Co robić, gdy pierwszą myślą po przebudzeniu jest ukłucie szpadą lęku?
  • 44Autor:44

Co robić, gdy pierwszą myślą po przebudzeniu jest ukłucie szpadą lęku?

Dodano: 39
men/pepsieliot.com
men/pepsieliot.com
Czyli w jaki prosty sposób codziennie odbierasz sobie wolność.

Powiedzmy, że jutro sprawię, że zapragną Cię wszyscy mężczyźni, przekonasz się, że nadal nie zaznasz satysfakcji. To nie będzie Cię długo kręcić, albo wcale. Tym bardziej, że to pewnie dla Ciebie żadne tam aj waj, lepiej, żebym sprawiła, że będziesz miała duży luz finansowy. Dobra, niech więc będzie luz finansowy, i tak po pewnym czasie poczujesz się nieusatysfakcjonowana. W tej chwili może myślisz, że idziesz do swojego biura, do domu, czy na mecz siatkówki, ale tak naprawdę Twoje ciało w każdej chwili podąża do śmierci, bo taka jest natura ciała. Wraz z ciałem umrze również ego, i gdzieś tam w podświadomości, z tyłu głowy żyjesz w tym nieustającym strachu, że umrzesz. Właśnie ten lęk, co Cię budzi o świcie, to jest Twój strach, a raczej Twojego ego z powodu nieuchronnego przemijania, boi się śmierci ego.

I taki komć:

Pepsi, jestem na jakimś zakręcie. Czytam bloga, a ten wpis codziennie… Tylko jak pozbyć sie natrętnych myśli kiedy chcesz być tu i teraz? Człowiek stary już i te nawyki sa mocne, pomimo wizualizacji żuka :/ (dzis rano jadąc do pracy udało się być żukiem i zobaczyłam wiewiórkę, jak znak jakis :)) Drugie pytanie to ścisk poranny, lęk, 4 szklanki pomagają się rozluźnić ale atak bywa głównie o świcie, wybudza ze snu, bywa w ciągu dnia. Staram się biegać, nie zawsze jest czas- wtedy jest lepiej. Ale myślałam o tym oddychaniu, może jest jakiś sposób, żeby w parę minut zebrać się na powrót w kupę, rozluźnić mięśnie i umysł? Przestać myśleć o własnym ego i oglądać świat?
Jeśli wszystko co wiesz, co znasz, co myślisz, to jest Twoje ciało i ego, to nic dziwnego, że ten strach dopadnie Cię co jakiś czas i łupnie na przebudzenie. To oczywiste, bo to przeminie, to idzie sobie do grobu, że też użyję tego najbrzydszego ze słów, jest jeszcze grabarz. Ten strach poranny i każdy inny jest objawem tego, że Twoja egzystencja jest niepełna, że tę grę bierzesz na serio, że wypożyczasz sobie śmiertelnego awatara, jesteś sobie w nim zanurzona, ale tak Cię przymuliło, uśpiło, zamroczyło, że myślisz, że jesteś tym awatarem. Dochodzi nawet do takich absurdów, że ludzie sądzą, że strach jest naturalną częścią ich istnienia. Tymczasem ciało, czyli awatar musi odegrać w życiu tylko pewną rolę, ale jeśli starasz się  rozciągnąć tę rolę na całe swoje życie będziesz cierpieć, bo życie znajdzie sposób, żeby Cię zdołować, załamać, zgnieść, zmiażdżyć, jeśli tylko będziesz się z nim identyfikować. Martwisz się, że nie potrafisz być w teraz, tym akurat nie musisz się martwić, bo wszyscy jesteśmy w teraz, a gdzie mielibyśmy być? Chodzi tylko, żebyś to dostrzegła. Gdy tak wciąż się boisz, starasz nie być w przeszłości, ani przyszłości, przyduszasz się na setki sposobów, to zaczynasz zachowywać się coraz bardziej desperacko, znika dziecinna radość życia. Nigdy nie skumasz się z własną duszą.

woman/ pepsieliot.com

Kiedyś zwróciłam uwagę, że ludzie wypaleni w danym momencie mają matowe oczy, nie ma w nich energii. Widziałam te oczy u mojego stryja, też u Lecha Wałęsy, potem widziałam je często, raz nawet u dziecka, tuż przed tym, jak zamierzało powiedzieć coś niemiłego, oczy pięciolatka zmatowiały. Oczy robią się takie, gdy ego kompletnie przesłania duszę, gdy energia duszy zupełnie nie wyziera z człowieka, gdy następuje głębokie uśpienie. Kiedyś na zdjęciu ze studiów, dokładnie z praktyk rysunkowych w Pieskowej Skale, zobaczyłam zmętnione oczy u siebie, moje piękne oczy były matowe, bezduszne. Oczy matowieją, gdy z niewielkiego aspektu życia, jakim jest Twój awatar i ego robisz całość, opuszczając najważniejsze, czyli siebie nieśmiertelną. Ale nie bojkaj się, bo dopiero wtedy, gdy rozpoznajesz swoją śmiertelną naturę, nagle chcesz się dowiedzieć czegoś więcej o życiu. Właśnie wtedy rozpoczyna się zajebisty proces duchowy. Powiedzmy sobie szczerze, co Cię tak powstrzymuje od przyjemnych myśli? Dlaczego pierwsza myśl po przebudzeniu daje Ci na płasko z liścia w pysk? To proste, nie potrafisz zapanować nad ego, gdybyś potrafiła, nie stworzyłabyś sobie przecież takiego cierpienia. Nie rozumiesz, że to, że jesteś wolna, że masz wybór oznacza,  że możesz myśleć co chcesz, to dlaczego myślisz to, co narzuca Ci ego? Dopóki nie umiesz rozróżnić pomiędzy Tobą, a Twoim umysłem no i ciałem, będziesz w niewoli ego. Uświadomienie sobie tej przestrzeni, że to nie Ty dajesz sobie ten czad, zbuka po przebudzeniu, tylko znowu Twoje ego dowodzi, a więc uświadomienie sobie tego, to pierwszy i jedyny krok do wolności. Jak najszybciej zapisz się do jakiegoś mistrza jogi, niech Cię nauczy wolności.

z miłością

-
 39

Czytaj także