sobą, zajac się czy znaleźć jakas pasje, tylko ciagle latanie za kims… w ogóle co musiałam w poprzednim wcieleniu odwalić by teraz się tak męczyć sama ze sobą? Chciałabym wkoncu żeby odpadły ode mnie te wieczne ekscytacje i pragnienia drugiej osoby, to jest straszne i niszczące mnie pod każdym względem 🙁

    1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2019 o 07:31

      to ciekawe, nałóg jak każdy inny, z pewnością będzie vlogasek w temacie <3

      1. Daga 13 sierpnia 2019 o 11:15

        Dziękuje <3 z miłością!

  8. G 13 sierpnia 2019 o 00:53

    Droga Pepsi,
    Na samym poczatku chcialam Ci napisac ze Cie kocham (ale to juz wiesz) i czuje niesamowita wdziecznosc za to co dla Nas robisz. Wysylam Tobie i wszystkim czytajacym mnostwo pozytywnej energii 🙂
    Rok temu poznalam mezczyzne, ktory od razu mnie oczarowal swoja osobowoscia i sposobem bycia. Fajerwerki, rumience i omdlenia 🙂 Mialam szanse porozmawiac z nim kilka razy w przeciagu 10 miesiecy (oboje bylismy w zwiazkach) i niedawno podczas przypadkowego spotkania zaprosil mnie na randke (oboje single) (prawo przyciagania?).
    Minelo dopiero kilka tygodni, ale moge smialo stwierdzic ze spedzilismy wspolnie stosunkowo duzo czasu (nadal nie moge w to uwierzyc). Uwielbiam mnostwo cech tego faceta – czuje ze wiele od niego czerpie i ucze (tak jak mowilas o sobie i Grzesiowej jezdzie na motorze :)). Jedynym problemem (nie jego, ale moim) jest sposob w jaki on zyje oraz pewne nawyki – czeste imprezy, regularnie pity alkohol (niewielkie ilosci, ale codziennie dobre wino – przynajmniej lampka). Prowadze stosunkowo zdrowy tryb zycia (vegan, mostly raw, zero faj, 4 szklanki, bieganie, itp) ale bedac z nim duzo czesciej lamie swoje przyzwyczajenia (% – wino do obiadu, rozszerzanie okna postu przerywanego – wciaz mniej niz 8h, mniej cwiczen). Wiem, ze nie powinnam nikogo zmieniac tylko zaakceptowac lub odejsc. Napisalam cala rozprawke i nie do konca jestem pewna czy wyrazilam to co chcialam przekazac. Jak to rozegrac zeby go kochac, (lecz nie na odleglosc :)), byc razem ale przy tym samym nie naginac wlasnych zasad i przyzwyczajen? Zbij mnie jesli glupio gadam.

    1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2019 o 07:25

      Droga G, kilka spraw, ortodoksja i rewizja:

      1. nie demonizowałabym codziennej lampki, czy dwóch wina szczególnie dla mężczyzn (kobiety znacznie gorzej reagują nawet na małe ilości alkoholu, kieliszek czerwonego wina dziennie to max), to rozpręża, poprawia trawienie, i daje poczucie takiego zachodniego spełnienia. Tak postępują wszyscy Francuzi, Włosi. Piwo byłoby znacznie mniej zdrowe i nie ma w piwie finezji wina.

      2. Czas początkowy randkowania jest czasem wyjątkowym, możesz świadomie, z pełną odpowiedzialnością chcieć odstąpić od swoich twardych zasad, jednak pojawiające się wyrzuty sumienia świadczą, że nie robisz tego świadomie, że tak naprawdę się na to nie zgodziłaś. Pogadaj ze sobą jak to jest. Jednak gdy nagle zaczniesz się zmieniać i chcieć wrócić do swojej ascezy licz się z tym, że facet zwykle jest rozczarowany. Kobiety z motylami w brzuchu zmieniają się, nagle mogą spać w namiocie, godzinami łazić po górach, jeździć na rowerze, a po okresie motyli, nagle muszą spać w hotelach 5 gwiazdkowych, tak jak lubiły wcześniej, oraz nie przepadają za dłuższą jazdą niż dokładnie wyznaczony czas na spalanie kalorii. Zobacz, że to kobiety zmieniają się, przypodobują, nie mężczyźni. W przyrodzie jest odwrotnie to samce przybierają kolorowe piórka.

      3. Kontynuacja 2., no widzisz, to nie on się zmienia tylko Ty dopasowujesz do niego. Zobacz czy robisz to w pełni świadomie, dlaczego to robisz, i powiedz mu,że robisz to teraz, bo oszalałaś widocznie, i to Cię jara, ale niekoniecznie nie będziesz chciała wrócić do swojej ascezy. Albo nic mu nie mów, ale nie usiłuj jego zmieniać.

      <3

      1. G 13 sierpnia 2019 o 12:51

        Dziekuje! Masz racje, screenshotuje Twoja odpowiedz i bede zerkac 🙂 Lovciam max

  9. Parsley 13 sierpnia 2019 o 02:48

    Cenne uwagi, Pepsi czy masz dzieci ?

  10. Lavender 13 sierpnia 2019 o 11:10

    Pepsi poradź coś proszę na bezsenność na tle emocjonalny… bywają całe nieprzespane noce… 3 – 4 godziny na dobę to święto (nie ciągiem). Lekarz doradza antydepresanty, leki nasenne… Ziołowe preparaty nie pomagają, medytacje też nie… czuje się wyczerpana i wizja kilku/kilkunastu przespanych nocy na lekach wydaje się taka kusząca… jednocześnie boje się odciąć od źródła, wiem że to krok w tył…. z drugiej strony może warto go zrobić by móc później ruszyć do przodu? Źródło problemu znam i w dzień wszystko wydaje się zaakceptowane, ale nocą lęk i ego dają niezle popalić 🙁 Wprowadziłam suplementacje magnezu… melisa, nalewka kozłkowa, nawadnianie, sport, zero tv, alkoholu, kawy…i nic.

    Na blogu nigdy nie był poruszany temat Twin Flames, fajnie było by coś tu znaleźć 😉
    Pozdrawiam ciepło :*

    1. Pepsi Eliot 13 sierpnia 2019 o 11:47

      był poruszany, gdy akurat jarałam się, teraz myślę trochę inaczej, bratnia dusza, to jesteś Ty sama, i możesz mieć ich dziesiątki, to Twoi przewodnicy, Ty sama i my wszyscy, nie wiem czy wiesz, o czym mówię. Tu akurat nie o płomieniach, ale bratnich duszach https://www.pepsieliot.com/20-znakow-ze-chlopak-maz-czy-zona-to-twoja-bratnia-dusza-w-5d/

      Zalogowałaś się do matrixu, a teraz są tutaj pomocne środki, które można użyć raz na jakiś czas, żeby się po prostu długo wyspać i trochę zregenererować. Gdy to zaakceptujesz, po prostu pozwolisz sobie, zgodzisz się bez strachu. Zresztą jak chce się je brać stale to i tak trzeba by wciąż zwiększać dawkowanie, albo robić przerwy.

  11. edyta 14 sierpnia 2019 o 21:57

    Pepsi Kochana, super filmik, jestes przecudowna i madra. Dziekuje <3

    1. Pepsi Eliot 14 sierpnia 2019 o 22:08

      <3

  12. dżemorek 15 sierpnia 2019 o 18:13

    Filmik ok, a czy napiszesz, jak ktoś ma wyrwać się z rodziny agresorów i patologii? Jakie antidotum po takich wspaniałych jazdach? Mimo wszystko ludzie z wyższym wykształceniem, z zawodem, a toksyczni, znecajacy sie stale. Co z takimi ‚skrzywionymi’ jednostkami? Co z osobami, którym rodzice zniszczyli życie, karierę, przyszłość? Jestem psychicznie skrzywionym dzieckiem 30+…i jestem nikim…bez nikogo, bez miejsca na ziemi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *