Jak wpasować 4 szklanki, dobrą dietę, pasje i życie rodzinne, gdy pracuję od 8 do 16?
  • Pepsi EliotAutor:Pepsi Eliot

Jak wpasować 4 szklanki, dobrą dietę, pasje i życie rodzinne, gdy pracuję od 8 do 16?

Dodano: 23
bizneswomen/pepsieliot.com
bizneswomen/pepsieliot.com
Praca przez 8 godzin dziennie, która polega na oddaniu się w najem u kogoś, zabiera ogromną część życia.

Jasne, że będę Cię zachęcać do maksymalnie twórczego i efektywnego wykorzystania tego czasu, nie można tego odpuścić, byle tylko dostać jakąś garść pieniędzy. To jest Twoje życie, tak samo dobry czas do ekspansji i wzrastania, jak każdy inny. To siedząc u dentysty też mam wzrastać? Oczywiście, przypomnij sobie to szczególnie na fotelu u dentysty. Nie zapominaj o tym, bądź uważna, bądź w ekspansji. Wystarczy, że staniesz się uważna. Ale jak to zrobić, żeby czas w pracy nie był czasem idiotycznie zmarnowanym na przeczekiwanie?  Wszystko czego doświadczasz może zamienić się w złoto, ale wszystko też zależy od Ciebie.

I taki komć

Pepsi chodzi mi po głowie post, w którym przedstawisz jak ogarnąć dietę, 4 szklanki i ogólnie równowagę życiową (duchową, emocjonalną, rodzina, przyjaciele itp) Ale głównie dieta, kiedy większość z nas czytelników pracuje od 8-16. Jak zorganizować 4 szklanki, zdrowe posiłki, mieć czas dla swojego partnera, rodziny, pasje. Jednym słowem, doba krótka, żyć się chce.
Eghart Tolle dał ładny przykład, że odradza czekanie na kogoś, po prostu, gdy tylko nadarza się chwila trzeba ją wykorzystać. 10 minut spędzonych na przystanku autobusowym jest tak samo ważne i ekspansywne jak 10 minut kopulacji, gry w ruletkę, czytania końcowych epizodów logicznego do bólu Poirota u Agaty, czy też jedzenia weselnego tortu, bo za każdym razem masz szansę przebudzić się, zobaczyć swoje ego, i zrozumieć, że te przekonania i lęki Tobą rządzą. Wykorzystaj codzienne 8 godzin w pracy, jako czas do wzrastania, nie działaj jak automat, ucz się dawać ludziom dobry kontakt z Tobą, słuchaj, rozwijaj się, bądź zaangażowana, ale poprzez uważność. Często pracuje się dla jakiegoś wahadła, gangu świadomości,  który oczywiście realizuje tylko własne cele. Te cele nie są Twoje, Ty masz inną drogę do własnego celu, ale ponieważ potrzebujesz doświadczania no i tego wynagrodzenia, Twoja droga przecina drogę wahadła. Bądź tego wszystkiego świadoma. Dla ludzi pracujących w ten sposób, najlepiej sprawdza się prorodzinny system żywienia włoski, czy francuski, tylko kolację proponowałabym w trochę wcześniejszych godzinach. Czyli cały dzień jesteś na herbatkach zielonych, pokrzywie i wodzie, i wiadomo, że zaczynasz dzień 3 pierwszymi szklankami, przy czym do trzeciej szklanki nie dodajesz jeszcze octu jabłkowego. Potem kawa bezkofeinowa bio też może się przydarzyć, lub z  kofeiną, najlepiej jak będzie zielona. Jeśli wybrałaś dietę wysokotłuszczową, to masz jeszcze bonusa, bo rano w pracy możesz wypić kawę z olejem kokosowym, co ułatwia dotrwanie do kolacji. Oczywiści olej kokosowy przerwie autofagię, ale nie przerywa ketozy.

Tutaj dobry wpis o technice zmienności diety 511, w przypadku programu  jem i chudnę z postem przerywanym opartym na diecie ketogenicznej. Co do popijania zielonej herbaty, jest to bardzo wskazana opcja w pracy, gdyż green tea, w tym doskonała Matcha This is BIO zawiera katechiny czyli EGCG galusan epigalokatechiny, bardzo silne antyutleniacze A więc wspólna, dość wczesna, długa kolacja to bardzo szczęśliwa sardyńska godzina. Możesz podać mężusiowi kieliszek czerwonego wina bio, Ty też się napij, ale nie codziennie. A jeśli jesteś na programie jem i chudnę z przerywanym postem, to owszem po pracy, ale na 3 godziny przed kolacją wypijasz porcję Shape Shake TiB, gdyby udało się tuż przed szejkiem skoczyć jeszcze na przebieżkę, czy paczkę byłoby genialnie i zaraz potem szklanka regeneracyjnego szejka z  izolatu serwatki CFM na wodzie. Tuż przed kolacją ocet jabłkowy z wodą i 4 szklanka na całego otwiera Twoje okno żywieniowe. Jesz przede wszystkim pokarm mało przetworzony, mile widziane miksowanie, wyciskanie, blendowanie, na końcu parowanie. Smażenina i rozgotowywanie pokarmów wypada z tej gry na zawsze, chyba, że będziesz to jadła świadomie, czyli świadomie podejmiesz taką decyzję. Jeśli jesz mięso, przerzuć się z ssaków na ryby z połowów dzikich, lub z hodowli ekologicznych. Owoce morza mniej są zatrute rtęcią, bo żyją dość krótko, ale bądź czujna, gdyż są takie odmiany małża co potrafią pamiętać (z autopsji) Williama Shakespeare, gdyż dożywają 400 lat. Nie rezygnuj z  kuracji 4 szklanek, gdyż nie tylko oczyszcza ciało, nawadnia, dotlenia komórki, i alkalizuje go, ale także uwzględnia trawę pszeniczną (4 szklanka 4Greens This is BIO), która między innymi zawiera dysmutazę ponadtlenkową (SOD). Wiadomo, że cynk oraz miedź (selen też się przydaje) są niezbędne do produkcji dwóch najpotężniejszych enzymów antyoksydacyjnych i anti-aging w organizmie, w tym właśnie dysmutazy ponadtlenkowej SOD. Dowody empiryczne i nowoczesne badania wykazały, że natura celowo wyłącza produkcję SOD w organizmie, kiedy czyjeś zdrowie spada do punktu, w którym przestaje być już interesującym kandydatem do reprodukcji.
Wracając do  zielonej herbaty trawy pszenicznej i zawartych w nich silnych przeciwutleniaczach, to okazały się odgrywać kluczową rolę w eliminacji proutleniaczy w stawach. Tymczasem po wykorzenieniu proutleniaczy (czyli wolnych rodników tlenowych), leczenie stawu zaczyna się niemal natychmiast. Następuje szybki efekt zmniejszenia obrzęku i bólu związanego z zapaleniem stawów. Ruchomość stawów również gwałtownie wzrasta. Co po 8 godzinach, bardzo często siedzącej pracy może okazać się kluczowe. W jednym z badań, 253 pacjentom z zapaleniem stawów codziennie podawano uzupełniająco SOD. O dziwo u 228 chorych  odnotowano ogromny spadek bólu i obrzęku stawów, wraz z wielką poprawę elastyczności i mobilności stawów. Dla zapracowanych, i o słabej odporności aż się prosi 3 miesięczna kuracja Greens & Fruits po 1 tabletce do śniadania, a po śniadaniu obok D3 w protokole z K2, również 1 kapsułka antyzapalnej Omega 3. Możesz stosować dietę, która z Tobą najbardziej rezonuje. Do tego okna jedzeniowego wieczorem dobrze pasuje dieta śródziemnomorska, albo wysoko-tłuszczówka. Z kolei witariańska, roślinna, organiczna wysoko-węglowodanówka z zaledwie 10% tłuszczu może okazać się zbyt dużym wyzwaniem, szczególnie w zimie, jednak w co ludzie zakochani w Paleo i ketozie wątpią, ale jest w stanie wyciągnąć z choróbsk takich, jak Hashimoto, czy RZS. O czym napiszę. Moim zdaniem da się wszystko co dla Ciebie najlepsze zespolić z pracą i czasem wolnym, z potrzebami rodziny i radosnym życiem na codzień. Jest jeszcze jeden aspekt 4 szklanek i takiej zmiany diety i generalnie stylu życia, że po pewnym czasie zaczynasz znacznie mniej się bać, poświęcasz się swojej pasji z takim samym zapałem jak pracy zawodowej i nagle niewiadomo kiedy znajdujesz się na własnej linii życia. A to oznacza, że jesteś na drodze i w drodze do własnego celu. Ludzie, którzy oczyścili i regularnie oczyszczają swoje ciała, po pewnym czasie dostrzegają piękne zmiany w kontakcie z sobą, dokopują się do własnej świadomości, budzą się do zrozumienia życia.

https://youtu.be/LwE2kDkJxs8

z miłością & owocek

-
 23

Czytaj także